Dodaj do ulubionych

Emancypacja? wymysł faceta !

08.02.05, 09:51
Tylko facet mógł na to wpaść ! Kobieta by nigdy na nic równie głupiego nie
wpadła /dom, praca, żlobek, przedszkole, obiad, kolacja, pranie, gotowanie,
sprzątanie, praca, zpraca, praca......./
Obserwuj wątek
    • cidrowiec Re: Emancypacja? wymysł faceta ! 08.02.05, 11:07
      Rzeczywiście o niczym nie masz pojęcia - sama to napisałaś !
      • carrramba Re: Emancypacja? wymysł faceta ! 08.02.05, 11:37
        Oczywiście, ze nie mam .
    • albertis Re: Emancypacja? wymysł faceta ! 08.02.05, 21:01
      Idotegobylpijakiem:-D
      Niedzialamispacebarprzepraszam,amozejestemozarty:-D
      • arnold7 Re: Emancypacja? wymysł faceta ! 08.02.05, 21:21
        albertis napisał:

        > Idotegobylpijakiem:-D
        > Niedzialamispacebarprzepraszam,amozejestemozarty:-D

        Jomomtyszproblymtegorodzaju:)
        • albertis Re: Emancypacja? wymysł faceta ! 08.02.05, 21:55
          Nawetniechcepytac,ktoryproblemmasznamysli?:-D
          • arnold7 Re: Emancypacja? wymysł faceta ! 08.02.05, 21:56
            Anotyncomuszaisdokilszrankuponastympnoflaszkaislydznazagrycha:)
            • albertis Re: Emancypacja? wymysł faceta ! 08.02.05, 22:47
              Umniekoniecproblemu,flaszkapokazaladno.Teraztrzebasiespacebaremzajac:-
              DIdespac.Pyrsk.
              • arnold7 Re: Emancypacja? wymysł faceta ! 08.02.05, 22:53
                Jotyszzaroskipudanynacinoskonczatadrugoflaszkazemalompomocommojibbabykochanyjisl
                ydziatyszanawetheringajaktogodajomconiykjerzi:)Pyrsk!Arni
                • albertis Re: Emancypacja? wymysł faceta ! 08.02.05, 23:06
                  Rany.boskie,przeciez.zamiast.spacebaru.mozna.uzywac.kropek..Na.koncu.zdania.dwoc
                  h..A.mowia,ze.czlowiek.po.flaszce.glupieje,a.tu.prosze.taka.innowacja.techniczno
                  -spaceBAROWA.mnie.sie.przytrafila:-D
                  Teraz.ide.juz.do.loza..Pyrsk..
                  • carrramba Re: Emancypacja? wymysł faceta ! 09.02.05, 00:07
                    Bardzo Wam obu dziękuje za mądrości. Wykazaliscie maximum kultury. Dzieki
                    serdeczne.
                    • arnold7 Re: Emancypacja? wymysł faceta ! 09.02.05, 06:38

                      Atazaszmierzlouodsamegorana

                      • kc.kpzr Dywagacja na temat... (Masz coś chciała)...!!! 09.02.05, 21:09
                        carrramba napisała:

                        > Tylko facet mógł na to wpaść ! Kobieta by nigdy na nic równie głupiego nie
                        > wpadła /dom, praca, żlobek, przedszkole, obiad, kolacja, pranie, gotowanie,
                        > sprzątanie, praca, zpraca, praca......./


                        Dość kuriozalnie to brzmi z ust kobiety; jakiejkolwiek zresztą!
                        Tym nie mniej potwierdzasz swą, co prawda nieco lapidarnie sformułowaną,
                        wypowiedzią, iż o kobietach proporcjonalnie, z czasem wiem(-y) coraz mniej!…
                        I może i dobrze, bo empirycznie doszedłem do tej tezy już dawno temu, iż kobiet
                        nie warto próbować do końca zrozumieć. Co z kolei w sposób niewyłączny nie
                        zmienia faktu, że ciągle je w pewien sposób odkrywam. A jakże. I to niezależnie
                        od stanu cywilnego, zobowiązań i rodzaju relacji z nimi zawieranych…. Żona o
                        nich wie. ;-)

                        Spiskowa teoria dziejów nt. emancypacji? - Feminizmu? Masonerii???
                        Być może. A czy nie lepiej spojrzeć na to z funkcjonalnej strony, pominąwszy
                        cały ten strukturalno-ideowy (a więc bełkotliwy, suchy i teoretyczny) pogląd na
                        istotę tejże jakże delikatnej problematyki???...

                        Mam tu na myśli sięgnięcie do genezy samej tylko ideologii emancypacji i
                        feminizmu. Największymi teoretykami fenomenu feminizmu (nie: twórcami) byli i
                        są – owszem – MĘŻCZYŹNI (sic).! … Ale jakby się przyjrzeć okresowi i miejscu, w
                        którym zrodziły się owe pierwociny ruchu, to dojdziemy do wniosku, że w
                        znacznej mierze chodziło o pragmatyczne jego zastosowanie dla potrzeb
                        instytucji rodziny, kultury.
                        Rewolucja przemysłowa wszak dała kobietom pracę (tak, gorzej opłacaną), pewną
                        niezależność finansowo-prawną oraz, co przyszło w dużo późniejszym czasie,
                        prawo głosowania, udział w rządzeniu państwem (…) a społecznie: bycie głową
                        rodziny – gł. w finansowym tego słowa znaczeniu.
                        I nic to!!! – Kobietom lubiącym sprzątać, gotować, etc. (…) wmawiając, że są
                        nieszczęśliwe, robi się bodaj największą z możliwych krzywd. Prawda? Chyba, że
                        tak nie jest.

                        Ale nie mam zamiaru tu poświęcać miejsca na jakąkolwiek krytykę feminizmu,
                        przecież tak samo ambiwalentny stosunek żywić można choćby do Kościoła, czy
                        nawet wobec naszych obecnych sąsiadów (Rosja, Niemcy, Ukraina) w kontekście
                        historycznym,
                        (itede, itepe…)


                        PS. Północnoamerykański (USA, Kanada) nurt feminizmu jest tutaj godny
                        szczególnej uwagi. Jego symptomatyczne i chorobliwe mym zdaniem rozmiary są
                        doprawdy zaskakujące dla nieprzygotowanego Europejczyka, nawet o przychylnym
                        stosunku do samodzielności, emancypacji kobiet. Otóż wszelkie oznaki
                        szarmanckiej, głęboko osadzonej w polskiej grzeczności mężczyzn wobec kobiet,
                        typu: pocałunek w rękę, czy choćby jak najbardziej zrozumiałe przepuszczenie
                        ciężarnej damy przez drzwi, zostanie przez ową madame wzięte za dyshonor,
                        obrazę, seksizm czy też ewidentny szczyt impertynenckiej, bezmyślnej formy
                        zniewolenia tychże pań… Zniewolenia, które widać pewnie na każdym, tylko
                        właśnie nie na tym, podkreślanym przezeń podłożu. Ale cóż tam!...

                        Grunt to wolność w wewnętrznej sprzeczności i niewoli własnych poglądów!
                        :-)

                        Poza tym do feminizmu staram się nie mieć stereotypowego, ogólnikowego poglądu,
                        wszak nurtów jest wiele, jak wiele jest kobiet…. To tylko przykład.

                        POZDRAWIAM SERDECZNIE…!
                        --
                        Panowie, klawiatura wiele nie kosztuje.
                        Zdaję sobie sprawę, że bez spacji to nie jest pisanie,
                        choć patenty na ich zastąpienie są widać zabawne:)

                        C . Z . E . Ś. Ć ! …
                        • arnold7 Re: Dywagacja na temat... (Masz coś chciała)...!! 09.02.05, 21:33
                          echtebaby,pieronwiycouonetammajomnamys`li:)Auobrazliwetojeszcza:)
                          • kc.kpzr Re: Dywagacja na temat... (Masz coś chciała)...!! 09.02.05, 21:55
                            I to też właśnie zawrzeć w swym wywodzie pragnąłem.
                            Nigdy niczego do końca pewnym z ich strony być nie możesz i niech tak już
                            pozostanie, może tak lepiej?!

                            Miłego wieczoru!

                            CZEŚĆ!
                            • arnold7 Re: Dywagacja na temat... (Masz coś chciała)...!! 09.02.05, 22:27
                              Aiwzajymnie:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka