Dodaj do ulubionych

Unia Euopejska - co to wlasciwie jest?

26.02.02, 14:31

W innych watkach ujawanila sie zdumiewajaca niewiedza na
temat Unii Europejskiej. Dlatego warto podjac ten temat.
Informacje na temat Unii mozna znalezc w

europa.eu.int/index_en.htm

Co to jest UE? Jest "coraz bardziej bliska" unia panstw. Na podstawie
traktatow z Maastricht i Amsterdamu jest prawnie okreslonym bytem
panstwowym ktory posiada parlament, bank centralny, rzad (powiedzmy
cos w rodzaju rzadu) i budzet zbierany z podatkow. Prawnie okreslone
jest tez pojecie obywatelstwa UE oraz wynikajace z niego przywileje.

Latwo zaobserwowac ze zblizenie pansw Unii poglebia sie. Po wprowadzeniu
wspolnej waluty obecnie bardzo rozwazane jest powolanie wspolnej armii
oraz byc moze zostanie sformulowana konstytucja.



Obserwuj wątek
    • Gość: Doki Re: Unia Euopejska - co to wlasciwie jest? IP: *.turboline.skynet.be 26.02.02, 14:40
      Sluchajcie, to naprawde jest propagandysta. Kurcze, jak
      ja bym chcial taka posade... Zero myslenia, po prostu
      klepac glodne kawalki.

      Do rzeczy: komentatorze, uchylam sie od tej dyskusji,
      bo nie wiesz co mowisz. Cytujac Sapkowskiego: mylisz
      gwiazdy na niebie z ich odbiciem w stawie.
    • Gość: narval Re: Unia Euopejska - co to wlasciwie jest? IP: *.abo.wanadoo.fr 26.02.02, 15:00
      w tej unii, jak narazie najbardziej uprzywilejowni sa parlamentarzysci! We
      Francji, zabroniono kumulowania mandatow, dlatego Ci politycy, ktorzy zostali
      wybrani do parlamentu unii, zrezygnowali ze stanowisk panstwowych we FR;
      przyczyna bardzo prosta; ich zarobki zostaly automatycznie potrojone ok.19tys
      euros/miesiecznie; jak widze narazie buduja swoj byt, no a duzo pozniej...te
      Europe! ...nawet dla Valéry Giscard d'Estaing (76lat), bylego prezydenta Fr;
      znaleziono bardzo dobrze platna posadke przy unii; oj tuczy ona te elite
      politykow!/ rzecz w tym, ze naszym kosztem!!
      • Gość: Don Re: Unia Euopejska - co to wlasciwie jest? IP: *.uc.nombres.ttd.es 26.02.02, 15:18

        Faktycznie koles siebie wart-jak cos pieprznie to jak z haubicy.Jakos
        zyjac prawie dwie dekady w Unii takich pierdol w zyciu codziennym nie
        zauwazylem.Spoleczenstwo tymi bzdurami sie nie przejmuje.Efektem zmiany waluty
        jest wygoda dla turystyki i biznesu.Powstalo kupa nowych instytucji i przybylo
        mase darmozjadow,na dobre i na zle!Ale zeby az tak cacy cacy i mlask mlask to
        nie widze.Zycie toczy sie bez zmian i jeden czlonek UE drugiemu dupe obrabia i
        klody pod nogi wali.Najblizsza cialu koszula i interes narodowy-reszta to
        przemowienia politykow za ktore biora forse.Ale przyszlosc jest swietlana i
        niech zyje Unia.A komentator to jest oszolom i co przeczyta to wymadrza sie .Ot
        taki forumowy wymadrzalek,ktory lubuje sie w "madrych tekstach"nieszkodliwy
        wariat.
    • Gość: Paul Zalosna proba dogonienia USA. IP: *.proxy.aol.com 26.02.02, 17:13
    • Gość: Maria Re: Unia Euopejska - co to wlasciwie jest? IP: *.dip.t-dialin.net 26.02.02, 18:06
      "Pan Bog wie wszystko. Ale Cesarz wie wszystko lepiej"....
      Tak mawiali Niemcy o ostatnim cesarzu znanym z tego, ze byl straszliwy
      Besserwisser, choc ponoc wielkim intelektem nie grzeszyl.
      Komentator tez wszystko wie lepiej...
      • Gość: Doki Thumbs up for Maria! IP: *.turboline.skynet.be 26.02.02, 18:08
    • janusz_b moze raz inaczej 26.02.02, 18:45
      Glownym motorem utworzenia Uni Europejskiej byla zawsze Francja, chodzilo
      jej o zneutralizowanie niemiec w obawie przed odrodzeniem sie niemieckiego
      hegemonizmu w miare rozwoju gospodarczego. Pomysl Unii powstal przeciez dopiero
      wowczas kiedy niemcy stanely gospodarczo znowu na nogi i marka niemiecka
      stala sie najsilniejsza waluta w Europie - oczywiscie byl jeszcze frank
      szwajcarski i funt angielski, ale nie odgrywaly one takiej roli jak marka
      bo niemcy byli mistrzami swiata w exporcie wlasnych towarow. Utworzenie Unii
      pozwolilo na "zwiazanie rak" niemcom rowniez w sprawach rozstrzygniec
      politycznych w Europie i uniemozliwilo im samodzielnego dzialania. Przez cale
      lata niemcy byli ( i sa do dzisiaj) najwiekszym platnikiem do kas unijnych,
      to bylo rowniez powodem dla ktorego takie kraje jak Hiszpania, Grecja czy
      Portugalia koniecznie chcialy sie do Unii dostac - przyjemnie sie zyje za
      czyjes pieniazki. Pomysl dobrego unijnego wujka jest rowniez nie do wybicia
      z pewnych polskich glowek.
      Po niespodziewanym wystapieniu ministra spraw zagranicznych niemiec Genschera
      ktory bez zadnych uzgodnien z jakimkolwiek zaprzyjaznionym krajem uznal prawo
      Slovenii do niepodleglosci i oderwania sie od Jugoslawii pojawily sie we
      Francji i Angli pierwsze obawy o proby usamodzielnienia sie Niemiec i
      usilowania doprowadzenia do zmian granic w Europie. Prosze sobie przypomniej,
      ze nawet uwczesne ZSRR i wszystkie inne kraje komunistyczne podpisaly
      porozumienia helsinskie gwarantujece przynajmniej teoretycznie pewne swobody
      obywatelskie DOPIERO PO ZAGWARANTOWANIU NIEPODWAZALNOSCI ISTNIEJACYCH GRANIC.
      Wiadomo dzisiaj, ze niemcy (obok innych nacji oczywiscie) mieli swoj udzial
      w podzeganiu konfliktow na balkanach (dostawy broni, szkolenia chorwackich i
      albanskich "bojownikow" itp.) Te proby samodzielnej polityki nie podobaly sie
      nigdy Anglii a zwlaszcza Francji, dlatego tez Mitterand postawil Kohlowi
      warunek zgody na zjednoczenie Niemiec - REZYGNACJA Z MARKI jako pieniadza i
      wprowadzenie Euro do obiegu. To nie jest zadna paranoja - mieszkam tu 23 lata i
      sam slyszalem , jak Kohl to publicznie przyznal - dla niego zjednoczenie
      Niemiec bylo oczywiscie przepustka do historii.
      Dlatego tez, a nie z zadnego innego powodu dodatkowe kraje jak Polska, Czechy,
      Wegry, Slovenia i byc moze Estonia, Malta i Zypr wejda do Unii.
      Bo bedzie jeszcze bardziej proste trzymanie niemiec w kagancu. Nie twierdze
      ze nie jest to konieczne, problemem jest pogarszajaca sie dramatycznie sytuacja
      finansowa Niemiec, ale to pokaze przyszlosc.
      Tyle na temat Unii, jezeli Was nie znudzilem
      pozdrawiam
      Janusz
      • Gość: dodo Re: moze raz inaczej IP: 209.226.65.* 26.02.02, 21:46
        czy to na pewno byla slowenia a nie chorwacja?
        • janusz_b do dodo 26.02.02, 22:20
          psiakosc, moglbym przysiac, ze slowenia bo rok pozniej bylem w Ljubljanie
          i taka wlasnie interpretacje wydarzen slyszalem od wielu ludzi,
          ale glowy bym sobie nie dal uciac (ani nic innego)
          pozdrawiam
          Janusz
          • Gość: Rejonowy Re: EU "robta, co chceta" IP: 207.61.17.* 26.02.02, 22:50
            Od roku żyjemy w XXI wieku. Obejrzyjmy się za siebie, popatrzmy, jak przez
            ostatnie dwanaście lat kształtowała się nasza obecna rzeczywistość. Dziś z
            entuzjazmu, który zapanował po zwycięstwie "Solidarności", nie pozostało nic.
            Zapał ten zamieniliśmy na dziurę budżetową, sprzedane banki, przemysł, handel i
            20-procentowe bezrobocie. Jednym słowem, zwycięstwo zamienione zostało na
            klęskę. Niestety, po krótkim okresie powszechnej euforii, nasi dobroczyńcy
            sprawujący władzę, zamiast reformować państwo, zajęli się głównie przyspieszoną
            wyprzedażą naszego majątku. Co więcej, była to jedyna linia polityczna - jak
            najszybciej wszystko sprzedać. Społeczeństwo natomiast pozostawiono samemu
            sobie, zgodnie z hasłem "róbta, co chceta".
            I rzeczywiście - robiono, co chciano. Jedni ruszyli na Stadion Dziesięciolecia
            w Warszawie i na wszelkie wolne place - organizując targowiska, ponieważ
            otrzymali przyzwolenie i zachętę, aby "brać sprawy w swoje ręce". Natomiast
            inni myśleli już o przyszłości i przyjmując zasadę: "wasze targi, nasze utargi"
            rozpoczęli sprzedaż ziemi w najbardziej atrakcyjnych handlowo miejscach pod
            budowę hipermarketów. I nie pomylili się. To oni mają utargi, a z targowisk
            słychać tylko skargi kupców.
            Dlaczego tak się stało? Dlatego, że kupcy, działając w rozproszeniu, nie byli w
            stanie przeciwstawić się rodzimym politykom oraz stojącemu za nimi kapitałowi
            zagranicznemu. Zresztą do dzisiaj nic w tej sprawie się nie zmieniło. Nie
            stworzono silnego lobby, które skutecznie mogłoby zmusić polityków do zmiany
            postępowania. Podobnie politycy. Przez cały okres transformacji nie potrafili
            stworzyć jakiejkolwiek strategii określającej polską rację stanu, aby w sposób
            spójny i rozwojowy wskazywać pryncypia, które muszą być spełnione bez względu
            na partię, znajdującą się u władzy. Natomiast Naród, nie interesując się
            polityką, na ślepo wybierał tych samych "dobroczyńców", posiadających jedną,
            jedyną umiejętność - zmiany partii oraz tworzenia coraz nowszych. Miały one
            niezmiennie ten sam program: wyprzedaż wszystkiego, co się da oraz znalezienie
            dla upadających zakładów nowych nabywców, głównie zagranicznych. Ratunek dla
            kraju widziano w jak najszybszym przystąpieniu do NATO, bo wtedy może uda się
            konie w naszej armii zamienić na czołgi oraz do Unii Europejskiej, bo może
            przyznałaby nam jakąś jałmużnę, co spowoduje taki rozwój kraju, ze stać nas
            będzie na gorącą zupę dla bezrobotnych.
            Dzięki takiej koncepcji gospodarka była tak efektywnie prowadzona przez ten
            okres, że Zachód w wyniku naszych osiągnięć ekonomicznych nie musiał
            zanieczyszczać swojego środowiska spalaniem ciuchów wyrzucanych do śmietników.
            Rozpoczął ich opłacalny eksport do Polski, gdzie "idą" one jak ciepłe bułeczki.
            Wzrost tej sprzedaży może być uznany za syntetyczną miarę sukcesu naszej
            transformacji i ciągłego wzrostu dochodów społeczeństwa.
            Dzisiejsi politycy, nie mając innych argumentów, jeden przez drugiego
            przekonują Naród o korzyściach, jakie otrzymała Hiszpania po wstąpieniu do Unii
            Europejskiej. Przypominam tym Panom, że Hiszpania była krajem kapitalistycznym
            i stąd, przystępując do UE, nie musiała ogłaszać międzynarodowego przetargu na
            wysprzedaż kraju. My natomiast, czekając aż Unia nas przyjmie, rozpoczęliśmy od
            wysprzedaży wszystkiego, co się dało sprzedać kapitałowi zagranicznemu, nie
            mając przy tym żadnej koncepcji rozwoju kraju.
            Jest logiczne, że należało wpuścić do Polski kapitał zagraniczny, ale na
            warunkach inwestowania do wysokości nie większej niż 49 proc. Wyższe udziały w
            swojej własności dopuszcza tylko głupiec lub samobójca.
            Nasi decydenci, zajęci wyprzedażą, nie zauważyli lub nie chcieli widzieć, że w
            ślad za spekulacyjnym kapitałem zagranicznym napłynęły do Polski tysiące
            biednych i głodnych Azjatów, którzy ośmieleni bezradnością i naiwnością
            polskich dobroczyńców, wzięli się ochoczo za handel. Nie niepokojeni przez
            kogokolwiek, nie płacąc podatków, uzyskali niezaprzeczalną przewagę nad
            polskimi kupcami, z którymi zaczęli skutecznie konkurować. Azjaci, będąc
            społecznością zdyscyplinowaną, względem siebie solidarną, mądrą i pracowitą, w
            szybkim tempie zaczęli opanowywać targowiska, ulice i najbardziej atrakcyjne
            miejsca handlowe.
            Rozpoczął się niczym niezakłócony import, w przeważającej większości przemyt
            tanich ciuchów z Azji. I wszyscy się cieszyli. Klienci z błyskiem w oku
            kupowali liche, ale tanie towary. Kupcy polscy przyglądali się, uważając, że
            nie jest to dla nich żadna konkurencja, a nawet chętnie wydzierżawiali im swoje
            punkty handlowe. Natomiast lokalne władze cieszyły się, że mogły pobierać
            opłaty targowe.
            Władzom nie przeszkadzał rosnący deficyt handlowy, w którym swój znaczny udział
            mają Azjaci. Dopiero w 2001 roku podniesiono krzyk, że jest dziura budżetowa, a
            kupcy - że bankrutują. A prawda jest taka: tylko w 2000 r., według oficjalnych
            wyliczeń, Azjaci wywieźli z Polski 30 milionów dolarów. Skutki ich
            niejednokrotnie nielegalnego importu, poza udziałem w dziurze budżetowej,
            spowodowały bankructwo naszego narodowego przemysłu tekstylnego i lekkiego,
            wyrzucając na ulicę setki tysięcy osób. Cały ten proces odbył się za naszym
            przyzwoleniem i aprobatą nas wszystkich.
            Częścią tego szaleństwa jest sprawa hipermarketów. W momencie, gdy polscy kupcy
            coraz bardziej konkurowali między sobą, np. targowiska ze sklepami, kapitał
            zagraniczny nie spał. Natomiast dojrzał brak wyobraźni i rozsądku naszych
            władz, kupców oraz po części społeczeństwa. Postanowił "pogodzić" środowisko
            kupieckie i wyjść naprzeciw potrzebom klientów.
            Nie było ustaw regulujących status kapitału zagranicznego dotyczących handlu w
            Polsce oraz warunków budowy i lokalizacji super- i hipermarketów. Spowodowało
            to, że zaczęły one powstawać jak grzyby po deszczu i to w centrach miast.
            Politycy albo nie chcieli widzieć tego problemu, albo nie potrafili opracować
            treści takich ustaw. Powstaje tylko pytanie: dlaczego, skoro małpujemy
            wszystko, co jest w zachodniej Europie, nie przepisano "na żywca" zachodnich
            uregulowań dotyczących hipermarketów? Czy z powodu nieznajomości języka obcego?
            Bo innego wytłumaczenia trudno się dopatrzeć.
            Obecnie, według oficjalnych oświadczeń zarządów hipermarketów, 40 proc. całego
            obrotu towarowego w Polsce należy do nich, a 25 proc. do zagranicznych sieci
            handlowych. W ciągu 2 lat planowane jest 70, a nawet 82 proc. udziału. Wydaje
            się logiczne, że znaczna część towarów w hipermarketach pochodzi z importu, co
            przy wykazywanych na użytek lokalnych władz i Ministerstwa Finansów stratach,
            generuje deficyt płatniczy z Polską. Ciekawe, jak w tym całym rozliczeniu
            możliwy jest wywóz dość dużych zysków do macierzystych krajów ich właścicieli.
            Dzieje się to wszystko przy cichej akceptacji polityków odpowiedzialnych za
            budżet naszego państwa oraz szczęśliwych klientów hipermarketów.
            Polscy dobroczyńcy, dbając o zy ski zagranicznych hipermarketów, wymyślili
            nowość na skalę światową: ustawowe pozwolenie na drukowanie bonów towarowych.
            Aby umożliwić ich masową sprzedaż wprowadzili zachętę w postaci ulgi dla firm,
            które zakupią te bony dla swoich pracowników.
            I znów wszyscy są szczęśliwi: pracownicy i emeryci, ponieważ dostali bony,
            rząd - bo nie pobrał podatków, firmy - że ich nie odprowadziły oraz
            hipermarkety, które robią kasę. Jednak szczytem perfidii jest akcja zbierania
            żywności dla bezrobotnych i bezdomnych. Akcji tej patronują media, banki i
            inne, wydawałoby się, poważne instytucje. Perfidia polega na tym, że grając na
            uczuciach klienta namawia się go do kupna żywności, środków czystości itp. w
            celu wrzucenia zakupionego towaru do kosza, z przeznaczeniem dla ubogich i
            bezrobotnych. Akcja opiera się na naiwności społeczeństwa, gdyż główny zysk za
            nasze pieniądze przynosi właśnie hipermarketowi, bowiem w ten sposób więcej
            sprzedaje towarów.
            Podobnie jest z prowadzon
            • Gość: Fun-nel Re: do Janusza IP: *.vf.shawcable.net 27.02.02, 01:01
              ...i jeszcze jedno,czy nikt nie zdawal sobie sprawy ilu ludzi zylo z roznicy
              kursow walut ?
              - kiedy wspolny jezyk ?
              - wspolne zony ? (komunisci zakladali wprowadzenie wolnej milosci )

              <zartuje ,sorry >
    • Gość: mirmat Re: Unia Euopejska - to jest burdel IP: *.dialup.eol.ca 27.02.02, 06:38
      Nasze wejscie do Unii jest przesadzone. Oczywiscie Unia nas bardzo chce choc w
      celu wytargowania najlepszego kontraktu Bruksela udaje, ze im na tym nie
      zalezy. Popatrzmy prawdzie w oczy. Unia jest (z wlasnej winy) w stanie
      przedzawalowym. Przyrost naturalny jest ujemny a kto bedzie nianczyl w domach
      starcow umierajacych unijnych emerytow? Dzikusi z Afryki? Unii trzeba bedzie 40
      milionow mlodych rak do pracy i oczywiscie licza na mlodych Polakow
      wyksztalconych za pieniadze Polskiego podatnika. Czysty zysk.

      Dla Polski wejscie do Unii to nieszczescie. Mamy wiele doskonalych alternatyw
      ale nasi politycy z glownych dotychczas rzadzacych ugrupowan to debile. Rozumie
      postkomune, ktora nigdy do koncepcji suwerennosci nie dorosla. Ale Solidarnosc.
      Kochani Polscy robotnicy. Wiedzieliscie jak wywiesc na taczce Gierka i
      Jaruzelskiego a zapomnieliscie jak sie to robi kiedy nieudacznicy z druzyny
      Aby Wszystko Spiepszyc zeszmacili sztandar Solidarnosci?

      Wiec jestesmy de facto w tym burdelu. Nalezy zobaczyc z kim sie sprzymierzyc,
      zeby Bruksele udupic. A wydaje mi sie, ze sprzymierzencow znajdziemy: Wlochy,
      Hiszpania i do pewnego stopnia W. Brytania. Nalezy wpierw, w nastepnych
      wyborach wybrac rzad bazujacy na narodowym interesie. Biorac pod uwage, ze za
      4 lata Polacy beda mieli dosc koalicji AW-SLD nowa formacja z PiS-PSL-LPR-
      (trzymam sie za nos)-Samoobrona moze przejac wladze. Nastepnym krokiem byloby
      odkrecenie Maastricht-u tak by przywrocic Unii charakter bloku handlowego a nie
      Zwiazku Socjalistycznych Republik Europejskich. Nastepnie polaczyc Unie z
      NAFTA. Za 10 lat Polska w takim ukladzie wyjdzie na swoje.
      • Gość: Doki Re: Unia Euopejska - to jest burdel IP: 62.235.201.* 27.02.02, 08:26
        Wszystko pieknie, ale zauwaz, ze w Unii nie chodzi o
        to, by jakikolwiek czlonek za bardzo "wyszedl na swoje"...
        • Gość: dodo do janusza IP: *.sympatico.ca 27.02.02, 13:12
          janusz, sprawdzilam - masz racje - slowenia byla pierwsza, potem chorwacja. przepraszam za
          zamieszanie ale przynajmniej dalo mi to szanse pogrzebania w starych (?) informacjach.
          milego...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka