Gość: TomKs Słusznie zrobiły IP: *.tktelekom.pl 15.05.08, 10:26 Są pewne treści i formy, które po prostu są nieodpowiednie dla ludzi niedorosłych. Dzieci pewnych rzeczy nie rozumieją, biorą zbyt dosłownie itp. Dotyczy to również nastolatków. Dlatego właśnie niektóre filmy są oznaczone jako dostępne od 12, czy 18 lat (czy prawidłowo, to już inna kwestia). Szkoła nie powinna udostępniać lektur szkodliwych. W tym konkretnym przypadku książki są zbyt sławne, by dało się je po prostu zlekceważyć. Znacznie lepiej by chyba było po prostu omówić je na lekcji - tłumacząc przesłanie i pokazując błędy. Problem w tym, że kościół na ogół woli zakazać niż tłumaczyć, głównie dlatego, że po prostu jest nastawiony na prostaków, a nie na ludzi myślących. Z samej definicji religii, z resztą. W dodatku kwalifikacje intelektualne kapłanów nie zawsze umożliwiają dyskusję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zgred Indeks ksiąg zakazanych w szkole urszulanek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.08, 10:38 Pani redaktor Magdalena Warchale prowokuje kolejną debatę nt. cenzury lektur w szkole – w prywatnej szkole. Wzmacnia swoje tezy następującymi wypowiedziami ”…z siostrami nie zgadza się jednak rzecznik kuratorium oświaty Piotr Zaczkowski…”, „… Oburzony jest także Maciej Osuch, społeczny rzecznik praw ucznia,…”. Mam pomysł: może Pani redaktor poda do dyskusji inne myśli np. - Ile absolwentek z omawianej szkoły dostaje się na studia ? - Jaka jest średnia ocen w tej ”konserwatywnej „ i nieliberalnej szkole. Sądzę, że nie jest Pani absolwentką Zespołu Szkół Urszulińskich-może to kompleks pozostający w psychice z dzieciństwa, lub „normalna retoryka” obowiązująca w „Gazecie”… Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Inny punkt Indeks ksiąg zakazanych poza szkola urszulanek IP: *.dip.t-dialin.net 15.05.08, 10:42 Szkoda, ze nie pisze sie o ksiazkach zakazanych w Polsce dotyczacych np. rewizjonistycznej wizji historii. Ciekaw jestem jak to sie ma do tresci tego artykulu, obludnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zgred Indeks postów usuniętych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.08, 10:57 Przed chwilą usunięto: Pani redaktor Magdalena Warchale prowokuje kolejną debatę nt. cenzury lektur w szkole – w prywatnej szkole. Wzmacnia swoje tezy następującymi wypowiedziami ”…z siostrami nie zgadza się jednak rzecznik kuratorium oświaty Piotr Zaczkowski…”, „… Oburzony jest także Maciej Osuch, społeczny rzecznik praw ucznia,…”. Mam pomysł: może Pani redaktor poda do dyskusji inne myśli np. - Ile absolwentek z omawianej szkoły dostaje się na studia ? - Jaka jest średnia ocen w tej ”konserwatywnej „ i nieliberalnej szkole. Sądzę, że nie jest Pani absolwentką Zespołu Szkół Urszulińskich-może to kompleks pozostający w psychice z dzieciństwa, lub „normalna retoryka” obowiązująca w „Gazecie”… Odpowiedz Link Zgłoś
krusnik02 Indeks ksiąg zakazanych w szkole urszulanek 15.05.08, 11:33 Przecież nikt nikomu nie nakazuje wysyłania dzieci do szkół katolickich. Nie rozumiem postów w stylu katolicyzm = ciemnota, zacofanie etc. Jak się komuś nie podoba to zawsze może wysłać dziecko do szkoły publicznej. Owszem, część tych książek to pozycje, które nie powinny być cenzurowane, ale większość to komercyjne wypociny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neilameane Indeks ksiąg zakazanych w szkole urszulanek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 12:23 Jestem byłą uczennicą urszulanek i takich jajec jeszcze rok temu nie było. Zakazanie tych książek jest nielogiczne bo a) i tak dzieciaki jak chcą, to dostaną gdzie indziej b) czemu jak nie chcą urszulanki takich książek u siebie, nie oddadzą ich do biblioteki miejskiej? o_O Nie mówię, że słyszałam jeszcze o innych absurdach, które się pojawiły od tego roku, ale je po prostu uśmiechem przemilczę ;] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cherry Re: Indeks ksiąg zakazanych w szkole urszulanek IP: 91.192.144.* 31.05.08, 08:39 Co do książek z nie tą treścią: Urszulanki jako katolicka szkoła mają prawo zabronić treści wyśmiewających religię katolicką albo podających w wątpliwość fundamenty wiary. To samo się tyczy wartości i zachowań, które nie są zgodne z nauką Kościoła. Bo np.: nie wszyscy wiedzą że "Kod Leonarda DaVinci" jest książką fabularną, a dzieciaczki jak dzieciaczki-uwierzą we wszystko... Nie rozumiem o co takie halo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alek Kapota Katolik musi być bezmyślny IP: *.zeblach.com.pl 15.05.08, 13:31 Zacznie myśleć i zadawać niewygodne pytania plebanowi. Do tego kobieta!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anbuch Indeks ksiąg zakazanych w szkole urszulanek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 18:20 Cała ta dyskusja pokazuje, jak bardzo poplątane w głowach mają wyznawcy antychrześcijańskiej ideologii. Jeżeli szkoła urszulanek jest szkołą katolicką, to rozumiem, że chodzą tam ci, którzy tego chcą. Gdyby w bibliotece katolickiej szkoły wypożyczano książki o antykatolickiej treści (a "Kod Leonarda..." i "Pachnidło" do takich niewątpliwie należą; czytałem i trochę znam się na literaturze), rodzice, którzy posłali tam dzieci, mogliby mieć słuszne pretensje do szkoły. Rzecznicy wszelkich maści mają się nie wtrącać, a jeżeli to robią, to właśnie oni zachowują się jak inkwizytorzy. Niech wszyscy się zastanowią, co by było, gdyby w jakiejś izraelskiej szkole dzieciaki miały nieograniczony dostęp np. do "Protokołów Mędrców Syjonu" lub innych antysemickich publikacji. Wtedy bibliotekarz zostałby (słusznie!) wyrzucony ze szkoły, a ci sami, którzy teraz trąbią o cenzurze, pisaliby o podjudzaniu do nienawiści przez rasistowską propagandę. Jeżeli (słusznie!) zakazuje się handlu broszurami antysemickimi, antyislamistycznymi i innymi, jeżeli wszyscy mogą bronić swojej wiary przed zniewagami, to dlaczego zabrania się tego katolikom? Zachowajmy symetrię, proszę państwa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gimnazjalista ciekawe czy pojdzie ten komantarz ;-) IP: *.chello.pl 15.05.08, 18:45 Autorzy GW ktorzy robią wokol tej sprawy rozglos, albo nie rozumieja pewnych oczywistosci, albo cynicznie sciemniaja zeby ponownie wrzucic jakis kamyczek do ogrodka kosciola. Mianowicie oczywisty jest fakt, ze pewnie wiekszosc uczniow ktora chodzi do tej szkoly znalazla sie tam nieprzypadkowo. Zapewne rodzice zapisali tam swoje dzieci, gdyz oczekuja od nauczycieli edukacji z podkresleniem i uwrazliwieniem na pewne tresci. Zatem, jezeli w bibliotece znajduja sie ksiazki, ktore podwazaja ww. tresci, to rodzice maja prawo miec pretensje do szkoly. Siostry zakonne, zeby uniknac takiej sytuacji wykluczaja pewne ksiazki z biblioteki, majac swiadomosc, ze uczniowie i tak do nich dotra, jesli beda chcieli - ale nie u nich w szkole. Sprawa prosta jak drut. Kazdy srednio inteligentny czlowiek nie ma problemu zeby to zrozumiec i znalezc w tym logike. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miejscowy Indeks ksiąg zakazanych w szkole urszulanek IP: *.multimo.gtsenergis.pl 15.05.08, 23:48 No i w ten sposób panie zakonnice spowodowały, że wszystkie uczennice sięgnęły po te książki korzystając z biblioteki publicznej albo idąc do księgarni. czyli same sobie zrobiły kuku, bo im autorytet zmalał. Czyli w sumie na dobre wyszło. Odpowiedz Link Zgłoś
mpingo A matoły z Ministerstwa... 16.05.08, 20:55 ...bredzące o legalnie wydawanych dziełach (Playboy i Wamp też są legalnie wydawane)... niech się lepiej zajmą jakością matołeckich matur! Odpowiedz Link Zgłoś
mpingo Żadna książka nie zepsuje? Czyżby? 16.05.08, 21:03 "Oburzony jest także Maciej Osuch, społeczny rzecznik praw ucznia (...) Przecież żadna książka nie jest w stanie zepsuć człowieka". A dziełka z osławionej serii "Poznaj Żyda" też nie? Rozumiem ze będzie pan bronił do upadłego innowacyjnego nauczyciela, który z uczniami "przerobi" taką lekturę? "I tak wyszła z Archanioła stara świnia reakcyjna", jak napisał poeta, panie, pożal się Boże - rzeczniku! Odpowiedz Link Zgłoś
mpingo Hipokryzja GW aż do nieba śmierdząca 18.05.08, 09:41 Dopóki Gazeta Wyborcza nie ujmie się za wpisanymi na nieformalny indeks "Mein Kampf", dziełami Davida Irvinga o dziełkami Bubla z serii "Poznaj Żyda" dopóty nie będzie wiarygodna ze swoimi lamentami nad istnieniem jakichś indeksów. Albo jesteśmy za wolnością słowa i wyboru albo rżniemy głupa (i z innych robimy idiotów, już prawdziwych). Odpowiedz Link Zgłoś
madziczek1 Re: Indeks ksiąg zakazanych w szkole urszulanek 18.05.08, 20:31 "Gdyby uczeń przyniósł do domu kontrowersyjną książkę i powiedział, że dostał ją w szkolnej bibliotece, rodzice mogliby mieć pretensje do sióstr, którym powierzyli swe dzieci. Dlatego miały one prawo dokonać selekcji tytułów." Co za hipokryzja... Moja koleżanka chodziła do tej szkoły i na 1 roku studiow, jak ja w koncu wypuscili, zaszla w ciaze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dziadek dzidek Indeks ksiąg zakazanych w szkole urszulanek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 22:09 Rozumiem, że na książki Dawkinsa nie ma co liczyć :> ? Odpowiedz Link Zgłoś