Dodaj do ulubionych

Co wiecie o jezdzie na kiju (KIA)?

IP: *.sympatico.ca 16.04.04, 17:09
Czesc wszystkim,

Upatrzylam sobie ostatnio maly samochodzik do kupienia. Jestem na budzecie
wiec uzywany. Kia Rio RX (hatchback). Cena CAD 11,000, przebieg 33,000 km,
2002. Silniczek 1.6, automat, AC, pare dodatkowych bajerkow, ale to malo
istotne. Najlepsze jest to, ze KIA daje 5 lat/100,000 km gwarancje "bumper to
bumper", transferable, wiec zostalo by mi gwarancji jak z nowym samochodem
3/60000. Doskonale spelnialby moje potrzeby. KIA jest w Kanadzie stosunkowo
od niedawna (chyba 2-3 lata, moze sie myle). Czy ktos ma jakies doswiadczenia?

1. jak sprawuje sie automat i AC przy takim malym silniczku (czy nie odbiera
mocy zanadto)
2. jak z serwisem dostepny, dobry, szybki - czy jak
3. wszystkie inne uwagi

Dzieki z gory
Obserwuj wątek
    • Gość: VIP-1 na kiju to "moja" ciocia jezdzi IP: *.cwshs.com 16.04.04, 17:17
      stad u niej taka wielka lechtaczka

      jesli chodzi o twoj samochodzik to jak spelnia
      twoje potrzeby to kupuj, w koncu dla siebie go kupujesz
      AC to spore obciazenie na ten silnik, ale w koncu
      w dupkolandzie do jeszcze mniejszych wkladaja AC
      osobiscie nie znam nikogo kto ma KIA
      wiec nie wiem jak sie uzytkuje
      • Gość: KiA do kija... Re: na kiju to "moja" ciocia jezdzi IP: *.sympatico.ca 16.04.04, 17:41
        Nidgdy, nigdy. W firmie, dla ktorej pracuje, ostala sie jedna KIA RIO (2002) i
        z w mysl Murphy's Law dostala on mi sie wlasnie (tfu!). Ma przejechane 97000
        km, wyglada O.K., moc silnika jest O.K. na miasto, ale reszta "sucks big time."
        Najgorsze jest zawieszenie. Wez ta swoja na Highway a zobaczysz o czym mowie.
        Ponad 80Km/h, zwlaszcza przy mijaniu trakow, gdzie dochodzi wiatr, czujesz sie
        jak na splywie Dunajcem. Pierwszy facet, co nia jezdzil od szczeniaka, malo co
        nie zgubil kola, pogubil listwy dekoracyjne (odpadaly w czasie jazdy) itp. Ale
        cena, o ktorej mowisz jest bez sensu. Za ten automobil: nie wiecej niz $2800, i
        to z safety certificate i emmission test. Zastanow sie, by nie sprawdzilo sie
        stare porzekadlo: nie miala baba klopotu, kupila sobie kija...
        • Gość: kicia Re: na kiju to "moja" ciocia jezdzi IP: *.sympatico.ca 16.04.04, 18:02
          > Nidgdy, nigdy. W firmie, dla ktorej pracuje, ostala sie jedna KIA RIO (2002)
          i
          > z w mysl Murphy's Law dostala on mi sie wlasnie (tfu!). Ma przejechane 97000
          > km, wyglada O.K., moc silnika jest O.K. na miasto, ale reszta "sucks big
          time."
          > Najgorsze jest zawieszenie. Wez ta swoja na Highway a zobaczysz o czym mowie.
          > Ponad 80Km/h, zwlaszcza przy mijaniu trakow, gdzie dochodzi wiatr, czujesz
          sie
          > jak na splywie Dunajcem. Pierwszy facet, co nia jezdzil od szczeniaka, malo
          co
          > nie zgubil kola, pogubil listwy dekoracyjne (odpadaly w czasie jazdy) itp.

          Zdaje sobie sprawe, ze to nie jest samochod na "hajlej". Chyba zaden samochod
          tej klasy nie bardzo nadaje sie na "hajlej". Mamy drugie auto, wieksze i
          mocniejsze. Kij spedzalby 90% czasu jezdzac po miescie, a i tak nabijam zwykle
          rocznie mniej niz 20 tys. km.

          Ale
          > cena, o ktorej mowisz jest bez sensu. Za ten automobil: nie wiecej niz $2800,
          i
          >
          > to z safety certificate i emmission test. Zastanow sie, by nie sprawdzilo sie
          > stare porzekadlo: nie miala baba klopotu, kupila sobie kija...

          Zwroc jednak uwage, ze 97,000 a 33,000 robi pewna roznice. Co do ceny to chyba
          lekko przesadzasz (chociaz chcialabym zebys mial racje wink). Nowy kosztuje
          ponad 16,000, wiec za moj upatrzony cena 11000 z tym przebiegiem i rocznikiem
          nie jest chyba przesada (pewnie daloby sie zbic na 10,500). Przejrzyj
          autotrader.ca. A gwarancja jest w koncu gwarancja, prawda?
          • jot-23 Re: na kiju to "moja" ciocia jezdzi 16.04.04, 18:07
            Gość portalu: kicia napisał(a):

            kup sobie hundaja (accent) pewnie za taka sama cene
          • Gość: axe Re: na kiju to poloninia jezdzi IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.04.04, 23:56
            Lalka a nie lepszy volkswagen "Touran",tylko ze dla polonusow nie osiagalny.
    • starypierdola Kia Rio 16.04.04, 18:12
      autos.msn.com/research/vip/overview.aspx?modelid=11061&src=LeftNav
      SP
      • Gość: KiA do kija ... Re: Kia Rio IP: *.sympatico.ca 16.04.04, 20:03
        Gwarancja to dobra rzecz, ale pomysl, ze jak ci sie cos w lesie o drugiej rano
        w aucie rozpieprzy, to gwarancja nie pojedziesz. A jak wezmiesz towing, to
        zaplacisz. A nawet, jak dojedziesz do KIA-jowego dealera sama, to zrobisz, gdy
        ci, na przyklad, zaczna gruchota reperowac przez trzy dni. Niech sie tak stanie
        dwa razy w miesiacu i bedziesz przeklinac cala Koree. Tak jak w starym zarcie:
        samochod ma 33000 km, z czego 25000 "na towingu."
        Przy okazji radze ci z dobrego serca, zapomnij o Chryslerze, bo to taka
        amerykanska KIA. Przez 17 lat zycia w Kanadzie, nie spotkalem jeszcze nikogo,
        kto zadowolony bylby z chryslera.
        Zastanow sie nad jakas Honda, Toyota, lub Nissanem, japonskie samochody to
        pewniejsze rozwiazanie. Idz do biblioteki miejskiej, wez Consumer's Guide lub
        Lemon-Aid Used Cars i poczytaj w pokoju. Lektura to oswiecajaca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka