Dodaj do ulubionych

Australijcom:-)))

15.02.04, 09:28

Obserwuj wątek
    • Gość: pijar Re: Australijcom:-))) IP: *.nsw.bigpond.net.au 15.02.04, 09:48
      zgadzam sie z toba, co do klasy australijskich filmowcow. jednak wez pod uwage,
      ze ci 'australijcy' wywodza sie przewaznie z tutejszych wyzszych sfer i nie
      musieli zaczynac od ghett, rynsztokow lub burdeli, jak te amerykanskie
      przyglupy z hollywood
      • syfilis Australia - cacy, Ameryka be i fuj. 15.02.04, 10:33

        Absolutnie macie racje. Australijczycy sa wspaniali/cudowni.
        Amerykanie to chlam/badziewie.
        Omowcie jeszcze pare innych tematow i przy okazji dajcie
        zakompleksionego kopa Ameryce.

        • karelia Re: Australia - cacy i Ameryka cacy:-) 15.02.04, 13:05

          • syfilis Re: Australia - cacy i Ameryka cacy:-) 15.02.04, 13:14
            karelia napisała:

            "Nie pojmuje w swoim malym mozgu..."
            "...nikt normalny tego nie robi..."

            Karelio, skad moge wiedziec, ze jestes normalna?
            • karelia Re: Australia - cacy i Ameryka cacy:-) 15.02.04, 13:34

              • syfilis Re: Australia - cacy i Ameryka cacy:-) 15.02.04, 13:39

                Zgadzamy sie wiec oboje co do niepewnosci Twojej normalnosci.
                Byc moze jestes? Byc moze nie?
                Do wyjasnienia tego, prosze, pisz o Australii i okolicach.
                Daj Ameryce spokoj.
                • karelia Re: Australia - cacy i Ameryka cacy:-) 15.02.04, 13:49

                  • syfilis Re: Australia - cacy i Ameryka cacy:-) 15.02.04, 14:05

                    Niechetnie, ale zgadzam sie z Toba Karelio.
                    Mialem nadzieje na srednia sprzeczke.
                    Ide sobie "pokrecic" sie gdzies indziej.
                    Byc moze z wiekszym powodzeniem.
                    Pozdrawiam (z daleka, wiec bez obawy).
          • karelia Re: Australia - cacy i Ameryka cacy:-) 15.02.04, 13:32

            • starypierdola Re: Australia - cacy i Ameryka cacy:-) 15.02.04, 16:29
              Cos sie Wam pop.... Albo patrzycie i nie widzicie.
              Wiekszosc aktorow / filmowcow Australijskich nie pochodzi z wyzszych sfer.
              Niezaleznie od tego skad pochodza, marzeniem kazdego filmowca / aktora
              Australijskiego jest zahaczyc sie w Hollywood. Raz ze rozglos wiekszy, dwa ze
              podatki mniejsze. Co gorsze rozglos w Australii uzyskuja tylko ci co sie w
              Hololywod zahaczyli.
              Zupelnie tak samo jak w Polsce....
              SP
              • karelia Re: Australia - cacy i Ameryka cacy:-) 15.02.04, 17:45
                Stary P. nic sie nam nie p....o, my sobie tylko tak gadamy niezobowiazujaco.
                Zadnych konkretow, zadnych planow... Co do Hollywoodu, to chyba jasne, ze
                wszyscy tam ciagna a to ze wzgledu na wzglad. Maja pieniadze, maja sile
                przebicia. Majac srodki platnicze w duzej ilosci, maja technike no i moga
                sobie pozwolic na robienie tego, co ludzie CHCA zobaczyc. Czasami jeszcze tego
                nei wiedza, ale magicy hollywoodzcy im to uswiadamiaja.
                Co do Weira, to zanim pojechal do America juz byl znany. Przynajmniej ja go
                znalam.
                • starypierdola Re: Australia - cacy i Ameryka cacy:-) 15.02.04, 19:08
                  >>Co do Weira, to zanim pojechal do America juz byl znany. Przynajmniej ja go
                  znalam<<

                  Ja nie, dopiero jak sie pokazal w Hollywood to go zauwazylem. I nie robil bym z
                  Australii zadnej filmowej potegi, bo to zwykla przesada.

                  Oczywiscie ze gadac mozna o wszystkimn... nieobiazujaco i witrualnie.

                  A jak tam Twoja sauna?? smile)
                  SP

                  • karelia Re: Australia - cacy i Ameryka cacy:-) 15.02.04, 19:30
                    Stary P. toc ja, panie dzieju, nie robie z Australii potegi filmowej. Masz
                    mnie za kompletna niezorientowana??? No wiesz, siedzac na odludziu mozna
                    zdziczec i to co biale, wydaje sie byc czarne i na odwrot. Chodze chlopie do
                    cywilizacji, niechby i ona byla australijskawink)))
                    Sauna jak sauna , nie moja a kolektywnawink Dawno tam nie bylam, a jak mi
                    przypomniales, to moze i bym sie wybrala? A wiesz, ostatnio dostalam gazetke
                    naszej ulicy i pan redaktor-sasiad surowo, w imieniu komitetu osiedlowego,
                    zakazal urzadzania festow ( fest-przyjecie, bal, disco, zabawa po uszy...) w
                    saunie!!! Poinformowal, ze sauna sluzy do ... saunowania a nie do no, powiedzmy
                    festowania. Powiedzial, ze komitet osiedlowy bedzie scigac saunowych balowiczow
                    iiiiiii 1 osoba moze korzystac z sauny 1 !!!! godzine. No , ewentualnie po
                    uzgodnieniu i obiecaniu tylko i wylacznie saunowania mozna czas przedluzyc do
                    1,30. Ale- zadnych bali w saunie!!!!smile))))))))))))))))))))))))))))))
                    I co TY na to Stary P.????
                    • starypierdola Re: Australia - cacy i Ameryka cacy:-) 15.02.04, 20:42
                      Boze drogi!! Toz to gorzej niz "za niemca"! Blokowy pilnuje porzadku (z
                      pala??), wyliczanie co wolno a co nie, ograniczenia rozmaite, pic pewnie tez
                      nie wolno!!! A gdzie tam rzeka zeby do niej wskoczyc czy snieg zeby sie
                      wytazac???
                      Juz Ty lepiej przyjedz na Sachalin.
                      SP
                      • karelia Re: Australia - cacy i Ameryka cacy:-) 15.02.04, 21:05

                        • starypierdola Sauna 15.02.04, 21:15
                          ... no to nie az tak zle jak podejrzewalem. Tylko te Komitety...
                          SP
                          • karelia Re: Sauna 15.02.04, 21:29

                            • starypierdola Re: Sauna 15.02.04, 21:37
                              Sluchaj: kolektyw ustala / wydaje zarzadzenia, a Komitet je WYKONUJE. Nie
                              dajcie Komitetowi wydawac zarzadzen bo im sie w glowach od trej waznosci
                              poprzewraca i bedziece miec tam komune.

                              Na SAchalinie to tylko ropa.. No ale za to mozna kupic rozmaitosci. A do witek
                              ktos by sie przydal. Dam Ci znac co i jak.

                              SP
                              • karelia Re: Sauna 15.02.04, 21:45

                                • starypierdola Lizzards 15.02.04, 21:48
                                  Spokojnie, wszystko mam jak trzeba! I nie boje sie ani much (Australia) ani
                                  komarow (Sachalin).
                                  HAve a great time!
                                  SP
                                • Gość: joanna Re: Sauna IP: 5.5D* / *.cg.shawcable.net 15.02.04, 21:51
                                  no to jak staryp. jest indy, to czy ja moge byc ta baba? tylko ze wrzeszczec
                                  nie bede. a jak bede to napewno nie ze strachu : )) podoba mi sie taka
                                  wyobraznia : )
                                  • starypierdola Re: Sauna 15.02.04, 23:53
                                    Howdy! smile))))
                                    SP
                                    • Gość: joanna ; )) IP: 5.5D* / *.cg.shawcable.net 16.02.04, 00:09
              • Gość: pijar Re: Australijskie gwiazdy IP: *.nsw.bigpond.net.au 15.02.04, 23:15
                'rozglos w Australii uzyskuja tylko ci co sie w 'Hololywod zahaczyli'

                Geoffrey Rush, nim zdobyl Oskara, byl znanym aktorem teatralnym. Dosc pozno
                dolaczyl do Hollywood, gdzie jego kolega za studiow w NIDA w Sydney Mel Gibson
                byl juz gwiazda od dawna. Cate Blanchett, ktora otarla sie o Oskara,
                wystepowala w pierwszej pol. lat 90-tych obok Lecha M. w sztukach, ktore nasz
                rodak rezyserowal. Lech M. to byla ciekawa postac polskiej emigracji, bardzo
                nietypowy emigrant z Polski, gdyz do Australii przybyl prosto z wiezienia na
                Montelupich w Krakowie, gdzie odsiadywal kare kilku lat wiezienia za
                zorganizowanie strajku studenckiego podczas stanu wojennego.

                Tak sie sklada, ze wiekszosc australijskich gwiazd filmu czy rocka pochodzi z
                dobrze sytuowanych rodzin o korzeniach anglosaskich pomimo, iz Australia
                szczyci sie swoim egalitaryzmem.
    • Gość: nudziarz Re: Australijcom:-))) IP: *.oc.oc.cox.net 15.02.04, 17:18
      stara nudziara znowu przynudza
      a kiedy beda jakies przepisy obiadowe itp?
    • luiza-w-ogrodzie Piknik po wiszaca skala i inne 15.02.04, 21:56
      Karelio, tez ten film lubie a im wiecej sie zastanawiam, tym bardziej mi sie
      wydaje ze przez ten film wyladowalam w Australii ;oD

      Z innych starszych australijskich filmow widzialas "Priscilla, Queen of the
      Desert"? Albo mlodziezowy "Looking for Alibrandi"? Teraz w kinach
      jest "Japanese Story", moze dotrze do Europy. Przy okazji polecam obejrzenie
      produkcji nowozelandzkich. W Europie powinien teraz leciec film "Whale Rider",
      ktorego glowna aktorka (obecnie 13 -letnia) dostala nominacje do Oskara.
      O "Wladcy Pierscieni" nawet nie wspomne, bo wszyscy o tym wiedza.


      Wiesz, ze plenery australijskie sa coraz popularniejsze do krecenia filmow (od
      betonowej dzungli Sydney w "Matrixie" do przyrody udajacej inne kraje ;oD)


      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
      • karelia Re: Piknik po wiszaca skala i inne 15.02.04, 22:04

        Wlasnie jest przerwa na reklame, wiec wykorzystam tosmile
        Wiem o tych plenerach. I wcale sie nie dziwie, Luizo. Sa niesamowite.Ten film
        chodzil za mna pol zycia.Widzialam, go jesszzce w Polsce. Wywarl piorunujace
        wrazenie na mnie. Ta aura niesamowitosci, niedomowien, tajemniczosci, tego
        CZEGOS. Chyba "The Piano" tez bylo krecone w Australii?

        Nio, moja wyobraznia jest calkiem normalna, nic na to nieporadze, ze widze w
        niej, jak zamkne oczy , Starego P. jako dr Indy Johnsa. Wszystko sie zgadza:
        geba niewyparzona, bywa to tu to tam, czegos szuka, cos kopie...A moze HELPPPPP
        to rzeczywiscie INDY???????????????????
        • luiza-w-ogrodzie Re: Piknik pod wiszaca skala i inne 15.02.04, 22:12
          Karelio, w zupelnosci sie z Toba zgadzam co do plenerow australijskich,
          szczegolnie po kilku tygodniach spedzonych na Tasmanii. Ale "Piano" bylo
          nakrecone na Nowej Zelandii.

          Nowozelandzkie krajobrazy sa rowniez przepiekne - wulkaniczna wyspa polnocna i
          wysokie szczyty, lodowce i fiordy wyspy poludniowej. Mozesz sobie obejrzec
          plenery NZ na "Wladcy Pierscieni". Bylam na NZ w pazdzierniku, niektore miejsca
          zatykaly mi dech - kamienista dolina Otiro River, mleczne wody rzek plynacych z
          lodowcow, pelnych jadeitowych glazow, strome zbocza usiane wodospadami i
          pustka - na wyspie poludniowej mieszka chyba mniej niz milion ludzi.

          Pozdrawiam i lece do roboty ;o(
          Luiza-w-Ogrodzie

          ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
          .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
          • karelia Re: Piknik pod wiszaca skala i inne 15.02.04, 22:18
            jak sie czuje czlowiek ogladajac takie cuda. To zupelnie jak nie z tego swiata.
            Tego sie chyba nie da opowiedziec? To trzeba zobaczyc. Zazdroszcze tych
            przezyc. Moze kiedys, w odleglej przyszlosci...zobaczyc i umrzec, oczywiscie
            zartuje. Tak jakos mi sie skojarzylo z z "Zobaczyc Neapol i umrzec". W Neapolu
            bylam i jeszcze zyjesmile
            • karelia Re: Piknik pod wiszaca skala i inne 15.02.04, 22:23
              ja tez sie powolutku zbieram Luizo, ale do spaniasmileAle przed tem poogladam na
              dobranoc ksiazeczke o rododendronach i azaliach. Cudne sa!!!!
              Pozdrawiam, milego dnia i tygodnia zycze.
            • luiza-w-ogrodzie Tego sie nie da opowiedziec 15.02.04, 22:35
              karelia napisała:

              > jak sie czuje czlowiek ogladajac takie cuda. To zupelnie jak nie z tego
              swiata.
              > Tego sie chyba nie da opowiedziec? To trzeba zobaczyc.

              No wlasnie - widze, ze rozumiesz ;oD
              Co do Tasmanii to jestem na 78.5% przekonana ze tam zamieszkam, jak corka mi
              sie usamodzielni.

              Pozdrawiam
              Luiza-w-Ogrodzie

              ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
              .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
              • starypierdola Tego sie nie da opowiedziec .... 16.02.04, 00:00
                ... do weekendu 5 dhi!!!
                Witaj w pracy, Luiza.
                SP
                • luiza-w-ogrodzie Do weekendu 4 dni 16.02.04, 01:06
                  starypierdola napisał:

                  > ... do weekendu 5 dhi!!!
                  > Witaj w pracy, Luiza.

                  Pierdolo, jak to, witasz mnie w pracy? Dolaczyles do firmy?
                  A w wyliczeniach sie pomyliles - do weekendu tylko cztery dni, dzisiejszy sie
                  nie liczy bo zaraz idziemy na lunch, ktory bedzie trwal do konca dnia ;oD

                  Bye, bye, za pol godzinki spadam na lososia i potrawy pokrewne
                  Luiza-w-Ogrodzie

                  ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
                  .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
                  • koszalek.opalek3 Nowa praca? 17.02.04, 20:51
                    Czy nie czas pomyslec o nowej pracy skoro tydzien ledwo sie zaczal a ty juz
                    myslisz o weekendzie?
                    • Gość: dokt0r Re: Nowa praca? IP: *.pth0403.pth.iprimus.net.au 17.02.04, 21:12
                      Np. pracowac dla rzadu. Tzn. zanosic papiery co dwa tygodnie do Centerlinku smile
                      To taka dobra praca ze sie o weekendach nie mysli - kazdy dzien jest dobry smile
                      • luiza-w-ogrodzie Nowa praca w Centerlinku? To jest mysl! 17.02.04, 21:46
                        Gość portalu: dokt0r napisał(a):

                        > Np. pracowac dla rzadu. Tzn. zanosic papiery co dwa tygodnie do Centerlinku smile
                        > To taka dobra praca ze sie o weekendach nie mysli - kazdy dzien jest dobry smile

                        Doktor, to jest mysl! Ale nie bede sie rzucac na gleboka wode. Daj przyklad i
                        opisz jak sie zyje zasilku w 2004.

                        Pozdrawiam
                        Luiza-w-Ogrodzie

                        "have your fun and keep lafing" ©joanna

                        .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
                        • Gość: dokt0r raczej kiepsko IP: 211.26.42.* 17.02.04, 22:38
                          W zeszlym roku byly jeszcze pozyczki studenckie i mialem $450 na dwa tygodnie.
                          Studiuje full time i mieszkam z rodzicami, wiec to nie bylo tak zle. Teraz juz
                          nie ma pozyczki wiec spadlo do $300; opoznie sobie jeden semestr zeby rozkrecic
                          swoj biznes - po prostu nie oplaca sie byc na Centerlinku sad
                          • luiza-w-ogrodzie Re: raczej kiepsko 18.02.04, 23:02
                            Gość portalu: dokt0r napisał(a):

                            > W zeszlym roku byly jeszcze pozyczki studenckie i mialem $450 na dwa tygodnie.
                            > Studiuje full time i mieszkam z rodzicami, wiec to nie bylo tak zle. Teraz juz
                            > nie ma pozyczki wiec spadlo do $300; opoznie sobie jeden semestr zeby
                            rozkrecic
                            > swoj biznes - po prostu nie oplaca sie byc na Centerlinku sad

                            Cos krecisz - jakim cudem mogles dostac zasilek z Centerlinku bedac studentem i
                            mieszkajac z rodzicami? Youth Allowance przysluguje osobom mieszkajacym poza
                            domem (independent). Mieszkajacemu z rodzicami (dependent) studentowi YA
                            przysluguje tylko gdy roczny dochod rodzicow jest ponizej $28 150. Wyglada mi
                            na to, ze albo Twoi rodzice sa na zasilku albo zatajasz przed Centerlinkiem ze
                            z nimi mieszkasz.

                            www.centrelink.gov.au/internet/internet.nsf/ea3b9a1335df87bcca2569890008040e/908fc17ffacf9b39ca256d65008183cc!OpenDocument

                            Pozdrawiam
                            Luiza-w-Ogrodzie

                            "have your fun and keep lafing" ©joanna

                            .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
                            • Gość: Kagan Re: raczej kiepsko IP: 195.116.92.* 23.06.04, 13:07
                              Nire slyszeliscie o "separation under one roof"?
                        • ertes Re: Nowa praca w Centerlinku? To jest mysl! 17.02.04, 22:57
                          Co to jest Centerlink?
                          • Gość: CGN Re: Nowa praca w Centerlinku? To jest mysl! IP: *.e / 213.25.195.* 18.02.04, 15:41
                            To jest miejsce, gdzie Native English Speakers, czyli imigranci z W. Brytanii
                            maja zapewniona lekka, latwa i niezle platna prace! I gdzie tzw. wogow odsylaja
                            z kwitkiem! sad
                          • starypierdola Re: Nowa praca w Centerlinku? To jest mysl! 18.02.04, 20:20
                            >>Co to jest Centerlink?<<

                            Welfare office gdzie daja ludziom zasilki ...
                            SP
      • Gość: dokt0r Chopper IP: *.pth0403.pth.iprimus.net.au 17.02.04, 20:04
        Nie ma bardziej sympatycznego filmu niz Chopper. A takze klasyka - Mad Max. Te
        wlasnie filmy powinny byc przerabiane w szkolach, a nie "Looking for Alibrandi".
    • Gość: CGN Re: Australijcom:-))) IP: *.e / 213.25.195.* 18.02.04, 15:04
      To byla wizja artystyczna, ocenzurowana. Zauwaz, ze nie bylo w niej prawdziwych
      wlascicieli owej Hanging Rock, czyli Aborygenow, bo oni byli wtedy zabijani
      przez bialych i traktowani gorzej niz zwierzeta... sad
      • karelia Re: Australijcom:-))) 18.02.04, 19:49
        Wiem, ale to jest tylko artystyczna wizja a nie dokument. Mimo nieobecnosci
        Aborygenow ja caly czaas odczuwalam ich obecnosc pzy skale. To jakby taka jedna
        wielka metafora- niby ich nie ma, a jednak sa i to bardzo sa. Przynajmniej ja
        tak to odbieram. Moze rzeczywiscie ide za daleko, moze Weir nie chcial ich
        pokazac, albo po prostu w tych czasach ich juz tam nie bylo? Ja odczuwalam
        magie, obecnosc i niesamowita atmosfere miejsca wlasnie poprzez nieobecnosc.
    • Gość: Monachium Re: Australijcom:-))) IP: *.dip.t-dialin.net 18.02.04, 20:29
      Spedzilem wspanialych 12 tygodni jako tursta w Australii ,film znam!!!
      Piekny kraj,wspaniali sympatyczni ludzie!!!!!!!!!!Przejechalem 12.ooo km przez
      Australie -wspaniale!!!!!! WSPANIALE!!!!!!
      BYLEM WCZESNIEJ W USA -NIESTETY NA NIEKORZYSC!!!!!

      AUSTRALIA JEST WSPANIALA!!!!! JADE W TYM ROKU JESZCZE RAZ!!! TYM RAZEM TYLKO
      ZACHODNIE WYBRZEZE!
      BYC MOZE OUT BACK- COOBER PADY- OPAL JUZ ZNALAZLEM!!!!! POZDRAWIAM GORACO

      P.S.
      W roku 1986 mialem zgode na emigracje do Australii,ze wzgledu na rodzine
      zostalem w BRD
      • starypierdola Re: Australijcom:-))) 18.02.04, 23:06
        To wskocz do mojej kopalni w Andamooka. Kopie tylko czarne opale, najwyzszej
        jakosci! Sprzedam Ci po cenach hurtowych.
        SP
        • karelia Re: Australijcom:-))) 19.02.04, 19:56
          Nasz czlowiek z Monachiumwink napisal naladniejsza chyba laurke Australii.
          Wszyscy Australijcy az pokrasnieli z zadowoleniasmile)))i milo , ze ktos tak
          sympatycznie sie wyraza o Australii.

          Stary P. miales sie zajac diamentami chyba? Opale to w czasie wolnym od zajec
          mozesz kopac, w ramach nieszkodliwego hobby. Noz, qurka wodna wydlub jakiego
          karatowego rivera!

          Dzieki za sympatyczne posty o dalekiem ladzie. Nigdy tam nie bylam, co nie
          dowodzi, ze nie chcialabym. Moze kiedys.
          co za czasy, co za ludziewink
    • Gość: Kagan Re: Australijcom:-))) IP: 195.116.92.* 23.06.04, 13:14
      Kolezanko: stan Victoria, gdzie ten film krecono, jest najmniej typowy dla
      Australii, bo poza Tasmania, ktora jest nieznaczaca wysepka, jest to stan gdzie
      jest najmniej pustyn i najwiecej miast czy przedmiesc o europejskim chrakterze,
      najwiecej lasow i wody, wiec stad mam dom pod Melbourne (Blackburn), a nie pod
      Alice Springs czy innym Kalgoorlie... wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka