Dodaj do ulubionych

Światowa firma inwestuje w Katowicach. Zatrudni...

27.05.13, 10:28
...60-70 proc. naszych pracowników to osoby zaraz po studiach...

To nie śiwadczy chyba dobrze o firmie.
Obserwuj wątek
    • Gość: katt Re: Światowa firma inwestuje w Katowicach. Zatrud IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.13, 10:57
      To akurat świadczy bardzo dobrze.
      60-70 proc. ludzi przyjętych zaraz po studiach, teraz ma juz kilka lat doświadczenia.

      A za to:

      Capgemini poszukuje (...) osób znających biegle języki obce. (...) Angielski to oczywiście podstawa, ale nasi pracownicy powinny znać też np. francuski, hiszpański i niemiecki (...)
      80 proc. pracowników Capgemini dojeżdża do pracy z innych miast niż Katowice.

      nie świadczy zbyt dobrze o katowiczanach...
      • Gość: kce Wszscy z wyższym kwalifikacjami wyjechali z kce IP: *.static.g&l.3s.pl 27.05.13, 11:26
        a praca za 3400 brutto znając język francuski albo duński to
        raczej słaba propozycja. Więc to raczej Katowice są miastem w którym pracy nie ma dla specjalistów. Bo praca w help desk'u jest po prostu dla wszystkich w miarę rozgarniętych osób,
        bez specjalistycznej wiedzy czy umiejętności( znajomość języka takową nie jest). Z drugiej strony trochę racji też masz :)
      • Gość: batt Re: Światowa firma inwestuje w Katowicach. Zatrud IP: *.free.aero2.net.pl 27.05.13, 11:29
        bo katowiczanie stale mają pracę i nie muszą szukać w innych miastach Niecki Węglowej.
        ......................................................
        80 proc. pracowników Capgemini dojeżdża do pracy z innych miast niż Katowic
        • Gość: pqa Re: Światowa firma inwestuje w Katowicach. Zatrud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.13, 16:32
          Dawniej w Isuzu Japończycy mówili że mieszkają w Krakowie a pracują w Tychach. Każdy wyciąga wnioski jakie mu pasują. Może Katowice to tak podłe miejsce do życia że trudno o nowych pracowników bo nikt tu się nie chce osiedlać o czym świadczy malejąca liczba mieszkańców przy najtańszych w kraju mieszkaniach? W takim układzie sięganie po pracowników z dalszych miast to konieczność.
      • Gość: obiektywny Re: Światowa firma inwestuje w Katowicach. Zatrud IP: *.opera-mini.net 27.05.13, 11:43
        sporo katowiczan pracuje w Warszawie,Berlinie i Londynie; a miejscowi zawsze mają pracę.Dowód jest prosty: zakorkowane pasy drogowe rano do Katwic,po połdniu....odwrotnie,podobnie autobusy i pociągi.


    • Gość: ania Re: Światowa firma inwestuje w Katowicach. Zatrud IP: *.c197.msk.pl 27.05.13, 11:16
      Firma daje możliwości zatrudnienia osobom młodym, z pomysłami, wiedzą i zapałem do pracy. Według mnie to bardzo dobrze o niej świadczy. Osoby na wyższych stanowiskach to osoby z doświadczeniem i znające się na swojej pracy.
    • Gość: mirko Re: Światowa firma inwestuje w Katowicach. Zatrud IP: *.capgemini.de 27.05.13, 11:16
      Świadczy jak najlepiej. Największy problem jest ze znalezieniem pracy przez absolwentów, Cap daje im szansę na dobry start w karierę.
    • Gość: dieter Re: Światowa firma inwestuje w Katowicach. Zatrud IP: *.static.sitel.net.pl 27.05.13, 11:24
      czy żeby tam pracować na jakimkolwiek stanowisku (np. informatyk) należy biegle znać języki obce ?
      • Gość: itaa Re: Światowa firma inwestuje w Katowicach. Zatrud IP: *.capgemini.de 27.05.13, 12:07
        Tak, angielski to warunek konieczny i rowniez minimum, norma jest, ze osoby pracujace znaja po 2 lub 3 jezyki obce biegle.
      • Gość: IMOC Re: Światowa firma inwestuje w Katowicach. Zatrud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.13, 17:10
        Jest to wskazane.

        Jak byś potrzebował jakichś dokładnych info wal na mateusz.zurek@chilli-group.pl
    • pawel1940 O Capgemini 27.05.13, 13:23
      > ...60-70 proc. naszych pracowników to osoby zaraz po studiach...
      >
      > To nie śiwadczy chyba dobrze o firmie.


      To po prostu charakteryzuje tę firmę.
      To jest centrum outsourcingowe. Czytaj: call center lub outsourcing księgowy. W obu przypadkach tzw. "specjaliści na pierwszej linii". Praca w godzinach często mało wygodnych, bo trzeba dostosować się do godzin pracy i świąt np. w Ameryce.

      Wynagrodzenie jak na okres studiów ok, ale po studiach karierę zrobić tam ciężko.

      Tyle na temat tytułowej "ciekawej pracy".
      • Gość: Arek Re: O Capgemini IP: *.capgemini.de 27.05.13, 14:32
        Na jakiej podstawie uważasz, że po studiach ciężko zrobić karierę w Capgemini? Ja z doświadczenia wiem, że, mówiąc delikatnie, mijasz się z prawdą.

        Jest mnóstwo kontraktów, funkcje wspierające i spora ilość ról, na które można aplikować.
        Jeśli ktoś jest zdolny i pracowity to awans jest wręcz pewny (szczególnie jeśli startuje na tzw. "entry level").

        Oczywiście nie jest tak, że siedzisz sobie z zegarkiem w ręku i odliczasz czas do awansu. Trzeba ciężko pracować i mieć też troche szczęścia, bo nie każdy kto marzy żeby być manadżerem nim zostanie. Natomiast jest to realna perspektywa!
        • exible Re: O Capgemini 27.05.13, 14:53
          "> Trzeba ciężko pracować i mieć też troche szczęścia, bo nie każdy kto
          > marzy żeby być manadżerem nim zostanie. Natomiast jest to realna perspektywa!"

          Realna perspektywa jest taka, że trzeba je*ać jak najwięcej ticketów żeby być na ciemno-zielono w KPI i wchodzić w anusa odpowiednim osobom. Taka jest właśnie realna perspektywa w Capgemini.

          A jeśli chodzi o te 80% pracowników dojeżdżających z poza Katowic, to wcale
          nie dziwi, zważywszy na fakt, że Capgemini płaci baaardzo słabo... Pracowników
          po prostu nie stać na mieszkanie w większym mieście.


          • Gość: Arek Re: O Capgemini IP: *.capgemini.de 27.05.13, 16:16
            "> Realna perspektywa jest taka, że trzeba je*ać jak najwięcej ticketów żeby być n
            > a ciemno-zielono w KPI i wchodzić w anusa odpowiednim osobom. Taka jest właśnie
            > realna perspektywa w Capgemini."

            Dzięki za wnikliwą odpowiedź na poziomie. Zapomniałem, że marzeniem każdego Manadżera jest mieć pod sobą nieudaczników, którzy nie potrafią nic poza podlizywaniem się, bo wtedy może być pewien, że dostanie serie eskalacji, formal complaints, KPIe polecą na łeb na szyję, a on będzie mógł sie cieszyć, że przez to ma problem u swoich przełożonych i więcej pracy. Po co wybrać kogoś kompetentnego. Lepiej być masochistą. Honestly, think it through...it's not that hard
            • Gość: notyourbusiness Re: O Capgemini IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 27.05.13, 17:13
              Arek, jako, ze nadajesz z .capgemini.de wiadomo gdzie pracujesz (btw co na to pracodawca?), wiec i Twoja wypowiedz musi byc chwalaca.

              Ja pracowalem w capgemini i wiem jakie sa realia (przez co jestem b obiektywny). Praktycznie powyzej bandu 04 jest nieziemsko trudno sie wybic, i w sumie moze nie do konca jest to wina firmy a jej profilu w Katowicach - glownie CALL center. Nie bylo stanowisk takich jak SDM, Project Manager, Transition Manager, SLM i calej innej gamy stanowisk w swiecie ITILowym wiec nie mow tu prosze o wielkich szansach. Tych wyzszych stanowisk jest naprawde tyle co kot naplakal i ludzi chcacych sie rozwijac czeka stagnacja.

              O lizydupstwie, no prosze Cie, oczekuje, ze jestes juz jakis czas w firmie i wiesz ze jesli sie nie przypodobasz grupie trzymajacej wladze mozesz marzyc o skoczeniu wyzej. Taka niestety jest smutna prawda.
              • Gość: Arek Re: O Capgemini IP: *.dynamic.chello.pl 27.05.13, 18:37
                Po pierwsze w żadnym momencie nie kryłem się z tym, że jestem z Capgemini. Skoro odnosiłem sie do swojego doświadczenia to było raczej oczywiste dla każdej średnio rozgarniętej osoby.
                Założenie, że jestem z tej firmy, więc muszę ją chwalić jest równie komiczne jak to, gdybym ja założył, że ty jesteś już poza nią, więc musisz na nią narzekać.

                "> (btw co na to pracodawca?)". To mnie nawet rozbawiło:). Please see your own nick for an answer:).

                Odniosłeś sie też do listy stanowisk, których ponoć nie ma. Otóż są, ale tak jak wspomniałem, czasem trzeba też trochę szczęścia. Nie zawsze otwiera sie po kilka kontraktów na raz, czy zwalnia x wakatów. Widać natomiast, że już chwile temu opuściłeś Capa, bo inaczej byś tak nie pisał:). Nawet dzisiaj poszedł job posting na 4 stanowiska z czego trzy były na grade 05.

                To czysto po ludzku przykre jeśli byłeś świetnym pracownikiem i nie znalazłeś akurat u nas miejsca, ale obarczanie całą winą firmy jest bez sensu. Szczególnie, że mówisz o awansach powyżej Team Leadera, a tych w każdej firmie będzie stosunkowo niewiele. Nie znam twojej historii, ale dla człowieka świeżo po studiach przejście przez kilka szczebli kariery na stanowisko liderskie, a później do innej firmy - właśnie dzięki tak zdobytemu doświadczeniu - to całkiem fajna sprawa:).

                Co do "lizydupstwa" (i tak jest już wall of text). Ja nie wiem jak wy to sobie wyobrażacie, że ja mam czas zasuwać cały dzień i jeszcze na jakiś seans komplementów u przełożonego w biurze. haha please bear with me while I grab a basket of fruits for my boss while also offering to walk his dog...

                Tak, czy inaczej pozdrawiam, bo przynajmniej post w miarę na poziomie.
                • Gość: notyourbusiness Re: O Capgemini IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 27.05.13, 21:33
                  oj Arek Arek

                  (nie chce mi sie komentowac wstepu)

                  Ja wlasnie o tym... CAP ma 1200 pracownikow (w ogole wow! nie wiedzialem ze w kato tyle pracuje) a piszesz, ze trzeba miec szczescie ws nowych pozycji (ale co OPS? TL? czyzby CAP mial teraz wiecej PMow?, Transition managerow? bylbym zdziwiony), prawie jak wygrana w totka...o ile pozycje sa juz dawno nie obsadzone, przez grupe o ktorej wczesniej pisalem. Ciagle docieraja do mnie zreszta informacje co sie dzieje, i wlos na karku sie jezy. Seriously

                  Ogolnie nie chce mi sie, zdobylem w capie dobre doswiadczenie, pialem sie dosc szybko, gdyby nie brzydka zagrywka managementu to bym pewnie jeszcze tam siedzial.. A tak pracuje w firmie, ktora nie pogrywa sobie na nosie pracownikow (nie moge wchodzic w szczegoly, chyba rozumiesz :]), ma multum sciezek rozwoju i zdolnego pracownika potrafi docenic.

                  Pozdro i zycze dalszego rozwoju
                  • Gość: Arek Re: O Capgemini IP: *.dynamic.chello.pl 28.05.13, 08:56
                    Notyourbusiness,

                    Selektywna percepcja to potężna rzecz. Wyraźnie pisałem w moich postach, że trzeba być utalentowanym, pracowitym i do tego mieć jeszcze trochę szczęścia (jak we wszystkim w życiu), a ty sie koncentrujesz tylko na tym elemencie.

                    Co do nowych stanowisk: jest więcej TLow, OPMow, PM i Transition Managerów również (też takich, którzy startowali zupełnie z zewnątrz). Sam przyznałeś, że piąłeś sie szybko i zdobyłeś odpowiednie doświadczenie w Capgemini. Ja mam dobre doświadczenia, Ty masz gorsze - fair enough. Myślę, że przy stanowiskach na wyższych szczeblach w każdej firmie są historie pozytywne i takie ludzi zawiedzionych, że nie dostali stanowiska. Jak mi powiesz, że w nowej firmie z rozpędu w dwa lata będziesz VP for Eastern Europe to raczej nie uwierzę;).

                    Meritum jest takie, że w Capgemini można zdobyć doświadczenie, ale też coś więcej.

                    Pozdrawiam
                    • exible Re: O Capgemini 28.05.13, 13:07
                      > Meritum jest takie, że w Capgemini można zdobyć doświadczenie, ale też coś więc
                      > ej.

                      Doświadczenie w logowaniu ticketów i resetowaniu haseł? aaa, to tak :)

                      Szkolenia... szkolenia są z etykiety, savoir vivre'u... Można się dowiedzieć czym
                      różni się frak od smokingu.

                      Core vaules: Honesty, Boldness, Trust, Freedom, Solidarity/Team Spirit, Modesty and Fun?
                      W większości to fikcja i pobożne życzenia.

                      Arek. Czy słyszałeś takie określenie na Capgemini: "KOŁCHOZ"?
                      To nie ja je wymyśliłem.
                      • Gość: Arek Re: O Capgemini IP: *.capgemini.de 28.05.13, 17:06
                        > Doświadczenie w logowaniu ticketów i resetowaniu haseł? aaa, to tak :)

                        To ciekawe, że wg Ciebie nie ma takich stanowisk jak Incident Manager, Major Incident Manager, Problem Manager, Knowledge Manager, Change Manager, Report Manager, Release Manager, Project Manager, Transition Manager, Risk Manager, Team Leader, Junior Operations Manager, Operations Manager. Nawet nie wymieniłem połowy ról, bo przecież są też Unix/Linux, DB, Server specialists, Tier 2 & Tier 3 specialists wszelkiej maści i wiele innych z obszarów technicznych i manadżerskich.

                        > Szkolenia... szkolenia są z etykiety, savoir vivre'u... Można się dowiedzieć cz
                        > ym
                        > różni się frak od smokingu

                        5 minut rozmowy z Team Leaderem lub 5 minut poświęcone na przejrzenie katalogu mylearning i masz minimum kilkanaście, a realnie dużo więcej opcji darmowych szkoleń wewnętrznych, zewnętrznych lub takich, które możesz zrobic sam i zostaną zrefundowane. Soft skills, technical skills, języki - you name it.

                        Ale po co wykazać jakąś inicjatywę i coś ze sobą zrobić. Najlepiej siedzieć, narzekać i rzucać tekstami typu "kołchoz". Zostań politykiem - tam Twoje podejście się idealnie wpasuje.


                        • exible Re: O Capgemini 29.05.13, 11:31
                          > 5 minut rozmowy z Team Leaderem lub 5 minut poświęcone na przejrzenie katalogu
                          > mylearning i masz minimum kilkanaście, a realnie dużo więcej opcji darmowych sz
                          > koleń wewnętrznych, zewnętrznych lub takich, które możesz zrobic sam i zostaną
                          > zrefundowane. Soft skills, technical skills, języki - you name it.

                          Ależ proszę Cię, bez takiej propagandy. Jakich szkoleń? Większość tych tzw. "szkoleń"
                          to szkolenia "umiejętności miękkich" - zarządzania gniewem, asertywności i innych tego typu bzdur. Cap ma pod dostatkiem wszelkiej maści studentów/absolwentów psychologii/socjologii którzy dla odreagowania są skłonni do wykonania tego typu szkolenia raz na jakiś czas
                          - są to pracownicy Capa i nie mają z tego tytułu żadnych innych korzyści poza ew. "odmianą"
                          na jeden dzień lub jakimś tam wpisem który kiedyś tam może zostanie wzięty pod uwagę.
                          Natomiast jeśli chodzi o konkretne szkolenia, niewiem np. z SQLa, MS Server czy Active Directory to na takie szkolenie trzeba czekać prawdopodobnie średnio około 2 lat (tak wynika z moich obserwacji). I nie pisz proszę, powiem więcej: nie kłam, że wystarczy rozmowa z TLem. TL odpowie, że "szkolenia może jakieś będą za 2 miesiące" i za 7 miesięcy okaże się, że owszem, zostałeś zapisany na szkolenie pt. "Jak zrobić dobrze klientowi". Szkolenia zewnętrzne? To niewiem, wogóle o czymś takim nie słyszałem, może po 5 latach...?
                          Capgemini na jednym tylko projekcie ma przychód od kilku do kilkunastu milionów $$$ miesięcznie. Biorąc pod uwagę niskie uposażenia pracowników mogliby chociaż zainwestować
                          w porządne szkolenia. Ale niestety. Firma jest nastawiona na dobrą, darmową propagandę i dużą rotację pracowników. Aaaa, no nie, przepraszam, jest pizza raz na 3 miesiące i bombki pod choinkę na święta :)

                          > Incident Manager, Problem Manager, Knowledge Manager, Change Manager, Report Mana
                          > ger, Release Manager, Project Manager, Transition Manager, Risk Manager, Team L
                          > eader, Junior Operations Manager, Operations Manager.

                          :) Nikt kto zarabia 2400 zł nie ma prawa mieć w tytule stanowiska słowa "manager".
                          To ściema jest przecież.

                          > Ale po co wykazać jakąś inicjatywę i coś ze sobą zrobić. Najlepiej siedzieć, na
                          > rzekać i rzucać tekstami typu "kołchoz". Zostań politykiem - tam Twoje podejści
                          > e się idealnie wpasuje.

                          Nie mam ambicji politczynych. Wspomniałem o "kołchozie" gdyż wiele razy spotkałem się
                          z tym określeniem w relacji z Capem i skoro tak... to chyba coś jest na stanie.
                          Mam prawo do swojego w jakiejś dużej dość mierze krytycznego spojrzenia na tę firmę i ludzi ją tworzących. Natomiast nie narzekam, bo już tam nie pracuję.

                          Tobie natomiast życzyłbym trochę chociaż bardziej krytycznego spojrzenia na swojego chlebodawcę. Chyba, że także zamiast logowania ticketów zostałeś przydzielony do siania tutaj pozytywnych wibracji... niewyklaczam nawet tego.
                          • Gość: Arek Re: O Capgemini IP: *.capgemini.de 29.05.13, 18:34
                            > Ależ proszę Cię, bez takiej propagandy. Jakich szkoleń? (...)

                            Jestem w stanie sie założyć, że nie kiwnąłeś nawet palcem żeby się zorientować jakie materiały są dostepne za darmo i żeby zrobić samemu jakiekolwiek szkolenie (za które firma by ci i tak zwróciła). Może problem tkwi w Tobie? Żartuję - oczywiście, że nie. You're perfect /end sarcasm

                            > Nikt kto zarabia 2400 zł nie ma prawa mieć w tytule stanowiska słowa "manager".

                            1. Wstaw sobie tam "analyst", "specialist" albo "coordinator" jeśli tak strasznie Cię to boli. Kwestia umowna - jakos musieli to nazwać.
                            2. Bardzo ciekawy pogląd, że na wszystkich tych stanowiskach płacą 2400 zł (no, not really)
                            3. Najciekawsze jest to, że jakoś nie odniosłeś sie do tego, że można w tej firmie robic dużo więcej niż "resetowanie haseł", więc postanowiłeś odwrócić od tego uwagę czymś kompletnie nieistotnym (może jednak byłeś na szkoleniu z communication& conflict handling?:))

                            > Capgemini na jednym tylko projekcie ma przychód od kilku do kilkunastu milionów $$$ miesięcznie.

                            Abstrakcyjne kawały wypada zacząć od "przychodzi baba do lekarza". Chyba, że faktycznie nie masz zielonego pojęcia. Wtedy lepiej sie nie odzywać w temacie:).

                            Skoro już nie pracujesz w tej firmie i ewidentnie nie bardzo sie orientujesz w jej realiach proponuję jednak skoncentrować sie na swojej dalszej karierze w nowej firmie. Życze powodzenia:)

                            P.S. Nikt mi nie płaci ani nie "przypisał" mnie do odpowiadania tutaj. Jestem po prostu normalna osobą, która ma alergię na ignorancję i narzekanie ludzi, którzy uważają, że wszystko im się należy. It's really that simple:)



                            • exible Re: O Capgemini 31.05.13, 12:15
                              > Jestem w stanie sie założyć (...)

                              Przegrałbyś, choć sprawa jest nieweryfikowalna, niestety.

                              > P.S. Nikt mi nie płaci ani nie "przypisał" mnie do odpowiadania tutaj. Jestem p
                              > o prostu normalna osobą, która ma alergię na ignorancję i narzekanie ludzi, któ
                              > rzy uważają, że wszystko im się należy. It's really that simple:)

                              OK, Ty jesteś normalną osobą a ja ignorantem i oczekuję, że wszystko mi się należy.
                              Widzę, że mocno tym żyjesz. A ja... teraz mi dużo lepiej i za Capem nie tęsknię.

                              Powiedziałeś, co wiedziałeś, ja też powiedziałem co wiedziałem.

                              Każdy nowozatrudniony u Was pracownik będzie miał okazję sam wyrobić sobie zdanie.

          • Gość: IMOC Re: O Capgemini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.13, 17:14
            No to nie wiem gdzie ty pracowałeś/aś skoro masz takie doświadczenia. Pracuję w kapciu już jakiś czas i bardzo dużo wiedzy wpompowano we mnie (Unix!) i teraz zmieniam projekt. Dojeżdżam do pracy 25 kilometrów nie dla tego że mnie nie stać, tylko dla tego że nie chcę mieszkać w takim betonowym mieście jak Katowice :)
            • Gość: oleg Re: O Capgemini IP: *.dynamic.chello.pl 27.05.13, 19:02
              jakie betonowe Katowice?! kato najbardziej zalesione miasto w Polsce. spadaj buraku na swoja pipidówę i nie przyjeżdżaj mi tu do roboty.
    • 0lukrecja Światowa firma inwestuje w Katowicach. Zatrudni... 27.05.13, 18:01
      może od razu niech napiszą ,że potrzebują mega poliglotów bo angielski już im nie wystarczy.z tymi językami to gruba przesada, co my do holery żyjemy w Polsce czy nie? pracujemy w Polsce czy nie? mam tam paru znajomych, robota na zmiany, jak się kończy kontrakt z klientem potrafią szybko wręczyć wypowiedzenie i nie zaproponować innego stanowiska.
      • Gość: CHOLERA Re: Światowa firma inwestuje w Katowicach. Zatrud IP: *.dynamic.chello.pl 27.05.13, 22:04
        CHOLERA do cholery 0lukrecja!
    • Gość: xyz Re: Światowa firma inwestuje w Katowicach. Zatrud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.13, 10:44
      Świetne miejsce na start? Dobry żart. Raczej miejsce na przetrwanie lub dodatkową robotę. Wystarczy spojrzeć kto tam pracuje. Takie miejsca obrazują całkowitą porażkę naszego Państwa i systemu edukacji: humaniści np. absolwenci filologii nie pracują zgodnie ze swoimi zainteresowaniami i specjalizacją tylko robią prosty helpdesk.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka