IP: *.aleksandrow.sdi.tpnet.pl 13.02.03, 20:42

republika.pl/grypsy/index1.htm



Akwarela "tusz, farba do tatuażu sporządzona z tuszu technicznego albo
rozpuszczonych w wodzie kawałków ołówka chemicznego, spalonej gumy np.
gumowych zelówek od butów. Otrzymane sadze miesza się z tłuszczem i wodą. Dla
tatuażu w kolorze czerwonym wykorzystuje się czerwoną cegłę przetartą na
pył". Może macie akwareli to kopsnijta i się nie trzęśta. Bo tamtą już
zużyłem bo dżiargałem sobie hrystka i resztę kopsnąłem Jurkolwi Baranowi.
Teraz wydziargałem sobie muszkietera, wyszedł bardzo dobrze i potrzebuję do
niego akwareli czerwone.j i niebieskiej. * in. Olejek. Po dokonaniu (nakłucia
do tatuażu -JM) wciera się olejek, czyli tusz, barwnik tatuażowy, który
otrzymuje się ze zmieszania sadzy, popiołu węgla drzewnego, mydła z wodą,
moczem i śliną. Mocz i ślina pełnią tu rolę środków dezynfekcyjnych. Po kilku
dniach od wtarcia olejku tworzy się obrzęk, a następnie ropienie.

Ancug "ubranie, garnitur" * in. Ancuch. Anzug. Gajer. Gang. W gangu
wpadłem "przyszedłem do więzienia w garniturze" * Habit. Kora dębowa.
Łachy "ubranie więzienne".


Apostoł "ławnik" * Apostołowie "skład sądzący".

Arbajt "praca". Dobrze zrobiłeś, że poszłeś do arbajtu to się nie będą do
ciebie przyczepiać o byle co. * in. Arbajtówa. Tyrka
Bajtnąć się "powiesić się, w celu demonstracji bądź z zamiarem samobójczym" *
in. Bachnąć się na linę. Bajtnąć się na kratę. Dziorgnąć się. Jorgnąć się na
linę. Majtnąć się. Rzucić się na linę.


Bebech "brzuch". Wypchać sobie bebech jedzeniem. Pochlastać sobie bebech. *
Ambasada. Kopnąć kogo w ambasadę. * Bandzioch. Komunista. Pochlastać
komunistę. * Samara. Śmietnik. * Kocioł "żołądek". Dokonać połyku na kocioł.



Bełd "wino sporządzone nielegalnie z chleba ziemniaków, cukru, owoców" * in.
Bełt. ,








Ciotka "kaloryfer ścienny". Grzać się przy ciotce "onanizować się przy pomocy
ka1oryfera" *in. Mariolka.

Cykor "lęk, strach, tchórz" *in. Mojra * Cykoriant. Pęka1ski "tchórz".
Zygmunt jest straszny cykoriant w kurwę jebany osioł przez niego tylko mamy
te wyroki i wyłącznie jemu tylko wypada podziękować za to, że siedzim bo jak
się waliłem z psami to on strzelił z bambosza z tą swoją kochaną żoneczką
Elżunią.







Cwel "osobnik zgwałcony przez współwięźniów, zmuszany do stosunków
homoseksualnych". W słownictwie młodocianych - osobnicy, którzy służą jako
obiekt agresji i homo- lub pseudohomoseksualnej o charakterze biernym,
okreś1ani są mianem "cweli", "parów", "cegielni" i in. Sytuacja więźnia, do
którego przylgnie ten przydomek jest bardzo trudna."Cwele" zgnębieni przez
silniejszych, bardziej brutalnych, zdemoralizowanych, stają się nieraz w ich
rękach bezwolnymi ofiarami. Zmusza się ich do dokonywania aktów samoagresji,
dokonując na nich gwałtów homoseksualnych. Jeśli frajer załamie się duchowo i
będzie bierny losowi to go nawet zgwałcą a wtedy przechodzi do niższej
kategorii tj. cwelów, parów, rurów. Gdy taki cwel nie skarży się na swój los
a w dodatku jest "ładny" to zrobią z niego taką sobie panienkę kokietkę,
wtedy troszeczkę aby nie za dużo bo to w złym tonie mu popuszczą tzn. nie
będą się tak często znęcać nad nim fizycznie.




Cynkwajs 1. "tatuowany znak rozpoznawczy grup więźniów lub specja1ności
przestępczych". Kropka na prawym policzku nad kącikiem ust stanowi ogólny
znak rozpoznawczy złodziei; taka sama kropka na lewym policzku oznacza
sutenera. Trupia główka ze skrzyżowanymi pod nią piszczelami powyżej grdyki
oznacza zdolności do każdego działania przestępczego, łącznie z tzw. "mokrą
robotą". Półksiężyc pomiędzy kciukiem i palcem wskazującym charakteryzuje
złodzieja nocnego. Gwiazdki od jednej do trzech dodane do półksiężyca
świadczą o specjalności. Np. półksiężyc z trzema gwiazdami
oznacza "kasiarza". Tatuaże mające w motywie pistolet i maskę informują o
skłonnościach do napadów i włamań typu bandyckiego. * in. Cynkrajs.
2. "wiadomość" Podsypać cynkwajs

Dintojra "samosąd więzienny, zemsta za nieprzestrzeganie zasad obowiązujących
w grupach nieformalnych. Sankcje dintojry to przeważnie pobicie, odsunięcie
od grupy, tzw. dołek, zgwałcenie". Charakterniacy uchwalali dla "zdrajców"
sądy złodziejskie tzw. "dintojrę" skazując na pobicie zwane "oklapem".
Polegało to na tym, że jeden z "charakterniaków" przeważający siłą fizyczną
wzywał "zdrajcę" do pojedynku zwanego "startem". Zaciętej walce przypatrywali
się pozostali "charakterniacy" mający możność brania udziału w "dintojrze".
Rzadki chyba - ze względu na formę wzorowaną na ceremoniale sądowym -
przypadek "dintojry" zanotowano w 1966 r. w więzieniu w W. Dyżurny więzień
S. "ukradł" cztery leżące na stole kostki maggi, pozostałe po więźniu T.,
ps. "Żeńka", który miał być przetransportowany do innego zakładu karnego.
Jednakże "Żeńka" został ostatecznie wycofany z transportu, powrócił z
powrotem do celi, przypomniał sobie o pozostawionych kostkach i zażądał ich
zwrotu od sprzątającego. Ponadto tytułem odszkodowania zażądał 80 papierosów,
grożąc w razie niespełnienia żądań ogłoszeniem o kradzieży w celi. Papierosy
otrzymał, jednakże opowiedział innym o zajściu. Zwołano "sąd", w którym
uczestniczyli wszyscy znajdujący się w celi więźniowie.





























































































Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka