Dodaj do ulubionych

Katastrofa zabrała rodzinę z Chorzowa

IP: *.kapelusz.pl / 194.126.165.* 01.02.06, 23:17
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: klemens Re: Katastrofa zabrała rodzinę z Chorzowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 23:36
      Nie ma to w takiej sytuacji, jak specjalista od dobrych obyczajów. Jakby jemu
      zginęła rodzina to, co jak co, ale na pewno potrafiłby się zachować i
      wiedziałby co POWINNO się robić, a CZEGO NIE WYPADA. Uch... Że też nawet w
      takiej sytuacji musi przyjść ktoś, kto MUSI pokazać, że jest mądrzejszy, taka
      stara ciotka, do której w ogóle nic nie dociera. Uch...
      Cóż, takie ciotki też przychodzą na pogrzeby.
    • Gość: Kolo Re: Katastrofa zabrała rodzinę z Chorzowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.06, 00:15
      daj cymbale swoj adres a ci wszystko wyjasnie. Nie masz serca...
    • Gość: m824 przestańcie ciągle krytykować!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.06, 02:05
      każdy przeżywa taką tragedię na swój sposób. jeżeli ma jej to w jakikolwiek
      sposób pomóc to dlaczego nie? może jest to jakiś sposób na oderwanie się od
      czarnych myśli choć na chwilę....

      dlaczego krytykujesz osoby, które przeżyły taką tragedię. skąd wiesz jakbyś się
      ty zachował/a gdyby zginęła nagle cała Twoja najbliższa rodzina???
    • Gość: mat1 Re: Katastrofa zabrała rodzinę z Chorzowa IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.02.06, 07:06
      siedze i placze jak czytam o tych ludziach
    • Gość: Anija Re: Katastrofa zabrała rodzinę z Chorzowa IP: *.gsw.pl 02.02.06, 08:32
      Ludzie różnie odreagowują stres związany z utratą bliskich i ty tego "półmózgu"
      (nie obrażając chorych) nigdy nie zrozumiesz. Ja po wczesnej śmierci mamy
      chciałam o niej ciągle mówić a wszyscy uciekali bo się bali "jak" ze mną o tym
      rozmawiać. A ja bardzo tego potrzebowałam!!!!
      Więc niech p. Ania i jej rodzina fotografuje się ile chce, rozmawia ile chce -
      jeżeli choć trochę pomoże im to ukoić ból - jeżeli jej to wogóle może cokolwiek
      pomóc - to niech mówi ile chce...
      • Gość: mysia Re: A co ja mam powiedzieć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.06, 14:41
        Ja znałam Bartka syna Pani Ani mieszkali 2 bloki za mną czasami lataliśmy razem
        po placu . Był on bardzo wesoły i fajny psa też mieli super zawsze ich
        widziałam jak wracali z sklepu razem szczęśliwi wydaje mi się że w tym domu i
        wogóle rodzinie nie dochodziło do żadnych sprzeczek ani kłótni. Bardzo lubiłam
        Bartka szkoda że już go nie ma!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: ja Re: Katastrofa zabrała rodzinę z Chorzowa IP: 217.153.80.* 02.02.06, 09:13
      a mnie sie niedobrze robi od tekstów w katowickiej wyborczej. malinowska,
      goślińska i im podobne drążą do granic bólu, aby tylko tekst był mocny.
      zakłamane i puste to strasznie. a wieczorem na imprezke
    • Gość: july Re: Katastrofa zabrała rodzinę z Chorzowa IP: *.marymont.pl / *.marymont.pl 02.02.06, 11:28
      Wszelki wypadek, Wisława Szymborska

      Zdarzyć się mogło.
      Zdarzyć się musiało.
      Zdarzyło się wcześniej. Później. Bliżej. Dalej.
      Zdarzyło się nie tobie.

      Ocalałeś, bo byłeś pierwszy.
      Ocalałeś, bo byłeś ostatni.
      Bo sam. Bo ludzie. Bo w lewo. Bo w prawo.
      Bo padał deszcz. Bo padał cień.
      Bo panowała słoneczna pogoda.

      Na szczęście był tam las.
      Na szczęście nie było drzew.
      Na szczęście szyna, hak, belka, hamulec,
      Framuga, zakręt, milimetr, sekunda.
      Na szczęście brzytwa pływała po wodzie.

      Wskutek, ponieważ, a jednak, pomimo.
      Co było to było gdyby ręka, noga,
      O krok, o włos
      Od zbiegu okoliczności.
      Więc jesteś?
      Prosto z uchylonej jeszcze chwili?
      Sieć jednooka, a ty przez to oko?
      Nie umiem się nadziwić, namilczeć się temu.
      Posłuchaj
      Jak mi prędko bije twoje serce.

      • Gość: Jenny-ah Re: Katastrofa zabrała rodzinę z Chorzowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 17:37
        Śpieszmy się kochać ludzi
        tak szybko odchodzą
        zostaną po nich buty i telefon głuchy
        tylko to co nieważne jak krowa się wlecze
        najważniejsze tak prędkie ze raptem sie staje
        potem cisza normalna więc całkiem nie znośna
        jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
        kiedy myślimy o kimś zostając bez niego[....]

        Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą...itd

        fragment wiersza ks. J.Twardowskiego

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka