Dodaj do ulubionych

Śląsk jako problem socjologiczny

14.06.04, 10:04
Emil Szramek, Śląsk jako problem socjologiczny, Mikołów 1934, s. 20

Zjawiskiem typowo granicznym są ludzie o chwiejnej równowadze narodowej,
wiecznie niezdecydowani, istne trzciny, które pod powiewem lada wietrzyka
przechylają się to w tę, to w ową stronę. W miejscowościach np., gdzie w
plebiscycie nie padł ani jeden głos za Niemcami, zdołał później
niemiecki „Volksbund” pozyskać zwolenników przez udzielenie bezrobotnym
drobnych korzyści materialnych.
Obserwuj wątek
    • Gość: Karl Re: Śląsk jako problem socjologiczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.04, 10:08
      Slazacy to ludzie obludni, niestety. Ich system wartosci sprowadza sie glownie
      do "miec". Wtedy nie interesuje ich tak naprawde to kim sa, ale to, ile za to
      dostana.
      • slezan Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 10:14
        Ślązacy to ludzie normalni, dla której więź z członkiem rodziny, sąsiadem,
        kolegą z pracy jest ważniejsza niż z nieznanymi "członkami narodu" spod
        Saarbruecken albo Suwałk. A ich rzekoma chwiejność jakoś nie ujawniła się w
        kwestii stosunku do Kościoła. Niewiele z tego Śląska rozumiecie.
        • Gość: kazik Re: Śląsk jako problem socjologiczny IP: *.arcor-ip.net 14.06.04, 10:17
          Polacy sie nie chwiali tylko podpisywali Volkslisty.
          • slezan Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 10:18
            I co w tym złego? Życie i odpowiedzialność za bliskich są ważniejsze niż
            jakikolwiek naród.
            • Gość: kazik Re: Śląsk jako problem socjologiczny IP: *.arcor-ip.net 14.06.04, 10:19
              Tysz tak uwazom, tylko potem trzeba trzymac klapa jak mawia francuzki prezydent.
              • slezan Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 10:25
                To prawda - wszystkich obowiązują te same normy.
          • Gość: aborygen Re: Śląsk jako problem socjologiczny IP: 81.210.102.* 14.06.04, 10:25
            Drogi kolego, pomijając Ślązaków którzy podpisywali Volkslisty bo czuli się
            Niemcami, to wielu zrobiło to bo rząd londyński namawiał to podpisywania tychże
            w celu uniknięcia deportacji i szykan.
            • Gość: kazik Re: Śląsk jako problem socjologiczny IP: *.arcor-ip.net 14.06.04, 10:30
              Aborygen ty jak Kwasniewski zawsze znajdziesz wymowka.
        • Gość: Karl Re: Śląsk jako problem socjologiczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.04, 11:00
          W tym poscie mowisz cos o ludziach normalnych, a potem sugerujesz, ze sa jacys
          inni, nienormalni, dla ktorych pojecie "patriotyzmu" czy "milosci do Ojczyzny"
          cos znaczy, stanowi jakas wartosc.
          Slazacy to typowy lud pogranicza. Choc mowia po polsku nie znaczy, ze musza byc
          Polakami (patrz: dawni Mazurzy). Wiekszosc sie za tych nieszczesnych Polokow
          uwaza, inni czuja sie Niemcami, a jeszcze inni Slonzakami jeno. Bywaja tez
          Czesi wsrod nich. Po prostu lud pogranicza i tyle.
          Zdarza sie, ze nieprzychylnie mowi sie o nich "kundle" i z pewnoscia cos w tym
          jest. Oni nie sa wielkim Narodem (jezeli w ogole), reprezentuja soba zlepek
          cech charakteryzujacych Narody sasiednie. Mowia po polsku, pracuja (nie zawsze)
          po niemiecku, mysla (czasem) po czesku (sa konformistami). I tyle. Nie maja
          wielowiekowych tradycji, ktore by ich status narodowosciowy znaczaco zmienily.
          Zawsze wsrod Slazakow ten podzial bedzie. Zawsze beda wsrod nich Polacy,
          Slazacy narodowi, czy Niemcy (tych coraz mniej). Zawsze bedzie to lud
          pogranicza a nie pelnowymiarowy narod i z tym musicie sie, towarzysze,
          pogodzic :))

          • slezan Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 11:15
            I znowu pleciesz banały. Piszesz o konformizmie,mimo, że wykazano Ci w tym
            wątku przykłdy ewidentnego nonkonformizmu Ślązaków. Problem polega na tym, że
            nie dostrzegasz, iż dla Ślązaków ważne jest (było?) zupełnie co innego niż dla
            Polaków - to zresztą doskonałe potwierdzenie naszej kulturowej odrębności.
            Dalej wprowadzasz dziwaczne pojęcie "pełnowymiarowego narodu", sugerując, że
            pewien synkretyzm, łączenie elementów różnych tradycji, wielość opcji jest
            przeszkodą w osiągnięciu tego statusu. Można by tu przytoczyć szereg
            przykładów, które zadają kłam tej teorii - Amerykanie, Szwajcarzy, Hindusi,
            Korsykanie itp. Ślązacy mogą być bnarodem pełnowartościowym, co nie znaczy że
            homogenicznym. Z mojej perspektywy to właśnie te ostatnie są ułomne.
            • albrecht1 Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 11:23
              Dodałbym jeszcze Zydów. Wieki wedrówek, zmian języka, a przetrwali jako naród,
              choć inny niż ten sprzed 2 tys. lat.
              Nie zgodzę się z założeniem Karla, że będziemy "zawsze" niepełnym czyli gorszym
              narodem. To ciagły proces trwający pokolenia, swoista ewolucja swiadomosci i
              organizacji grup ludzkich.
            • Gość: Karl Re: Śląsk jako problem socjologiczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.04, 11:23
              Ech..."wykazano mi". Kto mi wykazal? Coz za smieszny rozmowca.
              Do widzenia. Czas juz na mnie.
              • slezan Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 12:03
                Niski współczynni kupratyjnienia na Górnym Śląsku to zjwikso wymierne i
                uchwytne statystycznie. O stosunku do Kościoła tez niewiele miałes do
                powiedzenia, sądziłem więc że przyjąłeś to do wiadomości. Chyba Cię jednak
                przeceniłem...
    • Gość: aborygen Re: Śląsk jako problem socjologiczny IP: 81.210.102.* 14.06.04, 10:21
      Jeżeli Ślązacy to tacy koniunkturaliści to dlaczego w czasach komuny tak niski
      był odsetek Ślązaków-partyjniaków (doskonły sposób na karirę) i trzeba było
      sprowadzać "towarzyszy" z gorolowic?
      • slezan Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 10:26
        Widzę, że dla niektórych przystąpienie do komunistycznej partii to nic nie
        znaczący epizod, natomiast zanegowanie swej polskości to ciężka zbrodnia. No i
        jak tu znaleźć wspólny język?
        • Gość: kazik Re: Śląsk jako problem socjologiczny IP: *.arcor-ip.net 14.06.04, 10:29
          Najlepiej pogadasz o samochodach i ich sposobach zabezpieczenia.
        • Gość: Karl Re: Śląsk jako problem socjologiczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.04, 10:48
          Nie przesadzaj z tym negowaniem polskosci. W gruncie rzeczy wciaz wiekszosc
          rdzennych Slazakow czuje sie Polakami, a nawet wielu sposrod tych, ktorzy w
          spisie powszechnym podalo narodowosc slonskom (vide: Kutz).
          Raczej dzieje sie na odwrot. Neguje sie polskosc Slazakow jako cos oczywistego,
          choc przeciez robi sie to wbrew ich wlasnemu osadowi, wbrew ich wlasnym
          odczuciom w tej sprawie.
          Cos malo rozumiesz Slazakow.
          :-)
          • slezan Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 11:01
            Większość rdzennych Ślązaków żyje poza RP i chyba nie czuje się Polakami. POza
            tym polskość jest wśród Ślązaków czymś wtórnym i być może incydentalnym.
            Pojawiła się ok. 1900 r. i batrdzo dugo nie zyskiwała przewagi. Tę zapewniły
            jej dopiero układy jałtańsko-poczdamskie i polityka PRL.
            • Gość: Karl Re: Śląsk jako problem socjologiczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.04, 11:22
              Coz by na to odpowiedziec, poza tym, ze to bzdura? Chyba nic innego sie nie da
              powiedziec.
              Rok 1900 jako rok, w ktorym pojawilo sie na Slasku zjawisko polskosci??? Hehe.
              Z jakich podrecznikow do historii Ty sie uczyles? Z hitlerowskich, czy moze
              wiedze swa niezwykle poglebiona czerpiesz z ksiazki niejakiego Jerczynskiego?
              Myslalem, ze ta dyskusja bedzie prowadzona na jakims poziomie, ale poniewaz moj
              rozmowca, Slezan, okazal sie lekko niedouczony (byc moze gloszac takie
              rewelacje kieruje sie wzgledami polityczno-ideologicznymi), pozwole sobie
              oddalic sie niespiesznie.
              PAPA
              P.S. Slezan, nie obraz sie, ale ja swoj czas cenie. Na forum znajde tysiac
              innych takich "madrali" jak Ty, ale jakos nieszczegolnie mam ochote zbyt dlugo
              z nimi obcowac.


              • albrecht1 Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 11:30
                Gość portalu: Karl napisał(a):

                > Coz by na to odpowiedziec, poza tym, ze to bzdura?

                Sorry Karl, może zamiast obrażać Slezana, poszukaj jakichś racjonalnych
                argumentów. Ja też miałem nadzieję na pewien poziom w dyskusji, ale widzę że
                widoki na to są coraz bardziej mgliste.
                • aqua Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 11:50
                  sorry Albrecht, co też ma Karl udowadniać, argumentować, skoro slezan napisał,
                  że polskość na Śląsku datuje się od roku 1900. Bądź obiektywny. Są sprawy
                  oczywiste i jeśli ktoś im zaprzecza na wstępie dyskusji, podwarza jej sens.
                  • slezan Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 12:01
                    A jakież są to sprawy oczywiste? W naukach historycznych takich mało. Ale
                    zapomniałem, że różnym Karlom i Aquom chodzi o wiarę, nie o wiedzę.
                    • aqua Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 12:17
                      Różnym slezanom nie leży na sercu prawda, tylko własny partykularny interes.
                      Dlatego jego ulubionym zajęciem jest negowanie wszystkiego co by było sprzeczne
                      z jego pojęciem śląskości. (i nie tylko:))
                      • laband Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 12:24
                        wybocz akwarium, ale to co ty zes pocygoniou na roztomaitych forach, to juz ani
                        opedziec niy idzie, a co do Slezana to jak narazie widza ino ize sie chop staro
                        byc obiektywnym - ale to cie widac nojwiyncyj szteruje
                        • aqua Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 12:28
                          Wybocz głupku ślązakowski, jo mom co do tego inne zdanie.
                          • laband Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 12:47
                            mosz nerwy?
              • slezan Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 11:59
                Odsyłame kolegę "uczonego" do książek profesora Chwalby. Czas oszczędzony na
                forum, poświęć na lekturę.
              • rico-chorzow Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 17:48
                Gość portalu: Karl napisał(a):

                > Coz by na to odpowiedziec, poza tym, ze to bzdura? Chyba nic innego sie nie
                da
                > powiedziec.
                > Rok 1900 jako rok, w ktorym pojawilo sie na Slasku zjawisko polskosci??? Hehe.
                > Z jakich podrecznikow do historii Ty sie uczyles? Z hitlerowskich, czy moze
                > wiedze swa niezwykle poglebiona czerpiesz z ksiazki niejakiego Jerczynskiego?
                > Myslalem, ze ta dyskusja bedzie prowadzona na jakims poziomie, ale poniewaz
                moj
                >
                > rozmowca, Slezan, okazal sie lekko niedouczony (byc moze gloszac takie
                > rewelacje kieruje sie wzgledami polityczno-ideologicznymi), pozwole sobie
                > oddalic sie niespiesznie.
                > PAPA
                > P.S. Slezan, nie obraz sie, ale ja swoj czas cenie. Na forum znajde tysiac
                > innych takich "madrali" jak Ty, ale jakos nieszczegolnie mam ochote zbyt
                dlugo
                > z nimi obcowac.
                >

                Panie Karl!może mi Pan powiedzieć,kiedy chłop wielkopolski,małopolski
                wiedział,że jest Polakiem?

                Rico.
          • Gość: aborygen Re: Śląsk jako problem socjologiczny IP: 81.210.102.* 14.06.04, 11:13
            Na tym terenie zbyt często zmieniają się godła na urzędach aby rdzenni
            mieszkańcy mogli się za bardzo przyzwyczaić. Stąd pomysł na autonomię (a nie
            secesję, co niektorzy zdają się mylić).
            A teraz zagadka kim (jest, powinien być, czuć się?) ten człowiek (autentyk,
            dotyczy jednej rodziny). Prapradziadek powstaniec śląski, jeden pradziadek
            służył w Luftwaffe, drugi wrócił z Anglii (armia Andersa), dziadek członek
            mniejszości niemieckiej na Śląsku, ojciec zwolennik autonomii Śląska. To kim
            jest ten najmłodszy z rodu? Polakiem, Niemcem a może po prostu Ślązakiem?

            • albrecht1 Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 11:32
              Trudno mówić czym "powinien", bo nie ma tu żadnego przymusu, ale po prostu
              Ślązak jest czymś naturalnym i oczywistym.
            • Gość: Pit Re: Śląsk jako problem socjologiczny IP: 150.254.85.* 14.06.04, 12:28
              Bardzo ciekawi mnie ta dyskusja. Nie jestem Slazakiem i nigdy nie mieszkalem na
              Slasku. Znam jednak ich wielu z wojska, konferencji naukowych. Przytaczane tu
              opinie przez "prawdziwych" Polakow sa bardzo krzywdzace. Trzeba pamietac, ze
              podobne dylematy byly takze w Polsce miedzywojennej w Malopolsce wschodniej,
              czy na Litwie Srodkowej. Jakos nikt sie nie zajaknie o kolaboracji znacznej
              czesci polskich "elit" po okupacja sowiecka. Czyzby ta okupacja byla lepsza od
              nazistowskiej? Wielu intelektualistow podpisywalo sie pod petycja dziekczynna
              do Stalina za tzw "wyzwolenie". Czyz mozna bylo wymagac bohaterstwa ( nie widze
              w tym nic zlego ale nie kazdy jest bohaterem) od tych w wielu przypadkach
              prostych ludzi?
              A trzeba pamietac, ze III Rzesza to nie byly Niemcy cesarskie.
              Jozef Mackiewicz w swojej ksiazce "Droga do nikad" bardzo ladnie pokazal
              okupacje sowiecka i zachowanie wielu Polakow, mowiac delikatnie nie bardzo
              bohaterskie.
              Dlatego tez zgadzam sie w wielu wypadkach z Slezanem i Albrechtem.
    • grba Emil Szramek 14.06.04, 11:52
      Szramek Emil, pseudonim Ludomir (1887-1942),

      działacz narodowy i oświatowy na Śląsku, historyk, socjolog, bibliolog, ksiądz.
      Prowadził działalność narodową podczas powstań śląskich (1919-1921) i
      plebiscytów (1920-1921). W okresie międzywojennym organizator życia kulturalno-
      oświatowego w Katowicach. Współzałożyciel Towarzystwa Oświatowego im. Św.
      Jacka. W latach 1927-1939 prezes Towarzystwa Przyjaciół Nauk na Śląsku. Autor
      licznych prac historyczno-literackich. Znawca historii, literatury i folkloru
      śląskiego. W 1940 aresztowany przez Niemców, zginął w obozie koncentracyjnym w
      Dachau. Opublikował m.in. W obronie polskości Śląska (1918).
      • Gość: aborygen Re: Emil Szramek IP: 81.210.102.* 14.06.04, 13:44
        Ksiądz Emil dziwił się takiemu podejściu prostych ludzi? Poszli w plebiscycie
        głosować, poszli "do powstawnia", a jak przyszła Polska to co ich spotkało?
        Bezrobocie i biedaszyby. I Grażyński.
      • Gość: alois Re: Emil Szramek IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.06.04, 14:13
        wlasnie tacy ludzie przyczynili sie do upadku slaska. oni byli w pierwszym
        kroku polskim naziolem a dopiero pozniej ksiedzem katolickim! a ze slazacy:
        1) byli katolikami (jak bawarczycy) i mieli przez to problemy z prusami
        (Kulturkampf, nie mylic bron boze z jakas "germanizacja")
        2) byli ludzmi bardzo wierzacymi
        dlatego byli podatni na tego rodzaju "Public Relation" i tacy polscy katoliccy
        naziolki bardzo chetnie do tej strategi sie uciekali.

        PS
        przed wprowadzeniem cywilnej ewidencji ludnosci jedynym dokumentem o czlowieku
        byly metryki koscielne. na slasku bylo wiele przypadkow ich falszowania przez
        takich naziolkow, jak ten przez ciebie wymieniony.

        PS2
        takim samym schematem poslugiwal sie pozniej Hlond i posluguje sie dzisiaj
        polski nazistowski kler rodem z KUL-u albo jasnej gory!
        • Gość: alois --- temat Hlonda --- IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.06.04, 14:17
          zapomnialem napisac, ze ten wielki polski naziol posunal sie jeszcze dalej!
          ten "katolik" zaczal falszowac papieskie dokumenty i doprowadzil do wypedzenia
          oficjalnej wladzy papieskiej na tzw. "ziemiach odzyskanych"
        • grba Głupcom 14.06.04, 16:58
          " (...) Żaden podły ksiądz nie wydrze z nas uczucia, że jesteśmy dziećmi
          Hitlera. Czcimy nie Chrystusa, lecz Horsta Wessela. Precz z kadzidłami i wodą
          święconą (...) "

          (Z pieśni Hitlerjugend podczas zlotu norymberskiego w 1934 roku)

          • grba Głupcom 2 14.06.04, 16:58
            "(...) Kościół musi upaść, aby Niemcy mogły żyć”

            (Jedno z haseł hitlerowskiej propagandy w 1941 roku)
          • rico-chorzow Re: Głupcom 14.06.04, 18:04
            grba napisał:

            > " (...) Żaden podły ksiądz nie wydrze z nas uczucia, że jesteśmy dziećmi
            > Hitlera. Czcimy nie Chrystusa, lecz Horsta Wessela. Precz z kadzidłami i wodą
            > święconą (...) "
            >
            > (Z pieśni Hitlerjugend podczas zlotu norymberskiego w 1934 roku)

            Korfanty-Polak też wrzeszał-precz z Rzymem i kościołem-,przepraszam jeżeli się
            pomyliłem,jednak w tym sensie.

            Rico.
            >
            • grba Re: Głupcom 14.06.04, 18:10
              rico-chorzow napisał:

              > grba napisał:
              >
              > > " (...) Żaden podły ksiądz nie wydrze z nas uczucia, że jesteśmy dziećmi
              > > Hitlera. Czcimy nie Chrystusa, lecz Horsta Wessela. Precz z kadzidłami i w
              > odą
              > > święconą (...) "
              > >
              > > (Z pieśni Hitlerjugend podczas zlotu norymberskiego w 1934 roku)
              >
              > Korfanty-Polak też wrzeszał-precz z Rzymem i kościołem-,przepraszam jeżeli
              się
              > pomyliłem,jednak w tym sensie.
              >
              > Rico.
              > >

              Rico,

              Dobrze wiesz, że ten numer nie przejdzie. Proszę o dokładną informację, gdzie,
              kiedy, źródło itd.
              Na gebę krem NIVEA! - jak mawiał najważniejszy kierownik w moim życiu.

              grba
              • laband Re: Głupcom 14.06.04, 18:22
                niy przendzie?, a czamu - mozno ino bezto ize go Poloki potym otruli?
                • grba Re: Głupcom 14.06.04, 18:31
                  laband napisał:

                  > niy przendzie?, a czamu - mozno ino bezto ize go Poloki potym otruli?


                  Labandzie,

                  1. Nie Polacy walczyli z Korfantym, tylko sanacja i sanacja wypędziła go na
                  emigrację.
                  2. Na emigracji z innymi politykami polskimi (Paderewski, Sikorski, Popiel,
                  Witos) zakłada antysanacyjny Front Morges.
                  3. Otrucie jest niepotwierdzoną legendą. Faktem jest, że wrócił z emigracji
                  politycznej do Polski w dobrym zdrowiu, w więzieniu zachorował.
                  • Gość: alois Re: Głupcom IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.06.04, 18:34
                    nie przeszkadza tobie, ze hlond to polski nazi?
                    • grba Re: Głupcom 14.06.04, 18:37
                      Gość portalu: alois napisał(a):

                      > nie przeszkadza tobie, ze hlond to polski nazi?


                      "Głupota nie zna granic,
                      tam gdzie stąpnie tam jej terytorium".

                      Jerzy S. Lec
                      • Gość: alois nazi-polakom IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.06.04, 18:50
                        wiem, wiem. historia i fakty sa niewygodne. niektorym polakom takim jak ty,
                        zyjacym nieustannie polskimi legendami fakty takie sa niewygodne. jednakze
                        predzej czy pozniej beda one musialy przez polska strone zaakceptowane
                        • grba Re: nazi-polakom 14.06.04, 20:15
                          Gość portalu: alois napisał(a):

                          > wiem, wiem. historia i fakty sa niewygodne. niektorym polakom takim jak ty,
                          > zyjacym nieustannie polskimi legendami fakty takie sa niewygodne. jednakze
                          > predzej czy pozniej beda one musialy przez polska strone zaakceptowane


                          Aloisie,

                          Nie czytasz,nie znasz, nie wiesz, co piszą polscy historycy.
                          Chcesz, mogę Ci polecić kilka książek.

                          grba


                  • laband Re: Gupcom arszynik! 14.06.04, 18:40
                    Niy to niy legynda to prowda, kero potwierdziou lekorz(i to Polok) kery roztwar
                    wontroba po smierci Korfantego - to potwierdzajom tysz wypowiedzi odniego
                    famili. A jak ulou sztimuje we kontekscie tyj problymatyki sam:

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=13389576&a=13390451
                    • grba Re: Gupcom arszynik! 14.06.04, 18:47
                      laband napisał:

                      > Niy to niy legynda to prowda, kero potwierdziou lekorz(i to Polok) kery
                      roztwar
                      >
                      > wontroba po smierci Korfantego - to potwierdzajom tysz wypowiedzi odniego
                      > famili. A jak ulou sztimuje we kontekscie tyj problymatyki sam:
                      >
                      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=13389576&a=13390451

                      Jedyna, znana mi metoda stwierdzenia obecności arszeniku, to analiza włosów.
                      Arszenik we włosach można zbadać nawet po śmierci.
                      Jedno co wiem na pewno, że sanacja wtrącając do więzienia Korfantego popełniła
                      zbrodnię.

                      • laband Re: Gupcom arszynik! 14.06.04, 18:51
                        A niy suyszous ize odniego wontroba wyglondaua jak po otruciu arszynikym
                        (wypowiydz lekorza woskowego - polskego)i ize sciany we celi bouy malowane
                        farbom wymiyszanom arszynikym. I niy pomoguo juz to ize familia przinosioua mu
                        codziynnie jedzynie.
                      • Gość: alois to nie polacy.... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.06.04, 18:52
                        ta takie typowo polskie! ;-)
                        - to nie polacy, to komunisci.
                        - to nie polacy, to sanacja

                        gdziez sa ci prawdziwi polacy? moze ktos mnie oswieci?
                        • grba Re: to nie polacy.... 14.06.04, 20:07
                          Gość portalu: alois napisał(a):

                          > ta takie typowo polskie! ;-)
                          > - to nie polacy, to komunisci.
                          > - to nie polacy, to sanacja
                          >
                          > gdziez sa ci prawdziwi polacy? moze ktos mnie oswieci?

                          Oświeci?
                          Syzyfowa praca!
                        • alojz88 Latarka dla hitlerowca 14.06.04, 20:58
                          Gość portalu: alois napisał(a):

                          > moze ktos mnie oswieci?


                          Won ! Hitlerowska wszo, won !
    • Gość: korn Re: Śląsk jako problem socjologiczny IP: *.chello.pl 14.06.04, 15:58
      To, ze spoleczenstwo Slaska jest spoleczenstwem pogranicza zgadzam sie bez
      dwoch zdan. Natomiast nie zgadzam sie z sugestia, ktora sie podczas dyskusji
      pojawila, ze narody "homogeniczne" (jak to zgrabnie ujal Slezan :-) ) sa w
      jakis sposob ulomne... Teza ta jest dosc karkolomna, ale swoja droga Slezan
      zdazyl nas juz do tego typu swoich tez przyzwyczaic.
      • Gość: korn Re: Śląsk jako problem socjologiczny IP: *.chello.pl 14.06.04, 18:22
        W moim poprzednim poscie cos mi gramatyka siadla (w pierwszym zdaniu), ale
        nalezy mi to wybaczyc. Nalegam!!!
        :)))
      • slezan Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 21:11
        Monolit to ideał społeczeństwa totalitarnego.
    • Gość: harc mistrz Re: Śląsk jako problem socjologiczny IP: 62.233.241.* 14.06.04, 20:10
      Z opinią ks.Emila Szramka o Ślązakach jako o "chwiejnych" wypada się zgodzić.
      Zresztą to potoczne stwierdzenie, że "Ślązacy są chwiejni" nieraz i teraz się
      słyszy.
      Postawię więc obrazoburcze pytanie:
      - A może ta cecha "chwiejności" mieszkańców Śląska jest... cnotą?!
      Może to ONA właśnie pozwoliła im przetrwać przez stulecia w oderwaniu od
      Polski, zachować stare obyczaje, zachować język ojczysty w oryginalnej śląskiej
      gwarze, i jak wiotkie "istne trzciny" - jak napisał ks.Szramek - wytrzymać
      napór wichrów historii???
      ...
      CZUWAJ!!!
      • grba Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 20:12
        Gość portalu: harc mistrz napisał(a):

        > Z opinią ks.Emila Szramka o Ślązakach jako o "chwiejnych" wypada się zgodzić.
        > Zresztą to potoczne stwierdzenie, że "Ślązacy są chwiejni" nieraz i teraz się
        > słyszy.
        > Postawię więc obrazoburcze pytanie:
        > - A może ta cecha "chwiejności" mieszkańców Śląska jest... cnotą?!
        > Może to ONA właśnie pozwoliła im przetrwać przez stulecia w oderwaniu od
        > Polski, zachować stare obyczaje, zachować język ojczysty w oryginalnej
        śląskiej
        >
        > gwarze, i jak wiotkie "istne trzciny" - jak napisał ks.Szramek - wytrzymać
        > napór wichrów historii???
        > ...
        > CZUWAJ!!!

        Wierni sobie?
        • laband Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 20:13
          A poczamu Arce Bozkowi serce sie rozpukuo, he?
          • grba Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 20:21
            laband napisał:

            > A poczamu Arce Bozkowi serce sie rozpukuo, he?


            Nie jestem kardioogiem

            Poważnie mówiąc, Arka Bożek umarł w epoce Józefa Wissarionowicza i miał
            szczęście, że umarł w łózku. Jak miał się czuć polski patriota, kiedy
            Przewodniczący Rady Narodowej w Opolu, niejaki Mrocheń witał powracające z
            manewrów Ludowe Wojsko Polskie tymi słowy:
            Witam Oficerów, unteroficerów i cały ten polski wehrmacht.

            grba
            • laband Slonzoki o Slonzokach 14.06.04, 20:26
              Wiysz w odniego korespondyncji wymiyniou sie z inkszym tzw. "polskim Slonzokym"
              zdaniym, kere padauo ize przez setki lot Niymcom niy udauo sie Slonzokow
              zgermanizowac, ale Polokom za to udauo sie przez krotki czas (zgermanizowac)
      • rico-chorzow Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 20:18
        Gość portalu: harc mistrz napisał(a):

        > Z opinią ks.Emila Szramka o Ślązakach jako o "chwiejnych" wypada się zgodzić.
        > Zresztą to potoczne stwierdzenie, że "Ślązacy są chwiejni" nieraz i teraz się
        > słyszy.
        > Postawię więc obrazoburcze pytanie:
        > - A może ta cecha "chwiejności" mieszkańców Śląska jest... cnotą?!
        > Może to ONA właśnie pozwoliła im przetrwać przez stulecia w oderwaniu od
        > Polski, zachować stare obyczaje, zachować język ojczysty w oryginalnej
        śląskiej
        >
        > gwarze, i jak wiotkie "istne trzciny" - jak napisał ks.Szramek - wytrzymać
        > napór wichrów historii???
        > ...
        > CZUWAJ!!!

        Pisze Pan-w oderwaniu od Polski-przypominam Sląsk-Chrzest ok.880+ napad Polan
        wraz z przyjaciółmi Niemcami na Sląsk koniec X wieku.Więc gdzie to oderwanie od
        Polski?

        Rico.
        • laband Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 20:19
          niy dziw sie im, ich tak uczyli od bajtla
          • grba Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 20:28
            laband napisał:

            > niy dziw sie im, ich tak uczyli od bajtla


            Labandzie,
            Czegoś jednak Cię ostatnio nauczyłem.
            grba

            • laband Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 20:30
              Niy musisz mie niczego uczyc, bo za prowdom sznupac to kozdego z nos od bajtla
              fatry uczyli. A jak to godajom, kery szuko tyn znondzie, i na zicher niy
              buondzi!

              ps

              Mozno i cosik jo Cuie tysz nauczou, pra?
              • grba Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 20:33
                laband napisał:

                > Niy musisz mie niczego uczyc, bo za prowdom sznupac to kozdego z nos od
                bajtla
                > fatry uczyli. A jak to godajom, kery szuko tyn znondzie, i na zicher niy
                > buondzi!
                >
                > ps
                >
                > Mozno i cosik jo Cuie tysz nauczou, pra?

                Labandzie wszystko zrozumiałem orócz PS.
                Napisz po polsku Polakowi.
                • laband Sznupanie za prowdom 14.06.04, 20:34
                  Powiedzialem ze to moze Ty sie czegos odemnie nauczyles.
                  • grba Re: Sznupanie za prowdom 14.06.04, 20:46
                    laband napisał:

                    > Powiedzialem ze to moze Ty sie czegos odemnie nauczyles.


                    Nie przeczę Labandzie, nie przeczę.


                    • laband Re: Sznupanie za prowdom 14.06.04, 20:58
                      No ja przinajmiyj my se oba cos nauczyli.
        • Gość: harc mistrz Re: Śląsk jako problem socjologiczny IP: 62.233.241.* 14.06.04, 20:38
          W owych czasach język czy raczej gwara mieszkańców tych terenów, były spójne i
          miały wspólny słowiański rodowód, różniący np. diametralnie te ludy od (nomen
          omen)... Niemców - czy ludów germańskich, bo tak ich nazywano.
          To chyba oczywiste!?
          Na Śląsku, jak w dziejowej przechowalni, zachowała się prastara polska mowa w
          postaci śląskiej gwary. I chwała za to rodowitym mieszkańcom tych ziem!
          ...
          CZUWAJ!
          • laband Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 20:41
            Po czynsci faktycznie suowianski, ale eli polski to juz bych sie wadziou jak
            pieron. Polska i ze Sorbow chciaua Polska zrobic, niyprowda?!
            • grba Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 20:58
              laband napisał:

              > Po czynsci faktycznie suowianski, ale eli polski to juz bych sie wadziou jak
              > pieron. Polska i ze Sorbow chciaua Polska zrobic, niyprowda?!


              czytłem biografie Josepha von Eichendorffa.
              I znalazem w niej:
              1. Eichendorf znał język polski, w gimnazjum wrocławskim zaznaczono, że jest
              językowym utrakwistą (dwujęzyczność - równie dobrze zna niemiecki i polski)
              2. Eichendorff ślub bierze w kościele w LYSKACH, metryka ślubu spisana została
              po polsku.
              3. W roku 1922 po wizytacji biskupiej Łubowic zapisano, że wierni mówią po
              polsku i niemiecku (taka kolejność).
              4. Najbardzie zaskakującą informacją dla mnie to, że jeden z Eichendorffów
              (zmarły bezpotomnie) ożenił się (ok. 1634) z córką polskiego alchemika Michała
              Sędziwója, Weroniką Marią Sędziwój baronową von Skursko.

              grba

              Volkmar Stein, Joseph von Eichendorff. Obraz życia, Wurtzburg 2001, Wydawnictwo
              Bergstadtverlag Wilhelm Gottlieb Korn
              • laband Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 20:59
                Ciekawe, to z tym alchymikym to niy wiedziouech.
                • slezan Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 21:01
                  Ten alchemik dostał od Habsburgów dobra na Górnym Śląsku.
              • slezan Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 21:00
                Temat wałkowany wiele razy. Wiadomo, że wierni mówili śląskim dialektem
                słowiańskim, klasyfikowanym uznaniowo przez urzędników jako język polski. Ten
                ostatni obecny był jedynie w kościele.
                • laband Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 21:12
                  z moich wiadomosci moga ino potwierdzic zdanie Slezana!
              • laband Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 21:22
                grba napisał:

                > laband napisał:
                >
                > > Po czynsci faktycznie suowianski, ale eli polski to juz bych sie wadziou j
                > ak
                > > pieron. Polska i ze Sorbow chciaua Polska zrobic, niyprowda?!
                >
                >
                > czytłem biografie Josepha von Eichendorffa.
                > I znalazem w niej:
                > 1. Eichendorf znał język polski, w gimnazjum wrocławskim zaznaczono, że jest
                > językowym utrakwistą (dwujęzyczność - równie dobrze zna niemiecki i polski)
                > 2. Eichendorff ślub bierze w kościele w LYSKACH, metryka ślubu spisana
                została
                > po polsku.
                > 3. W roku 1922 po wizytacji biskupiej Łubowic zapisano, że wierni mówią po
                > polsku i niemiecku (taka kolejność).
                > 4. Najbardzie zaskakującą informacją dla mnie to, że jeden z Eichendorffów
                > (zmarły bezpotomnie) ożenił się (ok. 1634) z córką polskiego alchemika
                Michała
                > Sędziwója, Weroniką Marią Sędziwój baronową von Skursko.
                >
                > grba
                >
                > Volkmar Stein, Joseph von Eichendorff. Obraz życia, Wurtzburg 2001,
                Wydawnictwo
                >
                > Bergstadtverlag Wilhelm Gottlieb Korn


                W rewanzu powia Ci ize wydawnictwo Korna, kere jak na zicher wiysz je ze
                Breslau i wydowoauo latami dziesiontki ksionzkow i po polsku, i kere kedys
                prowadziou Gottlieb Korn - wydowauo tysz ksionzki na kerych zamiast Gottlieb
                Korn to stouo we polskyj wersji Bogumił Korn.
              • Gość: alois Re: Śląsk jako problem socjologiczny IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.06.04, 00:42
                > 2.Eichendorff ślub bierze w kościele w LYSKACH, metryka ślubu spisana została
                > po polsku.

                dlaczego czasami metryki pisane byly po polsku juz pisalem.
                dla niektorych polskich naziolkow taka metryka to pierwszy krok do polskosci.
                ale z eichendorff to nie tak latwo ;-)
          • rico-chorzow Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 21:12
            Gość portalu: harc mistrz napisał(a):

            > W owych czasach język czy raczej gwara mieszkańców tych terenów, były spójne
            i
            > miały wspólny słowiański rodowód, różniący np. diametralnie te ludy od (nomen
            > omen)... Niemców - czy ludów germańskich, bo tak ich nazywano.
            > To chyba oczywiste!?
            > Na Śląsku, jak w dziejowej przechowalni, zachowała się prastara polska mowa w
            > postaci śląskiej gwary. I chwała za to rodowitym mieszkańcom tych ziem!
            > ...
            > CZUWAJ!


            OOOO! TO JEST DLA MNIE Nowość,napastnicy i napadnięci mówili polską
            mową,ciekawe,że w XIII-XIV wieku czeski i polski są nie do odróżnienia,albo
            czeski jest też dialektem polskim,ale pańskim zdaniem w X wieku mówiono już
            polską mową,a śląski był już wtedy"Gwarą",polski rozwija się w XV-XVI wieku i
            idzie inną drogą jak inne słowiańskie języki w tym śląski.ó

            Rico,
            • grba Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 21:20
              rico-chorzow napisał:

              > Gość portalu: harc mistrz napisał(a):
              >
              > > W owych czasach język czy raczej gwara mieszkańców tych terenów, były spój
              > ne
              > i
              > > miały wspólny słowiański rodowód, różniący np. diametralnie te ludy od (no
              > men
              > > omen)... Niemców - czy ludów germańskich, bo tak ich nazywano.
              > > To chyba oczywiste!?
              > > Na Śląsku, jak w dziejowej przechowalni, zachowała się prastara polska mow
              > a w
              > > postaci śląskiej gwary. I chwała za to rodowitym mieszkańcom tych ziem!
              > > ...
              > > CZUWAJ!
              >
              >
              > OOOO! TO JEST DLA MNIE Nowość,napastnicy i napadnięci mówili polską
              > mową,ciekawe,że w XIII-XIV wieku czeski i polski są nie do odróżnienia,albo
              > czeski jest też dialektem polskim,ale pańskim zdaniem w X wieku mówiono już
              > polską mową,a śląski był już wtedy"Gwarą",polski rozwija się w XV-XVI wieku i
              > idzie inną drogą jak inne słowiańskie języki w tym śląski.ó
              >
              > Rico,


              Związki Śląska z Polską dokumentuje ten herbarz

              www.um.bytom.pl/750/img/herbarz.jpg
              Interesujące jest, jak wiele szlachty księstwa bytomskiego pochodziło z Polski.
              • slezan Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 21:21
                No i co z tego?
                • laband Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 21:24
                  On zapomino wiela to Niymcow bouo we np Krakowie, Warszawie i inkszych miastach.
                  • grba Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 21:28
                    laband napisał:

                    > On zapomino wiela to Niymcow bouo we np Krakowie, Warszawie i inkszych
                    miastach
                    > .


                    Nie zapominam.
                    Sam w rodzinie mam Hassów, Lauterschlegerów i innych.
                    • laband Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 21:31
                      grba napisał:

                      > laband napisał:
                      >
                      > > On zapomino wiela to Niymcow bouo we np Krakowie, Warszawie i inkszych
                      > miastach
                      > > .
                      >

                      Tak sie skuado ize Hassow sam ze miyszanego mauzynstwa tysz znom. wuasciwie to
                      ze dwoch mauzynstw.
                      >
                      > Nie zapominam.
                      > Sam w rodzinie mam Hassów, Lauterschlegerów i innych.
                • grba Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 21:26
                  slezan napisał:

                  > No i co z tego?


                  Znaczy, że między Polską a Śląskiem zawsze była wymiana ludności.
                  Kiedyś tworzyłem drzewo genealogiczne dla syna i ustaliłem, że rodzina mojej
                  żony pochodzi ze Śląska z okolic Olesna. W XVIII wieku wyemigrowali do Polski.
                  • slezan Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 21:30
                    No fajnie, ale podejrzewam, że między Śląskiem a Morawami wymiana była
                    niemniejsza. Szlachta bardzo szybko porzucała język polski na rzecz
                    niemieckiego. Sztandarowy przykład to Gaschinowie. A tym, co wcześniej, tj. w
                    średniowieczu odróżniało szlachtę na Śląsku od tej w Polsce i co z pewnością
                    miało wpływ na świadomość śląskich rodów, była inna struktura lenna niż w
                    Polsce.
              • rico-chorzow Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 21:27
                grba napisał:

                > rico-chorzow napisał:
                >
                > > Gość portalu: harc mistrz napisał(a):
                > >
                > > > W owych czasach język czy raczej gwara mieszkańców tych terenów, były
                > spój
                > > ne
                > > i
                > > > miały wspólny słowiański rodowód, różniący np. diametralnie te ludy o
                > d (no
                > > men
                > > > omen)... Niemców - czy ludów germańskich, bo tak ich nazywano.
                > > > To chyba oczywiste!?
                > > > Na Śląsku, jak w dziejowej przechowalni, zachowała się prastara polsk
                > a mow
                > > a w
                > > > postaci śląskiej gwary. I chwała za to rodowitym mieszkańcom tych zie
                > m!
                > > > ...
                > > > CZUWAJ!
                > >
                > >
                > > OOOO! TO JEST DLA MNIE Nowość,napastnicy i napadnięci mówili polską
                > > mową,ciekawe,że w XIII-XIV wieku czeski i polski są nie do odróżnienia,alb
                > o
                > > czeski jest też dialektem polskim,ale pańskim zdaniem w X wieku mówiono ju
                > ż
                > > polską mową,a śląski był już wtedy"Gwarą",polski rozwija się w XV-XVI wiek
                > u i
                > > idzie inną drogą jak inne słowiańskie języki w tym śląski.ó
                > >
                > > Rico,
                >
                >
                > Związki Śląska z Polską dokumentuje ten herbarz
                >
                > www.um.bytom.pl/750/img/herbarz.jpg
                > Interesujące jest, jak wiele szlachty księstwa bytomskiego pochodziło z
                Polski.
                Piastawie wywodzą się też z Polan.

                Rico.
            • Gość: korn Re: Śląsk jako problem socjologiczny IP: *.chello.pl 14.06.04, 21:27
              Lingwistą nie jestes, to pewne.
              W dyskusjach na temat gwary slaskiej bralem juz udzial 2 096 498 razy, wobec
              tego od dalszych komentarzy sie po prostu powstrzymam, ograniczajac sie do
              stwierdzenia, ze ogolnie zgadzam sie z Harc Mistrzem...
              • rico-chorzow Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 21:30
                Gość portalu: korn napisał(a):

                > Lingwistą nie jestes, to pewne.
                > W dyskusjach na temat gwary slaskiej bralem juz udzial 2 096 498 razy, wobec
                > tego od dalszych komentarzy sie po prostu powstrzymam, ograniczajac sie do
                > stwierdzenia, ze ogolnie zgadzam sie z Harc Mistrzem...

                Więc w X wieku mówiono już po polsku?

                Rico,.
                • slezan Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 21:39
                  Zasadne pytanie. Wierzący w dogmat o polskości śląskiej mowy stosują argumetn
                  genetyczny - śląski wywodzi się od polskiego. Problem polega na tym, że w
                  czasie, w którym ów polski mógłby zostać zaszczepiony na Śląsku, polskiego jako
                  takiego nie było, tj. nie było wyraźnej cezury między dialektami polskimi i
                  czeskim (który wcześnie uzyskał status języka kancelaryjnego). Korzeni
                  śląskiego szukać można zatem we wspólnym kontinuum dialektów
                  północnosłowiańskich, z którego wyewoluowały także polski i czeski oraz
                  słowacki. W przeciwieństwie do nich śląski nie doczekał się powszechnie
                  stosowanej formy literackiej i jest podatny na wpływy literackich języków
                  polskiego, a na południu czeskiego.
              • slezan Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 21:31
                I za żadnym razem nie podałeś przekonujących argumentów. Twoja powściągliwość
                jest zatem cakowicie zrozumiała.
                • rico-chorzow Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 21:38
                  slezan napisał:

                  > I za żadnym razem nie podałeś przekonujących argumentów. Twoja powściągliwość
                  > jest zatem cakowicie zrozumiała.

                  Slezan odpowiedź do mnie?

                  Rico.
                  • laband Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 21:39
                    na zicher niy!
                    • slezan Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 21:40
                      Do Korna.
                      • Gość: korn Re: Śląsk jako problem socjologiczny IP: *.chello.pl 14.06.04, 21:57
                        Slezan, Ty rowniez nie jestes jezykoznawca, nie zaprzeczysz chyba. Opinie na
                        temat jezyka pozostaw wiec im. Jak zapewne wiesz, wiekszosc z nich (zebym nie
                        powiedzial, ze wszyscy, ktorzy szanuja to co robia), tak po polskiej, jak i
                        niemieckiej stronie, uwazaja gware slaska za dialekt jezyka polskiego.
                        Wspominaja cos tam o skladni, gramatyce, ogolnych zasadach, kryteriach i innych
                        takich, ale o tym to juz pewnie dokladnie czytales. Twoja postawa jest wiec
                        cyniczna, bo dobrze wiesz, ze nie masz racji, ale z pobudek ideowych, starasz
                        sie - jak to sie kiedys mowilo - "generowac fakty".
                        Ja z zyczliwoscia podchodza do ludzi, ktorzy czuja sie Slazakami (nie-Polakami
                        i nie-Niemcami), ale z bolem stwierdzam, ze u niektorych z nich wyksztalcila
                        sie silna potrzeba by te swoja slaskosc podreslac na kazdym kroku i za wszelke
                        cene, czesto podwazajac po prostu prawde. Emancypacja narodu slaskiego - jezeli
                        ma sie dokonac - nie moze byc przeprowadzona na bazie falszu. I tego sie
                        powinienes trzymac.

                        • slezan Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 22:04
                          Otóż, drogi Korn, to nie językoznawcy decydują o tym co jest językiem, a co
                          dialektem. Nie ma precyzyjnej granicy między jednym a drugim, nie ma definicji,
                          które byłby przydatne i powszechnie aprobowane. Śląski różni się od polskiego
                          deklinacją i koniugacją - stąd twierdzenie, że ma polską gramatykę można między
                          bajki włożyć. Ale nie to jest najważniejsze. Lepiej przeanalizowac przykłady,
                          dowodzące, że językoznawcy nie mają wiele do powiedzenia w kwestii co jest
                          językiem, a co nie. Z jednej strony kurdyjski (zbiór dialektów tak różnych, że
                          użytkownicy nie mogą się porozumieć) z drugiej czeski i słowacki. Niby jeden
                          język i dwa odrębne języki. Dalej niderlandzki i zbliżony doń bardziej niż do
                          Hochdeutsch, Plattdeutsch uznawany za dialekt niemiecki.
                        • rico-chorzow Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 22:17
                          Gość portalu: korn napisał(a):

                          > Slezan, Ty rowniez nie jestes jezykoznawca, nie zaprzeczysz chyba. Opinie na
                          > temat jezyka pozostaw wiec im. Jak zapewne wiesz, wiekszosc z nich (zebym nie
                          > powiedzial, ze wszyscy, ktorzy szanuja to co robia), tak po polskiej, jak i
                          > niemieckiej stronie, uwazaja gware slaska za dialekt jezyka polskiego.
                          > Wspominaja cos tam o skladni, gramatyce, ogolnych zasadach, kryteriach i
                          innych
                          >
                          > takich, ale o tym to juz pewnie dokladnie czytales. Twoja postawa jest wiec
                          > cyniczna, bo dobrze wiesz, ze nie masz racji, ale z pobudek ideowych, starasz
                          > sie - jak to sie kiedys mowilo - "generowac fakty".
                          > Ja z zyczliwoscia podchodza do ludzi, ktorzy czuja sie Slazakami (nie-
                          Polakami
                          > i nie-Niemcami), ale z bolem stwierdzam, ze u niektorych z nich wyksztalcila
                          > sie silna potrzeba by te swoja slaskosc podreslac na kazdym kroku i za
                          wszelke
                          > cene, czesto podwazajac po prostu prawde. Emancypacja narodu slaskiego -
                          jezeli
                          >
                          > ma sie dokonac - nie moze byc przeprowadzona na bazie falszu. I tego sie
                          > powinienes trzymac.
                          >

                          Panie Korn!przepraszam,że się wtrącam,więc dalej Slązacy mają słuchać na
                          Niemców i Polaków i liczyć na ich obiektywność,Panie Korn ma najnowsze
                          wydanie "Historii Sląska" Wrocław,już okładka mi się nie podoba.

                          Rico.


                          • laband Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 22:24
                            To je tak ze tom slonskom geszichtom, i godkom wele Polokow tysz, ize oni nom
                            mogom padac co chcom, a jak my im padomy ize my som Slonzoki a niy Poloki, to
                            nos pod sond dajom. A jak wiadomo oficjalne przijynte i utarte od lot zdania i
                            mniymania je ciynzko pokonac - przikuad nasze darymne starania we Sztrasburgu.
                            Na tego typu przewadze siouy Poloki opiyrajom swoje twierdzynie ize slonsko
                            godka to polsko godka a Slonzoki abo Kaszeby to tysz Poloki.
                            • Gość: bydóm Szlónzoki Re: Śląsk jako problem socjologiczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.04, 11:40
                              Bo tako lista naszkryflano mo ministerijalny byamter.

                              Niydugo snojdóm sie na ni i Szlónzoki.

                              To je rezultata norodowygo spisa.
        • bolek5 Re: Śląsk jako problem socjologiczny 15.06.04, 10:43
          Witam!

          Przepraszam, że się wtrącam, ale zauważyłem w Pana wypowiedzi jedną tezę mocno
          wątpliwą i jedną dyskusyjną.

          rico-chorzow napisał:

          > przypominam Sląsk-Chrzest ok.880+

          Po prawdzie nie istnieją żadne dowody na to, że Wielka Morawa przekroczyła
          linię Karpat. Na piśmie mamy tylko hagiograficzną historyjkę o księciu "w
          Wiślech", która jest tak samo wiarygodna, jak każda inna hagiograficzna
          opowieść o cudach, przepowiedzniach itp. wydarzeniach. Do niedawna uważano, że
          Morawianie pozostawili po sobie w Małopolsce ruiny kilku budowli sakralnych ale
          w świetle ostatnich badań okazało się, że pochodzą one z czasów
          wczesnopiastowskich a coś, co uważano za wapienną misę chrzcielną okazało się
          nawet tworem naturalnym. W tej sytuacji najstarszą budowlą sakralną w Polsce
          stają się ruiny kościoła odkryte w fundamentach wrocławskiej Katedry. Pochodzą
          one z poł. X w. i myślę, że to jest właściwa data chrystianizacji Śląska. Z
          reguły przecież kościoły buduje się bezpośrednio po przyjęciu nowej wiary na
          danym terenie. Tak było w Poznaniu i w Gnieźnie. Można oczywiście spekulować na
          temat wcześniejszej daty chrztu. Dla oceny tych spekulacji dwie sprawy mogą być
          ważne: po pierwsze - przebieg pogańskiego powstania z przełomu lat 30 i 40 XI
          wieku na Śląsku (jeżeli wydarzenia te przebiegały tu podobnie jak w innych
          częściach Polski to nie ma powodu, by twierdzić, że chrystianizacja tych ziem
          była znacząco głębsza niż np. Wielkopolski); po drugie - co przeszkadzało
          państwu tak potężnemu jak Wielka Morawa w przekroczeniu Karpat. I tu docieramy
          do drugiej tezy - nieco dyskusyjnej.

          > napad Polan
          > wraz z przyjaciółmi Niemcami na Sląsk koniec X wieku.

          Reprezentuje Pan bardzo tradycjonalistyczną wizję początków państwa polskiego
          jako podboju okolicznych, obcych plemion przez książąt gnieźnieńskich. Gdyby
          ludy podbijane przez Mieszka i Bolesława istotnie były obce Polanom, należałoby
          się liczyć z silnymi tendencjami odśrodkowymi w monarchii wczesnopiastowskiej.
          Były dwa momenty, w których państwo to powinno się rozsypać jako domek z kart i
          nie powstać więcej: wspominana wyżej kontrewolucja pogańska i tzw. rozbicie
          dzielnicowe. Tymczasem w jednym i drugim przypadku działały silne tendencje
          dośrodkowe, które spowodowały, że w pierwszym przypadku Kazimierz Odnowiciel
          dość szybko zjednoczył kraj (największy kłopot miał podobno z Mazowszem
          Masława) w drugim zaś zjednoczenie trwało dłużej prawdopodobnie dlatego, że
          było kilka rywalizujących ze sobą ośrodków zjednoczeniowych. Znacząca jest np.
          postawa rycerstwa śląskiego, rzekomo obcego Polsce. Już Panu kiedyś pisałem, że
          rodowity Ślązak, Piotr Włost, okazał się bardziej lojalny wobec Piastowiczów
          niż ich rodzony brat Władysław. Jeszcze pod Grunwaldem Ślązacy z własnej i
          nieprzymuszonej woli zasilili polską stronę (szkoda, że tu pamięta się jedynie
          o Piastowiczach walczących po stronie krzyżackiej). Fakty te pozwalają
          postawić - przyznaję, że dyskusyjną - hipotezę, iż nazwa "Polanie" pierwotnie
          oznaczała jakiś szerszy i luźny związek plemienny, obejmujący ziemie połaczone
          później wyraźną wspólnotą kulturową i polityczną czyli Wielką i Małą Polskę
          oraz - być może - Śląsk. To właśnie ten związek trzymał Wielką Morawę za
          górami. W poł. X wieku przeżywał jakiś kryzys, co pozwoliło Czechom przejść
          Karpaty, dokładnie na tej samej zasadzie jak zrobił to Brzetysław w sto lat
          później. Mieszko w latach 60-tych X w. zaczął odbudowywać jedność tego związku.
          Przypominam, że po raz pierwszy na kartach historii pojawia się w 963 r. jako
          książę jakichś Licicavików. Po raz pierwszy jest tytułowany księciem Polan
          dopiero na początku lat 70-tych (w związku z chrztem figuruje jako "dux
          Polonie" a nie "Polonorum" czy "Polanis"). Jeżeli ta hipoteza jest prawdziwa,
          to działania Mieszka i Bolesława na Śląsku i Małopolsce są odpieraniem czeskiej
          agresji a nie "napadem".

          Pozdrawiam

          Bolek
          • Gość: Pytek Re: Śląsk jako problem socjologiczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.04, 11:46
            A uo śwjyntych Cyrylu i Metodym, to ście suyszeli?
          • laband Problymy ze "regnum ablatum" 17.06.04, 12:23
            O Bolek Bravo za tyn tekst. Tys ale niy suyszou na zicher, ize wiynkszosc
            uczonych polskich, uczone czeske i niymiecke uznowo piyrwotno przinaleznosc
            ziym poudniowo-wschodniyj Polski (Wislanie i plymiona slonske) do Wielkich
            Moraw, a od piyrszych dziesiyncioleci X wieku do ksiynstwa czeskego. Ino poru
            twierdzi co inkszego. Wojna miyndzy Mieszkym a Bolesuawym boua skuli
            przekroczynia granicy na Odrze i bouo to nawiasym godajon apogeum w odnich
            konflikcie.
            • bolek5 Re: Problymy ze "regnum ablatum" 17.06.04, 16:48
              Witam!

              laband napisał:

              > O Bolek Bravo za tyn tekst.

              Miło mi, że doceniasz mój wysiłek edukacyjny ;)

              Tys ale niy suyszou na zicher, ize wiynkszosc
              > uczonych polskich, uczone czeske i niymiecke uznowo piyrwotno przinaleznosc
              > ziym poudniowo-wschodniyj Polski (Wislanie i plymiona slonske) do Wielkich
              > Moraw, a od piyrszych dziesiyncioleci X wieku do ksiynstwa czeskego. Ino
              poru
              > twierdzi co inkszego.

              No więc to akurat nieprawda jest, przynajmniej jeżeli chodzi o polskich
              autorów.
              1. Od lat 70-tych hipoteza o przynależności południowej Polski do Wielkiej
              Morawy systematycznie traciła zwolenników a obecnie nikt już właściwie w nią
              nie wierzy. Wszystkie zabytki uznawane za morawskie okazały się znacznie
              młodsze. Na dzień dzisiejszy nie ma żadnych dowodów trwałego panowania
              Morawian na Śląsku i w Małopolsce ani w źródłach ani w wykopaliskach. Polecam
              artykuł P. Kościeleckiego pt. "Detronizacja Księcia w Wiśle" (Archeologia
              Żywa, nr 1/1998).
              2. Ekspansja Czech na Śląsk zaczęła się dopiero ok. połowy X. Z tego okresu
              pochodzą dwa zidentyfikowane czeskie grody garnizonowe (tzw. posadki) jeden z
              Niemczy i drugi z Ostrowa Tumskiego we Wrocławiu. Nie ma stuprocentowej
              pewności, czy stacjonowały w nich wojska Przemyślidów. Znacznie bardziej
              prawdopodobne jest, że Śląsk znajdował się w orbicie wpływów rywalizujących z
              Przemyślidami i flirtujących z Polską Sławnikowiców z Lidic. Na ten z kolei
              temat wiele ciekawych informacji znajdziesz z książce E.
              Małachowicza, "Najnowszy zarys dziejów najstarszego Wrocławia", Wrocław 2000.
              3. Wreszcie kwestia chrystianizacji Śląska. Najstarszym śladem tego procesu
              jest wspominany przeze mnie kościół wrocławski, którego budowę rozpoczęto
              najprawdopodobniej po 961 r. Nie ma żadnych rzeczowych powodów, by twierdzić,
              że Śląsk został ochrzczony wcześniej. We Wrocławiu już pod czeskim panowaniem
              przez pewien okres czasu funkcjonowało jeszcze pogańskie miejsce kultu.
              Kolejnym dowodem, że chrystianizacja tych ziem była równie powierzchowna jak i
              reszty Polski, jest fakt, iż Śląsk ochoczo przyłączył się do powstania
              pogańskiego w latach 30-tych XI w. We Wrocławiu przystąpiono nawet do budowy
              chramu w okolicach dzisiejszego kościoła Św. Marcina. Dzięki datowaniu metodą
              dendrochronologiczną wiemy, że budowano go dokładnie w latach pogańskiej
              rewolucji. Krótko mówiąc: chrzest Śląska w 880 r. ma jeszcze mniejsze oparcie
              w źródłach niż bitwa na Psim Polu. Sorki.

              Pozdrawiam

              Bolek
              • laband Ibrahim ibn Jakub 17.06.04, 20:48
                o tym wszyskim co sam szkryfnous idzie dugo i bez konca dyskutowac, ale mie sam
                intersuje ta "Niymcza" - kero niymcza mosz na mysli, abo inaczyj
                • bolek5 Re: Ibrahim ibn Jakub 17.06.04, 21:55
                  Witam!

                  laband napisał:

                  > o tym wszyskim co sam szkryfnous idzie dugo i bez konca dyskutowac, ale mie
                  sam
                  >
                  > intersuje ta "Niymcza" - kero niymcza mosz na mysli, abo inaczyj
                  • laband Re: Ibrahim ibn Jakub 17.06.04, 22:04
                    Wadzic sie by szuo kto jakich dowodow niymo. Ale chyla czouo przed wiedzom,
                    chociosz sie niy zgadzom tysz i do stwierdzynia ize okreslajoncego jako pozycja
                    w naszym sporze przijonuo wiynkszosc naukowcow.

                    Polecom lektura "Slonskich Sympozjow historycznych" --(Polska Akademia Nauk -
                    Komitet Nauk historycznych - Uniwersytet Wroclawski - Centrum Badan
                    Slazakoznawczych i Bohemistycznych) -
                    • laband PS (al Masudi) 17.06.04, 22:22
                      To ize "Mauopolska" nolezaua do Czech je tym bardziyj udowodnione, co inksze
                      zroduo arabske (al Masudi - 943 rok.) godo o somsiedztwie panstwa ad Dir (Rus
                      Kijowsko) ze panstwym al-Firag(Pragom),a to ba bouo onmyjglich
                      keby "Mauopolska" niy nalezaua do Czech.
                      • bolek5 Re: PS (al Masudi) 17.06.04, 22:59
                        Witam!

                        laband napisał:

                        > To ize "Mauopolska" nolezaua do Czech je tym bardziyj udowodnione,

                        Nie zamierzam zaprzeczać. Przypominam, że spieramy się tylko o okres owego
                        podporządkowania.

                        co inksze
                        > zroduo arabske (al Masudi - 943 rok.) godo o somsiedztwie panstwa ad Dir (Rus
                        > Kijowsko) ze panstwym al-Firag(Pragom),a to ba bouo onmyjglich
                        > keby "Mauopolska" niy nalezaua do Czech.

                        Niekoniecznie. Nie mam pod ręką żadnych map, ale w tamtych czasach Ruś była
                        porządnie wyciągnięta na południe. W 944 r. Igor zorganizował wyprawę na
                        Konstantynopol. Możliwa więc była chyba granica rusko-czeska gdzieś na wschód
                        od Słowacji.

                        Pozdrawiam

                        PS. nawiązując do Twojego poprzedniego postu: miło się gawędziło. Postaram się
                        zajrzeć do wskazywanych przez Ciebie źródeł.

                        Bolek
                        • laband Re: PS (al Masudi) 18.06.04, 07:38
                          Czyli doszli my juz na zicher do roku 943. A tera postaromy sie siyngnonc dalyj
                          (co niy je take ajnfachowe) - Zywot sw. Metodego godon nom co "ksionze
                          poganski, fest silny, kery siedzi na Wisle" pomimo napomniyn swiyntego niy
                          chciou sie dac ochrzcic i bezto go porwali do obcyj ziymi kaj musiou to zrobic.
                          No i tak odniego ziymia boua wuonczono do Wielkich Moraw.
                          No a kej sie Rzesza Wielkomorawsko rosleciaua prziszuo ran ksiynstwo czeske,
                          kere wuaziouo niy ino w odniyj skuad, ale tysz w VII wieku w skuad legyndarnego
                          panstwa Samona.
                          • bolek5 Re: PS (al Masudi) 18.06.04, 10:46
                            Witam!

                            laband napisał:

                            > Czyli doszli my juz na zicher do roku 943.

                            Ano doszli my, ale:
                            1. Z cytowanego przez Ciebie fragmentu Al-Masudiego nie wynika koniecznie, iż w
                            tym czasie Czechy władały Małopolską. Granica czesko-ruska mogła przebiegać na
                            wschód od Słowacji.
                            2. Cytowany przez Ciebie fragment Żywota Św. Metodego jest uznawany przez
                            historyków za hagiograficzną opowieść mającą potwierdzać nadwyczajne, w tym
                            przypadku - prorocze, umiejętności świętego. Na pewno odzwierciedla on "klimat"
                            północnego pogranicza Wielkiej Morawy (pogańskie wyprawy rabunkowe i odwetowe
                            rejzy Morawian) ale nic nie wskazuje, że należy go traktować dosłownie. Przez
                            jakiś czas uważano, że wiadomości przekazane w "Żywocie" są potwierdzane przez
                            wzmiankę Konstantyna Porfirogenety o rodowodzie niejakiego patrycjusza Michała -
                            potomka słowiańskiego księcia Wysza, identyfikowanego z księciem wspominanym
                            w "Żywocie". Z tekstu Porfirogenety wynika jednak, że Wysz wyemigrował na
                            południe wraz z całym swoim rodem dobrowolnie. Nie ma śladu po politycznym czy
                            militarnym przymusie. Zresztą - w nowym miejscu zamieszkania, w Serbii,
                            zachował swoją książęcą pozycję, więc raczej nie był jeńcem. Powtarzam: nie ma
                            żadnych materialnych ani źródłowych przesłanek, by twierdzić, że Małopolska,
                            czy - tym bardziej - Śląsk, zostały trwale opanowane przez Morawian. Co więcej -
                            nie ma również śladu po owym rzekomo potężnym państwie Wiślan. Przez jakiś
                            czas uważano, że pozostałością po nim są tzw. wielkie grody małopolskie,
                            potężniejsze od wczesnopiastowskich, ale koniec końców okazało się, że są o
                            dwieście lat młodsze, niż pierwotnie przypuszczano. O przedatowaniu kościoła w
                            Wiślicy i rotundy na Wawelu już pisałem.
                            Reasumując: najstarszym niezaprzeczalnym śladem panowania czeskiego w
                            południowej Polsce są posadki z Niemczy i Wrocławia. Wrocławską zaczęto budować
                            w latach 40-tych X w. i to jest najbardziej prawdopodobna data pojawienia się
                            tu Czechów, choć niekoniecznie Przemyślidów lecz raczej Sławnikowiców.
                            Najstarszym niezaprzeczalnym śladem chrystianizacji Śląska jest kościół
                            wrocławski, którego budowa rozpoczęła się najwcześniej w 961 r. Prawdopodobnie
                            nieco starsze kościoły istniały w Kłodzku należącym do Sławnikowiców oraz w
                            Niemczy. Chrystianizacja Śląska rozpoczęła się więc ok poł. X w. - nie
                            wcześniej.

                            Pozdrawiam

                            Bolek
                            • laband Re: PS (al Masudi) 18.06.04, 12:53
                              Ha, dyc to cos pedziou moge byc tak samo ino teoriom, to cos padou to som ino
                              przipuszczynia. Widza ize wiezysz we przipadki, kere wedug Ciebie majom tukej
                              byc jakims argumyntym. Cytuja:


                              "Lepiej zatem, zamiast interpretacji, przejsc do innych przekazow zrodlowych, w
                              ktorych swietle jasniejsza staje sie enigmatyczna wzmianka zywociarza.
                              Jednak pozniejsze wzmianki o podbojach Swietopelka zawarte we wspolczesnych i
                              pozniejszych zrodlach, jak Reginois chronicon ad ann. 894, Constantini De
                              administrando imperio c. 41, Thietmar VI, 99 i Kosmas I, 14, wskazuja tylko
                              ogolnie na podboje Swietopelka w roznych kierunkach jego ekspansji, w tym na
                              polnoc, na mozliwosc podboju Malopolski i Slaska.Tyle wzmianek, chocby
                              niejasnych, nie moze przeciez pochodzic z przypadku."

                              To wszysko dotyczy jak wiysz Moraw w IX w., w tym czasie te panstwo po podziale
                              przez Swietopelka miydzy czech synow, co podkreslo Konstantyn, Regino i Kosmas,
                              podbiyli Madziary(906-7).A kej idzie o twoj argumynt odnosnie Porfirogenety
                              Konstantyna (De administrando imperio cap. 41) to idzie mu gynau to samo
                              zarzucic cos Ty sam zrobiou ze moimi argumyntami, to dowo ino ogolne wrazynie o
                              polzyce zaborczyj jako prowadziouy Morawyco do wszyskich somsiadow. Niy do sie
                              przeca ukryc ize i Twoje argumynty som ino teoriom - lepszo abo gorszom, ale
                              teoriom, kero Ty przijmujesz jako jedna z mozliwych, abo? Faktym je ize
                              tradycja i wiynkszosc naukowcow europyjskich mo zdanie kere jo sie sam starou
                              przedstawic. Faktym je ale tysz ize niymach w tym temacie fachowiec, tymu niy
                              zaprzeczom. Podjouech ta dyskusja coby Ci pokozac i inkszym, ize sprawa je
                              ciekawo i jeszcze niy do konca wyjasniono.
                              • bolek5 Re: PS (al Masudi) 18.06.04, 17:59
                                Witam!

                                laband napisał:

                                > Ha, dyc to cos pedziou moge byc tak samo ino teoriom, to cos padou to som ino
                                > przipuszczynia.

                                Szwager! Przy takiej lakoniczności źródeł każdy piszący na ten temat jedynie
                                teoretyzuje i wyraża przypuszczenia. Ciebie dotyczy to tak samo jak mnie.
                                Przytoczony przez Ciebie fragment najlepiej dowodzi słabości argumentacji. Mam
                                akurat pod ręką Thietmara więc sprawdziłęm: w przywoływanym akapicie jest mowa
                                tylko o tym, że za Świętopełka "Czesi byli naszymi panami". Ani słowa o
                                ziemiach na północ od Karpat. W grucie rzeczy wiara w panowanie Morawian nad
                                południową Polską opiera się tylko na swoistym zdziwieniu: "jak to możliwe, że
                                takie mocarstwo nie próbowało przekroczyć gór?" Otóż na pewno próbowało. Ja (i
                                nie tylko ja) tylko twierdzę, że bez sukcesu. I tyle. W twierdzeniu tym nie ma
                                ani krzty spekulacji. To wszystko kwestia faktów, a właściwie ich braku - braku
                                faktów potwierdzających hipotezę o panowaniu Morawian na Śląsku i w Małopolsce.

                                > Widza ize wiezysz we przipadki, kere wedug Ciebie majom tukej
                                > byc jakims argumyntym.

                                Jakie znowu przypadki? Czy chodzi Ci o to, że przypadkowo nie odkopano żadnej z
                                po-morawskich budowli, którymi ziemia śląska jest tak naprawdę naszpikowana ;)
                                Powinieneś pamiętać, że w całej Polsce znaleziono zaledwie ok. 50 przedmiotów
                                niezaprzeczalnie morawskich. Trochę mało jak na trwałe i wieloletnie panowanie.

                                > to dowo ino ogolne wrazynie o
                                >
                                > polzyce zaborczyj jako prowadziouy Morawyco do wszyskich somsiadow.

                                No właśnie. Mamy tylko ogólną orientację i relacje o agresywnej polityce
                                Morawian wobec sąsiadów. A więc wiadomo prawie na pewno, że próbowali
                                przekroczyć góry. Ale pokaż mi jeden niepodważalny dowód, że im się to udało.

                                > Podjouech ta dyskusja coby Ci pokozac i inkszym, ize sprawa je
                                > ciekawo i jeszcze niy do konca wyjasniono.

                                Ależ ja nie twierdzę, że wszystko w tej sprawie jest jasne. Nie wiemy i pewnie
                                nigdy się nie dowiemy jak było naprawdę. Możemy jednak z dużym
                                prawdopodobieństwem ptzypuszczać co nie było prawdą. Na dzień dzisiejszy źródła
                                pisane i archeologiczne sugerują, że teza o trwałej przynależności Śląska do
                                naszych południowych sąsiadów oraz o jego chrystianizacji od 880 r. - nie jest
                                prawdą.

                                Pozdrawiam

                                Bolek
                                • laband Re: PS (al Masudi) 18.06.04, 18:44
                                  To Twoja interpretacja faktow=danych, jak dugo wiynkszosc badaczy skuanio sie
                                  ku inkszymu jak Twoje zdanie, tak dugo niy je udowodnione ize Slonski niy bou
                                  ochrzczony w IX w. Tako jo to widza i niy pomoge sam zodne obrocanie kota na
                                  wiyrch ogonym. Oczywiscie izen zdania som podzielone, ale niy to je
                                  najwazniejsze w tyj dyskusi, najwozniejsze ize niyzaprzeczalnie Slonsk bou
                                  wczesniyj jak ze Polskom zwionzany ze chrzescijanksimi Czechami i to je fakt
                                  niy do obalynia. To ize bou wczesniyj chrzescijanski niy powinno byc zodnom
                                  ujmom przeca do Polski i Polokow, niyrozumia tyj zawziyntosci w ukrywaniu tego
                                  we szkouach i kaj sie ino do. Zeczom pewnom je ize chrzescijanstwo na Slonsk
                                  prziszuo ze moraw i ize musiauo to byc na 100% przed 906/7 rokym, bo wtedy
                                  panstwo wielkomorawske przestauo istniec. Znosz legynda kero godo ize Rybnik
                                  ochrzciou Oslaw uczyn Metodego? Ciekawom rzeczom je tysz fakt ize obrzondek
                                  chrzescijanski kery bou na poczontku we slonsku bou obrzondkym greckim.
                                  Chociosz Metody niy ino nauczou i sprawowou liturgia po obrzondku grecki, tysz
                                  i po uacinskim. Drugo misja chrzescijansko na slonsku boua we obrzondku
                                  uacinskim - sw. Wojciech.
                                  • bolek5 Re: PS (al Masudi) 18.06.04, 20:08
                                    Witam!

                                    laband napisał:

                                    > To Twoja interpretacja faktow=danych, jak dugo wiynkszosc badaczy skuanio sie
                                    > ku inkszymu jak Twoje zdanie, tak dugo niy je udowodnione ize Slonski niy bou
                                    > ochrzczony w IX w.

                                    W nauce nie ma demokracji. Ilość autorów wspierających określoną tezę nie ma
                                    znaczenia dla oceny jej prawdziowści. Bajdy o panowaniu Morawian w południowej
                                    Polsce są powtarzane od co najmniej stu lat. Dopiero w latach 70-tych wzięto
                                    się za krytyczną analizę źródeł. Minie następne 30, 40 lat zanim liczba
                                    współczesnych autorów "antymorawskich" zrównoważy liczbę wszystkich piszących
                                    do tej pory "pro-morawsko". Pomysł oceny obu hipotez przez pryzmat liczby
                                    wspierających je autorów jest bez sensu.

                                    > niy pomoge sam zodne obrocanie kota na
                                    > wiyrch ogonym.

                                    O to to właśnie! Jestem dokładnie tego samego zdania ;)

                                    > Oczywiscie izen zdania som podzielone, ale niy to je
                                    > najwazniejsze w tyj dyskusi, najwozniejsze ize niyzaprzeczalnie Slonsk bou
                                    > wczesniyj jak ze Polskom zwionzany ze chrzescijanksimi Czechami i to je fakt
                                    > niy do obalynia.

                                    Tak Ci się rozchodzi o te parenaście lat? (bo na więcej nie ma dowodów)

                                    > To ize bou wczesniyj chrzescijanski niy powinno byc zodnom
                                    > ujmom przeca do Polski i Polokow, niyrozumia tyj zawziyntosci w ukrywaniu
                                    tego
                                    > we szkouach i kaj sie ino do.

                                    Tu trochę przeholowałeś. O tych Morawianach w południowej Polsce to ja się
                                    dowiedziałem w polskiej szkole jeszcze za PRL-u. Raczej należałoby ubolewać nad
                                    faktem, że programy szkolne są tak konserwatywne i nasze dziedzi ciągle uczą
                                    się tych bajek, choć już wiadomo, że nie mają one oparcia w źródłach.

                                    > Zeczom pewnom je ize chrzescijanstwo na Slonsk
                                    > prziszuo ze moraw i ize musiauo to byc na 100% przed 906/7 rokym, bo wtedy
                                    > panstwo wielkomorawske przestauo istniec.

                                    Na poparcie tej tezy nie masz żadnych argumentów poza głęboką wiarą w jej
                                    prawdziwość. Ja wiarę szanuję, ale z nią nie dyskutuję. Nie ma sensu.

                                    Znosz legynda kero godo ize Rybnik
                                    > ochrzciou Oslaw uczyn Metodego?

                                    A znasz legendę o tym, że Kraków został założony przez Grakchusa? Mistrz
                                    Kadłubek o tym pisał ;)

                                    > Ciekawom rzeczom je tysz fakt ize obrzondek
                                    > chrzescijanski kery bou na poczontku we slonsku bou obrzondkym greckim.

                                    Sięgnij do artykułu w "Archeologii Żywej" który Ci polecałem. Coś mi się zdaje,
                                    że teza o dwoistości liturgii w pierwszych latach chrześcijaństwa w Polsce też
                                    już padła. Przykro mi.

                                    Pozdrawiam

                                    Bolek
                                    • laband Re: PS (al Masudi) 18.06.04, 20:13
                                      Podsumuja to tak ta teza mozno padua we Polsce ale niy we Slonsku.

                                      Wiysz przeca ize polske naukowcy juz dziesiontki lot naginajom geszichta na
                                      swojo modua - nauka swiatowo je tukej wiyncyj wymowno i liczonco sie jak zdanie
                                      polskich, przepraszom, ale etatowych naukowcow.
                                      • bolek5 Re: PS (al Masudi) 18.06.04, 20:32
                                        Witam!

                                        laband napisał:

                                        > Podsumuja to tak ta teza mozno padua we Polsce ale niy we Slonsku.

                                        Coś mi to pachnie radziecką fizyką, jakościowo odmienną od paskudnej -
                                        burżuazyjnej ;)

                                        > Wiysz przeca ize polske naukowcy juz dziesiontki lot naginajom geszichta na
                                        > swojo modua - nauka swiatowo je tukej wiyncyj wymowno i liczonco sie jak
                                        zdanie
                                        >
                                        > polskich, przepraszom, ale etatowych naukowcow.

                                        Żaden ze światowych, przepraszam za słowo - etatowych - naukowców nie miał
                                        okazji osobiście wydatowywać czeskiej posadki we Wrocławiu i kościoła w
                                        Wiślicy. W tych sprawach musisz więc polegać na opinii polskich - przepraszam
                                        za słowo, które może Cię urazić - naukowców.

                                        Pozdrawiam

                                        Bolek

                                        • laband Re: PS (al Masudi) 18.06.04, 20:38
                                          no ja ale geszichta Slonska badali i badajom dali niy ino polske naukowcy(kere
                                          zresztom same majom tysz roztomaite zdania), som jeszcze np czeske abo
                                          niymiecke. Niyma sie co ale obruszac i wadzic - jo ze swojyj strony Piyknie
                                          Dziynkuja za wymiana zdan!

                                          Pyrsk!

                                          Szwager ze Laband (kole kerych znodli szabla wyngerskego wojownika z tamtych
                                          czasow, he,he!)
                                          • bolek5 Re: PS (al Masudi) 18.06.04, 20:45
                                            Witam!

                                            laband napisał:

                                            > no ja ale geszichta Slonska badali i badajom dali niy ino polske naukowcy
                                            (...) som jeszcze np czeske

                                            Czechom bym nie ufał dokładnie z tego samego powodu, dla którego w niektórych
                                            sprawach nie nalezy ufać Polakom ;)

                                            abo
                                            > niymiecke. Niyma sie co ale obruszac i wadzic - jo ze swojyj strony Piyknie
                                            > Dziynkuja za wymiana zdan!

                                            I ja również! To było bardzo interesujące doświadczenie.

                                            Pozdrawiam

                                            Bolek
                                • laband Re: PS grob wyngerskego wojownika 18.06.04, 19:14
                                  Ciekawe ize wyngerske wojowniki z tego czasu poradziyli przekroczyc te gory i
                                  jedyn mo nawet grob we Czechowicach kole Laband, a nasze somsiady Morawioki
                                  przez tzw, "brama morawsko" by tego szafnonc niy poradziyli. Ale to ino
                                  drobnostka przeca dlo teoretyka. Tam znodli tysz szabla wyngerskego wojownika z
                                  tego czasu i np. we Piotrowicach (Raciborske) grot szczauy, a w Syryni(wiysz
                                  kaj to je) sprzonczka. To ino tak na gibko co znoduech ciekawego na tyn temat.
                                  I wydowo mi sie ize konsek wyolbrzimiosz te gory.
                                  • bolek5 Re: PS grob wyngerskego wojownika 18.06.04, 20:37
                                    laband napisał:

                                    > Ciekawe ize wyngerske wojowniki z tego czasu poradziyli przekroczyc te gory i
                                    > jedyn mo nawet grob we Czechowicach kole Laband, a nasze somsiady Morawioki
                                    > przez tzw, "brama morawsko" by tego szafnonc niy poradziyli.

                                    A co w tym dziwnego? Nie pamiętasz, kto w końcu pokonał Morawian ? ;)

                                    Ale to ino
                                    > drobnostka przeca dlo teoretyka. Tam znodli tysz szabla wyngerskego wojownika
                                    z
                                    >
                                    > tego czasu i np. we Piotrowicach (Raciborske) grot szczauy, a w Syryni(wiysz
                                    > kaj to je) sprzonczka.

                                    Hunowie pozostawili po sobie bodaj więcej pochówków. W tym rzecz - chodzili po
                                    tych ziemiach, coś tam zabrali, coś tam zostawili (np. swoich zmarłych). A po
                                    Morawianach nawet tyle nie zostało. Żadnego grodu, budynku, cmentarza, bodaj
                                    pojedyńczego pochówku. Ciekawe dlaczego. Kurczę, może ich tu w ogóle nie było?!!

                                    Pozdrawiam

                                    Bolek
                                    • laband Re: PS grob wyngerskego wojownika 18.06.04, 20:44
                                      To Morawiany mieli take wielke panstwo i ekspansyjno polityka a jakos do
                                      nojblizszych somsiadow we Slonsku by niy trefiyli?, chyba w to to niy wierzysz
                                      som.
                                      • bolek5 Re: PS grob wyngerskego wojownika 18.06.04, 21:05
                                        Witam!

                                        laband napisał:

                                        > To Morawiany mieli take wielke panstwo i ekspansyjno polityka a jakos do
                                        > nojblizszych somsiadow we Slonsku by niy trefiyli?, chyba w to to niy
                                        wierzysz
                                        > som.

                                        O! i tu dopiero otwiera się możliwość spekulacji na temat "dlaczego Wielka
                                        Morawa nie przekroczyła Karpat". Według mnie są dwa wyjaśnienia: po pierwsze
                                        nacisk ze strony Awarów/Węgrów z jednej oraz Bawarów z drugiej strony mógł być
                                        tak duży, że Wielka Morawa po prostu nie miała czasu na ekspansję na północ. Po
                                        drugie za Karpatami mogła już wówczas istnieć polityczna alternatywa,
                                        hipotetycznie zwana związkiem Polan, której jedyną pozostałością jest
                                        niezaprzeczalne poczucie jedności etnicznej oraz kulturowej Wielkiej i Małej
                                        Polski oraz - wybacz mi - Śląska w czasach historycznych.

                                        Pozdrawiam

                                        Bolek
                                        • laband Re: PS grob wyngerskego wojownika 18.06.04, 21:11
                                          hipoteza tako sobie, ale keby dalyj fantazjowac, to doszou bys do tego ize
                                          te "wyngerske pamiontki" we Oberschlesien to na zicher pozostauosci po
                                          wyngerskich sprzimiezyncach Polokow(jeszcze ich ale niy bouo jako takich), a
                                          Cyryl i Metody to bojka dlo tych kere se jom same szkryfli. Niy, tak ajnfachowo
                                          to tego niy szafnie zodyn polski naukowiec nom wmowic.

                                          a to tak ino mimo woli:
                                          Cyryl i Metody, święci, bracia. Z pochodzenia Grecy urodzeni w Salonikach. Do
                                          historii przeszli jako misjonarze, którzy znacząco przyczynili się do
                                          wprowadzenia w krąg kultury chrześcijańskiej ziem słowiańskich. W IX w. książę
                                          morawski Rościsław wystosował do cesarza bizantyjskiego Michała prośbę, by
                                          przysłał mu zamiast niemieckich duchownych misjonarzy, którzy potrafiliby
                                          szerzyć chrześcijaństwo w języku zrozumiałym dla mieszkańców tych ziem. Słynący
                                          jako kaznodzieje Konstantyn i Metody znali język Słowian macedońskich, dlatego
                                          zostali wybrani do wykonania tej misji.

                                          Konstantyn (około 827-około 869), który po wstąpieniu do klasztoru przybrał
                                          imię Cyryl, w związku z brakiem znaków oddających dźwięki języka słowiańskiego
                                          stworzył alfabet pisma staro-cerkiewno-słowiańskiego (głagolica). Wraz z
                                          Cyrylem od 863 działalność misyjną prowadził Metody (820–885), który z
                                          poparciem Rzymu wprowadził język słowiański do liturgii, jednak stale
                                          prześladowany i oskarżany był o herezje ze strony kleru niemieckiego, tracącego
                                          swe wpływy.

                                          Dzieło Cyryla i Metodego odegrało niezwykle ważną rolę w kulturze Słowian,
                                          zapoczątkowało rozwój języka i piśmiennictwa. Działalność misjonarzy była
                                          kontynuowana przez ich uczniów, a jeden z nich, najprawdopodobniej biskup
                                          ochrydzki Kliment, stworzył kilka oryginalnych tekstów hagiograficznych
                                          poświęconych życiu braci.

                                          Pamięć o dokonaniach Cyryla i Metodego jest wciąż żywa we współczesnym świecie.
                                          Pod protektoratem UNESCO w 1969 na całym świecie obchodzono 1100 rocznicę
                                          śmierci Cyryla. W Bułgarii zwyczajowo dzień oświaty i szkolnictwa związany jest
                                          z imionami braci. Papież Jan Paweł II w 1980 uznał Cyryla i Metodego za
                                          patronów Europy.

                                          • bolek5 Re: PS grob wyngerskego wojownika 19.06.04, 21:48
                                            Witam!

                                            laband napisał:

                                            > hipoteza tako sobie, ale keby dalyj fantazjowac, to doszou bys do tego ize
                                            > te "wyngerske pamiontki" we Oberschlesien to na zicher pozostauosci po
                                            > wyngerskich sprzimiezyncach Polokow(jeszcze ich ale niy bouo jako takich), a
                                            > Cyryl i Metody to bojka dlo tych kere se jom same szkryfli. Niy, tak
                                            ajnfachowo
                                            >
                                            > to tego niy szafnie zodyn polski naukowiec nom wmowic.

                                            Szwager, daj se spokój z tą retoryką. Nikt nie twierdził, że Polacy istnieli w
                                            IX w. (Polanie - to co innego ;)), nikt nie twierdził, że Cyryl i Metody to
                                            postacie wymyślone i - wybacz - nikt nie przedstawił dowodu, że Śląsk był od
                                            ok. 880 r. chrystianizowany i znajdował się pod morawsko-czeskim panowaniem.
                                            Chętnie tropicie mity w polskiej świadomości narodowo-historycznej. Nie myślisz
                                            chyba, że śląska narodowa historia będzie od nich wolna ?
                                            Mam do Ciebie osobistą prośbę: zakończmy już tą dyskusję. Każdy z nas wie co
                                            drugi ma do powiedzenia i niech tak zostanie, bo nikt z nas drugiego nie
                                            przekona.

                                            Pozdrawiam

                                            Bolek
                                            • laband Re: PS grob wyngerskego wojownika 19.06.04, 21:52
                                              zrobia Ci ta przijymnosc

                                              ps

                                              stierdziouech ino fakty, a Ty chcesz im zaprzeczyc - to niy moja wina ize
                                              wiynkszosc(i to dominujonco) naukowco stoi po "stronie Slonska"


                                              Pyrsk!
                                              • laband Re: PS slonski fuzbal 19.06.04, 21:53
                                                kuknij tera na fuzbal - prawie gro piynciu fuzbalistow ze Slonska!!!
                                                • Gość: nareszcie szlus Polónizacyje cd.? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.04, 22:26
                                                  Gratuljyruja Wóm Laband!

                                                  Bolek kcieli by dali cióngnóńć bery i bojki, kjere uosprawjali zowdy i Jejih
                                                  poprzedniki, dlo polónizowanio Szlónzoków.

                                                  Ale ze tym już szlus!

                                                  Uostóńcie se Poloki przi swojih polskih (Kadubkowyh) mitah, a Nos uostowcie
                                                  nareszcie w pokolu. I niy narzykejcie na Wasze popaprane ksiónżki do historyje,
                                                  bo to przeca sóm Wasze "dzieua".

                                                  • bolek5 Re: Polónizacyje cd.? 19.06.04, 22:58
                                                    Witam!

                                                    Gość portalu: nareszcie szlus napisał(a):

                                                    > Uostóńcie se Poloki przi swojih polskih (Kadubkowyh) mitah, a Nos uostowcie
                                                    > nareszcie w pokolu.

                                                    Uostaniemy przi naszich mitach a Was uostawimy przi Waszich ;)

                                                    Pyrsk czyli pozdrawiam

                                                    Bolek
                                              • bolek5 Re: PS grob wyngerskego wojownika 19.06.04, 22:53
                                                Witam!

                                                laband napisał:

                                                > stierdziouech ino fakty, a Ty chcesz im zaprzeczyc

                                                Sorki, prosiłem o zakończenie dyskusji, ale tego nie mogę zdzierżyć;) Szwager,
                                                nie przedstawiłeś żadnych faktów a jedynie interpretację źródeł i to - w
                                                świetle w miarę współczesnych badań - mocno nieaktualną.

                                                - to niy moja wina ize
                                                > wiynkszosc(i to dominujonco) naukowco stoi po "stronie Slonska"

                                                Po pierwsze: hipoteza, za którą optujesz nigdy nie była przyjmowana
                                                bezkrytycznie; po drugie - większość z tej Twojej "wiynkszości" dawno już
                                                pomarła. Wśród tych co żyją nie znajdziesz chyba żadnego (no, może poza
                                                Jerczyńskim ;)) autora wspierającego hipotezę o chrystianizacji Śląska od 880
                                                r.
                                                Widzę, ze z naszego zwarcia koniecznie chcesz wyjść "z ciosem". Jeżeli Ci na
                                                tym aż tak bardzo zależy - to proszę. Ale pamiętaj, że pozostawiam Ci ostatnie
                                                słowo tylko dlatego, że Cię polubiłem. A racji - w mojej opinii - i tak nie masz

                                                Pozdrawiam

                                                Bolek
                                                • laband Re: PS grob wyngerskego wojownika 19.06.04, 22:58
                                                  Nigdy niy bouech bezkrytyczny!
                                                • Gość: krzotek Re: PS grob wyngerskego wojownika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.04, 23:00
                                                  Nó ale jo przeca móm "Śwjadectwo Krztu" wypisane cyryliców gyńsiym pjórym bez
                                                  śwjyntyh Cyryla i Metodygo?! :-)
                                                  • bolek5 Re: PS grob wyngerskego wojownika 19.06.04, 23:07
                                                    Witam!

                                                    Gość portalu: krzotek napisał(a):

                                                    > Nó ale jo przeca móm "Śwjadectwo Krztu" wypisane cyryliców gyńsiym pjórym bez
                                                    > śwjyntyh Cyryla i Metodygo?! :-)


                                                    OK. To mnie przekonało ;) Czuję się pokonany i idę spać

                                                    Pozdrawiam

                                                    Bolek
                                                  • laband Dobryjnocki 19.06.04, 23:09
                                                    .
                                                  • Gość: krzotek ida nynać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.04, 23:13

                                                    Poczymu bez nupla?
                                                  • bolek5 Re Dobranoc ;) n/txt 19.06.04, 23:28
    • Gość: korn Re: Śląsk jako problem socjologiczny IP: *.chello.pl 14.06.04, 21:47
      Dodam jeszcze, ze dyskustujac z niektorymi ludzmi na tym forum, bedzie sie
      mozna niedlugo dowiedziec, ze narod polski w ogole nie istnieje.
      Cala Galicja-Malopolska to tereny ukrainskie a zamieszkujacy ja ludzie to
      Ukraincy (tylko jeszcze o tym nie wiedza, ale Rico im na pewno zaraz powie)
      oraz Austriacy, ktorzy osiedli tutaj w XIX wieku i dla niepoznaki, przybierajac
      polskie nazwiska zabrali sie za uprawe roli.
      Ci polscy chlopi z Wielkopolski, (o ktorych nasz Rico wspominal) to tak
      naprawde polskojezyczni Niemcy, ktorzy swiadomosc narodowa (bledna zreszta)
      uzyskali dopiero pod wplywem nacjonalistycznej propagandy slowianskiej, mylnie
      pozniej nazywanej propaganda polska. Wielkopolanie nawet nie mowia w dialekcie
      jezyka polskiego, maja swoj calkowicie odrebny jezyk, a znakomitym przykladem
      tej odrebnosci jest slowo "pyry", swiadczace o tym, ze jezyk ten ksztaltowal
      sie przez stulecia, wtedy kiedy o jezyku polskim nawet jeszcze nie uslyszano.
      Z kolei mieszkancy Mazowsza to prawdziwi Jacwingowie i Prusowie, ktorzy
      uciekajac przed narodowa eksterminacja, zaczeli udawac kogos kim nie sa.
      Przybyli z Mazur, wytepili miejscowa ludnosc (silnie spokrewniona z przybylymi
      tutaj w X wieku Czukczami) i przejeli ich jezyk. Jezyk ten, niewatpliwie bedacy
      dialektem obecnego rosyjskiego, zwany jest dzisiaj blednie, jezykiem polskim.
      I tak z pomoca Rico bedziemy mogli dalej odfalszowywac tzw. polska historie.
      Mowi sie: prawda nas wyzwoli, dlatego z niecierpliwoscia czekam na dalsze
      wyklady naszego Wielkiego Mentora.


      • slezan Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 21:51
        A kiedy Twoim zdaniem część Ślązaków stała się Polakami? Jeżeli przyjmiesz, że
        byli nimi zanim sie o tym dowiedzieli, to pośrednio uznasz za zasadne praktyki
        stosowane w III Rzeszy, kiedy ludziom wmawiano, że są Żydami, mimo,że się sami
        za takich nie uważali.
        • arnold7 Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 21:56
          slezan napisał:

          > A kiedy Twoim zdaniem część Ślązaków stała się Polakami? Jeżeli przyjmiesz,
          że
          > byli nimi zanim sie o tym dowiedzieli, to pośrednio uznasz za zasadne
          praktyki
          > stosowane w III Rzeszy, kiedy ludziom wmawiano, że są Żydami, mimo,że się
          sami
          > za takich nie uważali.

          Oczywiscie nasze zdanie sie nie liczy, co my Slazacy mozemy wiedziec o Slasku,
          swoim jezyku czy swiadomosci narodowej:))
        • rico-chorzow Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 21:56
          Panie Korn! mój opa godoł w latach 50-60 brohmbory,nie potrafię przenieść
          fonetyki.

          Rico.
          • laband Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 22:03
            To co pedziou Korn, to je typowo opinia powtazano przez Polokow od dziesiontkow
            lot - to samo godali i godajom o tzw. Lachach i o Kaszebach. Niy dziwcie sie,
            dyc coniykere niymce sie tysz na to dali nabrac.
          • grba Re: Śląsk jako problem socjologiczny 15.06.04, 10:47
            rico-chorzow napisał:

            > Panie Korn! mój opa godoł w latach 50-60 brohmbory,nie potrafię przenieść
            > fonetyki.
            >
            > Rico.


            Brambory to po czesku kartofle.
            Nie radzę używać zwrotu "ty bramboro" w rozmowie z kobietami.
        • Gość: -?- Re: Śląsk jako problem socjologiczny IP: *.proxy.aol.com 15.06.04, 18:30
          Dlaczego Polak sie dogada z Chorwatem, Ukraincem czy tez z Czechem a juz nie
          wspomne Slowakiem? Czyli nic innego jak jezyk polski jest pochodny od wielkiego
          plemienia "Slowianie".
    • rico-chorzow Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 22:40
      grba napisał:

      > Emil Szramek, Śląsk jako problem socjologiczny, Mikołów 1934, s. 20
      >
      > Zjawiskiem typowo granicznym są ludzie o chwiejnej równowadze narodowej,
      > wiecznie niezdecydowani, istne trzciny, które pod powiewem lada wietrzyka
      > przechylają się to w tę, to w ową stronę. W miejscowościach np., gdzie w
      > plebiscycie nie padł ani jeden głos za Niemcami, zdołał później
      > niemiecki „Volksbund” pozyskać zwolenników przez udzielenie bezrobo
      > tnym
      > drobnych korzyści materialnych.

      Panie Grba trochę NIVEII dla Pana,Volksbund nie był organizacją proniemiecką
      ani propolską,był zwalczany przez obie opcje pomimo niemieckiej nazwy,reszta
      NIVEII jak znajdę.

      Rico.
      • grba Re: Śląsk jako problem socjologiczny 14.06.04, 23:46
        rico-chorzow napisał:

        > grba napisał:
        >
        > > Emil Szramek, Śląsk jako problem socjologiczny, Mikołów 1934, s. 20
        > >
        > > Zjawiskiem typowo granicznym są ludzie o chwiejnej równowadze narodowej,
        > > wiecznie niezdecydowani, istne trzciny, które pod powiewem lada wietrzyka
        > > przechylają się to w tę, to w ową stronę. W miejscowościach np., gdzie w
        > > plebiscycie nie padł ani jeden głos za Niemcami, zdołał później
        > > niemiecki „Volksbund” pozyskać zwolenników przez udzielenie be
        > zrobo
        > > tnym
        > > drobnych korzyści materialnych.
        >
        > Panie Grba trochę NIVEII dla Pana,Volksbund nie był organizacją proniemiecką
        > ani propolską,był zwalczany przez obie opcje pomimo niemieckiej nazwy,reszta
        > NIVEII jak znajdę.
        >
        > Rico.


        Rico,

        To są słowa Szramka. Wyraźnie napisałem, że to cytat i podałem źródło. Czep się
        tramwaju.

        grba

      • slezan Re: Śląsk jako problem socjologiczny 15.06.04, 08:24
        Rico, pomyliło Ci się z Bund der Oberschlesier - Związkiem Górnoślązaków.
        Volksbund był organizacją mniejszości niemieckiej w II RP.
        • rico-chorzow Re: Problem socjologiczny Polaków. 15.06.04, 18:15
          slezan napisał:

          > Rico, pomyliło Ci się z Bund der Oberschlesier - Związkiem Górnoślązaków.
          > Volksbund był organizacją mniejszości niemieckiej w II RP.

          Pozdrawiam Slezan!właściwie o to chodziło/chodzi,Grba jako podający temat
          powinien jako pierwszy to zauważyć,on chce komuś gębę Niveą smarować,samemu nie
          mając pojęcia,ale wielce dyskutujący,typowo polskie podejście do
          sprawy.Chciałem go trochę więcej w "wynalzku"śląskim wymazać,przecież to
          przyjemność.

          Odkrył też Amerykę z tymi bramborami-kartoflami i że to z czeskiego,mógł
          przecież wprost zapytać,żaden wstyd i zaoszczędzić sobie szukanie w słownikach.

          Rico.
          • grba Re: Problem socjologiczny Polaków. 15.06.04, 19:38
            rico-chorzow napisał:

            > slezan napisał:
            >
            > > Rico, pomyliło Ci się z Bund der Oberschlesier - Związkiem Górnoślązaków.
            > > Volksbund był organizacją mniejszości niemieckiej w II RP.
            >
            > Pozdrawiam Slezan!właściwie o to chodziło/chodzi,Grba jako podający temat
            > powinien jako pierwszy to zauważyć,on chce komuś gębę Niveą smarować,samemu
            nie
            >
            > mając pojęcia,ale wielce dyskutujący,typowo polskie podejście do
            > sprawy.Chciałem go trochę więcej w "wynalzku"śląskim wymazać,przecież to
            > przyjemność.
            >
            > Odkrył też Amerykę z tymi bramborami-kartoflami i że to z czeskiego,mógł
            > przecież wprost zapytać,żaden wstyd i zaoszczędzić sobie szukanie w
            słownikach.
            >
            > Rico.


            Rico,

            Nie cierp tak i podaj źródła wedle których Korfanty rzucał hasło: "precz z
            Kościołem". Jeżeli nie możesz, to czep się tramwaju nr 11 i jedź do wesołego
            Miasteczka.

            grba
            • laband Re: Problem socjologiczny Polaków. 15.06.04, 20:13
              Korfanty bou ino przeciw tym ksiyndziom kere byli proniymiecke, na tych kere
              robiyliy propolsko polityka we kosciouach bou pozytywnie nastawiony. Biskupstwo
              ze Breslau zabroniauo oficjalnie ksiyndzom miyszac sie w sprawy narodowosciowe,
              ale bouy jeszcze polske ksiydze kere przijechali ekstra np. ze Hameryki coby
              werbowac ludzi we Slonsku za Polskom.

              Radza trocha poczytac na tyn temat.
              • grba Re: Problem socjologiczny Polaków. 15.06.04, 20:23
                laband napisał:

                > Korfanty bou ino przeciw tym ksiyndziom kere byli proniymiecke, na tych kere
                > robiyliy propolsko polityka we kosciouach bou pozytywnie nastawiony.
                Biskupstwo
                >
                > ze Breslau zabroniauo oficjalnie ksiyndzom miyszac sie w sprawy
                narodowosciowe,
                >
                > ale bouy jeszcze polske ksiydze kere przijechali ekstra np. ze Hameryki coby
                > werbowac ludzi we Slonsku za Polskom.
                >
                > Radza trocha poczytac na tyn temat.


                Labandzie możesz zaproponować coś na ten temat do lektury?

                • laband Re: Problem socjologiczny Polaków. 15.06.04, 20:30
                  Prziznom sie ize spodziywouech sie konkretnego ataku, i juz zech sie
                  zastanawiou jake zrodua Ci podac. Ale powia ize kej idzie wogole o Korfantego
                  to nojlepszo je ksionzka kero szkryfnou Sigmund Karski "Albert (Wojciech)
                  Korfanty" wydano przez Laumann-Verlag Dülmen. W niyj znondziesz tysz cosik na
                  tyn temat.
                  • grba Re: Problem socjologiczny Polaków. 15.06.04, 20:35
                    laband napisał:

                    > Prziznom sie ize spodziywouech sie konkretnego ataku, i juz zech sie
                    > zastanawiou jake zrodua Ci podac. Ale powia ize kej idzie wogole o Korfantego
                    > to nojlepszo je ksionzka kero szkryfnou Sigmund Karski "Albert (Wojciech)
                    > Korfanty" wydano przez Laumann-Verlag Dülmen. W niyj znondziesz tysz cosik na
                    > tyn temat.


                    Labandzie,

                    Tiejkit izi - jak mówią Rosjanie. Ostatnio ustaliliśmy, że uczymy się od
                    siebie.

                    grba
                    • laband Re: Problem socjologiczny Polaków. 15.06.04, 20:39
                      To mozno Ty mi tysz bydziesz poradziou sam cosik pomoc - pamiyntom jak bouech
                      jeszcze we Glywicach (to musiauo byc na przeuomie siedymdziesiontych i
                      osiymdziesiontych lot) we ksiyngarniach wszyndzie szuo kupic couko raja
                      ciynkich "ksionzeczek" o Slonzokach, kere byli za Polskom) ze odnich
                      zyciorysami itd, itp. Wiysz cosik na tyn temat? Interesuje mie jak sie ta seria
                      nazywaua i kto towydowou. Miouech kedys jeszcze we Glywicach pora tych pozycji,
                      ale to juz tak downo ...
                      • grba Labandowi o ksiązkach 16.06.04, 17:16
                        Witaj Labandzie,

                        Niestety nie wiem o jakie wydawnictwo dokładnie Ci chodziło.
                        Jedynie co znalazłem to serie wydawnicze:
                        1. Śląskie Epizody Historyczne wydawane przez Instytut Śląski w Katowicach
                        2. Encyklopedia Wiedzy o Śląsku pod red. Janusza Kroszela wydawana przez
                        Instytut Śląski w Opolu.
                        Obie serie wydawane były w latach 80-tych.

                        pozdrawiam
                        grba

              • pniok Re: Problem socjologiczny Polaków. 17.06.04, 12:18
                laband napisał:

                > "Korfanty bou ino przeciw tym ksiyndziom kere byli proniymiecke, na tych kere
                > robiyliy propolsko polityka we kosciouach bou pozytywnie nastawiony.
                Biskupstwo ze Breslau zabroniauo oficjalnie ksiyndzom miyszac sie w sprawy
                narodowosciowe,ale bouy jeszcze polske ksiydze kere przijechali ekstra np. ze
                Hameryki coby werbowac ludzi we Slonsku za Polskom.
                > radza trocha poczytac na tyn temat."

                No właśnie!
                Warto coś poczytać zanim się zaś zacznie wypisywać farmazony!
                A jeszcze pytanko: A "Breslau" to co to za miejscowość?! hm....
                • rico-chorzow Re: Problem socjologiczny Polaków. 17.06.04, 12:24
                  pniok napisał:

                  > laband napisał:
                  >
                  > > "Korfanty bou ino przeciw tym ksiyndziom kere byli proniymiecke, na tych k
                  > ere
                  > > robiyliy propolsko polityka we kosciouach bou pozytywnie nastawiony.
                  > Biskupstwo ze Breslau zabroniauo oficjalnie ksiyndzom miyszac sie w sprawy
                  > narodowosciowe,ale bouy jeszcze polske ksiydze kere przijechali ekstra np. ze
                  > Hameryki coby werbowac ludzi we Slonsku za Polskom.
                  > > radza trocha poczytac na tyn temat."
                  >
                  > No właśnie!
                  > Warto coś poczytać zanim się zaś zacznie wypisywać farmazony!
                  > A jeszcze pytanko: A "Breslau" to co to za miejscowość?! hm....


                  Ma Pan w pełni rację,Panie Pniok,trzeba czytać!,można przy okazji się
                  dowiedzieć,co to jest za miejscowość"Breslau"! hmm....

                  Rico.
    • Gość: builder Re: Śląsk jako problem socjologiczny IP: *.cable.ubr02.hari.blueyonder.co.uk 15.06.04, 00:55
      Autor: grba
      Data: 14.06.2004 10:04 + dodaj do ulubionych wątków

      + odpowiedz na list

      --------------------------------------------------------------------------------
      Emil Szramek, Śląsk jako problem socjologiczny, Mikołów 1934, s. 20

      Zjawiskiem typowo granicznym są ludzie o chwiejnej równowadze narodowej,
      wiecznie niezdecydowani, istne trzciny, które pod powiewem lada wietrzyka
      przechylają się to w tę, to w ową stronę. W miejscowościach np., gdzie w
      plebiscycie nie padł ani jeden głos za Niemcami, zdołał później
      niemiecki „Volksbund” pozyskać zwolenników przez udzielenie bezrobotnym
      drobnych korzyści materialnych.

      to prawda wedlo`g mnie! - kaz`dy mys`li po swojemu!, ja mysle tak,
      a jest to dlatego tak bo Naro`d S`loonski byl i jest zacofany!, a co za tym
      idzie?,- takimi moz`na manipulowac`!,
      nikt nie klad nacisku na edukacje ani za Niemca ani za Prusa!- wyzysk byl
      konieczny dla dobra Pano`w przyjez`dz`ajacych na gieldy!,
      komunis`ci nie mieli wrecz wyboru i dali edukacje za darmo - sporo skorzystalo
      i wszyscy sa szczes`liwi zapominajac o tych, kto`rych to nie dotyczylo!
      • laband Re: Śląsk jako problem socjologiczny 15.06.04, 10:04
        Jak my byli zacofane to co powiysz o naszych somsiadach ze wschodu?
        • Gość: harc mistrz Re: Śląsk jako problem socjologiczny IP: 62.233.241.* 15.06.04, 19:15
          Aktywiści RAŚ podjęli się karkołomnego i absurdalnego zadania wmówienia
          mieszkańcom Śląska, iż nie są Polakami tylko... "śląskim narodem".
          Wykorzystują te cechy socjologicznej "chwiejności", które opisuje ksiądz Emil
          Szramek, a które ukształtowały się w sposób praktyczny i naturalny na
          przestrzeni wieków, w sytuacji kiedy Śląsk przechodził z rąk do rąk i podlegał
          rozmaitym procesom wynaradawiania i kolonizacji. Gwara śląska na szczęście się
          ostała, jako relikt dawnego słowiańskiego języka, którym posługiwała się
          miejscowa ludność pomimo intensywnych pruskich i niemieckich wysiłków
          germanizacyjnych.

          Ciągłe manipulowanie historią, przedziwne na wskroś sofistyczne interpretacje
          oraz mówienie teraz o wielokulturowości Śląska o "polskich
          ślązakach", "niemieckich ślązakach" i... "śląskich ślązakach" ma na celu
          subtelne wprowadzenie chwiejnego zamętu i budowania przyczółków niemieckości na
          Śląsku w celu kulturowej, gospodarczej i politycznej rewindykacji.
          A być może w przyszłości próby "pokojowego" oderwania Śląska od Polski(?).
          Jest to bardzo niebezpieczne i pożałowania godne zadanie.
          Tymbardziej w sytuacji, kiedy Polska i Niemcy są we wspólnocie europejskiej.
          ...
          CZUWAJ, POLSKO i EUROPO!!!
          • slezan Śląsk jako problem psychiczny harcerzyka 15.06.04, 20:00
            Nudzisz waść. Mnie nikt niczego nie musi wmawiać - Polakiem nie jestem, bo się
            nim nie czuję, podobnie jak wielu innych Ślązaków,a na przestrzeni dziejów ich
            zdecydowana większość. Zabierz więc zabawki i idź sobie do innej piaskownicy,
            inymi słowy odstosunkuj się od mojej tożsamości, bo to niekulturalnie wsadzać
            nos w nieswoje sprawy. Dodam jeszcze, że dziwi mnie fkt, iż tak światły
            działacz tak szacownej organizacji młodzieżowej nie zauważył jak przez lata
            wmawiano Ślązakom, że SĄ Polakami - czy tego chcieli czy nie. A wielu zapewne
            nie chciało.
            • Gość: harc mistrz Śląsk jako problem socjologiczny... i polityczny IP: 62.233.241.* 15.06.04, 23:13
              Slezan, mącić to możecie w głowach naiwnym i sfrustrowanym obecną sytuacją i
              biedą ludziom. Wykorzystujecie to, że nasz kraj znalazł się w kryzysie
              gospodarczym, że jest duże bezrobocie i że przez wiele najbliższych lat w całej
              Polsce, jak również i tutaj nie będzie większych szans na poprawę warunków
              życia. Ciągle liczycie na "chwiejność" i koniunkturalizm mieszkańców Śląska,
              dlatego szermujecie absurdalnym hasłem AUTONOMII, za pomocą niby której
              >>wyprowadzicie "naród śląski" z "polskiej niewoli" i zaprowadzicie go do...
              raju<< (albo raczej do..."rajchu"). No nie?!...
              Z NĘDZY - DO PIENIĘDZY!!! - jak mawiał Kisiel.
              Ale ludzie nie są tacy głupi i naiwni, jak myślisz, Slezan. Nawet ci, co
              wyjechali z Polski do Niemiec, też myśleć potrafią.
              ...
              CZUWAJ I WACHTUJ DALEJ NA TYM FORUM!!!
              (Każdy wątek to nowa okazja dla Ciebie!)
              • slezan Re: Śląsk jako problem socjologiczny... i polityc 15.06.04, 23:18
                "Ale ludzie nie są tacy głupi i naiwni, jak myślisz, Slezan. Nawet ci, co
                wyjechali z Polski do Niemiec, też myśleć potrafią."

                Cały Twój post zdaje się przeczyć cytowanej tezie. Poza tym jak zwykle ble ble
                ble. Myślę, że to straszenie "wami" albo "onymi" nie nadaje się nawet do
                kabaretu - zbyt zgrana płyta. A o tym co "my" komu "wmawiamy" niewielkie masz
                pojęcie - do tego musiałbyś słuchać kogoś poza samym sobą. Żyj dalej w świecie
                własnych urojeń, jeżeli rzeczywistość jest dla Ciebie zbyt skomplikowana.
                • Gość: builder Re: Śląsk jako problem socjologiczny... i polityc IP: *.cable.ubr02.hari.blueyonder.co.uk 18.06.04, 00:05
                  Autor: slezan
                  Data: 15.06.2004 23:18 + dodaj do ulubionych wątków

                  + odpowiedz na list

                  --------------------------------------------------------------------------------
                  "Ale ludzie nie są tacy głupi i naiwni, jak myślisz, Slezan. Nawet ci, co
                  wyjechali z Polski do Niemiec, też myśleć potrafią."

                  Cały Twój post zdaje się przeczyć cytowanej tezie. Poza tym jak zwykle ble ble
                  ble. Myślę, że to straszenie "wami" albo "onymi" nie nadaje się nawet do
                  kabaretu - zbyt zgrana płyta. A o tym co "my" komu "wmawiamy" niewielkie masz
                  pojęcie - do tego musiałbyś słuchać kogoś poza samym sobą. Żyj dalej w świecie
                  własnych urojeń, jeżeli rzeczywistość jest dla Ciebie zbyt skomplikowana.

                  przyznaj sie swobodnie i po prawdzie ile ty masz lat?,
                  ciekaw jestem was`c` niezmiernie,
              • Gość: Peter Re: Śląsk jako problem socjologiczny... i polityc IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 15.06.04, 23:35
                Gość portalu: harc mistrz napisał(a):

                > Slezan, mącić to możecie w głowach naiwnym i sfrustrowanym obecną sytuacją i
                > biedą ludziom. Wykorzystujecie to, że nasz kraj znalazł się w kryzysie
                > gospodarczym, że jest duże bezrobocie i że przez wiele najbliższych lat w
                całej
                >
                > Polsce, jak również i tutaj nie będzie większych szans na poprawę warunków
                > życia. Ciągle liczycie na "chwiejność" i koniunkturalizm mieszkańców Śląska,
                > dlatego szermujecie absurdalnym hasłem AUTONOMII, za pomocą niby której
                > >>wyprowadzicie "naród śląski" z "polskiej niewoli" i zaprowadzicie go do
                > ...
                > raju<< (albo raczej do..."rajchu"). No nie?!...
                > Z NĘDZY - DO PIENIĘDZY!!! - jak mawiał Kisiel.
                > Ale ludzie nie są tacy głupi i naiwni, jak myślisz, Slezan. Nawet ci, co
                > wyjechali z Polski do Niemiec, też myśleć potrafią.
                > ...
                > CZUWAJ I WACHTUJ DALEJ NA TYM FORUM!!!
                > (Każdy wątek to nowa okazja dla Ciebie!)

                "Ale ludzie nie są tacy głupi i naiwni, jak myślisz, Slezan. Nawet ci, co
                wyjechali z Polski do Niemiec, też myśleć potrafią."
                no właśnie.Przejrzeli na oczy co ich opy zrobiły i dlatego wyjechali do Niemiec.
                A obiecanej krowy dalej nie dostali.....
                • Gość: -?- Re: Śląsk jako problem socjologiczny... i polityc IP: *.proxy.aol.com 16.06.04, 00:02
                  Panie " harc mistrz-u" niech pan postawi sobie jedno pytanie dlaczego tak
                  jest.Dlaczego - przyjezdni - ( bo niechce brzydko nazwac) nie maja w oczach
                  slazakow sympatji. Niech pan przeanalizuje wiele wypowiedzi wlasnie
                  slazakow.Ajuz nie wspomne dlaczego wiele ludzi wyjechalo z polski.No tu moga
                  byc pewne dodatkowe zagadnienia. Gdyby to wszystko inaczej wygladalo ,to tego
                  by nie bylo. A jezeli mam byc szczery to wlasnie Ci co przybyli na slask
                  stworzyli ta nienawisc. Mam troche latek i wiele pamietam. Lata 60/70.
                  • Gość: aborygen Re: Śląsk jako problem socjologiczny... i polityc IP: 81.210.102.* 16.06.04, 08:09
                    Drogi harc-mistrzu, jak powiadasz gwara śląska ma korzenie słowiańskie. Ok, ale
                    słowiańskie to nie znaczy polskie. Napisałeś że na postawę ślązaków ma wpływ to
                    że w Polsce aktualnie jest kryzys, kochany w tym kraju jest permamentny kryzys,
                    od zawsze, dlatego to nie może być argument. Uparte powtarzanie że
                    autonomia=secesja, to demagogia (bo nie podejrzewam że nie wiesz na czym polega
                    różnica. Powtarzanie że Śląsk był zawsze polski, to również nieprawda, Śląsk
                    bywał Polski.
                  • Gość: builder Re: Śląsk jako problem socjologiczny... i polityc IP: *.cable.ubr02.hari.blueyonder.co.uk 18.06.04, 00:10
                    Autor: Gość: -?- IP: *.proxy.aol.com
                    Data: 16.06.2004 00:02 + dodaj do ulubionych wątków

                    + odpowiedz na list

                    --------------------------------------------------------------------------------
                    Panie " harc mistrz-u" niech pan postawi sobie jedno pytanie dlaczego tak
                    jest.Dlaczego - przyjezdni - ( bo niechce brzydko nazwac) nie maja w oczach
                    slazakow sympatji. Niech pan przeanalizuje wiele wypowiedzi wlasnie
                    slazakow.Ajuz nie wspomne dlaczego wiele ludzi wyjechalo z polski.No tu moga
                    byc pewne dodatkowe zagadnienia. Gdyby to wszystko inaczej wygladalo ,to tego
                    by nie bylo. A jezeli mam byc szczery to wlasnie Ci co przybyli na slask
                    stworzyli ta nienawisc. Mam troche latek i wiele pamietam. Lata 60/70.

                    to napewno pamietasz jak cie komuch w leb walil pala co?,
                    takis` stary a takis` gupi - ic` i sie podlecz!
            • Gość: builder Re: Śląsk jako problem psychiczny harcerzyka IP: *.cable.ubr02.hari.blueyonder.co.uk 17.06.04, 23:45
              Autor: slezan
              Data: 15.06.2004 20:00 + dodaj do ulubionych wątków

              + odpowiedz na list

              --------------------------------------------------------------------------------
              Nudzisz waść. Mnie nikt niczego nie musi wmawiać - Polakiem nie jestem, bo się
              nim nie czuję, podobnie jak wielu innych Ślązaków,a na przestrzeni dziejów ich
              zdecydowana większość. Zabierz więc zabawki i idź sobie do innej piaskownicy,
              inymi słowy odstosunkuj się od mojej tożsamości, bo to niekulturalnie wsadzać
              nos w nieswoje sprawy. Dodam jeszcze, że dziwi mnie fkt, iż tak światły
              działacz tak szacownej organizacji młodzieżowej nie zauważył jak przez lata
              wmawiano Ślązakom, że SĄ Polakami - czy tego chcieli czy nie. A wielu zapewne
              nie chciało.

              zaczynasz mnie bardzo irytowac`, rozumiesz?!,
              i wiem, ze nie tylko mnie,
            • Gość: klon Re: Śląsk jako problem psychiczny harcerzyka IP: *.poczta.katowice.pl 18.06.04, 09:06
              TAAAAAAAAAAK! TAM GDZIE JESTEŚ NIKT NICZEGO NIE MUSI CI WMAWIAĆ TAK JA NIEDŁUGO
              NIE BĘDĄ MUSIELI CI WMAWIAĆ ŻE JESTEŚ NAPOLEONEM, CHRYTUSTUSEM LUB INNYM.
              TO SIĘ NAZYWA SCHIZOFRENIA.

              A TAK POWAŻNIE JESTEŚ WYNARODOWIONYM ZDRAJCĄ!
              • slezan Re: Śląsk jako problem psychiczny harcerzyka 18.06.04, 18:52
                No popatrz, popatrz. Udało Ci się mnie rozbawić.
        • Gość: builder Re: Śląsk jako problem socjologiczny IP: *.cable.ubr02.hari.blueyonder.co.uk 17.06.04, 23:35
          bylis`my zacofani za Niemca i Prusa teraz powoli wychodzimy z dolka bo uczymy
          sie na wlasnych bledach jak kaz`dy!,
          S`loonzoki, szczego`lnie ci z go`rnego"" byli bardzo waleczni pod kaz`dym
          wzglendem ale nie dos`c` edukowani by sobie poradzic` z silniejszym od siebie o
          wiele dzirz`awca,
          -
          jez`eli maszna mys`li Rusa to oni tez` byli zacofani jeszcze bardziej i wszyscy
          o tym wiedza z wyjatkiem takim, ze nikt ich nie dzierz`awil,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka