Dodaj do ulubionych

Szwajcaria - kilka pytan

06.05.04, 23:15
Dziewczyny - szukam informacji z pierwszej reki. Od 4 lat mieszkam w
Irlandii, teraz jednak moj maz otrzymal propozycje pracy na uczelni jako
doktorant - wlasnie w Szwajcarii. Zastanawiamy sie, czy damy rade finansowo -
nie znam realiow: cen wynajmu domow, przedszkola, kosztow utrzymania.
Proponuja bardzo male pieniadze rzedu 1500 EU miesiecznie. Z tego co wiem
jako zona nie bede miala prawa pracy (no i mamy 2.5 i 7 letnie dzieci).
Poza tym podobno przyjazd do Szwajcarii to prawdziwy szok kulturowy smile Po
bardzo zasciankowej Irlandii troche sie boje smile
I najwazniejsze - nie znamy ani slowa po niemiecku/francusku - moze wiecie
jak wyglada sytuacja ze szkolami z jez. wykladowym angielskim lub polskim?
Bardzo prosze o pomoc
pozdrawiam serdecznie
maugosia
www.maugosia.republika.pl/
Obserwuj wątek
    • deja-vu Re: Szwajcaria - kilka pytan 07.05.04, 00:08
      tak to wlasnie jest, jezeli na doktorat/postdoc to pieniadze sa male
      prawdopodobnie dlatego, ze twoj maz bedzie zatrudniony tylko na 50% etatu.
      Zalezy od uczelni; w Basel placa mnie niz w Zürichu (przynajmnie do niedawna tak
      bylo). Suma 1500 euro na warunki szwajcarskie to rzeczywscie niewiele ale
      poniewaz macie 2 dzieci i ty nie bedziesz pracowala bedzie wam przyslugiwac
      doplata za mieszkanie i inne ulgi finansowe. Znam ludzi ktorzy tak zyja i sie
      fajnie maja. To nie jest prawda, ze ty pracowac nie mozesz. Jezeli chcesz i
      prace znajdziesz to ci nie odmowia.
      Mieszkanie: realia z Basel - mieszkanie polozone centralnie 3 pokojowe z kuchnia
      ca 1200 Sfr/mies. Mozna na sile znalezc tansze ale mniejszy komfort, np palenie
      w piecusmile). Zürich jest potwornie drogi mieszkaniowo.
      Przedszkola sa prywatne i panstwowe. Ogolnie bardzo drogo. Gdybys chciala
      wyslac dzecko na caly dzien (ca 8 do 17) to pelna oplata jest ca 1200 Sfr
      (Basel). Tutaj wiele kobiet pracuje tylko na 50% i malo kto oddaje dziecko na
      caly dzien. Oplate za przedszkole oblicza sie na podst. zarobkow. Was nie
      bedzie to kosztowalo wiele bo wiele nie zarabiacie i zalapiecie sie na subwencje
      (przedszkole panstwowe). Nieznajomoscia jezyka nie martwilabym sie. Mieszkancy
      Basel skladaja sie w 30% z cudzozemcow. Ze znajomoscia angielskiego dacie sobie
      rade. Wiekszosc moich znajomych ktorzy robia PhD/postoc nie mowi po niemiecku
      albo mowia b. slabo. Szkol polskojezycznych nie znam ale o ile wiem
      angielskojezyczne sa.


      Dokad w Szwajcarii planujecie sie przeniesc?

      I zapewniam cie - tutaj jest fajnie!!

      przepraszam za chaotycznosc odpowiedzi ale w tej chwili padam na twarz ze
      zmeczenia i juz ide spac

      pozdrawiam
      o.


      ps. podobaja mi sie twoje zdjecia


    • uffa1 Re: Szwajcaria - kilka pytan 07.05.04, 10:29
      Wszystko zlezy do jakiego miassta sie przeniesiecie. Kwota 1500Euro to
      faktycznie nie wiele.
      W jednym miejscu mieszknie 3 pokojowe bedzie kosztowalo 1000CHF, w innym to
      samo juz 1500CHF.
      Przedszkola sa bardzo drogie, poza tym do takiego w pelnym wymiarze godzin
      bardzo trudno zapisac dzieci...
      Szkoly z wykladowym angielskim sa niestety platne (i to dosc duzo), a o szkole
      z wykladowym polskim nie slyszalam, tzn. jest szkola przy Ambasadzie, ale mozna
      ja tylko potraktowac jako nauke j. polskiego, a nie szkole po prostu...
    • elciah Re: Szwajcaria - kilka pytan 10.05.04, 22:19
      Czesc,

