Gość: revol
IP: *.swic.dialup.inetia.pl
08.02.03, 02:12
Nie bójcie się, nie będę pisał o pozbyciu się Zagłębia :-)
Patrząc na śląskie miasta, które, musicie przyznać, są w opłakanym stanie,
dochodzę do wniosku, że ludziom w zarządach miast trzeba jak najszybciej
zabrać pieniądze. Poza Gliwicami, Tychami i Katowicami( ale nie całkiem)
reszta to jeden wielki syf. Idea "małych ojczyzn" nie daje rezultatów w tak
złodziejskim i skorumpowanym kraju jak Polska. Moja propozyca jest taka,
żeby radykalnie zmniejszyć liczbe powiatów, zwłaszcza tych grodzkich, poprzez
lączenie kilku miast na prawach powiatów w jeden większy.
W obecnej sytuacji recesji gospodarczej i bezrobocia , które( nikt wam tego w
TVP nie powie) przybiera juz katastrofalne rozmiary, większe twory będą sobie
lepiej radzić. Większośc samorządów to "czarne dziury", który i tak małe
pieniądze z "góry" marnują i trwonią.
Dobrze żyja tylko firmy-pijawki przyssane do zarządów miasta, wysysające kasę
do kieszeni kolesi.
Miasta takie jak Myslowice, Siemianowice czy Swiętochłowice nie są w stanie
sobie poradzić same. Sąsiadujące mista powinny tworzyć jeden powiat skłdający
sie z 3-4 starych powiatów. Polepszy to wydawanie środków na najważniejsze
inwestycje, głownie infrastrukturalne. Łatwiej bedzie także przyciągnąć
inwestorów, którym będzie można zaproponować bardziej kompleksowa ofertę.
Nikomu nie zabierzemy jego "heimatu", ale coś z tym trzeba zrobić.
Czym więcej powiatów- tym więcej zmarnowanych pieniędzy.
Dyskusje, czy z Opolem czy z Zagłębiem, w obecnej sytuacji nie mają sensu bo
toniemy razem