kronopio77
24.07.06, 10:54
Miało być przecież tak (podaję z pamięci):
1. 3 mln mieszkań (co oznaczałoby budowę ok 1000 dziennie - może gdzies je po
kryjomu budują, proszę o informację na ten temat :)
2. Niższe podatki (w tym dwa progi 18 i 32% od 2007 roku), tymczasem socjalne
obietnice powoduja ich wzrost (z czegoś trzeba sfinansować tę słynną lodówkę
i misia).
3. Tanie państwo - mamy ileśtam nowych instytucji (ciągle powstają nowe) i
tworzenie nowych stanowisk i minsterstw celem obsadzenia wszystkich
koalicjantów, krewnych i znajomych.
4. Konkursy na stanowiska w społkach Skarbu Państwa - nie słyszałem jeszcze o
ani jednym, mamy natomiast kandydatów wyciaganych z rękawa, często
szczycących się niejasna przeszłością, zerowym doświadczeniem i kompetencjami.
5. Walka z układami, kolesiostwem - na razie mamy tylko czystki i obsadzanie
swoimi, kolesiostwo IV RP już dawno przebiło to z III... Nie wspomnę o
zupełnym braku kompetencji (np. minister Wiechecki i jego kolega hadlujący
jeszcze niedawno damskimi rajstopami i komórkami, Giertych jako minister
edukacji, Fotyga jako minister spraw zagranicznych i cała rzesza
wszechpolaków).
Nie wspomnę już o takich smaczkach jak ciągłe wizyty w RM i płaszczenie się
przed Rydzykiem, autorem kilku niezłych przekrętów, nieustanną kompromitację
Polski na arenie międzynarodowej i krajowej, dążenie do przejęcia możliwie
jak największej władzy przez jedna partię (w tym ograniczanie niezawisłości
sądów i trybunału konstytucyjnego, zmiana ordynacji wyborczej pod koalcjantów
i nadchodzące wybory samorządowe) i chęć narzucenia wszystkim "jedynej
słusznej ideologii", zupełny brak wizji polityki zgranicznej i pozycji Polski
w UE (nie widze nawet chęci walki o lepszą pozycję w UE), żadnych pomysłów
związanych z rozwojem gospodarki i tworzeniem miejsc pracy.
Co zrobił PiS przez te pół roku? Gdzie są ustawy i rozporządzenia mogące
wpłynąć na wzrost PKB i zmniejszenie bezrobocia?
Od razu uprzedzam ataki - nie jestem "agentem PO" ani "komuchem". Mam 29 lat
i cenię sobie zdroworozsądkowe podejście do wszelkich aspektów zycia, wiedzę
i elementarną chociaż uczciwość. I dlatego budzi we mnie sprzeciw, gdy widzę,
że im ktoś więcej na początku obiecuje, im bardziej mieni się byś prawym i
sprawiedliwym, tym mocniej zaprzecza potem temu wszystkiemu w praktyce.
Czekam na merytoryczne odpowiedzi.