      Jezeli chcecie sobie wyobrazic co oznacza 1500 Euro na 4osobowa rodzine to
      musicie wziac pod uwage, ze ceny w Szwajcarii sa bardzo wysokie, srednio 30%
      wyzsze niz przecietne ceny w EU. Wynajem jest jeszcze drozszy. Szwajcarzy
      uwazaja, ze dochod 3000-4000 CHF to minimum socjalne. Kierowca autobusu zarabia
      7500 CHF. Kilka przykladow: kilogram wolowiny 70CHF, fryzjer meski 50CHF
      (uslugi sa bardzo drogie w porownaniu nawet z EU), zwykla bulka 0,7 CHF, bilet
      tramwajowy w Zurychu w jedna strone 3,5 CHF, gazeta 2,5 CHF, parking w centrum
      Zurychu na ulicy na 2 godziny ok 5 CHF. Mieszkanie dla takiej rodziny jak Wasza
      w Zurychu kosztowaloby od 1500 CHF (chociaz nie wiem czy takie za 1500 by sie
      znalazlo).
      Musicie tez wiedziec, ze przedszkole zaczyna sie tu od 5 lat (ewentualnie 4,5
      zalezy jak sie ulozy rocznikowo). Wczesniej mozna oddac dziecko do czegos, co
      mozna przetlumaczyc jako zlobek. Szkoly angielskie tylko prywatne.
      I zgadzam sie z kolezankami, ze Ty moglabys pracowac o ile znalazlabys prace.
      Osobiscie uwazam, ze niestety jest to bardzo skroma kwota jak na Szwajcarie.
      Oczywiscie zalezy od tego jakie macie potrzeby i jakie macie alternatywy.
      Bardzo jestem ciekawa co mialas na mysli, mowiac, ze Szwajcaria to szok
      kulturowy. Wprawdzie w Irlandii nie bylam, ale bylam w Szkocji i przynajmniej w
      porownaniu ze Szkocja nie widze szokujacych roznic. Krajobraz szwajcarski jest
      bardzo sielski i wiejski, nawet w takim miescie jak Zurych. Nie ma tutaj
      metropolii i drapaczy chmur. Ale rownoczesnie trzeba tez przyznac ze poziom
      uslug w kazdym miejscu - od Zurychu po male miasteczko -jest bardzo wysoki, a
      sam Zurych wedlug ostatniego amerykanskiego rankingu jest pierwszy na liscie
      najlepszych miejsc do mieszkania.

      Pozdrawiam.

      P.S. A ja tam marze, ze kiedys pojade do Irlandii, przynajmniej na wycieczke.
      • uffa1 Re: Szwajcaria - kilka pytan 11.05.04, 12:13
        elciah napisała:

        "> Czesc,
        >
        > Jezeli chcecie sobie wyobrazic co oznacza 1500 Euro na 4osobowa rodzine to
        > musicie wziac pod uwage, ze ceny w Szwajcarii sa bardzo wysokie, srednio 30%
        > wyzsze niz przecietne ceny w EU. Wynajem jest jeszcze drozszy. Szwajcarzy
        > uwazaja, ze dochod 3000-4000 CHF to minimum socjalne. Kierowca autobusu
        zarabia 7500 CHF."

        No to chyba lekka przesada z tym, ze kierowca autobusu tyle zarabia smile. Naszym
        sasiadem byl wlasnie kierowca autobusu i z tego co wiem zarabial... 4000CHF, a
        sasiadka ktora pracowala w banku na stanowisku obslugujacych klienta zarabiala
        6000CHF...
    • maugosia Re: Szwajcaria - kilka pytan 15.05.04, 01:12
      Dzieki wielkie za wszystkie informacje. Przepraszam, ze odpisuje z opoznieniem.
      Jestesmy jeszcze na etapie szukania, jest szansa na prace w Bern.
      Odezwe sie pozniej, jeszcze raz dzieki.
      • uffa1 Re: Szwajcaria - kilka pytan 15.05.04, 14:57
        Maugosiu,
        w Bernie to wlasnie mieszkalismy. Nie jest to najtajsze miasto, ale i
        nienajdrozsze.
        Mieszkania 3 pokojowe to wlasnie od 1200CHF do... Ale mozna cos sensownego
        wynajac pod miastem.
        Szkola z wykladowym angielskim jest w Guemligen, ale jest bardzo droga, no i z
        przedszkolami jest bardzo krucho.
        Ale to naprawde przepiekne miasto.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka