Dodaj do ulubionych

POLACY W PORTUGAL ?

IP: 212.171.31.* 02.03.02, 19:07
MIeszkamy we Wloszech i mamy ochote przeniesc sie do Portugal , jesli ktos
moze dac nam uzyteczne wskazowki dotyczace sytuacji spoleczno ekonomicznej
bedziemy bardzo wdzieczni .
Obserwuj wątek
    • jot-23 Re: POLACY W PORTUGAL ? 02.03.02, 19:10
      Gość portalu: Beata napisał(a):

      > MIeszkamy we Wloszech i mamy ochote przeniesc sie do Portugal , jesli ktos
      > moze dac nam uzyteczne wskazowki dotyczace sytuacji spoleczno ekonomicznej
      > bedziemy bardzo wdzieczni .

      rozmawialem z dziewczyna ktora wyszla za portuglaczyka. mowila ze totalny
      zabobon (doslownie!)... matka odprawia voodoo i odpedza zle duchy ( nasylane
      przez zazdrosnych sasiadow, bo najbogatsi w calym miescie sa)
    • janusz_b Re: POLACY W PORTUGAL ? 02.03.02, 20:06
      Halo Beata,
      troche za malo piszesz o was, aby mozna bylo Ci udzielic konkretnych rad.
      Co chcecie tam robic? Tylko mieszkac, pracowac, jakie macie zawody, jakie
      wyksztalcenie, o jakim regionie Portugalii myslicie ?
      Spedzilem w Portugalii 11 miesiecy, zjezdzilem ja raczej dokladnie..
      Ogolnie to tak: najladniej i najcieplej, ale i najdrozej jest na poludniu
      (Algrave) rozsadne mieszkanie kosztuje ok. 200.000 Euro (!) koszty zycia
      porownywalne do Wloch (prawie wszystko do zycia kosztuje porownywalnie do
      srodkowej Europy) zarobki sa raczej niskie (w przemysle ok. 600-800 Euro/Mies)
      a wiec gorzej niz we Wloszech. Odziez b. niskiej jakosci (Chiny, Wietnam, itp.)
      kosztuje niewiele, ale mozesz po pierwszym praniu, albo 3 tygodniach noszenia
      (buty) spokojnie wyrzucic. W porownaniu z Wlochaami to jedzenie jest tragedia !!
      zalety: dobra pogoda, dobre wino, duzo wybrzeza (atlantyk) z kilometrami pustych
      plaz, zyczliwi ludzie, male zagrozenie kryminalnoscia (raczej tylko drobne
      kradzieze i to poza wiekszymi centrami-na wsiach czesto domy nie maja zamkow)

      Negatywy: rozbudowana biurokracja, niski poziom szkolnictwa, nieznajomosc
      jezykow (znajac wloski mozecie sie stosunkowo szybko nauczyc portugalskiego)
      duza bieda poza miastami (wozy z oslami w zaprzegu to nic dziwnego) niska jakosc
      budownictwa, duzo nizsza jakosc zycia niz we Wloszech, katastofalne sytuacje na
      drogach przypominajace Polske. portugalczycy sa narodem raczej melancholijnym
      nieporownywalnym do np. hiszpanow,
      Poza tym na poludniu i w Lisbonie duze getta afrykanow z bylych kolonii (Angola
      Mozambik)
      W sumie radze najpierw pojechac na kilka tygodni i dobrze sie zastanowic
      Napisz cos konkretniejszego, moze bede mogl Ci lepiej poradzic
      pozdrawiam
      janusz
      • dakar Re: POLACY W PORTUGAL ? 03.03.02, 01:03
        Mieszkam w Portugalii od paru lat i nie do konca sie zgadzam z tym co napisal
        janusz. Najdrozsza jest oczywiscie Lizbona jako stolica, wszedzie indziej zycie
        jest tansze. Rynek nieruchomosci jest bardzo rozwiniety, duzo sie sprzedaje i
        kupuje. Ceny mieszkania w Lizbonie: od 20 milionow escudo. Wynajem mieszkania
        3pokojowego - od 100 tys escudo/mies.
        Zarobki chyba najnizsze w Unii, mniej wiecej na poziomie Grecji. (kelnerka - 80
        tys esc, kierowca autobusu - 100 tys escudo, nauczyciel w szkole sredniej z malym
        stazem - 180 tys esc, lekarz - od 400 tys esc. .
        Odziez tak jak wszedzie. Stragany z tureckimi ubraniami niskiej jakosci sa
        przeciez tez w innych krajach. Ogolnie rzecz biorac, ubrania sa ciut drozsze niz
        w hiszpanii i chyba sporo tansze niz we wloszech. Wybor oczywiscie mniejszy, bo
        Portugalia to maly rynek i dosc prowincjonalny, na poziomie finlandii czy grecji,
        a nie wloch czy francji. W sumie oplaca sie jezdzic kupowac ubrania w hiszpanii
        (dwie godziny autostrada z lizbony). warzywa i owoce w supermarketach tez
        niestety drozsze niz w hiszpanii.
        Jedzenie w restauracjach tanie (kolacja - ok 2tys esc) i bardzo dobre. Porcje
        duze (nie tak jak w hiszpanii).
        Obecnie jest tu lekka recesja (jak wszedzie chyba zreszta). Bezrobocie dosc
        niskie (ok 5 %), wysoka jak na unie inflacja (5 %). Styl zycia w miastach podobny
        do tego na pd Hiszpanii (Andaluzja) lub Pd wloch. Jedna znajoma wloszka mowi ze w
        lizbonie zyje sie jak w neapolu - podobne zamieszanie, chaos na ulicach, ulice
        zakorkowane samochodami. Ale przechodzenie przez jezdnie duzo bardziej
        cywilizowane niz we wloszech bo tu sie samochody zatrzymuja jak jest zielone dla
        pieszych.
        Lizbona to stolica z najlepszym klimatem w europie - zimy bardzo cieple (10-20
        stopni), latem goraco, ale zlagodzone powietrzem znad atlantyku. Poza tym jest to
        wyjatkowo piekne miasto, na polwyspie iberyjskim tylko barcelona moze sie z nia
        rownac. W odleglosci godziny jazdy od lizbony sa czyste, malo zatloczone plaze
        jak rowniez sporo milych miejsc gdzie mozna pojechac na weekend. Woda dosc zimna
        bo to ocean.
        Biurokracja tu rzeczywiscie jest bardzo rozbudowana, kulawy system opieki
        zdrowotnej, szkolnictwo miesci sie w normach europejskich.
        Absolutnie nie zgadzam sie z opinia ze tu nie zna sie jezykow obcych -
        portugalczycy w porownaniu z hiszpanami lub wlochami sa prawdziwymi poliglotami.
        W zasadzie kazdy mlody czlowiek umie sie tu dogadac po angielsku lub francusku.
        Przestepczosc niska. Ludzie zyczliwi, bardzo przychylnie nastawieni do
        cudzoziemcow (w tym imigrantow). Portugalczycy uwielbiaja narzekac.
        Od 4 lat przyjezdza tu bardzo duzo ukraincow, ktorzy pracuja nielegalnie na
        budowach(mezczyzni) lub sprzataja domy (kobiety). Szacuje sie ze jest ich tu juz
        ok 200 tys.
        Najlepsze miejsca do mieszkania w Portugalii? Oczywiscie Lizbona i okolice,
        Madera (piekna i zadbana wyspa, choc jak to wyspa troche izolowana od reszty
        swiata). Kto lubi smazenie sie na plazy, mieszka na poludniu w Algarve, ale poza
        plazami nie ma tam nic ciekawego. Im dalej na polnoc tym gorszy klimat (zimniej i
        wiecej deszczu).

        Napisz co jeszcze chcesz wiedziec
        Pozdrowka


        Pozdrawiam
        > janusz

        • drapieznik Lepiej do Hiszpanii, 03.03.02, 01:20
          Dosyc nedzny kraj. Nie znosze suszonej ryby. Oszustwa nagminne. Wlasciwie, nie
          mam nic dobrego do powiedzenia o Portugalii po szeregu wizyt do Lizbony i do
          miejscowci nadmorskich w okolicy. Syf kila i mogila. Raz jak bylem przed
          jakimis wyborami to wygladalo to jak propaganda z lat 50tych w Polsce.
          Tzw. sklepow z anytkami nie ma. Zapytalem dlaczego. Powiedziano mi ze onie te
          antyki ciagle uzywaja.

          Po co sie tam pchac? Hiszpania jest duzo bardziej atrakcyjna no i fajniejszy
          jezyk. Pracowalem z nimi, i na ogol sa bardzo analni w pracy. Maja duzo
          kompleksow.
          • dakar Re: Lepiej do Hiszpanii, 03.03.02, 02:56
            Mieszkalem w Hiszpanii, mieszkam w portugalii i wole portugalie. Ludzie sa duzo
            milsi i lepiej wychowani. Mniej krzycza i nie sa tacy zarozumiali. Plaze
            portugalskie sa duzo czystsze od hiszpanskich. Jesli chodzi o czystosc, to owszem
            jest dosc brudno, ale miasta w Andaluzji (np Granada) nie sa ani troche
            schludniejsze. Zreszta jak ktos chce luksusu i czystosci, to niech mieszka np w
            danii a nie na poludniu europy.
            To ktory jezyk jest ladniejszy to kwestia gustu. Dla mnie portugalski jest bez
            porownania ladniejszy.
            A suszona rybe przed zjedzeniem sie gotujesmile

            • drapieznik Re: Lepiej do Hiszpanii, 03.03.02, 17:16
              Zanim sie ja ugotuje to przycinaja ja na pile tasmowej w sklepie az drzazgi
              fruwaja, no i wielki smrod. Potem sie ja dzien naprzod moczy, chyba zeby sol z
              niej wylazla. Wiesz, nie moge tego jesc. Rozumiem natomiast,z e znalazles swoja
              nisze w Porugalii. Ja np mile wspominam tylko dwoch Portgalczykow. Tylko ta k.
              nedza...
        • Gość: karol w. do dakara IP: *.sympatico.ca 03.03.02, 04:12
          przyjemnie czytac ten twoj opis portugalii bo jest wywazony. polacy, niestety,
          maja tendencje do albo chwalenia czegos bezdennie, albo do potepiania bez
          konca. nie rozumieja, ze swiat jest wielki, zycie toczy sie torami ulozonymi
          przez wieki, a proste (prostackie) tlumaczenie skomplikowanych zjawisk za
          pomoca wytrychow jest glupota. podejrzewam, ze jest wiele podobienstw miedzy
          mentalnoscia polakow i portugalczykow, ich pozycja jako peryferii europy, i
          poziomem zycia. mieszkam w kanadzie gdzie zyje pewnie z 500 tysiecy
          portugalskich emigrantow z lat 60 i ich dzieci, sa sympatyczni ale nie jest to
          przystojna rasa. i to jest jedyna krytyka. poza tym lubie ich kurczaki z
          charquseria
        • Gość: kinga Re: POLACY W PORTUGAL ? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 25.03.02, 12:13
          ktos jeszcze mieszka w Portugalii lub Hiszpanii?
          Jak wyglada zycie w tych krajach w porownaniu z Wlochami? Gdzie latwiej znalezc
          prace, nostryfikowac dyplom?
    • janusz_b do dakara 03.03.02, 11:46
      halo dakar, w zasadzie jestesmy bardzo zblizeni w pogladach, no moze z ta
      znajomoscia angielskiego (francuski znam za slabo aby sie moc w nim
      porozumiewac) Spedzilem np. 4 miesiace w Coimbrze, mialem intensywne i czeste
      kontakty ze srodowiskiem studenckim i zadnych pod tym wzgledem problemow.
      Ale poza duzymi miastami to juz przezylem cos innego. Oczywiscie masz racje
      ze Hiszpanie jeszcze gorzej znaja obce jezyki czy np. Francuzi, ktorzy nawet
      jak znaja to nie chca, ale nie o tym byla mowa.. To nie wyrzut !
      W sumie daze ten kraj duza sympatia i na pewno moglbym w nim zyc, chociaz
      jak juz ktos pisal, znalezienie ladnej portugalki to sztuka (ale mnie to
      nie dotyczy bo jestem zajety)
      Lizbona jest wspanialym miastem, czulem sie tam wspaniale.
      Mimo to osobiscie uwazam, ze (w moich oczach) jakosc zycia we Wloszech
      jest wyzsza (jedzenie, wino, ludzie, krajobrazy, historia, miasta itp..)
      Pozdrawiam Cie serdecznie w Portugalii
      janusz
      • Gość: Beata Re: do dakara , do janusza IP: 212.171.31.* 03.03.02, 17:00
        Dziekuje za wiadomosci o Portugalii .Myslelismy sie przenies w przyszlym roku
        do Portugalli lub wziasc pod uwage Hiszpanie ktora znamy dosc
        dobrze .Chcielismy zmienic wlochy ze wzgledu na wysokie podatki .W przyszlym
        roku moj maz przechodzi na emeryture jest obecnie profesorem w wyzszej szkole
        srednie.Wiemy ze wlosi przenosza sie to na Madere lub w okolice
        Lizbony .Myslelismy kupic dom cos w rodzaju malej farmy z terenem .Czy istnieje
        cos takiego jak prywatne fermy w ktorych mozna znalezc nocleg z pierwszym
        sniadaniem i wynajac konie na przejazdzke ?? we Wloszech jest to bardzo znana
        forma wypoczynku rodzinnego .Duzo podrozowalismy jako turysci i wolontariusze
        po swiecie , w Portugali nie bylismy ale moze nam sie uda pojechac w te
        wakacje .Bylabym zainteresowana informacjami o systemie opieki sanitarnej ,
        oraz o systemie podatkowym .Jakie sa mozliwosci rozwiniecia dzialalnosci
        turystycznej o ktorej wspomnialam wyzej na przykladzie Wloch . Jakie sa ceny
        nieruchomosci i ziemi . Jesli chodzi o wlochy nie zyje sie zle , my zyjemy na
        polnocy w okolicach Monte Bianco .Zycie codzienne jest drogie u nas w
        porownwniu z centrum czy poludniem wloch .Duzym problemem jest mafia na
        poludniu gdzie jesli masz jakas knajpe czy bar musisz liczyc sie z tym ,ze
        ktoregos dnia przyjda gangsterzy i wymusza na tobie placenia ochrony
        lokalu ,jesli nie zaplacisz to ci go podpala itd. Pomimo ze na poludniu sa
        okolice piekne i tereny gdzie mozna by rozwinac dzialalnosc prywatna i dac
        prace ludziom nikt nie chce inwestowac pieniedzy bo sie boja ryzyka i
        niespodzianek .Z poludnia ludzie przyjezdzaja na polnoc w poszukiwaniu
        pracy .Bezrobocie jest duze w moim okregu , gdzie oprocz jezyka wloskiego
        poslugujemy sie francuzkim ktory jest obowiazkowy w egzaminie do podjecia pracy
        na stanowisku panstwowym .Oczywiscie jak wszedzie liczy sie wyksztalcenie i
        znajomosc jezykow i komputera . Wlochy sa piekne i pokochalam je
        bardzo .Odpowiada mi klimat ,ludzie i oczywiscie dobra kuchnia . Pozdrawiam
        Wszystkich i czekam na nowe wiadomosci z Portugalii i Hiszpani .
        Ciao Beata.
        • janusz_b Do Beaty 03.03.02, 18:14
          halo Beato,
          ja tez uwielbiam Wlochy, niestety z tych powodow ktore Ty podalas jakos
          nie udalo mi sie do dzisiaj trafic na poludnie. Uwielbiam okolice Florencji
          gdzie jezdze regularnie czasami kilka razy w roku.
          Co do Portugalii, to obawiam sie i bardzo zaluje, ale chyba nie bede w stanie
          Ci pomoc, sadze ze Dakar jest do tego kompetentniejszy. Ja tam co prawda
          bylem i pracowalem ale na zlecenie firmy niemieckiej, tzn. nie mialem zadnego
          kontaktu oficjalnego z urzedami finansowymi i (na szczescie dla mnie) rowniez
          nie z opieka medyczna. Przykro mi, ze nie wiem nic na temat farm z konmi..
          Przypominam sobie ze widzialem na plazy w okolicy Fiqueira da Foz ludzi
          jezdzacych wieczorem na koniach, a wiec gdziestakie mozliwosci chyba istnieja.
          Co do zakupu ziemi, a sam sie tym interesowalem tak troche platonicznie to moja
          rada: nie szukac przez maklera, tylko jezdzic samemu po kraju i pytac, zagladac
          do miejscowych "urzedow gmin" - oni wiedza b.czesto kto chce gdzie cos
          sprzedac... Wsie portugalskie sie wyludniaja i wymieraja, duzo ziemi lezy
          odlogiem. Hak przy tej sprawie jest nastepujacy: czesto nie ma infrastruktury
          typu woda, prad, nie mowiac juz o kanalizacji, a wiec dochodza duze koszty na
          uzbrojenie. Dodatkowym problemem jest to, ze jezeli kupujesz np. ziemie na
          ktorej stoi stary dom (najczesciej ruina) to dostaniesz pozwolenia na budowe
          na dom o DOKLADNIE TAKIEJ SAMEJ WIELKOSCI (w rysie podstawowym) !!.
          Takie jest prawo budowlane i trudno to przeskoczyc.
          Bedziesz musiala i tak wziac adwokata,ale po wloszech nie powinno byc dla
          Ciebie niczym nowym.
          Pozdrawiam i zycze powodzenia
          PS.poszukaj w internecie - jest sporo informacji po angielsku i francusku
          o Portugalii.
          Janusz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka