Gość: Oleg
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
26.02.06, 20:40
Ludzie uwazajcie na Wyższa Szkole Zarzadzania Marketingowego i Jezykow Obcych
w Katowicach czyli GALLUS'a! Co tam sie dzieje to jest normalnie juz
przegiecie, ktorego nikt nie jest w stanie zrozumiec, ani nikt nie jest w
stanie cos w tej sprawie wskurac!
Wymienie kilka faktów (zmian), ktore mialy miejsce na poczatku tego semestru:
- Podwyzszenie czesnego: na wszystkich kierunkach podniesiono czesne (mnie z
550zl miesiecznie na 630zl miesiecznie). Podnoszac czesne wladze uczelni
powiedzialy, ze nie jest to zadna podwyzka gdyz nie bedziemy musieli juz
placic oplaty wakacyjnej, ktora wynosila polowe czesnego miesiecznego - niby
maja racje, ale w zwiazku z tym dlaczego mamy placic pelne czesne za miesiac
lipiec, w ktorym zadne zajecia, egzaminy itp. sie nie odbywaja? W ogole
jestesmy chyba najdrozsza prywatna uczelnia na śląsku. Pytanie: czy uczelnia
tak po prostu moze sobie podczas trwania roku akademickiego podnosic czesne i
w dodatku o takie wysokie kwoty?
- Kolejny absurd to kara za oddanie ksiazli po uplynieciu terminu zwrotu. Niby
to nic takiego i wszystko byloby ok gdyz gdzie indziej podobne kary juz
funkcjonuja, ale na naszej uczelnie ta kara wynosi (uwaga trzymajcie sie
mocno): 50 zł !!!!!!! Co wy na to? Brak słow!
- Zmiana godzin odbywania zajęć. Wczesniej zajecia zaczynaly sie o godz. 8:15,
a teraz o 8:00. Zmiana niby nie jest straszna, ale pisze o niej dlatego iz
zostalismy oklamani co do powodu tej zmiany. Mianowicie zostalismy
poinformowani, ze zmiana zostala wprowadzona z uwagi na jakies wymogi,
przepisy czy cos w tym stylu, w kazdym razie chodzilo o to , ze niby jakies
przepisy tak nakazuja. Prawda jest jednak inna, gdyz nieoficjalnie
dowiedzielismy sie od wykladowcy, ze powodem zmiany jest wirtualny dziekanat
KALASOFT (wprowadzony w tym semestrze) do ktorego nie dalo sie wpisysac
godziny 8:15. Dlaczego nas okłamują?
- Ostatnia zmiana moze wydac sie najbardziej smieszna, chodzi o zamykanie sal
podczas krotkich przerw miedzy zajeciami. Jest to bardzo duza niedogodnosc,
dyz do tej pory moglismy siedziec podczas przerw w salach, a teraz cale tlumy
studentow musza sie sciskac jak sardynki na korytarzach, gdyz poza
kilkunastoma siedzeniami nie ma praktycznie zadnej mozliwosci aby gdzies te
chwile spedzic - caly ten widok przypomina podstawówkę. Powodem niby jest
wymuszenie na wykladowcach przychodzenia na zajecia, gdyz biorac klucze do
sali musza sie wpisac do zeszytu co dokumentuje ich obecnosc na zajeciach.
Wszystko byloby ok ale dlaczego maja na tym tracic studenci?
Co myslicie o tych wszystkich zmianach? Kto nam moze pomoc w tych sprawach bo
na szkole nie ma co liczyc? Wyrazcie swoja opinie.
z gory wam dziekuje