grba
14.06.04, 10:04
Emil Szramek, Śląsk jako problem socjologiczny, Mikołów 1934, s. 20
Zjawiskiem typowo granicznym są ludzie o chwiejnej równowadze narodowej,
wiecznie niezdecydowani, istne trzciny, które pod powiewem lada wietrzyka
przechylają się to w tę, to w ową stronę. W miejscowościach np., gdzie w
plebiscycie nie padł ani jeden głos za Niemcami, zdołał później
niemiecki „Volksbund” pozyskać zwolenników przez udzielenie bezrobotnym
drobnych korzyści materialnych.