Dodaj do ulubionych

Trybuna Opolska spis

05.03.02, 14:42
Kim pan jest, obywatelu?

W formularzach, które posłużą do przeprowadzenia spisu powszechnego, obok
kategorii narodowość powinna pojawić się grupa etniczna - uważa senator Dorota
Simonides.

Moi wyborcy zwrócili się do mnie z taką prośbą, więc po konsultacjach z
kolegami parlamentarzystami, a mam sygnały, że podobne prośby odbierali na
przykład koledzy z Białostockiego, chcę tą sprawą zainteresować Komisję
Mniejszości Narodowych i Etnicznych - argumentuje prof. Simonides. - Człowiek
ma prawo się określić, a etniczność to jest kategoria kulturowa, nie
polityczna.
Z takim stanowiskiem zgadza się dr Danuta Berlińska, socjolog z Instytutu
Śląskiego. Z jej badań wynika, że 40 procent spośród rodzimej ludności Śląska
Opolskiego określa się jako "Ślązak".
- Nie wiem, czym się kierowano, wprowadzając do instrukcji kodowej, która
posłuży do liczenia wyników spisu, jedynie jedenaście uznanych narodowości, a
nie uwzględniono tych, którzy mają zachowane poczucie odrębności jako Łemkowie,
Kaszubi czy Ślązacy właśnie - zastanawia się dr Berlińska. - A przecież to
byłaby bardzo ważna informacja, także z punktu widzenia polityki państwa wobec
mniejszości i grup etnicznych.
O tym, że pytanie w spisie o przynależność respondenta odnosić ma się jedynie
do narodowości, podanych w urzędowym wykazie, może nie tylko nie spełnić
swojego podstawowego celu, czyli dostarczyć informacji statystycznej, ale
spowodować głębsze, niekorzystne dla polskiej racji stanu skutki społeczne -
przekonuje także w sformułowanym na piśmie stanowisku prof. Stanisław Senft,
dyrektor Instytutu Śląskiego. Powołuje się przy tym na czeski precedens. Nasi
południowi sąsiedzi podczas ostatniego spisu w 1991 roku dali szansę na
określenie się Morawianom i Ślązakom. Nie poszły za tym żadne starania o
przekształcenie tych grup etnicznych w mniejszości.
- Tymczasem brak kategorii etnicznej może być w przyszłości powodem skargi do
Strasburga ze strony tych, którzy czują się Ślązakami, a których statystyki
spisu nie obejmą - twierdzi prof. Simonides.

Innego zdania jest Helmut Paździor, poseł opolskiej mniejszości niemieckiej.
- Nie ma powodu, żeby taką kategorię uwzględniać - mówi. - Przede wszystkim
dlatego, że grupa etniczna to określenie trudne do zdefiniowania,
nieprecyzyjne. Jeden powie, że jest Ślązakiem, bo mieszka tu od pokoleń, a
drugi dopiero od 20 lat i też może tak się czuć.



Małgorzata Kroczyńska

Obserwuj wątek
    • slezan Re: Trybuna Opolska spis 05.03.02, 14:48
      O owej instrukcji kodowej, zawierającej 11 narodowości, która posłuży przy
      pzretwarzaniu danych nie słyszałem. A jest to skandal. Czyżby była pora na
      czwarte powstanie śląskie?
      • Gość: Johann Re: Trybuna Opolska spis IP: *.wbp.zabrze.pl 05.03.02, 15:30
        slezan napisał(a):

        > O owej instrukcji kodowej, zawierającej 11
        narodowości, która posłuży przy
        > pzretwarzaniu danych nie słyszałem. A jest to skandal.
        Czyżby była pora na
        > czwarte powstanie śląskie?

        Chyba trza zazadac wyjasnienia tej sprawy, pra?
        Juz na sama mysl ze to moze byc prawda tak sie
        znerwowalem ze hej!
        Co na to RAS ?
        J.

    • Gość: Aborygyn Re: Trybuna Opolska spis IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.02, 21:21
      Trza łodpedzieć zgodnie z prowdom.

      Posłużono sie tyż instrukcjom, tom samom kero posłano do Strasburga - co
      Narodu Ślonskego mo niy być!

      I wszelkymi sposobami trza to teroski udowodnić przed światym.

      A Spis Narodowy mog by sie łokozać Piyrszym Spisym Narodu Ślonskego.

      I co wtedy miałaby do powiedzynio warszawka i jyj zamiejscowe ekspozytury?
      • kaixo Obywatelskie Nieposluszenstwo! 05.03.02, 22:58
        Panstwo polskie nie po raz pierwszy utwierdza mnie w przekonaniu, ze chociaz
        jestem jego obywatelem to nie musze sie z nim identyfikowac. W demokracjach
        europejskich a takze w Ameryce Polnocnej znane i powszechnie akceptowane sa
        dzialania w ramach tzw. obywatelskiego nieposluszenstwa. Chcialbym wiedziec w
        jakim systemie zyje? Paru cwaniakow na gorze ustala ze chca wiedziec co mam w
        domu! W tym celu przyjdzie do mnie obcy osobnik o ktorym nie mam zielonego
        pojecia i bedzie spisywal stam mojego inwentarza; co wiecej na niektore
        pytania panstwo polskie samo sobie odpowie (jesli akurat moja odpowiedz nie
        bedzie mu pasowala). Mam pytanie do panow polskich rzadcow:
        - czy wyplaca mi odszkodowanie, jesli rachmistrz sprzeda moje dane zlodziejom
        a ci obrobia moj dom kiedy ja bede w pracy?
        - po co wogole posylac rachmistrza, skoro odpowiedzi sa z gory ustalone?
        - dlaczego jako Slazak z woli jakiegos urzedasa mam byc uznany za Polaka,
        ktorym nie jestem?
        Jesli tak ma wygladac spis to ja, panowie rzadcy tego kraju, mam to gleboko
        gdzies! Nie wpuszcze waszego rachmistrza, zastosuje obywatelskie
        nieposluszenstwo. A wy potem mnie sadzcie, zamykajcie, wywozcie na Sybir albo
        gdzie Wam sie podoba. Jesli moje odpowiedzi nie sa wam potrzebne to wy tez mi
        jestescie na nic. A ten wasz spis to jeden wielki pic na wode. Bo przeciez
        wszyscy Polacy to jedna rodzina, no nie? Grunt ze nie moja!
        • Gość: Polak Re: Obywatelskie Nieposluszenstwo! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.02, 23:18
          kaixo napisał(a):

          > Panstwo polskie nie po raz pierwszy utwierdza mnie w przekonaniu, ze chociaz
          > jestem jego obywatelem to nie musze sie z nim identyfikowac. W demokracjach
          > europejskich a takze w Ameryce Polnocnej znane i powszechnie akceptowane sa
          > dzialania w ramach tzw. obywatelskiego nieposluszenstwa. Chcialbym wiedziec w
          > jakim systemie zyje? Paru cwaniakow na gorze ustala ze chca wiedziec co mam w
          > domu! W tym celu przyjdzie do mnie obcy osobnik o ktorym nie mam zielonego
          > pojecia i bedzie spisywal stam mojego inwentarza; co wiecej na niektore
          > pytania panstwo polskie samo sobie odpowie (jesli akurat moja odpowiedz nie
          > bedzie mu pasowala). Mam pytanie do panow polskich rzadcow:
          > - czy wyplaca mi odszkodowanie, jesli rachmistrz sprzeda moje dane zlodziejom
          > a ci obrobia moj dom kiedy ja bede w pracy?
          > - po co wogole posylac rachmistrza, skoro odpowiedzi sa z gory ustalone?
          > - dlaczego jako Slazak z woli jakiegos urzedasa mam byc uznany za Polaka,
          > ktorym nie jestem?
          > Jesli tak ma wygladac spis to ja, panowie rzadcy tego kraju, mam to gleboko
          > gdzies! Nie wpuszcze waszego rachmistrza, zastosuje obywatelskie
          > nieposluszenstwo. A wy potem mnie sadzcie, zamykajcie, wywozcie na Sybir albo
          > gdzie Wam sie podoba. Jesli moje odpowiedzi nie sa wam potrzebne to wy tez mi
          > jestescie na nic. A ten wasz spis to jeden wielki pic na wode. Bo przeciez
          > wszyscy Polacy to jedna rodzina, no nie? Grunt ze nie moja!

          Masz rację,każdy ma prawo czuć się kim chce.Ja jestem żoną"prawdziwego Hanysa" i
          jestem z tego dumna.Pochodzę z pięknej choć ubogiej ziemi kieleckiej.
          • Gość: Gyjolog Re: Obywatelskie Nieposluszenstwo! IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 07:02
            I tak sie nawarstwio społeczność Ślonska, kero dziynki swojymu trwaniu
            przy swojich, łoparła sie wpływom okupantow i administratorow.

            Witomy Cie w ślonskiyj Rodzinie.

            Bydziesz nom blisko przez swoje ukochanie i mjyłość do swojego chopa.

        • slezan Re: Obywatelskie Nieposluszenstwo! 06.03.02, 10:25
          Jeżeli nie cofną instrukcji z wykazem 11 narodowości (bez śląskiej), trzeba
          będzie zbojkotować spis. Niech nas sądzą!
    • Gość: Ślónzok Co to znaczy: Polska racja stanu ??? IP: *.dip.t-dialin.net 06.03.02, 12:35
      Czy zacytowany w artykule Pan Senft przewodzi Instytutowi Śląskiemu, czy
      Instytutowi Pruskiemu ? Panie Senft, to państwo jest utworzone dla obywateli a
      nie obywatele dla państwa, niezależnie od narodowości czy przynależności do
      grupy etnicznej.

      Co ma być dla "polskiej racji stanu" niekorzystne ? To, że się ludzie po raz
      kolejny obrażą na warszawski centralizm ? Czy tylko ze względu na "polską rację
      stanu" raczy Jaśniepan Senft łaskawie zezwolić nam na samookreślenie ? Po
      cholerę nam państwo, które dąży do innych celów, niż jego śląscy
      obywatele... "Polska racja stanu" to relikt politycznej epoki kamienia łupanego
      (albo lepiej: "szabelki siekanej"). Pan Senft urodził się, tak jak cała
      nacjonalistyczna elita politykierów z prawej strony, co najmniej sto lat za
      późno. W państwie pruskim zrobiłby Pan niezłą karierę.

      Czy Pan Senft, jak i cała rzesza "śląskich" polityków, zechcą się wreszcie
      kierować "śląską racją stanu" - t.zn. uzasadnionym dążeniom Ślązaków, którzy
      też są pełnoprawnymi obywatelami państwa, z którego ramienia dyrektoruje Pan
      Senft Instytutowi "Śląskiemu", do uznania i równouprawnienia wieloetniczności
      Śląska, wraz z jego gwarami, językami, narodami i grupami etnicznymi ?

      Dziwne rzeczy opowiada również Helmut Paździor. Może obawia się, że nagle okaże
      się, iż śląscy Niemcy to jednak przede wszystkim Ślązacy, a nie Niemcy. Jego
      argumenty trudno brać na poważnie. Pierwsze słyszę, żeby określenie "Ślązak"
      było trudne do zdefiniowania, i to z ust "Ślązaka". Zapomina Pan, że Pana
      klientela, do której również ja i moi krewni należą, mówi w ogromnej większości
      z dziada pradziada po śląsku - nie po niemiecku - i jak najbardziej powinno
      zależeć jej, a przez to także Panu i kierownictwu mniejszości niemieckiej, na
      zachowaniu śląskiej tożsamości. Pan natomiast chce za wszelką siłę rozdrapać ją
      na frakcję polską i niemiecką, tak jakby Niemcom z "Rajchu" zależało na obronie
      naszej mowy ojczystej. Tutaj mniejszość niemiecka przysługuje się sprawie
      śląskiej tak samo, jak wtedy, kiedy zaprzepaściła historyczną możliwość
      połączenia Górnego Śląska w jedno województwo. Teraz mamy takie dziwolągi, jak
      województwo opolskie i, co za ironia losu, "śląskie", które może w połowie
      składa się z ziem śląskich i w którym Ślązacy stanowią jedynie nieznaczną
      garstkę "autochtonów", z którą byle Pan Senft, nie mówiąc już o przywiezionych
      skąd inąd wojewodach, nie muszą się liczyć. Ale taka jest widocznie "polska
      racja stanu".

      Twórcy "polskiej racji stanu" unifikują od przeszło 80-ciu lat całą Polskę. Ci
      sami ludzie chętnie jednak jeżdżą na wakacje do Zachodniej Europy i zachwycają
      się odrębnością, oryginalnością i niepowtarzalnym charakterem na przykład
      Południowego Tyrolu, Katalonii, Łużyc, Kraju Basków, Fryzji, czy choćby Podhala
      itd. Nie przeszkadza im to w preferowaniu na własnym podwórku
      jednolitego "hasioka", w ich mniemaniu zapewne składowiska odpadów etnicznych,
      nad którym powiewa unifikująca wszystkich biało-czerwona flaga.

      Przeżyliśmy germanizację, przeżyjemy też polonizację. Pozwolę zacytować sobie
      wierszyk z przedmowy do wydanego w roku 1617 (!!!) we Wrocławiu podręcznika do
      nauki języka polskiego autorstwa niejakiego Jermiasa Rotera:

      "Klucz zamki otwiera i miejsca zamczyste,
      Ukazując przystęp, czyni otworzyste.
      Ta książeczka jemu tu podobna będzie,
      Acz podobno wszystkim nie dogodzi wszędzie.
      Bo gdyż Graekowie swe Dialektos mają,
      Tychże też ochotnie wszyscy używają.
      Niechże też Ślężokowi Polak życzy tego,
      Aby mógł języka użyć krainnego."
      • oberschlesier Re: Co to znaczy: Polska racja stanu ??? 06.03.02, 16:13

        W jednym sie z Toba zgodze. Po co to Warszawka chce ???? Zeby nas potem
        wszystkich internowac ???

        Co do DFK i zaprzepaszczenia szansy integracji Slaska sie zgodze. Nie zgodze sie
        tylko co do tej "germanizacji" Slaska. Dzisiaj Slask bedac pod rzadami Niemiec
        napewno lepiej stalby ekonomicznie niz pod ta "cudowna" Polska. Slazak przez to
        jak piszes ze jest Slazakiem ma prawo czuc sie tez Niemcem i tutaj tez pan
        Pazdzior powinien to zrozumiec. Tylko tak a nie inaczej ! Jak przestanie sam byc
        Slazakiem automatycznie przestaje byc Niemcem.

        Pani Simonides tez dostala Niemiecki Krzyz Zaslugi, nie wiadomo za co. Sama
        organizuje pro-polskie konkursy i nie kandydowala z listy DFK, tylko SLD. Wiec
        gdzie tu zaslugi na rzecz DFK ? Pogratulowac wyboru Niemieckiej Ambasadzie. To
        jest gwozdz do trumny Slaska.
        To sa dane prywatne a nie zeby Warszawa robila jakies dwuznaczne spisy !!!

        Kategoryczny sprzeciw !
        Oberschlesier


        Gość portalu: Ślónzok napisał(a):

        > Czy zacytowany w artykule Pan Senft przewodzi Instytutowi Śląskiemu, czy
        > Instytutowi Pruskiemu ? Panie Senft, to państwo jest utworzone dla obywateli a
        > nie obywatele dla państwa, niezależnie od narodowości czy przynależności do
        > grupy etnicznej.
        >
        > Co ma być dla "polskiej racji stanu" niekorzystne ? To, że się ludzie po raz
        > kolejny obrażą na warszawski centralizm ? Czy tylko ze względu na "polską rację
        >
        > stanu" raczy Jaśniepan Senft łaskawie zezwolić nam na samookreślenie ? Po
        > cholerę nam państwo, które dąży do innych celów, niż jego śląscy
        > obywatele... "Polska racja stanu" to relikt politycznej epoki kamienia łupanego
        >
        > (albo lepiej: "szabelki siekanej"). Pan Senft urodził się, tak jak cała
        > nacjonalistyczna elita politykierów z prawej strony, co najmniej sto lat za
        > późno. W państwie pruskim zrobiłby Pan niezłą karierę.
        >
        > Czy Pan Senft, jak i cała rzesza "śląskich" polityków, zechcą się wreszcie
        > kierować "śląską racją stanu" - t.zn. uzasadnionym dążeniom Ślązaków, którzy
        > też są pełnoprawnymi obywatelami państwa, z którego ramienia dyrektoruje Pan
        > Senft Instytutowi "Śląskiemu", do uznania i równouprawnienia wieloetniczności
        > Śląska, wraz z jego gwarami, językami, narodami i grupami etnicznymi ?
        >
        > Dziwne rzeczy opowiada również Helmut Paździor. Może obawia się, że nagle okaże
        >
        > się, iż śląscy Niemcy to jednak przede wszystkim Ślązacy, a nie Niemcy. Jego
        > argumenty trudno brać na poważnie. Pierwsze słyszę, żeby określenie "Ślązak"
        > było trudne do zdefiniowania, i to z ust "Ślązaka". Zapomina Pan, że Pana
        > klientela, do której również ja i moi krewni należą, mówi w ogromnej większości
        >
        > z dziada pradziada po śląsku - nie po niemiecku - i jak najbardziej powinno
        > zależeć jej, a przez to także Panu i kierownictwu mniejszości niemieckiej, na
        > zachowaniu śląskiej tożsamości. Pan natomiast chce za wszelką siłę rozdrapać ją
        >
        > na frakcję polską i niemiecką, tak jakby Niemcom z "Rajchu" zależało na obronie
        >
        > naszej mowy ojczystej. Tutaj mniejszość niemiecka przysługuje się sprawie
        > śląskiej tak samo, jak wtedy, kiedy zaprzepaściła historyczną możliwość
        > połączenia Górnego Śląska w jedno województwo. Teraz mamy takie dziwolągi, jak
        > województwo opolskie i, co za ironia losu, "śląskie", które może w połowie
        > składa się z ziem śląskich i w którym Ślązacy stanowią jedynie nieznaczną
        > garstkę "autochtonów", z którą byle Pan Senft, nie mówiąc już o przywiezionych
        > skąd inąd wojewodach, nie muszą się liczyć. Ale taka jest widocznie "polska
        > racja stanu".
        >
        > Twórcy "polskiej racji stanu" unifikują od przeszło 80-ciu lat całą Polskę. Ci
        > sami ludzie chętnie jednak jeżdżą na wakacje do Zachodniej Europy i zachwycają
        > się odrębnością, oryginalnością i niepowtarzalnym charakterem na przykład
        > Południowego Tyrolu, Katalonii, Łużyc, Kraju Basków, Fryzji, czy choćby Podhala
        >
        > itd. Nie przeszkadza im to w preferowaniu na własnym podwórku
        > jednolitego "hasioka", w ich mniemaniu zapewne składowiska odpadów etnicznych,
        >
        > nad którym powiewa unifikująca wszystkich biało-czerwona flaga.
        >
        > Przeżyliśmy germanizację, przeżyjemy też polonizację. Pozwolę zacytować sobie
        > wierszyk z przedmowy do wydanego w roku 1617 (!!!) we Wrocławiu podręcznika do
        > nauki języka polskiego autorstwa niejakiego Jermiasa Rotera:
        >
        > "Klucz zamki otwiera i miejsca zamczyste,
        > Ukazując przystęp, czyni otworzyste.
        > Ta książeczka jemu tu podobna będzie,
        > Acz podobno wszystkim nie dogodzi wszędzie.
        > Bo gdyż Graekowie swe Dialektos mają,
        > Tychże też ochotnie wszyscy używają.
        > Niechże też Ślężokowi Polak życzy tego,
        > Aby mógł języka użyć krainnego."
        >

        • Gość: Robol Re: Co to znaczy: Polska racja stanu ??? IP: *.dip.t-dialin.net 06.03.02, 22:55
          oberschlesier napisał(a):
          > W jednym sie z Toba zgodze. Po co to Warszawka chce ???? Zeby nas potem
          > wszystkich internowac ???
          > Co do DFK i zaprzepaszczenia szansy integracji Slaska sie zgodze. Nie zgodze si
          > e
          > tylko co do tej "germanizacji" Slaska. Dzisiaj Slask bedac pod rzadami Niemiec
          > napewno lepiej stalby ekonomicznie niz pod ta "cudowna" Polska. Slazak przez to
          > jak piszes ze jest Slazakiem ma prawo czuc sie tez Niemcem i tutaj tez pan
          > Pazdzior powinien to zrozumiec. Tylko tak a nie inaczej ! Jak przestanie sam by
          > c
          > Slazakiem automatycznie przestaje byc Niemcem.
          > Pani Simonides tez dostala Niemiecki Krzyz Zaslugi, nie wiadomo za co. Sama
          > organizuje pro-polskie konkursy i nie kandydowala z listy DFK, tylko SLD. Wiec
          > gdzie tu zaslugi na rzecz DFK ? Pogratulowac wyboru Niemieckiej Ambasadzie. To
          > jest gwozdz do trumny Slaska.
          > To sa dane prywatne a nie zeby Warszawa robila jakies dwuznaczne spisy !!!
          > Kategoryczny sprzeciw !
          > Oberschlesier

          Wielicznie szanowny Oberschlesier,
          Slonsk bol jes i bydzie cyganiony, niy bezto ze "taki to juz Slonska los", a
          bezto, ze Slonzoki to ludzie poczciwi, robotni i latwowierni. Tela mojigo
          komyntarza.

          Tu jeszcze apel: Slonzoku, ic jutro do roboty, rob ciynzko, przitym rzykiej i
          raduj sie, ze jeszcze ta robota mosz, bo jutro, pojucze - kto wiy

          • Gość: Aktor Re: Co to znaczy: Polska racja stanu ??? IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 09:00
            ... a w nagroda zrobiom Ci inscynizacji w 80. rocznica III Powstanio Ślonskego.

            Mogesz sie radować!

            Ło tym co Ci zebrali Syjm Ślonski, kery bou Twojym reprezyntantym, bydom cicho.

            W końcu żyjesz w Państwie Prawa.

            Ino czymu sie w niym dali toleruje jawne bezprawie?

            Bezprawne decyzje najeźćcow i ich wasolow ło rozwionzaniu Syjmu Ślonskego.

            Zamiast przywrocynio Praw Ślonzokom, a takym by boło uniyważniynie tych
            haniebnych powojynnych decyzjow, pozwolom Ci popatrzeć na dziadka Szeptyckego
            na koniku i ze szabelkom.

            I to sie nadowo do prasy !
            • Gość: peter Re: Prawdziwou Slonskou racja stanu ??? IP: *.dip.t-dialin.net 07.03.02, 16:16
              Piyknie Wous witom,
              powiydzcie mi jedno. Jako to po socjalizmie rzond londynski dostou status we polsce, bo co jou wiam zostali uoni
              oficjalnim rzondym 2 Rzeczpospolity po 1988 roku zatwierdzoni, abo?.
              Jak by to tak bylo jak myjslam, to nie tsza nom zatwierdzyniou autonomjy slonsky, yno tsza wlyjz do katowicky
              abo uoplosky sali sejmiku ze przedwojynnom fanom slonskom i jusz my som. Pszeca zoudyn rzond polski nie
              poradzi tygo zakfestionuwac (pacz porownaniy wyzei ze rzondym londynskim) PRA.
              • Gość: Pieron Re: Prawdziwou Slonskou racja stanu ??? IP: *.dip.t-dialin.net 07.03.02, 18:01
                Ja, ale przeca Polska je tako tolerancyjno ze niykere prawa-bezprawia toleruje
                pomimo niytolerowania bezprawia. Abo?
                • Gość: Szlus Re: Prawdziwou Slonskou racja stanu ??? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.02, 21:03

                  Abo trza wziońć sprawy Ślonska, tyj umordowanyj Ziymie i Jyj Norodu we swoje
                  rynce.

                  I szlus!
      • Gość: Józek Cóż to jest narodowość? IP: *.iele.polsl.gliwice.pl 08.03.02, 17:09
        Cóż to jest narodowość? Tak naprawdę nikt tego nie wie. Pamiętam, że w szkole uczyliśmy się definicji narodu
        wg Stalina ... Jeśli tożsamość pojmiemy jako pewien emocjonalny związek z innymi ludźmi (tymi żyjącymi
        współcześnie z nami, z tymi żyjącymi przed nami i tymi, którzy przyjdą po nas), z ich dorobkiem i kulturą, to można
        po części być Ślązakiem, Polakiem, Niemcem, Europejczykiem i kto wie kim jeszcze. Mieszkam na Śląsku, tak jak
        moi przodkowie godóm po slónsku, chcę, żeby moja mowa trwała, a moja Ojczyzna napowrót rozkwitła. Jestem
        więc Ślązakiem. Ale żyję wśród Polaków, z wieloma z nich się przyjaźnię, znam dobrze polską kulturę. Im też
        życzę dobrze, cieszę się z nimi np. wtedy, gdy polscy sportowcy osiągną sukces. Jestem więc po części
        Polakiem. Ale znam też kilku Niemców. Wiem, że Niemcy mieszkali na naszej ziemi od setek lat i wiele dobrego dla
        niej zrobili. Cenię sobie ich dorobek i uważam go też za coś swojego. Jestem więc po części Niemcem.
        Czy nie wydaje się Wam, że takie rozróżnienia typu albo czarne, albo białe są nieżyciowe i nienaturalne?
        Życiowe i naturalne jest, że wchodzimy w różne relacje z innymi ludźmi, poznajemy ich kultury, z czasem
        zaczynamy z nimi współ-czuć i się z nimi identyfikować. Na obszarach pogranicznych i wieloetnicznych
        domaganie się jasnej i wykluczającej inne deklaracji narodowościowej jest czymś podobnym do żądania od
        dziecka, żeby wybrało między mamą a tatą. Autorzy ankiet spisowych decydując się na umieszczenie w nich
        pytania o materię tak nieuchwytną i głęboko sięgającą do naszych serc powinni byli uczynić to z najwyższą
        delikatnością - nie wywierać żadnych nacisków i pozwolić ludziom odpowiadać tak, jak sami chcą i czują.
        Chciałbym tu zaapelować do Ślązaków. Nie powielajmy tego błędu. Nie pojmujmy naszej tożsamości wąsko, tak
        jak to czynią Polacy. Nie domagajmy się od ludzi wąskich deklaracji narodowościowych. Można być jednocześnie
        Ślązakiem i Polakiem, można być Ślązakiem i Niemcem, można być Ślązakiem, Niemcem i Żydem.
        W wielu wypowiedziach, jakie tu czytałem, czuje się gorycz. Gorycz jest zrozumiała, co nie
        znaczy, że jest konstruktywna. Jak wszystko, co żyje, chcemy trwać. Chcemy, żeby trwały rzeczy nam
        bliskie, żeby trwała nasza tożsamość, nasza swojskość, nasza swoistość. Naszym celem jest zachowanie tej
        swojskości-swoistości. Naszym celem nie jest zniszczenie Polski, Niemiec ani żadnego innego kraju. Spróbujmy
        przedstawiać nasze sprawy pozytywnie, koncentrując się na naszym dążeniu do trwania, do zachowania tej
        naszej swojskości. Nauczmy się ludzi pozyskiwać a nie straszyć i zrażać. Na Śląsku mieszka wielu uczciwych
        Polaków kochających swój kraj. Sprzeciwiając się zdecydowanie asymilacji i tzw. "integracji", czyli wymieszaniu
        rozpłynięciu się wszystkiego w nijakości, spróbujmy wyciągnącć do nich rękę. Pozwólmy im się u nas
        zakorzenić. Pokażmy, że zachowanie naszej mowy, naszego obyczaju, pamięci o historii służy wszystkim
        mieszkańcom naszej ziemi, także tym, którzy nie są etnicznymi Ślązakami.
        Spróbujmy tą naszą swojskość jakoś skonkretyzować. Sama secesja i separacja od Polski jeszcze nie
        załatwiają sprawy, bo nam tej swojskości nie wrócą. Myślę, że ta nasza tożsamość mogłaby znaleźć oparcie w
        naszej godce, która powinna stać się językiem w pełni tego słowa znaczeniu. Do tego potrzebne jest jej
        uporządkowanie i oparcie o język pisany. Tą drogą poszli Kaszubi. To jest możliwe!


        Myślę, że tożsamości i narodowości nie możemy pojmować wąsko, tj. tak, że jedna tożsamość wyklucza drugą.
        Bo
      • Gość: Tadzik Re: Co to znaczy: Polska racja stanu ??? IP: *.tampabay.rr.com 09.03.02, 17:18
        NIybada sam wiela pisou. Tyn co pisze uo Polskij racji stanu na S'loonsku super
        to napisou.

        Jo mys'la rze hyba i Poloki soom zmynczyni tym gupowatym, prostackim polskim
        nacjoonalizmym.

        To szuo zrozumiec' na poczoontku 20 wieku ale terozki we 2002? Niynadarmo uo
        Polokah godajoom vice we USA bo tako ciymnota przijyrzdrzaua do Ameryki i potym
        biydne ludzie muszoom ciyrpiec' skuli tyj polskij gupoty.

        Howcie sie,

        Drugi S'loonzok ze USA.
    • byt Re: Trybuna Opolska spis 08.03.02, 12:00
      Czy deklarowanie narodowości śląskiej jest przewidziane w innych krajach?
      Nie tylko w Polsce i Czechach.
      Czy Ślązacy żyjący w diasporze, przede wszystkim w Niemczech, planują akcję
      deklarowania narodowości śląskiej?
      Czy, w Waszej opinii, uwiarygodni to istnienia narodu śląskiego?
      Czy jest to niepotrzebne?
      Pytam, bo spotykam się z opinią, że Ślązacy są "labilni w swoich deklaracjach
      narodowościowych".

      • slezan Re: Trybuna Opolska spis 08.03.02, 12:20
        byt napisał(a):

        > Czy deklarowanie narodowości śląskiej jest przewidziane w innych krajach?
        > Nie tylko w Polsce i Czechach.
        > Czy Ślązacy żyjący w diasporze, przede wszystkim w Niemczech, planują akcję
        > deklarowania narodowości śląskiej?
        > Czy, w Waszej opinii, uwiarygodni to istnienia narodu śląskiego?
        > Czy jest to niepotrzebne?
        > Pytam, bo spotykam się z opinią, że Ślązacy są "labilni w swoich deklaracjach
        > narodowościowych".
        >

        Codzienne deklaracje Ślązaków mieszkających w Niemczech i np. Stanach to norma.
        Ale tam chyba nie ma spisów powszechnych z pytaniami o przynależność narodową,
        więc "oficjalna" deklaracja byłaby trudna. A labilność nie jest jakimś specjalnym
        grzechem. Świadomość ludzka ewoluuje.
        • Gość: Grajek Re: Trybuna Opolska spis IP: *.dip.t-dialin.net 08.03.02, 13:12
          slezan napisał(a):

          > Codzienne deklaracje Ślązaków mieszkających w Niemczech i np. Stanach to norma.
          > Ale tam chyba nie ma spisów powszechnych z pytaniami o przynależność narodową,
          > więc "oficjalna" deklaracja byłaby trudna. A labilność nie jest jakimś specjaln
          > ym
          > grzechem. Świadomość ludzka ewoluuje.

          Labilnosc (w pewnym zakresie) to zjawisko normalne, to zasada ewolucji.
          Absolutnyj stabilnosci w warunkach sciyranio sie kultur wcale niy ma!
          Ideolodzy tako swoboda w nastawiyniu zwalczajom, choc zastoj zawsze koliduje z
          normalnymi, dynamicznymi przemianami i bezustannom poczebom szukanio nowyj
          oriyntacji.
          Narodowosc slonsko jes - w tradycyjnym, polskim zrozumiyniu slowa "narod" -
          zjawiskiym ponadnarodowym. I to jom ratuje!
          • byt Re: Trybuna Opolska spis 08.03.02, 13:45
            Tzn. że, ,gdyby nie było pytania o narodowość w polskim spisie, nie było by
            sprawy? Tak?
            Pytałem, czy np. grupa obywateli Republiki Federalnej Niemiec, oficjalnie
            poinformowała władze Republiki Federalnej Niemiec o istnieniu na jej terytorium
            obywateli o narodowości śląskiej.
            • Gość: Pieron Re: Trybuna Opolska spis IP: *.dip.t-dialin.net 08.03.02, 14:04
              Sprawa "byuaby" i zresztom boua i przed spisym.

              A kej idzie o terytorium np BRD, to przed poru laty bouy tam proby zauozynia
              odpowiednika Ruchu Autonomii Slaska a niydowno tak jak i w USA powstauo biuro
              RASl jako oficjalne przedstawicielstwo. Kozdy poczontek musi byc mauy.
            • Gość: Grajek Re: Trybuna Opolska spis IP: *.dip.t-dialin.net 08.03.02, 14:25
              byt napisał(a):
              > Tzn. że, ,gdyby nie było pytania o narodowość w polskim spisie, nie było by
              > sprawy? Tak?
              > Pytałem, czy np. grupa obywateli Republiki Federalnej Niemiec, oficjalnie
              > poinformowała władze Republiki Federalnej Niemiec o istnieniu na jej terytorium
              > obywateli o narodowości śląskiej.

              Niy, to znaczy yno tela, ze tu cza sie inaczyj spytac.
              Np. na pytani "jes zes babom, chlopym, bajtlym abo czlowiekiym?" idzie dac dwie
              odpowiedzi, tu problym tysz lezy w pytaniu a niy w odpowiedzi.
              Beztosz ciasno alternatywa narodowo "Polok abo Nimiec?" niy odbijo reali
              spolecznych Slonska, niy tlumaczy ani jego historii ani tysz niy wytyczo jego
              prziszlosci.
              Stare, ciasne, egoistyczne kategorie narodowe niy tolerujom takich szyrokich
              nurtow identyfikacyjnych jakim jes Slonskosc.
              Zle do przezytych nacjonalistycznych ideologi, a dobrze do Slonska.
            • Gość: SCH Re: Trybuna Opolska spis IP: *.dip.t-dialin.net 08.03.02, 17:39
              W niemczech zadanie uznania narodowosci slaskiej wzbudziloby tylko pospolity ubaw.

              Dlatego owi panowie z Ruchu Autonomi Slaska wola zakladac biura RAS w USA gdzie
              nikt nie jest swiadiomy roznicy miedzy Slask a Schlesien.

              Zadnemu prawdziwemu Slazakowi (Schlesier) w niemczech nie przyjdzie na mysl by
              twierdzic ze nie sa Niemcami.
              Schlesier in Deutschland uwazaja sie za nieodlaczny sklad tego narodu tak samo
              jak Bawarczycy, Fryzyjczycy czy tez inni.
              A na pytanie o narodowosc kazdy z nich odpowie bez wachania ze jest najpierw
              Niemcem a dobpiero pozniej Slazakiem, Bawarczykiem czy Fryzyjczykiem.

              Problem z narodowoscia ma tylko nieliczna grupa ludzi uwazajaca sie rowniez za
              Slazakow glownie na obecnym gornym slasku a wlasciwie na wschodniej jego czesci.
              W woj. Opolskim wiekszosc Slazakow uwaza sie za Niemcow (MN) i nie ma problemow z
              narodowoscia.

              Co do wspomnianej labilnosci to trzeba zauwazyc ze jest ona wygodna forma obrony
              przed roznymi przykrosciami.
              Nie kazdy Slazak pochodzenia niemieckego jest gotow w obecnosci Polakow od razu
              przyznac ze jest Niemcem.
              Latwiejsze i wygodniejsze jest stwierdzenie ze jest sie Slazakiem (pojecie
              ogolnei nie zobowiazujace) no i tak nie drazni.
              Przykladem na to moze byc Zakopane gdzie niedawno odbyly sie zawody w skokach
              narciarskich.

              Owa labilnosc i okreslanie sie ogolnie jako Slazacy wykazystywane jest przez
              czlonkow RAS do zrealizowania swych wlasnych celow, do tego dochodzi jeszcze
              niezadowolenie sytuacja gospodarcza i polityczna regionu a takze straszenie Unia
              Europejska i demonizowanie Warszawy.

              A wszystko po to by niezdecydowani, bojazliwi czy nieswiadomi swego pochodzenia
              napisali “Slazak”.

              Jak ktos juz naprawde nie wie kim jest to niech napisze Slazak.
              “Niewiem“ brzmi troche smiesznie.
              • Gość: Pieron Re: Trybuna Opolska spis IP: *.dip.t-dialin.net 08.03.02, 17:50
                Stety niymosz rechtu. Biuro RASl w Niymcach je, a tak do przikuadu Bajeroki som
                przodki Bajerokoma a dopiyro potym Niymcoma. Przikrosci o kerych sam piszesz
                niystety som pzikuadym tego jak sie nos traktowauo i dalyj traktuje. Do mie
                pomimo tego ize ogolnie popiyrom to co sam konsek wyzyj szkryknou Jozek je i
                dzisio Slonsk traktowany choby kolonia. Ubawic to sie tysz poradza z ignorancji
                kero je typowo do pewnych postaw i osobnikow kere jom reprezyntujom. Dziynkuja i
                zegnom tego Pana kerymu je tak do smiychu i ani niy miarkuje ize sie som ze
                siebie lacho.
                Pyrsk !
              • Gość: Grajek Re: Trybuna Opolska spis IP: *.dip.t-dialin.net 08.03.02, 20:36
                Widziol juz kierys z Was obroz namalowany yno 2 farbami: biolom i czornom, bez
                odciyni, bez kolorowego tla? Taksamo nikierzi dzielom Slonsokow na "Polok abo
                Nimiec" - jes to rychtis wszysto ?

                Jak doszlo do "wyksztaltowanio" sie narodow? Przeca "narod" tworzy sie w
                procesie ujednolicynio czegos, co z natury jes wielobarwne.
                Czytom, ze tu zas kierys chce podzielic ludzi na tych "biolych" i
                tamtych "czornych", powrazowac nas do 2 szuflodkow: polsko abo nimiecko.

                Kiepskie som wywody, kiere degradujom nas homosapiens do funkcji roboter,
                maszyny kiere som zaprogramowane na JA abo na NIY, digitalno logika XIX wieku,
                computerowy JA/NIY szalter, sztrom plynie, abo niy plynie, a wszystko w zgodzie
                z prawym cyntralnego magnetyzmu ...

                Niech kozdy pisze co chce, w jynzyku jakim chce, niech sie zas zacznie cos
                dzioc. A Slonzoki, Schlesier czy Slazacy, kierzi myslom, ze po latach polskigo
                ucisku i gwaltu na nimieckij ludnosci Slonska z wiynkszom energiom nalezy
                wspiyrac na Slonsku elymynt nimiecki, kierzi som za renesansym nimieckich
                tradycji i kutlury Slonska, Schlesien abo Slaska, niech to robiom !
                Hallo Schlesier - robcie to! Piszcie, dzialejcie, wspiyrejcie nimiecke korzynie
                kultury Slonska. yno robcie to zawsze z tolerancjom i w oparciu o lepsze
                argumynty. Tosz Schlesier, czekom na Wasza AKTYWNOSC !
                Ale jak kiery miolby myslec, ze te biolo-czorne malowani jes mu za malo bunt,
                to niech sie rozejszy za czyms nowoczesnym, za czyms kolorowym, za slonskom
                alternatywom.
              • Gość: Ślónzok Ślónzoki w Niymcach - gańba dlo Ślónska IP: *.dip.t-dialin.net 10.03.02, 02:09
                Tajymny SCH !!!

                Uosprowiosz sam uo Ślónzokach w Niymcach, to Ci sam hnet uodpowiym, bo sóm do
                nich noleża. Uo mniyjszości niymieckiyj żodyn mie niy musi pouczać, bo mało
                wiela połowa mojygo przocielstwa, co sie uostali na Górnym Ślónsku do niyj
                noleży.

                Uo mniyjszości niymieckiyj prowda je tako: wiynkszość (sóm wyjóntki, podwiela
                Poloki niy wszystkich wygnali) rzóndziła już za staryj pierwyj (miynia bez to:
                za Niymca) po ślónsku: wtedy sie godało na to - po polsku. Kiej my prziszli do
                Polski, uokozało sie, iże tyn nasz ślónski "polski" Polokóm niy bół polski
                dość. Możno sam kiery sie blank raduje skirz tygo, iże ś niygo je wielki
                Niymiec. Tóż pytóm sie piyknie: co Niymcy (te z "Rajchu") robióm takiygo, coby
                naszo godka uznać ? Jeszczech niy słyszoł ani niy czytoł w szkole w niymieckich
                ksiónżkach do historie (a robiółech sam matura), iże na Ślónsku sie godało
                po "ślónsku" (ślónsku-polsku). Co robi mniyjszość niymiecko na Ślónsku, coby
                naszo godka zdzierżyć i niy dać jyj umrzyć ??? Psinco !!! Niykierygo sam
                sztyruje, iże Poloki naszo mowa tympióm i "dyskryminujóm". Tóż tym Ślónzokóm,
                co mieszkajóm jeszcze w starym "Hajmacie", i co sie im zdo, iże Niymce nóm tak
                przajóm, powiym jedno: Niymcy, (a nojgorsze je w tym to, iże same Górnoślónzoki
                (Vertriebenenverbände), co przijechali "do Rajchu") tak robióm, iże sie staryj
                godki wypierajóm i ino im je gańba rzóndzić po ślónsku. Kaj je jako różnica
                miyndzy Polskóm a Niymcami ? Mniyjszość niymiecko używo "sztuczne" miana
                naszych wsi i miast, co je Hitler w 1936 przikozoł a urzyndy w Niymcach dalij
                je używajóm, stare ślónsko-niymieckie miana wyciepujóm za to na hasiok. Na
                sjazdach Ślónzoków (Schlesiertreffen) w Niymcach jeszczech niy słyszoł, coby
                jako mowa bóła wygłoszóno po ślónsku. Ino w siyni abo na przerwach kupa ludzi
                godo po naszymu. Tako tukej jes atmosfera, iże stare ómki (moja tyż), nawet jak
                z familióm godajóm jeszcze po ślónsku, kiej sie ino jaki cudzy czowiek zbliżo
                na dródze, uoroz smiyniajóm godka na niymiecko a jak we włośnyj chałpie sie już
                uopowożóm godać po swojymu, to wprzód zawrzóm uokno, coby żodyn niy słyszoł.

                A biydne, ślepe a gupie Ślónzoki w Polsce myślóm se, iże Niymcy tak nos
                powożajóm i nos wspierajóm. Gówno prowda ! Niymcóm niy-Ślónzokom to je wszystko
                jedno, ale nojgorzyj działajóm same Ślónzoki w Niymcach, co ino reszcie Niymców
                chcóm dokozać, jake to ś nich samych sóm iste wielkie Niymcy. Nawet Kroll w
                Polsce nawołuje, coby ludzie sie w spisie podali za Niymców a niy Ślónzoków.
                Przi tym wiy, iże jakby ino naprowda richtik Niymcy, co przed wojnóm niy
                poradzili godać po ślónsku, sie do niymieckości prziznali, to by Kroll i cołko
                mniyjszość stracili swoje stołki. Bo bez mała 90 % mniyjszości to stare
                Ślónzoki, co jejich uojcowie 150 lot tymu ani po niymiecku niy poradzili godać.
                Rozumia i poważóm, że kupa Ślónzoków woli NImycy uod Polski, ale niy rozumia po
                jakiymu sie przi tym wyrzekajóm swojij uojcowskiyj godki i gańba im przi
                Niymcach prziznać sie ku tymu, iże jynzyk ich już dycki bywoł niy-niymiecki. W
                Polsce Ślónzoki nadowajóm, jak sie to jeich kultura niszczy, ale w Niymcach
                jich to, pierón wie czamu, nagle oprzestowo sztyrować, iże Niymcy (abo lepij
                godane: Ślónzoki w Niymcach) nos bez mała sami tak samo "dyskryminujóm" jak
                Poloki w Polsce. Skuli tygo wszystkiygo poleku zaczynóm myśleć, iże Ślónzoki to
                blank gupi noród, co swoich korzyni niy zno, fulo ino to, co sie mu zdo, iż z
                tygo mo korzyści, niy staro sie uo swoja mowa, w Niymcach germanizuje sie abo w
                Polsce polonizuje, wynokwio, nazdowo ale nic niy poradzi smiynić.

                Roztomili przociele polityków mniyjszości w Polsce !
                Jakby kożdy Ślónzok na Górnym Ślónsku broł se przikład na swoich ziómkach "z
                Rajchu", to by Ślónzoków już downo niy bóło. Ino by sie mocka fanzolyło
                uo "Oberschlesien" ale górnoślónsko godka by bóła stracóno na wieki. Przed czym
                sie a Wos chca przestrzyc...
                Ślónzok

                • Gość: Pieron Re: Ślónzoki w Niymcach - gańba dlo Ślónska IP: *.dip.t-dialin.net 10.03.02, 12:06
                  Tukej mosz konsek wiyncyj do przemyslynia!

                  www.jugend-nrwpolen.de/deutsch/gliwice/media/schule.ram
                • Gość: SCH Re: Ślónzoki w Niymcach - gańba dlo Ślónska IP: *.dip.t-dialin.net 11.03.02, 16:47
                  Do labilnego Ślónzoka!

                  Toz takich bzdetow to juz downo nikt sam nie pociskol.
                  Dej sie pozor chopeczku, jo tyz Ci trocha polosprawiom o takich Slonzokach jak
                  Ty.

                  Czamus niy pisol zes je yno Slonskiej narodowosci jak es przyjechol do Niemiec,
                  przeca Cie dokladnie wtedy pytali jakejs es je narodowosci i nawet to mosz w
                  Registrierscheinie udokumentowane. Pewno es sie bol ze cie nazod wyslom jak
                  napiszesz Slonzok.
                  Wtedy nikt Cie tam nie zmuszol do pisania niyprawosci, bochaterze Slonski, mog
                  es wtedy pokozac swiatu kym es je.

                  A teraz naroz ni stond ni zowont to sam fulosz jakis Ty je to biydny Slonzok,
                  wielce pokrzywdzony przez Niymcow i Polokow no i przez MN i ze Niymce Ci niy
                  przajom i nic dlo Ciebie niy robiom.
                  A mozesz mi sam powiedziec czymu sam Niymce überhaupt cos dlo Ciebie majom
                  robic, przeca tys nieje Niymiec, som es to powiedziol.
                  Powinni ci do dupy nakopac i wyciepnonc z Niymiec nazod na Slask za te Twoje
                  kryncynie z narodowosciami.

                  Piszesz sam ze bez mało poła Twojego przocielstwa nalezy do MN a zaroz konsek
                  dali to sie dziwisz i Ci nie pasuje co Kroll przypomino swojym ludziom ze majom
                  pisac w spiesie Niemiec a niy Slazok. No to, to jest chyba das mindeste.
                  Abo ze mniejszosc nic nie robi coby Twoja godka utzymac. Niwia czy tys je juz
                  az taki gupi abo niy dowidzisz.
                  Od kiedy to Mniejszosci Niemieckej mo zalezec na utrzymaniu jezyka ktorego
                  nawet w nazwie nie posiada. Zglos sie do RAS.

                  Jo sie takich jak Ty pytom po co zescie sie do MN zapisywali jak wom to nie
                  pasuje, oddowac paszporty i nazod miendzy hasioki.

                  Downo ech juz niy wodzol takich zaklamancow jak Ty, co to dzie wiater zawieje
                  to sie obruci, najpiyrw w Polsce to zes napewno udowol Niymca coby nalezec do
                  mniejszosi I dostac Niymiecki paszport abo zeby pojechac do “Rajchu”, tera jak
                  juz es je w Niymcach i niy mozesz sie zaaklimatyzowac ani dogodac z Twojom
                  gupiom gotkom to ci niypasuje byc Niymcym a Polokym tez Ci je tera gupio sie
                  przezywac, no bo es sie juz naprzod zapar, toz es sobie wymyslol ze zes jest
                  juz YNO SLONZOK na dodatek biydny taki I ze wszystkich stron kopany.
                  Niyma dziwne ze w Polsce sie godo ze Slazaki som labilne. GANBA !!! Nic yno
                  splunac.

                  Zycza wom zeby wom ta waszo Slonsko narodowosc uznano coby wos mozna bylo
                  nareszcie sklasyfikowac i coby niekerych kerzy tak goronco obstowajom za
                  Slaskom narodowosciom pociongniynto do odpowiedzialnosci za falsuzowanie
                  dokumyntow tozsamosci w Niymcach.

                  Przyjemnego powrotu na hasiok!
                  Amyn.
                  • Gość: Kurde! Re: Ślónzoki w Niymcach - gańba dlo Ślónska IP: *.dip.t-dialin.net 11.03.02, 16:57
                    A jo ci zyca zebys to sie nauczyl po niemiecku napisac.
                  • Gość: Ślónzok Powtórzyć nigdy niy zawadzi... IP: *.dip.t-dialin.net 11.03.02, 20:06
                    Ludkowie roztomiyli ! Ciesza sie, iże naszo "swada" ślazła na te glajzy. Kożdy
                    Ślónzok z Polski bydzie se móg trocha lepszi wyuobrazić, uo czym sie godo w
                    Rajchu.

                    Kamrat SCH poczuł sie widać bez mój wpis trocha natrajtniynty na uogón, inakszi
                    niy rozumia jego rozeźlynio.

                    Sztudyntóm a przocielóm niymieckiyj godki rod wyłoża (zdrzódło:
                    Fremdwörterbuch):
                    "labil" - 1. schwankend, veränderlich; 2. schwach, leicht zu beeinflußen (von
                    Menschen).

                    Hobby("choby")-psycholog SCH musi se jeszcze dać trocha procy, coby mi
                    wytuplikować, po jakiymu jo by mioł być labilny. Ale dejmy psychologii pokój bo
                    niy uo nia sam idzie.

                    Wiycie, SCH juzaś je wiynkszy Niymiec, jak sami Niymce, z kierymi jo żodnych
                    problemów niy móm; (dyć tukej mieszkóm i żech je s tego rod). Bo, kamracie SCH -
                    ino Ślónzokóm blank staryj daty zdo sie jeszcze, iże do Rajchu sie jedzie na
                    narodowość, choby za Hitlera ! "Pochodzynie" uoznaczo, iże uojcowie byli -
                    chyćcie sie gelyndra, cobyście sie niy uobalili - "obywatelami Rzeszy" w
                    granicach Niymiec z, jak richtik pómna, 1937 roku. Tak już Niymce se swoje
                    prawo uobmyślili, iże tam stoi, iże uobywatelstwo niymieckie przechodzi z uojca
                    na syna a skirz przesuniyncio granic Polski w 1945 r. sie go niy stracióło. A
                    obywatelstwo a narodowość to sóm blank roztomajte rzeczy. Ino ci, co sie niy
                    mogóm powołać na takiygo starzika "uobywatela Rzeszy", muszóm sie wykozać istóm
                    narodowościóm. Fto sie tym barzij chce zajmować, niych poszuko
                    i postudiuje w internecie "Vertriebenengesetz" i "Staatsbürgerschaftsrecht".
                    Tóż moga SCH uspokoić: nikaj ech niy cyganił anich niy szydził. Za to moja
                    starka, kiero dycki czuła "po niymiecku", trocha ja: jak sie jóm zapytali, jako
                    jes jyj "Muttersprache", napisała "deutsch", jak wiynkszość starych ludzi. Roz
                    mi tyż pedziała, czamu... "Nos Niymców ze Ślónska by Niymce nigdy za Niymców
                    niy mieli, eźliby my im prowda napisali. Niy moga jako Niymka pisać, iże my
                    dóma po polsku rzóndzili".

                    Mojij ómy moga zrozumieć: chowała sie za Hitlera, jak w sklepie na wsi wisiała
                    srogo tabula: "Wer polnisch spricht, ist unser Feind". Ona naprowda jeszcze
                    dzisioj myśli, iże Niymce krziwo sie na nia dziwajóm, jak godo po naszymu.

                    Ale świat i Niymcy sie już smiynili na lepsze. "Srogi Niymiec" SCH - niy chca
                    przi tym uobrażać Niymców, co ich mocka powożóm, bo Niymce dzisioj to niy to
                    samo co w sztyrdziestych latach - tygo niy widzi. Tygo zrozumieć niy poradza:
                    podziwejcie se na to, co ón na wierchu napisoł. Jo móm pakować kofry i ciś
                    nazod na Ślónsk. A czamu ? Bo sie prziznowóm do naszyj godki... Godaniy po
                    ślónsku w Niymcach i sie ku tymu przyznowaniy je dlo naszego
                    Ślónzoczka "zakłamaniy", "labilność" i - suchejcie ludkowie !!! - "krynceniy z
                    narodowościami".

                    Kożde nowoczesne państwo jes państwym swoich obywateli, Niymcy tyż, czego SCH,
                    co wielko czynść swojigo życio przebół w kómunistycznej dyktaturze, niy
                    spokopił. Jego pojyncie uo Niymcach jes jeszcze z czasów młodości jego uojców:
                    mimo, iże bez mała w Niymcach mieszko dugo dość. Ino tymu opowożo sie uón a
                    chce mie SCH z "Rajchu" wyciepać. Jagby panoczek SCH bół w
                    Niymcach "zaaklimatyzowany" i wejzdrzół trocha na to, jak "Rajch" sie w
                    uostatnich 60 latach zmiyniół, to by wiedzioł, iże niymieckiy prawo zno
                    ino "Deutsche im Sinne des Grundgesetzes". A "Deutscher im Sinne des
                    Grundgesetztes" to jo, Wy a moja polskojynzyczno starka i kożdy taki Ślónzok.
                    Jagby tak niy bóło, to by i SCH musioł pakować kofry, bo jak nóm sam dokozoł,
                    tyż godo po ślónsku. Tóż "Niymiec" SCH chce wyciepać "einen Deutschen im Sinne
                    des Grundgesetzes". Chłopeczek SCH je przeciwko niymieckim uobywatelom, przi
                    tym możno niy je labilny, ale za to blank "radikal", łamie prawo ze swojimi
                    groźbami wyciepanio mie z Niymiec - to co uón sam w Niymcach robi ?

                    Jagby SCH znoł umowy miyndzy Polskóm a Niymcami - to by wiedzioł, iże kożdy w
                    Niymcach i w Polsce - Polok, Ślónzok, Niymiec i kożdy inkszy "niezoleżnie uod
                    pochodzynio, prziczyn, godki i przeszłości mo pełne, niczym niy uokrote prawo
                    czuć sie kim chce i żodny amt niy mo prawa mu tygo zarzucać". Uoba państwa
                    zobowiónzały sie popiyrać (!!!) potrzeby swoich mniyjszości. SCH niy spokopił
                    jeszcze, że można być Niemcym (w myśl prawa) i członkiym cudzyj mniyjszości (jo
                    miynia, iże polsko-ślónsko mniyjszość niy jes w Niymcach cudzo, bo uod czasów
                    jak Górny Ślónsk prziłónczyli do Prus dycki mieszkajóm w państwie niymieckim
                    Ślónzoki - a 300 lot to chyba styknie coby być w Niymcach u siebie, pra ?) .
                    Tóż jako niymiecki uobywatel ("z dziada pradziada" a niy z zakłamanio) móm
                    pełne prawo upóminanio sie uo te poparcie. Po prowdzie jo żodnygo poparcio niy
                    potrzebuja, bo jo swoja godka i korzynie znóm i sie jeich niy wypieróm. Mie
                    nima gańba rzóndzić po polsku. Ale ci, co ciyngiym jeszcze myślóm, iże niy
                    śmióm w Niymcach godać po naszymu, by tako "kulturalno" pomoc państwa
                    potrzebowali.

                    W moim wpisie "Ślónzoki w Niymcach..." niy krytykowołech Niymców. Fto se to
                    dokładnie przeczytoł, widzi dokładnie, iżech zaadresowoł to do Ślónzoków w
                    Niymcach. Myśloł ech, iże zgłoszóm sie Ślónzoki, co powiydzóm: Aleś synek
                    przesadziół !!! Dyć my sie godki niy wypierómy i trwómy przi niyj ! Niy wolno
                    ci tak wszystkich "ueber einen Kamm scheren"...

                    A fto sie tukej zameldowoł ? Prawie taki jedyn "Ślónzok", kiery prawie
                    potwierdzo kożde słówko, coch je na wierchu napisoł.

                    Ino SCH i pora ludzi z MN myślóm se, iże MN mo sie niy starać uo ślónsko godka,
                    no bo i po jakiymu, kiej Niymcy to ludzie niymieckiyj mowy... To jako to ? 90 %
                    mniyjszości to zakłamańcy ? Przeca prawie wszyscy ś nich rzóndzóm już za staryj
                    pierwyj po ślónsku a niy po niymiecku... Abo możno jednak wolno być w
                    mniyjszości, jak sie jes ślónko-polskiyj mowy, ale ino wtedy, jak sie to ukrywo
                    i nic sie dlo "mowy ojczystyj" niy robi ? To fto tu jes zakłamaniec ? Jo abo
                    panoczek SCH ?

                    Zamiast ludzióm w głowach bałamóncić, móg Kroll ludzi nawoływać, coby wpisować
                    niy ino Niymiec - ale tyż Ślónzok, a niy kozać Paździorowi, coby godoł na cało
                    Polska, iże jes przeciw kategorii Ślónzoka, bo to je trudne "do sprecyzowania".
                    Uo stołki im idzie, nic wiyncyj...

                    Moja krytyka niymieckiygo stosunku do nos musza trocha "zrelatywizować". Z
                    jednyj stróny Niymcy tyż sóm mało wiela "monoetniczne". Ale jes mocne działaniy
                    na rzecz starych mniyjszości, co jo do nich tyż Ślónzoków zaliczóm. Wszystko
                    bółoby mocka lepij, kiejby konserwatyści z raje panoczka SCH i inkszych
                    ślónskich "konserwów" w Rajchu niy działali wele takich kryteriów "staro-
                    niymiecko-narodowo-etnicznych", co nos niy uznajóm i godki i pochodzynio sie
                    wypierajóm a takich jak jo by radzi byli wyciepli do Polski. Ale sóm jeszcze
                    prawdziwe ślónskie Niymce, co mimo polskiyj mowy "z dziada pradziada", niy
                    zapierajóm sie tak jak SCH a nawet w ślónskiyj gwarze piszóm (n.p. Alfred
                    Bartylla-Blanke, co go za to fest powożóm).

                    Ślónzoki sie "emancypujóm" niy ino w Polsce ale tyż w Niymcach. Czytołech
                    prawie, iże niymieckie urzyndy majóm po prowdzie przikozane, do paszportów
                    niymieckich wpisywać nazwy wsi i miast sprzed czasów Hitlera, co mało fto wiy.
                    Kożdy Ślónzok może iść do urzyndu i kozać se zmienić ta sztuczne hitlerowskie
                    miana na stare prawdziwe: n.p. Öhringen na Sosnitz, Heydebreck na Kandrzin abo
                    Stillersfeld na Stolarzowitz abo Sandwiesen na Przeschlebie. Niymcy przajóm nóm
                    barzij, jak panoczki SCH's.

                    SCH to gańba dlo Ślónska, mimo tygo niy chca na niygo spluwać jak uón na mie.
                    Krytyka mie styknie. Uóna godo za siebie.
                  • Gość: Pieron Re: Ślónzoki w Niymcach - gańba dlo Ślónska IP: *.dip.t-dialin.net 11.03.02, 21:45
                    Pyrsk !

                    Jerona ales niyfajnie naszkryflou. Na kogo to sam SCH najyzdzosz, na swoich?
                    Pieronie wez sie ino konsek zastanow co robisz a Slonzok Ci sam juz i formalnie
                    odpedziou i mom nadzieja co Ci Twoj problym ze "samym sobom" pomog konsek
                    lepiyj szpokapowac. Ale niy o to idzie. Widza co i u nos Slonzokow som Pierony
                    kere niy do konca znajom swoja geszichta i problymy dnia dzisiejszego. Niyma
                    takego mondrego coby wszysko wiedziou. Jo tysz sie niykerych rzeczy dopiyro
                    dowiedziou np na zajtach RASl. Bezto godom sam, lepiyj sie trocha zainteresowac
                    tym co robi RASl takim popularnym w ostatnim czasie i dalyj sznupac
                    we "slonskich sprawach" niz stoc na starych oiklepanych (niy)prowdach.

                    Pyrsk !
            • slezan Re: Trybuna Opolska spis 09.03.02, 08:55
              byt napisał(a):

              > Tzn. że, ,gdyby nie było pytania o narodowość w polskim spisie, nie było by
              > sprawy? Tak?
              > Pytałem, czy np. grupa obywateli Republiki Federalnej Niemiec, oficjalnie
              > poinformowała władze Republiki Federalnej Niemiec o istnieniu na jej terytorium
              >
              > obywateli o narodowości śląskiej.

              Takie działanie nie miałoby większego sensu, bowiem obywatele RFN deklarujący
              narodowość śląską nie korzystaliby z tego tytułu z innych praw niż niemiecka
              większość, tj. z praw mniejszości narodowej lub etnicznej. W Niemczech są oni
              bowiem przybyszami lub potomkami przybyszów, podobnie jak Polacy. Dlatego jeżeli
              chcą pielęgnować swoją tożsamość i kulturę muszą to robić bez pomocy państwa
              niemieckiego, w przeciwieństwie np. do Serbołużyczan. Ponformowanie administracji
              państwowej byłoby zatem bezcelowe, co oczywiście nie wyklucza złożenia deklaracji
              podczas spisu powszechnego (choć sądzę, że w RFN nie bęzie pytania o narodowość).
      • Gość: Józek Re: Trybuna Opolska spis IP: *.iele.polsl.gliwice.pl 11.03.02, 13:26
        byt napisał(a):

        > Czy Ślązacy żyjący w diasporze, przede wszystkim w Niemczech, planują akcję
        > deklarowania narodowości śląskiej?
        > Czy, w Waszej opinii, uwiarygodni to istnienia narodu śląskiego?
        > Czy jest to niepotrzebne?

        Musimy pamiętać, że Polacy i Ślązacy w Niemczech (za wyjątkiem zachodniego skrawka Dolnego Śląska będącego
        obecnie w granicach Wolnego Państwa Saksonii), w przeciwieństwie do Serbołużyczan, Fryzów, Bawarczyków,
        Duńczyków etc. są imigrantami, czyli gośćmi. Pomijam tu kwestię wypędzonych po wojnie niemieckich
        mieszkańców Śląska, bo to jest całkiem odrębna sprawa i zapewne nie o nią Ci chodzi. Nie można tak po prostu
        wejść do czyjegoś domu i panoszyć się w nim nie zważając na gospodarzy, którzy go wybudowali i mieszkali w nim
        od pokoleń. Decydując się na emigrację człowiek właściwie godzi się na asymilację, chyba, że do emigracji był
        zmuszony. Tak czy owak, w kraju osiedlenia się imigranci są gośćmi i nie można tego rozróżnienia między
        gospodarzem i gościem ignorować.
        Zupełnie inaczej jest w Polsce i w Czechach. Tu ludność śląska, obojętnie o jakiej preferencji narodowościowej, jest
        ludnością osiadłą na swojej ziemi od pokoleń - jest u siebie, jest gospodarzem. Polska przejmując Śląsk pod swoje
        zwierzchnictwo powinna była to zaakceptować. Jesteśmy w Polsce gospodarzem a nie gościem !!!
        Państwo jest ze swojej natury organizacją globalną. Każdy, kto mieszka na danym terenie, podlega
        administrującemu nim państwu, obojętnie, czy mu się to podoba czy nie. Z tego powodu państwa nie można
        organizować po to, żeby służyło tylko jednej narodowości, podobnie jak nie można państwa łączyć tylko z jedną
        religią albo tylko z jedną opcją polityczną. Państwo, tak jak jest neutralne światopoglądowo, powinno też być w
        pewnym stopniu neutralne narodowościowo !!!
        • Gość: Slonzok Re: Trybuna Opolska spis IP: *.dip.t-dialin.net 11.03.02, 19:08
          Józek,
          zgadzam się z Twoimi uwagami z jednym wyjątkiem. Piszesz, że:
          "Musimy pamietac, ze Polacy i Slazacy w Niemczech ..... sa imigrantami, czyli
          goscmi. Pomijam tu kwestie wypedzonych po wojnie niemieckich mieszkanców
          Slaska, bo to jest calkiem odrebna sprawa i zapewne nie o nia Ci chodzi."

          Przez to pominięcie zatrtaciła się zasadnicza różnica, która nadal stawia
          Slązaka w innym swietle prawnym aniżeli doświadcza tego Polak przybywający do
          Niemiec.
          Jak sam piszesz ludność o polskiej narodowosci należy w Niemczech do grupy
          ludności napływowej z terenów spoza EU. Temu przeciwnie, ludność ze Śląska,
          Ślązacy z dziada pradziada, są nadal nosicielami narodowości niemieckiej,
          niemieckiej opcji narodowej.
          Oczywiście, to "niemieckie pochodzenie" Ślązaków dziś może wydawać się
          anachronizmem, ale .... prawo nie zna pojęcia "anachronizmu". (Jako przykład:
          Hong-Komg, wykupiony na 99 lat, przeszedł w roku 1996 znowu pod zwierzchnictwo
          Chin)

          W roku (chyba) 1992 ustwa niemiecka nieco ograniczyła prawne możliwości
          osiedlania się na stałe Ślązaków pochodzących z terenów Wschod. GŚ , czyli po
          70 letnim okresie polskiego zwierzchnictwa państwowego nad tymi obszarami.
          Slązacy z Zach. GŚ nadal mają pełne prawo do kozystania z wszystkich
          zasadniczych przywilejów i uprawnień przysługujących ludnośći z niemiecką
          narodowością.

          Tu dochodzę do drugiej zasadniczej różnicy, która wynika z odmiennego
          traktowania w Niemczech pojęć "obywatel Niemiec" i osoba z "niemiecką
          narodowością".
          Do roku 1989 w zach.niemieckich urzędach za zasadniczą cechę ludności państwa
          traktowano "narodowość", jako że tylko "narodowość" pozwalała odróznić Niemca
          od Nie-Niemca. To miało znowu podłoze historyczno-polityczne, bo tylko w ten
          sposób państwo Zach.Niemieckie gwarantowało mieszkańcom Berlina Zach., NRD,
          Slązakom ze Sląska, ... równość w świetle prawa.

          Niedawno Bundestag wprowadził poprawki do niemieckiej "ustawy zasadniczej"
          (Konstytucji Niemcy nie mają) w celu osłabienia wagi kategorii "narodowośc" na
          rzecz "obywatelstwa". Narodowośc traci na znaczeniu.

          pozdrawiam
          • Gość: Ruda Re: Trybuna Opolska spis IP: *.bnet.pl / 10.10.40.* 12.03.02, 08:31
            Zgadzam się z Józkiem i ze Slonzokiem w sprawie śląskiej.Szkoda, że nasi
            posłowie drą koty ze sobą.Byłoby dobrze dla przyszłości naszego kraju, by
            również u nas narodowość straciła na znaczeniu.
          • Gość: Józek Re: Trybuna Opolska spis IP: *.iele.polsl.gliwice.pl 12.03.02, 11:09
            Nie było moim zamiarem pisanie o sytuacji prawnej śląskich emigrantów w
            Niemczech. Pisałem raczej o pewnych dobrych obyczajach, tak jak je rozumiem.
            Ślónzok - pisałeś o tym, że Ślónzoki w Niemczech wyzbywają się swojej mowy.
            Też nad tym ubolewam - ale to jest konsekwencja pewnego wyboru, jakiego
            dokonali. Ci ludzie decydując się na emigrację (znowu nie dotyczy to
            wypędzonych, bo za nich zdecydował ktoś inny) zdecydowali się na asymilację w
            niemczyźnie. Myślę, że dla nikogo nie była to łatwa decyzja i wielu z tych
            ludzi nadal to przeżywa i czuje tęsknotę.
            W czasach komunistycznych wydawało się, że nie ma dla nas żadnej nadziei.
            Teraz sytuacja się zmieniła. Mimo wszystkich naszych narzekań mamy znacznie
            więcej wolności i możliwości działania. Myślę, że przynajmniej niektórych z
            tych ludzi dało by się pozyskać dla śląskości z powrotem. Ale znowu - spróbujmy
            raczej ludzi pozyskiwać niż ich do siebie zrażać.
            • Gość: Ślónzok chwolba Ślónzokom w Niymcach... IP: *.dip.t-dialin.net 12.03.02, 12:56
              Wyjaśniom na poczóntku, iże Ślonzok a Ślónzok to dwa różne chłopki roztropki.

              Niy ma tak źle, coby my sie musieli aże tak szpetnie wadzić. Myśla, iże kożdy
              może sniyść trocha krytyki. Niy musi sie to kożdymu podobać, ale ważne jes,
              coby my sie "wadzili" jak równy s równym a niy zarozki chcieli sie jedyn
              drugiygo po chamsku pozbywać.

              To, żech sie uodważół, prziznom - niypotrzebnie tak prowokacyjnie, skrytykować
              swoich ziómków w Niymcach, kiere sóm tyż moim państwym, to nolepszy dowód na
              to, że sie tukej czuja u siebie i żech jes tu niy ino "zaaklimatyzowany" ale
              blank wżyty a niy siedza cicho jak mysz pod mietłóm, coby żodnymu niy podpaść.

              W Niymcach kupa rzeczy jes dobrze rozwiónzanych i Polska by se mógła brać s
              tygo przikład: n.p. to, iże za staranie sie uo górnoślónskie sprawy w Niymcach
              sóm uodpowiedzialne ino Ślónzoki, co sie zorganizowali w górnoślónskim
              ziómkostwie, kiere działo dość "prynżnie", dostowo finansowe poparcie uod
              państwa, i fto sie tym interesuje, widzi jeich działaniy. Przikro sprawa ino,
              iże na ta popierano bez państwo ziómkowsko "ślónskość" w Niymcach majóm mónopol
              ino Ślónzoki, co tyj naszyj ślónskości niy dopuszczajóm do słowa, chocioż
              wiynkszość ( abo w kożdym razie wielko czynść) Górnych Ślónzoków prawie z dóma
              dycki tako ślónskość zno. Myśla, że w czasach, kiej sie Poloki z Niymcami
              oficjalnie sprzijocielili i stare niynawiści pogrzebali, niyma wiyncyj potrzeby
              udować, iże "uojczysty jynzyk" wielgiyj czynści Ślónzoków to niymiecki. Jo by
              chcioł, iżby ziómkostwo tyż uznało i starało sie uo ślónsko godka - mowa
              wiynkszości Ślónzoków w Niymcach. Iżbyście niy myśleli, iże umia ino wynokwiać
              abo, że czuja sie "biedny i kopany", tóż móm tyż kónkretne idyje a pomysły: na
              sjazdach i uroczystościach ziomkostw niych czynść (niy godom ani, że połowa -
              ale mniyjszo czynść) sie uodbywo po naszymu. Niech kożdy Ślónzok czuje, iże
              niyma w tym nic złego ani żodno gańba, że sie jes Niymcym a mimo to godo po niy-
              niymiecku. W gazetach uo Ślónsku niych jedna abo dwie stróny sóm po polsku abo
              choby ślónsk - uosprowiania, bery, wice atd. Niech sie ludzióm zarozki niy
              grozi: jak sam chcecie "schwätzen" po polsku (ślónsku), to raus do Polski.
              Takie coś sie niy godzi Ślónzoka i naprowda je gańba. Niech ziómkostwo wydowo
              tyż ksiónżki w gwarze, niech wspomogo podobne inicjatywy. Wiela piyniyndzy by
              to niy kosztowało.

              Niech bydzie naprowda tak, jak sie kupie ludzi w Polsce zdowo bo i mie sie tak
              dycki zdowało, iże Niymcy to "rzecznik" Ślónska. Prawy "rzecznik" Ślónska
              akceptuje i popiyro Ślónzoków takimi, jakimi uóni sóm a niy koże sie
              im "verstellen". Niech żodyn w Niymcach sie nie musi "fersztelować" i sie
              siebie wyrzykać , coby być "godny" niymieckiygo paszportu, jak nóm bero SCH.
              Jagby tak musiało być, to naprowda Niymcy by niy byli lepsi uod Polski, co tyż
              nos nigdy niy zaakceptowała takich, jakimi my sóm i co kożdy krytykuje (SCH
              wierza tyż).

              Prowda rzóndzi Józek, iżby niy "zrażać" do siebie inkszych. Toć, niy mogymy ino
              nadować i narzykać. Byda sie w prziszłości do tygo stosowoł. Niy zawsze mi sie
              to wydarzy, bo przi niykierych godkach przeciw nóm to mi kragiel pynko.
              Nojbardzij, jak sie s nami tak uobchodzóm same Ślónzoki, jagby niy bóło: nasi
              ziómkowie, co by naszo sytuacjo musieli nolepij znać a rozumieć.

              Nigdych niy przipuszczoł, że bycie Ślónzokiy a Nimycym to jakieś
              przeciwiyństwo. Tymu my noleżeli w Polsce do mniyjszości (DFK - dyć my byli i
              sóm przocielami Niymiec). Dopiyro w Niymcach żech przejrzoł na uoczy, jagech
              spokopił, iże kupa niymieckich Ślónzoków, co ślónskie sprawy w
              Niymcach "dzierżóm we rynkach", naszo ślónskość uwożo za niy-niymiecko. I
              dziwia sie, że MN w Polsce nic niy robi dlo swoich członków w sprawie ślónskiyj
              godki. A przeca to je jeich godka - godka ludzi, co tam do tygo DFK noleżóm.
              Dowóm to inkszym do pomyślunku... Coby "normalność" powróciła, musi sie jeszcze
              moc zmiynić, tyż po niymieckiyj strónie.

              Pozdrowióm wszystkich ślónskich ludków...
              • Gość: SCH Slonsko Wasserpolonia w Niymcach IP: *.dip.t-dialin.net 12.03.02, 16:45
                Czowieku a Ty dali fanzolisz te same gupoty.

                Czego ty eigentlich chcesz? Coby pies kotowi myszy lapol ?!

                Kiedy Ty endlich spochopisz ze na Slonsku som Slonzoki pochodzynia Niymieckiego
                tak jak i Slonzoki pochodzynia Polskiego.
                I ze cos takego jak Slonke Slonzoki to je maslo maslane kere potrzebujom
                politykiery z RAŚ do zalatwiynia se stolkow w parlamyncie tak jak to mo
                mniejszosc. Beztoz sam moncom woda te take jak Ty dupne “YNO SLONSOKI”.

                No i przeston sam prawic gupoty na colki swiat ze Slonzoki som yno te kere
                poradzom yno godac po Slonsku (Wasserpolnisch) bo tak wahrlich niy je.

                Na dodatek wciep sie do Twojej pustej mozgownicy ze DFK to niy je ŚFK ani MN
                nie je MŚ i ze te organizacje reprezyntujom Niymciow na Slasku a niy Slonsko
                Wasserpolonia.

                Ty sie mozesz w Niymcach i kaj indzi godac jak yno chcesz nikt Ci tego niy
                broni ale dej tez innym myslec i godac jak chcom i dej nareszcie pokoj ludzom
                byc tym kym som.
                • Gość: Pieron Re: Slonsko Wasserpolonia w Niymcach IP: *.dip.t-dialin.net 12.03.02, 17:09
                  Wybocz ale cosik mi sie zdowo co Tys je tukej myszom kero chce zezrec kota
                  kerego "juz downo pies zezar". Trocha wiyncyj dobryj woli! Abo mo to co sam
                  szkryklosz (pomijom to ze wyciongosz fauszywe wnioski) coukim inkszy cyl, kery
                  niykerym juzas lezy na zouondku - powadzynie Slonzokow(?) Take cosik juz sie
                  wiyncyj niy udo.

                  Pyrsk!
                  • Gość: Piekorz Re: Slonsko Wasserpolonia w Niymcach IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 13.03.02, 10:20

                    Po łobu stronach som take co z rozdropywanio ranow robiyli sie interes.

                    Szczuli Swego przeciw Swym.

                    A jak już pomog drugymu, to ino wtedy jak przi łokazji mog biydoka łodrzyć ze
                    skory.

                    Łostatnio po polskiyj stronie zaś sie łodezwoł jedyn śnich - prof. Marek.

                    Jo moga zrozumieć, że Go ftoś kedyś skrziwdzioł i Łon niy umi tego zapomnieć.

                    Ale coby sie z tego zrobić "piekarnia lekkego chleba" na cołke życie?

                    To sie niy godzi!
                • Gość: Ślónzok Re: Slonsko Wasserpolonia w Niymcach IP: *.dip.t-dialin.net 13.03.02, 11:30
                  Ja, synek, toś roz prowda powiedzioł. "Dej nareszcie pokój ludzióm być, kim
                  chcóm". I niy wynokwiej, jak ludzie chcóm uostać Ślónzokami. Niy godej na nich
                  szpetnie, że bezto niy wiedzóm, kim sóm.

                  Nikajech niy powiedzioł, iżech je ino Ślónzok. Ale Ślónzok, przede wszystkim
                  Ślónzok. Tyż Polok i trocha Niymiec, eźli Cie to interesuje. A jak mie już
                  wyzywosz uod "Wasserpoloków", to Ci dóm recht. Joch je Wasserpolok, gynau jak
                  Ty i twoje starziki, na kierych niymieckie "pochodzynie" eź do Rajchu
                  przijechoł. I gynau jak wiyknszo czynść dzisiejszyj Mniyjszości Niymieckiyj.
                  (chcioż jo godóm na to "Ślónzok", bo "Wasserpolok" to zawdy bóło za Niymca
                  szpetne wyzwisko). Tóż zamiast sie dzielić tak na Mniyjszość, RAŚ i możno
                  jeszcze Zwiónzek Górnoślónski, kaj kożde ś nich ino do siebie działo, lepiyj by
                  bóło, coby kożde reprezyntowało Ślónzoków jakim uóni sóm a niy jich wyginało i
                  przeuónaczało i kozało im sie czynści siebie wypiyrać. Bo w Mniyjszości, RAŚ i
                  Zwiónzku siedzóm mało wiela ino te same "Wasserpoloki".

                  RAŚ tyż publikuje po niymiecku. Niy widza powodów, coby i Mniyjszość i Ślónzoki
                  w Rajchu niy mogli być trocha "wasserpolscy", jak już tam tak
                  wiela "Wasserpoloków" noleży.

                  Przemyślcie se to jeszcze roz... Ślónzok
                  • Gość: Świynty Re: Slonsko Wasserpolonia w Niymcach IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.02, 21:55

                    Ale Chopie łoboc sie co wyrobio GUS !

                    Już sie szykuje do milenijnego fałszerstwa.

                    Chcymy mieć świynty spokoj łod takich instytucjow, kerych zadaniym jest
                    naginanie rzeczywistości do oczekiwań warszawki.

                    Wszystke Ślonzoki tego chcom.

                    A GUS na chasiok!
    • Gość: Drań Re: Trybuna Opolska spis IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.02, 20:50

      W "Życiu Bytomskim" Maciej Droń zastanowio sie:

      Jak spisać Ślązaka? ... na straty, na złom, na przemiał ?

      A siebie nazywo obrzydliwym nacjonalistom. Niysłusznie !


      • slezan Re: Trybuna Opolska spis 19.03.02, 07:59
        Gość portalu: Drań napisał(a):

        >
        > W "Życiu Bytomskim" Maciej Droń zastanowio sie:
        >
        > Jak spisać Ślązaka? ... na straty, na złom, na przemiał ?
        >
        > A siebie nazywo obrzydliwym nacjonalistom. Niysłusznie !
        >
        >

        Napisz coś więcej o tym artykule, albo daj namiary internetowe.
        • Gość: Pytek Re: Trybuna Opolska spis IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 20.03.02, 11:06

          Mom go we formacie JPG.

          Jak Ci go posłać ?
          • slezan Re: Trybuna Opolska spis 20.03.02, 12:51
            Dzięki, już zdobyłem ten cajtung.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka