haen1950
27.09.09, 17:14
Z zainteresowaniem przeczytałem wywiad Kublik z Olusiem w ostatniej
Gazecie. Niby wszystko w porządku, dalej popiera Głupiego Grzesia i
Szmaję na prezydenta, ale jakby w ich imieniu składa ofertę Tuskowi -
jak nie zrobisz zwrotu ku koalicji z SLD to możesz nie zostać
prezydentem. Tłumaczy to tak:
W pierwszej turze większości 50% nikt nie uzyska. Będzie kolejność
Tusk, Kaczor i ktoś z lewicy. Ten trzeci zdecyduje o przerzuceniu
głosów na któregoś z nich, jak to zrobili kiedyś Lepper, Bugaj,
Giertych, nawet Adam Gierek forsując zwycięstwo Kaczusia. To może
być decydujące dla wyniku. Przypomina Oluś również, jak to zwycięsko
poparł HGW na ratusz warszawski.
Niby wszystko się zgadza, ale nie do końca. Według mnie fakty
świadczą o grubej intrydze politycznej szykowanej przez towarzystwo
wokół Olusia zgromadzone. Oni nie pogodzili się, że taki przybłęda
za Szczecina rozstawił po kątach dawnych towarzyszy. Warszawka ma
swoje metody. Montują Grzesia na siłę w prezydenturę. Montują na
siłę w zboczony układ z Kaczorami. Gdy już przejmą media to wydarzy
się wielka volta - przerzucą swoje poparcie po całości na
Olechowskiego podpartego koalicją SD, SdPL, PD i Zielonymi. To jest
ich właściwy partner w businessie nie tylko politycznym.
W perspektywie wykolegowanie PSL z koalicji rządowej po wyborach.
Tak mi się to układa na rok, półtora przed wyborami. Jak zwykle na
lodzie zostaną najgłupsi.
Najciekawsze w tym scenariuszu jest to, że jest on najlepszy dla
Polaków.