differin
24.12.05, 21:45
Zakwitły kaczyńce u progu jesieni
Niedługo Polska swe oblicze zmieni
O witaj słońce prawdziwych Polaków
O najwspanialszy z dwóch takich bliźniaków
Oblicze twe wnet zawiśnie wszędzie
Na poczcie, w szkole i każdym urzędzie
I wzrokiem marsowym, z pomocą haków
Wybijesz korupcję, zboczeńców, lewaków
Ojciec dyrektor Cię pobłogosławi
Poseł Kamiński twe imię wysławi
Jędruś co błyszczy swym charakterem
Minister prawa co kiedyś był zerem
Wszyscy oddadzą ci pokłon, nasz panie
I nic nam na drodze do szczęścia nie stanie
Zbudujesz nam drogi i nowe mieszkania
Przepędzisz każdego liberała-drania
W twych wrogów obozie trwa jeszcze stypa
Lecz wnet ich wybije święta kacza grypa
I potem przywódco Bonaparta postury
Rozdasz biednym ich kasę i fury
To ty na granicach ustawisz nam wachtę
Co nas obroni przed nowym wehrmachtem
Eriką Steinbach, Putinem, Szrederem,
Bo oni przy tobie są mniej niż zerem
Wnet pokonamy wszystkich sąsiadów
Okrzykiem donośnym "spieprzaj dziadu"
I pokażemy tym dupkom z Brukseli
Jak się tu w Polsce rządzi i dzieli
Każdy niedługo zostanie kaczystą
Bo zniesiesz akcyzę na piwo i czystą
Zmniejszysz podatki, nakarmisz pluszaka
Bo siła twych wizji jest wielka taka
Dziś razem z tobą po cichu marzę
By gejów osadzić na Madagaskarze
Chyba że znajdziesz ich zboczeń przyczyny
I zmusisz do ślubu, budowy rodziny
To ty, razem z twoim wielkim bratem,
Zlustrujesz niedługo każdą polską chatę,
I staropolskiej zaścianka tradycji
Strzegł będzie wierny ci szpaler policji
To ty nam przypomnisz wielkie polskie dzieje
To ty się rozprawisz z biznesem-złodziejem
Oddasz nam księżyc, a wraz z nocy końcem
Rozbłyśnie wodzu twej potęgi słońce
Cześć ci oddaję panie prezydencie
Żeś się pojawił w tym polskim fermencie
Ma wyobraźnia nie mieści twych wizji
Gdy przyszłość wyznaczasz nam w telewizji
Kocham twój uśmiech łaskawy i szczery
A kto cię nie kocha, tego pałą w nery
Piszę ten hymn bo tak mi się podobasz
O boski, żeś jeden a w dwóch takich osobach!
---
Gall Anonim