Dodaj do ulubionych

Kim jest Erika Steinbach ?

IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.07.04, 22:31
Pozostaje w końcu pytanie, dlaczego duża część polskich
komentatorów próbowała zredukować debatę do osoby Eriki
Steinbach. Nawiasem mówiąc, kontrowersyjna okładka tygodnika
"Wprost", która pokazała ją w mundurze SS jadącą na kanclerzu
Gerhardzie Schr�derze, przysporzyła jej w Niemczech bardzo
wiele wyrazów solidarności, uczyniła ją też od razu znaną.
O przewodniczącej BdV polski czytelnik dowiedział się różnych
rzeczy, na przykład, że jest "fałszywą blondynką" i że ma
"fałszywy uśmiech". Dowiedział się, że jest córką niemieckiego
oficera okupanta z Rumi koło Gdyni. Ale nie dowiedział się, że ten
argument w Niemczech mało kogo interesuje. Ponieważ Rumia
należała do korytarza, który w roku 1920 musiał zostać bez
plebiscytu odstąpiony przez Rzeszę Niemiecką. Ziomkostwa
niemieckie wskazują, że w sąsiednich okręgach, w których odbył
się plebiscyt, ponad 90 procent ludności opowiedziało się za
pozostaniem przy Rzeszy Niemieckiej. Również przeważająca
część Kaszubów, którzy przez Polaków uważani są właściwie za
rodaków. Odstąpienie terenów, w których żyło niewielu Polaków,
Polsce, było w czasach Republiki Weimarskiej uważane przez
chyba wszystkich Niemców - od niemieckich nacjonalistów aż po
komunistów - za wielką niesprawiedliwość.
Istnieje jeszcze druga luka w prezentacji Eriki Steinbach przez
polskie media. Gdzie rozpoczęła ona swoje polityczną karierę?
Odpowiedź w Polsce mało znana: była przez wiele lat
zaangażowana w Kościele ewangelickim, a przy tym szczególnie
w dialogu chrześcijańsko-żydowskim. Była w radzie Forum
Żydowskiego Frankfurtu i współpracowała przy tym ściśle z
Ignatzem Bubisem, ówczesnym - pochodzącym z Wrocławia -
przewodniczącym Centralnej Rady Żydów w Niemczech.
Określanie jej jako "skrajnej nacjonalistki" nie odpowiada faktom.
Co więcej: jest zwalczana przez "beton" w Związku
Wypędzonych.
Obserwuj wątek
    • grba Re: Kim jest Erika Steinbach ? 07.07.04, 22:52
      Gość portalu: Marek napisał(a):

      > Pozostaje w końcu pytanie, dlaczego duża część polskich
      > komentatorów próbowała zredukować debatę do osoby Eriki
      > Steinbach. Nawiasem mówiąc, kontrowersyjna okładka tygodnika
      > "Wprost", która pokazała ją w mundurze SS jadącą na kanclerzu
      > Gerhardzie Schr�derze, przysporzyła jej w Niemczech bardzo
      > wiele wyrazów solidarności, uczyniła ją też od razu znaną.
      > O przewodniczącej BdV polski czytelnik dowiedział się różnych
      > rzeczy, na przykład, że jest "fałszywą blondynką" i że ma
      > "fałszywy uśmiech". Dowiedział się, że jest córką niemieckiego
      > oficera okupanta z Rumi koło Gdyni. Ale nie dowiedział się, że ten
      > argument w Niemczech mało kogo interesuje. Ponieważ Rumia
      > należała do korytarza, który w roku 1920 musiał zostać bez
      > plebiscytu odstąpiony przez Rzeszę Niemiecką. Ziomkostwa
      > niemieckie wskazują, że w sąsiednich okręgach, w których odbył
      > się plebiscyt, ponad 90 procent ludności opowiedziało się za
      > pozostaniem przy Rzeszy Niemieckiej. Również przeważająca
      > część Kaszubów, którzy przez Polaków uważani są właściwie za
      > rodaków. Odstąpienie terenów, w których żyło niewielu Polaków,
      > Polsce, było w czasach Republiki Weimarskiej uważane przez
      > chyba wszystkich Niemców - od niemieckich nacjonalistów aż po
      > komunistów - za wielką niesprawiedliwość.
      > Istnieje jeszcze druga luka w prezentacji Eriki Steinbach przez
      > polskie media. Gdzie rozpoczęła ona swoje polityczną karierę?
      > Odpowiedź w Polsce mało znana: była przez wiele lat
      > zaangażowana w Kościele ewangelickim, a przy tym szczególnie
      > w dialogu chrześcijańsko-żydowskim. Była w radzie Forum
      > Żydowskiego Frankfurtu i współpracowała przy tym ściśle z
      > Ignatzem Bubisem, ówczesnym - pochodzącym z Wrocławia -
      > przewodniczącym Centralnej Rady Żydów w Niemczech.
      > Określanie jej jako "skrajnej nacjonalistki" nie odpowiada faktom.
      > Co więcej: jest zwalczana przez "beton" w Związku
      > Wypędzonych.


      Prusy były głównym beneficjentem rozbiorów Polski.
      Wszyscy przywódcy państwa pruskiego zdawali sobie sprawę, że restytucja Polski
      postawi kwestię terenów zagrabionych, stąd opór przed odrodzeniem Polski.
      niemcy w stosunku do Polski konsekwentnie nadużywją zaimka
      dzierżawczego "unser".
      Przed II wojną światową mieliśmy "unser" Gnesen, "unser" Posen itd. Teraz
      mamy "unser" Breslau, itd.
      Mareczku zsumuj sobie ziemie Polski, które były kiedykolwiek we władaniu
      Niemiec i pojawi ci ogromne "unser".

      • Gość: Marek PRUSY??? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.07.04, 22:58
        > Prusy były głównym beneficjentem rozbiorów Polski.

        naprawde?
        ale zastanow sie dobrze, zanim odpowiesz. jezeli nie wpadnie tobie nic do
        glowy, daruj sobie ta odpowiedz.

        pzdr
        • grba Re: PRUSY??? 07.07.04, 23:04
          Gość portalu: Marek napisał(a):

          > > Prusy były głównym beneficjentem rozbiorów Polski.
          >
          > naprawde?
          > ale zastanow sie dobrze, zanim odpowiesz. jezeli nie wpadnie tobie nic do
          > glowy, daruj sobie ta odpowiedz.
          >
          > pzdr


          Mareczku< powtarzam jeszcze raz Prusy!
          Zabory nie miały istotniego wpływu na istnienie Rosji i Austrii. Bez rozbiorów,
          państwa te również by istniały. Dla Prus ziemie polskie były ważne, istotne.
          Bez nich Prusy nie mogły zbudować swej potęgi.
          • Gość: Marek Re: PRUSY??? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.07.04, 23:12
            powtarzaniem prawie niczego dzisiaj nie osiagniesz. szczegolnie jezeli
            powtarzana jest nieprawda.
            widze, ze jestes polsko-hitlerowskim betonem ;-)
            • grba Re: PRUSY??? 08.07.04, 00:56
              Gość portalu: Marek napisał(a):

              > powtarzaniem prawie niczego dzisiaj nie osiagniesz. szczegolnie jezeli
              > powtarzana jest nieprawda.
              > widze, ze jestes polsko-hitlerowskim betonem ;-)

              Mareczku, nazwanie mnie polsko-hitlerowskim betonem, jest tylko dowodem na
              pojęciowy zamęt między twoimi uszami. A masz, moja ty główko do pozłoty, dowódy
              na swoje słowa?
    • henry.morgenthau_jr.jr Kim jest , lub kim moglaby byc Erika Steinbach ? 07.07.04, 23:07
      Kim jest ? No coz po przegranej II wojnie swiatowej wielu dzialaczy
      przefarbowalo sie na dzialaczy ewangelickich lub katolickich. Warto zwrocic
      uwage w jakim stopniu niemieckie koscioly umozliwily ucieczke setkom mordercow
      z nazistowskich Niemiec do Ameryki Poludniowej.

      Kim moglaby byc ? Odpowadziedz jest jednoznaczna "krwawa Brygida" lub inna
      funkcjonariuszka (towarzyszka ludowa) "BdDM" - tzw. Zwiazku Dziewczat
      Niemieckich przyczyniajaca sie dobrowolnie do eksterminacji Zydow, Romow i
      Polakow.



      Bye !
      Killin' all german nazi pigs !
      HENRY MORGENTHAU jr. jr.
    • henry.morgenthau_jr.jr Stanowisko Kaszubskie 07.07.04, 23:14
      Gość portalu: Marek napisał(a):

      > pozostaniem przy Rzeszy Niemieckiej. Również przeważająca
      > część Kaszubów, którzy przez Polaków uważani są właściwie za
      > rodaków. Odstąpienie terenów, w których żyło niewielu Polaków,
      > Polsce,


      Nie prawda ! W powiatach kartuskim, wejherowskim, puckim i koscierskim opcje
      polskie podczas wszystkich wyborow wszelkich szczebli osiagaly zawsze
      zdecydowana wiekszosc. Byly to powiaty nie zgermanizowane.
      Inaczej wygladalo to w zgermanizowanych powiatch kaszubskich : slupskim i
      leborskim.

      Stanowisko kaszubskie srodowisk kaszubskich wzgledem funkcjonariuszki Steinbach
      zostalo najlepiej przedstawione w otwartym liscie protestacyjnym tychze
      srodowisk.


      Bye !
      Killin' all german pigs !
      HENRY MORGENTHAU jr. jr.
      • Gość: Marek Re: Stanowisko Kaszubskie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.07.04, 23:25
        chyba po wypedzeniu "polakow" przez polakow ;-)

        poczytaj troche:

        PS
        pojecia "nieprawda!" przestalem przestalem uzywac w pisakownicy. Poza tym "Nie
        prawda" brzmi troche jak opozycja w stosunku do znanej gazety rodem z CCCP.
        mysle, ze uzycie takiego wyrazenia nie bylo zamierzonym kaleczeniem twojej mowy
        ojczystej ;-)
        • Gość: Marek poza tym... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.07.04, 23:32
          tutaj troche wiedzy w twoim ojczystym:

          polityka.onet.pl/162,1173709,1,0,2460-2004-28,artykul.html
          ;-)))
          • Gość: Marek Re: poza tym2... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.07.04, 23:35
            zmien sobie nick, bo on ciebie juz na wstepie dyskwalifikuje jako partnera do
            rozmowy.
        • henry.morgenthau_jr.jr Racje maja Ci, ktorzy twierdza ze jakakolwiek ... 07.07.04, 23:42
          ... dyskusja z hitlerowskimi imbecylami nie ma sensu.

          Tu pare przykladow na twoja "nieprawde" lub tez "nie prawde" ... jak wolisz


          kaszubskie powiaty niezgermanizowane :

          Koscierzyna : www.literad.de/geschichte/dan_berent.html
          Puck : www.literad.de/geschichte/dan_putzig.html
          Wejherowo : www.literad.de/geschichte/dan_neustadt.html
          Kartuzy : www.literad.de/geschichte/dan_karthaus.html


          Kaszubskie powiaty zgermanizowane :
          Bytow : www.literad.de/geschichte/buetow.html
          Slupsk (ziemski) : www.literad.de/geschichte/stolp.html
          Lebork : www.literad.de/geschichte/lauenburg_p.html



          Bye !
          Killin' all german nazi pigs !
          HENRY MORGENTHAU jr. jr.
      • Gość: (ö) Re: Stanowisko Kaszubskie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.07.04, 18:16
        Erika Steinbach + osobnicy spod znaku „Odrody”
        Wracają upiory przeszłości

        Waldemar Rekść
        Mało w sumie popularny, ale wydawany w imponującej oprawie wybrzeżowy periodyk
        „30 DNI” nieoczekiwanie zamieścił obszerny artykuł pod wielce wymownym tytułem
        „Naród Kaszubi?”. Tekst ten, pióra szerzej nieznanego Marcina M. Bobrowskiego,
        jest przetłumaczony z języka niemieckiego (!) i pochodzi z magazynu
        polsko(?)-niemieckiego „Dialog”, zaś autor jest... referentem w hamburskiej
        organizacji Euro-Schulen (!).

        Wydawało się, że na Pomorzu separatystyczne poczynania garstki maniaków lub – po
        prostu – zwyczajnych sprzedawczyków wreszcie się skończą, po opublikowaniu
        wyników ostatniego narodowego spisu powszechnego. Gdy mimo dziesiątek tysięcy
        antypolskich ulotek kolportowanych na Kaszubach i wzywających do deklarowania
        „narodowości” kaszubskiej i kaszubskiego „języka”, odpowiedź społeczności
        kaszubskiej była jednoznaczna: na pół miliona Kaszubów zaledwie pięć tysięcy sto
        zadeklarowało przynależność do „narodu” kaszubskiego. Z czego i tak – zdaniem
        samych Kaszubów – większość była rezultatem braku w spisie rubryki określającej
        bardziej precyzyjnie przynależność etniczno-regionalną. Pisaliśmy już o tym
        kilkakrotnie i warto tylko wspomnieć, że autorzy tych separatystycznych poczynań
        cieszą się wśród Kaszubów jak najgorszą opinią, a używane przez Kaszubów wobec
        nich określenia nie nadają się do druku.

        Tymczasem, z zadziwiającą i coraz bardziej niepokojącą konsekwencją nadal
        usiłuje się wmówić Kaszubom, że są odrębnym narodem z odrębnym językiem i
        odrębną kulturą, a poczynania te coraz jawniej są wspierane i inspirowane przez
        Niemców, czego wymownym dowodem jest wspomniana publikacja. Sam ten artykuł aż
        się roi od ewidentnych kłamstw i zafałszowań. Szczytem nikczemności są brednie,
        jakoby to po ostatniej wojnie kaszubskie dzieci były w szkołach bite za używanie
        kaszubskiego „języka”. Autor próbuje manipulować antykomunistyczną retoryką,
        oskarżając władze PRL o degradację kaszubskiego języka do poziomu dialektu.
        Powołuje się przy tym na jakichś anonimowych językoznawców i rzekomych
        „czołowych działaczy i przywódców z kręgów kaszubskich”. Tymczasem, to właśnie
        władze polskie i to zarówno w okresie międzywojennym, jak i powojennym
        (szczególnie po roku 1956), wyjątkową troską otaczały kaszubską kulturę, czego
        rezultatem jest jej dynamiczne odrodzenie i rozwój dopiero za polskich czasów.
        Sympatycznym i wielce tego wymownym symbolem jest odtworzenie tradycyjnego haftu
        kaszubskiego, dziś kwitnącego już w kilku lokalnych ośrodkach. A dokonały tego
        polskie zakonnice z Wilna, przesiedlone po wojnie do klasztoru w Żarnowcu. Co
        bardziej wykształceni Kaszubi z dumą powtarzają słowa prof. Nicza, że „dialekt
        kaszubski jest bardziej polski, niż polski język literacki”. Zapewne wbrew
        intencjom autora, ale właśnie jego artykuł jest dowodem odrodzenia się i
        rozkwitu kaszubskiej kultury dopiero w polskich czasach. Jednocześnie autor
        zmuszony był potwierdzić, że najaktywniejsi zwolennicy kaszubskiego separatyzmu
        „to „tylko” Kaszubi z wyboru.”. Zapomniał natomiast dopisać, że pisemko tych
        farbowanych Kaszubów „Odroda” redagowane jest bardzo kulawą kaszubszczyzną,
        wywołującą tylko kpiny autentycznych Kaszubów i poinformować, kto w ogóle
        finansuje nie tylko jego wydawanie, ale i całą działalność tego środowiska.

        Autentyczni liderzy i przywódcy społeczności kaszubsko-pomorskiej miary byłego
        posła ZChN dr. Feliksa Pieczki, czy kombatanta Powstania Grudniowego Romana
        Dambka, bratanka por. Józefa Dambka, twórcy Tajnej Organizacji Wojskowej „Gryf
        Pomorski”, z oburzeniem reagują na wspomniany artykuł i przymierzają się do
        opublikowania odpowiedniej riposty. Mówią wprost, że dziesiątki tysięcy Kaszubów
        pomordowanych przez Niemców przewraca się w grobach Piaśnicy i innych miejsc
        kaźni, gdy wypisuje się takie brednie. Że żołnierze TOW „Gryf Pomorski” czy
        pomorskiego AK i NSZ walczyli nie za kaszubski „naród” czy kaszubski „język”,
        tylko za Polskę. Że prawdziwymi liderami społeczności kaszubskiej byli nie
        osobnicy spod znaku „Odrody” pokroju von Piechowskiego z Torunia, tylko Antoni
        Abraham, który bił w Wersalu sękatą pięścią w stół, broniąc zajadle polskości
        Pomorza, czy ksiądz pułkownik Jan Wrycza, duchowy przywódca „Gryfa Pomorskiego”.

        Że – o czym mało kto dziś pamięta – słynna „krwawa niedziela w Bydgoszczy”, gdy
        „rycerski” Wehrmacht mordował bezbronną polską ludność miasta, objęła także i
        Kaszuby, gdzie już od 3 września 1939 niemieccy żołdacy dokonywali masowych
        egzekucji ludności kaszubskiej po wsiach i miastach. Że nieprzypadkowo po roku
        1945 walczący desperacko z hordami NKWD „żołnierze wyklęci” mjr „Łupaszki” z
        Wileńszczyzny właśnie na Kaszubach znaleźli wsparcie miejscowej ludności. Bo
        tragiczne losy Wileńszczyzny i Kaszub są bardzo podobne i obydwa regiony dały z
        siebie taką samą straszliwą daninę krwi w obronie polskości tych ziem. Że
        nieprzypadkowo stolica kanadyjskich Kaszub, gdzie kaszubscy emigranci osiedlili
        się jeszcze w XIX-wieku nazywa się...Wilno, będące dla tych ludzi symbolem
        polskości.

        Dzięki staraniom i interwencjom całego szeregu działaczy i publicystów, jak
        poseł Gertrudy Szumskiej czy Jacka Kurskiego, w skansenie we Wdzydzach
        Kiszewskich powstanie wreszcie ekspozycja poświęcona pamięci TOW „Gryf
        Pomorski”. Zaś w pięknym Szymbarku u stóp malowniczej Wieżycy, stara miejscowa
        rodzina kaszubska własnym sumptem stworzyła we własnym tartaku interesujący
        skansen-muzeum, gdzie obok odtworzonego ziemnego bunkra „Gryfa Pomorskiego” stoi
        oryginalna chata polskich zesłańców z Syberii. Jest w tym zestawieniu wymowna
        symbolika – jednoznaczna odpowiedź na wszelkie separatystyczne brednie.

        Charakterystyczne, że właśnie rzecznicy kaszubskiego separatyzmu usiłowali
        zatrzeć w ludzkiej pamięci bohaterskie karty historii Kaszub, za to w ich
        szeregach znaleźli schronienie byli agenci gestapo, przechwyceni potem przez
        NKWD i użyci do sowieckiej tym razem eksterminacji Pomorza. Porównując
        separatystyczne poczynania na Pomorzu z identycznymi na Górnym Śląsku, nasuwają
        się nieodparte pytania i wnioski. Dziś te regiony dzieli od Niemiec setki
        kilometrów i wydawać by się mogło, że co Niemcom do nich. Skąd więc dzisiaj u
        Niemców takie zainteresowanie, że podobnie jak w okresie międzywojennym
        inwestują szmal w tworzenie na tych terenach ruchów separatystycznych? Czyżby
        uważali, że po wejściu Polski do UE nie tylko przestanie obowiązywać Układ
        Poczdamski, ale i Traktat Wersalski też utraci na aktualności?

        Wyraźnie zaczynają wracać upiory przeszłości, co w kontekście choćby poczynań
        sławetnej Eriki Steinbach zauważają NAWET co porządniejsi niemieccy politycy i
        publicyści. Tylko jakby nie chcieli tego nadal zauważać nasi euromaniacy, którzy
        mimo sprzeciwów ogromnej większości mieszkańców Gdańska doprowadzili do
        rezygnacji z odtwarzania „Roty” przez carillon na ratuszowej wieży.

        Publikacja przedrukowana w „30 DNIACH” jest wystarczająco wymowna, by zacząć bić
        na alarm. Znając to sympatyczne skądinąd pismo można mieć nadzieję, że bez
        problemu można w nim będzie opublikować protesty, wyjaśnienia i sprostowania.
        Ale czas chyba najwyższy, aby nasze władze zainteresowały się bliżej
        działalnością różnych separatystów, bo jest już dzisiaj jasne, że nie chodzi
        bynajmniej o jakichś nawiedzonych, nieszkodliwych maniaków.

        Waldemar Rekść

        Nr 6 (8.02.2004)

        myslpolska.icenter.pl/index.php?menu=pomorze&parStrona=1&nr=2004020320078
    • polski-husarz Re: Kim jest Erika Steinbach ? 07.07.04, 23:34
      Gość portalu: Marek napisał(a):

      > Pozostaje w końcu pytanie, dlaczego duża część polskich
      > komentatorów próbowała zredukować debatę do osoby Eriki
      > Steinbach. Nawiasem mówiąc, kontrowersyjna okładka tygodnika
      > "Wprost", która pokazała ją w mundurze SS jadącą na kanclerzu
      > Gerhardzie Schr�derze, przysporzyła jej w Niemczech bardzo
      > wiele wyrazów solidarności, uczyniła ją też od razu znaną.
      > O przewodniczącej BdV polski czytelnik dowiedział się różnych
      > rzeczy, na przykład, że jest "fałszywą blondynką" i że ma
      > "fałszywy uśmiech". Dowiedział się, że jest córką niemieckiego
      > oficera okupanta z Rumi koło Gdyni. Ale nie dowiedział się, że ten
      > argument w Niemczech mało kogo interesuje. Ponieważ Rumia
      > należała do korytarza, który w roku 1920 musiał zostać bez
      > plebiscytu odstąpiony przez Rzeszę Niemiecką. Ziomkostwa
      > niemieckie wskazują, że w sąsiednich okręgach, w których odbył
      > się plebiscyt, ponad 90 procent ludności opowiedziało się za
      > pozostaniem przy Rzeszy Niemieckiej. Również przeważająca
      > część Kaszubów, którzy przez Polaków uważani są właściwie za
      > rodaków. Odstąpienie terenów, w których żyło niewielu Polaków,
      > Polsce, było w czasach Republiki Weimarskiej uważane przez
      > chyba wszystkich Niemców - od niemieckich nacjonalistów aż po
      > komunistów - za wielką niesprawiedliwość.
      > Istnieje jeszcze druga luka w prezentacji Eriki Steinbach przez
      > polskie media. Gdzie rozpoczęła ona swoje polityczną karierę?
      > Odpowiedź w Polsce mało znana: była przez wiele lat
      > zaangażowana w Kościele ewangelickim, a przy tym szczególnie
      > w dialogu chrześcijańsko-żydowskim. Była w radzie Forum
      > Żydowskiego Frankfurtu i współpracowała przy tym ściśle z
      > Ignatzem Bubisem, ówczesnym - pochodzącym z Wrocławia -
      > przewodniczącym Centralnej Rady Żydów w Niemczech.
      > Określanie jej jako "skrajnej nacjonalistki" nie odpowiada faktom.
      > Co więcej: jest zwalczana przez "beton" w Związku
      > Wypędzonych.


      Polityka jest stwozona dla ludzi hytrych i madrych
      madry madrze to wykorzysta
      chytry wykorzysta to madrze
      ?
      czy ten hytry jest pewien tego co robi?
      owszem jest bo widzi szanse zwyciestwa nad madrymi

      • Gość: Marek Re: Kim jest Erika Steinbach ? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.07.04, 23:37
        przetlumacz to prosze na polski.
        • polski-husarz Re: Kim jest Erika Steinbach ? 07.07.04, 23:51
          Gość portalu: Marek napisał(a):

          > przetlumacz to prosze na polski.
          Nie musisz mnie o nic prosic.
          Lepiej tego nie rob.
          Przeciez napisalem(..)
          • Gość: Marek Re: Kim jest Erika Steinbach ? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.07.04, 23:53
            > Nie musisz mnie o nic prosic.
            > Lepiej tego nie rob.
            > Przeciez napisalem(..)

            a dlaczego?
            • polski-husarz Re: Kim jest Erika Steinbach ? 08.07.04, 00:05
              Gość portalu: Marek napisał(a):

              > > Nie musisz mnie o nic prosic.
              > > Lepiej tego nie rob.
              > > Przeciez napisalem(..)
              >
              > a dlaczego?
              Co dlaczego?
              Postawilem slup?
    • Gość: builder.co.uk Re: Kim jest Erika Steinbach ? IP: *.cable.ubr02.hari.blueyonder.co.uk 07.07.04, 23:45
      jeyst kobietom!,
      na pywno!,
      bylech z niom na kawie jakies` ~2lata tamu,

      • Gość: Marek Re: Kim jest Erika Steinbach ? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.07.04, 23:52
        na kawie? hmmmm
        a 21.07.2002 tutaj na tym forum opowiadales sie oficjalnie za jej otruciem,
        albo co gorsza nawet zagazowaniem! (sic!)
        • Gość: builder.co.uk Re: Kim jest Erika Steinbach ? IP: *.cable.ubr02.hari.blueyonder.co.uk 08.07.04, 00:10
          Gość: Marek IP: *.dip0.t-ipconnect.de
          Data: 07.07.2004 23:52 + dodaj do ulubionych wątków

          + odpowiedz na list

          --------------------------------------------------------------------------------
          na kawie? hmmmm
          a 21.07.2002 tutaj na tym forum opowiadales sie oficjalnie za jej otruciem,
          albo co gorsza nawet zagazowaniem! (sic!)

          nudzisz chopoku!,
          wiem, z`e niekto`rych to dreczy, ze ja tam bylem i swobodnie baraszkowalem,
          i to wszystko - mialem szczes`cie - pewnie jak bys` tam byl tesz bys` je
          mioul)))
    • Gość: pan-european Re: Kim jest Erika Steinbach ? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.07.04, 05:47
      Gość portalu: Marek napisał(a):

      > Nawiasem mówiąc, kontrowersyjna okładka tygodnika
      > "Wprost", która pokazała ją w mundurze SS jadącą na kanclerzu
      > Gerhardzie Schr�derze, przysporzyła jej w Niemczech bardzo
      > wiele wyrazów solidarności, uczyniła ją też od razu znaną.

      Nie wiedzialem, ze Niemcy tak powszechnie czytaja "Wprost"...
    • Gość: pan-european Re: Kim jest Erika Steinbach ? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.07.04, 06:00
      Gość portalu: Marek napisał(a):

      > Ponieważ Rumia
      > należała do korytarza, który w roku 1920 musiał zostać bez
      > plebiscytu odstąpiony przez Rzeszę Niemiecką. Ziomkostwa
      > niemieckie wskazują, że w sąsiednich okręgach, w których odbył
      > się plebiscyt, ponad 90 procent ludności opowiedziało się za
      > pozostaniem przy Rzeszy Niemieckiej. Również przeważająca
      > część Kaszubów, którzy przez Polaków uważani są właściwie za
      > rodaków.

      Niemniej trzeba pamietac, ze ten wlasnie "korytarz" byl zagrabiony przez Prusy
      w czasie rozbiorow.

      > Odstąpienie terenów, w których żyło niewielu Polaków,
      > Polsce, było w czasach Republiki Weimarskiej uważane przez
      > chyba wszystkich Niemców - od niemieckich nacjonalistów aż po
      > komunistów - za wielką niesprawiedliwość.

      No to Szczecin i Wroclaw musialy ich juz dobic! :) Poza tym wszystko jest
      pieknie w tym co mowisz ale tak sie dziwnie sklada, ze niemiecki rzad juz wtedy
      uznal oficjalnie te granice. Dopiero Hitler zaczal sie do niej na powaznie
      dobierac.

      Jeszcze tylko powiem, ze sam sentyment do utraconego terytorium to normalna
      sprawa. Tuz po wojnie Polacy tez nie mogli odzalowac Lwowa i Wilna, w
      wiekszosci zamieszkanych przez Polakow. Takie sa dziejowe losy. Dzis wielu
      Rosjan nie moze odzalowac utraty Ukrainy i innych bylych republik sowieckich.
      Brytyjczycy i Francuzi nie mogli pogodzic sie z utrata ich imperiow. Tak juz
      jest, ze po rozpadzie mocarstwa rodzi sie zal. Niemcy i Polacy odczuli to na
      troche mniejsza skale ale tez odczuli. Dzisiaj mnie juz Lwow i Wilno malo
      interesuja; moi dziadkowie patrzyli sie na to inaczej.
    • aldon Re: Kim jest Erika Steinbach ? 08.07.04, 10:14
      Erika Steinbach jest córką niemieckiego żołnierza okupacyjnego. Urodziła sie w
      polskim miasteczku Rumia gdzie Niemców nie było nawwet 5% a do 1945 roku
      mieszkała w wybudowanym tuż przed wojną domu z którego w 1939 roku wyrzucono
      miejscową polską rodzinę kaszubską. Taka z niej wypędzona jak z prezydenta
      Niemiec Horsta Koehlera, który urodził się na "praniemieckiej" Zamojszczyźnie
      oczywiście po uprzednim wypędzeniu "polskich okupantów" tej prastarej
      niemieckiej ziemi.
      • aldon Re: Kim jest Erika Steinbach ? 08.07.04, 10:16
        "Frankfurter Rundschau", 29.10., "Nielubiana Steinbach", TRO. Pani Steinbach
        (CDU) jest tak samo znana w Polsce, jak i w ojczystych Niemczech. Poprzez swoje
        twarde stanowisko w sprawie Centrum przeciwko Wypędzeniom wzbudziła w stosunku
        do siebie bardziej nieufność niż sympatię. Według gazety "Fakt" Steinbach
        pochodząca z okolic Gdańska ma zostać ogłoszona jako "osoba niechętnie
        widziana" w gminie Rumia. Szczególną irytację wywołuje strojenie się Steinbach
        w etykietę "wypędzonej", ponieważ jej rodzice bynajmniej nie pochodzili z
        Rumii, ale z Hanau. Jej rodzina zbiegła z Polski po wkroczeniu wojsk
        sowieckich, ponieważ ojciec Steinbach był żołnierzem okupacyjnym. W żaden
        sposób nie można więc mówić o wypędzeniu, ponieważ jej ojciec jako okupant
        przebywał w Rumii "nielegalnie".
        • aldon Re: Kim jest Erika Steinbach ? 08.07.04, 10:24
          www.rowery.trojmiasto.pl/news.phtml?id_news=9404
    • aldon Re: Kim jest Erika Steinbach ? 08.07.04, 14:49
      Ciekawe czy potomkowie Hansa Franka, Artura Greisera albo Josefa Mengele tez
      należą do Związku Wypędzonych?
    • Gość: Laik Erika Steinbach nic nie wskóra... IP: *.zacisze.zgora.pl 08.07.04, 15:32
      Sprawa jest z góry przegrana. Nikt nie zwróci majątków "wypędzonym". Mogą oni
      dostać conajwyżej odszkodowanie ale tylko od rządu Niemiec, który był głównym
      winowajcą w tej sprawie.
      • Gość: Das Modell Re: Erika Steinbach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.04, 19:14
        Wrezszcie zgadzam sie z polakami, no bo jak traktowac polakow przybylych masowo
        na Gorny Slask w latach 60/70 a wczesniej po podziale GS w latach 20 tych,
        inaczej jak okupantow, a miasto Katowice zalozone przez Niemcow a
        skolonializowane przez polakow i zawlaszczone przez ich administracje.
        Przypominam ze do Gornego Slaska zzekl sie jakichkolwiek praw juz Kazimierz
        Wielki, poszanowanie prawa w polsce jednak nigdy nie bylo wartoscia a szkoda bo
        wtedy pomiedzy obydwoma narodami mozna by szukac szczerej nici porozumienia
        ktorej my Niemcy naprawde chcemy.
        • grba Re: Erika Steinbach 11.07.04, 19:19
          Gość portalu: Das Modell napisał(a):

          > Wrezszcie zgadzam sie z polakami, no bo jak traktowac polakow przybylych
          masowo
          > na Gorny Slask w latach 60/70 a wczesniej po podziale GS w latach 20 tych,
          > inaczej jak okupantow, a miasto Katowice zalozone przez Niemcow a
          > skolonializowane przez polakow i zawlaszczone przez ich administracje.
          > Przypominam ze do Gornego Slaska zzekl sie jakichkolwiek praw juz Kazimierz
          > Wielki, poszanowanie prawa w polsce jednak nigdy nie bylo wartoscia a szkoda
          bo
          > wtedy pomiedzy obydwoma narodami mozna by szukac szczerej nici porozumienia
          > ktorej my Niemcy naprawde chcemy.


          " ... a diabeł na mszę ogonem dzwoni".
        • carrramba Re: Erika Steinbach 11.07.04, 19:22
          Gość portalu: Das Modell napisał(a):

          > Wrezszcie zgadzam sie z polakami, no bo jak traktowac polakow przybylych
          masowo
          > na Gorny Slask w latach 60/70 a wczesniej po podziale GS w latach 20 tych,
          > inaczej jak okupantow, a miasto Katowice zalozone przez Niemcow a
          > skolonializowane przez polakow i zawlaszczone przez ich administracje.
          > Przypominam ze do Gornego Slaska zzekl sie jakichkolwiek praw juz Kazimierz
          > Wielki, poszanowanie prawa w polsce jednak nigdy nie bylo wartoscia a szkoda
          bo
          > wtedy pomiedzy obydwoma narodami mozna by szukac szczerej nici porozumienia
          > ktorej my Niemcy naprawde chcemy.

          Odpowiadam na pytanie autora wątku: Frau Erika jest NIKIM. Po prostu:)
          Do Modella: a jak tu się z Tobą dogadać ? Zapomniałeś o kolonizatorach
          niemieckich ! Wybiórcze wiadomości ma Kolega ?
        • henry.morgenthau_jr.jr "Das Modell'owe" marzenie o wtórnym porozumieniu 11.07.04, 19:36
          Gość portalu: Das Modell napisał(a):


          > wtedy pomiedzy obydwoma narodami mozna by szukac szczerej nici porozumienia
          > ktorej my Niemcy naprawde chcemy.

          www.auschwitz-muzeum.oswiecim.pl/html/pl/start/index.php
          O takim właśnie "porozumieniu" myślą i marzą tacy "Niemcy" jak Das Modell.


          Bye !
          Killin' all german nazi pigs !
          HENRY MORGENTHAU jr. jr.
        • bartoszcze Re: Erika Steinbach 11.07.04, 20:17
          Oj, modellku, oczywiście zapomniałeś, że Niemcy jedynie uzyskali dla Katowic
          prawa miejskie (co jest o tyle zrozumiałe, że była to wtedy część Niemiec!).
          Natomiast miejscowość Katowice zakładali Polacy, i w dacie uzyskania praw
          miejskich sołtysem Katowic był Polak.. Natomiast (o ile pamiętam) pierwszy
          niemiecki burmistrz Katowic zdefraudował miejskie pieniądze i złapano go aż w
          Hameryce. Nazywał się notabene Diebel, czyli złodziej..
          I to by było tyle poszanowania prawa i historii przez Was, Niemców - nam
          Polakom i Ślązakom idzie z tym lepiej..
    • Gość: Laik Re: Kim jest Erika Steinbach ? IP: *.zacisze.zgora.pl 11.07.04, 20:34
      Sprawa o którą walczy pani Steinbach jest już dawno przegrana...Nie da się
      odwrócić decyzji poczdamskich...Niemcy zaatakowali Polskę nie mając absolutnie
      żadnego powodu...Tym samym zaryzykowali oni życie mieszkających na terytorium
      państwa niemieckiego Niemców, Polaków, Ślązaków itd. a także obywateli
      niemieckich zamieszkujących inne kraje Europy...Mówiąc krótko w 6 lat
      zaprzepaścili wiele ze swojego pozytywnego dorobku jaki wnieśli do wspólnoty
      europejskiej..."Wypędzeni" w związku z tym mogą domagać się odszkodowań jedynie
      od rządu Niemiec...Ewentualnie mogą odkupić swoje majątki ale na zwykłych
      zasadach handlowych po minięciu okresu przejściowego...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka