Dodaj do ulubionych

Śląski wieczór w stolicy

IP: *.syrion.pl 04.06.11, 10:49
Znamienna uwaga pana Durczoka o wybijanych szybach w aucie. Otóż trafił w sedno - o Śląsku współdecydują Ślązacy w Warszawie oderwani od regionu i większa zwracają uwagę na rysach na swoim aucie niż na sedno problemu, czyli na życie swoich ziomków na Śląsku. Niech sobie ubezpieczy auto od zniszczeń, jeśli takie niskie obawy maja motywować jego poglądy. Żałosne...
Obserwuj wątek
    • Gość: Hanys Śląski wieczór w stolicy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.06.11, 11:09
      P. Durczok p. na pewno w tym wypadku zamelduje się w W-ie i ma pan problem z głowy a żona w Katowicach a w dowodach rejestracyjnych samochodów będziecie wpisani oboje i nie macie problemy .Jeden samochód z rejestr. warszawską a drugi ze Śląską. Ma p. duży wybór.Pozdrawiam
      • Gość: warszawka placi Re: Śląski wieczór w stolicy IP: *.hsi.kabelbw.de 04.06.11, 11:54
        Byli Volksdeutsche, teraz sa Volkspolen.
        Panie Durczok - cala Warszawa dowiedziala sie tyle o Slasku, tyle ze lepiej nic nie zmieniac bo Panu Warszawiacy mogliby troszku uszkodzoc samochod.
        Wychodzi na to, ze duzo na temat Slaska Pan juz nie ma do powiedzenia:
        "Gdzie chleb, tam ojczyzna" - dla Pana, to juz chyba prawie Heimat.
    • Gość: Hanys Śląski wieczór w stolicy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.06.11, 11:16
      A spektakl grać w W-wie do oporu jak tylko jest popyt to jest i kasa .I część zysków przeznaczyć do kasy RAŚ-u i dalej się promować.
    • Gość: kamiljahn Śląski wieczór w stolicy IP: *.static.korbank.pl 04.06.11, 13:19
      tak jest, trzeba promowac wiedza o Śląsku nie tylko w Warszawie, ale i w innych miastach Polski, bo patrząc na wpisy i artykuły w necie, to poziom wiedzy o nim wśród Polaków jest żenująco niski.
      Ale druga sprawa, trzeba też zagrac to w jak największej ilości śląskich miast, bo jeśli nie ma edukacji regionalnej, to przyda się też taka forma popularyzowania naszej kultury!
      • Gość: sw Re: Śląski wieczór w stolicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.11, 13:25
        i w garniturze! (,,anzugu'')
        • Gość: Regional Re: Śląski wieczór w stolicy IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.11, 16:17
          Niy róbcie gańby!, przecież Pan Durczok nie miał na myśli bezpośrednio niszczeń samochodów, tylko ogólne szeroko pojęte akty wandalizmu ze względu na pochodzenie. Zawsze takie "rachunki krzywd" stanowią ryzyko pobudzenia ksenofobii. Ja jednak optuję za "wystawianiem" tych rachunków, bo wiedza na temat krzywd sowieckich po 45 roku na Śląsku jest całkowicie nieznana. Problem pojawia się wtedy, kiedy taki rachunek wystawia organizacja pokroju RAŚ, w której wysokie stanowiska zajmują, i zajmowali separatyści(przykładowo,P.Jerczyński, czy P. Kot).Beztóż jak jus szkryflać cojś chcecie, to podug mie, nojprzód pomyślcie dwa razy, bo ino gańba robicie.
          • politol59 Re: Śląski wieczór w stolicy 04.06.11, 16:43
            I o to idzie a nie o kryske na aucie, teroz w radiju godajom licyncjonowane Ślońzoki z jednym
            gorolem i jyno wanzolom o odlommie polskij godki.
          • Gość: aw Re: Śląski wieczór w stolicy IP: 88.208.105.* 04.06.11, 19:03
            @regional - toś wymyślił. Ani Jerczynski ani Kot nie są nawet członkami RAŚ więc jak mogą "piastować w nim wysokie stanowiska" ?:D
            • Gość: Regional Re: Śląski wieczór w stolicy IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.11, 20:09
              Pan Jerczyński był skarbnikiem RAŚ, a Pan Kot w ostatnich wyborach samorządowych startował z list RAŚ, z drugiego miejsca. Pan Swaczyna(wiceprzewodniczący RAŚ), mówił o tym że naród Śląski nie powinien zapominać o swojej historii. O pojęciu sztucznym i nieprawdziwym jak Ślązak polski, Ślązak niemiecki.” - pisał jeden z liderów RAŚ Zenon Wieczorek na łamach "Jaskółki Śląskiej” . Takich przykładów można mnożyć mnóstwo...
              • Gość: erwin Bo w RAŚ to normalnie każdy jest liderem, nawet Ty IP: *.dynamic.chello.pl 06.06.11, 15:25
                choć nie wiesz o tym i nie należysz jeszcze.
          • Gość: Ślązaczka Re: Śląski wieczór w stolicy IP: *.adsl.inetia.pl 05.06.11, 15:53
            Dzięki stowarzyszeniu RAŚ ,ty masz odwagę poczuć się Sobą ,czyli ŚLĄZAKIM. Proszę o sprawiedliwe spojrzenie na stowarzyszenie ,które robi tak wiele dla Śląska,a dostaje niezasłużone razy .To dzięki Gorzelikowi ,jego samozaparciu,heroicznej pracy,odwadze nadludzkiej, dziś wystawiają teatr,dyskutują o Śląsku, zauważają Ślązkość, wreszcie plują ,obrażają ...itp.Ślązacy na swojej Ziemi "byli,a jakoby ich nie było" .... Bądź więc sprawiedliwy pisząc,czy recenzując pracę stowarzyszenia ...RAŚ !!!! O to proszę ,wręcz rządam......
            • Gość: Ślązaczka Re: Śląski wieczór w stolicy IP: *.adsl.inetia.pl 05.06.11, 16:07
              Co do rys na samochodzie...czy My na Śląsku mamy się rewanżować ??? "kij ma dwa końce"
            • Gość: rozbawiony Re: Śląski wieczór w stolicy IP: *.dip.t-dialin.net 05.06.11, 16:41
              Do Slazaczki.
              A zanim odkryliscie ze jestescie narodem..........nooo wiesz dzieki pracy i determinacji Gorzelika ............jego samozaparciu , heroicznej pracy, odwadze nadludzkiej ...........macie sraczkowate krzeselka na tym narodowym stadionie i latke zakamuflowanych. Mysle ze Slazacy tego wlasnie potrzebowali.....tak wszyscy Wam dziekuja .
              • artjomka Re: do rozbawionego: Śląski wieczór w stolicy 05.06.11, 17:07
                Widza rozbawiony, co cza ci pomoc.
                Jeszcze ejs nie kapnou, jakis je gupi. Myslisz, cojs je cwany jak wszyjstke gorole - ale tak niy ma.
                Bo i na prowokatora cza miec trocha oleju w uebie. A u ciebie ciynko!
                Tosz idz na pustelnia ksyndza jednego, i mu powjyc, coby ci dou inksze zadania. Chocby zamiatac pot dzewami w lesie.
                A potym pojec przet relikwio Jonka i mozno to cie uzdrowi. Gupim zostaniesz - taki jusz twoj - los, ale przinojmni bydziesz silny duchym!
                Pyrsk!
              • Gość: Ślązaczka Re: Śląski wieczór w stolicy IP: *.adsl.inetia.pl 05.06.11, 18:07
                No to baw się ,choć to udawane rozbawienie, Bielszczanie ....Mamy ODWAGĘ, tak ODWAGĘ" stawać z kolan ",a ty zmuszony jesteś udawac rozbawienie !!! ....i to dzięk Gorzelikowi i stowarzyszebiu RAŚ ...ale też dużą zasługę w powyższej sprawie Śląskości ma Kaczyński ! Nie należy Kaczyńskiemu odbierać zasług jemu należnych!!!
                • rico-chorzow Re: Śląski wieczór w stolicy 05.06.11, 18:18
                  Polacy nie są tymi,którzy nasz region nazwali Sląskiem,a nas Slązakami.
                  • artjomka Re: Śląski wieczór w stolicy 05.06.11, 18:48
                    A jeszcze przy okazji:
                    Proponuje, zeby na nastepnej imprezie pokazujacej nas Slazakow w stolicy Polski, dac przedstawienie "Polterabend" z transkrypcja polska lecaca nad scena (widzialem cos takiego kiedys w Teatrze Wielkim w Warszawie, gdzie dialogi "lecialy" po angielsku).
                    Pyrsk!
                • Gość: rozbawiony Re: Śląski wieczór w stolicy IP: *.dip.t-dialin.net 06.06.11, 06:43
                  Slazaczko ! Napisz mi prosze jaka jest roznica miedzy tym co napisalas:
                  ...i to dzieki Gorzelikowi i stowarzyszeniu RAS
                  a tym co napisala sluchaczka RM:
                  ...i to dzieki ojcu dyrektorowi i radiu M...
                  Ja osobiscie roznicy nie widze .
    • rico-chorzow Re: Śląski wieczór w stolicy 04.06.11, 19:31
      Gość portalu: Starzik napisał(a):

      > Znamienna uwaga pana Durczoka o wybijanych szybach w aucie. Otóż trafił w sedno
      > - o Śląsku współdecydują Ślązacy w Warszawie oderwani od regionu i większa zwr
      > acają uwagę na rysach na swoim aucie niż na sedno problemu, czyli na życie swoi
      > ch ziomków na Śląsku. Niech sobie ubezpieczy auto od zniszczeń, jeśli takie nis
      > kie obawy maja motywować jego poglądy. Żałosne...

      Polisa ubezpieczeniowa jest jedną sprawą,Polska nigdy nie była pewnym,ubezpieczeniem.
      • artjomka Re: Śląski wieczór w stolicy 05.06.11, 16:25
        Ja ze wsi, wiec mam pytanie zasadnicze.
        Co oznacza tu okreslenia "stolica" (Slaski wieczor w stolicy)?
        Czy to ma cos wspolnego z Katowicami, czy moze Opolem - bo te dwa miasta wchodzilyby w gre jesli jako Slazak mowilbym o stolicy. A Warszawa jest stolica Polakow, nie moja!!!
        Bo i Polacy z tejze Warszawy nie mowili przez lat dziesiatki na Moskwe - stolyca?! A moze sie myle?
        Pyrsk!
        • z2006 Re: Śląski wieczór w stolicy 05.06.11, 17:03
          "Gazeta Wyborcza" jest polską gazeta skierowaną głównie do Polaków.
          • artjomka Re: Śląski wieczór w stolicy 05.06.11, 17:44
            z2006 napisał:

            > "Gazeta Wyborcza" jest polską gazeta skierowaną głównie do Polaków.

            Widza synek, co pomotlauy Ci sie fora!
            Pyrsk!
            • Gość: harc mistrz =----> Re: Śląski wieczór w stolicy IP: *.1000lecie.pl 05.06.11, 19:13
              Warszawiacy z ciekawości przyszli sobie obejrzeć w teatrze tę "odkamuflowaną opcję".

              Poza tą 5-ką nikt inny się w debacie na scenie, niestety, nie pojawił.
              A miał być przecież Jarosław Kaczyński...
              (HKP)
              ...
              www.youtube.com/watch?v=ht0JvPewjq8&feature=related
    • Gość: Renatka Śląski wieczór w stolicy IP: *.dip.t-dialin.net 05.06.11, 19:09
      Nie eksponujcie i nie wyolbrzymiajcie tak tej jednej wypowiedzi Durczoka,
      bo mialo to byc tylko takie "zagajenie" prowadzacego dyskusje
      i w ogóle tylko takie "pars pro toto".

      Do Autora: jak na relacje z "burzliwej" dyskusji
      to troche to jednak za malo tekstu, prosimy o wiecej szczegolów !
    • Gość: Emin Pascha Śląski wieczór w stolicy IP: 213.139.155.* 06.06.11, 17:24
      Wozic (europejsko) kultura do Warszawy, to jak "ciepnonc perly przed swinie".
      • Gość: domb Re: Śląski wieczór w stolicy IP: *.dip.t-dialin.net 06.06.11, 19:08
        ...perly przed swinie....o to jes to. Sobaczy narod, zdradliwy. Narod roboli i s(k)lawow, hultaji, zlodzieji...
        Wiadomo o kym godka?
        • Gość: takisobiezkatowic Re: Śląski wieczór w stolicy IP: *.dip.t-dialin.net 06.06.11, 21:02
          do domb,
          Przyjacielu, jezeli piszac te slowa toczyles piane to musisz zasiegnac opinii lekarza. Martwie sie o Ciebie.Pozdrawiam.
          Ps. A ta godka to o kym , bo nii umia szczymac?
      • Gość: takisobiezkatowic Re: Śląski wieczór w stolicy IP: *.dip.t-dialin.net 06.06.11, 20:51
        Posluchaj przyjacielu: europejskiej kultury nie trzeba do Warszawy wozic. Warszawa wspoltworzy europejska kulture, tak samo jak Slask. Jezeli tego nie rozumiesz to wlasnie rzucilem perle przed wieprza. Pozdrawiam.
        • Gość: Rajmund Re: Śląski wieczór w stolicy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.06.11, 21:03
          > Warszawa wspoltworzy europejska kulture,
          Zartujesz warszawiaku, jak na warwszawiaka nawet calkiem niezly humor (rzadkie).
          Przeciez to o brzydliwy beto nowy parking, gdzie dmucha lodowaty wiatr,
          a egzotyczne orientalne gnomy udaja swiatowosc poprzez konsumpcje.
          Gdzie ta kultura ? Ten "folklor" ? Ta patologiczna, peryferyjna, azjatycka
          mieszanka kompleksów, megalomanii, pseudoreligijnosci, pseudopatryjotyzmu
          i bojowej, slepookiej, plytkiej historyczno-histerycznej legendomanii ???

          Mam dystans do Malopolski i spore uprzedzenia (oparte na wiedzy, doswiadczeniach
          i zunajomosci historii Slaska) wobec Wielkopolski - ale wole np. mieszkac obok 10 albo tez pracowac z 100 Malo- i Wielko"polakami" niz siedziec w kawiarnii czy operze czy samolocie kolo jednego warzawskiego wulca. Chron mnie Panie !

          A idzta mieszkancu-mieszancu rojberskiego "miasta"
          - "swiatowego", ale bez oczywszczalni scieków,
          i "kulturalnego", ale smierdzacego jak haziel za Uralem.
          • Gość: takisobiezkatowic Re: Śląski wieczór w stolicy IP: *.dip.t-dialin.net 06.06.11, 21:31
            Rajmund, nie podejmuje dyskusji z czlowiekiem, ktory nie dostrzega zjawisk kulturalnych w Warszawie i wie jak smierdzi haziel za Uralem. Wybacz nie moja liga.Pozdrawiam.
            • Gość: rambacamba Re: Śląski wieczór w stolicy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.06.11, 22:25
              Tee pierwszoiligowiec: mosz recht, wawa to "zjawisko" kulturalne, hehe.
              • Gość: takisobiezkatowic Re: Śląski wieczór w stolicy IP: *.dip.t-dialin.net 07.06.11, 18:50
                Drogi rambacamba, wiem ze mam racje i dlatego nikogo nie obrazam, tylko grzecznie zwracam uwage. Na taki luksus mozna sobie pozwolic tylko wtedy gdy ma sie racje. Pozdrawiam.
                • Gość: Achim Re: Śląski wieczór w stolicy IP: *.dip.t-dialin.net 07.06.11, 23:10
                  Eee tam, mozna grzecznie klamac (jak adwokat) krasc, sprzedawac marny towar (jak Zyd)
                  albo i mordowac (jak niektorzy nazisci i stalinisci). Wlasnie czesc (miedzy innymi) Warszawiakow nas od dlugiego czasu "grzecznie" niszczy, gwalci, okrada i robi regularnie w konia.

                  Na ta wasza "grzecznosc" jestesmy juz odporni.
                  Najwyzszy czas !
                  • Gość: takisobiezkatowic Re: Śląski wieczór w stolicy IP: *.dip.t-dialin.net 08.06.11, 18:28
                    Achim, nie wiem kogo masz na mysli mowiac "wasza". Ja dziecinstwo i mlodosc spedzilem na Debiu i Tysiacleciu. Jezdzilem "Elka" i plywalem kajakami przy "Przystani". W "Wesolym" zarobilem pierwsze zlotowki jako uczen. Moje kina to Swiatowid, Kosmos i Rialto. Za Spodkiem grywalem na jednorekich bandytach, przesiadywalem z dziewczynami w Krysztalowej, a z kumplami w Drink-Barze na Stawowej albo u George`a(nie pamietam pisowni) na Kosciuszki. Wsiadalem w "kosy" pod "niebieskimi" naprzeciw "Szaberplacu"(pisownia celowa) i jechalem do szkoly "robic mature". 6,11,0,41 to "moje" tramwaje. Zal mi Ciebie, skoro myslisz, ze grzeczny Slazak to kombinator, Zyd kradnie a adwokat klamie. Mysle, ze jestes odporny nie tylko na grzecznosc ale i na rozsadne argumenty. I wypraszam sobie abys pisal "my" w imieniu wszystkich Slazakow. W moim imieniu nie piszesz. Pozdrawiam grzecznie.
    • adam81w wieczór raś w stolicy 08.06.11, 17:34
      Tak się składa, że byłem na tej ,"debacie" przed sztuką i jestem srodze zawiedziony. Zaproszono osoby (Gorzelik, Kutz, Durczok), które się ze sobą zgadzały i na tym polegała debata, że się ze sobą zgadzały. No a jak w trakcie debaty Durczok zrozumiał, że w zasadzie to propozycje Gorzelika ida dalej niż on sądził to Kutz i Gorzelik nagle wielce się zdziwili (do teraz pamiętam to jak się spojrzeli na Durczoka :)) no i redaktorzy prowadzący z GW też zdziwienie, że co ten Durczok wygaduje, miał się zgadzać we wszystkim. Dodajmy, że największe brawa w czasie tej tzw debaty dostał od publiczności Durczok w momencie jak zaczął krytykować autonomiczne pomysły. Sypał np. faktami ile centrala dała Śląskowi a Gorzelik nie potrafił zaoponować. Zacznijmy jednak od tego, że tzw. debata była reklamowana jako śląski wieczór i jako spotkanie pod tytułem o co chodzi Ślązakom? I o to chciałem spytać prowadzących czemu nie zaproszono żadnych polskich Ślązaków, nie popierających autonomii. Niestety pytań z sali nie było. Oczywiście pytań miałem przygotowanych więcej. Wysłuchaliśmy więc tylko nudnej propagandy Gorzelika i Kutza, a temu pierwszemu nawet się nie chciało tłumaczyć po co autonomia, tylko powiedział: a czemu nie? Ten wieczór to była czysta propaganda Gorzelika, redaktorzy prowadzący nie zadawali mu trudnych pytań a tylko klepali po plecach nazywajac szefem jedynej organizacji, która dba o sprawy śląskie. No nie wiem jak to skomentować. Drodzy rodacy ze Ślaska mówcie głośno o waszych poglądach bo inaczej w Polskę pójdzie głos, że Śląsk to Gorzelik. Dobre jest to, że widzę coraz bardziej słabe punkty Gorzelika.
      • Gość: o co chodzi Re: wieczór raś w stolicy IP: *.hsi.kabelbw.de 09.06.11, 22:45
        ... " spotkanie pod tytulem - O co chodzi Slazakom ". Dlatego zaprosili Slazakow, a nie Polakow ze Slaska.
        Zorganizuj Ty nastepne spotkanie "O co chodzi Polakom z G.Slaska".
    • firiduri Śląski wieczór w stolicy 09.06.11, 18:22
      Pan Gorzelik ciągle się rozgląda za elektoratem, ale takim, który by go wyniósł na te prawdziwe polityczne wyżyny, gdzie człowiek już nie musi się martwić problemami dnia codziennego. W polityce zarabia się duży szmal, przy czym nie trzeba nic produkować, nic sprzedawać, a za błędy nie ponosi się jakiejś specjalnej odpowiedzialności. Można żyć wygodnie na koszt podatnika, a przy odpowiednim "otorbieniu się" w organizmie społecznym, można zostać tworem nie do usunięcia - nawet chirurgicznym skalpelem. Z historii sztuki takiej kasy się nie wyciągnie, za to można historię traktować jak narzędzie. Pan Gorzelik historią posługuje się jak prestidigitator, wyciąga z kapelusza "autonomię", "śląski naród" i "śląski język", opowiada o powstaniach śląskich jak o wojnie domowej. To się tłumom podoba, jednak w zestawieniu z fachowcami pan Gorzelik topnieje w oczach, bo w gruncie rzeczy jego poglądy to zbiór kompilacji i cytatów (przy czym wyraźnie nie gardzi niemieckimi wersjami wydarzeń).
      Jak na razie pan Gorzelik stąpa za posłem Kutzem, który jest niewątpliwie wybitnym artystą, ale w polityce lubi się mylić, co było widoczne przy okazji promocji jednego posła z Biłgoraja.
      Co do autonomii, śląskiego narodu i śląskiego języka, to diabeł tkwi w szczegółach, a jak do tej pory, to nikt nawet nie próbował sobie tych szczegółów wyobrazić.
      • arnold7 Re: Śląski wieczór w stolicy 09.06.11, 19:10
        A gdzie to sa te prawdziwe polityczne wyżyny?

        Pisanie dla samego pisania nie jest duzo warte.

        • firiduri Re: Śląski wieczór w stolicy 09.06.11, 19:16
          arnold7 napisał:

          > A gdzie to sa te prawdziwe polityczne wyżyny?
          >
          > Pisanie dla samego pisania nie jest duzo warte.
          >
          Nie wiem, czy t tylko moje wrażenie, ale pan Gorzelik jakby częściej bywał w Warszawie?
          • arnold7 Re: Śląski wieczór w stolicy 09.06.11, 19:18
            Ja bywam o wiele czesciej.

            Nie odpowiedziales na moje pytanie.

            • firiduri Re: Śląski wieczór w stolicy 09.06.11, 19:26
              arnold7 napisał:

              > Ja bywam o wiele czesciej.
              >
              > Nie odpowiedziales na moje pytanie.
              >
              Odpowiedź jest w tekście. Liderzy przecież żyją z tego, że są liderami, chociaż zaczynają czasami bardzo skromnie snując swoje wizje w knajpie przy piwie.
              • arnold7 Re: Śląski wieczór w stolicy 09.06.11, 19:27
                Czyli ble ble. Szkoda czasu...

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka