Dodaj do ulubionych

Czy wojna dalej trwa?

25.06.04, 08:27
www.wprost.pl/ar/?O=61937
Obserwuj wątek
    • willi2 Sieg Heil ! 25.06.04, 15:06
    • Gość: Pit Re: Czy wojna dalej trwa? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.04, 15:14
      No wlasnie niech sie k..rwa skonczy!!! I Willego z 50 % wa domieszka krwi
      kalmuckiej, zle wplywa na jego psychike ( jego babki ze strony ojca i matki
      zerzneli krasnoarmiejcy w 45 ) niech zamkna w psychiatryku. Balagan jest jak
      zwykle na wojnie i chorzy psychicznie chodza samopas.
    • willi2 Re: Czy wojna dalej trwa? 25.06.04, 15:22
      Jedynie to sie linia frontu zatrzymala na Oder !!!
      Ale na Slasku istnieje jeszcze wiele dywizji,ktore podejmna walke z polska
      okupacja ,,pyrsk
      • Gość: harc mistrz Re: Czy wojna dalej trwa? IP: 62.233.241.* 25.06.04, 16:12
        Oglądałem ten program w telewizji i słuchałem tej opisanej w artykule dyskusji
        z udziałem red.Stefana Bratkowskiego i niemieckich gości.
        Zgadzam się w pełni z panem Bratkowskim, ja miałem podobne odczucia.
        Zresztą jest on zbyt doskonałym zurnalistą i starym wygą dziennikarskim, żeby
        nie zauważyć nieszczerego i dwuznacznego zachowania się Niemców, biorących w
        niej udział i mówiących o warunkach pojednania, o historii wzajemnych
        stosunków, aktualnych wydarzeniach i przyszłości.
        Tak, Willi2 ma częściowo rację, wystarczy tylko czytać wypowiedzi na FORUM GW w
        Katowicach. Chociaż z tymi "dywizjami" to mocno przesadził.
        Ta wojna dalej trwa, teraz się nasiliła i jest wojną propagandową oraz
        psychologiczną.
        CZUWAJCIE!!!
        • Gość: korn Re: Czy wojna dalej trwa? IP: *.chello.pl 25.06.04, 18:59
          A my sie dziwimy, ze goscie z Niemiec umieszczaja tutaj swoje prowokacyjne
          posty. Byc moze one dla nich wcale nie sa prowokacyjne :)
          Bratkowski byl kiedys oredownikiem pojednania z Niemcami, wiec ten glos tym
          bardziej traktuje z powaga.
        • Gość: builder Re: Czy wojna dalej trwa? IP: *.cable.ubr02.hari.blueyonder.co.uk 26.06.04, 13:28
          wroga trzeba docenic`, bron` boz`e nie lekcewarzyc`!
    • Gość: marek polski nazi! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.06.04, 19:14
      glupi polaczek mit Null Ahnung!
      wali tekstami zywcem wyjetymi z propagandy komunistycznej, jak np ten o teorii
      kompensacyjnej podczas przesuniecia polski na zachod. jak dlugo jeszcze polska
      prasa bedzie publikowac takich naziolkow? dobra polska, zle i niewdzieczne
      niemcy? ;-))))
      • Gość: penn state Re: niemiecki nazi! IP: *.scr.east.verizon.net 25.06.04, 19:32
        Coz, ciebie zaliczylbym do niemieckich nazi, Bratkowski byl oredownikiem
        pojednania polsko-niemieckiego, ale twoi rodacy otworzyli mu oczy w tym
        programie.

        I jeszcze jedno mareczku, pamietasz w "Czterech pancernych i psinco", jak pewna
        kobieta w Gdansku nad morzem szukala swojego syna i chodzac po plazy
        wolala; "Marek...Mareczku...Mareczku...Mareczku..."
      • carrramba Re: polski nazi! 25.06.04, 19:45
        Gość portalu: marek napisał(a):

        > glupi polaczek mit Null Ahnung!
        > wali tekstami zywcem wyjetymi z propagandy komunistycznej, jak np ten o
        teorii
        > kompensacyjnej podczas przesuniecia polski na zachod. jak dlugo jeszcze
        polska
        > prasa bedzie publikowac takich naziolkow? dobra polska, zle i niewdzieczne
        > niemcy? ;-))))
        Nie zagalopowałeś się zanadto ?
        • Gość: korn Re: polski nazi! IP: *.chello.pl 25.06.04, 20:14
          Wypowiedzi tego forumowicza rzadko bywaja wywazone...
        • rico-chorzow Re: polski nazi! 25.06.04, 20:16
          Właściwie można zapytać skąd jest ten błazen?
      • Gość: builder Re: IGNORUJ NIEMIECKICH NAZISTO`W!!!!!!! IP: *.cable.ubr02.hari.blueyonder.co.uk 26.06.04, 13:32
        IGNORUJCIE NIEMIECKIEGO NAZISTE!!!!!!!!
        • rico-chorzow Re: IGNORUJ NIEMIECKICH NAZISTO`W!!!!!!! 26.06.04, 13:59
          Gość portalu: builder napisał(a):

          > IGNORUJCIE NIEMIECKIEGO NAZISTE!!!!!!!!

          Przepraszam Panie Builder,napisał Pan to mnie?

          Rico.
          • Gość: builder Re: IGNORUJ NIEMIECKICH NAZISTO`W!!!!!!! IP: *.cable.ubr02.hari.blueyonder.co.uk 26.06.04, 14:15
            a czujesz sie winny?))),
            jak tak to znasz odpowiedz,
            -
            Rico sprawdz jeszcze raz komu odpisalem,ok?)))
      • arcykr Re: polski nazi! 26.06.04, 13:34
        Gość portalu: marek napisał(a):

        > glupi polaczek mit Null Ahnung!
        > wali tekstami zywcem wyjetymi z propagandy komunistycznej, jak np ten o
        teorii
        > kompensacyjnej podczas przesuniecia polski na zachod. jak dlugo jeszcze
        polska
        > prasa bedzie publikowac takich naziolkow? dobra polska, zle i niewdzieczne
        > niemcy? ;-))))
        A jaka jest twoja odpowiedz na pytanie, dlaczego istnieja ziomkowstwa slaskie,
        sudeckie, a nie ma np. alzackiego?
        • Gość: Marek - - - ELSAß - - - IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.06.04, 14:48
          > A jaka jest twoja odpowiedz na pytanie, dlaczego istnieja ziomkowstwa
          > slaskie, sudeckie, a nie ma np. alzackiego?

          to ty nie wiesz?!

          wiesz co znacza to wasze pojecie "ziomkostwo"? Ja mysle ze chodzi tobie o Bund
          der Vertriebenen. Jezeli tak jest, to operujesz pojeciem, ktorego znaczenia tak
          do konca nie rozumiesz.

          tutaj mala pomoc:
          www.elsass.fr/menu1a.php
          • Gość: Marek PS IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.06.04, 14:50
            dziwie sie, ze nie istnieje jeszcze strona:
            www.schlesien.pl !!!
          • arcykr Re: - - - ELSAß - - - 26.06.04, 14:58
            Gość portalu: Marek napisał(a):

            > to ty nie wiesz?!
            Nie wiem i dlatego sie pytam.
            >
            Ja mysle ze chodzi tobie o Bund
            > der Vertriebenen. Jezeli tak jest, to operujesz pojeciem, ktorego znaczenia
            tak do konca nie rozumiesz.
            Jakbys ty "do konca rozumial", to bys nie pisal "ja mysle, ze chodzi"...
            >
            > tutaj mala pomoc:
            > www.elsass.fr/menu1a.phpa
            Nie rozumiem po niemiecku. Napisz wlasnymi slowami.
            Cay ci "prawdziwi Alzatcyczy" chca rekompensat, zwracania miajtkow itp.?
            • Gość: Marek Re: - - - ELSAß - - - IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.06.04, 21:30
              bis du echt so blöd? oder täuscht du nur vor?

              jakie zwracanie majatkow?
            • rico-chorzow Re: - - - ELSAß - - - 26.06.04, 22:33
              arcykr napisał:

              > Gość portalu: Marek napisał(a):
              >
              > > to ty nie wiesz?!
              > Nie wiem i dlatego sie pytam.
              > >
              > Ja mysle ze chodzi tobie o Bund
              > > der Vertriebenen. Jezeli tak jest, to operujesz pojeciem, ktorego znaczeni
              > a
              > tak do konca nie rozumiesz.
              > Jakbys ty "do konca rozumial", to bys nie pisal "ja mysle, ze chodzi"...
              > >
              > > tutaj mala pomoc:
              > > www.elsass.fr/menu1a.phpa a
              > Nie rozumiem po niemiecku. Napisz wlasnymi slowami.
              > Cay ci "prawdziwi Alzatcyczy" chca rekompensat, zwracania miajtkow itp.?

              Ich nikt nie wygnał z domu i własności.

              Rico.
              • Gość: Marek Re: - - - ELSAß - - - IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.06.04, 12:02
                naszego acykra przwalily fakty w odpowiedzi na jego niewiedze.
                ale moze sie czegos przy tym nauczyl, bo z takimi sytuacjami bedzie sie
                spotykal czesciej. jest nie pierwszym i nie ostatnim polakiem, ktory bedzie
                musial przestac zyc legendami i propaganda.
                • Gość: Marek Re: - - - ELSAß - - - IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.06.04, 18:41
                  podrzucmy raz jeszcze do gory ;-)
    • Gość: Marek Re: Czy wojna dalej trwa? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.06.04, 22:23
      czy nie widzicie, ze ten facet pisze same bzdury? schodza one w polsce jak
      cieple buleczki. gdyz odbiorca jest zastraszone i zasciankowe spoleczenstwo. a
      moze sie boja, bo wiedza, ze wiele rzeczy ma swoje uzasadnienie?...
      ps.
      moja kamiennice w centrum gdanska tez jeszcze dostane ;-)
      • Gość: Pit Re: Czy wojna dalej trwa? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.04, 09:59
        Dostaniesz ale na zdjeciu, jak dla ciebie- kolorowym.
    • Gość: Pioter Re: Czy wojna dalej trwa? IP: 212.160.160.* 26.06.04, 22:09
      Tak w zasadzie to Bartkowski ma rację w dwu przypadkach. I i II wojna nie
      zakończyły się. Ale czy rzeczywiście winę za to ponoszą Niemcy? Traktat
      werslaski po pierwszej wojnie nie uwzględniał żadnych niemieckich racji, a jego
      autorzy z Francji narzucili także osłabionym rewolucją Niemcom moralną
      odpowiedzialność za wybuch wojny, ujawniając materiały sztabu armii niemieckiej
      z planami podboju Europy. Zapomnieli tylko dodać, że tego typu plany znajdują
      się zawsze w sztabach armii każdego kraju "na wszelki wypadek". W przypadku I
      Wojny nie można precyzyjnie wskazać (jak np w przypadku Napoleona czy Hitlera)
      winnego jej wybuchu. Sytuacja w Europie tamtego czasu doszła jedynie do takiego
      siłowego rozwiązania, a do wojny dążyły wszystkie ówczesne państwa, każde z
      innych względów. Nie dopuszczenie delegacji niemieckiego rządu do rokowań
      pokojowych w Wersalu doprowadziło w Niemczech do pragnienia rewindykacji
      postanowień narzuconego traktatu i doprowadziło na szczyty władzy Hitlera.
      Skończyło się to kolejną wojną, rozpoczętą aby zmyć z kraju hańbę (we własnym
      przeświadczeniu Niemców). Ta rozpętana przez Niemcy wojna zakończyła się
      kompletną klęską militarną oraz tragedią milionów zwykłych obywateli. Admirał
      Keitel podpisując bezwarunkową kapitulację wypowiadał się jedynie za niemiecką
      armię (niemiecki rząd już wtedy nie istniał i nie upoważnił go do tego), wobec
      czego kolejny narzucony (tym razem przez Amerykanów) traktat pokojowy nie
      posiada w Niemczech żadnej mocy prawnej. Przy takim postawieniu sprawy
      zrozumiałym jest pragnienie "zmycia hańby" kolejnego narzuconego sobie
      traktatu. - Podobny przykład był w Polsce w 1939 - rząd polski również nie
      podpisał traktatu kapitulacji, a uczynili to dowódcy poszczególnych armii.
      Dziś, po zejdnoczeniu Niemiec, można rozpocząć starania o naprawienie błędów
      popełnionych przez Francję w 1919 i USA w 1945 roku. Mogą to robić sami Niemcy
      (ale natychmiast oskarżani są o "pruską butę") lub mogą się zająć tym dzisiejsi
      spadkobiercy dawnych mocarstw. Niemcy starają się dziś o zajęcie należnego im
      (nie tylko w ich mniemaniu) miejsca wśród możnych tego świata, i miejsce te
      zajmą, niezależnie od planów swych sąsiadów. To jest geopolityka. A dzisiejsze
      wojny to wojny gospodarcze, żołnierzy używa się dziś (w Europie) znacznie
      rzadziej niż pieniędzy.
      • bolek5 Re: Czy wojna dalej trwa? 26.06.04, 22:28
        Witam!

        Gość portalu: Pioter napisał(a):

        > Admirał
        > Keitel podpisując bezwarunkową kapitulację wypowiadał się jedynie za
        niemiecką
        > armię (niemiecki rząd już wtedy nie istniał i nie upoważnił go do tego),
        wobec

        Nie admirał lecz feldmarszałek. Rząd jak najbardziej istniał, przewodził mu
        właśnie admirał Canaris. Został zwinięty przez Amerykanów parę dni po
        kapitulacji pod naciskiem Rosjan.

        > czego kolejny narzucony (tym razem przez Amerykanów) traktat pokojowy nie
        > posiada w Niemczech żadnej mocy prawnej.

        Nieprawda.

        > Przy takim postawieniu sprawy
        > zrozumiałym jest pragnienie "zmycia hańby" kolejnego narzuconego sobie
        > traktatu. -

        Jak rozumiem rozpętanie trzeciej wojny uznałbyś za zupełnie usprawiedliwone? =8/

        > Podobny przykład był w Polsce w 1939 - rząd polski również nie
        > podpisał traktatu kapitulacji, a uczynili to dowódcy poszczególnych armii.

        Nie ma żadnej analogii. Polski rząd przeniósł się na Zachód i funkcjonował tam
        przez całą wojnę. Utracił międzynarodowe uznanie dopiero w następstwie Jałty.

        > Dziś, po zejdnoczeniu Niemiec, można rozpocząć starania o naprawienie błędów
        > popełnionych przez Francję w 1919 i USA w 1945 roku. (...) Niemcy starają się
        dziś o zajęcie należnego im
        > (nie tylko w ich mniemaniu) miejsca wśród możnych tego świata, i miejsce te
        > zajmą, niezależnie od planów swych sąsiadów.

        To już było. Poprzednia próba zajęcia przez Niemcy należnego im miejsca
        zakończyła się fatalnie. Radzę się dobrze zastanowić przed podjęciem ponownej
        próby.

        > A dzisiejsze
        > wojny to wojny gospodarcze, żołnierzy używa się dziś (w Europie) znacznie
        > rzadziej niż pieniędzy.

        Współcześni Niemcy skutecznie zadusili dynamikę jednej z najpotężniejszych
        gospodarek świata, odziedziczonej po przodkach. Na dziś nie są żadną
        konkurencją dla głównych graczy. A szkoda, bo Europie brakuje gospodarczej
        lokomotywy.

        Pozdrawiam

        Bolek
        • bolek5 Jezu! Oczywiście Doenitz a nie Canaris! Sorry n/tx 26.06.04, 22:34
          bolek5 napisał:

          > Witam!
          >
          > Gość portalu: Pioter napisał(a):
          >
          > > Admirał
          > > Keitel podpisując bezwarunkową kapitulację wypowiadał się jedynie za
          > niemiecką
          > > armię (niemiecki rząd już wtedy nie istniał i nie upoważnił go do tego),
          > wobec
          >
          > Nie admirał lecz feldmarszałek. Rząd jak najbardziej istniał, przewodził mu
          > właśnie admirał Canaris. Został zwinięty przez Amerykanów parę dni po
          > kapitulacji pod naciskiem Rosjan.
          >
          > > czego kolejny narzucony (tym razem przez Amerykanów) traktat pokojowy nie
          > > posiada w Niemczech żadnej mocy prawnej.
          >
          > Nieprawda.
          >
          > > Przy takim postawieniu sprawy
          > > zrozumiałym jest pragnienie "zmycia hańby" kolejnego narzuconego sobie
          > > traktatu. -
          >
          > Jak rozumiem rozpętanie trzeciej wojny uznałbyś za zupełnie usprawiedliwone?
          =8
          > /
          >
          > > Podobny przykład był w Polsce w 1939 - rząd polski również nie
          > > podpisał traktatu kapitulacji, a uczynili to dowódcy poszczególnych armii.
          >
          >
          > Nie ma żadnej analogii. Polski rząd przeniósł się na Zachód i funkcjonował
          tam
          > przez całą wojnę. Utracił międzynarodowe uznanie dopiero w następstwie Jałty.
          >
          > > Dziś, po zejdnoczeniu Niemiec, można rozpocząć starania o naprawienie błęd
          > ów
          > > popełnionych przez Francję w 1919 i USA w 1945 roku. (...) Niemcy starają
          > się
          > dziś o zajęcie należnego im
          > > (nie tylko w ich mniemaniu) miejsca wśród możnych tego świata, i miejsce t
          > e
          > > zajmą, niezależnie od planów swych sąsiadów.
          >
          > To już było. Poprzednia próba zajęcia przez Niemcy należnego im miejsca
          > zakończyła się fatalnie. Radzę się dobrze zastanowić przed podjęciem ponownej
          > próby.
          >
          > > A dzisiejsze
          > > wojny to wojny gospodarcze, żołnierzy używa się dziś (w Europie) znacznie
          > > rzadziej niż pieniędzy.
          >
          > Współcześni Niemcy skutecznie zadusili dynamikę jednej z najpotężniejszych
          > gospodarek świata, odziedziczonej po przodkach. Na dziś nie są żadną
          > konkurencją dla głównych graczy. A szkoda, bo Europie brakuje gospodarczej
          > lokomotywy.
          >
          > Pozdrawiam
          >
          > Bolek
      • grba Re: Czy wojna dalej trwa? 26.06.04, 22:29
        Pioter dziękuję za prawnicze wywody. Niemieccy prawnicy mają renomę w Polsce,
        jak na przykład niejaki Hans Frank.
        Serio, istotnie Niemcy chcą uwolnic sie od wszelakiej kurateli i zostać
        mocarstwem nie tylko gospodarczym, ale i politycznym. Na przykład mogłyby
        zostać stałym członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ. Zacznijmy od drugiego końca
        słynnej osi, czyli Francji, która coś nie pali się do powitania Niemiec w tym
        gremium. Ze zgodą USA to przegrana sparawa.
        • Gość: Pioter Re: Czy wojna dalej trwa? IP: 212.160.160.* 27.06.04, 09:53
          Ostatnio czytałem książkę "Geopolityka" jednego z włoskich generałów i
          dyplomatów. Książka została napisana kilka lat temu. Nietylko ja doszedłem do
          takich wniosków, że obie wojny nie zostały WŁAŚCIWIE zakończone.
          Zapomnijmy na chwilę o urazach (vide GG i Hans Frank) i spójrzmy na dzisiejsze
          niemieckie społeczeństwo. Bolek ma rację, że najnowocześniejsza gospodarka
          Europy z czasów Bismarka i Hitlera załamuje się (wskutek nadmiernej polityki
          społecznej państwa - nie opłaci się pracować). W latach kryzysu każde
          społeczeństwo znajduje sobie tematy zastepcze, np wartości narodowe (LPR).
          A co do reszty nie jestem prawnikiem. Wiem jedynie jak dzisiejsi Niemcy
          odbierają układ pokojowy, którego ich ojcowie nie współtworzyli (wobec czego
          nie czują się zobowiązani do jego respektowania).
          A co do reszty to dziś jeszcze rządzą światem stare układy powstałe w 1945/46,
          które z dzisiejszą sytuacją geopolityczną świata nie mają nic wspólnego.
          Dlaczego w Radzie Bezpieczeństwa ONZ nie ma miejsca dla Indii czy Brazylii -
          przecież dziś (lub za parę lat) są (będą) to potęgi (zarówno wojskowe jak i
          gospodarcze)? Bo stare kraje (Francja czy Wielka Brytania), które tracą
          znaczenie w międzynarodowej polityce nie chcą oddać resztek swoich przywilejów
          (prawo veta do każdej decyzji).
          A tak właściwie to co ta Rada Bezpieczeństwa ONZ może zdiałać? Bo po wojnie w
          Iraku czy Palestynie to wydaje mi się że już nic.
          A wracając do Niemiec po wojnie to podam może inny przykład, który zobrazuje
          dzisiejszą sytuację. Zostałeś pokonany w bójce, którą sam wywołałeś, przez paru
          chłopa. Wygrali i spuścili ci niezłe manto. Do tego zabrali Ci wszystką broń
          jaką miałeś (noże, kastety, kij). - To możesz zrozumieć - Zabrali także
          pieniądze i zdemolowali Twój dom - Trudno, stało się - do tego na jego odbudowę
          dali ci pieniądze, ale stale pilnowali, aby ten nowy dom był wedłu ich planów,
          a ty nawet nie mogłeś się odezwać w swojej sprawie - bo byłeś za słaby - jak
          już stanołeś na nogi zmusili Cię do zapłacenia odszkodowania za poniesione
          przez nich w tamtej szarpaninie straty - zapłaciłeś i siedziałeś cicho. A teraz
          wytoczyli twoim dzieciom proces o odszkodowanie za zabójstwo jednego z nich,
          którego i tak nikt wtedy nie chciał bronić (nie piszcie, że nie był w stanie,
          bo amerykańskim żydom nie zależało na swoich współbraciach w Europie). Dlaczego?
          Dlaczego dzieci mają odpowiadać za winy ojców? Bo ich ojcowie przegrali wojnę?
          60 lat temu?
          Dlaczego w takim przypadku nie odpowiedzieć wetem za wet?
          • Gość: Marek. Re: Czy wojna dalej trwa? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.06.04, 11:58
            es gibt handfestigere Beweise dafür, daß der Krieg andauert. Kennt ihr den
            Überleitungsvertrag?
            • ballest88 Oradeur - sur - Glane 28.06.04, 18:50
              Unmittelbar nach der Landung der Alliierten in der Normandie am 6. Juni 1944
              erhielt die in Südwestfrankreich stationierte 2. SS-Panzer-Division "Das
              Reich" unter General Heinz Lammerding (1905-1971) den Marschbefehl zur
              Invasionsfront nach Norden. Auf ihrem Weg dorthin verübte sie als Vergeltung
              für den wachsenden französischen Widerstand gegen die deutschen Besatzer
              massive Kriegsverbrechen an der Bevölkerung. So erhängten am 9. Juni 1944
              Mitglieder der 2. SS-Panzer-Division 99 Geiseln in Tulle. Gegen Mittag des
              darauffolgenden Tags erschienen 120 Angehörige der 3. Kompanie des 1.
              Bataillons des 4. Regiments dieser Division im 30 Kilometer nordwestlich von
              Limoges gelegenen Oradour-sur-Glane. In dem Dorf vermuteten sie Kämpfer und
              ein Waffenlager der Résistance.
              Auf Befehl von SS-Obersturmbannführer August Dieckmann (1912-1944) wurden die
              Dorfbewohner zunächst auf dem Marktplatz zusammengetrieben. Während die
              Männer, in fünf Gruppen aufgeteilt, in Scheunen erschossen wurden, sperrten
              die SS-Soldaten Frauen und Kinder in die Dorfkirche ein, die sie anschließend
              in Brand steckten. Außerhalb des Gebäudes postierte Einheiten erschossen die
              Frauen und Kinder, die versuchten, dem Feuer zu entkommen. Danach betraten
              die Soldaten das Kirchengebäude, um die Überlebenden zu erschießen. Nach der
              Plünderung des Dorfs brannten sie es nieder.

              Insgesamt kamen bei dem Massaker 642 Dorfbewohner ums Leben, unter ihnen 245
              Frauen und 207 Kinder. Nur wenige Einwohner konnten entkommen. Obwohl die SS
              am 11. Juni 1944 zur Beseitung der Spuren ihres Verbrechens die Opfer
              verscharrte, wurde das Ausmaß des Massakers bald bekannt. Als Symbol
              deutscher Kriegsverbrechen im besetzten Frankreich trug Oradour dazu bei, den
              Widerstand gegen deutsche Besatzer und französische Kollaborateure zu
              verstärken.

              Offiziell wurde die Ermordung der Zivilbevölkerung Oradours vom NS-Regime
              als "Vergeltungsmaßnahme" hingestellt, da die von Toulouse an die
              Invasionsfront marschierende 2. SS-Panzer-Division durch Angriffe von
              Résistancekämpfern schwere Verluste erlitten habe.

              Erst in den Jahren nach dem Zweiten Weltkrieg konnte in Frankreich eine
              gerichtliche Verfolgung der an dem Massaker Beteiligten eingeleitet werden.
              Am 13. Februar 1953 verurteilte ein Militärtribunal in Bordeaux 21 von 65
              überlebenden SS-Soldaten zu Todes- und mehrjährigen Haftstrafen.

              Die Ruinen Oradours sind als nationale Mahn- und Gedenkstätte erhalten, der
              Ort selber wurde in unmittelbarer Nähe wieder aufgebaut.


              pyrsk !
              Ballest
              • Gość: Marek Re: Oradeur - sur - Glane IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.06.04, 19:28
                i znowu nie na temat! nie wstyd tobie tak sie wyglupiac i osmieszac?
            • Gość: bartoszcze Re: Czy wojna dalej trwa? IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.04, 20:59
              Galia est omnis divisa in partes tres..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka