Dodaj do ulubionych

Kogo z was nie wypuscili z Polski?

IP: *.gtsgroup.com 27.02.02, 14:21
Wszyscy emigranci tak strasznie sie przejmuja ze jakies stare przepisy sa
nieadekwatne to dzisiejszej rzeczywistosci, i wspominaja o "paszportowym
szantazu". Dobrze, to spytajmy sie wprost. Kto z Was mial osobiscie te
problemy? Nie pytam o historie zaslyszane, ze ktos tam zna kogos tam i jego
znajomy to mial problem. Nie wspominajcie tez o pyskujacym panie Topoli z
jakiejs amerykanskiej gazety, bo on sie straszliwie oburzyl ze sie go spytali o
paszport, a nie, ze go nie chcieli wypuscic. Slucham? Bo wedlug mnie te
wszystkie historyjki sa warte tyle co te tony maili ostrzegajace przed
wirusami... Fajnie wywolac panike, zamieszanie, a ludzie naiwni wierza...
Plytka CD uchroni cie przed namierzeniem radaru.. znacie ten watek?
Obserwuj wątek
    • Gość: Mirko Ja znam jednego co go nie wypuścili z Polski! IP: 65.206.44.* 27.02.02, 15:18
      Mój były szwagier kiedyś nie dostał paszportu. Ale to było w 1980-roku i chyba
      dzisiaj się nie liczy, prawda?
    • janusz_b Re: Kogo z was nie wypuscili z Polski? 27.02.02, 15:22
      ja mialem kilka lat z rzedu odmowy wydania paszportu i odmowy otrzymania tzw.
      "klauzuli na plywania morskie" dla zeglarzy. Znam wielu takich innych..
      To byly lata 70-e. Nie bardzo rozumiem, na czym polega twoj problem, wowczas
      to nie bylo niczym nadzwyczajnym.
      pozdrawiam
      janusz
      • Gość: shookee Re: Kogo z was nie wypuscili z Polski? IP: *.gtsgroup.com 27.02.02, 16:01
        Mirko, nie liczy sie wink)
        janusz_b, mowie o terazniejszosci i wszystkich watkach w stylu
        www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?
        dzial=0511&forum=POLONIA&wid=1221135&aut=+Stary&aid=1221135
        czyli Paszporty, obywatelstwo - tomorrow belongs to us; czy szantaz
        paszportowy, czyli o tej calej polonii, ktora z taka nienawiscia sie zarzeka iz
        ich noga juz wiecej nie stanie w Polsce, bo ktos im powiedzial ze ich nie
        wpuszcza/nie wypuszcza bez polskiego paszportu, mimo ze legitymuja sie waznym
        paszportem innego kraju.. a oni w to wierza i przescigaja sie w
        zacietrzewieniu...
        • janusz_b ok, akceptuje 27.02.02, 16:06
          w porzadku, nie zrozumialem o co chodzi.
          Tu nie mam nic do powiedzenia
          janusz
          • Gość: Mirko Sorry - pardon IP: 65.206.44.* 27.02.02, 16:36
            janusz_b napisał(a):

            > w porzadku, nie zrozumialem o co chodzi.
            > Tu nie mam nic do powiedzenia
            > janusz

            To ja namieszałem tym przykładem swojego szwagra...

            Wątki o paszportach kol. Starego, czy grafomanów Wolnego i Funnela to łagodny
            (klawiatura wszystko przyjmie - aby nie sikać - bo zaiskrzy!) objaw nowego
            polskiego "rewizjonizmu emigracyjnego". Wolność słowa - święta rzecz, więc niech
            sobie piszą jak im to ulgę w niedoli czy w upał przynosi...
            Ludzi, którzy najwyraźniej się niestety nijak nie odnaleźli tam gdzie są, winią
            za to nie wiadomo kogo i piszą, piszą, piszą - plując i lejąc na wszystko co
            polskie.
            Temat konik tych pożal się Boże "polskich patriotów" to właśnie:
            1."polskie szykany paszportowe" i
            2. biurokratyczne trudności przy rezygnacji z polskiego obywatelstwa.
            I NIC INNEGO SIĘ NIE LICZY!

            Wypaliłem z tym szwagrem dla jaj, bo jest pewne, że nie zgłosi się nikt kogo w
            (OBECNEJ) Polsce jakoby szykanowano z powodu niepolskiego paszportu.

            Wiele razy były już na tym forum wypowiedzi, że polskie przepisy o paszportach i
            obywatelstwie są BARDZO podobne do n.p. amerykańskich, z tą różnicą, że są
            stosowane DUŻO BARDZIEJ liberalnie.
            "Dwupaszportowiec" w życiu nie wjedzie do USA okazując się polskim paszportem a
            bez problemu wjedzie (I WYJEDZIE - chyba żeby trafił na jakiegoś głupka
            sierżancinę WOP-u...) posługując się amerykańskim, co nie zgadza się z polskim
            prawem (IDENTYCZNYM jak amerykańskie!), że podwójny obywatel w Polsce jest
            POLAKIEM!

            Facetom pokroju "australijskiego patrioty" Starego i tak to lata, bo do Polski
            nie jeżdżą, ale mieszać dla sportu przecież nie zawadzi, bo coś na tym zasiłku
            trzeba przecież robić...
            • Gość: shookee Re: Sorry - pardon IP: *.gtsgroup.com 27.02.02, 16:59
              > Facetom pokroju "australijskiego patrioty" Starego i tak to lata, bo do Polski
              > nie jeżdżą, ale mieszać dla sportu przecież nie zawadzi, bo coś na tym zasiłku
              > trzeba przecież robić...

              czy to ta sama osoba co Stary Wiarus z Wirtualnej Polski? Jesli tak, to wiele mi
              to wyjasnia.

              • Gość: Mirko Zamorski patriota, który utopił swój pol. paszport IP: 65.206.44.* 27.02.02, 17:56
                Gość portalu: shookee napisał(a):

                > > Facetom pokroju "australijskiego patrioty" Starego i tak to lata,
                > > bo do Polski nie jeżdżą,
                > > ale mieszać dla sportu przecież nie zawadzi,
                > > bo coś na tym zasiłku
                > > trzeba przecież z nudów robić...

                > czy to ta sama osoba co Stary Wiarus z Wirtualnej Polski?
                > Jesli tak, to wiele mi to wyjasnia.

                OCZYWIŚCIE że ten sam facet, choć przecież nie ten z portretu:
                pastela.w.interia.pl/image14.html i
                www.pinakoteka.zascianek.pl/Wyspianski/Wysp_Portrety.htm

                www.iyp.org/Archives/iyp-l/9910/msg00295.html
                www.compmore.net/~czeslaw/SIP/wizy/radek.htm
                ...gdzie warto przytoczycz komentarz Mediatora tej listy:
                "Od mediatora:

                UWAGA: Wszelkie podobienstwa nazwisk bohaterow, nazw instytucji i sytuacji
                calkowicie przypadkowe. Jakkolwiek adres do Starego Wiarusa podany na koncu
                opowiadania powinien dzialac.

                List powyzszy jest fikcja literacka na temat ostatnio dyskutowanych zmian
                paszportowo-wizowych dotyczacych obywateli polskich. Autorem listu jest pan z
                Australii, ktory podpisuje sie pseudonimem "Stary Wiarus". Redakcja domysla sie,
                ze autor ma za soba pewne doswiadczenia wojskowe wyniesione z Polski, a
                przynajmniej jest "dobrze obeznany" w sprawach paragrafow prawa odnosnie sluzby
                wojskowej. Wszsystkie paragrafy ustaw podane powyzej sa prawdziwe.

                Jak paradoksalna jest sytuacja z prawem polskim, to zostawiam do oceny przez
                czytelnikow KL. Dodam, ze powyzej podane opowiadanie zostalo przyjete za
                rzeczywistosc przez wiele osob na calym swiecie. Jak bliska jest fikcja
                rzeczywistosci i jak bliska jest rzeczywistosc fikcji...

                Kolejne opwiadanie tego samego autora w nastepnym numerze KL. To nastepne
                opowiadanie tez rozpetalo burze, ale o tym przy nastepnej okazji."

                www.siedem.net/news_view.asp?cid=538
                home.planet.nl/~artea/home/Stary-Wiarus.htm
                wojtus.net/wizyta.html
                www.poloniamichigan.com/paszporty/wp_20010207.htm
                moja.witryna.to/~frankie/dobre_rady/sprzet/metz45ct1.html

                • Gość: UCSC Re: Kogo wpuscili do Polski IP: *.LSAN.splitrock.net 27.02.02, 20:00
                  Ja urodzilam sie we Francji. Moi rodzice byli Polakami. W Polsce bylam ostatnio
                  20 lat temu. Moi rodzice kiedy zyli odwiedzali Polske czesto uzywali French
                  passportow. Ja pojechalam do Polski na poczatku roku na wesele i na granicy
                  straz Polska powiedziala mi ze jest nowe prawo w Polsce i ja i moja corka
                  musimy miec passporty polskie. Powiedzieli, ze jestem Polka bo moi rodzice byli
                  Polacy i w Polsce nie wolno mi posluzyc sie French passportem tylko polskim. I
                  jesli mnie wpuszcza to bede musiec zrobic w Polsce passport polski albo mnie
                  nie wypuszcza z Polski.
                  Moja corka ma nazwisko angielskie, bo moj maz jest amerykanin. Ja ze wzgledu na
                  prace zatrzymalam sobie moje polskie nazwisko. Znaja mnie bardziej po prosty
                  pod moim starym nazwiskiem.
                  Zamiast wiec na wesele do Polski spedzilam tydzien wakacji w Germany. Zlozylam
                  skarge do Francji a oni mi powiedzieli ze maja ciagle skargi na Polske. Ze to
                  jest kraj z ktorym nie mozna sie porozumiec. Lamia obietnice i umowy na ktore
                  wczesniej sie zgodzili i Francja i EU maja pelne rece roboty z Polska. I
                  obiecali mi ze zajma sie sprawa passportowa kiedy uporaja sie z innymi.
                  Ja nie bede czekac na to. Wystapie o pomoc do USA i gdzie tylko bede mogla,
                  moze nawet do Rosji az dotad kiedy Polski rzad ktos w koncu zmusi zeby zostawil
                  mnie i mija rodzine w spokoju. Do Polski juz nigdy nie mam zamiaru podrozowac.
                  • Gość: UCSC Re: Kogo wpuscili do Polski IP: *.LSAN.splitrock.net 27.02.02, 21:55
                    Jeszcze chcialam tylko dodac ze czytalam w internecie gdzie Polacy z Kanady
                    mieli jakies spotkanie z ambassadorem i innymi o nowym prawie obywatelskim i z
                    tego artykulu wynika ze oni nie moga nawet dostac wizy zeby przyjechac do
                    Polski. Ten ambassador im powiedzial ze albo pojada z polskimi passportami albo
                    nie dostana wizy.
                    Mysle, ze to moze da ci odpowiedz na to czy ktos zostal zatrzymany w Polsce czy
                    tez nie. Oni po prostu nigdy nie beda mogli przyjechac do Polski.
                    ja mysle, ze Polska powinna zmienic stosunek do tych ludzi bo jesli ktos nie
                    chce polskiego passportu to dlaczego nie mozna mu pozwolic na to zeby
                    przyjechal do Polski poslugujac sie passportem Kanady. Kanada jest rozwinietym
                    krajem, jest bardzo szanowanym krajem w swiecie wiec nie rozumiem dlaczego
                    Polska jest tak zle do nich nastawiona. ja nie moge zrozumiec czy Polska tylko
                    nie lubi Polakow zzagranicy czy tez Kanady i Ameryki i Francji i dlatego robia
                    takie cyrki. Pzeciez komunizmu juz nie ma w Polsce wiec mysle byloby lepiej dla
                    Polski miec przyjaciol na swiecie a nie wrogow. Czy to jest taki duzy problem
                    dla Polski pozwolic ludziom przede wszystkim polskiego pochodzenia na przyjazd
                    do Polski z innym passportem? Przeciez ci ludzie przyzekli swoja lojalnosc temu
                    nowemu krajowi, ktory ich przyjal kiedy szukali lepszego miejsca na swiecie dla
                    siebie i swoich rodzin. Przyjecie nowego obywatelstwa nie jest chyba przymusowe
                    nigdzie na swiecie wiec jesli Polacy w Kanadzie czy gdzie indziej obiecuja
                    wiernosc temu nowemu krajowi wiec dlaczego Polska tego nie moze respektowac. To
                    sa w koncu ludzie ktorzy wyjechali i zostawili wszystko w Polsce. Niektorzy, ci
                    co mieli 40 lat i nie znali jezyka obcego mieli na pewno trudnosci w tym nowym
                    kraju i moze jeszcze maja ale przyjeli nowe obywatelstwo to dlaczego Polska nie
                    moze ich traktowac jako takich obywateli a nie na sile wymuszac na nich polski
                    passport. To nie ma zadnego sensu.
                  • Gość: Don Re: Kogo wpuscili do Polski IP: *.uc.nombres.ttd.es 27.02.02, 21:55

                    Klamiesz Dziecino-Francja jako taka nie moze ingerowac w polskie
                    przepisy.Nikt nie mogl Ci powiedziec ,ze francja ma problemy z polska -to nie
                    jest przyjete,To wymyslilas/es.Opowiesc durnego wacka o problemach wyssanych z
                    palca.-Juz kiedys gdzies to czytalem.Nudzicie wszyscy po kolei.
                    • Gość: Mirko Zmyślenia i fakty. Polskie fenomeny AD 2002. IP: 65.206.44.* 27.02.02, 22:29
                      (Smutny) mit: Rząd RP chce się "zemścić" na Polakach Świata, n.p. za to, że
                      mieszkają w krajach "gdzie jest lepiej niż Polsce" lub "że kiedyś jak szczury z
                      tonącego okrętu dali nogę z Polski".

                      Fakt: Rządowi Polskiemu lata i powiewa co byli azylanci (polityczni?) myślą.
                      I tak powinno być. Czasy kiedy Rząd Polski dbał o myślenie obywateli (także a
                      przede wszystkim tych poza granicami NA SZCZĘŚCIE minęły.

                      Obywatel Kanady, USA, Polski, Australii itd może wjechać do każdego ZE SWOICH
                      krajów posługując się paszportem TEGO WŁAŚNIE SWOJEGO kraju.
                      Dlatego właśnie n.p. kanadyjski Polak powinien mieć polski paszport wjeżdżając
                      do Polski a kanadyjski wjeżdżając do Kanady.
                      TAKIE JEST PO PROSTU PRAWO OBU TYCH PIĘKNYCH KRAJÓW!

                      Nie jest to w/g mnie TAK BARDZO skomplikowana zasada a jednak po ilości
                      dyskusji na ten faktycznie frapujący temat widać, że jest to wracające jak
                      kometa (tylko częściej) albo australijski bumerang(!!) "polonijne zagadnienie
                      międzynarodowe" i problem Polonii nr 1.

                      Polski "luz-blues" POZWALA najczęściej tym, których paszporty "NOWYCH" miejsc
                      zamieszkania (obojętnie czy nowych od miesiąca czy 20 lat) nie wymagają
                      posiadania polskiej wizy (USA, Anglia, Francja, Niemcy itd) przekraczać polską
                      granicę z tymi niepolskimi paszportami - nie wgłębiając się w szczegóły n/t
                      obywatelstw/narodowości itd.
                      Ci jednak (Rochowie) Kowalscy, którzy n.p. w obozie w Austrii 20 lat temu mieli
                      pecha wybrać kraj, od którego obywateli Polska wymaga aktualnie wizy - mają
                      teraz dwie możliwości: odgrzebać stary (lub obłatwić nowy) polski paszport lub
                      nie przyjeżdżać.

                      DOKŁADNIE tak samo jak w ich nowych państwach (obojętnie czy nowych od miesiąca
                      czy od 20 lat), których granicy NIE MOGĄ przekroczyć z polskim paszportem ANI
                      DOSTAĆ DO NIEGO WIZY kraju nowego obywatelstwa.
                      • Gość: UCSC Re: Zmyślenia i fakty. Polskie fenomeny AD 2002. IP: *.LSAN.splitrock.net 28.02.02, 00:43
                        Jesli jestes Francuzem i jednoczesnie obywatelem Kanady to wjedziesz do Kanady
                        na kazdym passporcie. Kanada chce zebys wjechal na passporcie Kanady bo tam
                        mieszkasz. A jesli jedziesz do Francji to tez mozesz uzyc passportu Kanady.
                        Nikt we Francji nie wyrzuci cie tylko dlatego ze jestes Francuzem a nie chcesz
                        sie poslugiwac Francuskim passportem. Te kraje nie dyskryminuja ciebie dlatego
                        ze nie chcesz uzyc ich passportu podczs wizyty bez wzgledu na to jakie jest
                        prawo. Mysle, ze jest to normalne ze tam gdzie mieszkasz powinienes uzywac
                        dokumentow z tego kraju.
                        Jesli powiesz ze jestes Polakiem czy tez polskiego pochodzenia a pokazesz
                        passport Kanady czy USA czy Francji to chyba nie powinien to byc problem. A
                        okazuje sie ze to jest duzy problem w Polsce.
                        I ja zdaje sobie sprawe z tego ze Polska nie przejmuje sie co Polacy mysla bo
                        nie przylaczyli by sie do UE na zasadach niewolnictwa. Bo tak Polska bedzie
                        wygladac w 2004 roku. Polacy beda niewolnikami Europy.
                        I tak naprawde to ja widze i czytam caly czas ze nie tylko Francja ale cala
                        Europa wtraca sie do praw Polski.
                      • Gość: Speaker Do wszystkich skrzywionych czyli madrych inaczej IP: *.sympatico.ca 28.02.02, 01:04
                        Jestem Kanadyjczykiem o polsko brzmiacym nazwisku Kowalski (bez ang "Y" na
                        koncu). Moj ojciec urodzil sie w Kanadzie, ale z rodzicow Polakow. Matka moja
                        byla rowniez Kanadyjka z wloskich przodkow. Do ubieglego roku nigdy nie
                        staralem sie o polska wize. W 2001 wyjezdzajac na wakacje do Europy, chcialem
                        odwiedzic miasto, w ktorym urodzil sie moj Dziad. Gdy udalem sie do konsulatu
                        polskiego po wize, powiadomiono mnie, ze jako Polak musze wyrobic sobie polski
                        paszport. Na stwierdzenie, ze nie jestem Polakiem tylko Kanadyjczykiem chciano
                        przedstawienia jakichs dokumentow stwierdzajacych ten fakt. Grzecznie im
                        podziekowalem. W koncu odwiedzenie miejsca urodzenia przodka mialo byc li
                        tylko zaspokojeniem mej ciekawosci. Nie dziwi mnie wiec brak wiedzy i zdrowego
                        rozsadku u takich ludzi jak Mirko czy inni, skoro w polskich placowkach tez
                        sobie z tym tematem nie umieja dac rady.
                        • Gość: ........ Re: Do wszystkich skrzywionych czyli madrych inaczej IP: *.sympatico.ca 28.02.02, 02:21
                          Mysle ze dzisiaj nie wypuszcza z Polski tego ktorego poszukuja
                          listem gonczym. Taki musi szukac drogi wyjazdu podobnej do
                          tej jak niektorzy wczesniej w latach komunizmu, czyli ucieczki.
                          Reszta potrzebuje tylko pare groszy na bilet, to wszystko.
                        • Gość: Mirko Kanadyjski Polak lub niepolski Kanadyjczyk. IP: *.union01.nj.comcast.net 28.02.02, 02:23
                          Gość portalu: Speaker napisał:

                          > Jestem Kanadyjczykiem o polsko brzmiacym nazwisku Kowalski (bez ang "Y" na
                          > koncu). Moj ojciec urodzil sie w Kanadzie, ale z rodzicow Polakow. Matka moja
                          > byla rowniez Kanadyjka z wloskich przodkow. Do ubieglego roku nigdy nie
                          > staralem sie o polska wize. W 2001 wyjezdzajac na wakacje do Europy, chcialem
                          > odwiedzic miasto, w ktorym urodzil sie moj Dziad. Gdy udalem sie do konsulatu
                          > polskiego po wize, powiadomiono mnie, ze jako Polak musze wyrobic sobie polski
                          > paszport. Na stwierdzenie, ze nie jestem Polakiem tylko Kanadyjczykiem chciano
                          > przedstawienia jakichs dokumentow stwierdzajacych ten fakt. Grzecznie im
                          > podziekowalem. W koncu odwiedzenie miejsca urodzenia przodka mialo byc li
                          > tylko zaspokojeniem mej ciekawosci. Nie dziwi mnie wiec brak wiedzy i zdrowego
                          > rozsadku u takich ludzi jak Mirko czy inni, skoro w polskich placowkach tez
                          > sobie z tym tematem nie umieja dac rady.

                          Drogi Panie (domyślny) Kowalski,
                          ładnieśpan to wymyślił. Dla istoty dyskusji załóżmy, że to prawda.

                          Wytłumacz mi Pan jeszcze raz, ale tak ŻEBYŚMY OBAJ ZROZUMIELI:
                          Dlaczego nie pokazałeś im Pan kwitu, że jesteś Pan urodzony w Kanadzie?
                          Chcieli od Pana kwit, że nie jesteś Pan Polakiem? JAKI TO MIAŁBY MNIEJ WIĘCEJ
                          BYĆ KWIT???!!! Zapytałeś Pan o to???!!
                          Ja nie twierdzę, że oni tam są mądrzy w tej polskiej ambasadzie, bo jest bardzo
                          trudno udowodnić, że kimś się nie jest.
                          Ja nie mam nic wspólnego z ambasadami, domyślam się tylko, że oni próbują się
                          tam trzymać prawa, które mówi, że Polacy nie potrzebują i nie mogą dostawać wiz
                          do Polski.
                          Tak jak Polak-Kanadyjczyk do Kanady. Nie dostanie wizy do polskiego paszportu,
                          żeby padł na kolana.
                          Czy to jest tak trudno pojąć? Czym to się różni od polskiego prawa n/t temat?
                          • Gość: Speaker Re: Kanadyjski Polak lub niepolski Kanadyjczyk. IP: *.sympatico.ca 28.02.02, 03:08
                            O tym ze nie tylko ja ale i moj ojciec urodzil sie w Kanadzie to oni doskonale
                            wiedzieli z wniosku o wize i miejsca urodzenia, ktore widnieje w moim
                            kanadyjskim paszporcie. Moglem im jeszcze pokazac moja metryke, ale dla nich
                            to nie mialo znaczenia. Twierdzili, ze takie sa polskie przepisy. Jak mialbym
                            im inaczej udowodnic ze nie jestem Polakiem i poza polskobrzmiacym nazwiskiem
                            nic mnie z tym krajem nie laczy? I wlasciwie to niby dlaczego ja mam komus
                            udowadniac ze nie jestem kims innym? Ale zastanowilem sie nad sytuacja
                            odwrotna. Czy gdyby moj ojciec jako rodowity Kanadyjczyk wyemigrowal do Polski
                            i tam otrzymal od Prezydenta nadanie obywatelstwa polskiego, to czy ja
                            urodzony w Polsce mialbym tez automatycznie obywatelstwo polskie jako syn
                            Polaka czy nie? I czy uwazasz, ze gdybym chcial jako polak pojechac odwiedzic
                            Kanade jako ziemie przodkow to Ambasada kanady odmowila by mi wizy w polskim
                            paszporcie tylko dlatego ze nazywam sie Jozef Smith?
                            • Gość: Speaker Re: Kanadyjski Polak lub niepolski Kanadyjczyk.-PS IP: *.sympatico.ca 28.02.02, 03:13
                              Nie wiem dlaczego uwazasz, ze cos sobie wykoncypowalem. Czy to taka rodzima
                              tradycja, ze kazdy obcy to przestepca lub kombinator?
                          • Gość: UCSC Re: Kanadyjski Polak lub niepolski Kanadyjczyk. IP: *.LSAN.splitrock.net 28.02.02, 03:11

                            > Tak jak Polak-Kanadyjczyk do Kanady. Nie dostanie wizy do polskiego paszportu,
                            > żeby padł na kolana.
                            > Czy to jest tak trudno pojąć? Czym to się różni od polskiego prawa n/t temat?

                            Wlasnie niczym.
                            Polak, Kanadyjskiego pochodzenia bedzie mogl pojechac do Kanady uzywajac polski
                            passport i nie bedzie wymagana od niego wiza. Kanada go wpusci bo jest ich
                            rowniez obywatelem.
                            Ale to nie jest problem z Kanada tylko Polacy nie chca dac wizy Polakom w
                            Kanadzie i nie pozwalaja na uzywanie przez nich ich Kanadyjskiego passportu. Po
                            prostu wymuszaja zeby mieli passport polski.
                            Dla Kanady nie ma znaczenia jakim passportem sie posluzysz jesli mieszkasz w
                            Polsce na stale a w dalszym ciagu jestes obywatelem Kanady. Wjedziesz bez wizy.
                            Natomiast z tego co wiem to znowu Polacy cie moga nie wypuscic bez passportu
                            Kanady z Polski albo wizy bo dla nich twoje obywatelstwo Kanady jest niewazne.
                            Gdyby Polskie prawo bylo takie, ze mowi, Polacy moga jechac do Polski bez wizy to
                            na lotnisku w Kanadzie powiesz ze jestes Polakiem i jedziesz do Polski bez
                            problemu. Nikt by cie nie zatrzymal jesli masz jakis dokument ktory mowi ze
                            jestes Polakiem. Ale polskie prawo mowi ze musisz miec passport polski.
                            Caly problem wizy i passportow powstaje w Polsce nie w innych krajach. Jesli w
                            dalszym ciagu nie widzisz jaki glupi ten Polski system jest to ja juz nie wiem
                            jak to wytlumaczyc tobie.

                            • Gość: Funnel Re: Kanadyjski Polak lub niepolski Kanadyjczyk. IP: *.vf.shawcable.net 28.02.02, 03:49
                              Mirko napisal(do Speaker,a);.

                              " Wytłumacz mi Pan jeszcze raz, ale tak
                              ŻEBYŚMY OBAJ ZROZUMIELI "

                              ****** Czy ty wiesz ,co piszesz ,chlopcze ?
                            • Gość: Do UCSC Re: Kanadyjski Polak lub niepolski Kanadyjczyk. IP: *.vf.shawcable.net 28.02.02, 04:06
                              Droga Pani UCSC dalsze proby Wytlumaczenia Mirko sa bezcelowe ,ten chlopiec nie
                              zrozumie tego ,co zdaje sie rozumiec (nareszcie )Prezydent Polski.Poniewaz
                              Mirko pominal te czesc wypowiedzi prezydenta, w ktorej mowi ,ze obojetne na
                              jakim paszporcie wjezdza i wyjezdza "podwojny " ,co daje nadzieje ze wreszcie
                              zaprzestana tego cyrku.Zreszta predzej ,czy pozniej wygramy.
                              Dalsza Pani dyskusja z Mirko grozi Pani obrzuceniem stekiem wyzwisk i
                              obelg,czego przyklady znajdzie Pani na kazdym temacie dot.paszportow i
                              obywatelstwa.

                              Serdecznie pozdrawiam ,pelen podziwu dla Pani.
                              • Gość: UCSC Re: Kanadyjski Polak lub niepolski Kanadyjczyk. IP: *.LSAN.splitrock.net 28.02.02, 05:22
                                Wlasnie to jest smutne.
                                W kazdym demokratycznym kraju rzad musi ustalac prawo dla ludzi nie dla siebie
                                i kiedy slysze ze dobrze ze rzad ustala prawo takie jakie chce i nie slucha
                                nikogo to mysle ze cos jest zle w tej Polsce. Moze Polacy nie wiedza ze rzad
                                sluzy im a nie oni rzadowi i czy mu sie podoba czy tez nie to musi sluchac
                                swoich obywateli i robic to co oni chca.
                                Kazdy kraj na swiecie wpusci swojego obywatela bez paszportu ale nie Polska.
                                Ten kraj w dalszym ciagu chce kontrolowac ludzi nie tylko w Polsce ale na calym
                                swiecie ale zeby nie doposcil do wejscia do EU na takich warunkach jakie mu
                                oferuja, to nie. Chce sie doloczyc nawet jesli bez Polakow. Czy to jest dobry
                                rzad, ktory dba o swoich obywateli? A co sie stanie jesli Polacy nigdy tak
                                naprawde nie beda mogli dolaczyc do EU, bo jakis wymagan nie spelnia i tak do
                                konca beda zyc w nadzieji na cos lepszego a to lepsze nie przyjdzie. Katastrofa.
                                • Gość: shookee Re: Kanadyjski Polak lub niepolski Kanadyjczyk. IP: *.gtsgroup.com 28.02.02, 14:19
                                  Dzis nie mam czasu bo za 2 godz spadm do Polski, ale obiecuje ze sie
                                  ustosunkuje do waszych wypowiedzi i perypetii w poniedzialek.
                                • komentator Re: Kanadyjski Polak lub niepolski Kanadyjczyk. 28.02.02, 18:34
                                  Gość portalu: UCSC napisał(a):

                                  > Wlasnie to jest smutne.

                                  Male wyjasnienie: Otoz prawo kanadyjskie i francuskie
                                  odnosnie obywatelstwa sa inne niz polskie.

                                  Prawo polskie nie uznaje podwojnego obywatelstwa (ale tez go nie
                                  zakazuje). Wynika z tego ze w swietle obecnego prawa polskiego
                                  obywatel polski musi poslugiwac sie polskimi dokumentami. Sa tez
                                  kraje ktore zakazuja posiadania dwoch obywatelstw i wtedy jest
                                  nielegalne uzywanie ich dokumenotw gdy posiada sie inne obywatelstwo.

                                  Wynika tez nastepna sprawa: jesli Pani rodzice nie zrzekli sie
                                  obywatelstwa polskiego to nadal sa obywatelami polskimi i Pani
                                  tez.

                                  Takie jest obecne prawo w Polsce. Trzeba je bedzie zmienic np.
                                  wprowadzajac pojecie pelnego podwojnego obywatelstwa oraz
                                  samoistnej utraty obywatelstwa. Polski parlament byl bardzo
                                  blisko tego rozwiazania w ubieglym roku ale odpowiednia ustawa
                                  w koncu nie przeszla. Teraz znowu zaczely sie prace nad zmiana
                                  prawa wiec byc moze zostanie ono uchwalone.
                                  • Gość: Funnel Re: do KOM.... IP: *.vf.shawcable.net 28.02.02, 21:28
                                    komentator napisał(a):

                                    > Gość portalu: UCSC napisał(a):
                                    >
                                    > > Wlasnie to jest smutne.
                                    >
                                    > Male wyjasnienie: Otoz prawo kanadyjskie i francuskie
                                    > odnosnie obywatelstwa sa inne niz polskie.
                                    >
                                    > Prawo polskie nie uznaje podwojnego obywatelstwa (ale tez go nie
                                    > zakazuje). Wynika z tego ze w swietle obecnego prawa polskiego
                                    > obywatel polski musi poslugiwac sie polskimi dokumentami. Sa tez
                                    > kraje ktore zakazuja posiadania dwoch obywatelstw i wtedy jest
                                    > nielegalne uzywanie ich dokumenotw gdy posiada sie inne obywatelstwo.
                                    >
                                    > Wynika tez nastepna sprawa: jesli Pani rodzice nie zrzekli sie
                                    > obywatelstwa polskiego to nadal sa obywatelami polskimi i Pani
                                    > tez.
                                    >
                                    > Takie jest obecne prawo w Polsce. Trzeba je bedzie zmienic np.
                                    > wprowadzajac pojecie pelnego podwojnego obywatelstwa oraz
                                    > samoistnej utraty obywatelstwa. Polski parlament byl bardzo
                                    > blisko tego rozwiazania w ubieglym roku ale odpowiednia ustawa
                                    > w koncu nie przeszla. Teraz znowu zaczely sie prace nad zmiana
                                    > prawa wiec byc moze zostanie ono uchwalone.

                                    O Boze ! Czy to na pewno Pan Komentatorze czy moze Stary sie omylkowo za pana
                                    podpisal.
                                    WITAMY PO NASZEJ STRONIE !!!


                          • Gość: Jurek Re: Kanadyjski Polak lub niepolski Kanadyjczyk. IP: *.210.222.105.Dial1.NewYork1.Level3.net 28.02.02, 23:45
                            Osoba ktora jest urodzona za granica Polski ale Matka lub Ojciec jest uwarzany przez Polske jako
                            obywatel Polski (czesto jest tak ze jest to podwojny obywatel), AUTOMATYCZNIE jest obywatelem tez
                            Polskim. Wiec kwity ze urodzony w Kanadzie nic nie daja - musialby jedynie przedstawic ze ktos z
                            przodkow ze strony Polskiej ZRZEKL sie oficjalnie obywatelstwa Polskiego, przed jakim Polskim
                            urzedem. Wiec od duzej ilosci osob paszport Polski jest wymagany ktorzy nawet bez tlumacza nie
                            wypelnia wniosku na ten paszport, a w Polsce jest uwazany jako Polak. Widze juz reakcje Policjanta
                            ktory takowego zatrzymuje a ten z Polskim Paszportem mu glupa rznie ze po Polsku nie rozumiesmile
                        • Gość: Ciekawy Re: Do wszystkich skrzywionych czyli madrych inaczej IP: *.sympatico.ca 01.03.02, 05:54
                          Gość portalu: Speaker napisał(a):

                          > Jestem Kanadyjczykiem o polsko brzmiacym nazwisku Kowalski (bez ang "Y" na
                          > koncu). Moj ojciec urodzil sie w Kanadzie, ale z rodzicow Polakow. Matka moja
                          > byla rowniez Kanadyjka z wloskich przodkow. Do ubieglego roku nigdy nie
                          > staralem sie o polska wize. W 2001 wyjezdzajac na wakacje do Europy, chcialem
                          > odwiedzic miasto, w ktorym urodzil sie moj Dziad. Gdy udalem sie do konsulatu
                          > polskiego po wize, powiadomiono mnie, ze jako Polak musze wyrobic sobie polski
                          > paszport. Na stwierdzenie, ze nie jestem Polakiem tylko Kanadyjczykiem chciano
                          > przedstawienia jakichs dokumentow stwierdzajacych ten fakt. Grzecznie im
                          > podziekowalem. W koncu odwiedzenie miejsca urodzenia przodka mialo byc li
                          > tylko zaspokojeniem mej ciekawosci. Nie dziwi mnie wiec brak wiedzy i zdrowego
                          > rozsadku u takich ludzi jak Mirko czy inni, skoro w polskich placowkach tez
                          > sobie z tym tematem nie umieja dac rady.

                          Wiesz kolego ja sie zastanawiam gdzie Ty tak dobrze nauczyles sie pisac
                          po polsku ze praktycznie bledow nie robisz?
                          My z zona mowimy po polsku,corka tez mowi chociaz czesto ''wplata'' slowa
                          angielskie ,pisze fatalnie robiac cala mase bledow ortograficznych z checia
                          dowiedzialbym sie w jaki sposob Ty tak sie nauczyles.
                          • Gość: jack Do Ciekawy IP: 206.47.171.* 01.03.02, 14:28
                            Gość portalu: Ciekawy napisał(a):

                            > Wiesz kolego ja sie zastanawiam gdzie Ty tak dobrze nauczyles sie pisac
                            > po polsku ze praktycznie bledow nie robisz?

                            T.zn, ze gdyby napisal z cala masa bledow, to argumentowac by mozna. Natomiast
                            jak napisal bez bledow, to argumenty niewazne ???
                            • Gość: Mirko Przebierancy - dyskutanci ? IP: 65.206.44.* 01.03.02, 14:58
                              Ciekawy nie napisal bynajmniej, ze Speaker jest czy nie jest farbowany lisek co
                              chodzi wkolo drogi i nie ma reki ani nogi.
                              On sie pyta gdzie sie w Kandzie mozna tak ladnie nauczyc po polsku.

                              Jamaica faktycznie ma druzyne bobslejowa, tylko ze ta druzyna mieszka i trenuje
                              w Wisconsin.

                              1.Optymistycznie.
                              Jest takie powiedzenie: "if it walks like a duck, quacks like a duck it
                              PROBABLY IS a duck."
                              ("Jak lezie jak kaczka, kwacze jak kaczka to prawdopodobnie jest kaczka").

                              2.Pesymistycznie.
                              Jest (tez) takie powiedzenie: "if it looks too good to be true it PROBABLY
                              isn't"
                              ("Jak za dobrze wyglada na prawde - to prawdopodobnie nie jest")
                              • Gość: Ciekawy Re: Przebierancy - dyskutanci ? IP: *.sympatico.ca 01.03.02, 15:55
                                Gość portalu: Mirko napisał(a):

                                > Ciekawy nie napisal bynajmniej, ze Speaker jest czy nie jest farbowany lisek co
                                >
                                > chodzi wkolo drogi i nie ma reki ani nogi.
                                > On sie pyta gdzie sie w Kandzie mozna tak ladnie nauczyc po polsku.
                                Dokladnie kolego trafiles w dziesiatke o to mi chodzilo.
                                > Jamaica faktycznie ma druzyne bobslejowa, tylko ze ta druzyna mieszka i trenuje
                                >
                                > w Wisconsin.
                                >
                                > 1.Optymistycznie.
                                > Jest takie powiedzenie: "if it walks like a duck, quacks like a duck it
                                > PROBABLY IS a duck."
                                > ("Jak lezie jak kaczka, kwacze jak kaczka to prawdopodobnie jest kaczka").
                                >
                                > 2.Pesymistycznie.
                                > Jest (tez) takie powiedzenie: "if it looks too good to be true it PROBABLY
                                > isn't"
                                > ("Jak za dobrze wyglada na prawde - to prawdopodobnie nie jest")

                                Nie neguje prawdziwosci tej historii,mysle ze mogla sie wydarzyc komus
                                innemu ,a kolega Speaker przedstawil ja jako swoja.Pozdrawiam Ciekawy
                            • Gość: Don Re: Do Ciekawy IP: *.uc.nombres.ttd.es 01.03.02, 16:00
                              Gość portalu: jack napisał(a):

                              > Gość portalu: Ciekawy napisał(a):
                              >
                              > > Wiesz kolego ja sie zastanawiam gdzie Ty tak dobrze nauczyles sie pisac
                              > > po polsku ze praktycznie bledow nie robisz?
                              >
                              > T.zn, ze gdyby napisal z cala masa bledow, to argumentowac by mozna. Natomiast
                              > jak napisal bez bledow, to argumenty niewazne ???




                              To jest trafne !!!
                              • Gość: Speaker Re: Do Ciekawy IP: *.sympatico.ca 01.03.02, 18:07
                                Wiem, ze nieladnie jest odpowiadac pytaniem na pytanie, ale zrobie raz ten
                                wyjatek. A gdzie niektorzy z nas nauczyli sie tak ladnie pisac po angielsku,
                                niemiecku, szwedzku, hiszpansku, wlosku itp? Srodki techniczne nie sa dzis
                                problemem, by posiasc wiedze w jakims temacie. Sedno tkwi w motywacji i
                                konsekwencji. Tylko ze odchodzimy od meritum sprawy. W koncu nie jest dla mnie
                                wazne, czy Mirko uwaza mnie za autentyka czy farbowanego lisa, wazne jest by
                                dal mi odpowiedz na zadane mu pytanie, ktorej to tak skrzetnie unika. A moze
                                komentator jawiacy sie nam jako dobrze zorientowany w tych sprawach zechce
                                zajac stanowisko?
                                • Gość: Mirko Polski z korepetycji komputerowych. GRATULACJE! IP: 65.206.44.* 01.03.02, 19:41
                                  Gość portalu: Speaker napisał(a):

                                  > Wiem, ze nieladnie jest odpowiadac pytaniem na pytanie, ale zrobie raz ten
                                  > wyjatek. A gdzie niektorzy z nas nauczyli sie tak ladnie pisac po angielsku,
                                  > niemiecku, szwedzku, hiszpansku, wlosku itp? Srodki techniczne nie sa dzis
                                  > problemem, by posiasc wiedze w jakims temacie. Sedno tkwi w motywacji i
                                  > konsekwencji. Tylko ze odchodzimy od meritum sprawy. W koncu nie jest dla mnie
                                  > wazne, czy Mirko uwaza mnie za autentyka czy farbowanego lisa, wazne jest by
                                  > dal mi odpowiedz na zadane mu pytanie, ktorej to tak skrzetnie unika. A moze
                                  > komentator jawiacy sie nam jako dobrze zorientowany w tych sprawach zechce
                                  > zajac stanowisko?

                                  Juz raz zajalem. Powtorze, bo chyba nie dotarlo...

                                  "(Smutny) mit: Rząd RP chce się "zemścić" na Polakach Świata, n.p. za to, że
                                  mieszkają w krajach "gdzie jest lepiej niż Polsce" lub "że kiedyś jak szczury z
                                  tonącego okrętu dali nogę z Polski".

                                  Fakt: Rządowi Polskiemu lata i powiewa co byli azylanci (polityczni?) myślą.
                                  I tak powinno być. Czasy kiedy Rząd Polski dbał o myślenie obywateli (także a
                                  przede wszystkim tych poza granicami NA SZCZĘŚCIE minęły.

                                  Obywatel Kanady, USA, Polski, Australii itd może wjechać do każdego ZE SWOICH
                                  krajów posługując się paszportem TEGO WŁAŚNIE SWOJEGO kraju.
                                  Dlatego właśnie n.p. kanadyjski Polak powinien mieć polski paszport wjeżdżając
                                  do Polski a kanadyjski wjeżdżając do Kanady.
                                  TAKIE JEST PO PROSTU PRAWO OBU TYCH PIĘKNYCH KRAJÓW!

                                  Nie jest to w/g mnie TAK BARDZO skomplikowana zasada a jednak po ilości
                                  dyskusji na ten faktycznie frapujący temat widać, że jest to wracające jak
                                  kometa (tylko częściej) albo australijski bumerang(!!) "polonijne zagadnienie
                                  międzynarodowe" i problem Polonii nr 1.

                                  Polski "luz-blues" POZWALA najczęściej tym, których paszporty "NOWYCH" miejsc
                                  zamieszkania (obojętnie czy nowych od miesiąca czy 20 lat) nie wymagają
                                  posiadania polskiej wizy (USA, Anglia, Francja, Niemcy itd) przekraczać polską
                                  granicę z tymi niepolskimi paszportami - nie wgłębiając się w szczegóły n/t
                                  obywatelstw/narodowości itd.
                                  Ci jednak (Rochowie) Kowalscy, którzy n.p. w obozie w Austrii 20 lat temu mieli
                                  pecha wybrać kraj, od którego obywateli Polska wymaga aktualnie wizy - mają
                                  teraz dwie możliwości: odgrzebać stary (lub obłatwić nowy) polski paszport lub
                                  nie przyjeżdżać.

                                  DOKŁADNIE tak samo jak w ich nowych państwach (obojętnie czy nowych od miesiąca
                                  czy od 20 lat), których granicy NIE MOGĄ przekroczyć z polskim paszportem ANI
                                  DOSTAĆ DO NIEGO WIZY kraju nowego obywatelstwa."




                                  Nie ma znaczenia za kogo Cie uwazam, choc masz pewnym sensie slusznosc,
                                  rzeczywiscie jestem przekonany (gut feeling), ze historyjke zmysliles na potrzeby
                                  dyskusji, ale i tak jak napisalem: jako przyklad do dyskusji - jest OK.
                                  Powtorze tez jeszcze raz: nie wiem (choc jest to niewatpliwie wazne) jaki baran
                                  siedzi na polskim przejsciu granicznym czy baranica w okienku ambasady.
                                  Ci na granicy z ktorymi JA mialem kontakt byli mniej-wiecej normalni a w kazdym
                                  razie nie inni niz barani z INS na "check point-ach".

                                  Wiem tez, ze nieladnie jest odpowiadac pytaniem na pytanie ale dlaczego nie
                                  odpowiesz czy GDYBYS MIAL polski paszport i probowal - jako Kanadyjczyk - dostac
                                  do niego wize kanadyjska lub jako Kanadyjczyk wjechac z nim do Kanady, to czy by
                                  Ci sie to udalo?
                                  Poprosze o TAK lub NIE.
                                  Ja twierdze ze NIE i NIE.
                                  Czyli dokladnie tak samo jak w wypadku Polski i dwoch obywatelstw.
                                  Z amerykanskim czy niemieckim paszportem wjedziesz i wyjedziesz (probowalem -
                                  wiem).
                                  Do kanadyjskiego potrzebujesz wize.
                                  Ale nie jako Polak.
                                  Ja tego nie wymyslilem, ale nie widze o co ten raban.
                                  PRZECIEZ W KANADZIE JEST TAK SAMO!

                                  Oczywiscie ze jest IDIOTYZMEM udowadniac komus (panience z jakiegos okienka) ze
                                  kims sie nie jest. Amerykanie n.p. pytaja wszystkich chetnych do wjazdu do USA o
                                  czlonkowstwo w parti komunistycznej/nazistowskiej. Oczekuja ptaszka pod "tak"
                                  lub "nie". Co byloby gdyby chcieli DOWODU ze sie nie nalezy? Czy wyciag z
                                  archiwow Moskwy i Berlina wystarczylby?

                                  • Gość: Mirko Czy niektorzy Polacy sa jak niektorzy Szkoci? IP: 65.206.44.* 01.03.02, 20:01
                                    Byl sobie pewien mlody Szkot Donald MacDonald ze starej szkockiej
                                    rodziny z tradycjami (spodniczki w kratke itd).
                                    Gdy nadszedl czas wyjechal na studia na uniwersytet w Anglii.
                                    Po miesiacu przyjechala do niego matka, zeby zobaczyc jak mu sie wiedzie.

                                    - A jak synku zyje ci sie tutaj w akademiku z tymi angielskimi
                                    studentami?
                                    - Mamo, to sa okropni i halasliwi ludzie!
                                    Ten co mieszka obok ciagle tlucze glowa w sciane mojego pokoju i tak bez
                                    przerwy, bez ustanku.
                                    Ten po drugiej stronie nic innego nie robi tylko wyje i wyje calymi nocami.
                                    - Och Donald ! I jak ty sobie radzisz z tymi okropnymi halasliwymi
                                    Anglikami?
                                    - Nic nie robie. Po prostu ich ignoruje.
                                    Siedze sobie tutaj spokojnie i gram na dudach dla uspokojenia...
                                    • Gość: Funnel Re: MIrko IP: *.vf.shawcable.net 01.03.02, 22:38
                                      Mirko napisal ;
                                      "Z amerykanskim czy niemieckim paszportem wjedziesz i wyjedziesz (probowalem -
                                      wiem )"

                                      To ile Ty masz tych obywatelstw ,chlopcze ?

                                  • Gość: Speaker Re: Polski z korepetycji komputerowych. GRATULACJE! IP: *.sympatico.ca 01.03.02, 22:40
                                    W zasadzie z calego Twojego tekstu w odnisieniu do mojej konkretnej sprawy
                                    wybrac mozna tylko jedno zdanie cyt .."Powtorze tez jeszcze raz: nie wiem
                                    (choc jest to niewatpliwie wazne)"..Widzisz Mirko, mozesz nie wiedziec Ty,
                                    moge nie wiedziec ja, ale prawo musi byc na tyle logicznie skonstruowane, by
                                    je mozna bylo w calej rozciaglosci stosowac bez uciekania sie do jego lamania
                                    czy naciagania i co najwazniejsze by sluzylo ludziom, a nie jako bron
                                    przeciwko nim.
                                    Jesli chodzi o druga czesc Twojego postu .." czy GDYBYS MIAL polski paszport i
                                    probowal - jako Kanadyjczyk - dostac
                                    do niego wize kanadyjska lub jako Kanadyjczyk wjechac z nim do Kanady, to czy
                                    by
                                    Ci sie to udalo?"..Na druga czesc pytania (polski paszport bez wizy)
                                    odpowiadam TAK, oczywiscie gdybym okazal swoj kanadyjski Citizenship (pytanie
                                    raczej teoretyczne, poniewaz w W-wie i tak nie wpuszczono by mnie do
                                    samolotu). Na pewno nie odmowiono by mi wjazdu do swojego kraju. Ze Stanow
                                    wjezdzam bez paszportu, poslugujac sie (jak do tej pory) wylacznie
                                    Citizenship`em. To urzednikowi kanadyjskiemu wystarcza by mnie wpuscic.
                                    Pierwsza czesc pytania jest niestety nieprecyzyjna. Jako kanadyjczyk polskiego
                                    pochodzenia zamieszkaly w kanadzie -odpowiedz odnosnie wizy brzmi - a po
                                    cholere mial bym starac sie o wize, skoro wjechal bym jak wyzej. Jako Polak z
                                    kanadyjskich przodkow zamieszkaly na stale w Polsce odpowiedz brzmi- tak.
                                    • Gość: Funnel Re: do Speaker IP: *.vf.shawcable.net 02.03.02, 00:35
                                      Speaker,zasze jezdzac do Stanow okazywalem tylko kanadyjskie prawo jazdy i nie
                                      bylo problemow.Nie bylem po sept/11 na pewno sprawdzaja dokladniej,maja
                                      przeciez (tragiczny) powod .Slyszalem ze paszport dajlej nie konieczny,lecz
                                      wskazany.
                                      A jaki powod miala Polska zeby po 10 latach wjezdzania bez problemu, nagle
                                      wprowadzic represje i to w stosunku do swoich obywateli .Czy 2 lata temu bomba
                                      pierdolnela w Palac Kultury(sorry)???
                                      No to musiala byc neutronowa bo Palac stoi nadal,tylko Kultura zginela.

                                      PS Ciekaw jestem dalszej dyskusji Mirko z Toba >Tyle ludzi juz probowalo ...
                                      Grochem o sciane.. On ciagle zada przykladow ,a jak je dostaje to pomija
                                      milczeniem .Takze jego uciazliwosc w twierdzeniu ze prawo emigracyjne Polski
                                      jest takie same jak USA,ma sie tak do siebie jak Polska do USA .

                                      Zycze cierpliwosci i pozdrawiam.
                                      • Gość: Speaker Re: do Funnel IP: *.sympatico.ca 02.03.02, 02:41
                                        Jesli Mirko dalej bedzie probowal prowadzic w ten sam sposob wymiane zdan
                                        (dyskusji to nijak nie przypomina), to sobie tez odpuszcze. W koncu nie
                                        zauwazylem u siebie sklonnosci masochistycznych. Jest jeszcze jeden drobny (?)
                                        szczegol, ktorego nasi oponenci, tak radosnie propagujacy teorie "wraca nowe"
                                        nie chca zauwazyc, szczycac sie zreszta nieslusznie podobienstwem prawa do
                                        amerykanskiego czy tez innego. Stany, Kanada czy Australia byly sa i jeszcze
                                        dlugo beda "importerami", a Polska byla, jest i z tego co widac jeszcze dlugo
                                        bedzie "eksporterem" emigracji i nijak nie widze tu ruchow w kierunku poprawy
                                        interesow Polski, jeno upierdliwa zlosliwosc, lub brak zdrowego rozsadku. To
                                        chorobliwe szukanie w kazdym potencjalnego przestepcy, ktory albo wykiwal,
                                        albo aktualnie kiwa, lub jesli nie to napewno bedzie kiwal Polske jest
                                        nienormalne.
                                        Milego weekendu- Speaker

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka