Dodaj do ulubionych

Spór o parkowanie przy ul. Kościuszki

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.04, 22:31
Panie Krzysztofie! Gratuluję! Nie dajmy się zwariować, bo okazuje się, że
jedyną grupą społeczną, która nie ma żadnych praw są kierowcy - wszędzie ktoś
wyciąga łapkę po nasze pieniądze. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Bobo Katowice Re: Spór o parkowanie przy ul. Kościuszki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.04, 00:03
      Dziwię się, że kierownik nadzoru nad systemem parkowania (po co takie stanowisko)
      nie zna przepisów ruchu drogowego. Jeżeli znak informujący o płatnej strefie
      wystarcza do opłat, to po co ustawia się dodatkowe znaki o nakazie opłaty w tej
      strefie - dublowanie znaków, dodatkowe koszty?
    • bartoszcze Re: Spór o parkowanie przy ul. Kościuszki 17.05.04, 00:04
      Ja ostatnio zaparkowałem przy Chopina, naprzeciw banku PKO. I parkingowy mi
      powiedział, że "panie, w tym miejscu to ja od pana nie mogę skasować, bo znak
      płatnego parkowania jest trzy metry dalej". A to sam środek strefy...
    • loewe Strefa parkowania 17.05.04, 09:31
      Wiadomo, że jest strefa płatnego parkowania, i że wymyślono to po to, żeby
      miasto zarabiało. Po co więc robić sensację z faktu, że pan X znalazł jedno
      miejsce na ul. Kościuszki, gdzie znak akurat jest trochę niewłaściwie
      ustawiony, a może inaczej w tym miejscu nie da się go ustawić. Założę się, że
      jeszcze parę takich miejsc znajdzie się w centrum Katowic. Godzina parkowania
      to 1,50 zł. Teraz pewnie pan Krzysztof już nie będzie mógł za darmo parkować,
      bo inni sprytni kierowcy będą polować na takie cudowne miejsce.
    • Gość: emeryt55 Re: Spór o parkowanie przy ul. Kościuszki IP: 80.48.185.* 17.05.04, 12:37
      Może to i kogoś zdziwi ale nonsensem jest to co robią z pieniędzmi za
      parkowanie ,uszkodziłem auto na parkingu poniewarz była tam dziura w asfalcie i
      do kogo mieć pretensie do systemu czy ludzkiej niewiedzy lub głupocie.Jedno i
      drugie ma wspólny mianownik a przepisy mówią co innego .
      • Gość: None Re: Spór o parkowanie przy ul. Kosciuszki IP: *.torch.net.pl 17.05.04, 16:02
        Pretensje miej do administratora parkingu. Wzywasz Policje, ona robi dokumentacje, a Ty wnosisz o odszkodowanie. Troche samozaparcia i sie da...
    • Gość: Jerzy Co to za spór o parkowanie przy ul. Kościuszki IP: 195.245.222.* 17.05.04, 15:39
      Przepisy o ruchu drogowym są jednoznaczne. Tymczasem jakiś koleś z MZUiM stara
      się zmienić ich interpretację z korzyścią dla firmy. To powinno być karalne z
      zarzutem zmiany przepisów. Nie wolno zmieniać interpretacji przepisów bo tak
      komuś wygodnie.
    • Gość: witek Re: Spór o parkowanie przy ul. Kościuszki IP: *.katowice.agora.pl 18.05.04, 11:57
      Niestety w tym sporze to właśnie MZUiM ma rację domagając się opłaty w strefie
      od każdego, kto do strefy wjeżdża, i to niezależnie od tego, czy samochód stał
      przed znakiem „P”, czy też za nim. Znak „P” informuje tylko, że za nim znajduje
      się miejsce do parkowania, ale o konieczności płacenia za parkowanie przesądza
      znak D-44, czyli tablica, która informuje, że wjeżdżamy do strefy płatnego
      parkowania.
      CBDU;-)
      Witek - niżej nt. orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w powyższej sprawie.

      Trybunał Konstytucyjny zdecydował w sprawie opłat za parkowanie

      W strefie płatnego parkowania trzeba płacić za parkowanie. Nieuiszczenie opłaty
      jest niezgodne z prawem. O tym, czy i jaka powinna być za to kara, decydują
      sądy powszechne - uznał Trybunał Konstytucyjny.

      Trybunał orzekł, że przepisy, na których podstawie wydano rozporządzenie o
      znakach drogowych oraz przepisy ustanawiające znak D-44 (informujący o strefie
      płatnego parkowania), były zgodne z Konstytucją.

      Trybunał uznał też, że w jednym znaku drogowym można łączyć kilka znaczeń,
      czyli m.in. informować o strefie płatnego parkowania i tym samym nakazywać
      wniesienie opłaty.

      Trybunał odniósł się w ten sposób do pytań Sądu Okręgowego w Warszawie, który
      miał wątpliwości, czy znak informujący o strefie płatnego parkowania jest
      zgodny z prawem oraz czy ma on również funkcję nakazującą wniesienie opłaty.

      Sąd miał też wątpliwości w kwestii, czy w związku z tym kierowcy, którzy nie
      zapłacili za parkowanie, powinni być karani. Właśnie dlatego w sądach
      odwoławczych znajduje się ponad 1000 nierozstrzygniętych spraw, w których
      kierowcy skarżą się, że otrzymali mandat za niewniesienie opłaty za parkowanie
      w strefie płatnego parkowania.

      "Ten znak (D-44, biała litera "P" na niebieskim tle) określa strefę parkowania
      i zakazuje postoju w tej strefie bez wniesienia opłaty. Czyli oczywiście musimy
      płacić; przepis, który ustanawia tego rodzaju znak, jest zgodny z przepisami
      wyższego rzędu, czyli ustawą o ruchu drogowym" - powiedział przewodniczący
      składu orzekającego TK Jerzy Ciemniewski.

      Jak wyjaśnił sędzia TK Janusz Niemcewicz, kierowca, który wjedzie do strefy
      płatnego parkowania, powinien "albo jechać dalej, albo stanąć i uiścić opłatę".

      Trybunał nie wydał orzeczenia w sprawie pytania Sądu Okręgowego w Warszawie o
      to, czy w sytuacji, gdy kierowca nie wniósł opłaty, może odpowiadać z artykułu
      92 kodeksu wykroczeń, tzn. przepisu, który mówi, że kto nie stosuje się do
      znaku drogowego podlega karze.

      "Trybunał nie jest kompetentny do wydawania orzeczeń w sprawie
      odpowiedzialności karnej - ani indywidualnej, ani generalnej co do tego, jaki
      przepis do konkretnego zachowania należy zastosować" - tłumaczył sędzia
      Ciemniewski.

      Zaznaczył, że o tym, czy i w jaki sposób taki kierowca będzie karany, muszą
      zdecydować sądy powszechne.

      "Mogą karę wymierzyć, mogą od kary odstąpić" - powiedział.


      ER, za PAP
      28-01-2004
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka