Dodaj do ulubionych

SS rusza do nieba

12.11.02, 15:54
Nie czytuję "nie" więc ten artykuł ma już chyba trochę czasu. Taka
ciekawostka.

www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=1131
Obserwuj wątek
    • plesser Re: SS rusza do nieba 13.11.02, 18:54
      Artykul, jak zawsze w NIE, niesmaczny.
      Panowie z "Nie" maja duze doswiadczenie w graniu na nastrojach
      nacjonalistycznych, zwlaszcza antyniemieckich, dla wlasnych politycznych celow.
      Ten cmentarz jest jednym z kilku (nie pamietam 4-6) w Polsce, na ktorych
      zgromadzono ekshumowane szczatki dziesiatek tysiecy zolnierzy Wehrmachtu- w tym
      np Slazakow- poleglych na terenach dzisiejszej Polski. Nie sadze by odsetek
      zbrodniarzy wojennych byl tam wiekszy niz wsrod poleglych w Polsce zolnierzy
      Armii Czerwonej... Robienie z tego politycznej hecy jest nie na miejscu.
      • luka Re: SS rusza do nieba 14.11.02, 14:00
        Jeśli chodzi o stosunek do Polaków "globalny" to chyba jednak Niemcy prowadzą w
        rankingu (jeśli można to tak brzydko ująć).
        • plesser Re: SS rusza do nieba 14.11.02, 17:58
          Luka, nie rozumiem Twojego wpisu- can you rephrase please?
          • luka Re: SS rusza do nieba 15.11.02, 09:06
            Chodzi o to że mordowanie ludzi było u Niemców często w gestii
            wyspecjalizowanych oddziałów i często nie były to odziały stricte bojowe ale
            likwidacyjne (chociaż Wechrmacht też nie zasypywał gruszek w popiele),
            natomiast jeśli chodzi o Rosjan to mordy raczej były ich działalnością uboczną
            (można by powiedzic okropnie "rozrywką dodatkową" - zdobyli , pogwałcili,
            rozstrzelali , spalili, pomścili i szli dalej). Ludzie wsród Rosjan którzy
            zajmowali się szerzeniem terroru jak np. funkcjonariusze NKWD zazwyczaj nie
            brali udziału w boju (mimo oczywiście istnienia dywizji NKWD) i odsetek
            poległych wśród nich nie był zbyt wielki, więc do dzisiaj pewnie siedzą
            uśmiechnięci przed telewizorami a złoty uśmiech odbija im się w ekranie.
            • plesser Re: SS rusza do nieba 15.11.02, 11:44
              now I see your point. Nie zmienia to faktu, ze wsrod poleglych czerwoarmistow z pewnoscia
              bylo wielu, ktorzy taka "dodatkowa rozrywke" mieli na sumieniu, pewnie wiecej niz wsrod
              zolniezy Wehrmachtu. Jakie ma to znaczenie dla tego, jak powinno sie postepowac z
              pozostalymi w PL grobami? ZADNE. Dlatego powtarzam- Urban z wprawa starego mistrza
              podsyca nacjonalistyczne nastroje i uzywa nekrologicznego tematu w bardzo instrumentalny
              sposob.
              • luka Re: SS rusza do nieba 15.11.02, 13:34
                Nie zamierzam tutaj być rzecznikiem Armii Czerwonej ale zaskoczyło mnie twoje
                twierdzenie, że wśród jej żołnierzy było więcej zbrodniarzy niż wsród żołnierzy
                Wehrmachtu. Możesz mi napisać na czym opierasz swój zaskakujący pogląd?
                • plesser Re: SS rusza do nieba 16.11.02, 12:53
                  Doswiadczenie osobistego mi brak :-) Z mojej wiedzy
                  podrecznikowej wynika, ze Wehrmacht zasadniczo
                  przestrzegal konwencji haskich i genewskich na terenach
                  polskich (rozne kraje to oczywiscie rozne swiaty).
                  Przykladowo zgodnie z prawem miedzynarodowym internowano
                  wszystkich zolnierzy WP i traktowano ich jak jencow
                  wojennych (po powstaniu warszawskim nie bylo niestety juz
                  tak rozowo). Od brudnej roboty- aresztowan, pacyfikacji,
                  wysiedlen itp instnieli- jak slusznie zauwazylas/les-
                  inni. Budzaca w BRD kontrowersje wystawa obrazujaca
                  zbrodnie Wehrmachtu i fakt, ze niektorym Niemcom trudno
                  sie z tymi faktami pogodzic potwierdzaja tylko generalna
                  regule- Wehrmacht jako formacja zlozona z ludzi z ulicy
                  powinien miec czyste rece. I w Polsce przewaznie tak-
                  wedle mojej wiedzy- bylo. We kieleckiej wsi, gdzie moi
                  rodzice maja chalupe do dzis cieplo wspomina sie
                  zakwaterowanych tam zolniezy Wehrmachtu- byli to normalni
                  ludzie i taktez sie zachowywali.

                  O zbrodniach wojennych popelnianych przez zolniezy Armii
                  Czerowonej mozesz natomiast porozmawiac z kazdym, kto byl
                  na Slasku w 1945 roku- podpalanie i wysadzanie prywatnych
                  domow dlugo po przejsciu frontu, masowe gwalty na
                  kobietach, grabiez wszystkiego lacznie z kranami i
                  klamkami (bo jak sie kran w jurcie w Jakucji wstawi w
                  sciane, to woda poleci), morderstwa przypadkowych osob na
                  tle rabunkowym. Wszystkiego tego dopuszczalo sie nie
                  NKWD, wywiad wojskowy, czy jakis Urzad ds Sowietyzacji
                  Wschodu (jak bylo w przypadku okupacji niemieckiej)-
                  tylko Sasza i Wjodzia z ulicy.
                  Niechlubne wyjatki trafiaja sie wszedzie, szczegolnie w
                  czasie wojny- brat mojej babci zostal zastrzelony przez
                  zolnierza US Army, bo nie mial dla niego wodki. Ale
                  powtarzam- roznica zasadza sie w tym, ze to nie NKWD czy
                  inna formacja specjalna, tylko szeregowy zolnierz Armii
                  Czerwonej, czlowiek z poboru, odpowiedzialni byli za to,
                  ze 1945 rok byl trauma dla cywilnej ludnosci Gornego
                  Slaska.
                  Jaki to ma wplyw na sposob w jaki powinno sie traktowac
                  groby- zarowno niemieckie jak i radzieckie juz
                  zauwazylem- ZADNY.
                  • do-las Re: SS rusza do nieba 16.11.02, 15:30
                    A słyszałeś coś o "zbrodniach wermachtu" -wystawie która krąży po Niemczech od
                    pewnego czasu ?
                    • slezan Re: SS rusza do nieba 16.11.02, 18:33
                      Kłopoty z czytaniem? Wystawa o zbrodniach Wehrmachtu świadczy jedynie o tym, że
                      niemieckie społeczeństwo jest dużo dojrzalsze od polskiego. Ciekaw jestem,
                      kiedy w POlsce możliwe będzie zorganizowanie wysatwy o zbrodniach polskiej
                      armii, w tym także AK.
                      • janosch3 Re: SS rusza do nieba 17.11.02, 00:57
                        oczywiscie! : lambinowice itd. sa godne potepienia !
                        ALE : metody niemieckie ; sorry-faszystowskie byly przeprowadzane planowo i
                        systematycznie :"nach vorschrift !" i w tym cala ich groza !
                        • slezan Re: SS rusza do nieba 17.11.02, 10:50
                          Oczywiście, nikt nie przeczy temu, że naziści (nie faszyści, bo ci byli we
                          Włoszech) dokonywali planowej eksterminacji narodów. Wehrmacht nie stał się
                          jednak instrumentem owej polityki, bowiem takiej instrumentalizacji się
                          opierał. Stąd przypadki użycia oddziałów wojskowych do realizacji rasistowskich
                          celów narodowych socjalistów były sporadyczne, przy czym inicjatywa należała do
                          władz cywilnych czy policyjnych, które zlecały brudną robotę wojskowym.
                          Zwracam uwagę, że polityka eksterminacji klas społecznych, dokonywanej przez
                          komunistów, również była planowa.
                          Miara dojrzałości społeczeństwa jest gotowość dostrzezenia wlasnych win. Polacy
                          do tego w większości nie dorośli, czego przykładem jest histeria wokół
                          Jedwabnego. Tymczasem polskie oddziały dokonywały pogromów Żydów już pod koniec
                          I wojny światowej i tuż po niej. I owszem, nie była to realizacja jakiegoś
                          planu zagłady, a odpowiedzialni oficerowie mieli blokowane awanse, jednak
                          zbordnia pozostaje zbrodnią. Tyle, że z tych ekscesów nie wynika jeszcze
                          wniosek, że np. legiony Piłsudskiego były organizacją zbrodniczą.
                      • do-las Kłopoty z logicznym myśleniem? 17.11.02, 09:40
                        Czy też raczej niemiecka buta ?
                        A swoją droga gratoolacje za znajomość historii.
                        • Gość: harry Re: Kłopoty z logicznym myśleniem? IP: *.proxy.aol.com 17.11.02, 21:10
                          Ktos tu wspomnial Brygade Dirlenwangera oraz Dywizje SS Galizien.(ktore to
                          oddzialy dokonaly pacyfikacji powstania warszawskiego (polskiego).
                          Tak sie sklada ze w tych oddzialach wogole nie bylo Niemcow,a w oddzialach SS
                          Galizien ,glownie Ukraincy ,ale tez pol-Polacy-pol-Ukraincy z okolic Lwowa.
                          W gazecie Wyborczej pare lat temu wydrukowano list mieszkanca Warszawy ,ktory
                          pisal o zbrodniach Ukraincow z SS Galizien stacjonujacym w parku
                          Skaryszewskiego i prosbie okolicznycz mieszkancow do dowodcy Wehrmachtu by
                          ukrucil te zbrodnie.W ramach sadu wojskowego dowodca kazal winnych zbrodni
                          roztrzelac. Mieszkancy byli(pomimo nienawisci do Niemcow) bardzo wdzieczni temu
                          dowodcy Wehrmachtu.
                          • luka Re: 18.11.02, 09:29
                            Budzaca w BRD kontrowersje wystawa obrazujaca
                            zbrodnie Wehrmachtu i fakt, ze niektorym Niemcom
                            trudno
                            sie z tymi faktami pogodzic potwierdzaja tylko
                            generalna
                            regule- Wehrmacht jako formacja zlozona z ludzi z
                            ulicy
                            powinien miec czyste rece. I w Polsce przewaznie tak-
                            wedle mojej wiedzy- bylo.

                            ------------------------------
                            L-No właśnie nie do końca. W książce dotyczącej zbrodni Wehrmachtu wydanj przez
                            Die Zeit podano fakty z których wynika, że spośród około 700 masowych zbrodni
                            dokonanych w trzech pierwszych miesiącach okupacji przez Niemców , prawie
                            polowa była "dziełem" Wechrachtu. Dlatego w żaden sposób nie można powiedzieć
                            że Wehramcht miał czyste ręce. Co do przestrzegania konwencji genewskiej to też
                            sie nie zgodzę. Znasz przykład zbombardowania Wielunia, szpitali, ostrzeliwania
                            ludności cywilnej na drogach, rozstrzeliwania ludności cywilnej, strzelania do
                            ratujących się pilotów polskich myśliwców itd. itp.

                            Co do powstania warszawskiego - to chyba szanowni panowie nie słyszeli o Woli.

                            "Powstanie 5 VIII 1944 sobota

                            Od godziny 7:00 oddziały SS i policji z Poznania rozpoczynają szturm na Woli.
                            Tego dnia rozstrzelano ok. 10.000 mieszkańców tej dzielnicy. Baon "Zośka"
                            zdobywa obóz przy ul. Gęsiej uwalniając ok. 350 Żydów różnych narodowości.
                            Niemcy mordują ok. 300 rannych i 60 osobowy personel szpitala Wolskiego. Po
                            godz. 20 rozpoczyna się masakra w szpitalu Św. Łazarza - ok. 1000
                            zamordowanych.

                            Na Mokotowie w godzinach rannych popędzono grupę kobiet z domu przy Puławskiej
                            1 jako osłonę czołgów idących z odsieczą załodze tzw. "małej PASTY" na ul.
                            Piusa XI. Na Ochocie oddziały brygady SS-RONA atakują reduty obronne przy
                            Kaliskiej i Wawelskiej. Równocześnie trwa rzeź mieszkańców tej dzielnicy
                            spędzonych na teren tzw. Zieleniaka. Około godz. 19:00 przybył na Wolę SS-
                            Obergruppenführer Erich von dem Bach, mianowany przez Himmlera głównodowodzącym
                            niemieckich sił zwalczających powstanie. Po wojnie datę swego przyjazdu do
                            Warszawy "przesunął"... na połowę sierpnia - chciał w ten sposób uniknąć
                            odpowiedzialności za masowe egzekucje z pierwszych dni Powstania."

                            więc to nie do końca Rosjanie.
                            info pochodzi ze strony: www.whatfor.prv.pl/
                            • luka Co do konwencji międzynarodowych 18.11.02, 09:44
                              Co dokonwencji genewskiej to polecam uwadze:

                              "W dniu 18 listopada 2002 r. o godz. 12.00, w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w
                              Łodzi przy ul. Piotrkowskiej 282, Prezes Instytutu Pamięci Narodowej prof. Leon
                              Kieres otworzy wystawę ,,Wojenne dzieciństwo. Losy dzieci polskich pod okupacją
                              hitlerowską". Honorowy patronat nad wystawą objął Premier RP Leszek Miller.
                              Ekspozycja została zorganizowana przez Oddziałowe Biuro Edukacji Publicznej IPN
                              w Łodzi przy współpracy Centralnego Muzeum Włókiennictwa. Wystawa ukazuje losy
                              dzieci polskich na terenach okupacji hitlerowskiej, ze szczególnym
                              uwzględnieniem Łodzi i regionu łódzkiego.
                              60. rocznica powstania obozu dla młodocianych przy ul. Przemysłowej w Łodzi
                              jest okazją do przypomnienia losów dzieci pod okupacją hitlerowską. Każdego
                              człowieka obdarzonego wrażliwością porusza ludzkie cierpienie, a cierpienie
                              najmłodszych wzbudza szczególne emocje. W czasie II wojny światowej
                              doświadczyły go także dzieci. Agresorzy podeptali prawie wszystkie konwencje
                              międzynarodowe, prawa zwyczajowe i zasady moralne, nie unikano ataków na
                              ludność cywilną, nie oszczędzano kobiet i dzieci.
                              Najmłodsi mieszkańcy zajętej przez Niemców Polski byli świadkami i ofiarami
                              zbrodni popełnianych przez hitlerowców. Pozbawiono je szansy na szczęśliwe
                              życie, odbierając rodziców, prawo do nauki i zabawy, wypędzano z domów,
                              więziono, zmuszano do pracy, mordowano w obozach koncentracyjnych.
                              Ekspozycja uwzględnia zagadnienia dyskryminacji polskich dzieci we wszystkich
                              dziedzinach życia społecznego, wysiedleń do Generalnego Gubernatorstwa i na
                              przymusowe roboty do Niemiec oraz akcję wynaradawiania. Wiele miejsca
                              poświęcono obozowi dla młodocianych przy ul. Przemysłowej w Łodzi i jego filii
                              w Dzierżąznej oraz sytuacji dzieci w gettach, obozach koncentracyjnych i
                              ośrodkach pracy przymusowej. Ukazano również udział młodzieży w działalności
                              konspiracyjnej i walce zbrojnej z okupantem.
                              Prezentowane na wystawie fotografie, dokumenty i eksponaty pochodzą między
                              innymi ze zbiorów Instytutu Pamięci Narodowej i Państwowego Muzeum Auschwitz-
                              Birkenau.
                              Wszystkie prezentowane zdjęcia i dokumenty - w założeniu twórców wystawy -
                              powinny ukazać świat ogarnięty wojną przez pryzmat doświadczeń dziecka.
                              Ekspozycję będzie można oglądać do połowy stycznia 2003 r. "
                              • slezan Re: Co do konwencji międzynarodowych 18.11.02, 09:50
                                W żadnym z cytowanych tekstów nie ma mowy o Wehrmachcie.
                              • luka Re: Co do konwencji międzynarodowych 18.11.02, 09:52
                                Przypomnę tylko ze na Woli zginęlo 40 tysięcy ludności cywilnej i to nie w
                                wyniku działań zbrojnych.
                                • luka Re: Co do konwencji międzynarodowych 18.11.02, 10:00
                                  Więc polecam książkę: Stanisław Biernacki
                                  "Wehrmacht a zbrodnie hitlerowskie w Polsce 1939-1945"

                                  • slezan Re: Co do konwencji międzynarodowych 18.11.02, 10:09
                                    luka napisał:

                                    > Więc polecam książkę: Stanisław Biernacki
                                    > "Wehrmacht a zbrodnie hitlerowskie w Polsce 1939-1945"
                                    >

                                    Prosiłbym jeszcze o rok wydania.
                                  • luka Re: np. co do Wehrmachtu 18.11.02, 10:11
                                    mały przykład:

                                    19 i 21 września 1939 r. - Żołnierze Wehrmachtu i funkcjonariusze żandarmerii
                                    polowej rozstrzelali pod murem dawnej szkoły podstawowej przy ul. 3 Maja w
                                    Gąbinie 20 mężczyzn, uciekinierów z terenu Pomorza. Powracali oni z ewakuacji
                                    do domów. Wśród ofiar znajdował się Ignacy Rudziński, kapral
                                    policji "granatowej" z Torunia. Inni to przeważnie kolejarze i policjanci.
                                    Nazwisk nie ustalono. Pochowani zostali na miejscowym cmentarzu.

                                    1944 r. - Wehrmacht rozstrzelał 9 mężczyzn jako partyzantów. Zakopani zostali w
                                    lesie k. Gąbina. Nazwisk nie ustalono. W 1945 r. miała miejsce ekshumacja.
                                    Prochy przeniesiono na cmentarz w Dobrzykowie.


                                    ze strony strony.wp.pl/wp/jerzyjedrzejkiewicz/str01/zbrodnie.html
                                    • luka Re: np. co do Wehrmachtu 18.11.02, 10:17
                                      Stanisław Biernacki
                                      "Wehrmacht a zbrodnie hitlerowskie w Polsce 1939-1945"
                                      DZIEJE NAJNOWSZE
                                      1 czerwca 2000




                                    • slezan Re: np. co do Wehrmachtu 18.11.02, 10:19
                                      Jeżeli rzeczywiście byli partyzantami to egzekucja była zgodna z prawem
                                      wojennym.
                                    • slezan Re: np. co do Wehrmachtu 18.11.02, 10:21
                                      Jeżeli rzeczywiście byli partyzantami to egzekucja była zgodna z prawem
                                      wojennym.
                                  • slezan Re: Co do konwencji międzynarodowych 18.11.02, 10:18
                                    Zgodzę się ze zbiorową odpowiedzialnością Niemców za zbrodnie narodowych
                                    socjalistów, jeżeli:
                                    1) Polacy przyjmą swą zbiorową odpowiedzialność za zbrodnie polskich
                                    komunistów, a wcześniej polskich nacjonalistów
                                    2) Amerykanie i Brytyjczycy przyjmą swą zbiorową odpowiedzialność za naloty
                                    dywanowe na miasta niemieckie, złaszcza zaś ze te, które nie miały uzasadnienia
                                    militarnego, a także za nieludzkie traktowanie niemieckich jeńców wojennych, z
                                    których wg badań amerykańskich 100 tysięcy zmarło w obozach
                                    itd., itp.
                                    A jak już wszyscy poczują się dostatecznie winni, polamentują, wypłacą sobie
                                    nawzajem odszkodowania, pozwracają majątki itp. to może im ulży.
                                    • luka Re: Co do konwencji międzynarodowych 18.11.02, 10:30
                                      ale przeciez nie piszę ze że wszyscy Niemcy są odpowiedzialni za zbrodnie tylko
                                      że faktem jest że Wechrmacht miał swój udział w masowych zbrodniach. I tyle. Co
                                      ty mi tu wyjeżdzasz z komunistami i USA.
                                      • luka Re: Co do konwencji międzynarodowych 18.11.02, 10:35
                                        a co Cie tak boli że musi Ci ulżyć? Jedź do Auschwitz na wystawę to może Ci
                                        przejdzie. Serio.
                                        • slezan Re: Co do konwencji międzynarodowych 18.11.02, 11:28
                                          luka napisał:

                                          > a co Cie tak boli że musi Ci ulżyć? Jedź do Auschwitz na wystawę to może Ci
                                          > przejdzie. Serio.

                                          Byłem parę razy - w tym trzy obowiązkowo ze szkoły. Natomiast plac po obozie w
                                          Świętochłowicach-Zgodzie, gdzie zginęła moja krewna, odwiedziłem z własnej
                                          inicjatywy, bo w szkole nie usłyszałem o tym ani słowa. Nie musze Ci mówić, że
                                          w miejscu tym nie ma żadnej wystawy, ani nawet przyzwoitego pomnika.
                                          Co do Twojego poprzedniego wpisu - nijak się on ma do całej dyskusji. Nikt nie
                                          neguje faktu, że Wehrmacht, jak każda armia - także polska, miał na koncie
                                          zbrodnie. Trudno natomiast zgodzić się z tezą, że była to organizacja
                                          zbrodnicza. Zresztą gdyby można było ją za taką uznać, to alianci nie
                                          omieszkaliby tego zrobić.
                                          Jestem przekonany, że w pewnych warunkach każde społeczeństwo zachowywałoby sie
                                          tak jak społeczeństwo niemieckie w latach trzydziestych i czterdziestych - tzn.
                                          w większości udzieliłoby przynajmniej milczącego poparcia Fuehrerowi,
                                          zaakceptowało rasistowskie ustawy, nie zareagowało na eksterminację innych
                                          narodów, wyznań czy ras. W końcu większość Polaków do dzisiaj uważa wypędzenia
                                          za akt dziejowej sprawiedliwości, przytaczając zupełnie absurdalny argument, że
                                          to Niemcy rozpoczęli wojnę. Co to ma do rzeczy?
                                          • Gość: Jaracz Re: Co do konwencji międzynarodowych IP: *.czyzyny.net.pl / *.czyzyny.net.pl 18.11.02, 12:55
                                            slezan napisał:

                                            > W końcu większość Polaków do dzisiaj uważa wypędzenia
                                            > za akt dziejowej sprawiedliwości, przytaczając zupełnie absurdalny argument,
                                            > że to Niemcy rozpoczęli wojnę. Co to ma do rzeczy?
                                            Moze to, ze gdyby nie bylo wojny, to nie byloby tych wypedzen?
                                            Najprostsze rozwiazania sa najlepsze, a to typowy ciag przyczynowo-skutkowy,
                                            nie ma dymu bez ognia Panie Slezan.. A rozpoczynajac kazda wojne, trzeba sie
                                            liczyc z tym, ze sie przegra, a granice nie beda juz takie jak byly..

                                            Gdyby Niemcy nie zaczeli II WS, to Polska mialaby dalej te ziemie, ktore zajela
                                            po I WS, wiekszosc (albo calosc) Slaska bylaby nadal w granicach niemieckich i
                                            juz nie moglibyscie tak narzekac na tych Polakow, co Wam "rozkradli" Slask,
                                            tylko byscie narzekali na Niemcow, a my mielibysmy Swiety Spokoj.. :)

                                            pozdrowienia

                                            Jaracz
                                            • slezan Re: Co do konwencji międzynarodowych 18.11.02, 13:26
                                              Gość portalu: Jaracz napisał(a):


                                              > Najprostsze rozwiazania sa najlepsze, a to typowy ciag przyczynowo-skutkowy,
                                              > nie ma dymu bez ognia Panie Slezan..

                                              Jak to było? "Retoryka oprawców, parę pojęć jak cepy, żadnej dystynkcji w
                                              rozumowaniu"

                                              >A rozpoczynajac kazda wojne, trzeba sie
                                              > liczyc z tym, ze sie przegra, a granice nie beda juz takie jak byly..
                                              >

                                              Szkoda, że moi wypędzeni krewni już nie żyją. Wyjaśniłbym im, że wywołali wojnę
                                              i teraz muszą ponosić konsekwencje. Bo oczywiście III Rzesza była tzw.
                                              demokracja wojenną, oparta na starogermańskich wzorach. Zdolni do noszenia
                                              broni gromadzili się na Lueneburger Heide i decydowali o wojnie lub pokoju.

                                              > Gdyby Niemcy nie zaczeli II WS, to Polska mialaby dalej te ziemie, ktore
                                              zajela
                                              >
                                              > po I WS, wiekszosc (albo calosc) Slaska bylaby nadal w granicach niemieckich
                                              i
                                              > juz nie moglibyscie tak narzekac na tych Polakow, co Wam "rozkradli" Slask,
                                              > tylko byscie narzekali na Niemcow, a my mielibysmy Swiety Spokoj.. :)
                                              >

                                              Gdyby nie traktat wersalski, gdyby nie strzał do arcyksięcia Ferdynanda, gdyby
                                              nie ..., gdyby nie bitwa pod Cedynią, gdyby nie wyparcie Słowian Połabskich z
                                              ich ziem, gdyby Słowianie nie przyszli w miejsce Silingów ....
                                              A World Trade Center powinni byli zaatakować Indianie w odwecie za to co
                                              zrobili im biali Amerykanie.
                                              • Gość: Jaracz Re: Co do konwencji międzynarodowych IP: *.czyzyny.net.pl / *.czyzyny.net.pl 18.11.02, 22:54
                                                slezan napisał:

                                                <belkot>

                                                A ja nadal przypominam, ze to nie Polacy sa odpowiedzialni za rozpoczeta wojne
                                                i za miliony ludzkich istnien, ktore w niej zginely. To nie Polacy napadli na
                                                Niemcy, o czym pan slezan jak zwykle zapomina.

                                                Piszesz o swojej rodzinie, a zapominasz o rodzinach milionow osob, ktore
                                                zostaly bestialsko zamordowane przez SS, Gestapo, czy nawet Werhmacht jak sie
                                                okazuje. Usprawiedliwiasz Niemcow - "wojna rzadzi sie swoimi prawami",
                                                sugerujesz ze jak front szedl na zachod, to mieli sie grzecznie zatrzymac na
                                                granicy Wisly, i spytac czy moga isc dalej, czy maja wytrzec buty?

                                                Gdy Niemcy szli frontem zostawiali za soba zgliszcza i spustoszenie, potem na
                                                zajetych ziemiach dopelniali apokapilpsy zabijajac ludzi na lapankach, katujac
                                                i zsylajac do obozow koncentracyjnych. Do kogo Ty masz pretensje o wypedzenia?!

                                                Zreszta po co ja pytam... z Toba nie idzie dyskutowac, bo jak juz raz cos sobie
                                                ubzdurasz, to zdania nie zmienisz. Trudno, nie moja strata.

                                                Koniec i kropka. Schluss. Ende. Finito. Konec. The End.
                                                Po jakiemu mam jeszcze napisac?;>

                                                Jaracz
                                                • Gość: Chrobok Co do konwencji międzynarodowych IP: wox:* / 170.205.220.* 19.11.02, 09:13

                                                  Wielce humanitarnym i cywilizowanym posunieciem bylo tez wysadzanie
                                                  calych dzielnic w Warszawie po powstaniu. Tylko "Niemcy" odpowiedza .. ze
                                                  powstanie bylo niezgodne z Konwencja Genewska. I juz maja czyste sumienie.
                                                  Ile tu jest placzu na tym Slaskim forum ze tak wiele zabytkow niemieckich
                                                  niszczeje bac zdewastowano. ... W Warszawie WYSADZONO PLANOWO CALY
                                                  Zamek Krolewski i to rekami narodu mianujacego sie cywilizacja Europy.
                                                  Macie naprawde "DZIWNE" do sprawiedliwosci dziejowej.
                                                  Najpierw wytrzebiliscie doszeczetnie polska inteligencje ( np: wylapanie
                                                  wszystkich profesorow Uniwersytetu Krakowskiego) Reszta opuscila ojczyzne
                                                  po tym jak dzieki WASZEJ PRZEGRANEJ WOJNIE zawital w Polsce komunizm .
                                                  To ze pod rzadami Robotniko-Chlopow nic dobrego wyjc nie moglo to juz dowiodla
                                                  sama DDR ( a moze to nie Niemcy?)

                                                  Pozdrawiam
                                                  • slezan Re: Co do konwencji międzynarodowych 19.11.02, 09:42
                                                    Chrobok, możesz mi wytłumaczyć dlaczego wpadasz w histerię i wmawiasz innym
                                                    poglądy, ktorych tu nie wypowiedzieli?
                                                • Gość: erich Re: Co do konwencji międzynarodowych IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 19.11.02, 10:17
                                                  Gość portalu: Jaracz napisał(a):

                                                  > slezan napisał:
                                                  >
                                                  > <belkot>
                                                  >
                                                  > A ja nadal przypominam, ze to nie Polacy sa odpowiedzialni za rozpoczeta
                                                  wojne
                                                  > i za miliony ludzkich istnien, ktore w niej zginely. To nie Polacy napadli na
                                                  > Niemcy, o czym pan slezan jak zwykle zapomina.
                                                  >
                                                  > Piszesz o swojej rodzinie, a zapominasz o rodzinach milionow osob, ktore
                                                  > zostaly bestialsko zamordowane przez SS, Gestapo, czy nawet Werhmacht jak sie
                                                  > okazuje. Usprawiedliwiasz Niemcow - "wojna rzadzi sie swoimi prawami",
                                                  > sugerujesz ze jak front szedl na zachod, to mieli sie grzecznie zatrzymac na
                                                  > granicy Wisly, i spytac czy moga isc dalej, czy maja wytrzec buty?
                                                  >
                                                  > Gdy Niemcy szli frontem zostawiali za soba zgliszcza i spustoszenie, potem na
                                                  > zajetych ziemiach dopelniali apokapilpsy zabijajac ludzi na lapankach,
                                                  katujac
                                                  > i zsylajac do obozow koncentracyjnych. Do kogo Ty masz pretensje o
                                                  wypedzenia?!
                                                  >
                                                  > Zreszta po co ja pytam... z Toba nie idzie dyskutowac, bo jak juz raz cos
                                                  sobie
                                                  >
                                                  > ubzdurasz, to zdania nie zmienisz. Trudno, nie moja strata.
                                                  >
                                                  > Koniec i kropka. Schluss. Ende. Finito. Konec. The End.
                                                  > Po jakiemu mam jeszcze napisac?;>
                                                  >
                                                  > Jaracz

                                                  czy nie uwazasz, ze Polacy pod okupacja zachowali sie bardzo glupio? popatrz na
                                                  okupowana Europe. Nikt nie bawil sie w powstania i partyzantke na taka skale
                                                  jak POlacy. Czy to Francja, Holandia, Czechoslowacja. Wojny nie prowadzi sie na
                                                  wlasnym terytorium, wojny prowadzi sie i wygrywa w koalicji z innymi na terenie
                                                  wroga (USA opanowaly to do perfekcji). Jaki sens mialo wlasciwie powstanie
                                                  warszawskie?
                                                  • Gość: Jaracz Re: Co do konwencji międzynarodowych IP: *.czyzyny.net.pl / *.czyzyny.net.pl 19.11.02, 12:11
                                                    Gość portalu: erich napisał(a):

                                                    <...>
                                                    Jesli uwazasz walke o niepodleglosc i zrzucenie jarzma z glupote, to no
                                                    comments.. Nie zapominaj, ze Polacy tez walczyli na wszystkich frontach II WS,
                                                    nie tylko w Polsce.. I nie zapominaj tez, ze we wrzesniu caly zachod stal z
                                                    zalozonymi rekami i patrzyl, jak Polska ginie.. Ale Polska sie nie poddala, i
                                                    m.in. dlatego jestem dumny, ze jestem Polakiem.

                                                    > wroga (USA opanowaly to do perfekcji). Jaki sens mialo wlasciwie powstanie
                                                    > warszawskie?
                                                    nie udawaj, ze nie wiesz..
                                                    militarnie moze to i byl nienajlepszy pomysl, ale chodzilo przeciez o zupelnie
                                                    co innego..

                                                    Jaracz
                                                  • Gość: erich Re: Co do konwencji międzynarodowych IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 19.11.02, 12:23
                                                    Gość portalu: Jaracz napisał(a):

                                                    > Gość portalu: erich napisał(a):
                                                    >
                                                    > <...>
                                                    > Jesli uwazasz walke o niepodleglosc i zrzucenie jarzma z glupote, to no
                                                    > comments.. Nie zapominaj, ze Polacy tez walczyli na wszystkich frontach II
                                                    WS,
                                                    > nie tylko w Polsce.. I nie zapominaj tez, ze we wrzesniu caly zachod stal z
                                                    > zalozonymi rekami i patrzyl, jak Polska ginie.. Ale Polska sie nie poddala, i
                                                    > m.in. dlatego jestem dumny, ze jestem Polakiem.
                                                    >
                                                    > > wroga (USA opanowaly to do perfekcji). Jaki sens mialo wlasciwie powstanie
                                                    >
                                                    > > warszawskie?
                                                    > nie udawaj, ze nie wiesz..
                                                    > militarnie moze to i byl nienajlepszy pomysl, ale chodzilo przeciez o
                                                    zupelnie
                                                    > co innego..
                                                    >
                                                    > Jaracz

                                                    a o co chodzilo? ;-)
                                                    Francuzi w swiezo odbudowanych i rozbudowanych po zniszczeniach 1.ws robili
                                                    wszystko, by uniknac ponownych zniszczen. tworzyli koalicje i starali sie
                                                    przeniesc srodek ciezkosci dzialan wojennych na teren Niemiec.

                                                    A wy? konik i szabelka, bez najmniejszej proby ruszenia glowa... to takie
                                                    polskie... ;-)
                                                  • Gość: Jaracz Re: Co do konwencji międzynarodowych IP: *.czyzyny.net.pl / *.czyzyny.net.pl 19.11.02, 12:39
                                                    Gość portalu: erich napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Jaracz napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: erich napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > <...>
                                                    > > Jesli uwazasz walke o niepodleglosc i zrzucenie jarzma z glupote, to no
                                                    > > comments.. Nie zapominaj, ze Polacy tez walczyli na wszystkich frontach II
                                                    >
                                                    > WS,
                                                    > > nie tylko w Polsce.. I nie zapominaj tez, ze we wrzesniu caly zachod stal
                                                    > z
                                                    > > zalozonymi rekami i patrzyl, jak Polska ginie.. Ale Polska sie nie poddala
                                                    > , i
                                                    > > m.in. dlatego jestem dumny, ze jestem Polakiem.
                                                    > >
                                                    > > > wroga (USA opanowaly to do perfekcji). Jaki sens mialo wlasciwie pows
                                                    > tanie
                                                    > >
                                                    > > > warszawskie?
                                                    > > nie udawaj, ze nie wiesz..
                                                    > > militarnie moze to i byl nienajlepszy pomysl, ale chodzilo przeciez o
                                                    > zupelnie
                                                    > > co innego..
                                                    > >
                                                    > > Jaracz
                                                    >
                                                    > a o co chodzilo? ;-)
                                                    > Francuzi w swiezo odbudowanych i rozbudowanych po zniszczeniach 1.ws robili
                                                    > wszystko, by uniknac ponownych zniszczen. tworzyli koalicje i starali sie
                                                    > przeniesc srodek ciezkosci dzialan wojennych na teren Niemiec.
                                                    hehehehe, ale im to wyszlo:))))
                                                    czy te starania to nazywasz nie robienie nic i czekanie schowanym za linia
                                                    Maginota?;))) Przez co i tak de facto Niemcy ich tylko osmieszyli..

                                                    Wybacz, ale Polak nie jest przyzwyczajony do stania z zalozonymi rekami, widzac
                                                    jak jego Kraj ginie.. My przynajmniej mozemy sobie powiedziec, ze majac takie
                                                    mozliwosci sprzetowe jakie mielismy, zrobilismy wszystko w czasie II WS, co
                                                    moglibysmy by bronic naszej Ojczyzny i odzyskac wolnosc..

                                                    Czym nam pozniej za to zaplacono w Jalcie to juz w ogole inna historia..

                                                    Jaracz
                                                  • Gość: erich Re: Co do konwencji międzynarodowych IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 19.11.02, 12:47
                                                    dlatego teraz nie powinniscie plakac i rozczulac sie nad soba...
                                                    ;-)
                                                  • Gość: Jaracz Re: Co do konwencji międzynarodowych IP: *.czyzyny.net.pl / *.czyzyny.net.pl 19.11.02, 12:51
                                                    Gość portalu: erich napisał(a):

                                                    > dlatego teraz nie powinniscie plakac i rozczulac sie nad soba...
                                                    to my sie rozczulamy, czy Slazacy?;)

                                                    Jaracz
                                                  • Gość: erich Re: Co do konwencji międzynarodowych IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 19.11.02, 12:55
                                                    my sie nie rozczualmy - my przeczekujemy okupacje, bo kon i szabelka prowadza
                                                    do nikad!
                                                    ;-)
                                                    pogadamy za pare lat
                                                    pzdr.
                                                    ;-)
                                                  • Gość: Erwin Re: Co do konwencji międzynarodowych IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.02, 12:56
                                                    W tym momencie Slazacy sa, bo rzekomo sie rozczulaja, w odroznieniu do Polakow.
                                                    Od kiedy pamietam, w mediach polskich kroluje cierpietnictwo martyrologiczne,
                                                    co bylo widac nawet ostatnio, 11 listopada. A Slazacy chca tylko, po
                                                    kilkudziesieciu latach przymusowego siedzenia cicho, odklamac swoja historie.
                            • Gość: walrus Re: IP: *.cymes.net / *.mitre.org 18.11.02, 11:27
                              luka napisał:
                              >
                              > Die Zeit podano fakty z których wynika, że spośród około 700 masowych zbrodni
                              > dokonanych w trzech pierwszych miesiącach okupacji przez Niemców , prawie
                              > polowa była "dziełem" Wechrachtu. Dlatego w żaden sposób nie można powiedzieć
                              > że Wehramcht miał czyste ręce. Co do przestrzegania konwencji genewskiej to
                              też
                              >
                              > sie nie zgodzę. Znasz przykład zbombardowania Wielunia, szpitali,
                              ostrzeliwania
                              >
                              > ludności cywilnej na drogach, rozstrzeliwania ludności cywilnej, strzelania
                              do
                              > ratujących się pilotów polskich myśliwców itd. itp.
                              >
                              > Co do powstania warszawskiego - to chyba szanowni panowie nie słyszeli o Woli.
                              >
                              > "Powstanie 5 VIII 1944 sobota
                              >
                              > Od godziny 7:00 oddziały SS i policji z Poznania rozpoczynają szturm na Woli.
                              > Tego dnia rozstrzelano ok. 10.000 mieszkańców tej dzielnicy. Baon "Zośka"
                              > zdobywa obóz przy ul. Gęsiej uwalniając ok. 350 Żydów różnych narodowości.
                              > Niemcy mordują ok. 300 rannych i 60 osobowy personel szpitala Wolskiego. Po
                              > godz. 20 rozpoczyna się masakra w szpitalu Św. Łazarza - ok. 1000
                              > zamordowanych.
                              >
                              > Na Mokotowie w godzinach rannych popędzono grupę kobiet z domu przy
                              Puławskiej
                              > 1 jako osłonę czołgów idących z odsieczą załodze tzw. "małej PASTY" na ul.
                              > Piusa XI. Na Ochocie oddziały brygady SS-RONA atakują reduty obronne przy
                              > Kaliskiej i Wawelskiej. Równocześnie trwa rzeź mieszkańców tej dzielnicy
                              > spędzonych na teren tzw. Zieleniaka. Około godz. 19:00 przybył na Wolę SS-
                              > Obergruppenführer Erich von dem Bach, mianowany przez Himmlera
                              głównodowodzącym
                              >
                              > niemieckich sił zwalczających powstanie. Po wojnie datę swego przyjazdu do
                              > Warszawy "przesunął"... na połowę sierpnia - chciał w ten sposób uniknąć
                              > odpowiedzialności za masowe egzekucje z pierwszych dni Powstania

                              Ktora strona przestrzegala konwencji?Prosze podaj przyklad jednej armii ktora
                              zachowywala sie nieskazitelnie?
                              Twoj powyzszy przyklad to tez lekko zachwiany, bo ss-rona byli taki niemcami
                              jak turcy z kreuzbergu(dzielnica berlina)

                              wilk.wpk.p.lodz.pl/~whatfor/cv_kaminski.htm
                              • luka Re: 18.11.02, 12:55
                                Napisałem o tym że wcale tak nie było że Wehrmacht był cacy i tylko SS i
                                Gestapo mordowało. To oczywista bzdura. Tym bardziej że wehrmacht ma na
                                sumienie metodyczne mordy a np. Armia Polska jakoś niespecjalnie (mam na myśli
                                Polskie Wojsko a nie LWP dowodzone przez oficerów Rosjan). Może jakies
                                przykłady np. mordów dokonanych przez żołnierzy gen. Maczka lub Sosabowskiego?
                                albo Armię Francuską?

                                A twierdzenie że każdy naród zachowałby się jak Niemcy jest tylko
                                usprawiedliwianiem się. Nieudolnym zresztą. Polecam książkę "Gorliwi Kaci
                                Hitlera" tam coś na ten temat poczytacie.
                                Zresztą to inny temat.

                                p.s. nie pisałem o rona ale o von dem bach-u!
                                • slezan Re: 18.11.02, 13:27
                                  Polecam książkę "Oko za oko" Johna Sacka.
                                • Gość: walrus Re: IP: *.cymes.net / *.mitre.org 18.11.02, 13:48
                                  luka napisał:

                                  > Napisałem o tym że wcale tak nie było że Wehrmacht był cacy i tylko SS i
                                  > Gestapo mordowało. To oczywista bzdura. Tym bardziej że wehrmacht ma na
                                  > sumienie metodyczne mordy a np. Armia Polska jakoś niespecjalnie (mam na
                                  myśli
                                  > Polskie Wojsko a nie LWP dowodzone przez oficerów Rosjan). Może jakies
                                  > przykłady np. mordów dokonanych przez żołnierzy gen. Maczka lub
                                  Sosabowskiego?
                                  > albo Armię Francuską?
                                  >
                                  Armia francuska dokonywala masowych zgwalcen w poludniowych niemczech!!
                                  Pytanie jakie metodyczne mordy?Metodycznie ,znaczy dla mnie ze kazdy oddzial
                                  otrzymal rozkaz mordowania ludnosci cywilnej!!!a tego jak wiesz nie bylo.
                                  Jedynym metodycznym rozkazem byl rozkaz likwidowania komisarzy
                                  politycznych,ktory wobec oporu jednostek frontowych cofnieto.
                                • Gość: walrus Re: von dem bach IP: *.cymes.net / *.mitre.org 18.11.02, 14:08
                                  luka napisał:
                                  > p.s. nie pisałem o rona ale o von dem bach-u!
                                  To mogles tez napisac ze von dem Bach wzial udzial w procesie przeciwko
                                  dowodcy ronu kaminskiemu,ktorego tez rozstrzelano,no ale mnie to nie dziwi, bo
                                  napewno nie pasuje to do twojego swiatopogladu.
                            • plesser Re: 18.11.02, 13:03
                              Luka, nigdy nie pisalem, ze III Rzesza przestrzegala prawa miedzynarodowego.
                              Bylby to poglad nie do obronienia. Nadal twierdze natomiast, ze o ile zbrodni
                              wojennych dopuszczaly sie wszystkie formacje zborojne zlozone z ludzi z poboru
                              (lacznie z US Army), nie mozna porownywac skali na jaka dopuszczaly sie zbrodni
                              wojennych Armia Czerwona i Wehrmacht w Polsce.
                              Egzekucje ludnosci cywilnej, ostrzeliwanie kolumn uchodzcow we wrzesniu 1939
                              byly niewatpliwie naruszeniem prawa konfliktow zbrojnych. Z powstaniem
                              warszawskim sytuacja nie jest juz tak jednoznaczna, bo prawonomiedzynarodowa
                              ochrone otrzymali „powstancy” i tzw „strony wojujace” dopiero po II wojnie.
                              • plesser Re: 18.11.02, 13:14
                                wehrmacht ma na
                                sumienie metodyczne mordy a np. Armia Polska jakoś niespecjalnie (mam na myśli
                                Polskie Wojsko a nie LWP dowodzone przez oficerów Rosjan).

                                mialem niedawno okazje rozmawiac z pewnym polskim Goralem, ktory zostal
                                powolany do LWP i w 1945 roku bral udzial w wysiedleniach Ukraincow i Lemkow w
                                Bieszczadach. Mowil mi, ze do dzis przesladuja go tamte obrazy, ze robili tam
                                dokladnie to, co karne ekspedycje hitlerowskie podczas okupacji- otaczanie
                                wiosek, palenie domow, wysiedlanie ludzi, rozstrzeliwanie opornych.
                                Jasne mozesz powiedziec, ze bylo to wojsko dowodzone przez oficerow Rosjan.
                                Jest tylko jeden problem- pacyfikacji ukrainskich wsi dokonywano juz II RP.
                  • woytas Re: SS rusza do nieba 22.11.02, 23:33
                    wehrmaht zasadniczo przestregal konwencji?? a co dzialo sie z obroncami Poczty
                    Polskiej w Gdańsku? - co dzialo sie w Bydgoszczy albo Katowicach?? Dowodca
                    obrony Mojego miasta Rybnika -kapitan Kotucz zostal zamordowany we wrzesniu w
                    obozie pod Gliwicami -nie byly to przypadkowe akcje takie na chybail trafil...
      • Gość: ed RUSKI zawsze lepszy od Niemca... IP: 195.116.250.* 22.11.02, 11:50
        TAK BYŁO , JEST I BĘDZIE !!!
    • Gość: {)xx[::::::::::::> Ludnosc cywilna przeciwko ludnosci cywilnej IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 18.11.02, 13:33
      innym ciekawym aspektem wojny jest udzial w niej ludnosci cywilnej (nie mysle
      tutaj o partyzantach, ktorych dzialania wojenne tez sa niedopuszczalne). Jest
      wiele publikacji opisujacych mordy dokonywane przez ludnosc polska na
      obywatelach innych narodowosci. o odwrotnych akcjach historia jakos milczy.
      mysle tutaj glownie o "bromberger blutsonntag". moze znane sa wam inne
      zbrodnicze poczynania ludnosci cywilnej?
      • luka do Plessera 18.11.02, 13:51
        Twierdzisz ze akcje przeciwko Ukraińcom w czasie II RP mają coś wspólnego z
        masowymi mordami z setkami rozstrzelanych, czym się wsławiał Wehrmacht w
        Polsce, Grecji na Białorusi, na Ukrainie i w Rosji? Ten góral chyba musiał być
        też chyba w SS jeśli twierdzi że przesiedlanie Ukraińców to jest to samo co
        mordowanie Polaków w celu tylko i wyłącznie mordowania.
        • luka Re: do Plessera 18.11.02, 14:21
          Poza tym drogi Plesser, AK została uznana przez Niemców po powstaniu za stronę
          w walkach zbrojnych z naczelnym dowództwem w Londynie. Przyjrzyj się schematowi
          organizacyjnemu na stronie jaką podałem. Mimo tego dokonywano na nich mordów
          także po powstaniu.

          a !!! pewnie ma na myśli akcję Tannenberg:
          9 i 10 IX 1939 Niemcy rozstrzelali 1500 mieszkańców Bydgoszczy w odwecie za
          likwidację bojówek niemieckich, które wystąpiły zbrojnie przeciw wycofującej
          się Armii Pomorze. W okresie okupacji zginęło ponad 36 tys. mieszkańców
          Bydgoszczy.

          a cała okupacja w Bydgoszczy w stosunku do ludności cywilnej wyglądała mniej
          więcej tak:

          1939
          1 IX- pierwszy nalot samolotów Luftwaffe w rejonie lotniska.
          2 IX- bombardowanie okolic dworca PKP i ul. Śląskiej . Ginie ok. 25 osób.
          Przedmieścia bydgoskiego bronią oddziały 15 Dywizji Piechoty Wielkopolskiej pod
          dowództwem gen. bryg. Zdzisława Przyjałkowskiego.
          3 - 4 IX- zbrojna dywersja niemiecka w mieście, nazwana później przez
          Niemców "Bromberger Blutsonntag" (tzw. "Krwawą Niedzielą") zostaje zlikwidowana
          przez Wojsko Polskie i Straż Obywatelską złożoną z kolejarzy, harcerzy,
          członków PW
          4 IX - uformowanie zarządu i oddziałów Straży Obywatelskiej.
          5 września - wkroczyły do miasta okupacyjne wojska hitlerowskie.
          5 IX - 20 IX- likwidacja inteligencji bydgoskiej w ramach tzw.
          akcji "Tannenberg".
          10 i 11 - września odbyły się publiczne, zbiorowe, egzekucje bydgoszczan na
          Starym Rynku
          4 X - wywóz bydgoszczan do Generalnego Gubernatorstwa i na roboty do Rzeszy.
          12 X- Albert Forster, gauleiter gdański, przybywa z wizytą do Bydgoszczy. Od
          następnego dnia mają miejsce masowe aresztowania nauczycieli bydgoskich i
          członków Polskiego Związku Zachodniego.
          6 X- Bydgoszcz wraz z województwem pomorskim wcielone do Rzeszy Niemieckiej,
          w skład tzw. Reichsgau Danzig - Westpreussen (okręgu Rzeszy Gdańsk - Prusy
          Zachodnie).
          Ustanowienie w Bydgoszczy siedziby jednego z trzech obwodów rejencyjnych w
          okręgu.
          1 XI- rozstrzelanie grupy 50 nauczycieli bydgoskich w tzw. "Dolinie Śmierci"
          pod Fordonem.
          11 XI - rozstrzelanie prezydenta miasta Leona Barciszewskiego i jego syna
          Janusza.
          - masowe wysiedlenie Polaków do Generalnego Gubernatorstwa, rugowanie z
          mieszkań, wywożenie na roboty przymusowe w głąb Rzeszy i do obozów
          koncentracyjnych. Zorganizowanie tajnego nauczania z zakresu szkoły powszechnej
          i średniej.
          1941
          - akcja sabotażowa grupy "Szarych Szeregów" pod dowództwem Leona Stobrawy i
          Józefa Wroneckiegow Zakładach Amunicyjnych w Osowej Górze pod Bydgoszczą.
          1942
          - 22 II Albert Forster wydaje odezwę wzywającą wszystkich mieszkańców okręgu
          Gdańsk-Prusy Zachodnie do wpisu na niemiecką listę narodowościową.
          - Powstanie Konspiracyjnej Szkoły Małoletnich Lotnictwa ZHP pod dowództwem
          kaprala-pilota Benedykta Dąbrowskiego.
          - ujawnienie przez bydgoską Grupę Operacyjną AK "Bałtyk" wyrzutni rakiet V-1
          w Borach Tucholskich oraz doświadczalnej bazy rakietowej (Luftwaffe-
          Versuchanstalt) w Peenemünde na wyspie Uznam koło Szczecina, co umożliwia jej
          zniszczenie przez RAF.
          1943 X
          przy gestapo w Bydgoszczy utworzona zostaje specjalna komórka do walki z
          narastającym ruchem oporu.
          1944 II
          - masowe aresztowania członków Polskiej Armii Powstania oraz Pomorskiego Okręgu
          Armii Krajowej.
          1939 - 1945
          na skutek działań wojennych i akcji eksterminacyjnej Niemców Bydgoszcz straciła
          łącznie 36 350 swych obywateli tj. 27 % ludności zamieszkującej miasto w dniu 1
          IX 1939 roku.
          • slezan Re: do Plessera 18.11.02, 14:39
            Wiedz na temat Krwawej Niedzieli wyjątkowo wycinkowa. Już w polskich programach
            telewizyjnych, a zapewne także publikacjach książkowych, znajduje się zupełnie
            inna relacja z przebiegu wypadków. Najpierw prowokacja ze strony snajperów
            przysłanych z Rzeszy (członkowie nazistowskich organizacji), następnie pogrom
            niemieckiej ludności dokonany w odwecie przez polską armię i wreszcie
            niemieckie dzialania odwetowe po zajęciu miasta.
      • ravic1 Re: Ludnosc cywilna przeciwko ludnosci cywilnej 18.11.02, 14:00
        Gość portalu: {)xx[::::::::::::> napisał(a):

        > innym ciekawym aspektem wojny jest udzial w niej ludnosci cywilnej (nie mysle
        > tutaj o partyzantach, ktorych dzialania wojenne tez sa niedopuszczalne). Jest
        > wiele publikacji opisujacych mordy dokonywane przez ludnosc polska na
        > obywatelach innych narodowosci. o odwrotnych akcjach historia jakos milczy.
        > mysle tutaj glownie o "bromberger blutsonntag". moze znane sa wam inne
        > zbrodnicze poczynania ludnosci cywilnej?
        Nie mówiąc już oataku Polaków na radiostację w Gliwicach:)Uczyłeś się z
        podręczników dla Hitlerjugend?
        Czy w całej tej dyskusji chodzi o usprawiedliwienie mordów?Niemcy zabijali,ale
        Polacy też,tak?A ja zbrodniarzy wszystkich nacji nie cierpię.A tutaj próbujecie
        rozmyć odpowiedzialność,bo inni też mordowali.Po obu stronach jest wiele
        osób,których nie rozliczono ze zbrodni i to jest tak naprawdę problem.
        • Gość: {)xx[::::::::::::> Re: Ludnosc cywilna przeciwko ludnosci cywilnej IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 18.11.02, 14:24
          ravic1 napisał:

          > Gość portalu: {)xx[::::::::::::> napisał(a):
          >
          > > innym ciekawym aspektem wojny jest udzial w niej ludnosci cywilnej (nie my
          > sle
          > > tutaj o partyzantach, ktorych dzialania wojenne tez sa niedopuszczalne). J
          > est
          > > wiele publikacji opisujacych mordy dokonywane przez ludnosc polska na
          > > obywatelach innych narodowosci. o odwrotnych akcjach historia jakos milczy
          > .
          > > mysle tutaj glownie o "bromberger blutsonntag". moze znane sa wam inne
          > > zbrodnicze poczynania ludnosci cywilnej?
          > Nie mówiąc już oataku Polaków na radiostację w Gliwicach:)Uczyłeś się z
          > podręczników dla Hitlerjugend?
          > Czy w całej tej dyskusji chodzi o usprawiedliwienie mordów?Niemcy
          zabijali,ale
          > Polacy też,tak?A ja zbrodniarzy wszystkich nacji nie cierpię.A tutaj
          próbujecie
          >
          > rozmyć odpowiedzialność,bo inni też mordowali.Po obu stronach jest wiele
          > osób,których nie rozliczono ze zbrodni i to jest tak naprawdę problem.

          nie chodzi o usprawiedliwianie mordow. kazda ofiara wojny (niezaleznie po
          ktorej stronie jest ofiara za duzo!). wojny sa tragedia dla dotknietych stron.
          jednakze podchodzac do tematu pragmatycznie (patrz von clausewitz) wojny
          wybuchaja - nawet w naszych czasach i nie ma niestety wyjatkow typu ostatnia
          wojna byla czyms wyjatkowym - bo nie byla! byla jedna z wielu prowadzonych i
          niestety nie bedzie ostatnia!
          piszesz, ze nie lubisz zbrodniarzy zadnej nacji i piszesz o jakies probie
          rozmycia... niemcy wojne przegrali, a zwyciezcow sie nie sadzi - przynajmniej
          nie od razu. pisze tutaj o bialych plamach w historii polski, o nieograniczonym
          graniu ofiary - co w bardzo jaskrawy sposob pokazala niedawna historia z
          jedwabnem. ale tak niestety nie jest, i trzeba bedzie sie za te biale plamy w
          koncu zabrac. piszesz o prowokacjach - czyz taka prowokacja nie bylo
          wysiedlanie niemcow na dlugo przed jakimikolwiek ustaleniami? by stworzyc dla
          dyplomacji polskiej argument wg. nastepujacego schematu: "przeciez na tych
          terenach nie ma juz niemcow!" obalajacy calkowicie dzisiejsze bardzo
          rozpowszechnione twierdzenie: "mysmy tego nie chcieli, winni sa alianci"
          czy znasz moze prace profesora Kostrzewskiego?
        • Gość: swiss do ravic IP: *.ny.av.com 18.11.02, 14:30
          Hallo, nie wiem jak czesto tu zagladasz .. ale powiem Ci tylko
          ze akurat {)xx[::::::::::> jest
          dosc ciezkim przypadkiem inaczej mowiac "slepa uliczka" wiec szkoda Twojej
          pisaniny...
          Przyklad radiostacji ..juz tez kiedys podano( z podobnie ironicznym
          podtekstem) ale jak grochem o sciane . Zreszta przegladnij jego watki-jeden w
          drugi to samo .

          Dyskusja z nim jest bezowocna.On zna tylko dwa kolory brunatny i czarny.
        • Gość: plesser no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci IP: *.euv / 10.173.40.* 18.11.02, 17:12
          "Ten góral chyba musiał być
          też chyba w SS jeśli twierdzi że przesiedlanie Ukraińców to jest to samo co
          mordowanie Polaków w celu tylko i wyłącznie mordowania."

          Ta sie sklada, ze bardzo dobrze znam ta osobe. Nalezy ona do tej kategorii
          ludzi, ktorym etnicznosc i zle pojety patriotyzm nie zalewaja mozgu, moze
          dzieki temu, ze wyrosla na pograniczu. Dlatego nie stanowi dla niego problemu
          mowienie o tym, ze pacyfikacje ukrainskich wsi byly swinstwem, ktorego sie do
          dzis wstydzi a metody stosowane wobec Ukraincow i Lemkow niczym sie nie roznily
          od terroru nazistowskiego i (jeszcze jedno swietokradztwo), ze wielu niewinnych
          ludzi z jego wsi w Beskidach zostalo zamordowanych przez AK.
          Dla Twojej wiadomosci: ten czlowiek nigdy nie sluzyl w SS. „Jesli odwazyl sie
          skalac wlasne gniazdo to pewnie nie jest prawdziwym Polakiem” to argument nie
          fair z Twojej strony i wydaje mi sie, ze ukazuje to glownie, ze mimo Jedwabnego
          czesc polskich elit nie dojrzala do krytycznej oceny czarnych plam we wlasnej
          historii. Dlatego- a nie dlatego, ze WP czy AK nie popelnialy zbrodni- wystawa
          taka jak ta o Wehrmachcie nie bylaby w Polsce mozliwa.

          Ps: Ja NAPRAWDE nie widze zadnej roznicy miedzy czystkami etnicznymi
          popelnianymi przez nazistow na ludnosci polskiej (np wypedzeniami Polakow z
          terenow wcielonych do Rzeszy) a czystkami etnicznymi dokonanymi na Ukraincach i
          Lemkach. Nie jednych ani drugich nie dokonywano dla przyjemnosci, ale dla
          osiagniecia czystosci narodowej okreslonego terenu- wymyslu nacjonalistycznego
          szalenstwa. Zanim zaczniesz mowic mi o zagrozeniu ze strony UPA, o ukrainskich
          rezunach itp polece Ci opisana w ostatniej weekendowej gazecie wyborczej
          historie ukrainskiego sierocinca w Przemyslu i ukrainskich sierot poddawanych
          polonizacji.


          „Czy w całej tej dyskusji chodzi o usprawiedliwienie mordów?Niemcy zabijali,ale
          Polacy też,tak?”
          Bzdura. Gwalci sie konretna kobiete, a nie jakies imperium zla, zabija sie
          konkretna osoba a nie przedstawiciela jakiegos narodu. Narodowosc ani kata, ani
          ofiary nie ma dla mnie osobiscie znaczenia. Z zadna grupa narodowosciawa nie
          identyfikuje sie na tyle, zeby byla ona dla mnie pryzmatem przez ktory
          postrzegam rzeczywistosc. Niestety wielu Europejczykow wciaz rozumuje XIX
          wiecznymi schematami narodowosciowymi. Dlatego Polacy, ktorych szczegolnie
          wielu nalezy do dej grupy, powinnni, tak jak zrobili to kiedys Niemcy (dla
          ktorych nota bene przynaleznosc narodowa traci powoli pierwszorzedne
          znaczenie), przetrawic czarne plamy w swojej historii. Mniejszosci sa natomiast
          zawsze oczkiem w glowie demokracji min. ze wzgledu na to, ze sa dobrym
          papierkiem lakmusowym ukazujacym stosunek do praw czlowieka i miejsca jednostki
          w stosunkach z panstwem.

          Przy okazji intensywnej debaty nad oswiadczeniem Giscard d'estaina nt. Turcji
          slyszalem taka opinie tureckiego profesora historii „Historia turecka to stek
          klamst stworzony dla celow panstwotworczych”. Tak samo bylo z kazda historia
          narodowa. Zadaniem i wyzwaniem kazdego spoleczenstwa jest wziecie sie z tym
          problemem predzej lub pozniej za bary.
          • luka Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci 18.11.02, 17:20
            Nie nie pisałem o żadnych gniazdach a róznice były dosyć duże

            1.Polityką Niemiecką kierowała chęc wytępienia nas Polaków jako narodu. Nas
            miało nie być a jesli mieliśmy być to zamienieni w bydło robocze, a to też do
            czasu.

            2.Ukraińców miano przesiedlić i nie mordowano ich masowo w czasie
            przesiedlania. Były liczne ofiary śmiertelne ale nie było metodycznego,
            planowego mordowania.

            3. Inna sprawa to czyja to była decyzja o akcji przeciw Ukraińcom. Zwróć uwagę
            na koordynację wojsk Czechosłowackich, LWP i NKWD. Ale to pewnie nie argument
            jak się swoje wie.
            • luka Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci 18.11.02, 17:28
              co do cytatu jaki przytoczyłeś na koniec. Większość Niemców na tym forum uważa
              że fakty dotyczące niemieckich zbrodni to stek bzdur wymyślonych żeby ich
              specjalnie pognębić. Tobie też się udzieliło skoro piszesz że Wehrmacht
              przestrzegał konwencji genewskiej a akcje niemieckie przeciw Polakom były tym
              samym co akcje polskie przeciw ukraińcom. Może to Ci pozwala się lepiej czuć
              psychicznie i tym mogę tłumaczyć dość pokrętne rozumienie wielu wydarzeń z
              przeszłości , dlatego też nie licze że zmienisz kiedykolwiek zdanie bo
              musiałbyś się chyba zaprzeć siebie samego ale Twoje twierdzenia są zbudowane na
              podstawach które nie istnieją.
              • luka Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci 18.11.02, 17:40
                Dziwny jest Twój sposób myślenia, ja go widzę tak:

                Niemcy-winy: obozy zagłady dla ludzi których jedyną winą było złe pochodzenie
                rasowe, masowe mordy na ludności cywilnej i żołnierzach radzieckich,
                wysiedlenia, wynaradawianie,getta, niewolnicza praca

                Polska-winy: przesiedlenia Ukraińców (na mocy prawdopodobnych rozkazów z
                Moskwy), Jedwabne + pewnie kilka pogromów o jakich nie wiemy

                Twoje wnioski: "widzicie, wszyscy są źli. polacy są tacy sami jak Niemcy. Więc
                dlaczego się nas czepiacie?"


                • luka Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci 18.11.02, 17:45
                  o jakich ty mniejszościach w polsce piszesz i o jakich papierkach. Czy Polska
                  źle traktuje swoje mniejszości? Zainteresuj się Niemcami jak to wygląda z
                  nadawaniem obywatelstwa. Nie słyszałeś że Polski parlament przyjął uchwałę
                  potępiającą akcję Wisła pomimo tego że Ukraińcy do tej pory nie przyznają się
                  do wyrżnięcia prawie 100 tysięcy Polaków na Wołyniu? O czym ty piszesz?
                  Słyszałeś o czymś takim jak dyscyplina publicznej wypowiedzi?
                • Gość: swiss Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci IP: *.sv.av.com 18.11.02, 18:19
                  luka napisal:

                  Twoje wnioski: "widzicie, wszyscy s�� �ºli. polacy s�� tacy sami jak Niemcy. Wiec
                  dlaczego sie nas czepiacie?"


                  Sek w tym ze to Niemcy sie ciagle Polakow czepiaja .
                  Wyciagaja wszystkie smieci jakie im do glowy wpadna.
                  Jak zabrna za daleko i ktos im przypomni ze ta wojne to oni zaczeli,
                  to jest staraszny jek . To sa nieuleczalne kompleksy,
                  takie wybielanie niemieckich zbrodni polskimi.
                  Wytapetujcie sobie sciany napisem Jedwabne
                  moze wam ulzy?

                  Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,
                  Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,
                  Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,
                  Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,
                  Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,
                  Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,
                  Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,
                  Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,
                  Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,
                  Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,
                  Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,
                  Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,
                  Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,
                  Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,
                  Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,
                  Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,
                  Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,Jedwabne,
                  • luka Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci 18.11.02, 18:26
                    Wiesz tutaj jest kilku gości którzy uważają że gdyby Polska bezczelnie nie
                    odzyskała niepodległości w 1918 roku to by nie było II wojny światowej.
                    • Gość: plesser Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci IP: *.euv / 10.173.40.* 18.11.02, 18:28
                      „Ukraińców miano przesiedlić i nie mordowano ich masowo w czasie przesiedlania.
                      Były liczne ofiary śmiertelne ale nie było metodycznego, planowego mordowania.”
                      Ukraincow miano przede wszystkim „zniknac”- wysiedlajac do ZSRR, rozpraszajac
                      po Ziemiach Zachodnich, zatraszajac i polonizujac ich dzieci. Wszystko to BYLO
                      dokonywane w sposob planowy i doprowadzilao do zniszczenia lokalnych
                      spolecznosci polsko-lemkowsko-ukrainskich w Zach Galicji- a z punktu widzenia
                      monolitycznej narodowo PRL- do rozwiazania problemu Ukraincow...

                      „Zwróć uwagę na koordynację wojsk Czechosłowackich, LWP i NKWD”
                      Mowa jest o 1945 roku! Juz wtedy dokonywano pacyfikacji ukrainskich wsi i
                      wysiedlen ludnosci. Akcja Wisla, ktora byla skoordynowana i prowadzona we
                      wszystkich 3 panstwach miala miejsce 2 lata pozniej.

                      „Tobie też się udzieliło skoro piszesz że Wehrmacht przestrzegał konwencji
                      genewskiej „
                      Tak, napisalem, ze Wehrmacht ZASADNICZO przestrzegal prawa konfliktow
                      zborojnych w Polsce np internujac i traktujac zgodnie z prawem miedzynarodowym
                      tysiace jencow- zlonierzy WP, co nie oznacza, ze III Resza nie prowadzila
                      eksterminacji ludnosci polskiej przy pomocy innych formacji.

                      „a akcje niemieckie przeciw Polakom były tym
                      samym co akcje polskie przeciw ukraińcom.”
                      Tak przyznaje sie, ze nie bardzo dostrzegam jakiekolwiek roznice miedzy
                      czystkami etnicznymi nazistowskimi na Polakach, polskimi na Ukraincach,
                      ukrainskimi na Polakach i na dodatek dodam jeszcze albanskimi na Serbach i
                      serbskimi na Albanczykach.

                      Twoje wnioski: "widzicie, wszyscy są źli. polacy są tacy sami jak Niemcy. Więc
                      dlaczego się nas czepiacie?"
                      Przede wszystkim, moja tozsamosc etniczna (Gorny Slask) i identyfikacja
                      polityczna (Federlana Europa) nie maja nic do rzeczy, ale nie jestem w kazdym
                      razie Niemcem. Po drugie: moje wnioski: Polacy musza dla wlasnej higieny
                      psychicznej, ale co wazniejsze dla dobra stosunkow w regionie uwolnic sie od
                      sposobu myslenia Polacy = ofiary i od tak emocjonalnego sposobu pojmowania
                      panstwotworczej wersji wlasnej historii. Tak jak istnieli poczciwi ludzie w
                      Wehrmachcie, tak trafialy sie swinie w AK, ze istnialy swinie w Wehrmachcie i
                      poczciwi ludzie w AK nikt nie zaprzeczy.
                      Ravic pisze, ze „Po obu stronach jest wiele
                      osób,których nie rozliczono ze zbrodni i to jest tak naprawdę problem.” Dla
                      mnie nie ma zadnych „stron”, bo nie poczuwam sie do zadnych wiezi z kims kto w
                      sluzbie takiego czy innego totalitaryzmu lub idei narodowej popelnial zbrodnie,
                      tylko dlatego, ze urodzil sie tam gdzie ja, czy mowi tym samym jezykiem co ja.

                      Czy Polska źle traktuje swoje mniejszości?
                      Tamat wyszedl raczej w odniesieniu do II RP i porpoprcjonalnego poswiecania
                      uwagi historii polskiego spoleczenstwa i historii mniejszosci np Lemkow. Tak,
                      na dzis dzien RP traktuje mniejszosci tak jak powinna i chwala jej za to.
                      • plesser Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci 18.11.02, 18:46
                        co nie oznacza, ze III Resza nie prowadzila
                        eksterminacji ludnosci polskiej przy pomocy innych formacji.

                        podobnie jak nie oznacza, ze nie poslugiwala sie w tym samym celu takze
                        Wehrmachtem, ale to chyba wynika z uzycia slowa ZASADNICZO- Just to be on the
                        sefe side :-)
                        • slezan Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci 19.11.02, 10:07
                          Plesser, obawiam się, że ta dyskusja nie ma sensu. Od jakiegoś czasu usiłujesz
                          udowodnić, że nie jesteś wielbłądem - czyli w tym przypadku wielbicielem III
                          Rzeszy i jej wielkiego wodza. Adwersarze nie czytają Twoich postów, wpadają w
                          zacietrzewienie i w kółko powtarzają te same komunały. Dla nich nie ma ludzi,
                          są tylko przedstawiciele nacji.
                          Wymiana zdań w tym wątku powtwierdza żywotność antyniemieckiego kompleksu
                          Polaków. W tym kontekście ciekawe są spotrzeżenia polskiego pisarza Józefa
                          Mickiewicza z roku 1962:

                          "Był wśród nas porucznk M. Sympatyczny,miły kompan. Już dawno po wojnie 1920, a
                          porucznik M. mimo wysługi lat, nie awansuje. - Dlaczego, pytają. - Ach, no bo w
                          personalnych papierach ma tam jakąś przykra małą sprawkę ... - W restauracyjnej
                          biesiadzie mówi się o niej: "Powiesił tam z tuzin niewinnych żydków, w Iwieńcu
                          czy Wołożynie... he, he, he!..." - Już tam nikt nie pamięta w jakim to, i czy w
                          jednym tylko miasteczku było, ale zawsze z końcowym he-he-he! Porucznik M. nie
                          lubi tych śmieszków, nawet przy kieliszku, bo mu to przypomina zwichniętą
                          karierę, i marszczy się. Raczej mu współczułem, bo był, powtarzam, człowiekiem
                          naprawdę sympatycznym. I nikomu oczywiście, nie narzucało się wówczas pytanie:
                          Ilu niewinnych żydów pwoiesiłby porucznik M. i inni porucznicy, gdyby rzecz nie
                          byla traktowana jako wykroczenie, lecz zalecana, nagradzana orderem i awansem,
                          zamiast ten awans hamować? I czy wszystkich kompanó, którzy przy czystej-
                          wyborowej kwitowali sprawę szturchańcem w bok, i he-he-he! - łatwo wyróżnić
                          jako ludzi "złych"?..."

                          I jeszcze parę cytatów z tego samego autora:

                          "Było bardzo dużo złych i okrutnych Niemców, tak jak jest bardzo dużo złych i
                          okrutnych ludzi na świecie. Ale nie odpowiada i nie może odpowiadać prawdzie,
                          żeby miliony żywych ludzi mogły być we wspólnej negatywnej cesze tak
                          odstampowane jak ołowiani żołnierze odlani z jednej formy. Samo dowodzenie
                          niesłuszności takiego poglądu, już sprowadza wszelką dyskusję do poziomu
                          infantylnego".

                          "...rozciąganie odpowiedzialności zbiorowej na całe narody jest nie tylko
                          propagandową grą koniunktury politycznej, jest zarazem rzeczą co najmniej
                          śliską... Dlaczego analogicznego zarzutu nie można wysunąć np. przeciwko
                          narodowi polskiemu za tolerowanie komunizmu, w tej chwili już od lat 17-tu?
                          Jeżeli chodzi o ogólny potencjał UB, WOP-u, KBW i pokrewnych formacji policyjno-
                          politycznych, to liczbowo nie ustępują one formacjom SS Niemiec hitlerowskich.
                          Dalej: na Hitlera Niemcy dokonali bądź co bądź kilku zamachów. Na Bieruta i
                          Gomułkę Polacy, ani jednego [tu Mackiewicz się myli - na Gomułkę były próby
                          zamachów - slezan]. Mało tego: nie jakiś jeden odłam POlaków, ale w tej chwili
                          wszyscy Polacy na swiecie, zarówno w kraju jak na emigracji, uważają namawianie
                          do zamachów, strzelanie do reprezentantów reżymu, słowem każdą próbę obalenia
                          totalitarnego ustroju siłą, za - prowokację, za którą płacić będzie naród,
                          czyli za zbrodnię. Wynikałoby z tego, że poczytujemy Niemcom za zbrodnię to
                          (nieobalenie Hitlera), co sobie samym za cnotę. I odwrotnie: za obowiązek dla
                          każdego Niemca to, co sobie za zbrodnię".
                          • Gość: plesser Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci IP: *.euv / 10.173.40.* 19.11.02, 11:14
                            Dla nich nie ma ludzi,
                            > są tylko przedstawiciele nacji.

                            Nie wiem jak Luka odniesie sie do mojej interpretacji (mam nadzieje na dalsza
                            dyskusje), ale to aspekt calej sprawy, ktory zrobil na mnie dosc ponure
                            wrazenie:

                            Z postow Luka wynosze, ze jest on prawicowo usposobionym czlowiekiem. Wychodze
                            wiec z zalozenia, ze "Nie" nie czytuje nie tylko ze wzgledow estetycznych, ale
                            takze ze wzgledu na profil ideologiczny gazety. Mimo jednak niecheci do Urbana
                            i jego gazety (a w kazdym razie roznic swiatopogladowych) autorowi tekstu udalo
                            sie zagrac na wspolnej identyfikacji narodowej i stworzyc poczucie wspolnoty, a
                            co za tym idzie odwolac sie do historycznego poczucia krzywdy i zagrozenia.
                            Wreszcie najwazniejsze: ta narodowa identyfikacja okazala sie silniejsza niz
                            bedacy tuz pod reka "ogolnoludzki" punkt widzenia. Nietrudno sobie wyobrazic,
                            ze budowa tego i innych cmentarzy to stworzenie miejsca do ktorego dzieci
                            poleglych beda mogly w koncu po 50 latach jezdzic na groby- to jest chyba jakas-
                            dla mnie bardzo konkretna- wspolnota ponad podzialami narodowymi i
                            ideologicznymi. Najwyrazniej okazala sie jednak slabsza.
                            • byt Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci 19.11.02, 11:45
                              Niestety historia nas dzieli.

                              Mam kilka pytań dla "lubitieli" Wehrmachtu:

                              Czy Wehrmacht prowadził inną wojnę niż reszta "sił zbrojnych III Rzeszy"?
                              Czy cele wojenne Wehrmachtu były inne?
                              Komu żołnierze Wehrmachtu przysięgali?

                              • slezan Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci 19.11.02, 12:56
                                byt napisał:

                                > Niestety historia nas dzieli.

                                Obawiam się, że dzieli nas nie historia a histeria - histeria nacjonalistów.

                                > Mam kilka pytań dla "lubitieli" Wehrmachtu:

                                Gdybym był militarystą to pewnie zaliczałbym się do wielbicieli Wehrmachtu.
                                Była to niezwykle sprawna armia.

                                > Czy Wehrmacht prowadził inną wojnę niż reszta "sił zbrojnych III Rzeszy"?
                                > Czy cele wojenne Wehrmachtu były inne?

                                Cele Wehrmachtu były celami militarnymi. Określenie celów politycznych nie
                                należy do wojskowych.

                                > Komu żołnierze Wehrmachtu przysięgali?
                                >

                                A co, uważasz, że Helmut z Hamburga miał odmówić złożenia przysięgi wojskowej?
                                Jak rozumiem Ty odmówiłeś złożenia przysięgi w LWP.
                              • plesser Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci 19.11.02, 13:07
                                > Niestety historia nas dzieli.

                                Najwyrazniej, ale linia podzialu na "nas" i "was" nie przebiega tak jak Ci sie
                                wydaje. Przebiega ona, zarowno w Polsce jak i w innych czesciach Europy, miedzy
                                ludzmi, ktorzy dalej stosuja XIX wieczne podzialy narodowe i czuja sie
                                zobligowani do jednosci plemiennej (bez zadnego wartosciowania) i przez ich
                                pryzmat spogladaja na rzeczywistosc i tymi, ktorzy uwazaja to za przezytek.
                                Jesli z moich postow (jesli je przeczytales) wyciagnales wniosek, ze jestem
                                fanem Wehrmachtu- najwyrazniej nalezysz do tej pierwszej kategorii.
                              • luka Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci 19.11.02, 13:07
                                Na początek , rzeczywiście nie czytuję "Nie" ale też nie mam prawicowych
                                poglądów. W każdym razie nigdy w życiu na prawicę nie głosowałem (na lewicę tym
                                bardziej). Jednak zawsze wkurzają mnie przegięcia o jakich przeczytałem w tym
                                artykule i kłamstwa jakie w związku z tym tu przeczytałem. Jaka konwencja
                                genewska w stosunku do Polaków? do cywili? do rannych? w stosunku do szpitali?
                                Słyszałeś co się działo jak Niemcy zdobyli szpital na przy kościele
                                garnizonowym w Warszawie? A bombardowanie warszawskich szpitali w 1939 roku?
                                Przecież to nie był wyjątek tylko reguła.
                                Też mam pytanie. Jak można nie widzieć różnicy pomiędzy wysiedlaniem ludności
                                Ukraińskiej w ramach "akcji Wisła" (abstrachując od ofiar jakie ponieśli
                                Ukraińcy i Łemkowie w trakcie) gdzie ludzi przesiedlano razem z krowami ,
                                koniami , kozami i ich całym ruchomym dobytkiem, od masowej polityki
                                eksterminacji narodu polskiego w latach 1939 - 1945 prowadzonej w tysiacach
                                przykładów także przy udziale bronionego przez Ciebie Wehramachtu.
                                Co do pacyfikacji w 45 (co zauważyłeś słusznie), były tereny gdzie wojna nie
                                skończyła się 8\9 Maja 1945 roku, lecz była kontynuacją poprzednich działań
                                ukraińców które rozpoczeli na Wołyniu gdzie "wsławili się na chwałę wielkiej
                                Ukrainy" mordem na prawie 100 tysiącach Polaków. Czy takie wypadki jakie miały
                                miejsce w polskich Beskidzkich wsiach np. w Tyskowej, w Habkowicach,w Liszni, w
                                okolicach Birczy itd. itd. tego nie potwierdzały? Wszystkie przed 1947. Nie
                                pochwalam tego co robiono w odwecie Ukraińcom, ale to wszystko co się działo
                                było konsekwencją tego co się zaczęło w 1939 roku. Ukraińcy nie działali tylko
                                Polsce, dlatego nastąpiła w końcu akcja sterowana przez Moskwę na mocy której
                                ludność z Bieszczad WYSIEDLONO razem z ich całym inwentarzem ruchomym do
                                opuszczonych przez Niemców domów a nie "przesiedlano" jak np na Zamojszczyźnie
                                czyli de facto eksterminowano. Czy ty nie widzisz różnicy? Nawet jak się
                                zastanowisz nad celem tych działań? Ze było to wynaradawianie. Pewnie że było
                                ale trochę inną METODĄ bo to chyba różnica wyjechać za ukraińskie pochodzenie
                                do Mikołajek ze swoją osobistą krową od dostania niemieckiej kuli w łeb za
                                polskie albo żydowskie pochodzenie.



                                ps. na odp. odpowiem jutro
                                • slezan Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci 19.11.02, 13:19
                                  Ta dyskusja jest znakomitą ilustracją polskiego powiedzenia - "kręcić się jak
                                  gówno w przerębli". Uzdrowienie tego społeczeństwa powinno zacząć się od
                                  pozbawienia statusu lektur szkolnych wypocin Sienkiewcza i "Dziadów"
                                  Mickeviciusa. Ta infantylna literatura określa sposób myślenia niektórych
                                  osobników na całe życie.
                                  • luka Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci 22.11.02, 16:51
                                    Świetnie że ujawniłeś jaki poziom sobą reprezentujesz.
                                    • slezan Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci 22.11.02, 17:26
                                      Rozumiem, że "Krzyżacy" mogą być dla Ciebie wzorem doskonałej literatury a
                                      nawet podstawą światopoglądu, ale pozwól innym na nieco odmienne literackie
                                      preferencje.
                                      • luka Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci 22.11.02, 17:30
                                        Zastanów się nad sobą chłopczyku i zrozum że powinieneś czytać wolniej, bo nie
                                        wszystko do Ciebie trafia.
                                        • slezan Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci 22.11.02, 17:50
                                          luka napisał:

                                          > Zastanów się nad sobą chłopczyku i zrozum że powinieneś czytać wolniej, bo
                                          nie
                                          > wszystko do Ciebie trafia.

                                          A skąd wiesz, że nie jestem dziewczynką? A czytam szybko, bo skończyłem(am)
                                          taki specjalny kurs i Tobie też polecam, mój Ty nerwusku.
                                • Gość: erich Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 19.11.02, 13:21
                                  luka napisał:
                                  > ... ale to wszystko co się działo było konsekwencją tego co się zaczęło w
                                  1939 roku ...

                                  a moze zaczelo sie troche wczesniej, np. w 1920?...
                                  • Gość: Chrobok Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci IP: wox:* / 170.205.220.* 19.11.02, 14:00
                                    Gość portalu: erich napisał(a):

                                    > a moze zaczelo sie troche wczesniej, np. w 1920?...

                                    A moze jeszcze wczesniej? Moze z czasem zaborow?

                                    Temat powastan slaskich jest Twoim ulubionym? prawda?

                                    Pozdrawiam
                                • plesser Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci 19.11.02, 13:35
                                  „Przecież to nie był wyjątek tylko reguła.”
                                  No wreszcie dotarlismy do sedna problemu: Cze te wszystkie okropnosci do
                                  ktorych doszlo np w trakcie kampanii wrzesniowej z ostrzeliwaniem uchodzcow i
                                  bombardowaniem szpitali, istnieniu ktorych nikt nie zaprzeczal, byly w skali
                                  obecnosci Wehrmachtu na ziemiech polskich wyjatkiem czy regula? I choc o
                                  faktach nie nalezy dyskutowac, mysle ze w tym momencie „we have to agree to
                                  disagree”. W kazdym razie ciesze sie, ze wyszlismy poza faze Wehrmacht byl
                                  zbrodniczy, bo byl Wehrmachtem.

                                  Jak można nie widzieć różnicy pomiędzy wysiedlaniem ludności
                                  Ukraińskiej w ramach "akcji Wisła" od masowej polityki
                                  eksterminacji narodu polskiego w latach 1939 – 1945

                                  Jak juz zaznaczylem, nie widze roznicy midzy wypedzeniem Polakow z terenow
                                  wcielonych do Rzeszy i jak to okreslasz „wyjazdem za ukraińskie pochodzenie
                                  do Mikołajek”. Akcja Wisla byla natomiast- jak rowniez zaznaczylem- fragmentem
                                  w Polsce WYKONANEGO planu likwidacji spolecznosci Ukrainskiej w Zachodniej
                                  Galicji. I jedno i drugie postrzegam w kategoriach zmiazdzenia lokalnych,
                                  wieloetnicznych spolecznosci przez nacjonalizm. Ten polski goral mowil mi, ze
                                  te wsie z ktorach wysiedlili ludzi i ktorych nie spalili, bo ich mieszkancy nie
                                  stawiali oporu, byly w przeciagu jednego dnia palone przez UPA, ktore nie
                                  chialo tam polskich osiedlencow. Czyli LWP i UPA reka w reke, mimo sprzecznych
                                  interesow, de facto rozmontowywaly wspolnie to, co na tamtych terenach
                                  powstawalo przez setki lat.
                                  • luka Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci 19.11.02, 15:07
                                    róznic było wiele ale zaznacze dwie:

                                    skala ilościowa:

                                    akcja Wisła dotyczyła około 140 tys osób
                                    zamiary Niemieckie przeciwko Polakom dotyczyły całego społeczeństwa polskiego

                                    skala "jakościowa":

                                    Ukraińcy - celem akcji było wywiezienie na inne tereny by nie stanowili oparcia
                                    dla partyzantów, zreszta dość szybko się zintegrowali na nowych terenach i nikt
                                    ich za to bardziej niz innych grup społecznych nie ganiał
                                    Polacy - celem działań niemieckich było unicestwienie biologiczne narodu
                                    Polskiego (zaraz po Żydach)

                                    Zwróć uwage że po 1945 nikt się nie czepiał Białorusinów z Białostockiego.
                                    Wyciągnij wnioski.

                                    Podsumowując, jak na czasy stalinowskie, a takie już były po 1947, to naprawdę
                                    nie skończyło się to dla ukraińców aż tak źle, dlatego uważam że Twoje
                                    porównanie stawiające Polaków obok Niemców za dość zdumiewające.
                                    • luka Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci 19.11.02, 15:12
                                      co do Wehrmachtu, to jednak bombardowanie obiektów cywilnych to w ich przypadku
                                      była reguła.
                                      • Gość: Arnold Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci IP: 213.186.78.* 19.11.02, 15:37
                                        W mordowaniu ludnosci cywilnej z powietrza najbardziej wykazali sie Amerykanie
                                        i Brytyjczycy, duzy udzial w nalotach dywanowych mialy rowniez polskie zalogi,
                                        startujace z Wielkiej Brytanii.
                                    • plesser Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci 19.11.02, 16:01
                                      Znow musimy zgodzic sie na roznice zdan w sprawie polityki narodowosciowej PRL
                                      (nawiasem mowiac to zabawne obserwowac rozdwojenie jazni Polakow, ktorzy z
                                      jednej strony podkreslaja brak suwerennosci PRL i odcinaja sie od tego
                                      totalitarnego panstwa jako skierowanego przeciw wlasnemu spoleczenstwu, a z
                                      drugiej strony czuja sie zobligowani takie czy inne PRLowskie poczynania
                                      usprawiedliwiac)
                                      i oceny tego czy fakt "znikniecia" z Polski absolutnej wiekszosci mniejszosci
                                      ukrainskiej byl wynikiem przypadku czy celowej polityki. Na pewno nie moge
                                      zgodzic sie na stwierdzenie "dość szybko się zintegrowali na nowych terenach i
                                      nikt ich za to bardziej niz innych grup społecznych nie ganiał". Bycie
                                      Ukraincem w Polsce- na Ziemiech Zachodnich i Pln rowniez (jesli nie
                                      szczegolnie) dawalo w kosc do lat 90 i to solidnie.


                                      > Zwróć uwage że po 1945 nikt się nie czepiał Białorusinów z Białostockiego.

                                      Nie wiem czy sie nie czepial sie Bialorusinow- trzebaby zapytac IPN w
                                      Bialymstoku. Po 1945 r czepiano sie wszystkich, ktorzy przeszkadzali w
                                      tworzeniu panstwa nie tylko jednoilitego narodowo, ale panstawa w ktorym nawet
                                      Polacy nie mieli sie wobec siebie roznic: od Serbow na Pomorzu i Kaszubow,
                                      przez Gornoslazakow po Lemkow, Ukraincow i Romow, ktorych sila osiedlono by
                                      miec ich lepiej na oku.
                                      • Gość: peterpaul Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci IP: *.dip.t-dialin.net 19.11.02, 16:33
                                        Jedno jest pewne : Polakow niezaleznie od ich nieraz bardzo roznych orientacji
                                        politycznych czy swiatopogladu jedno laczy jak wspolny mianownik - przekonanie
                                        o szczegolnej roli narodu polskiego podczas II Wojny .
                                        Wspominanie o Jedwabnem czy Lambinowicach nie ma sensu na tym forum .Ze inne
                                        narody Europy / Francja , Szwecja itp. / juz od dawna przeprowadzaja rachunek
                                        sumienia , ze Niemcy przez ostatnie polwiecze moga byc wzorcem jezeli chodzi
                                        o polityke panstwa w rozrachunku z nazistowska historia i w ksztaltowniu
                                        spoleczenstwa w duchu pokojowego wspolistnienia narodow we Wspolnej Europie -
                                        to przecietnego Polaka wogole nie interesuje ! KTO bardziej cierpial : MY
                                        czy jacys tam zydzi ? I kto bohatersko ... Szturm... Kawaleria... Powstanie..
                                        To sa t e m a t y warte dyskusji , przez ostatnie i nst. polwiecze !
                                        • luka Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci 20.11.02, 09:22
                                          1.Rzeczywiście Arnold, może wytocz Polsce jakiś proces za bombardowanie Niemiec
                                          podczas II ws.
                                          2.Co do polityki narodowościowej. Opisuję wszystko w kontekście lat 1939-1945
                                          ponieważ te lata ( i kilka powojennych) są odniesieniem w którym raczyłeś
                                          porównać i uznać za takie same działania Wehrmachtu i WP wobec innych
                                          narodowości. Zaraz potem się prześlizgujesz do kilkudziesięciu po II ws. i
                                          opisujesz wzorcowe traktowanie mniejszości narodowych.
                                          3.Ukraińcy nie zniknęli z Polski. Są drugą co do wielkości grupą etniczną w
                                          Polsce. Nadal zamieszkują zwartymi skupiskami ziemie Wschodniej Małopolski (w
                                          dzisiejszym znaczeniu). Nie mieszkają tez tam dlatego że powrócili w te miejsca
                                          z wygnania.
                                          4.W żaden sposób nie usprawiedliwiałem działań LWP ani tego co się działo w
                                          PRL, opisywałem tylko kontekst wydarzeń jakie miały miejsce po 1945, którego z
                                          premedytacją nie brałeś pod uwagę chcąc zrobić prostackie przyrównanie działań
                                          Wehrmachtu i Wojska Polskiego. Dlatego uważam twierdzenia o rozdwojeniu jaźni,
                                          za niezbyt korzystnie świadczący o Tobie argument ad personam.
                                          5.Co do "gnębienia" Białorusinów-nie ma w tym nic dziwnego że o tym nie
                                          słyszałeś, przez okres powojenny działały białoruskie szkoły podstawowe, 2 LO,
                                          świątynie można było budować wcześniej niż mogli to robić katolicy. Gdyby ich
                                          ktoś chciał wysiedlać i na siłę polonizować to pewnie o tym mógłbyś nie raz
                                          usłyszeć. Zresztą większość z nich to jak się ostatnio okazuje nie Białorusini
                                          tylko Ukraińcy, ale to inna kwestia.

                                          • luka do peterpaul 20.11.02, 09:30
                                            Jeżeli uważasz że w Niemczech dokonała się jakakolwiek prawdziwa denazyfikacja
                                            to można tylko wzruszyć ramionami. Nie ma co wspominać o terenach NRD gdzie
                                            jeden totalitaryzm zastąpił drugi i gdzie nie wytworzyło się społeczeństwo
                                            obywatelskie.
                                            Pokojowe współistnienie? Tylko z tego powodu że Niemcy nie istniały przez
                                            kilkadziesiąt lat po II ws jako podmiot który może kształtować suwerenną
                                            politykę międzynarodową. Nie będę tu wspominał o polityce narodowościowej w RFN
                                            w stosunku do prawnego usankcjonowaia pobytu cudzoziemców na jej terenie, bo to
                                            już na tym forum często opisywano.
                                            • luka Re: do peterpaul 20.11.02, 09:32
                                              Lepiej powiedzcie kto chce link do strony z nowoodkrytymi wedutami miast
                                              śląskich?
                                          • Gość: plesser Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci IP: *.euv-frankfurt-o.de 20.11.02, 13:48
                                            te lata ( i kilka powojennych) są odniesieniem w którym
                                            raczyłeś
                                            > porównać i uznać za takie same działania Wehrmachtu i
                                            WP
                                            wobec innych
                                            > narodowości. Zaraz potem się prześlizgujesz do
                                            kilkudziesięciu po II ws. i
                                            > opisujesz wzorcowe traktowanie mniejszości narodowych.

                                            Odnosze wrazenie, ze jednak poruszamy sie na 2 roznych
                                            plaszczyznach i chyba pora zakonczyc ta dyskusje- ja
                                            mowie o nacjonalizmie i polityce roznych panstw
                                            narodowych majacej przewaznie wspolny mianownik z
                                            dzisiejszym Kosowem wlacznie. Ty mowisz wciaz o tym, ze
                                            Polacy byli good guys podczas wojny i tuz po niej...

                                            Dlatego uważam twierdzenia o rozdwojeniu jaźni,
                                            > za niezbyt korzystnie świadczący o Tobie argument ad
                                            personam.

                                            Just chill out! Nigdy nie podejmowalem sie diagnozowania
                                            kogokolwiek i owo "rozdwojenie jazni" odnosilo sie do
                                            istniejacej w zyciu spolecznym tendencji. Polskie
                                            spoleczenstwo ma problemy z ocena tego, na ile powinno
                                            sie identyfikowac z PRL. Niektore Twoje posty byly tego
                                            dobrym przykladem. Poza tym: Odrobina dystansu do siebie
                                            i innych zawsze ulatwia zycie!
                                            Milo bylo,
                                            Pyrsk!
                                            Plesser
                                          • plesser Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci 20.11.02, 13:51
                                            te lata ( i kilka powojennych) są odniesieniem w którym
                                            raczyłeś
                                            > porównać i uznać za takie same działania Wehrmachtu i
                                            WP
                                            wobec innych
                                            > narodowości. Zaraz potem się prześlizgujesz do
                                            kilkudziesięciu po II ws. i
                                            > opisujesz wzorcowe traktowanie mniejszości narodowych.

                                            Odnosze wrazenie, ze jednak poruszamy sie na 2 roznych
                                            plaszczyznach i chyba pora zakonczyc ta dyskusje- ja
                                            mowie o nacjonalizmie i polityce roznych panstw
                                            narodowych majacej przewaznie wspolny mianownik z
                                            dzisiejszym Kosowem wlacznie. Ty mowisz wciaz o tym, ze
                                            Polacy byli good guys podczas wojny i tuz po niej...

                                            Dlatego uważam twierdzenia o rozdwojeniu jaźni,
                                            > za niezbyt korzystnie świadczący o Tobie argument ad
                                            personam.

                                            Just chill out! Nigdy nie podejmowalem sie diagnozowania
                                            kogokolwiek i owo "rozdwojenie jazni" odnosilo sie do
                                            istniejacej w zyciu spolecznym tendencji. Polskie
                                            spoleczenstwo ma problemy z ocena tego, na ile powinno
                                            sie identyfikowac z PRL. Niektore Twoje posty byly tego
                                            dobrym przykladem. Poza tym: Odrobina dystansu do siebie
                                            i innych zawsze ulatwia zycie!
                                            Milo bylo,
                                            Pyrsk!
                                            Plesser
                                            • luka Re: no to na koniec 21.11.02, 10:04

                                              A mnie jest średnio miło uświadamiać sobie bezmiar głupoty i wielkość
                                              nacjonalistycznego zacietrzewiania, który ujawnia się w stwierdzeniach że
                                              Wehrmacht zasadniczo przestrzegal konwencji haskich i genewskich na terenach
                                              polskich , że Niemcy są tacy cywilizowani bo mówią o zbrodniach Wehrmachtu a
                                              Polacy nie są cywilizowani bo nie robią wystaw o zbrodniach AK. Oczywiście
                                              logika takich stwierdzeń opiera się na przekonaniu że niemieckie zdziczenie
                                              jest czymś normalnym co zdarza się od czasu do czasu każdemu więc niektórzy nie
                                              są w stanie przyjąć do wiadomości że działania Wehrmachtu jednak przekraczały
                                              swoją brutalnością wszystko co się działo ze strony innych formacji zbrojnych.
                                              Tylko przez chęć usprawiedliwienia się że się należy do narodu który
                                              prześcignął inne w zbrodniczości pod każdym względem, próbuje się relatywizować
                                              podejście do każdego konfliktu zbrojnego. Na stwierdzenie „Ja NAPRAWDE nie
                                              widze zadnej roznicy miedzy czystkami etnicznymi
                                              popelnianymi przez nazistow na ludnosci polskiej (np wypedzeniami Polakow z
                                              terenow wcielonych do Rzeszy) a czystkami etnicznymi dokonanymi na Ukraincach i
                                              Lemkach.” można tylko wzruszyć ramionami.Nie twierdzę że każdy jest święty ale
                                              porównywanie działań wobec ukraińców po wojnie do tego co serwowało SS Polakom
                                              to gruba przesada. Nie będę tłumaczył bo sobie pozwoliłem na tę lekkomyślność i
                                              stratę czasu już powyżej. Oczywiście nie spotkało się to z odpowiedzią, ale to
                                              typowe na tym forum gdzie moi adwersarze posługują się wyłącznie mitami które
                                              nieudolnie próbuja potwierdzić wycinkowo traktowanymi faktami, podawanymi w
                                              sposób który ośmiesza ich sposób rozumienia rzeczywistości. Moim zdaniem
                                              ujawnia to tylko pokłady kompleksu jaki maja w związki z II ws piszący tu
                                              różni „oświeceni” co wiąże się potrzebą usprawiedliwiania działań swoich
                                              pobratymców, poprzez jak tu ktoś celnie to ujął, wybielanie swoich zbrodni ,
                                              zbrodniami cudzymi. Potwierdza to co napisałem m.in. stwierdzenie jednego z
                                              adwersarzy, tu cyt. „Jestem przekonany, że w pewnych warunkach każde
                                              społeczeństwo zachowywałoby sie tak jak społeczeństwo niemieckie w latach
                                              trzydziestych i czterdziestych - tzn. w większości udzieliłoby przynajmniej
                                              milczącego poparcia Fuehrerowi, zaakceptowało rasistowskie ustawy, nie
                                              zareagowało na eksterminację innych narodów, wyznań czy ras.” No cóż wydaje mi
                                              się że osoby które tak uważają mają naprawdę duży problem i to dość złożony pod
                                              względem psychicznym. Strach sobie wyobrazić że taki pogląd zaczyna w jakimś
                                              społeczeństwie ponownie dominować. Niestety skończyłoby się to znowu
                                              ponurą „powtórką z rozrywki.” Dystans do siebie posiadam ale są sytuacje kiedy
                                              nie można powiedzieć absentem laedit, qui cum ebrio litigat.




                                              • Gość: Arnold Re: no to na koniec IP: 213.186.78.* 21.11.02, 10:32
                                                Dobra , niych Ci bydzie, Wehrmaht byl najgorszy, nabijali ludzi na pal i
                                                wylupiali jim slypia.
                                                • luka Re: no to na koniec 21.11.02, 11:05

                                                  jak zwykle wszystko extra pojąłeś.
                                                  • slezan Re: no to na koniec 21.11.02, 12:38
                                                    luka napisał:

                                                    >
                                                    > jak zwykle wszystko extra pojąłeś.

                                                    Doskonale podsumowal Twoją paplaninę, mój Ty bohaterze bez skazy, który pewnie
                                                    dzielnie stawiał czoła komunistom a gdyby nie daj Boże spotkało go to
                                                    nieszczęście i urodził się w Niemczech w nieodpowiednim czasie to w Noc
                                                    Kryształową zasłaniałby własna piersią witryny żydowskich sklepów.
                                                    Gdybym nie wiedział, że brednie to pomyślałbym, że paruzja.
                                                  • slezan Re: no to na koniec 21.11.02, 12:46
                                                    I jeszcze jedno - przypisując wszystkim adwersarzom odruchy narodowej
                                                    solidarności z Niemcami (choć ani Plesser, ani Arnold, ani ja nigdzie nie
                                                    napsialiśmy, że uważamy się za Niemców) postępujesz według sprawdzonych
                                                    nazistowskich wzorów. Brunatne aparatczyki wmawiały ludziom uważającym się za
                                                    Niemców, że są Żydami i oczywiście zdanie samych zaintersowanych się nie
                                                    liczyło. Pasowao to do koncepcji Rosenberga i innych pajaców, podobnie jak do
                                                    Twojej koncepcji pasuje, że Niemcy i tylko Niemcy mogą kwestionować zbiorową
                                                    odpowiedzialność narodu niemieckiego za zbrodnie narodowego socjalizmu.
                                                    Przy okazji ciekawym, a jakże absurdalnym wątkiem Twoich wypowiedzi, jest teza
                                                    o mniej zbrodniczym charakterze komunizmu od nazizmu. Zbrodnie komunistyczne
                                                    popełniane przy okazji, nazistowskie z zasady. Przypomina mi się gadka o
                                                    błedach i wypaczeniach.
                                                  • ravic1 Re: no to na koniec 21.11.02, 13:47
                                                    slezan napisał:

                                                    > I jeszcze jedno - przypisując wszystkim adwersarzom odruchy narodowej
                                                    > solidarności z Niemcami (choć ani Plesser, ani Arnold, ani ja nigdzie nie
                                                    > napsialiśmy, że uważamy się za Niemców) postępujesz według sprawdzonych
                                                    > nazistowskich wzorów. Brunatne aparatczyki wmawiały ludziom uważającym się za
                                                    > Niemców, że są Żydami i oczywiście zdanie samych zaintersowanych się nie
                                                    > liczyło. Pasowao to do koncepcji Rosenberga i innych pajaców, podobnie jak do
                                                    > Twojej koncepcji pasuje, że Niemcy i tylko Niemcy mogą kwestionować zbiorową
                                                    > odpowiedzialność narodu niemieckiego za zbrodnie narodowego socjalizmu.
                                                    > Przy okazji ciekawym, a jakże absurdalnym wątkiem Twoich wypowiedzi, jest
                                                    teza
                                                    > o mniej zbrodniczym charakterze komunizmu od nazizmu. Zbrodnie komunistyczne
                                                    > popełniane przy okazji, nazistowskie z zasady. Przypomina mi się gadka o
                                                    > błedach i wypaczeniach.
                                                    A co,Niemcom nie można nic zarzucić?Czemu wielu z nich do dziś nie chce
                                                    przyznać się do służby nawet w Wehrmachcie(pracowali w czasie wojny na
                                                    kolei:)),a reszta obrusza się,gdy ktoś mówi o mordach zwykłych żołnierzy(są one
                                                    faktem).To nie czyni ich lepszymi czy gorszymi od zbrodniarzy z Polski czy z
                                                    ZSRR.Są tacy sami.Ale nie bądźmy ich adwokatami.Jak mają coś na swoją obronę,to
                                                    sami powinni dawno to zrobić.I tak mają dobrze,bo np.w USA powszechne jest
                                                    twierdzenie,że Żydów mordowali Polacy razem z nazistami(nie Niemcami).
                                                    A jedną z przyczyn tego stanu jest brak w tamtych krajach porządnej,uczciwej
                                                    dyskusji na ten temat.
                                                    A to,że armia niemiecka była najlepsza,to też jeden z mitów niemieckich.Coś
                                                    wybiórczo traktujesz mity.
                                                  • ravic1 Re: no to na koniec 21.11.02, 13:25
                                                    slezan napisał:

                                                    > luka napisał:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > jak zwykle wszystko extra pojąłeś.
                                                    >
                                                    > Doskonale podsumowal Twoją paplaninę, mój Ty bohaterze bez skazy, który
                                                    pewnie
                                                    > dzielnie stawiał czoła komunistom a gdyby nie daj Boże spotkało go to
                                                    > nieszczęście i urodził się w Niemczech w nieodpowiednim czasie to w Noc
                                                    > Kryształową zasłaniałby własna piersią witryny żydowskich sklepów.
                                                    > Gdybym nie wiedział, że brednie to pomyślałbym, że paruzja.
                                                    Oczywiście nikt nie może się wypowiadać(jeśli nawet miałby rację),bo nie jest
                                                    nieskazitelny moralnie.za to slezan uzurpuje sobie do tego prawo,bo pewnie sam
                                                    jest idealny.Oczyma wyobraźni widzę jak np. oficjalnie protestował wobec
                                                    zakłamaniom historii w szkole i stawiał się historyczce,nie mówiąc oczywiście o
                                                    innych wzniosłych i chwalebnych czynach.Czy inaczej robiłby osobiste wycieczki
                                                    na czyjś temat?

                                                  • slezan Re: no to na koniec 22.11.02, 16:20
                                                    Odwrócenie zarzutu wyjątkowo mało subtelne. W tym wątku to akurat nie ja
                                                    stawiam się w roli sędziego i dokonuję moralnych ocen całych zbiorowości. Ale
                                                    rozumiem, że całego wątku nie czytałeś.
                                                  • Gość: Jaracz Re: no to na koniec IP: *.czyzyny.net.pl / *.czyzyny.net.pl 21.11.02, 13:42
                                                    slezan napisał:

                                                    > luka napisał:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > jak zwykle wszystko extra pojąłeś.
                                                    >
                                                    > Doskonale podsumowal Twoją paplaninę, mój Ty bohaterze bez skazy, który
                                                    pewnie
                                                    > dzielnie stawiał czoła komunistom a gdyby nie daj Boże spotkało go to
                                                    > nieszczęście i urodził się w Niemczech w nieodpowiednim czasie to w Noc
                                                    > Kryształową zasłaniałby własna piersią witryny żydowskich sklepów.
                                                    > Gdybym nie wiedział, że brednie to pomyślałbym, że paruzja.
                                                    Twoj jedyny komentarz jest zawsze taki sam.
                                                    A Twoj jedyny argument w tej dyskusji to "a u Was Murzynow bija."

                                                    Bez komentarza panie Slezan.

                                                    pozdr

                                                    Jaracz
                                              • Gość: walrus Re: no to na koniec IP: *.cymes.net / *.mitre.org 21.11.02, 11:30
                                                luka napisał:

                                                >
                                                >
                                                > Wehrmacht zasadniczo przestrzegal konwencji haskich i genewskich na terenach
                                                > polskich , że Niemcy są tacy cywilizowani bo mówią o zbrodniach Wehrmachtu a
                                                > Polacy nie są cywilizowani bo nie robią wystaw o zbrodniach AK. Oczywiście
                                                > >
                                                > są w stanie przyjąć do wiadomości że działania Wehrmachtu jednak przekraczały
                                                > swoją brutalnością wszystko co się działo ze strony innych formacji zbrojnych.
                                                .................
                                                > porównywanie działań wobec ukraińców po wojnie do tego co serwowało SS
                                                Polakom to gruba przesada


                                                Kilka pytan:
                                                Jaka ss tzw. schwarze albo wach albo moze waffen...?
                                                Jezeli ty w jednej wypowiedzi tu wehrmacht z jakas, bo jeszcze nie wiem z ktora
                                                ss porownywujesz i co najwazniejsze mieszasz!! to prawdopodobnie nie wiesz o
                                                czym piszesz! W jaki sposob mozna wtedy oceniac twoje wypowiedzi!! A zdarza ci
                                                sie to czesto ze mylisz, przeinacasz albo cytujesz jak tobie to wypada.
                                              • Gość: Chrobok Prawda o wystawie.. IP: wox:* / 170.205.220.* 21.11.02, 12:46

                                                Co do wyzej wymienionej wystawy o zbrodniach wermachtu mam tylko taka mala
                                                konkluzje.
                                                Otoz troszke "lekkomyslne" i odbiegajace od prawdy jest udowadnianie ze wystawa
                                                taka dowodzi dojrzalosci spoleczenstwa Niemieckiego / otwartosci i szukania
                                                prawdy .Tylko z dalekiej ( moze Polskiej) perspektywy mozna sobie to tak
                                                wytlumaczyc ale... Prawda jest troszeczke inna. Ludzi otwartych i zdrowo
                                                myslacych jest w Niemczech ( jesli o historie chodzi!!) ciagle baardzo malo .
                                                Mlodzi ... nie interesuja sie kompletnie historia. Nie maja kompleksow na tym
                                                tle , ale tez nie maja z ta epoka nic wspolnego.
                                                Pokolenie starszych tkwi do dzisiaj w podobnych szablonach i schematach
                                                myslowych jak dawniej . Dlatego tez pewnie glowny sponzor tej wystawy pan
                                                Remtsma bogaty producent papierosow... pochodzenia Zydowskiego nie mogac
                                                zniesc tego ZAKLAMANIA o "CZYSTYM" Wehrmachcie i stworzyl i sfinansowal ta
                                                wystawe. Tak wiec to niemiecki Zyd ( ofiara) przyczynila sie do powstania tej
                                                wystawy , a nie Niemcy szukajacy prawdy. Sama wystawa wywolala w
                                                spoleczenstwie niemieckim wiele kontrowersji.. zostala niejednokrotnie
                                                oprotestowana i za klamliwa uznana.
                                                Wydaje mi sie ze WYLACZNIE kapital,nazwisko i upor zydowskiego sponzora
                                                zapewnily wogole powstanie tej wystawy ktora ujawnila niewygodne pradwy blogo
                                                sniacemu narodowi niemieckiemu.
                                                Tak wiec takie bajki o otwartym na prawde spoleczenstwie Niemieckim mozecie
                                                zostawic sobie na spotkania we wlasnym kregu MN. I bardzo bym prosil o nie
                                                zaglowanie tym argumentem wsrod osob zyjacych w Polsce i nie znajacych
                                                niemieckich realiow .Bioarac pod uwage ze wystawa powstala w glownej mierze z
                                                iniciatywy "rodzin ofiar" to zamiast oczekiwac od Polakow ze beda sie sami
                                                pograzac wystawami o sobie... zorganizujcie poprostu jako "ofiary" Polakow
                                                taka wystawe wlasnie w Polsce .Jesli zrobicie to zgodnie z prawda i zgodnie z
                                                prawem ..NIKT wam tego nie zabroni.
                                                Tu sa Niemcy Polakom bardzo podobni... NIKT nie lubi dolkow pod saoba kopac.

                                                Mam nadzieje ze "Paniki " nie nasialem

                                                Pozdrawiam
                                                • Gość: Chrobok Strona dla zainteresowanych IP: wox:* / 170.205.220.* 21.11.02, 13:21

                                                  Niestety w oryginale ..

                                                  www.netzeitung.de/servlets/page?section=585&item=169505
                                                  • Gość: Chrobok Adres wystawy IP: wox:* / 170.205.220.* 21.11.02, 13:41

                                                    Abysmy wogole wiedzieli o jaka wystawe chodzi ..
                                                    podaje adres strony tej wystawy ... warto zajrzec

                                                    www.verbrechen-der-wehrmacht.de/
                                                • luka Re: Prawda o wystawie.. 21.11.02, 13:29
                                                  jakiś tam napisał:
                                                  "Przy okazji ciekawym, a jakże absurdalnym wątkiem Twoich wypowiedzi, jest
                                                  teza
                                                  o mniej zbrodniczym
                                                  charakterze komunizmu od nazizmu. Zbrodnie komunistyczne
                                                  popełniane przy
                                                  okazji, nazistowskie z zasady. Przypomina mi się gadka o
                                                  błedach i
                                                  wypaczeniach."

                                                  ---
                                                  Cóż, ja porównywałem to co się dzialo między Ukraińcami i Polakiami (mimo
                                                  swojej niesuwerennoiści-ale poszedłem wam na rękę żeby wam za bardzo w główkach
                                                  nie namieszać, bo moglibyście mieć kłopot z odbiorem zbyt złożonej sytuacji) i
                                                  o tym co się działo między Niemcami i Polakami, dość jasno podkreslając
                                                  różnice. Nie było tam ani słowa ani o porównaniu nazizmu do komunizmu, ale jak
                                                  zwykle rozumiecie jak chcecie. Jak bym miał przyjąc wasz pogląd to musiałbym
                                                  oznajmić ze każdy naród jest tak samo umaczany w zbrodniach jakie miały miejsce
                                                  podczas II ws i w związku z tym mamy się wszyscy odczepić od Niemców> Rzecz w
                                                  tym że ja tego nie neguję że istniały wydarzenia spowodowane przez stronę
                                                  Polską rzucające cień na stosunki między nami i innymi narodami ale
                                                  porównywanie ich i zrównywanie, zapominając o skali porównawczej jest tak
                                                  żalosne że się nie chce odpowiadać. Niemiec "Tak namordowalismy was ale za to
                                                  nas przesiedliliście", Ukrainiec "No fakt, trochę was narżnęlismy na Wołyniu i
                                                  mamy teraz kawał waszego przedwojennego terytorium ale za to przeprowadziliście
                                                  akcję Wisła - przecież to skandal!". Do reszty twojej wypowiedzi nie chce się
                                                  odnosić bo mam za dużo do siebie szacunku żeby odpowiadać na prymitywne
                                                  inwektywy spowodowane Twoimi kompleksami z powodu pochodzenia.

                                                  ps.Zebys wiedzial ze stalbym przed tymi witrynami i tym się różnimy od was że
                                                  byłoby nas więcej.
                                                  • luka Re: Prawda o wystawie.. 21.11.02, 13:34
                                                    cytatami posługiwałem się często w dyskusji o powstaniach. Co może wkurzylo cie
                                                    ze naruszyłem jakies tabu panujące na tym forum gdzie jest możliwe przerzucanie
                                                    się obelgami i wypisywanie pseudohistorycznych bzdur?
                                                  • Gość: Arnold Re: Prawda o wystawie.. IP: 213.186.78.* 21.11.02, 13:38
                                                    Tak stalbys przed witrynami i zaslanial je, jak twoi ziomkowie oslaniali Żydow
                                                    w Jedwabnem, Kielcach itp., jak blokowali wlasnymi cialami linie kolejowe
                                                    prowadzace do Auchswitz itd. Powiesilbys na drzwiach krzyz i napis "tu
                                                    mieszkaja chrzescijanie , a od zydka ukrytego w piwnicy wyludzilbys caly
                                                    majatek za ochrone i to wszystko. To jest oczywiscie opinia oparta na
                                                    stereotypach. Tak jak ta cala dyskusja o Wehrmachcie.
                                                  • Gość: Chrobok Nerwy puscily? IP: wox:* / 170.205.220.* 21.11.02, 14:00

                                                    To faktycznie trafne porownanie

                                                    Jedwabne ,Kielce do Zbrodni w CALEJ EUROPIE

                                                    Co byscie zrobili bez Jedwabnego???
                                                  • slezan Re: Prawda o wystawie.. 22.11.02, 16:32
                                                    luka napisał:

                                                    > jakiś tam napisał:
                                                    > "Przy okazji ciekawym, a jakże absurdalnym wątkiem Twoich wypowiedzi, jest
                                                    > teza
                                                    > o mniej
                                                    zbrodniczym
                                                    >
                                                    > charakterze komunizmu od nazizmu. Zbrodnie komunistyczne
                                                    > popełniane przy
                                                    > okazji, nazistowskie z zasady. Przypomina mi się gadka o
                                                    > błedach i
                                                    > wypaczeniach."
                                                    >
                                                    > ---
                                                    > Cóż, ja porównywałem to co się dzialo między Ukraińcami i Polakiami (mimo
                                                    > swojej niesuwerennoiści-ale poszedłem wam na rękę żeby wam za bardzo w
                                                    główkach
                                                    >
                                                    > nie namieszać, bo moglibyście mieć kłopot z odbiorem zbyt złożonej sytuacji)
                                                    i
                                                    > o tym co się działo między Niemcami i Polakami, dość jasno podkreslając
                                                    > różnice. Nie było tam ani słowa ani o porównaniu nazizmu do komunizmu, ale
                                                    jak
                                                    > zwykle rozumiecie jak chcecie. Jak bym miał przyjąc wasz pogląd to musiałbym
                                                    > oznajmić ze każdy naród jest tak samo umaczany w zbrodniach jakie miały
                                                    miejsce
                                                    >
                                                    > podczas II ws i w związku z tym mamy się wszyscy odczepić od Niemców> Rzecz
                                                    > w
                                                    > tym że ja tego nie neguję że istniały wydarzenia spowodowane przez stronę
                                                    > Polską rzucające cień na stosunki między nami i innymi narodami ale
                                                    > porównywanie ich i zrównywanie, zapominając o skali porównawczej jest tak
                                                    > żalosne że się nie chce odpowiadać. Niemiec "Tak namordowalismy was ale za to
                                                    > nas przesiedliliście", Ukrainiec "No fakt, trochę was narżnęlismy na Wołyniu
                                                    i
                                                    > mamy teraz kawał waszego przedwojennego terytorium ale za to
                                                    przeprowadziliście
                                                    >
                                                    > akcję Wisła - przecież to skandal!". Do reszty twojej wypowiedzi nie chce się
                                                    > odnosić bo mam za dużo do siebie szacunku żeby odpowiadać na prymitywne
                                                    > inwektywy spowodowane Twoimi kompleksami z powodu pochodzenia.
                                                    >
                                                    > ps.Zebys wiedzial ze stalbym przed tymi witrynami i tym się różnimy od was że
                                                    > byłoby nas więcej.

                                                    Teraz to się nieźle uśmiałem, choć podobne wypowiedzi powinny raczej skłaniać
                                                    do refleksji nad ułomna naturą ludzką. Gratuluję sprawnego "spolonizowania"
                                                    teorii o Ueber- i Untermenschach.
                                                  • luka Re: Prawda o wystawie.. 22.11.02, 16:42
                                                    Interpretacja doprawdy zalosna. Jesli jestes tak przekonany ze zachowywalbys
                                                    sie jak szmata to pewnie kilku biedaków czeka trochę kopniaków więcej.
                                                  • slezan Re: Prawda o wystawie.. 22.11.02, 17:00
                                                    luka napisał:

                                                    > Interpretacja doprawdy zalosna. Jesli jestes tak przekonany ze zachowywalbys
                                                    > sie jak szmata to pewnie kilku biedaków czeka trochę kopniaków więcej.

                                                    Ja w przeciwieństwie do Ciebie nie jestem pewien jak bym się zachował. Mogę co
                                                    najwyżej pomarzyć sobie jak chciałbym się zachować.
                                                    A tak na marginesie, pamiętasz historię Piotra, który nie wierzył, że
                                                    trzykrotnie zaprze się Chrystusa? Ku przestrodze moja Ty skało.
                                                  • luka Re: Prawda o wystawie.. 22.11.02, 17:39
                                                    Ale pewnie było mu trudniej niz gdyby wczesniej mial swiadomosc ze nie bedzie
                                                    wiedzial co zrobic.
                                                  • ravic1 Re: Prawda o wystawie.. 25.11.02, 11:11
                                                    slezan napisał:

                                                    > luka napisał:
                                                    >
                                                    > > jakiś tam napisał:
                                                    > > "Przy okazji ciekawym, a jakże absurdalnym wątkiem Twoich wypowiedzi, jes
                                                    > t
                                                    > > teza
                                                    > > o mniej
                                                    > zbrodniczym
                                                    > >
                                                    > > charakterze komunizmu od nazizmu. Zbrodnie komunistyczne
                                                    > > popełniane prz
                                                    > y
                                                    > > okazji, nazistowskie z zasady. Przypomina mi się gadka o
                                                    > > błedach i
                                                    > > wypaczeniach."
                                                    > >
                                                    > > ---
                                                    > > Cóż, ja porównywałem to co się dzialo między Ukraińcami i Polakiami (mimo
                                                    > > swojej niesuwerennoiści-ale poszedłem wam na rękę żeby wam za bardzo w
                                                    > główkach
                                                    > >
                                                    > > nie namieszać, bo moglibyście mieć kłopot z odbiorem zbyt złożonej sytuacj
                                                    > i)
                                                    > i
                                                    > > o tym co się działo między Niemcami i Polakami, dość jasno podkreslając
                                                    > > różnice. Nie było tam ani słowa ani o porównaniu nazizmu do komunizmu, ale
                                                    >
                                                    > jak
                                                    > > zwykle rozumiecie jak chcecie. Jak bym miał przyjąc wasz pogląd to musiałb
                                                    > ym
                                                    > > oznajmić ze każdy naród jest tak samo umaczany w zbrodniach jakie miały
                                                    > miejsce
                                                    > >
                                                    > > podczas II ws i w związku z tym mamy się wszyscy odczepić od Niemców> R
                                                    > zecz
                                                    > > w
                                                    > > tym że ja tego nie neguję że istniały wydarzenia spowodowane przez stronę
                                                    > > Polską rzucające cień na stosunki między nami i innymi narodami ale
                                                    > > porównywanie ich i zrównywanie, zapominając o skali porównawczej jest tak
                                                    > > żalosne że się nie chce odpowiadać. Niemiec "Tak namordowalismy was ale za
                                                    > to
                                                    > > nas przesiedliliście", Ukrainiec "No fakt, trochę was narżnęlismy na Wołyn
                                                    > iu
                                                    > i
                                                    > > mamy teraz kawał waszego przedwojennego terytorium ale za to
                                                    > przeprowadziliście
                                                    > >
                                                    > > akcję Wisła - przecież to skandal!". Do reszty twojej wypowiedzi nie chce
                                                    > się
                                                    > > odnosić bo mam za dużo do siebie szacunku żeby odpowiadać na prymitywne
                                                    > > inwektywy spowodowane Twoimi kompleksami z powodu pochodzenia.
                                                    > >
                                                    > > ps.Zebys wiedzial ze stalbym przed tymi witrynami i tym się różnimy od was
                                                    > że
                                                    > > byłoby nas więcej.
                                                    >
                                                    > Teraz to się nieźle uśmiałem, choć podobne wypowiedzi powinny raczej skłaniać
                                                    > do refleksji nad ułomna naturą ludzką. Gratuluję sprawnego "spolonizowania"
                                                    > teorii o Ueber- i Untermenschach.
                                                    No proszę,jak gadki psedointelektualistów potrafią przemówic do
                                                    człowieka.Rosjanie różnią się(in minus)od innych nacji.Nie wyrzekli się nigdy
                                                    mocarstwowych(w sensie imperium Czyngis-Chana)ambicji(studiuję z kilkoma,znam
                                                    ich z autopsji,jak ty Niemców).A to,czy ktoś uważ kogoś za lepszego od innych
                                                    nie musi prowadzić do zbrodniczych implikacji.Porównanie więc tego poglądu do
                                                    idei podczłowieka uważam za nietrafne.Ścigasz rasizm jak nie przymierzając
                                                    sz.p.Kornak(no cóż,obaj jesteście wielkimi umysłami).
                                                  • slezan Re: Prawda o wystawie.. 22.11.02, 16:36
                                                    A co do relacji nazizm-komunizm to wyraźnie wpadłeś we własne sidła. Otóż
                                                    właśnie na tym polega problem, że zbrodni popełnianych przez funkcjonariuszy
                                                    reżimów totalitarnych (bez względu na ich nardowość) nie traktujesz jako
                                                    przejawów tych systemów lecz jako wyraz wyimaginowanego narodowego charakteru.
                                                    Trudno czuć się tym oburzonym. To dziecinne, a nie wypada zlościć się na dzieci.
                                                  • luka Re: Prawda o wystawie.. 22.11.02, 16:45
                                                    Ja mam wrazenie ze to wlasnie ty sie strasznie miotasz. Systemy powstaly w
                                                    konkretnym miejscu i w konkretnym czasie i wątpię czy Anglicy albo Francuzi
                                                    byliby zdolni do realizacji tak obłąkanych teorii jak nazistowska. Niemcy jak
                                                    najbardziej byli zdolni.
                                                  • slezan Re: Prawda o wystawie.. 22.11.02, 16:57
                                                    luka napisał:

                                                    > Ja mam wrazenie ze to wlasnie ty sie strasznie miotasz. Systemy powstaly w
                                                    > konkretnym miejscu i w konkretnym czasie i wątpię czy Anglicy albo Francuzi
                                                    > byliby zdolni do realizacji tak obłąkanych teorii jak nazistowska. Niemcy jak
                                                    > najbardziej byli zdolni.


                                                    Czyli jednak Untermensche.
                                                    Robespierre też był pewnie krypto-Niemcem, no i oczywiście Feliks Dzierżyński
                                                    też.
                                                  • luka buractwo i co jeszcze? 22.11.02, 17:15
                                                    Nigdy nie pisalem ze jakiś naród jest "nad" lub "pod", najwyzej ze się "ciut"
                                                    różnił zezwierzęceniem od innych. Ale ty widocznie lubisz takie porównania, co
                                                    dobre wychowanie domowe? niestety nie na wiele ci sie zdalo intelektualnie
                                                    jesli sie podniecasz taką tanią demagogią :)
                                                  • slezan Re: buractwo i co jeszcze? 22.11.02, 17:21
                                                    luka napisał:

                                                    > Nigdy nie pisalem ze jakiś naród jest "nad" lub "pod", najwyzej ze się "ciut"
                                                    > różnił zezwierzęceniem od innych.

                                                    I dalej te same brednie. Plesser z uporem godnym lepszej sprawy starał się
                                                    wytłumaczyć Ci, że zezwierzęceniu ulegają jednostki, a nie narody, ale i on w
                                                    końcu się zniechęcił.

                                                    > Ale ty widocznie lubisz takie porównania, co
                                                    > dobre wychowanie domowe? niestety nie na wiele ci sie zdalo intelektualnie
                                                    > jesli sie podniecasz taką tanią demagogią :)

                                                    Przeraziłbyś się wiedząc, jakie rzeczy NAPRAWDĘ mnie podniecają.
                                                  • luka Re: buractwo i co jeszcze? 22.11.02, 17:35
                                                    Już się przeraziłem jak zobaczyłem, że zwróciłeś się do mnie "MOJA TY SKAŁO".
                                                  • slezan Re: buractwo i co jeszcze? 22.11.02, 17:58
                                                    luka napisał:

                                                    > Już się przeraziłem jak zobaczyłem, że zwróciłeś się do mnie "MOJA TY SKAŁO".

                                                    Tak? A to miał być komplement.
                                                  • luka Re: buractwo i co jeszcze? 22.11.02, 18:50

                                                    No własnie. to mnie własnie tak przeraziło.
                                                  • Gość: Ryba Re: Prawda o wystawie.. IP: *.dip.t-dialin.net 26.11.02, 01:53
                                                    slezan napisał:

                                                    > luka napisał:
                                                    >
                                                    > > Ja mam wrazenie ze to wlasnie ty sie strasznie miotasz. Systemy powstaly w
                                                    >
                                                    > > konkretnym miejscu i w konkretnym czasie i wątpię czy Anglicy albo Francuz
                                                    > i
                                                    > > byliby zdolni do realizacji tak obłąkanych teorii jak nazistowska. Niemcy
                                                    > jak
                                                    > > najbardziej byli zdolni.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Czyli jednak Untermensche.
                                                    > Robespierre też był pewnie krypto-Niemcem, no i oczywiście Feliks Dzierżyński
                                                    > też.
                                                    Robespier i Dzierzynski mordowali przeciwnikow politycznych i nigdy nie glosili
                                                    ze nalezy wymordowac iles narodow tylko dlatego ze mowia innym jezykiem.Hitler
                                                    mordowal rowniez przeciwnikow politycznych i wspolnie m.innymi z wehrmachtem
                                                    mordowal inne narodowosci.I to jest jednak roznica.
                                                  • slezan Re: Prawda o wystawie.. 26.11.02, 10:03
                                                    Gość portalu: Ryba napisał:

                                                    > slezan napisał:
                                                    >
                                                    > > luka napisał:
                                                    > >
                                                    > > > Ja mam wrazenie ze to wlasnie ty sie strasznie miotasz. Systemy powst
                                                    > aly w
                                                    > >
                                                    > > > konkretnym miejscu i w konkretnym czasie i wątpię czy Anglicy albo Fr
                                                    > ancuz
                                                    > > i
                                                    > > > byliby zdolni do realizacji tak obłąkanych teorii jak nazistowska. Ni
                                                    > emcy
                                                    > > jak
                                                    > > > najbardziej byli zdolni.
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Czyli jednak Untermensche.
                                                    > > Robespierre też był pewnie krypto-Niemcem, no i oczywiście Feliks Dzierżyń
                                                    > ski
                                                    > > też.
                                                    > Robespier i Dzierzynski mordowali przeciwnikow politycznych i nigdy nie
                                                    glosili
                                                    >
                                                    > ze nalezy wymordowac iles narodow tylko dlatego ze mowia innym
                                                    jezykiem.Hitler
                                                    > mordowal rowniez przeciwnikow politycznych i wspolnie m.innymi z wehrmachtem
                                                    > mordowal inne narodowosci.I to jest jednak roznica.

                                                    Robespierre i Dzierżyński planowali natomiast wymordowanie całych klas
                                                    społecznych. Oczywiście dlatego, że uważali je za potencjalnych przeciwników
                                                    politycznych, podobnie jak Hitler za przeciwników uważał Żydów i Słowian.
                                                    Ciekawe, że Polacy, którzy lubią obnosić się ze swoimi przekonaniami
                                                    religijnymi, uważają (część z nich - mam nadzieję, że nadreprezentowana na tym
                                                    forum), iż klucz, według którego morduje się tysiące niewinnych ludzi, jest
                                                    ważniejszy niż sam fakt dokonywania mordów. I tak ten kto mordowal według
                                                    klucza narodowego czy etnicznego jest gorszy od tego, który eksterminował ze
                                                    względu na status społeczny, majątkowy czy wiarę. To moralny relatywizm, który
                                                    może dziwić - wszak 90% Polaków deklaruje się jako katolicy. No cóż, ksiądz
                                                    Rydzyk jest w końcu nawet kapłanem.
                                                • Gość: walrus niestety tylko polprawdy IP: *.cymes.net / *.mitre.org 21.11.02, 13:39
                                                  Gość portalu: Chrobok napisał(a):


                                                  > ad1.
                                                  wystawe. Tak wiec to niemiecki Zyd ( ofiara) przyczynila sie do powstania tej
                                                  > wystawy , a nie Niemcy szukajacy prawdy. Sama wystawa wywolala w
                                                  > spoleczenstwie niemieckim wiele kontrowersji.. zostala niejednokrotnie
                                                  > oprotestowana i za klamliwa uznana.
                                                  >ad2.
                                                  I bardzo bym prosil o nie
                                                  > zaglowanie tym argumentem wsrod osob zyjacych w Polsce i nie znajacych
                                                  > niemieckich realiow .(jakos ich tez za dobrze nie znasz skoro tylko polprawdy
                                                  piszesz!!!!!!!!!!!!

                                                  I zostala wstrzymana kiedy stwierdzono ze czesc zdjec przedstawiajacych rzekomo
                                                  niemieckie przestepstwa jest pochodzenia NKWD!!!!
                                                  Po dwoch latach przerwy wznowiono wystawe z mniejsza iloscia zdjec (tylko 10%
                                                  pierwotnych) za to z poszerzona dokumentacja. Do wstrzymania wystawy
                                                  przyczynili sie dwaj historycy polak B.Musial i wegier K. Ungvary.
                                                  Do 24.11 wystawa znajduje sie w Monachium
                                                  ponizej link do wystawy:

                                                  www.verbrechen-der-wehrmacht.de/
                                                  a to link organizatora wystawy

                                                  www.his-online.de/veranst/ausstell/vernicht.htm
                                                  • Gość: Chrobok Do Walrusa IP: wox:* / 170.205.220.* 21.11.02, 13:48
                                                    Cytat;

                                                    I bardzo bym prosil o nie
                                                    > zaglowanie tym argumentem wsrod osob zyjacych w Polsce i nie znajacych
                                                    > niemieckich realiow .(jakos ich tez za dobrze nie znasz skoro tylko polprawdy
                                                    piszesz!!!!!!!!!!!!

                                                    I zostala wstrzymana kiedy stwierdzono ze czesc zdjec przedstawiajacych rzekomo
                                                    niemieckie przestepstwa jest pochodzenia NKWD!!!!
                                                    Po dwoch latach przerwy wznowiono wystawe z mniejsza iloscia zdjec (tylko 10%
                                                    pierwotnych) za to z poszerzona dokumentacja. Do wstrzymania wystawy
                                                    przyczynili sie dwaj historycy polak B.Musial i wegier K. Ungvary."

                                                    Sorry ale moja wypowiedz w CALOSCI dotyczyla otwartosci spoleczenstwa
                                                    niemieckiego na ta wystawe ....
                                                    zauwaz ze nie odnioslem sie WOGOLE do zgodnosci z prawda tej wystawy.

                                                    Esencja mojago posta byla propozycja zrobienia (jesli macie taka potrzebe)
                                                    takiej wystawy dla Polakow ..o Polakach... a nie oczekiwac ze bedziemy to za
                                                    was robic
                                                    Ps: Niemiecki znam na tyle ze zrozumialem zawartosc tego textu... i jesli bym
                                                    byl stronniczy to bym tej strony nie podal !!!!!!

                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: walrus Re: Do Walrusa IP: *.cymes.net / *.mitre.org 21.11.02, 14:37
                                                    Gość portalu: Chrobok napisał(a):

                                                    > Cytat;
                                                    >
                                                    > I bardzo bym prosil o nie
                                                    > > zaglowanie tym argumentem wsrod osob zyjacych w Polsce i nie znajacych
                                                    > > niemieckich realiow .(jakos ich tez za dobrze nie znasz skoro tylko polpra
                                                    > wdy
                                                    > piszesz!!!!!!!!!!!!
                                                    >
                                                    > I zostala wstrzymana kiedy stwierdzono ze czesc zdjec przedstawiajacych
                                                    rzekomo
                                                    >
                                                    > niemieckie przestepstwa jest pochodzenia NKWD!!!!
                                                    > Po dwoch latach przerwy wznowiono wystawe z mniejsza iloscia zdjec (tylko 10%
                                                    > pierwotnych) za to z poszerzona dokumentacja. Do wstrzymania wystawy
                                                    > przyczynili sie dwaj historycy polak B.Musial i wegier K. Ungvary."
                                                    >
                                                    > Sorry ale moja wypowiedz w CALOSCI dotyczyla otwartosci spoleczenstwa
                                                    > niemieckiego na ta wystawe ....
                                                    > zauwaz ze nie odnioslem sie WOGOLE do zgodnosci z prawda tej wystawy.
                                                    >
                                                    > Esencja mojago posta byla propozycja zrobienia (jesli macie taka potrzebe)
                                                    > takiej wystawy dla Polakow ..o Polakach... a nie oczekiwac ze bedziemy to za
                                                    > was robic
                                                    > Ps: Niemiecki znam na tyle ze zrozumialem zawartosc tego textu... i jesli bym
                                                    > byl stronniczy to bym tej strony nie podal !!!!!!
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam
                                                    Irytuje mnie bardzo tak w Twoich postach jak i Luki uzywanie ogolnych pojec jak
                                                    "spoleczenstwo niemieckie, niemcy ..mysla , robia, robia , sa tacy albo owacy".
                                                    nie wiem na jakiej podstawie pozwalacie sobie na takie opinie.Kogo poznaliscie
                                                    z kim rozmawialiscie , srodowisko uniwersyteckie to nie ludzie z tasmy u vw,
                                                    bild zeitung to nie frankfurter rundschau, wschod jest inny niz zachod ,poludnie
                                                    rozne od polnocy,generacja powojenna ma inne doswiadczenia niz przedwojenna,o
                                                    kim myslice piszac niemcy?
                                                  • Gość: Chrobok Do Walrusa IP: wox:* / 170.205.220.* 21.11.02, 15:19
                                                    Gość portalu: walrus napisał(a):

                                                    o kim myslice piszac niemcy?

                                                    Tu moge odpowiedziec wylacznie za mnie ( nie za Luke)

                                                    Tu dotknales waznego tematu ...Moja terminologia przejeta jest poprostu z
                                                    waszych postow dotyczacych Polakow. Dla was "musza Polacy ..."
                                                    musi polskie spoleczenstwo...itd itp.
                                                    Tu warto wlasnie tez sie zapytac do kogo te wszystkie pytania i smutki?
                                                    Tak jak wy sie za Oswiecim i zbrodnie Wehrmachtu odpowiedzialni nie
                                                    czujecie ..tak i mnie nie dotkniecie wydarzeniami w Jedwabnem czy Kielcach.
                                                    Jestesmy pokoleniem ktore za to co bylo nie moze byc sadzone. I to NIESTETY
                                                    dotyczy obu stron a wiec i Polakow.

                                                    Jako mieszkajacy w Niemczech mam szczescie obcowac w pracy wylacznie z Niemcami
                                                    z wyksztalceniem wyzszym ...tu niestety musze cie zaskoczyc ..jako dosyc
                                                    mlodzi ludzie wykazuja bardzo mala swiadomosc historyczno- geograficzna.. na
                                                    zasadzie " Schlesien? ..liegt das bei Preussen oder so???? "Meine Ohma ist in
                                                    Kattowitz geboren ... aber wo das liegt ..keine Ahnung."

                                                    Sytuacja odwraca sie radykalnie jak przejde do budynku tzw"produkcji" czy jak
                                                    wolisz "Band-Tasma" jako ze tasmy pelne sa Niemcow ze Slaska (Aussiedler) ..to
                                                    i swiadomosc Historyczno - geograficzna jest tam na wysokim poziomie....
                                                    a to dla tego ze kazdy skonczyl szkole w Polsce ( dobry poziom geografi)
                                                    no i kto by zapomnial gdzie sie urodzil?

                                                    Pewnie i dla tego ze mam do czynienia z normalnymi Niemcami ..nie mam ZADNYCH
                                                    uprzedzen do tego narodu.
                                                    Jesli bys przegladnal moje posty ..to moze bys w co niektorych wyczytal
                                                    ze juz wiele razy uwydatnialem pozytywne cechy Niemcow ( Hi ;)) albo negatywne
                                                    Polakow .... zwlaszcza te widac z prespektywy nie mieszkania w Polsce dosyc
                                                    dokladnie
                                                    Reasumujac....
                                                    Chcialem jedynie zwrocic uwage ze Polskie spoleczenstwo jest dokladnie tak samo
                                                    malo przygotowane na niewygodne prawdy historyczne jak i Niemieckie.

                                                    Tego i tylko tego aspektu dotyczyly moje posty o wystawie.
                                                  • Gość: waldi Re: Do Chroboka IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 21.11.02, 19:11
                                                    co to jest "Ohma"?, czy wiesz kim byli rodzice Remtsma? Ze Niemcy przegraly
                                                    wojne nie oznacza, ze wszyscy inni sa owieczkami (dotychczas za takie
                                                    uchodzili, ale to sie zmienia). Co robisz wlasciwie (z twoja znajomoscia
                                                    niemieckiego) u wroga? (sprzatsz?)
                                                  • Gość: Chrobok Od Chroboka do pedanta IP: *.dip.t-dialin.net 21.11.02, 19:47
                                                    Gość portalu: waldi napisał(a):

                                                    > co to jest "Ohma"?, czy wiesz kim byli rodzice Remtsma? Ze Niemcy przegraly
                                                    > wojne nie oznacza, ze wszyscy inni sa owieczkami (dotychczas za takie
                                                    > uchodzili, ale to sie zmienia). Co robisz wlasciwie (z twoja znajomoscia
                                                    > niemieckiego) u wroga? (sprzatsz?)


                                                    Masz na mysli"Reemtsma"czy jak pisales z bledem "Remtsma" pedancie?
                                                    Jak sie poprawia to juz na calej lini prosze...

                                                    Kazda rozmowe mozna sprowadzic na manowce...
                                                    Kazdemu z was (piszacych z serwera niemieckiego) mozna bylo wytknac bledy w
                                                    pisowni niemieckiej choc szczycicie sie ze jestescie Niemcami(Podobno).Ale
                                                    bledy wytykaja ludzie ktorym jest brak innych argumentow.
                                                    Zabolalo ze na tasmach Slazacy pracuja? Chyba tak...
                                                    Wymachiwaliscie tu ta wystawa ..wiec wyjasnilem polskiej czesci tego forum
                                                    jak owacyjnie zostala ona w Niemczech przyjeta.
                                                    Po doborze slownictwa (u wroga sprzatasz) domyslam sie kto pisze ;)))
                                                    ten co na besuchu w Polsce kanalami w panterce chodzi ...bo wkoncu jest
                                                    okupacja;)))
                                                    Ja jakos wolny jestem od uprzedzen i to pozwala mi tu normalnie egzystowac.
                                                    Nie widze tutaj w nikim wroga ..to slogan w glowach co niektorych wiecznie
                                                    wczorajszych.

                                                    Nie niewiem kim byli go rodzice ...ale mysle ze ty juz w internecie wyszukales
                                                    i mi zaraz tu zablysniesz ..prawda?

                                                    Jesli z mojego posta wywnioskowales ze wraz z innymi inzynierami sprzatam ...
                                                    to podziwiam blyskotliwosc.. a jesli mi tym chciales dolozyc ;)))
                                                    oj chlopie .... myslalem ze Cie na wiecej stac







                                                • Gość: Jaracz Re: Prawda o wystawie.. IP: *.czyzyny.net.pl / *.czyzyny.net.pl 21.11.02, 13:49
                                                  Gość portalu: Chrobok napisał(a):

                                                  > Mlodzi ... nie interesuja sie kompletnie historia.
                                                  To fakt.. Polowa mlodych Niemcow, ktorych pytalem, nie wiedziala nawet co to
                                                  jest Schlesien (albo gdzie lezy), a jesli wiedziala, to nie miala pojecia, ze
                                                  Schlesien nalezalo kiedys do Niemiec.. Mowie tu oczywiscie o mieszkancach RFN.
                                                  Nie wiem jak w DDR, bo tam nie mieszkalem.

                                                  To tak abstrahujac od tematu;)

                                                  pozdr

                                                  Jaracz
                                                  • Gość: peterpaul Re: Prawda o wystawie.. IP: *.dip.t-dialin.net 21.11.02, 18:57
                                                    Historyczni analfabeci zyja po obu stronach granicy wiec powyzszy watek z
                                                    pewnoscia tej dyskusji nie wzbogaci . Ciekawa jest reakcja niektorych
                                                    forumowiczow na perturbacje zwiazane z wystawa o zbrodniach Wehrmachtu .
                                                    A bo to Zyd wymyslil , a bo to protesty , a bo to spoleczenstwo i tak wie
                                                    swoje itp. itd.
                                                    Jednym slowem nie ma o czym gadac ! Ze w Polsce podobnej inicjatywy nie
                                                    ma / a byloby o czym - nie tylko o tym nieszczesnym Jedwabnem / to tez
                                                    zaden problem . Powinien z tym wystapic ktos z zewnatrz !
                                                    Ktos kto sugeruje podobne rozwiazanie albo zyje w tym kraju slepy i gluchy,
                                                    w kompletnym oderwaniu od rzeczywistosci - lub lubi po prostu prowokowac...
                                                  • Gość: Chrobok Prawda o ..... IP: *.dip.t-dialin.net 21.11.02, 20:25

                                                    Czy Ty masz problemy ze zrozumieniem moich postow?

                                                    Odpisalem juz Walrusowi ... wiec moge powtorzyc ;

                                                    "Chcialem jedynie zwrocic uwage ze Polskie spoleczenstwo jest dokladnie TAK
                                                    SAMO MALO przygotowane na niewygodne prawdy historyczne jak i Niemieckie.

                                                    TEGO i TYLKO tego aspektu dotyczyly moje posty o wystawie.
                                                    Nie mniej i nie wiecej. Za falszywa interpretacje moich slow nie moge brac
                                                    odpowiedzialnosci..sory

                                                    Kazdy ma swoj krag znajomych ..wiec nie moge oceniac calego spoleczenstwa
                                                    niemieckiego. Ja wiem tylko jedno .... moich niemieckich kolegow nie
                                                    zamienilbym na zadnych innych
                                                • slezan Re: Prawda o wystawie.. 22.11.02, 16:53
                                                  Tak się złożyło, że śledziłem dyskusję na temat tej wystawy w niemieckiej
                                                  prasie i telewizji, miałem tez okazję rozmawiać na ten temat z Niemcami.
                                                  Wszystko to dowodzi, w moich oczach, stosunkowej (bo wszystko zależy, rzecz
                                                  jasna, od punktu odniesienia) dojrzałości niemieckiego społeczeństwa. To, że
                                                  wśród znacznej części Niemców wystawa nie wzbudziła żadnych emocji, gdyż nie
                                                  interesują się oni historią, uważam za pozytyw. To Polska jest chorym krajem, w
                                                  którym do dziejów przypisuje się zdecydowanie zbyt dużą wagę, traktuje się je w
                                                  sposób egzaltowany, wbrew deklaracjom nie czerpiąc z nich żadnej nauki (zresztą
                                                  - czy tak naprawdę można czegoś nauczyć się z historii?). W Niemczech ze
                                                  względów zrozumiałych stosunek młodzieży do historii jest zupełnie inny, ale
                                                  podobnie jest w innych krajach Zachodu (co o historii wiedzą np. tacy
                                                  Amerykanie?).
                                                  Zarzuty, z którymi spotkałem się w niemieckich mediach, dotyczyły głównie
                                                  nadużyć, jakich dopuścili się autorzy wystawy. O części była tu już mowa
                                                  (fałszywe zdjęcia itp.), do pozostałych należy próba zdyskredytowania
                                                  niektórych uczestników wojskowego ruchu oporu, którzy w swych działaniach
                                                  kierowali się pobudkami religijnymi, a nie niekorzystną dla Rzeszy sytuacją na
                                                  froncie (jak głosiła później komunistyczna propaganda). To kolejny przejaw dość
                                                  powszechnego marginalizowania antynazistowskiej opozycji, ktora w świetle
                                                  stopniowo ujawnianych faktów skupiała znacznie więcej osób niż przypuszczano, a
                                                  która przygotowana byla do obalenia Hitlera już w 1938 roku, jednak została
                                                  zignorowana przez zachodnie mocarstwa. Ale to juz temat rzeka - na inny wątek.
                                                  Prawdę mówiąc nie spotkałem jeszcze Niemca (a znam ich wielu), który uważałby
                                                  iż Wehrmacht nie dopuścił się żadnych zbrodni. Choć oczywiście traktowany jest
                                                  on inaczej niż formacje takie jak SS czy SD (i słusznie).
                                                  • luka Re: Prawda o wystawie.. 22.11.02, 17:43

                                                    www.his-online.de/projects/wehrm.htm
                                                  • luka Wehrmacht 22.11.02, 17:48
                                                    Wehrmacht and Holocaust
                                                    Ghetto-Murder

                                                    On September, 1941 the Wehrmacht Commander for Ostland, Major General Braemer,
                                                    published his "Guidelines for Maintaining Law and Order in the Ostland", to
                                                    which Byelorussia-under civil administration-belonged. The order specifies the
                                                    following:

                                                    "Law and order are threatened by:
                                                    Partisans,
                                                    Communists and other radical elements,
                                                    Jews and circles friendly to Jews. All German organizations and individuals in
                                                    the occupied territory must assist the Wehrmacht and police to neutralize these
                                                    elements."
                                                    With these sentences, the systematic mass murder in the Byelorussian Ghettos
                                                    and the active participation of the Wehrmacht was ordered.

                                                    The massacres began in October, with the so-called "Operation Clean-of-Jews".
                                                    On the orders of the Wehrmacht Commander, the Reserve Police Battalion 11 on
                                                    October 4 marched from Lithuania to Minsk to receive precise orders from the
                                                    commander of the 707th Security Division. The orders were to "evacuate" the
                                                    Ghettos of Smolevichi, Koidanovo and Slutsk. 8,200 Jews were murdered.

                                                    Document:
                                                    Reserve Police Battalion 11,
                                                    Situation report on the special mission in Minsk
                                                    10.14. - 10.21.1941, dated 10.21.1941
                                                    "On 10.14.41, 2nd Co., 4th Co. and two companies of police cleared the village
                                                    of Smilovicze (about 35 km Southeast of Minsk) of Jews, Communists and anti-
                                                    German elements, liquidating 1,300 subjects ... On 10.15. and 10.16.41, the
                                                    area around Lohojsk (about 40 km Northeast of Minsk) was pacified ... In
                                                    Lohojsk 6 partisans and one communist were shot, in Plessczenice 52 Jews and 2
                                                    partisans were shot, in Sucha-Gora one man who had been hiding ammunition was
                                                    shot.

                                                    None of the above mentioned elements could be found in the other
                                                    settlements ...

                                                    After staying overnight in Lohojsk, the villages of Bikholin, Berezyna,
                                                    Wolcza ... were searched on 10.16.41. In Wolcza, a partisan encountered on the
                                                    street was shot. The action produced no results in the other settlements. (The
                                                    Jews had already been liquidated by the Security Service stationed in
                                                    Borisov) ...

                                                    On 10.21.41, 2nd Co., 4th Co. and two companies of police were deployed to
                                                    search and clean-up Koidanov (about 40 km Southwest of Minsk). 1,000 Jews and
                                                    communists were liquidated.

                                                    Casualties, accidents, number of sick persons:
                                                    a) Casualties: none
                                                    b) Accidents: none
                                                    Mood of the men: good."

                                                    Document:
                                                    Commandant of White Ruthenia,
                                                    Monthly report 10.11. - 11.10.1941, dated October 11, 1941
                                                    "During a clean-up operation in the area Slutsk - Kleck, 5,900 Jews were shot
                                                    by the Reserve Police Battalion 11."

                                                    The Wehrmacht joins in the killing

                                                    The operation "Clean-of-Jews" had been merely the prelude to the great Ghetto
                                                    murders. From October 20 to December 20 1941, between 60,000 and 80,000 Jews
                                                    were murdered in the Generalkommissariat White Ruthenia and in the Army Group
                                                    Center Rear Area. While command and implementation usually lay in the hands of
                                                    Himmler's Security Police (Sipo) and the Security Service (SD), the Wehrmacht
                                                    actively participated in the operations by:

                                                    supplying trucks for the transportation of Jews,
                                                    supplying troops for herding and sentry duties,
                                                    ordering Engineer units to cover mass graves by blasting,
                                                    supplying units to serve as firing squads.
                                                    Thus, units of the 727th Infantry Regiment participated in executions in the
                                                    Generalkommissariat White Ruthenia:

                                                    October 30, 1941 Ghetto Niesvicz: 4,500 Jews murdered by 8th Company;
                                                    November 2, 1941 Ghetto Lakhovicze: 1,000 Jews murdered by 8th Company;
                                                    November 5, 1941 Ghettos Jaremicze, Sviertsna, Turec: 1,000 Jews murdered by
                                                    8th Company;
                                                    November 9, 1941 Ghetto Mir: between 1,500 and 1,800 Jews murdered by 8th
                                                    Company;
                                                    November 13/14, 1941 Ghetto Slonim: 9,000 Jews murdered by the Security Service
                                                    and police with the assistance of 6th Company;
                                                    December 8, 1941 Ghetto Novogrodek: 3,000 Jews murdered by the Security Service
                                                    and police with the assistance of 7th Company.
                                                    (Based on investigation by the Central Office at Ludwigsburg)

                                                    Ghetto Minsk - a transit camp on the road to annihilation

                                                    Numbering 100,000 prisoners, the Minsk Ghetto was the largest such compound in
                                                    the occupied areas of the Soviet Union. It also survived the longest-until Fall
                                                    of 1943. of the 85,000 local Jews and the 15,000 German Jews deported from the
                                                    Reich to Minsk, no more than 10,000 survived.

                                                    The greatest massacres :

                                                    1941: August: 5,000 killed, November: 19,000 killed;
                                                    1942: March: 5,000 killed, July: 30,000 killed;
                                                    1943: October: 4,000 killed.
                                                    The Security Service and the Security Police were responsible for the murders.
                                                    But the Wehrmacht did not stay entirely on the sidelines: it supplied sentries
                                                    and trucks.

                                                    Document:
                                                    Excerpts from the memoirs of the German Jew Heinz Rosenberg of the Minsk
                                                    Ghetto: "Years of Terror", Göttingen 1992.
                                                    "After all the labor details had left the Ghetto on July 25, 1942, the entire
                                                    area was surrounded by troops of the SS, Wehrmacht, police, Nazi Party and the
                                                    Railways, and the Sonderkommando entered the Ghetto. Since I was working in the
                                                    soldier's hostel at the time and frequently stayed there overnight, I did not
                                                    know what was happening in the Ghetto.

                                                    What we saw the next day in the Ghetto defies description. Even the strongest
                                                    men collapsed, women and children screamed. The stench of decay permeating the
                                                    camp made everything worse. The slaughter had been carried out by a killing
                                                    squad of the SS, but the German Wehrmacht soldiers had stood guard and made
                                                    sure no one could escape and live. The surviving Jews from the Special Ghetto 2
                                                    had to be quartered with us. Many of those poor bereaved later died of grief.

                                                    The day after the massacre, those working outside had to report for work as
                                                    usual. The task of clearing away the corpses fell to those not working outside.
                                                    It took days to clean up the Ghetto. Again and again they would find members of
                                                    their own families and friends among the bodies shredded by the machine gun
                                                    fire. It was pure terror."

                                                    Example Orsha: The establishment and liquidation of a Ghetto

                                                    In September 1941, the Town HQ of Orsha in the Army Group Center Rear Area
                                                    ordered the establishment of a Ghetto. It remained in existence until November
                                                    20. Then a killing squad of the Security Service arrived and-with the
                                                    assistance of units supplied by the Town Commandant-shot the 1,750 Jews living
                                                    in the Ghetto.

                                                    Paul Eick, the HQ officer responsible for the Ghetto, described the process
                                                    before the military tribunal in Minsk on December 18 and 19, 1945: "In
                                                    September ... 1941, the Field HQ had ordered me to establish a Ghetto in Orsha
                                                    for the Jewish population by moving the Russian inhabitants out of Engels
                                                    Street and resettling the town's entire Jewish population into Engels Street. I
                                                    carried out this task in ten days ...

                                                    In November 1941, the Field Commandant Colonel Ascheberg convened a secret
                                                    meeting which was attended by the head of the economic command, the Town
                                                    Commandant and myself. At this meeting, Field Commandant Ascheberg explained
                                                    that the Ghetto would shortly be taken over by the Security Service for
                                                    liquidation through shooting.

                                                    A few days later (on November 19), the head of the local Security Service, SS-
                                                    1st Lt. Reschke came to me and asked me to show him the Ghetto. I agreed and
                                                    accompanied him. After he had familiarized himself with the Ghetto, he told me
                                                    he would inform me in the next few days when he planned to liquidate the
                                                    Ghetto. That same day, Reschke called me in the evening and told me I should
                                                    cordon off the Ghetto in the morning and let no one leave the Ghetto. I carried
                                                    out Reschke's order. On my instructions, the entire area of the Ghetto was
                                                    sealed off by a cordon of sentries. The guard was made up of military police
                                                    from the Town HQ, the (Russian) order service and
                                                  • luka link 22.11.02, 17:51
                                                    itd. tutaj link:


                                                    motlc.wiesenthal.com/exhibits/WoA/map.html
                                                  • slezan Re: Wehrmacht 22.11.02, 17:57
                                                    No i nic odkrywczego:
                                                    While command and implementation usually lay in the hands of
                                                    Himmler's Security Police (Sipo) and the Security Service (SD), the Wehrmacht
                                                    actively participated in the operations by:

                                                    supplying trucks for the transportation of Jews,
                                                    supplying troops for herding and sentry duties,
                                                    ordering Engineer units to cover mass graves by blasting,
                                                    supplying units to serve as firing squads.

                                                    Jak widać tekst zawiera jedynie potwierdzenie wcześniej znanych tez: jednostki
                                                    wojskowe wykorzystywane były do zadań policyjnych z inicjatywy służb
                                                    bezpieczenstwa i władz cywilnych. Jest rzeczą oczywistą co groziło oficerom i
                                                    zwykłym żołnierzom za odmowę wykonania zleconych zadań.
                                                    Tak samo postępowała poborowa LWP po wojnie np. w Bieszczadach.
                                                  • luka Re: Wehrmacht 22.11.02, 18:45
                                                    czyli jak rozumiem LWP była tak samo zbrodnicze jak Wehrmacht?
                                                  • Gość: ty Re: Wehrmacht IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 22.11.02, 20:23
                                                    Ale macie Sturm Staffeten w tym temacie.Pozdrowienia z Zabrza[kiedyś
                                                    Hindenburg]
                                                  • slezan Re: Wehrmacht 25.11.02, 09:47
                                                    luka napisał:

                                                    > czyli jak rozumiem LWP była tak samo zbrodnicze jak Wehrmacht?

                                                    Zdecydowanie bardziej. W przeciwieństwie do oficerów Wehrmachtu oficerowie LWP
                                                    nie protestowali przeciwko wykorzystywaniu jednostek wojskowych w akcjach
                                                    policyjnych, co więcej LWP podejmowało takie akcje z własnej inicjatywy. Nie
                                                    było mowy o jakiejkolwiek autonomii LWP w państwie totalitarnym - armia była
                                                    ścisłe podporządkowana systemowi. Naziści strali się zachować przynajmniej
                                                    pozory niezależności wojska, zapewne dlatego, że znajdując się w stanie
                                                    permanentnej wojny nie mogli pozwolić sobie na czystkę wśród kadry oficerskiej.
                                                    I to armia właśnie była głównym ośrodkiem oporu przeciw Hitlerowi.
                                                  • ravic1 Re: Wehrmacht 25.11.02, 11:01
                                                    slezan napisał:

                                                    > luka napisał:
                                                    >
                                                    > > czyli jak rozumiem LWP była tak samo zbrodnicze jak Wehrmacht?
                                                    >
                                                    > Zdecydowanie bardziej.
                                                    A co na to Twój lekarz?
                                                    Jakiś czas temu pisałeś,że nie chcesz byc w tym wątku sędzią,teraz
                                                    jednoznacznie oceniasz.
                                                    W przeciwieństwie do oficerów Wehrmachtu oficerowie LWP
                                                    >
                                                    > nie protestowali przeciwko wykorzystywaniu jednostek wojskowych w akcjach
                                                    > policyjnych, co więcej LWP podejmowało takie akcje z własnej inicjatywy.

                                                    Nie
                                                    > było mowy o jakiejkolwiek autonomii LWP w państwie totalitarnym - armia była
                                                    > ścisłe podporządkowana systemowi. Naziści strali się zachować przynajmniej
                                                    > pozory niezależności wojska, zapewne dlatego, że znajdując się w stanie
                                                    > permanentnej wojny nie mogli pozwolić sobie na czystkę wśród kadry
                                                    oficerskiej.
                                                    > Większość kadry LWP to byli Rosjanie,decyzje podejmowali głównie oni.A
                                                    Polacy wykonywali rozkazy.To zbrodnia,choć oczywiście mniejsza niż
                                                    WEhrmachtu,bo oni nie mogli sobie pozwolic na czystki:)Zgadzam sie natomiast,że
                                                    zachowywali POZORY niezależności.
                                                    > I to armia właśnie była głównym ośrodkiem oporu przeciw Hitlerowi.
                                                    Boże,jaki ten Wehrmacht był wspaniały!!Skąd u Ciebie takie zauroczenie ta
                                                    formacja?Niedługo wszystko im wybaczysz.I nie dziw się,że potem ludzie uważają
                                                    Was za sprzyjających Niemcom,skoro piszesz takie głupoty.
                                                  • luka cytat 25.11.02, 11:04
                                                    To cytat, mam nadzieje ze autor sie nie obrazi, ale przytaczam:
                                                    "Najwieksza zbrodnia Wehrmachu byl sposob traktowania jencow
                                                    Sowieckich w obozach jenieckich podleglych bezposrednio dowodctwu
                                                    Wehrmachtu.Kazdego dnia mordowanych bylo wiecej zolnierzy Armi
                                                    Czerwonej,niz
                                                    wszystkich innych jencow zmarlo w obozach Niemieckich w czasie
                                                    calej wojny.
                                                    Jesli zolnierze innych armi popelniali zbrodnie,to z pewnoscia suma
                                                    tych
                                                    wszystkich jest kropla w porownaniu do zbrodni Wehrmachtu.Tylko w
                                                    pazdzierniku
                                                    1941 roku w niemieckiej niewoli zmarlo 99690 zolnierzy sowieckich.W
                                                    listopadzie
                                                    tego roku 83000,czyli38% stanu jencow.W grudniu
                                                    1941 "tylko"65000,co stanowilo
                                                    46% jencow sowieckich bedacych w rekach niemieckich 1 dnia tego
                                                    miesiaca.Dzialo
                                                    sie tak za pelna probata najwyzszych czynnikow III Rzeszy,w tym
                                                    rowniez
                                                    dowodztwa Wehrmachtu.
                                                    Gen.Pulk.Von Brauchitsch29X 1941 wydal rozkaz o wykorzstaniu do
                                                    usuwania min
                                                    wylacznie zolnierzy sowieckich(NOKW-1323.-Zur Kennzeichnung der
                                                    Gefangenen)
                                                    Ktorzy aby nie uciekali mieli byc naznaczeni przez wypalanie
                                                    pietna "jak
                                                    niewolnicy"Niezywych nalezalo chowac nie w trumnach lecz
                                                    w "zawinietych w gruby
                                                    papier"aby koszty baly jak najnizsze.W marcu 1942 OKW wydaje
                                                    tzw"Kugel-Erlaß".W
                                                    mysl tego rozkazu oficerowie i podoficerowie wszystkich armi
                                                    ktorych schwytano
                                                    po ucieczce z niewoli mieli byc odstawiani do KZ Mauthausen celem
                                                    rozstrzelania "w najwiekszej tajemnicy"
                                                    Zbrodnie na swym koncie maja rowniez tacy generalowie jak czesto na
                                                    forach
                                                    podziwiany general Erwin Rommel.Ma one na sumieniu wiele istnien
                                                    obywateli
                                                    wloch.Zarowno zolnierzy wloskich jak i mordowanych cywili.
                                                    Niech ci ktorzy chca porownac LWP do Wehrmachtu podadza konkretne
                                                    fakty
                                                    uzasadniajace to porownanie."
                                                  • Gość: Erwin Re: cytat IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.02, 11:12
                                                    ZSRR nie podpisal odpowiedniej konwencji dotyczacej traktowania jencow
                                                    wojennych. Traktujac jencow niemieckich w nieporownywalnie gorszy sposob, nie
                                                    mogli rosjanie oczekiwac, ze ich jency beda tak samo traktowani, jak pojmani
                                                    przez Niemcow Polacy, Anglicy czy Amerykanie.
                                                  • luka Re: jeńcy rosyjscy 25.11.02, 12:51
                                                    O ile wiem to najpierw Niemcy brali Rosjan do niewoli. Slyszałeś o planie
                                                    Barbarossa?
                                                    Czy to, że jakiejś zbrodni nie zabraniały konwencje międzynarodowe oznacza że
                                                    to nie jest zbrodnia Wehrmachtu?
                                                  • slezan Re: jeńcy rosyjscy 25.11.02, 13:25
                                                    Chyba musimy coś sobie wyjaśnić - nie mówimy tu o kategoriach moralnych (bo
                                                    wszelkie zabijanie jest niemoralne), więc kwestia naruszenia konwencji
                                                    międzynarodowych jest sprawa dosyć istotną. Co do cytatu - mam poważne
                                                    wątpliwości czy wymienione obozy znajdowały się pod administracją wojskową.
                                                    Wiadomo, że frontowi dowódcy starali się unikać odsyłania jeńców sowieckich do
                                                    obozów, wcielając ich do własnych jednostek bojowych i w ten sposób
                                                    uzupełniając stan osobowy. Powstała w ten sposób bardzo liczna kategoria tzw.
                                                    Hiwis (od Hilfsfreiwillige), która była solą w oku władz nazistowskich.
                                                    Ideologiczne zacietrzewienie tycho statnich pozostawało w sprzeczności z
                                                    pragamtycznym podejściem wojskowych, ktorym zależało na podniesieniu
                                                    liczebności jednostek. To wojskowi nalegali na utworzenie z obywateli ZSRR
                                                    regularnych oddziałów bojowych, które walczyłyby u boku Wehrmachtu przeciwko
                                                    bolszewizmowi. Próby te odniosły znikomy skutek, gdyż nie akceptował ich
                                                    Hitler. Powstał wprawdzie korpus kozacki, ale odesłano go na Bałkany. ROA
                                                    (Rosyjska Armia Wyzwoleńcza) generała Własowa zawiązana została dopiero w
                                                    końcowej fazie wojny (dzięki poparciu inicjatywy przez Himmlera), a i tak
                                                    walczyło w niej milion klikaset tysięcy żołnierzy (głównie Rosjan). Obok nich
                                                    wymienić wypada Hiwisów "ukrytych" w jednostkach Wehrmachtu, Kozaków i oddziały
                                                    turkmeńskie, kałmuckie, estońskie, łotewskie i wiele, wiele innych.
                                                    Ciekawa sytuacja wytworzyła sie na północnym Kaukazie, gdzie nie dotarły
                                                    cywilne władze nazistowskie. Po stronie niemieckiej opowiedzieli sie tam nawet
                                                    Żydzi, wstępując do pomocniczych oddziałów Wehrmachtu.
                                                  • Gość: walrus Re: jeńcy rosyjscy IP: *.cymes.net / *.mitre.org 26.11.02, 14:45
                                                    No to moze luka kiedys slyszal o miejscowosci Broniki na ukrainie, tu 1.7.41
                                                    sowjeci zastrzelili 165 niemieckich zolnierzy ktorzy dostali sie do ich
                                                    niewoli.
                                                  • slezan Re: jeńcy rosyjscy 27.11.02, 10:54
                                                    Spróbujmy jeszcze raz odwołać się do zdrowego rozsądku. Sprawa sowieckich
                                                    jeńców jest bowiem doskonałym przykładem braku zrozumienia realiów wojennych i
                                                    formułowania sądów w oparciu o wycinkowo traktowane fakty.
                                                    Faktem jest, że część obozów - tj. oflagi, stalagi i tzw. obozy przejściowe tuż
                                                    za linią frontu - podlegała Oberkommando der Wehrmacht. Inna sprawa to obozy
                                                    administrowane przez SS lub Gestapo. Także w pierwszej kategorii obozów
                                                    śmiertelność była bardzo wysoka - jeńców dziesiątkowały głód i choroby (głównie
                                                    tyfus). Według publikowanych danych zmarło tam ok. 500 tysięcy jeńców
                                                    sowieckich.
                                                    Można sprawę zamknąć jednym stwierdzeniem - ZSRR nie podpisał Konwencji Haskiej
                                                    czym skazał swoich żołnierzy na takie traktowanie. I będzie w tym dużo racji.
                                                    Można jednak przypuszczać, że nawet gdyby sowieccy jeńcy byli chronieni
                                                    konwencją, wielu z nich nie uniknęłoby śmierci. Wynika to z bardzo jasnych
                                                    okoliczności - podczas przeciagających się działań wojennych prowadzonych na
                                                    wielką skalę niemożliwym staje się utrzymanie rzeszy jeńców w ludzkich
                                                    warunkach. Naturalną koleją rzeczy jest, że w momencie, gdy pojawiają się
                                                    problemy z aprowizacją w pierwszym rzędzie oszczędza się na jeńcach. Żadne
                                                    państwo nie będzie przedkładało żywienia jeńców nad żywienie własnej armii.
                                                    Wehrmacht uzależniony był od środków przyznawanych przez wladze nazistowskie.
                                                    Od pewnego momentu środków tych nie wystarczało nawet na utrzymanie jednostek
                                                    forntowych w pełnej sprawności bojowej. Stąd nowo formowane jednostki były
                                                    często podporządkowywane SS. Nikt rozsądny nie oczekuje chyba od armii
                                                    znajdującej się w takim położeniu humanitarnych gestów - w każdym razie nie
                                                    było dotąd armii, która na taki gest by się zdobyła.
                                                    Warunki panujące w obozach dla jeńców sowieckich nie odbiegały zsadniczo od
                                                    tych jakie panowały w obozach Unii i Konfederacji podczas wojny secesyjnej, w
                                                    brytyjskich obozach dla Burów, polskich dla jeńców podczas wojny z
                                                    bolszewikami, amerykańskich i brytyjskich dla żołnierzy niemieckich podczas i
                                                    zaraz po II wojnie (100 tysięcy zmarłych jeńców w stosunkowo krótkim czasie).
                                                    Jeżeli uwzględnimy ten kontekst, to co wydaje się być niewyobrażalną w swej
                                                    skali i okrucieństwie zbrodnią jawi się jako normalna praktyka wojenna, która,
                                                    owszem, powinna budzić moralny sprzeciw, ale wobec wojny jako takiej, a nie
                                                    konkretnej armii, czy konkretnego narodu.
                                                  • Gość: ryba Re: cytat IP: *.dip.t-dialin.net 29.11.02, 15:46
                                                    15 wrzesnia 1941 roku Admiral Wilhelm Canaris podpisal note do Feldmarszalka
                                                    Wilhelma Keitla w ktorej stwierdza"konwencja genewska pomiedzy Niemcamim i ZSSR
                                                    nie obowiazuje,jednak wazne sa zasady ogolne Prawa (grundsätze)miedzynarodowego
                                                    o traktowaniu jencow wojennych.Te juz od XVIII wieku stanowia,ze niewola nie
                                                    jest zemsta czy kara,lecz (tu w oryginale Sicherheitshaft co mozna rozumiec
                                                    jako interweniowanie),ktorego jedynym celem jest uniemozliwienie jencom
                                                    dalszego udzialu w walkach".Bezposrednim powodem tej interwencji Canarisa byl
                                                    rozkaz o traktowaniu sovieckich jencow,generala porucznika Hermanna Reinecke
                                                    ktoremu podlegal wydzial jencow wojennych w OKW.Keitel odrzucil to z
                                                    adnotacja:" Te rozwazania odpowiadaja zolnierskim wyobrazeniom o wojnie
                                                    rycerskiej!Tu idzie o likwidacje swiatopogladu!Dlatego popieram te dzialania i
                                                    bede je kryl!"
                                                    Pomiedzy 22.07.41 a poczatkiem stycznia 42 wzieto do niewoli 5734528
                                                    Czerwonoarmistow.01.01.43 znajdowalo sie w niewoli 930287.Liczba zwolnionych
                                                    jako "Hilfswillige" wyniosla maksymalnie 1 milion.okolo 500000 ucieklo lub
                                                    zostalo uwolnionych przez Armie Cz.Pozostale 3300000(trzy miliony trzysta
                                                    tysiecy)zmarlo lub zostalo rozstrzelanych.(Wg OKH Abt.Fremde Herres).CCCP przed
                                                    22.07.42 Konwencje Haska uznalo za wiazaca,natomiast konwencje Genewska
                                                    podpisal.$ tygodnie po rozpoczeciu wojny Rosja za posrednictwem Szwecji
                                                    zobowiazala sie ze jesli Niemcy na to rowniez przystana,przestrzeganc konwencji
                                                    Haskiej.Propozycja zostala przez Niemcy "05 09.1942 odrzucona.
                                                    Dodam jeszcze:Do listopada 1941 wg rozkazu OKW jencow przetrzymywano za drutem
                                                    kolczastym na otwartyh przestrzeniach bez dachu nad glowa.Koleja wolno bylo
                                                    transportowac ,rownierz rozkaz OKW wylacznie w otwartych wagonach.W takich
                                                    transportach ginelo z zimna do "pomiedzy 25% a 70%"(sprawozdanie Komisariatu
                                                    Rzeszy wydzial Wschod) jencow.Oczywiscie w czasie transportu jency nie
                                                    dostawali zadnego zaopatrzenia.(keine Verpflegung)(Rozkaz ten cofnieto 22.11.41
                                                    kiedy od 3tygodni panowaly mrozy(Dauerfrost).
                                                    Gen.Reinecke.Rozkaz OKW z08.09.41.jeszcze raz potwierdza ze egzekucje
                                                    pwykonywane przez"Einsatzkommandos"wehrmachtu jako sa zgodne z rozkazami i"z
                                                    dyscyplinarnych powodow sa konieczne"na zakonczenie stwierdza ze ci ktorzy nie
                                                    beda robili natychmiastowego uzytku z broni,zostana przeniesieni.(na front)Jaki
                                                    to odnioslo skotek?Aby przeszkodzic w probie ucieczki z Dulagu 131 w
                                                    Bobrujsku"strzelano cala noc ogniem zaporowym z karabinow maszynowych.Rano
                                                    10.10.41 na placu obozu III z 17000 znajdujacych sie tam jencow 1700 lezalo
                                                    zabitych"(sprawozdanie Kgf-Bezirkskommandanten J v22.11.41 BA-MA Freiburg.
                                                    Jeszcze raz prosze o podanie podobnych zbrodni w wykonaniu LWP
                                                  • Gość: Ryba Re: cytat IP: *.dip.t-dialin.net 26.11.02, 02:16
                                                    Nie obrazam sie moge jeszcze dodac.
                                                    pozdr.
                                                  • slezan Re: Wehrmacht 25.11.02, 13:31
                                                    Jeżeli chcesz stwarzać POZORY inteligencji naucz się odróżniac ocenę od sądu,
                                                    bo to nie całkiem to samo. W dalszej kolejności może uda Ci się dostrzec
                                                    różnice między oceną ondywidualnych zachowań ludzkich a zbiorowości, grup,
                                                    formacji itp.
                                                    Najwyraźniej należysz do tych, którzy twierdzenie, że np. NKWD była organizacją
                                                    zbrodniczą uznaliby za równoznaczne opinii - każdy członek NKWD to zbrodniarz.
                                                  • luka Re: Wehrmacht 25.11.02, 13:49
                                                    Widocznie potrafisz ocenić czy sprawiam pozory, znacznie lepiej niz kilka
                                                    najlepszych uczelni w tym kraju. Co do Ciebie to widze że nie jesteś w stanie
                                                    odnieść się konkretnie do żadnej tezy postawionej powyżej, przeciwnej do twoich
                                                    he,he "przemysleń". Jak zwykle odpowiedz nie na temat. Musiales w ogole nie
                                                    zrozumiec odpowiedzi na swoje bzdety. Widze ze jestes wytrącony z rownowagi,
                                                    jesli tak tatalnie schamiales. Uważając że LWP była bardziej zbrodnicza od
                                                    Wehrmachtu, dałeś wystarczający powod żeby myslec, że niezadobrze z tobą koleś.
                                                  • slezan Re: Wehrmacht 25.11.02, 13:59
                                                    luka napisał:

                                                    > Widocznie potrafisz ocenić czy sprawiam pozory, znacznie lepiej niz kilka
                                                    > najlepszych uczelni w tym kraju. Co do Ciebie to widze że nie jesteś w stanie
                                                    > odnieść się konkretnie do żadnej tezy postawionej powyżej, przeciwnej do
                                                    twoich
                                                    >
                                                    > he,he "przemysleń". Jak zwykle odpowiedz nie na temat. Musiales w ogole nie
                                                    > zrozumiec odpowiedzi na swoje bzdety. Widze ze jestes wytrącony z rownowagi,
                                                    > jesli tak tatalnie schamiales. Uważając że LWP była bardziej zbrodnicza od
                                                    > Wehrmachtu, dałeś wystarczający powod żeby myslec, że niezadobrze z tobą
                                                    koleś.

                                                    A teraz weź głęboki wdech, policz do dziesięciu, spójrz na tytuł postu i
                                                    porównaj go z wcześniejszymi. Przeanalizuj w swym umyśle tak cenionym przez
                                                    wyższe uczelnie w tym kraju i udziel sobie odpowiedzi na pytanie, kto był
                                                    adresatem mojej ostatniej odpowiedzi. A może piszesz pod dwoma nickami?
                                                  • luka Re: Wehrmacht 25.11.02, 14:45
                                                    Niezależnie od tego do kogo piszesz, powstrzymuj sie przed obrażaniem innych.
                                                  • psie.pole Re: Wehrmacht 25.11.02, 15:15
                                                    "czyli jak rozumiem LWP była tak samo zbrodnicze jak Wehrmacht?
                                                    Zdecydowanie bardziej. W przeciwieństwie do oficerów Wehrmachtu oficerowie LWP
                                                    nie protestowali przeciwko wykorzystywaniu jednostek wojskowych w akcjach
                                                    policyjnych, co więcej LWP podejmowało takie akcje z własnej inicjatywy."

                                                    ten co to napisal to jakis naziol co ma mocno nierowno pod sufitem
                                                  • slezan Re: Wehrmacht 26.11.02, 10:10
                                                    luka napisał:

                                                    > Niezależnie od tego do kogo piszesz, powstrzymuj sie przed obrażaniem innych.

                                                    Wybacz, ale jako nauczyciel savoir-vivru jesteś mocno niewiarygodny.
                                                  • ravic1 Re: Wehrmacht 27.11.02, 14:57
                                                    slezan napisał:

                                                    > Jeżeli chcesz stwarzać POZORY inteligencji naucz się odróżniac ocenę od sądu,
                                                    > bo to nie całkiem to samo. W dalszej kolejności może uda Ci się dostrzec
                                                    > różnice między oceną ondywidualnych zachowań ludzkich a zbiorowości, grup,
                                                    > formacji itp.
                                                    > Najwyraźniej należysz do tych, którzy twierdzenie, że np. NKWD była
                                                    organizacją
                                                    >
                                                    > zbrodniczą uznaliby za równoznaczne opinii - każdy członek NKWD to zbrodniarz.
                                                    Que?Cóż za pokrętną logikę ztosujesz w swoim rozumowaniu.Rozumiem,że znasz mnie
                                                    lepiej niż ja sam,że mi imputujesz takie tezy.A z kolei kto twierdził,że mówiąc
                                                    o zjawiskach ogólnych trzeba uogólniać?Ty,kolego.Wytłumacz się czym się różni
                                                    sąd od osądu.I nie zmieniaj tematu,bo palnąłeś piramidalną bzdurę i zmieniasz
                                                    temat.Takie numery to możesz wciskac swoim koleżkom Ślązakom,bo nie są zbyt
                                                    bystrzy(ciekawe,że zwróciłeś uwagę na różnicę między sądem a osądem a nie na
                                                    meritum).Myśliciel się znalazł...Piszecie,razem z kumplami takie bzdury,że się
                                                    włos na głowie jeży.Niemcy podpisali umowy w sprawie jeńców-fajnie,ale czy to
                                                    przeszkadzało im atakować ludność cywilną w 39r.?Ale rozumiem,że z opowieści
                                                    dziadka miałeś inny obraz Wehrmachtu."Wehrmacht ostoją opozycji
                                                    antyhitlerowskiej"-pfffff...Do tego prowadzi popierane przez ciebie obniżanie
                                                    roli historii.Pa,śląski inteligenciku-aroganciku.Goebbels byłby z Ciebie dumny.
                                                  • slezan Re: Wehrmacht 27.11.02, 16:35
                                                    Rozczuliłeś mnie nie po raz pierwszy bystrością i celnością spostrzeżeń.
                                                    Szkoda, że zabrakło nieco skrupulatności w czytaniu tekstu, do którego się
                                                    odnosisz - tak to jest, jak ktoś rzuca się do klawiatury z pianą na ustach;))).
                                                    Otóż nigdzie nie mowy o róznicy między sądem a osądem, lecz między sądem a
                                                    oceną. Tej różnicy memu światłemu sąsiadowi zza rzeki tłumaczyć chyba nie
                                                    trzeba?
                                                  • ravic1 Re: fehrmacht:) 28.11.02, 13:57
                                                    slezan napisał:

                                                    > Rozczuliłeś mnie nie po raz pierwszy bystrością i celnością spostrzeżeń.
                                                    > Szkoda, że zabrakło nieco skrupulatności w czytaniu tekstu, do którego się
                                                    > odnosisz - tak to jest, jak ktoś rzuca się do klawiatury z pianą na
                                                    ustach;))).
                                                    No cóż,masz bujną wyobraźnię(to odnośnie tej piany).To chyba Twoja
                                                    najmocniejsza strona(innych pozytywnych cech jakoś nie zauważam).Chyba że
                                                    chcesz by dyskusja zmieniła się w pyskóweczkę.
                                                    > Otóż nigdzie nie mowy o róznicy między sądem a osądem, lecz między sądem a
                                                    > oceną. Tej różnicy memu światłemu sąsiadowi zza rzeki tłumaczyć chyba nie
                                                    > trzeba?
                                                    A jednak poproszę Cię o wytłumaczenie tych pojęć.Napisałeś:"W tym wątku to
                                                    akurat nie ja stawiam się w roli sędziego i dokonuję moralnych ocen całych
                                                    zbiorowości".Otóż dokonałeś oceny,czy tego chcesz czy nie.fajnie,że skończyłeś
                                                    kurs szybkiego czytania,teraz proponuję Ci kurs myślenia
                                                    (logicznego,niekoniecznie szybkiego,bo takowe Ci nie wychodzi).
                                                    Poza tym przestań stosować stary propagandowy chwyt:gaszenie oponenta przy
                                                    jednoczesnym odejściu od sedna sporu.Gdzie ten twój Wehrmacht był mniej
                                                    zbrodniczy od LWP(kiedyś byłeś miłośnikiem uogólnień,więc chyba dopuszczasz
                                                    dyskusję na tym poziomie?)?I napisz może jakiś cytacik z jakiegoś Mickiewicza.
                                                    A tymczasem zostawiam Cię samego z twoją wyobraźnią(może przyśnią Ci się jakieś
                                                    nowe czyny bohaterskiej niemieckiej armii).
                                                  • slezan Re: fehrmacht:) 28.11.02, 14:30
                                                    ravic1 napisał:

                                                    > slezan napisał:
                                                    >
                                                    > > Rozczuliłeś mnie nie po raz pierwszy bystrością i celnością spostrzeżeń.
                                                    > > Szkoda, że zabrakło nieco skrupulatności w czytaniu tekstu, do którego się
                                                    >
                                                    > > odnosisz - tak to jest, jak ktoś rzuca się do klawiatury z pianą na
                                                    > ustach;))).
                                                    > No cóż,masz bujną wyobraźnię(to odnośnie tej piany).To chyba Twoja
                                                    > najmocniejsza strona(innych pozytywnych cech jakoś nie zauważam).Chyba że
                                                    > chcesz by dyskusja zmieniła się w pyskóweczkę.
                                                    > > Otóż nigdzie nie mowy o róznicy między sądem a osądem, lecz między sądem a
                                                    >
                                                    > > oceną. Tej różnicy memu światłemu sąsiadowi zza rzeki tłumaczyć chyba nie
                                                    > > trzeba?
                                                    > A jednak poproszę Cię o wytłumaczenie tych pojęć.Napisałeś:"W tym wątku to
                                                    > akurat nie ja stawiam się w roli sędziego i dokonuję moralnych ocen całych
                                                    > zbiorowości".Otóż dokonałeś oceny,czy tego chcesz czy nie.fajnie,że
                                                    skończyłeś
                                                    > kurs szybkiego czytania,teraz proponuję Ci kurs myślenia
                                                    > (logicznego,niekoniecznie szybkiego,bo takowe Ci nie wychodzi).
                                                    > Poza tym przestań stosować stary propagandowy chwyt:gaszenie oponenta przy
                                                    > jednoczesnym odejściu od sedna sporu.Gdzie ten twój Wehrmacht był mniej
                                                    > zbrodniczy od LWP(kiedyś byłeś miłośnikiem uogólnień,więc chyba dopuszczasz
                                                    > dyskusję na tym poziomie?)?I napisz może jakiś cytacik z jakiegoś Mickiewicza.
                                                    > A tymczasem zostawiam Cię samego z twoją wyobraźnią(może przyśnią Ci się
                                                    jakieś
                                                    >
                                                    > nowe czyny bohaterskiej niemieckiej armii).

                                                    Dziękuję, że doceniłeś moją wyobraźnię, gdyby nie zrozumiała awersja do pewnych
                                                    tradycji powiedziałbym - ułańską fantazję;))). Nie bój się, nie wpadnę w
                                                    samozachwyt, gdyż zdaję sobie sprawę, że komuś, kto tkwi w świecie
                                                    nacjonalistycznych stereotypów nietrudno zaimponować akurat na tym polu.
                                                    Ale do meritum - oczywiście dokonałem oceny LWP nazywając je organizacją
                                                    zbrodniczą, jednak trudno uznać to za ocenę moralną, gdyż zasadniczo nie
                                                    dyskutujemy tu o moralnym aspekcie działań armii. Ponadto moralność jest rzeczą
                                                    indywidualną, nie ma moralności zbiorowej. Moja ocena jest przy tym hipotezą,
                                                    bowiem wobec braku dekomunizacji instytucje komunistycznego totalitaryzmu nie
                                                    zostały poddane fachowej ocenie przez odpowiedni trybunał. Jak wiesz inaczej
                                                    stało się z instytucjami III Rzeszy, z których część uznano za zbrodnicze -
                                                    Wehrmacht do nich się nie zalicza.
                                                    Nie podjąłem się natomiast roli sędziego - naturalnym rezultatem sądzenia jest
                                                    wyrok. Mozna oceniać ludzkie działania jako złe, ale nie musi się to wiązać z
                                                    postulowaniem kary, ostracyzmem, potepieniem itd. "Nie sądźcie, abyście nie
                                                    byli sądzeni" nie oznacza - nie oceniajacie. Pozostając w kręgu biblijnych
                                                    skojarzeń (rozumiem, że pol-nacjonaliści wolą cytaty z Mickievicusa, bo to ich
                                                    Biblia) - czy uważasz, że zniechęcając do ukamieniowania jawnogrzesznicy
                                                    Chrystus odmówił prawa do oceny trybu życia obwinionej?
                                                    Po tej krótkiej refleksji przechodzę do rekapitulacji tego, co zostało już w
                                                    tym wątku zasadniczo powiedziane - LWP, w przeciwieństwie do Wehrmachtu, było
                                                    organizacją stworzoną tylko i wyłącznie w celu realizacji celów partii i
                                                    państwa komunistycznego, stanowiło bezwolne narzędzie w rękach władz i używane
                                                    było (oczywiście w okresie stalinizmu) regularnie do akcji o charakterze
                                                    policyjnym i pacyfikacyjnym (patrz pacyfikacje wsi ukraińskich i łemkowskich).
                                                    Takie wykorzystanie jednostek wojskowych nie wywoływało protestów generalicji,
                                                    przyjmowane było jako coś naturalnego. Generałowie LWP byli wiernymi
                                                    wykonawcami polityki reżimu komunistycznego, akceptującymi komunistyczną
                                                    ideologią i dekarującymi identyfikację z ową ideologią. Stopień uzależnienia
                                                    był więc znacznie większy niż w przypadku Wehrmachtu, który nie miał nawet
                                                    czasu stać się nazistowską agendą (zapewne w przypadku zwycięskiej wojny
                                                    doszłoby do wymiany korpusu oficerskiego i sytuacja ta uległaby zmianie - ale
                                                    to przypuszczenia). I powtarzam - Wehrmacht był głownym ośrodkiem
                                                    antyhitlerowskiego spisku, pozostałe to Abwehra i korpus dyplomatyczny. Teraz,
                                                    jeśli chcesz, podyskutuj sobie z faktami. Miłej rozrywki.
                                                  • Gość: Chrobok Tak na marginesie IP: wox:* / 170.205.220.* 28.11.02, 15:34

                                                    Pamietac jednak nelezy ze w powojennym czasie dowodztwo Polskich Sil Zbrojnych
                                                    bylo defacto w rekach radzieckich!!!
                                                    Juz sam Marszalek Rokossowskij jest dobrym przykladem (choc urodzony w
                                                    Warszawie)

                                                    ponizej ... biografia Rokossowskiego :

                                                    Konstanty ROKOSSOWSKI, urodził się w 1896 roku w Warszawie. W 1918 wstąpił do
                                                    Armii Czerwonej (odmówił wstąpienia do wojska polskiego). Od 1944 r. marszałek
                                                    ZSRR. Po wojnie został w Polsce, od 1949 marszałek Polski, minister obrony
                                                    narodowej Polski i wicepremier. Współodpowiedzialny za represje w wojsku
                                                    polskim. Wyjechał do ZSRR w 1956 r., gdzie w latach 1958 - 62 był wiceministrem
                                                    obrony. Zmarł w ZSRR w 1968 r.
                                                    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                                                    ze strony;
                                                    www.polskaludowa.com/biografie/Rokossowski.htm


                                                    Ach.... i jeszcze jego nastepca M. Rola- Żymierski

                                                    Michał ŻYMIERSKI, pseudonim Rola (pierwotnie M. Łyżwiński), urodził się w 1890
                                                    r. W latach 1918–26 w Wojsku Polskim, generał. W 1927 r. skazany za nadużycia
                                                    finansowe na 5 lat więzienia, zdegradowany i wydalony z wojska. Na emigracji we
                                                    Francji w latach 1931–38 nawiązał współpracę z wywiadem Armii Czerwonej.
                                                    Współorganizator i naczelny dowódca Armii Ludowej. Jeden z sygnatariuszy
                                                    Manifestu PKWN. W maju 1945 r. mianowany marszałkiem Polski. Od 1946 r.
                                                    przewodniczący Państwowej Komisji Bezpieczeństwa, współodpowiedzialny za
                                                    represje w wojsku wobec byłych żołnierzy AK i Polskich Sił Zbrojnych na
                                                    Zachodzie, za użycie wojska do tłumienia społeczeństwa. Członek PZPR (w latach
                                                    1981–86 członek KC). Zmarł w 1989 r.

                                                    Do tego "niejaki" Swierczewski

                                                    Karol ŚWIERCZEWSKI, pseudonim Walter, urodził się w 1897 r. Generał. Od 1918 r.
                                                    w Armii Czerwonej, członek WKP(b). W latach 1936–38 walczył w hiszpańskiej
                                                    wojnie domowej. Od 1944 r. w Armii Polskiej w ZSRR, w latach 1944–45 dowódca 2
                                                    Armii WP. Od 1944 r. członek KC PPR. Od 1946 r. wiceminister obrony narodowej.
                                                    Współodpowiedzialny za represje wobec żołnierzy AK. Zginął w 1947 r. pod
                                                    Baligrodem w zasadzce zorganizowanej przez UPA.

                                                    TACY TO POLACY STANOWILI TRZON LWP W TYM CZASIE !!!!!

                                                    To tak na marginesie
                                                  • slezan Re: Tak na marginesie 28.11.02, 15:46
                                                    To już inna sprawa. Powiedziałbym jednak nie - tacy Polacy, lecz tacy ludzie. A
                                                    istota problemu to fakt, że zbrodniarzami są jednostki, a nie narody. W wyniku
                                                    splotu historycznych okoliczności (a nie takiego, czy innego "charakteru
                                                    narodowego") w niektórych krajach zbrodniczym indywiduom udaje się omotać
                                                    społeczeństwo i zaprowadzić zbrodniczy system.
                                                  • slezan Re: Tak na marginesie 28.11.02, 15:49
                                                    Ciekawy a przemilczany fakt - podczas wojny polsko-bolszewickiej po stronie
                                                    bolsewików walczyły jednostki polskie, a po stronie polskiej jednostki
                                                    rosyjskie, m.in oddział Borysa Sawinkowa, jednego z głównych wrogów sowieckiego
                                                    reżimu. Po dogadaniu się z sowietami Piłsudski zamierzal wydać im Sawinkowa,
                                                    ten jednak w porę zbiegł na Zachód. Później w tajemniczych okolicznościach
                                                    zwabiony został do Moskwy i wyfrunął z okna na Łubiance.
                                                  • byt Re: Tak na marginesie 28.11.02, 16:10
                                                    Pomawiasz Pilsudskiego. Nie wydal Sowietom ani Sawinkowa, ani Petlure, ani
                                                    wielu emigrantow. Nie mial takiego zamiaru.
                                                    Poszukaj informacji nt. oficerow kontraktowzch w Wojsku Polskim. To wiele Ci
                                                    wyjasni.

                                                    pozdrawiam
                                                    byt
                                                  • slezan Re: Tak na marginesie 28.11.02, 16:14
                                                    byt napisał:

                                                    > Pomawiasz Pilsudskiego. Nie wydal Sowietom ani Sawinkowa, ani Petlure, ani
                                                    > wielu emigrantow. Nie mial takiego zamiaru.
                                                    > Poszukaj informacji nt. oficerow kontraktowzch w Wojsku Polskim. To wiele Ci
                                                    > wyjasni.
                                                    >
                                                    > pozdrawiam
                                                    > byt

                                                    Nie wydał Sawinkowa, bo Sawinkow zwiał. Ale wiem, wiem, Piłsudski był święty i
                                                    to dlatego łamał traktaty i zorganizował zamach stanu.
                                                  • byt Re: Tak na marginesie 03.12.02, 12:07
                                                    Piłdydski miał wiele grzechów.
                                                    Dla mnie najpoważniejszym jest jego ignorancja techniczna.
                                                    Lista może być długa...
                                                    Proszę Cię, nie dopisuj mu win niezawinionych.
                                                    Sawinkow nie uciekł, tylko wyjechał.
                                                    Francja to było najważniejsze centrum emigracji rosyjskiej.
                                                    I Francuzi dużo obiecywali. Do czasu...
                                                  • slezan Re: Tak na marginesie 03.12.02, 12:22
                                                    byt napisał:

                                                    > Piłdydski miał wiele grzechów.
                                                    > Dla mnie najpoważniejszym jest jego ignorancja techniczna.
                                                    > Lista może być długa...
                                                    > Proszę Cię, nie dopisuj mu win niezawinionych.
                                                    > Sawinkow nie uciekł, tylko wyjechał.
                                                    > Francja to było najważniejsze centrum emigracji rosyjskiej.
                                                    > I Francuzi dużo obiecywali. Do czasu...

                                                    Piłsudski jest dla mnie postacią obrzydliwą. Człowiek żądny władzy (choć
                                                    niekoniecznie stanowisk), nielojalny i bezwzględny. Ale to tyle ocen jak
                                                    najbardziej subiektywnych. O sprawie Sawinkowa pisali polscy publicyści. Jak
                                                    przy okazji znajdę ten tekst to podam namiary. Pytanie brzmi jednak - skoro
                                                    Piłsudski sprzedał bolszewikom Petlurę i Wrangla (mówię tu o targu politycznym)
                                                    to dlaczego nie miał sprzedać Sawinkowa? Dla mnie marszałek to przykład tępego
                                                    nacjonalisty o lewicowym odchyleniu, który nie dostrzegł największego z
                                                    rysującech się wówczas zagrożeń, co z czasem doprowadziło do upadku II RP.
                                                    Zmiażdżenie bolszewizmu w roku 1921 zmieniłoby zasadniczo bieg wypadków.
                                                  • psie.pole Re: Tak na marginesie 03.12.02, 13:32
                                                    no to sam sie rozpracowales: slezan = gloryfikator wehrmacht i nazizmu w całej
                                                    postaci a w dodatku typek uznający LWP za organizację zbroniczą i uznający
                                                    Piłsudskiego za tępaka. haha jesteś takim cieniasem ze szkoda pisac
                                                    dalej :)))))
                                                  • byt Re: Tak na marginesie 03.12.02, 13:39
                                                    Mój drogi rzeczywiście Twoje uwagi o Piłsudskim są mocno subiektywne.
                                                    Polska nie mogła pomóc "białym", bo "biali" nadal chcieli Polski w granicach
                                                    jedimoj i niedielimoj Rassiji. Wszelkie rozmowy na ten temat zostawiali na
                                                    powojenne czasy.

                                                    W 1921 Polska była zrujnowanym przez przewalające się fronty krajem. Na prędce
                                                    zszytym w jedną całość w bardzo różnych części. Kolejna wojna byłaby błędem.

                                                    Piłsudski nie był rycerzem bez skazy i zmazy. Był człowiekiem pozbawionym
                                                    złudzeń. Potrafił skutecznie wykorzystać słabości potężnych sąsiadów. Potrafił
                                                    zmieniać sojusze. Niemcy nie mogli mu wybaczyć, że okiwał ich kiedy byli już
                                                    słabi.

                                                  • slezan Re: Tak na marginesie 04.12.02, 12:44
                                                    byt napisał:

                                                    > Mój drogi rzeczywiście Twoje uwagi o Piłsudskim są mocno subiektywne.
                                                    > Polska nie mogła pomóc "białym", bo "biali" nadal chcieli Polski w granicach
                                                    > jedimoj i niedielimoj Rassiji. Wszelkie rozmowy na ten temat zostawiali na
                                                    > powojenne czasy.
                                                    >

                                                    Bzdurny argument powtarzany do znudzenia przez entuzjastów Piłsduskiego. Po
                                                    pierwsze - bolszewicy chcieli Europy w granicach jednego Kraju Rad. To chyba
                                                    wizja bardziej niebezpieczna od wielkiej Rosji? Po drugie na tym etapie biali
                                                    byli pogodzeni z secesja Polski. Żaden rosyjski genrał nie miał jednak prawa
                                                    rozstrzygać sprawy samodzielnie - mogla to zrobic jedynie konstytuanta. Naiwnym
                                                    jest twierdzenie, że w przypadku zwycięstwa kontrrewolucji Rosja, wyczerpana
                                                    wojną domową, miałaby siły i wolę przeciwstawić się porządkowi europejskiemu.
                                                    Nie ma się o co spierać - bolszewicy w końcu dostali czego chcieli
                                                    (17.09.1939/1945), więc polityka Piłsudskiego okazała się zgubna.

                                                    > W 1921 Polska była zrujnowanym przez przewalające się fronty krajem. Na
                                                    prędce
                                                    > zszytym w jedną całość w bardzo różnych części. Kolejna wojna byłaby błędem.

                                                    Jaka kolejna? Przecież wojna z bolszewikami była w toku. Wystarczyło nie
                                                    powstrzymywac polskiej armii tylko pozwolić jej zająć Moskwę.
                                                    >
                                                    > Piłsudski nie był rycerzem bez skazy i zmazy. Był człowiekiem pozbawionym
                                                    > złudzeń. Potrafił skutecznie wykorzystać słabości potężnych sąsiadów.
                                                    Potrafił
                                                    > zmieniać sojusze.

                                                    Inni nazywają to wiarołomstwem i zrywaniem traktatów. W rezultacie POlska była
                                                    w konflikcie niemal z każdym sąsiadem i w 1939 roku nikt nie płakał po
                                                    "bękarcie traktatu wersalskiego".

                                                    Niemcy nie mogli mu wybaczyć, że okiwał ich kiedy byli już
                                                    > słabi.
                                                    >

                                                    Więc odegrali się, kiedy wzrośli w siłę. Szkoda, że Piłsudski wtedy już nie
                                                    żył. Poniósłby konsekwencje swojej polityki.
                                                  • luka Re: fehrmacht:) 28.11.02, 15:49
                                                    Slezan kto tu się posługuje nacjonalistycznymi stereotypami? Stereotyp to
                                                    właśnie wmówiony Niemcom pogląd że Wehrmacht był jako tako OK. Tylko ze to
                                                    niestety stereotyp i o tym cała ta tutejsza dyskusja. Teraz to już między
                                                    innymi.
                                                  • slezan Re: fehrmacht:) 28.11.02, 15:53
                                                    Nie, nacjonalistyczny stereotyp polega na obarczaniu wszystkich Niemców winą za
                                                    zbrodnie nazistowskie i zarzucanie Wehrmachtowi jako najohydniejszych zbrodni
                                                    tego, co należało do praktyki kazdej armii. Punktem odniesienia są tu właśnie
                                                    inne zadające śmierć armie, a nie Armia Zbawienia, o czym niektórzy zdają się
                                                    zapominać.
                                                  • psie.pole wszyscy niemcy mają w sobie gen zbrodni !!! 03.12.02, 13:36
                                                    niemcy to najbardziej plugawy naród świata, żaden naród nigdy nie cieszył się
                                                    taką pogardą jak wy.
                                                  • Gość: Ryba Re: fehrmacht:) IP: *.dip.t-dialin.net 29.11.02, 16:23
                                                    KBW podobnie jak WOP ktore braly udzial w Akcji Wisla Byly jednostkami czysto
                                                    milicyjnymi.Podlegaly nie Ministerstwu Obrony Narodowej,lecz Ministerstwu Spraw
                                                    Wewnetrznych podobnie jak Milicja tzw.obywatelska,UB,ORMO.Krzywdy od tych
                                                    tworow doznalo z pewnoscia wiecej Poskich Patriotow niz Ukraincow,Slazakow czy
                                                    Niemcow.Moze to sie Tobie nie podobac,jednak tak to bylo.
                                                    Istnieja relacje zolnierzy Waffen SS ktorzy mowia np jak chetnie wyreczali ich
                                                    zolnierze Wehrmachtu w rostrzeliwaniu dzieci.Wyreczali ich poniewaz ci
                                                    SSmani,zalamali sie nerwowo.Wechrmacht oslanial egzekucje z
                                                    zewnatrz.Rozstrzeliwac mialo SS.
                                                    Przed paroma dniami widzialem w TV Polonia wspomnienia o Nikiforze.Kiedy
                                                    zaczela sie "Akcja Wisla"siedzial na progu domu w Krynicy i malowal.Dwoch
                                                    milcjantow aresztowalo go pod zarzutem,"jako szpieg Ukrainski rasuje plan
                                                    miasta"Zostal wpakowany do wagonu i wysadzony w Pile.Wrocil po pewnym czasie do
                                                    Krynicy.Zostal ponownie ujety,wsadzony do pociagu i wypuszczony w
                                                    Gdansku.Jednak uparty wrocil do Krynicy.I co? I nic.Dozyl tam swoich dni.
                                                    Kiedy Niemcy weszli do mojej rodzinnej Gdyni,natychmiast aresztowali wszystkich
                                                    gdynian.Z tego 11000 wymordowano w Piasnicy.Ci co zostali,nie mogli mieszkac w
                                                    mieszkaniach z ktorych widac bylo morze,mogli mieszkac w suterynach.lub na
                                                    poddaszach.olbrzymia wiekszosc,tak jak stala zostala wygnana do GG.Mieszkania
                                                    Polakow wraz z pelnym wyposazeniem zostaly oddane w olbrzymiej wiekszosci
                                                    oficerom Wehrmachtu,Kriegsmarine i Luftwaffe.Byli bardzo zadowoleni.przeciez
                                                    dzieki Adolfowi tak szybko sie dorobili.

                                                  • slezan Re: fehrmacht:) 01.12.02, 15:39
                                                    Nie pisałem o Akcji Wisła (czyli systematycznej akcji wysiedlenia), ale o
                                                    pacyfikacji wsi, których dokonywało także LWP, o czym wiem z pierwszej ręki, bo
                                                    mój krewny z tego powodu zdezerterował z ludowej armii. Wcześniej zwiał z
                                                    Wehrmachtu - nie dlatego, że przymuszano go do zbrodni, lecz dlatego, że nie
                                                    chciał się dać zabić za Fuehrera.
                                                  • ravic1 Re: fehrmacht:) 05.12.02, 14:01
                                                    slezan napisał:

                                                    > ravic1 napisał:
                                                    >
                                                    > > slezan napisał:
                                                    > >
                                                    > > > Rozczuliłeś mnie nie po raz pierwszy bystrością i celnością spostrzeż
                                                    > eń.
                                                    > > > Szkoda, że zabrakło nieco skrupulatności w czytaniu tekstu, do któreg
                                                    > o się
                                                    > >
                                                    > > > odnosisz - tak to jest, jak ktoś rzuca się do klawiatury z pianą na
                                                    > > ustach;))).
                                                    > > No cóż,masz bujną wyobraźnię(to odnośnie tej piany).To chyba Twoja
                                                    > > najmocniejsza strona(innych pozytywnych cech jakoś nie zauważam).Chyba że
                                                    > > chcesz by dyskusja zmieniła się w pyskóweczkę.
                                                    > > > Otóż nigdzie nie mowy o róznicy między sądem a osądem, lecz między są
                                                    > dem a
                                                    > >
                                                    > > > oceną. Tej różnicy memu światłemu sąsiadowi zza rzeki tłumaczyć chyba
                                                    > nie
                                                    > > > trzeba?
                                                    > > A jednak poproszę Cię o wytłumaczenie tych pojęć.Napisałeś:"W tym wątku to
                                                    >
                                                    > > akurat nie ja stawiam się w roli sędziego i dokonuję moralnych ocen całych
                                                    >
                                                    > > zbiorowości".Otóż dokonałeś oceny,czy tego chcesz czy nie.fajnie,że
                                                    > skończyłeś
                                                    > > kurs szybkiego czytania,teraz proponuję Ci kurs myślenia
                                                    > > (logicznego,niekoniecznie szybkiego,bo takowe Ci nie wychodzi).
                                                    > > Poza tym przestań stosować stary propagandowy chwyt:gaszenie oponenta przy
                                                    >
                                                    > > jednoczesnym odejściu od sedna sporu.Gdzie ten twój Wehrmacht był mniej
                                                    > > zbrodniczy od LWP(kiedyś byłeś miłośnikiem uogólnień,więc chyba dopuszczas
                                                    > z
                                                    > > dyskusję na tym poziomie?)?I napisz może jakiś cytacik z jakiegoś Mickiewi
                                                    > cza.
                                                    > > A tymczasem zostawiam Cię samego z twoją wyobraźnią(może przyśnią Ci się
                                                    > jakieś
                                                    > >
                                                    > > nowe czyny bohaterskiej niemieckiej armii).
                                                    >
                                                    > Dziękuję, że doceniłeś moją wyobraźnię, gdyby nie zrozumiała awersja do
                                                    pewnych
                                                    >
                                                    > tradycji powiedziałbym - ułańską fantazję;))). Nie bój się, nie wpadnę w
                                                    > samozachwyt, gdyż zdaję sobie sprawę, że komuś, kto tkwi w świecie
                                                    > nacjonalistycznych stereotypów nietrudno zaimponować akurat na tym polu.
                                                    > Ale do meritum - oczywiście dokonałem oceny LWP nazywając je organizacją
                                                    > zbrodniczą, jednak trudno uznać to za ocenę moralną, gdyż zasadniczo nie
                                                    > dyskutujemy tu o moralnym aspekcie działań armii. Ponadto moralność jest
                                                    rzeczą
                                                    >
                                                    > indywidualną, nie ma moralności zbiorowej. Moja ocena jest przy tym hipotezą,
                                                    > bowiem wobec braku dekomunizacji instytucje komunistycznego totalitaryzmu nie
                                                    > zostały poddane fachowej ocenie przez odpowiedni trybunał. Jak wiesz inaczej
                                                    > stało się z instytucjami III Rzeszy, z których część uznano za zbrodnicze -
                                                    > Wehrmacht do nich się nie zalicza.
                                                    > Nie podjąłem się natomiast roli sędziego - naturalnym rezultatem sądzenia
                                                    jest
                                                    > wyrok. Mozna oceniać ludzkie działania jako złe, ale nie musi się to wiązać z
                                                    > postulowaniem kary, ostracyzmem, potepieniem itd. "Nie sądźcie, abyście nie
                                                    > byli sądzeni" nie oznacza - nie oceniajacie. Pozostając w kręgu biblijnych
                                                    > skojarzeń (rozumiem, że pol-nacjonaliści wolą cytaty z Mickievicusa, bo to
                                                    ich
                                                    > Biblia) - czy uważasz, że zniechęcając do ukamieniowania jawnogrzesznicy
                                                    > Chrystus odmówił prawa do oceny trybu życia obwinionej?
                                                    > Po tej krótkiej refleksji przechodzę do rekapitulacji tego, co zostało już w
                                                    > tym wątku zasadniczo powiedziane - LWP, w przeciwieństwie do Wehrmachtu, było
                                                    > organizacją stworzoną tylko i wyłącznie w celu realizacji celów partii i
                                                    > państwa komunistycznego, stanowiło bezwolne narzędzie w rękach władz i
                                                    używane
                                                    > było (oczywiście w okresie stalinizmu) regularnie do akcji o charakterze
                                                    > policyjnym i pacyfikacyjnym (patrz pacyfikacje wsi ukraińskich i
                                                    łemkowskich).
                                                    > Takie wykorzystanie jednostek wojskowych nie wywoływało protestów
                                                    generalicji,
                                                    > przyjmowane było jako coś naturalnego. Generałowie LWP byli wiernymi
                                                    > wykonawcami polityki reżimu komunistycznego, akceptującymi komunistyczną
                                                    > ideologią i dekarującymi identyfikację z ową ideologią. Stopień uzależnienia
                                                    > był więc znacznie większy niż w przypadku Wehrmachtu, który nie miał nawet
                                                    > czasu stać się nazistowską agendą (zapewne w przypadku zwycięskiej wojny
                                                    > doszłoby do wymiany korpusu oficerskiego i sytuacja ta uległaby zmianie - ale
                                                    > to przypuszczenia). I powtarzam - Wehrmacht był głownym ośrodkiem
                                                    > antyhitlerowskiego spisku, pozostałe to Abwehra i korpus dyplomatyczny.
                                                    Teraz,
                                                    > jeśli chcesz, podyskutuj sobie z faktami. Miłej rozrywki.
                                                  • Gość: walrus Re: Wehrmacht IP: *.cymes.net / *.mitre.org 27.11.02, 17:18
                                                    ravic1 napisał:

                                                    > slezan napisał:
                                                    >
                                                    > Niemcy podpisali umowy w sprawie jeńców-fajnie,ale czy to
                                                    > przeszkadzało im atakować ludność cywilną w 39r.?

                                                    Polakom tez nie przeskadzalo mordowac obywateli polskich niemieckiej
                                                    narodowosci we wrzesniu 39 roku.W tym czasie zginelo ok 5000 ludzi, po czesci
                                                    bestialsko zakatowanych na smierc.
                                                  • Gość: Re: Wehrmacht Re: Wehrmacht IP: *.dip.t-dialin.net 27.11.02, 18:54
                                                    Gość portalu: walrus napisał:
                                                    >
                                                    > Polakom tez nie przeskadzalo mordowac obywateli polskich niemieckiej
                                                    > narodowosci we wrzesniu 39 roku.W tym czasie zginelo ok 5000 ludzi, po czesci
                                                    > bestialsko zakatowanych na smierc.

                                                    Umiesz ty czytac?
                                                    Wiesz jaki jest temat watku na ktory piszesz?

                                                    Re: Wehrmacht Re: Wehrmacht Re: Wehrmacht Re: Wehrmacht Re: Wehrmacht
                                                    Re: Wehrmacht Re: Wehrmacht Re: Wehrmacht Re: Wehrmacht Re: Wehrmacht

                                                    Zacznij watek o Polakach bo nikt ci nie broni ale nie mieszaj Polakow do zbrodni
                                                    wehrmachtu .Do was matoly to jak grochem o sciane
                                                  • Gość: walrus Re: Wehrmacht IP: *.cymes.net / *.mitre.org 28.11.02, 16:14
                                                    Gość portalu: Re: Wehrmacht napisał(a):

                                                    > > Re: Wehrmacht Re: Wehrmacht Re: Wehrmacht Re: Wehrmacht Re: Wehrmacht
                                                    > Re: Wehrmacht Re: Wehrmacht Re: Wehrmacht Re: Wehrmacht Re: Wehrmacht

                                                    Licza sie argumenty ,a nie ilekroc powtarzanie tego samego okreslenia!!!
                                                  • psie.pole Slezan to tępy nazista 03.12.02, 13:38
                                                    Dal ciebie to odkrycie tępy naziolu.
                                                  • slezan Re: Slezan to tępy nazista 04.12.02, 12:46
                                                    psie.pole napisał:

                                                    > Dal ciebie to odkrycie tępy naziolu.

                                                    Zapomniałeś jeszcze dodać - wielbiciel świętej inkwizycji, mason i Żyd w jednej
                                                    osobie. Tak, tak, a świstak ...
                                      • Gość: ryba Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci IP: *.dip.t-dialin.net 26.11.02, 01:38
                                        Jakich Serbow na Pomorzu? Jeszcze raz potwierdzasz ze twoja wiedza
                                        jest..wydumana.postrzegasz swiat tak jak sobie go wyobrazasz.
                                        zbrodnie wehrmachtu sa rowniez znane np w Holandi czy Norwegi.Tak dobrze
                                        pamietane ze lepiej tam nie przyznawac sie do twoich pogladow.Rowniez do tego
                                        ze jest sie Niemcem.
                                        Ps.Napisz ojakich Serbow Ci chodzi.Tych z bylej Jugoslawi czy z okolic
                                        Budziszyna (niemcy)Tych ostatnich mozesz zapytac co to znaczylo byc SORBEM w
                                        NRD.
                      • Gość: Ryba Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci IP: *.dip.t-dialin.net 26.11.02, 01:21
                        Piszesz o rycerskim wehrmachcie przestrzegajacym zasdniczo Konwencji Genewskiej?
                        Nie wiedzialem ze Konwencja genewska zezwala na mordowanie calych armi.Od
                        momentu rozpoczecia wojny z Sowietami w obozach jenieckich,bedacych pod
                        nadzorem i zarzadem wehrmachtu zginelo (wg danych Niemieckich)zameczonych
                        prawie 600000 tysiecy jencow sowieckich.Jaka inna armia swiata ma na swoim
                        koncie tak przerazajaca zbrodnie? Drugie 500000 - 600000 ofiar padlo ofiara"
                        selekcji robionej na jencach po wzieciu ich do niewoli.
                        Po zajeciu Gdyni przez Wehrmacht wymordowano w Piasnicy kolo Gdyni okolo 11000
                        Polakow,mieszkancow Gdyni i Pomorza.W tym czasie Gdynia znajdowala sie pod
                        komendatura wehrmachtu.
                        na tema t zbrodni wehrmactu istnieje wiele opracowan Niemieckich.Nie bede
                        wspominal o Polskich,poniewaz te dla wielu tu piszacych sa one niewiarygodne.
                        Proponuje np "Der Deutsche Überfal auf die Sowjetunion" Autorzy Gerd R
                        Ueberschär/wolfram Wette.
                        Odnosze wrazenie ze o zbrodniach wehrmachtu wiecej wiadomo w Niemczech niz np.
                        na Slasku.
                        Pozdrawiam
                        • Gość: walrus Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci IP: *.cymes.net / *.mitre.org 26.11.02, 13:57
                          Gość portalu: Ryba napisał:

                          > Piszesz o rycerskim wehrmachcie przestrzegajacym zasdniczo Konwencji
                          Genewskiej
                          > ?
                          > Nie wiedzialem ze Konwencja genewska zezwala na mordowanie calych armi.Od
                          > momentu rozpoczecia wojny z Sowietami w obozach jenieckich,bedacych pod
                          > nadzorem i zarzadem wehrmachtu zginelo (wg danych Niemieckich)zameczonych
                          > prawie 600000 tysiecy jencow sowieckich.Jaka inna armia swiata ma na swoim
                          > koncie tak przerazajaca zbrodnie? Drugie 500000 - 600000 ofiar padlo ofiara"
                          > selekcji robionej na jencach po wzieciu ich do niewoli.
                          > Po zajeciu Gdyni przez Wehrmacht wymordowano w Piasnicy kolo Gdyni okolo
                          11000
                          > Polakow,mieszkancow Gdyni i Pomorza.W tym czasie Gdynia znajdowala sie pod
                          > komendatura wehrmachtu.
                          > na tema t zbrodni wehrmactu istnieje wiele opracowan Niemieckich.Nie bede
                          > wspominal o Polskich,poniewaz te dla wielu tu piszacych sa one niewiarygodne.
                          > Proponuje np "Der Deutsche Überfal auf die Sowjetunion" Autorzy Gerd R
                          > Ueberschär/wolfram Wette.
                          > Odnosze wrazenie ze o zbrodniach wehrmachtu wiecej wiadomo w Niemczech niz
                          np.
                          > na Slasku.
                          > Pozdrawiam


                          jak juz tak rzucacie liczbami to tez mam ich troche np:
                          w latach 41/42 zmarlo w radzieckiej niewoli 90-95% wszystkich niemieckich
                          jencow wojennych
                          43r.=60-70% zmarlych
                          44r.=30-40% zmarlych
                          45r=20-25% zmarlych
                          zrodlo K.Böhme Die deutschen kriegsgefangenen in sowjetischer Hand München1966

                          Z ogolu 3 115 000 jencow niemieckich zmarlo w niewoli 35,2%; Rosjan w
                          niemieckiej niewoli odpowiednio 57,8% z 5,7 milionow
                          Z 90000 tys zolnirzy 6 armii ktorzy dostali sie do radzeckiej niewoli wrocilo
                          6000 z tego 2/3 oficerowie!!

                          • psie.pole Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci 26.11.02, 14:16
                            tylko że piszą ludzie tu o zbrodniach wspaniałego , rycerskiego Wehrmachtu jak
                            chce Slezan a nie o zbrodniach Rosjan. Jak chcesz sobie o tym pisac to załóż
                            inny wątek.
                            • Gość: ryba Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci IP: *.dip.t-dialin.net 29.11.02, 16:44
                              psie.pole napisał:

                              > tylko że piszą ludzie tu o zbrodniach wspaniałego , rycerskiego Wehrmachtu
                              jak
                              > chce Slezan a nie o zbrodniach Rosjan. Jak chcesz sobie o tym pisac to załóż
                              > inny wątek.

                              to jedno,a po drugie wg.oficjalnych danych Niemieckich z niewoli sowieckiej nie
                              powrocilo pomiedzy 35% a 37%.z 3155000.(K.W.Böhme:die deutschen
                              kriegsgefangenen in sowjetischer Hand.Eine Bilanz.München 1966 strona 156.
                              Stalo sie to w panstwie strasznie doswiadczonym i wyniszczonym przez
                              wojne.Mozna zapytac ilu Slowian przezyloby,gdyby wojne wygraly Niemcy?.Rowniez
                              Slazakow.wielu z nich zdaje sie nie wiedziec ze sa slowianami,a w zwycieskiej
                              1000Letniej Rzeszy bylo miejsce tylko dla Nordykow.Mozna przypuszczac ze
                              przezyloby ich mniej niz wybitnych Zydow jak Marszalek Milch.Wsrod Slazakow
                              takich indywidualnosci nie bylo.No moze Von dem Bach Zelewski.Ten pochodzil
                              gdzies z Slaska.
                              • slezan Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci 01.12.02, 15:52
                                Gość portalu: ryba napisał(a):

                                > psie.pole napisał:
                                >
                                > > tylko że piszą ludzie tu o zbrodniach wspaniałego , rycerskiego Wehrmachtu
                                >
                                > jak
                                > > chce Slezan a nie o zbrodniach Rosjan. Jak chcesz sobie o tym pisac to zał
                                > óż
                                > > inny wątek.
                                >
                                > to jedno,a po drugie wg.oficjalnych danych Niemieckich z niewoli sowieckiej
                                nie
                                >
                                > powrocilo pomiedzy 35% a 37%.z 3155000.(K.W.Böhme:die deutschen
                                > kriegsgefangenen in sowjetischer Hand.Eine Bilanz.München 1966 strona 156.
                                > Stalo sie to w panstwie strasznie doswiadczonym i wyniszczonym przez
                                > wojne.Mozna zapytac ilu Slowian przezyloby,gdyby wojne wygraly
                                Niemcy?.Rowniez
                                > Slazakow.wielu z nich zdaje sie nie wiedziec ze sa slowianami,a w zwycieskiej
                                > 1000Letniej Rzeszy bylo miejsce tylko dla Nordykow.Mozna przypuszczac ze
                                > przezyloby ich mniej niz wybitnych Zydow jak Marszalek Milch.Wsrod Slazakow
                                > takich indywidualnosci nie bylo.No moze Von dem Bach Zelewski.Ten pochodzil
                                > gdzies z Slaska.

                                Jak się jest impertynentem to trzeba przynajmniej dysponowac wiedzą. Zelewski
                                pochodził z Pomorza. We Wrocławiu kandydował jedynie do Reichstagu. A oto
                                niektóre postaci związane ze Śląskiem:
                                - Gehlen, prawa ręka Canarisa, Dolnoślązak, twórca tajnych służb RFN
                                - Hyacint von Strachiwtz, Górnoślązak, jeden z nawjybitniejszych niemieckich
                                oficerów, zwany "Panzer-Graf", oznaczony krzyżem rycerskim z diamentowymi
                                spinkami
                                - Helmuth von Pannwitz, generał kawalerii, Górnoślązak, dowódca korpusu
                                kozackiego walczącego na Bałkanach przeciwko komunistycznej partyzantce,
                                dobrowolnie towarzyszył swym podwładnym wydanym przez Brytyjczyków Związkowi
                                Sowieckiemu, powieszony wraz z innymi dowódcami kozackimi
                                - graf Matuschka, Dolnoślązak, nadprezydent Prowincji Gornośląskiej, zgladzony
                                za udział w antyhitlerowskim spisku
                                - Hans Lukaschek, Górnoślązak, nadburmistrz Zabrza, aresztowany za udział w
                                spisku antyhitlerowskim
                                - gen. von Witzleben, Dolnoślązak, zgładzony za udzial w spisku antyhitlerowskim
                                - graf von Moltke i graf York von Wartenburg, Dolnoślązacy, zgladzeni za udział
                                w spisku antyhitlerowskim
                                - pastor Bonhoeffer, jeden z czołowych przedstawicieli prostestanckiej opozycji
                                antyhitlerowksiej
                                Dla tych ludzi nie było miejsca w ewenetualnej zwycięskiej Rzeszy, ponieważ
                                powaznie traktowali postulat zwykłej ludzkiej przyzwoitości.
                                A do Hundsfelda drobna uwaga - nie piszę o zbrodniach Rosjan, lecz o zbrodniach
                                sowietów. Nie sądzę jednak, byś zrozumiał różnicę.
                          • psie.pole Re: no to zeszlo na rozminowywanie przeszlosci 26.11.02, 14:16
                            tylko że tu piszą ludzie o zbrodniach wspaniałego , rycerskiego Wehrmachtu jak
                            chce Slezan a nie o zbrodniach Rosjan. Jak chcesz sobie o tym pisac to załóż
                            inny wątek.
                            • Gość: walrus do towarzysza wiesia IP: *.cymes.net / *.mitre.org 26.11.02, 14:49
                              Towarzyszu ja tu sobie moge pisac o czym mi sie podoba nawet o niebieskich
                              migdalkach, ale jak takiemu kacapowi jak tobie brakuje argumentow no coz, to
                              trudno, mozesz jeszcze sie troche poduczyc ; poczytaj sobie "Przygody kpt.
                              klossa"!!!!!!
                              • luka Re: do towarzysza wiesia 26.11.02, 15:45
                                Witam. Drogi Walrusie on chyba chcial napisac ze to zaden argument ze Wehrmacht
                                jest rycerski i nie popełniał zbrodni wojennych bo był mordowany na Syberii
                                przez Armię Czerwoną.
                                • luka Dobry przykład z Nikiforem 29.11.02, 17:23
                                  Dzięki Ryba za ten ładny przykład z Nikiforem, bo sam nie wiedziałem jak to z
                                  nim wyglądało. Do Ciebie szczególnie kieruję to co poniżej :)
                              • psie.pole Re: do kacapa walrusa 03.12.02, 13:44
                                argumenty masz powyzej, a kacapem sam jestes od kiedy sie twoja rodzinką
                                zabawiali czerwonoarmisci haha
                                • Gość: walrus inteligent pp? IP: *.cymes.net / *.mitre.org 04.12.02, 12:24
                                  psie.pole napisał:

                                  > argumenty masz powyzej, a kacapem sam jestes od kiedy sie twoja rodzinką
                                  > zabawiali czerwonoarmisci haha

                                  twoimi postami udowadniasz ze jestes:
                                  1. humanista
                                  2. gleboko wierzacym katolikiem
                                  3. strasznie inteligentnym
                                  4. absolwentem co najmniej 2 fakultetow, w tym chilwki.
    • Gość: Terminator Re: SS rusza do nieba IP: *.uninet.gliwice.pl 05.12.02, 19:28
      Wiesz co kazdy kto kiedykolwiek walczyl z komunistami czynnie zasluguje na
      szacunek. Komunizm nie sprawedzil sie ani na Kubie ani w Europie ani w ZSRR
      pelnym w surowce mineralne.

      Jaki stad wniosek czapki z glow panowie Polacy.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka