Gość: Marek
IP: *.dip0.t-ipconnect.de
26.06.04, 00:10
Bardzo ciekawy eksperyment. Wystarczy tylko troszeczkę podrapać po skorupce
tych samozwańczych „polskich zwolenników demokracji i pojednania” i od razu
wychodzi cała prawda, zaściankowość i zakłamanie. Niemieckie pomniki są be,
niemiecki język jest be i nie jest mile widziany na Śląsku, a jak brakuje
argumentów, to stosowana jest strategia ucieczki do przodu i jak za działaniem
magicznej różdżki Ślązacy stają się hitlerowcami, Volksdeutschami, (chociaż
pojęcie to nie ma oddźwięku negatywnego), sprzedawczykami itp.
Mam propozycję. Może ktoś z tych zagorzałych Polaków nam wytłumaczy, jakie
dodatkowe obowiązki w obecnym systemie demokratycznym muszą zostać nałożone na
Niemców w Polsce, by wszystko było w porządku? Proszę tylko nie używać pustych
słów typu „lojalność”, bo nikt ich i tak nie zrozumie.
Schönen Gruß aus Westdeutschland
Marek