Dodaj do ulubionych

dyskryminacja w Australii?

18.03.04, 02:37
zadzwonilam pod numer, gdzie oglaszali prace. Taka sobie zwykla Word
processor, data entry - pisanie na komputerze w banku, w Operations Centre

Kobieta z gory byla niezachecajaca i starala sie znalezc luki, zebym
sie "odczepila". Dodam ze mam calkiem dobre kwalifikacje.

POzostaje mi tylko myslec ze to akcent ja zniechecil.
Obserwuj wątek
    • Gość: jot-23 Re: dyskryminacja w Australii? IP: *.nyc.rr.com 18.03.04, 02:41
      no jak chcialas tam robic za "word porcessor" to jej sie nie dziwie. wcale.
    • Gość: kagan Re: dyskryminacja w Australii? IP: *.oc.oc.cox.net 18.03.04, 02:42
      kit ci w ucho Kagan
      • reichman Re: dyskryminacja w Australii? 18.03.04, 16:13
        Gość portalu: kagan napisał(a):
        kit ci w ucho Kagan
        - Akurat to nie byl Kagan... Sprawdz IP...
    • jaktojest Re: dyskryminacja w Australii? 18.03.04, 02:49
      e tam za word processora - mimo ze jest taki "maly" unemployment to o prace nie
      tak latwo. A moj angielski jest bardzo dobry, jedynie wymawiam inaczej.
      • Gość: jot-23 Re: dyskryminacja w Australii? IP: *.nyc.rr.com 18.03.04, 03:02
        yep...teraz zacznij sie przekonywac ze to nie "ty", tylko "oni"sa zrodlem
        twoich niepowodzen! hehe a skonczysz jak kagan... miedzynarodowy fugitive,
        uciekajacy przed zaleglymi oplatami sadawymi za przegrane sprawy, hehe
        • starypierdola Re: dyskryminacja w Australii? 18.03.04, 03:15
          E, nie martw sie o Kagana! Przyjedzie do mnie do Thompson, Man. to sie odrobi i
          wszystko posplaca.
          SP
      • soup_nazi Re: dyskryminacja w Australii? 18.03.04, 16:26
        jaktojest napisała:

        > A moj angielski jest bardzo dobry, jedynie wymawiam inaczej.

        Hehe, to wszyscy tak mamy. Wszystko zalezy jak bardzo inaczej. Jezeli tak
        bardzo inaczej, ze tubylcy przestaja nas rozumiec to wtedy przewaznie nas
        dyskryminuja. Niektorzy tez znaja bardzo dobrze, tylko troche inaczej wymawiaja
        i troche inaczej ustawiaja sobie wyrazy w zdaniu. Wtedy tubylcy jeszcze
        bardziej dyskryminuja. Tak czy inaczej to ich wina. Kagan dawno to udowodnil,
        hehehe
    • polak_au Re: dyskryminacja w Australii? 18.03.04, 03:01
      chyba niczego nowego nie napisalas. W Australii kolorowi bez akcentu stoja
      wyzej niz biali z akcentem.
      • pluskwa_jestem Re: dyskryminacja w Australii? 18.03.04, 03:14
        polak_au napisał:

        > chyba niczego nowego nie napisalas. W Australii kolorowi bez akcentu stoja
        > wyzej niz biali z akcentem.

        chwila, chwila, przeciez gadala przez telefon, wiec moze mysleli ze ona jest
        KOLOROWA i z AKCENTEM. To chyba jest najnizsze z najnizszych.
        • starypierdola Re: dyskryminacja w Australii? 18.03.04, 03:15
          Jeszcze nie najnizsze; mogli ja uwazac za aborygenke...
          SP
          • pluskwa_jestem Re: dyskryminacja w Australii? 18.03.04, 03:17
            starypierdola napisał:

            > Jeszcze nie najnizsze; mogli ja uwazac za aborygenke...
            > SP
            a aborygenka to nie kolorowa?
            • starypierdola Re: dyskryminacja w Australii? 18.03.04, 03:18
              Chyba nie, aborygenka to aborygenka.
              SP
              • reichman Re: dyskryminacja w Australii? 18.03.04, 16:14
                starypierdola napisał:
                Chyba nie, aborygenka to aborygenka.
                SP
                - Aborygenka jest CZARNA! Kolorowi to sa mieszancy...
    • jaktojest Re: dyskryminacja w Australii? 18.03.04, 03:18
      oj nie wyglupiajcie sie, na naprawde odnioslam takie wrazenie. Gdy zadzwonilam
      mowiac: dzwonie w zwiazku z ta praca. Ona odpwiedziala: yeah... what about it?
      i to takim nieprzyjemnym tonem.
      Slowo Honoru staral sie mnie pozbyc.

      ps Aborygeni nie maja akcentu.
      • starypierdola Re: dyskryminacja w Australii? 18.03.04, 03:21
        >>Aborygeni nie maja akcentu.<<<

        Zalezy jacy. Wielu ma i to silny, Ci z Canberry nie, ale oni sie o prace nie
        staraja.
        Sluchaj, moze ten czlowiek mial po prostu slaby dzien. Albo chcial byc
        jowialny. Ale jak Cie to wpieprz... to zawsze mozesz sie oficjalnie poskarzyc.
        SP

        • jaktojest Re: dyskryminacja w Australii? 18.03.04, 03:23
          nawet nie wiem jak sie skarzyc, gdy ona odpowiada na telefon to mowi: Personnel
          mi nie zalezy na skarzeniu sie, tylko zeby miec szanse na rozwazenie na te
          prace. Moze zadzwonic w czaasie lunchu i ktos inny odbierze telefon i znowu
          spytac o prace?
          • starypierdola Re: dyskryminacja w Australii? 18.03.04, 03:40
            Nie znam dosc szczegolow zeby co dobrze poradzic.
            Moze sproboj zadzwonic i popors o appointment z kims z HR czy Personnel?? A jak
            sie bedzie stawiac to powiedz ze prosisz aby dal/dala do telefonu swego
            supervisora albo managera/ke.
            Oko-w-oko tak latwo Cie nie zbeda.
            Good luck!
            SP
      • pluskwa_jestem Re: dyskryminacja w Australii? 18.03.04, 03:22
        jaktojest napisała:

        > mowiac: dzwonie w zwiazku z ta praca. Ona odpwiedziala: yeah... what about
        it?
        > i to takim nieprzyjemnym tonem.
        > Slowo Honoru staral sie mnie pozbyc.
        >

        Pewnie sekretarka ci sie trafila, ktora czytal forumy i jej przeszkodzilas,
        dlatego cie splawila. Nastepnym razem dlaczego nie wyslesz swojego resume do
        firmy, niech oni dzwonia do ciebie, a nie jakas szmata bedzie sie ciebie
        pozbywac.
        • starypierdola Re: dyskryminacja w Australii? 18.03.04, 03:24
          Mozesz miec racje! A moze to byla Luiza? Akyrat pisala na FOrum??
          SP
          • pluskwa_jestem Re: dyskryminacja w Australii? 18.03.04, 03:26
            starypierdola napisał:

            > Mozesz miec racje! A moze to byla Luiza? Akyrat pisala na FOrum??
            > SP

            No i dosluchala sie polskiego akcentu to sie szybko konkurentki pozbyla.
            • starypierdola .... w Australii? 18.03.04, 03:41
              smile))
              SP
        • jaktojest Re: dyskryminacja w Australii? 18.03.04, 03:24
          pluskwa_jestem napisała:

          > jaktojest napisała:
          >
          > > mowiac: dzwonie w zwiazku z ta praca. Ona odpwiedziala: yeah... what about
          >
          > it?
          > > i to takim nieprzyjemnym tonem.
          > > Slowo Honoru staral sie mnie pozbyc.
          > >
          >
          > Pewnie sekretarka ci sie trafila, ktora czytal forumy i jej przeszkodzilas,
          > dlatego cie splawila. Nastepnym razem dlaczego nie wyslesz swojego resume do
          > firmy, niech oni dzwonia do ciebie, a nie jakas szmata bedzie sie ciebie
          > pozbywac.

          wiem masz racje smile Ja zwykle wysylam podanie, ale jakos w tym wypadku podali
          tylko telefon i tylko tyle. Bylo napisane: workabout + telefon.
          • gapka Re: dyskryminacja w Australii? 18.03.04, 03:25
            no jak tylko telefon to chcieli zapewnic ze odpowiednie glosy robia podanie.
          • jaktojest Re: dyskryminacja w Australii? 18.03.04, 03:29
            a czy mozna po telefonie sie zorientowac gdzie jest ich adres?
            • starypierdola Re: dyskryminacja w Australii? 18.03.04, 03:42
              Mozna. Zadzwon do Telstra; a jak nie beda wiedziec to zapytaj ich gdzie sei
              mozna dowiedziec.
              SP
              • polak_au Re: dyskryminacja w Australii? 18.03.04, 03:54
                jak zadzwoni do Telstry to poradza zeby zadzwonila pod ten numer ktory ma i sie
                dowiedziala.

                A moze:

                - onie te prace trzymali dla swoich? a ogloszenie to byla czysta formalnosc?
                jezeli to byl Bank - bank wiele ludzi zwalnia, moze chcial przyciagnac swoich
                ex bankowcow?
                • pluskwa_jestem Re: dyskryminacja w Australii? 18.03.04, 04:35
                  polak_au napisał:

                  > - onie te prace trzymali dla swoich? a ogloszenie to byla czysta formalnosc?
                  > jezeli to byl Bank - bank wiele ludzi zwalnia, moze chcial przyciagnac swoich
                  > ex bankowcow?

                  Moze miec racje, duzo firm oglasza dla formalosci wolne miejsca w pracy, gdy
                  tymczasem to miejsce nie jest tak naprawde wolne. Moze dlatego dali nr.
                  telefonu zamiast adresu i obsadzili ten telefon babsztylem-odganiaczem. Nie
                  przejmuj sie, nie chcialabys w tej firmie i tak pracowac.
    • gapka Re: dyskryminacja w Australii? 18.03.04, 03:21
      mam kolezanke z akcentem i tez tak twierdzi. Ci gruboskorni ludzie na telefonie
      nie wiedza ze osobie psuja zycie? taka osoba przezywa, a tamta nic.
    • luiza-w-ogrodzie Wyglada na byle jaka firme 18.03.04, 04:35
      Wyglada na byle jaka firme typu "krzak". I maja wyjatkowo nieprofesjonalna babe
      przy telefonie.
      Nie zrazaj sie, szukaj dalej. Mnie tez zdarzalo sie natykac na roznych
      niemilych ludzi w poszukiwaniu pracy kilka lat temu (ale byly to niechlubne
      wyjatki, wiekszosc zachowywala sie na poziomie).

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      "have your fun and keep lafing" ©joanna

      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
    • polak_au Re: dyskryminacja w Australii? 18.03.04, 04:40
      no ale mogli dac emial adres
      Z drugiej strony to jest podejrzane, bo przeciez do komputerowania akcent aussi
      nie jest potrzebny.
      • pluskwa_jestem Re: dyskryminacja w Australii? 18.03.04, 04:54
        polak_au napisał:

        > no ale mogli dac emial adres
        > Z drugiej strony to jest podejrzane, bo przeciez do komputerowania akcent
        aussi
        >
        > nie jest potrzebny.
        Tak naprawde to do niczego nie musi miec aussi accent. Czy dysryminowaliby
        kogos z brytyjskim akcentem? Pewnie nie, piali by z zachwytu, bo to taki
        nostalgiczny moment, pradziady tak mowily. Ale jezeli babsztyl sie jej
        pozbywal, dlaczego nie zapytac, "o co chodzi doswiadcznie mam, umiem pisac tyle
        i tyle slow na minute, czego jeszcze wymagasz?"
        Nie musi to byc koniecznie dyskryminacja, tylko odrzucanie meczakow.
        • jaktojest Re: dyskryminacja w Australii? 18.03.04, 05:05
          pluskwa_jestem napisała:


          > nostalgiczny moment, pradziady tak mowily. Ale jezeli babsztyl sie jej
          > pozbywal, dlaczego nie zapytac, "o co chodzi doswiadcznie mam, umiem pisac
          tyle i tyle slow na minute, czego jeszcze wymagasz?"
          > Nie musi to byc koniecznie dyskryminacja, tylko odrzucanie meczakow.
          >
          No mozliwe, tylko ze jej zachowanie mnie tak zatkalo ze zapomnialam jezyka w
          gebie.
          • jaktojest Re: dyskryminacja w Australii? 18.03.04, 05:06
            jaktojest napisała:

            >> >
            > No mozliwe, tylko ze jej zachowanie mnie tak zatkalo ze zapomnialam jezyka w
            > gebie.
            zeby odpowiedziec jej twardo.

            • pluskwa_jestem Re: dyskryminacja w Australii? 18.03.04, 05:09
              jaktojest napisała:

              > jaktojest napisała:
              >
              > >> >
              > > No mozliwe, tylko ze jej zachowanie mnie tak zatkalo ze zapomnialam jezyka
              > w
              > > gebie.
              > zeby odpowiedziec jej twardo.
              >

              No wiec cos z tego wynioslas. Doswiadczenie na przyszlosc. Glowa do gory i nie
              przejmuj sie jednym niepowodzeniem, swiat sie nie konczy na jedym starciu z
              sekretarka. Dyskryminacja jest tylko wtedy jezeli sobie na nia pozwolisz.
              • Gość: Kan_z_oz Re: dyskryminacja w Australii? IP: *.mega.tmns.net.au 18.03.04, 11:45
                Wyobraz sobie sytuacje, ze tuz przed twoim telefonem odebrala ta sekertarka
                kilkanascie telefonow od innych osob. Czesc z nich to ostatnie chamstwo;
                rozmowy z nimi, przeprowadzone przez sekretarke zwylke przebiegaja wg schamatu;
                chce prace, ile placisz? przepraszam kto dzwoni? ile placisz, bo jak mniej
                niz ... to wsadz sobie w d..pe. Wyobraz sobie nastawienie tej kobity po calym
                dniu. Jak slyszy akcent to dostaje drgawek, dzwiek telefonu nia trzesie. Nie ma
                nic wspolnego z Polakami!

                Mlode Oz sa bardzo agresywne przez telefon, zagadnij po tym zwykle jest
                normalna rozmawa. Jesli to nie dziala, czasem pytam dlaczego sa niemile. Jesli
                po tym sie nie klei - zapomnij.

                Pzd
                • Gość: CGN Re: dyskryminacja w Australii? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 21:19
                  Nie usprawiedliwiaj rasizmu!
      • starypierdola Dyskryminacja? 18.03.04, 12:57
        No, tosmy znowu jedna osobe wyedukowali! Moze z tego skorzysta.
        Teraz na piwo...
        SP
    • polak_au Re: dyskryminacja w Australii? 18.03.04, 13:06
      acha pomyslalem ze ta baba mogla reprezentowac firme szukajaca pracownikow.
      A wiec mogla byc z employment agency. A tam sa najgorsze cha..y
      • reichman Dyskryminacja w Australii! 18.03.04, 16:19
        Widze, ze wreszcie ruszylem polskie towarzystwo z Australii, bo uprzednio
        wstydzili sie napisac, ze sa dyskryminowani, bo im wmawiano, ze jak sa z Polski
        a nie z Anglii czy innej Szkocji, to sa automatycznie gorsi, i nie dla nich sa
        lepsze prace w Oz... Tak trzymac! Nie ma co pisac skarg, bo HREOC odrzuca
        automatycznie wszystkie skargi o ethicity based discrimination, ale nalezy o
        tym pisac na forach, do gazet, do politykow itp. Krople wody draza nawet
        najtwardsza skale! smile
    • reichman Re: dyskryminacja w Australii? 18.03.04, 16:12
      - W Szwecji takim ze zlym akcentem mowia, ze dla nich to nie jestes Szwedem. W
      Australii sa spytniejsi, wyszukuja ine preteksty... jak jestes z Polski to masz
      zly glos... sad

      jaktojest napisała:
      zadzwonilam pod numer, gdzie oglaszali prace. Taka sobie zwykla Word
      processor, data entry - pisanie na komputerze w banku, w Operations Centre
      Kobieta z gory byla niezachecajaca i starala sie znalezc luki, zebym
      sie "odczepila". Dodam ze mam calkiem dobre kwalifikacje.
      POzostaje mi tylko myslec ze to akcent ja zniechecil.
    • starypierdola Sample Job Application 18.03.04, 16:27
      Deer Sir,

      I wanna apply for the secritary job what I saw in the paper. I can Type real
      quik wit one finggar and can sulve Solitair in 20 seconds in the Profi mode.
      I love speaking on the telefone and because of that I do talk to my frends on
      it for about houers a day.

      I´m lookin for a Jobb as a secritary but it musent be to complicaited.
      I have a small problem from wen I was born (I have a funnie culor hair), but
      find that I offen get a job no problem, so you can pay me what you theenk that
      I am werth,

      Thank you in idvance fore yore anser.

      Yore best aplicant so farr

      Powyzsze moze sluzyc za wzor podania o prace.
      SP
      • reichman Re: Sample Job Application 18.03.04, 16:32
        starypierdola napisał swe podanie o prace:
        Deer Sir, (stary jeleniu)
        I wanna apply for the secritary job what I saw in the paper. I can Type real
        quik wit one finggar and can sulve Solitair in 20 seconds in the Profi mode.
        I love speaking on the telefone and because of that I do talk to my frends on
        it for about houers a day.
        I´m lookin for a Jobb as a secritary but it musent be to complicaited.
        I have a small problem from wen I was born (I have a funnie culor hair), but
        find that I offen get a job no problem, so you can pay me what you theenk that
        I am werth, Thank you in idvance fore yore anser.
        Stara Pierdoola (in English OLD FART)
        Yore best aplicant so fart

        > SP
      • pluskwa_jestem Re: Sample Job Application 18.03.04, 16:35
        StaryP. Zaleja cie ofertami po zlozeniu tej aplikacji.
        • Gość: CGN Job offer for Mr Old Fart IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 21:14
          Dear Old Fart,
          We have a pleasure in offering you a job of an Executive Old Fart at the
          Headquarters of the Council of Polish Organisations in Australia. Your
          remuneration will be AUD 1.00 tax free for one fart (especially noisy and/or
          smelly farts shall be rewarded with a special bonus of AUD0.50 per fart). We
          hope that you will strat performing your duties ASAP.
          For the Management
          The Chair Person
      • waldek.usa Re: Improved sample Job Application 18.03.04, 21:34
        Dea' Sir, I wanna apply fo' de secritary job whut ah' saw in de sheet. ah' can
        Type real quik wit one fin'gar and kin sulve Solitair in 20 seconds in de Profi
        mode. I love rappin' on de telefone and cuz' of dat ah' do rap t'my frends on
        it fo' about houers some day. Slap mah fro! I´m lookin fo' some Jobb as some
        secritary but it musent be t'complicaited. I gots some small problem fum wen
        ah' wuz bo'n (I gots some funnie culo' fro), but find dat ah' offen dig some
        job no problem, so's ya' kin pay me whut ya' deenk dat I's gots'ta be werd,
        Dank ya' in idvance fo'e yo'e anser. Ah be baaad... Yo'e best aplicant so's
        farr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka