Gość: shookee
IP: *.gtsgroup.com
27.02.02, 14:21
Wszyscy emigranci tak strasznie sie przejmuja ze jakies stare przepisy sa
nieadekwatne to dzisiejszej rzeczywistosci, i wspominaja o "paszportowym
szantazu". Dobrze, to spytajmy sie wprost. Kto z Was mial osobiscie te
problemy? Nie pytam o historie zaslyszane, ze ktos tam zna kogos tam i jego
znajomy to mial problem. Nie wspominajcie tez o pyskujacym panie Topoli z
jakiejs amerykanskiej gazety, bo on sie straszliwie oburzyl ze sie go spytali o
paszport, a nie, ze go nie chcieli wypuscic. Slucham? Bo wedlug mnie te
wszystkie historyjki sa warte tyle co te tony maili ostrzegajace przed
wirusami... Fajnie wywolac panike, zamieszanie, a ludzie naiwni wierza...
Plytka CD uchroni cie przed namierzeniem radaru.. znacie ten watek?