Dodaj do ulubionych

STALINOGRÓD

11.11.03, 15:02
Stalinogród

W herbie złociste masz pole. W nim czarny młot i kowadło;
koło zębate i kładkę nad wodą, jakby do przejścia
Robotnicy w drelichach, oczami patrząc pod światło,
Szukają granic dla ciebie w cichych zielonych przedmieściach.

Wciąż dalej przesuwasz miedzę. Niebu wyszarpujesz przestrzeń.
Pod ziemią wiertarkami drążysz aleje chodników.
O, miasto kopalń i fabryk! Czegóż potrzeba ci jeszcze
gdy cię na piętra sławy trud dźwiga twych przodowników?

Znam twój smak. W każdy ranek wraz z wiatrem do mnie przychodzisz.
Dymem zawlekasz okna. Kopeć zastawiasz framugom.
I syrenami budzisz, ledwo się przetrze świt, co dzień
by nie tęskniły huty do ludzkich ramion zbyt długo.

To od łun twoich rudzieją nad horyzontem nocą
chmury jak drogowskazy szlaki znaczące wymownie.
I gwiazdy nad hałdami jak karbidki migocą,
gdy w lampach ulic i fabryk zapalą blask elektrownie.

Cały Śląsk z ciebie czerpie jak rzeka z źródła na stoku:
lublinieckie równiny, Beskid i piece Dąbrowy.
W pieśni, którą ojczyźnie śpiewasz, jest pewność i spokój,
szczodry urodzaj węgla i łomot młotów stalowych.



Obserwuj wątek
    • Gość: jaromir Re: STALINOGRÓD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.03, 15:12
      Bronek - to chyba nie twoje! Sredniówka tu jest inna i jakoś nie te
      klimaty :))))
    • Gość: katowiczanin Re: STALINOGRÓD IP: 62.233.241.* 11.11.03, 15:16
      Pod względem ekologicznym te wzniosłe strofy budzą przerażenie. Ale dla
      żarliwych komunistów i wielbicieli TEGO..., co miał usta słodsze od malin, były
      jak balsam kładziony szorstką robotniczą dłonią, na serca bijące równym rytmem.
      Jeszcze, jeszcze, jeszcze...
    • broneknotgeld Re: STALINOGRÓD 11.11.03, 16:08
      Historio mo swoje prawa
      To niy yno jest zabawa.
      broneknotgeld

      "Stalinogród"
      Jan Baranowicz
      1953
    • broneknotgeld Re: Komunikaty 12.11.03, 19:14
      Opaleni pyłem węglowym
      Przed zjazdem słuchali komunikatu.
      Niejeden nagle schylił głowę
      I łzy pięścią rozgniatał.

      Innym ból usta zakneblował,
      serca jak krople wrzącej stali.
      A wszyscy na te dwa słowa
      -Żył będzie - jak na uśmiech czekali.

      Nie czuli wiatru. Nie czuli mrozu.
      Oddech parował z ust.
      A komunikat mówił - gorzej -
      I ból jak pożar rósł.

      Matka w ten wieczór dzieci przed snem
      Całowała dłużej i mocniej,
      I pomarszczoną twarz boleśnie
      Miał przy głośniku siwiejący ojciec.

      W chodniku nocna zmiana przy świdrach.
      Szóstego marca o świcie
      Przyniósł ostatni komunikat sztygar
      - Józef Stalin zakończył życie.-

      Przygasły lampy. Milczał korytarz,
      Czasem węgiel zasyczał i zgasł.
      Tylko usta powtarzały komunikat,
      Tylko piersi rozrywał płacz.

      Pod powieką łez nie ukrywał
      Z pionierskiego zaciągu rębacz,
      Z bólu skronią do kolby przywarł,
      Kruszą dłonie odłamki węgla.

      I tak trwali niemi, milczący
      I powoli prostowali plecy -
      Usłyszeli jak bije gorące
      Jego serce w sprawach człowieczych.

      Leszek Mech 1953
      • broneknotgeld Re: Komunikaty 12.11.03, 19:16
        Roz na piyńdziesiont lot
        Czowiek wspominać jest rod.
        • Gość: św. historii... Stalinogród IP: 62.233.241.* 12.11.03, 19:43
          Nie pomyślałem, że to właśnie w tym roku mija 50 rocznica śmierci
          generalissimusa Józefa Wisarionowicza Stalina (Soso Dżugaszwili, zwanego przez
          jeszcze niewymordowanych współtowarzyszy swojskim "Koba").
          Także w tym roku mija taka sama rocznica, przejściowego nadania
          Katowicom "zaszczytnego" miana Stalinogród(!).
          Choć to może trochę zaskoczyć poniektórych, przytoczę autentyczne zdarzenie z
          pierwszych dni marca 1953 roku... w Sosnowcu. Na wieść o śmierci "Wielkiego
          Sternika Narodów", czyjaś ręka wypisała szerokim pędzlem na murze w dzielnicy
          Sosnowca Pogoni, ogromny napis: "ZDECHŁ KAT LUDZKOŚCI STALIN!".
    • broneknotgeld Re: Pstrowski 15.11.03, 16:46
      PSTROWSKI
      poemat o pracy górnika
      (fragmenty)
      autor - L.A. Pijanowski
      1949
      • broneknotgeld Re: Pstrowski 15.11.03, 16:48
        Dymią fabryk kominy dumne
        w hutach żar szkarłatny się pali-
        tak zwycięża człowiek rozumny
        taka droga prowadzi w socjalizm

        Rosną mosty, jadą wagony,
        wiozą blask zwyciężonej stali
        będą domy, będą traktory-
        taka droga prowadzi w socjalizm

        Praca mocna, dłonie sprzężone,
        odzew stali, cyrkla i ziemi,
        walka czeka zadanie ogromne-
        jedno hasło dziś: Budujemy!
        • broneknotgeld Re: Pstrowski 15.11.03, 16:49
          Robotnicy strudzeni walczą
          w ostrych blaskach fabrycznej hali,
          tętnem młota i piły tarczą
          rośnie, krzepnie w Polsce socjalizm

          Chłopi walczą gromadą, wioską
          głośnym szumem traktorów w dali.
          Wspólną rolę obejmie nieboskłon
          Rośnie, krzepnie w Polsce socjalizm.
          • broneknotgeld Re: Pstrowski 15.11.03, 16:51
            Nowe drogi, fabryki, miasta
            w jasnych planach technik ustali.
            Wspólnym trudem życie narasta,
            rośnie, krzepnie w polsce socjalizm.

            Jeden cel i droga w zwycięstwo,
            każdy dzień prowadzi nas dalej.
            Wolą mózgów, rąk pracą ciężką
            zwyciężymy - stworzymy socjalizm!

            cdn.
            • Gość: katowiczanin Re: Pstrowski (i inni) IP: 62.233.241.* 15.11.03, 16:58
              Walczyli, walczyli - no i wywalczyli!?
            • broneknotgeld Re: Pstrowski 16.11.03, 08:30
              Portret górnika wierszem rysować
              trudniej, niż rzeźbić w węglu,
              bo rozpryskują się twarde słowa
              i rozpełzają miekkie.

              Żeby pochwycić w zdaniu okrągłym
              bryłę ciała i siły,
              głowę górnika - trzeba znać mądrość
              życia i pracy miłość

              Linia policzków szczupłych jest ciemna,
              broda wąska i mocna
              Rzeźbi twarz walka z węglem podziemna,
              pracy uśmiech i troska.

              Czoło rozumne, dłonie walczące -
              czuły muzgu instrument,
              pod daszkiem czapki podziemi słońce:
              oczy płonące, dumne.

              Sploty marmuru rzeźby helleńskiej
              martwą dziś dla nas bryłą.
              W ciele górnika drgające mięśnie
              piękniejsze są, bo żyją.
              • broneknotgeld Re: Pstrowski 16.11.03, 08:31
                Tak się rysuje w ciemnej przestrzeni
                jasny górnika portret
                gdy ciemność wkoło na radość zmienia
                iskrą - kilofu ostrzem.

                Tak też wyglądał jeden z tysięcy,
                za którym wszyscy poszli,
                pierwszy, co umiał zrobić najwięcej:
                górnik Wincenty Pstrowski.

                Na siwych włosach i w oczach młodych
                słonce i żywioł dzwigał,
                kiedy codziennie, schylony schodził
                w szyby kopalni "Jadwiga".
                • broneknotgeld Re: Pstrowski 16.11.03, 08:33
                  Jeśli weźmiesz kielecką ziemię
                  w dłonie szorskie i pracowite,
                  spłynie z palców piaskiem i cieniem,
                  zielonym żytem.

                  Wiatr poletka płaskie obraca
                  naprzeciwko bladego słońca.
                  We wsi Deszno ziemia ta sama
                  jak wokoło we wsi tysiącach.

                  Blada zieleń łąk, gdzie bydlęta
                  skubią trawę suchą jak nędza,
                  niejednego Wicka pamięta,
                  kiedy krowy ze szkody wypędzał.
                  • broneknotgeld Re: Pstrowski 16.11.03, 08:34
                    Nie jest niczym dziwnym, że praca
                    to wspomnienie najdalsze z wszystkich.
                    Tak się koło życia obraca
                    wielu chłopskich Janków i Wicków.

                    Dzień za dniem bez zmiany ubiega.
                    Praca w polu wyznacza lata,
                    w których rośnie powszechna bieda
                    gnębionego chłopskiego świata.

                    Nie dla siebie pracuje Wicek,
                    parobkowi dni płyną wolniej.
                    Dla Banacha popłyną zyski
                    z pracy Wicka w Potoku Dolnym.

                    Tak się zwał czy inaczej - jednaka
                    była praca i treść wyzysku
                    i silnego Pstrowskich chłopaka,
                    i wielu chłopskich Janków i Wicków.
                    • broneknotgeld Re: Pstrowski 16.11.03, 08:36
                      Rośnie żyto na ziemi uprawnej,
                      choć je nieraz grad płasko położył,
                      rośnie Wicek też, krzepną bary
                      bystrzej patrzeć umieją oczy.

                      Nie dla siebie jest Wicka praca,
                      inny zbiera zysk dni mozolnych
                      i we wszystkich myślach urasta
                      prosty podział sił: my i oni.

                      Jeśli weźmiesz kielecką ziemię
                      w dłonie szorskie i pracowite,
                      słychać gorzkie ziemi milczenie,
                      trudną walkę - tak uczy życie.
                      • broneknotgeld Re: Pstrowski 16.11.03, 08:37
                        Z każdym dniem ziemia pod stopą cięższa,
                        każda noc myśl buntuje gorąca:
                        do innego słońca, powietrza,
                        do przemysłu, do miasta, do Śląska.

                        Może rąk mocnych pracą inną
                        sprawiedliwość dobędzie z maszyn,
                        może łatwiej żyć wśród kominów
                        i oddychać lżej jest, inaczej?

                        Idą wiejscy chłopcy do miasta,
                        gdy przednówek ściśnie za gardło
                        I tradycja nowa wyrasta -
                        nie tak przodkom sie żyło i marło.
                        • broneknotgeld Re: Pstrowski 16.11.03, 08:38
                          Życie jest jak maszyna - koła
                          zazębiają się jedne o drugie,
                          ta nauka - przemysłu szkoła,
                          inna jest niż droga za pługiem.

                          Ręce gibkie są przy maszynach
                          i myśl szybsza, bystrzejsze oczy -
                          pieśń turkocze o narodzinach
                          nowej klasy i walki roboczej.

                          cdn.
                          • broneknotgeld Re: Pstrowski 18.11.03, 18:46
                            Pod czerwone wchodzą sztandary
                            wiejscy chłopcy, gdy życie pojmą,
                            Z wszystkich czarnych kopalń i fabryk
                            idzie wolność - robotnicza wolność.

                            Jest już droga - będzie i walka
                            o zwycięstwo fabryk i kopalń.
                            Trudną walkę wiedzie Kompartia,
                            inna z walki wyrośnie Polska.

                            cdn.
                            • broneknotgeld Re: Pstrowski 19.11.03, 08:40
                              Ludzkie życie jak dym z komina
                              bije w chmurne i ciemne niebo.
                              W KPP nie zabrakło syna
                              klasy walczącej: Pstrowskiego.

                              Płyną dni złej pracy i nędzy,
                              gorzka jest nauka kominów:
                              nienawidzić, żeby zwyciężyć.
                              Będzie słonce mocniejsze od dymu.

                              cdn.
                              • broneknotgeld Re: Pstrowski 21.11.03, 09:56
                                Coraz ostrzej i dumniej trwają wyciągnięte
                                w blade wieczorne niebo złej kominy wieże
                                zawziete i jak serca ludzkie nieugiete.
                                Pod ziemia ludzie walczą. Strajk na "Mortimerze".

                                Pod bramami gromadki żon i matek zbija
                                wiatr szorstki, śląskiej ziemi oddech umęczony
                                Przekleństwo to wyznanie wiary, a religia:
                                o sprawiedliwą pracę najgorliwsze modły.

                                Nędza i rozpacz czarna jak wegiel zagląda
                                do wszystkich bladych okien, współotwartych czujnie
                                Czy spełnią sie pytania sprawiedliwych żądań?
                                Nie wie nikt. Czekać trudno. "Mortimer" strajkuje.

                                cdn.
                                • broneknotgeld Re: Pstrowski 01.12.03, 17:55
                                  Ładowacze, sztygarzy, rębacze, wózkowi
                                  nie chca by rosło w kasach za granicą złoto,
                                  co pożytek i luksus da właścicielowi,
                                  który powstał i wyrósł z ich pracy i potu.

                                  Rębacz Pstrowski jak inni broni swojej pracy,
                                  żąda sprawiedliwosci, litością się brzydzi.
                                  Węgiel, płonacy w piecach wytwornych pałaców,
                                  jak górnicy swych panów - ogniem nienawidzi.

                                  cdn.
    • broneknotgeld Re: Pstrowski 15.11.03, 16:54
      Jo tyn poemat chca w ciongu pisać
      I komyntarzym tego niy miyszać
      Tukej ło Wicku se poszkryflejcie
      Gwizdy czy brawa? - Chcecie to dejcie.
    • albrecht1 Re: STALINOGRÓD 15.11.03, 22:13
      Swego czasu krążyła anegdota, o tym ze pierwotnie dostapić tego zaszczytu miała
      Częstochowa. Jednakże na posiedzeniu KC tow. Ochab słusznie zauważył, że to
      byłaby dopiero profancja imienia Wodza, gdyby ludziska zaczęli pielgrzymować do
      Matki Boskiej Stalinogrodzkiej :-).
      • broneknotgeld Re: STALINOGRÓD 19.11.03, 08:42
        Czynstochowa sie schowała
        A Morcinek niy - bezmała.
    • broneknotgeld Re: Piosenka o górniku 03.12.03, 20:18
      Nasz górnik, tacy oni są,
      nasz górnik to skromny człowiek,
      a przecie sławny jak mało kto
      na całej naszej budowie.

      Nasz górnik, kiedy zmarszczy brew
      i splunie w garść, drży węgiel,
      a przy zabawie lubi śpiew
      i piwa kufle tęgie.

      Gdy górnik wejdzie w domu sień,
      to każda chmura znika,
      każdy ma uśmiech jak letni dzień
      dla obywatela górnika.

      A on, choć tylu pełen cnót,
      nie chełpi się, nie puszy,
      prawdziwy, ciężki, wielki trud
      wciąż go skromności uczy.

      Co mu tam kurz z węglowych ścian,
      on wstaje i mówi prosto:
      "Cóż, wykonało się nasz plan,
      Obywatelko Polsko".

      K.I. Gałczyński 1953

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka