Kochane,
Mój mąż w przyszłym tygodniu musi jechać do Londynu na noc i to z koleżanką z
pracy

robią jakieś pomiary naświetlenia, więc będzie pracował po
zapadnięciu zmroku i pewnie na drugi dzień rano.
Jak myślicie czy pojechać z nim, z jednej strony to nie chcę to być sama z
Dominiem w domu a z drugiej to jechać żeby przesiedzieć w hotelu?...
Jakie jest wasze zdanie? czy ktoś miałby ochotę się ze mną spotkać
ewentualnie? czy znacie jakiś hotel, oprócz Ibisu na Euston, gdzie można
zostawić samochód i byc blisko centrum i nie w cenie Ritza?