Gość: m824
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.03.06, 20:59
przez kilka lat dojeżdżałam do Zabrza na studia. na szczęście zwykle
autobusami, ale pociągiem też czasami. dworzec w zabrzu już dawno powinien
zostać zamknięty i zdezynfekowany, bo odkąda pamiętam nie dało się wejść do
tego budynku. ci, ktorzy mieli bilety miesięczny PKP nie musieli właściwie
wchodzić do budynku, bo na peron można też wejść inną drogą, ale jak trzeba
było kupić bilet - to był koszmar. wychodziłam z budynku i miałam wrażenie że
cuchnę tak, jak ci bezdomnie włóczący się po dworcu i w jego okolicach.
przykro mi to mówić, ale Zabrze w ogóle jest bardzo zaniedbane i brudne. niby
się starają - remontowali rynek (całe wieki zresztą), ale jak na razie
wizerunek Zabrza jest marny, bardzo marny. Potrzebujecie mądrych i zaradnych
włodarzy miasta, bo ci ktorych macie teraz raczej się nie starają.
Gdyby nie to, że kardiolodzy rozsławili Zabrze swoimi osiągnięciami, to nie
byłoby w mieście nic, co kojarzyłoby się dobrze.
Nby jest Politechnika, ale ona też nie wnosi nic - oprócz sporej części
studentów przewijającej się codziennie przez dworce właśnie.
No i Dom Muzyki i Tańca, ale tam bywa się tylko okazjonalnie przecież.
Autkiem na parking, na koncert i autkiem do domu, więc uciążliwości tego
miasta nie są tak odczuwalne.
Do mieszkańcw Zabrza - zróbcie coś, bo to miasto na oczach umiera i
niszczeje.