Dodaj do ulubionych

Głosowanie nogami (pakuj walizki, początek bliski)

IP: *.clover.com.au 06.03.02, 10:42
1. "Financial Times" z 26 lutego donosi, ze firmom Toyota i Peugeot-
Citroen znudzilo sie wysiadywanie w poczekalniach niezliczonych ministerstw RP
z prosbami do niezliczonych urzednikow, zeby im pozwolili wydac w Polsce
poltora miliarda euro oraz stworzyc 2-3 tysiace nowych miejsc pracy
bezposrednio, a kilka tysiecy posrednio, w kraju, w ktorym bezrobocie wynosi
nominalnie 18%, a realnie prawdopodobnie przekracza 25%.

Jako przyczyny podaje sie brak koordynacji w polskiej administracji panstwowej,
wroga inwestorom polityke podatkowa, oraz klasycznie polskie "umilanie zycia"
obcym inwestorom za pomoca ich fatalnego traktowania przez polskich urzednikow.

globalarchive.ft.com/globalarchive/article.html?id=020226001229

FT cytuje faceta z Francuskiej Izby Handlowej w Warszawie mowiacego, ze ciezko
jest robic interesy w kraju, w ktorym wyrobienie zezwolenia na prace dla
kazdego przyjezdnego specjalisty wymaga podania, do ktorego nalezy zalaczyc
siedemnascie dokumentow i znaczki skarbowe za 1400 zlotych, oraz zajmuje 7-8
tygodni uzerania sie z urzednikami wykazujacymi zla wole.

W zwiazku z czym, Toyota i Peugeot wydadza swoje pieniadze nie w Polsce, tylko
w Republice Czeskiej.



2. "Wprost" z 3 marca donosi, ze 250 000 (cwierc miliona) absolwentów
wyemigrowalo na stale z Polski od 1999 roku. Prawie wszyscy pytani podali jako
powod stan rynku pracy.



No cóz. Pracownik zagranicznej firmy idzie do starostwa albo urzedu
wojewodzkiego, bo potrzebuje jakis papier do bogatej kolekcji papierow, jakich
od niego zadaja. A tam polska pinda biurowa tradycyjnie widzi w
kazdym "obcym" wroga, któremu trzeba natychmiast pokazac, kto tu rzadzi, zeby
nie byl za madry. Natomiast zupelnie nie kojarzy sie jej ten "obcy" z nowymi
miejscami pracy w Polsce.

Nisko platna i kiepsko wyksztalcona polska pinda biurowa tradycyjnie czerpie
satysfakcje z czolgania petenta przez liczne urzedowe kaluze, a jesli ten
petent to "obcy", to tym lepiej, bo kazde dziecko w Polsce wie, ze jak "obcy",
to wróg. O Toyocie pinda wie tyle, ze chetnie by sobie kupila samochod, ale za
malo zarabia, a bezrobotnych pinda ma gdzieś, bo sama pracę ma. Pytanko: czy
panstwo powinno powyrzucac biurowe pindy, a pielegnowac inwestorów, czy pozbyc
sie inwestorów i pielegnowac za pieniadze z dziurawego budzetu tysiace takich
pind? Odpowiedz do obejrzenia w kazdym urzedzie gminy, od dziewiatej do
siedemnastej w dni powszednie.


Wnioski:

a. Stawiam hipoteze, ze istnieje zwiazek pomiedzy zjawiskami 1) i 2)
powyzej. To znaczy, nie miedzy Toyota a emigracja, tylko miedzy upierdliwoscia
panstwa i rozmiarami emigracji z niego ludzi mlodych, wyksztalconych i
utalentowanych (tzw. "glosowanie nogami").

b. Podtrzymuje hipoteze, jaka zaproponowalem kilka miesiecy temu,
ze "glosowanie nogami" bedzie sie w Polsce nasilac, stopniowo przybierajac
charakter bezprecedensowej fali emigracyjnej; nikt normalny, majac jakiekolwiek
inne wyjscie, nie bedzie do konca zycia potulnie znosil stanu rzeczy, w ktorym
upierdliwosc panstwa ma range jego racji stanu.

Samego patriotyzmu nie wystarczy by cale zycie przezyc w panstwie, gdzie
zalatwienie byle czego wymaga albo siedemnastu zalacznikow i wielu tygodni
czasu, albo umizgów do pindy z urzedu, albo interwencji przez znajomych, albo
słonej łapówki.

c. Stawiam równiez hipoteze, ze kto chce pakowac walizke, ten sie
powinien pospieszyc, bo bez zadnej watpliwosci z czasem podniesie sie
propagandowy zgielk - ze panstwo jest w porzadku, ze to nie panstwo jest w
Polsce upierdliwe i dysfunkcjonalne, tylko perfidny Zachód (masoni, Żydzi,
Miemce, Hamerykany, globalisci, bankierzy, spiskowcy - niepotrzebne skreslic)
wypowiedzial Polsce wojne i prowadzi drenaż mózgów.

Jest zapewne tylko kwestia czasu, kiedy i kto pierwszy : SLD, LPR czy
Samoobrona, zaproponuje, aby "w interesie narodowym" wszystkie mózgi uwazac za
wlasnosc panstwa i przywiazac grubym lancuchem do ziemi przodków. Kto wie,
czego wowczas sprobuja z arsenalu srodków przypisania chlopa do ziemi, jakie
kiedys juz byly?

"Oplaty paszportowej" za kazde przekroczenie granicy?
(w latach 70-tych taka oplata wynosila 2000 ówczesnych zlotych, czyli ponad
pol miesiecznej pensji mlodego inzyniera, za kazdy wyjazd na Zachód)

Weksli gwarancyjnych dla absolwentow wyzszych uczelni?
(w latach 70-tych, niektorzy absolwenci musieli skladac przed wyjazdem za
granice weksel gwarancyjny na sume bedaca rownowaznikiem mniej wiecej
trzyletnich poborów mlodego inzyniera)

Zakazu jednoczesnego wyjazdu za granice wszystkich czlonkow rodziny, czyli
zakladników? (w latach 70-tych to byla pospolita praktyka paszportowa: "pani
pojedzie na stypendium, ale bez dziecka, i dopiero wtedy, jak mąż wróci")

A jak nie pomoze, to moze i skladania paszportów "do depozytu" na policji
sprobuja? (wielu nie pamieta, a mlodsi nie wiedza, ale w latach 70-tych
nalezalo zdeponowac paszport na policji w ciagu 7 dni od powrotu z zagranicy,
aby przed nastepnym wyjazdem mozolnie go stamtad wydobywac przez trzy miesiace,
albo i dluzej, za pomoca stalinowsko-bizantyjskiej procedury z podaniem i
kilkunastoma zalacznikami)





Obserwuj wątek
    • Gość: Baloo Do Starego IP: *.ne.ch 06.03.02, 12:11
      Pierwsza czesc postu - opis faktow i interpretacja : bez zarzutu, podpisuje sie
      obydwiema lapkami . Jest dokladnie tak, a nawet jeszcze "lepiej" ...
      Co do proroczych wizji przypisywania Polakow do Ojczyzny : nic wlasnie : po
      piewrsze primo zbyt duzo ludzi, od ktorych dzis polskie prawo zalezy (nie mowie
      tu o politykach, a o roznego rodzaju lobbies, we wszystkich dziedzinach), musi
      miec mozliwosc swobodnego poruszania sie miedzy Polska a zagranica, wiec nic
      takiego nie uchwala, co mogloby ewentualnie im to utrudnic, godzac sie przy
      tym, ze ktos inny na tym skorzysta , niejako przy okazji ... Takie zjawisko
      widac na przyklad przy sposobie rozliczania podatkowego krotkich pobytow za
      granica ... Poniewaz , jak wszyscy wiemy, lubisz grzebac w ustawach i
      monitorach rzadowych, w ramach pracy domowej proponuje Ci , abys z czystej
      ciekawosci naukowo-dziennikarskiej poszperal w odpowiednich aktach i oglosil
      nam wyniki swoich poszukiwan . Ja wiem z gory, ze moze to stac sie twoim drugim
      ulubionym tematem ( po sprawie zrzeczenia obywatelstwa, oczywiscie;o)),
      zwlaszcza, jesli po krotkiej symulacji porownasz to do standardowych zarobkow
      polskich i sposobu ich rozliczania z fiskusem.
      Po drugie primo, ze wzgledu na % bezrobocia w Polsce ina fakt, ze jeszcze przez
      kilka lat beda na rynek pracy naplywac kolejne roczniki Dzieci Stanu Wojennego
      (po kilkaset tysiecy rocznie), wladze beda raczej staraly sie zachecic jak
      najwieksza ilosc osob do wyjazdow - krotko - i dlugoterminowych...

      Pozdrowienia

      Baloo
      • Gość: Toto Zgadza sie IP: *.proxy.aol.com 07.03.02, 03:53
        Bolszewia raczej ulatwi wyjazd z kraju niz go utrudni.Im mniej niezadowolonych
        w kraju tym mniejsze cisnienie na nadwatlone struktury i latwiej rzadzic
        reszta.Wydaje mi sie ze dla bolszewikow najlepszy scenariusz to gdy Polacy
        pracuja na zachodzie i szmal sla do Polski.Gdzie w formie podatkow trafia do
        ich kieszeni.
        • Gość: Patriota Ograniczyc emigracje i analfabetyzm ponizej 50% IP: *.dyn.optonline.net 08.03.02, 00:25
          Prawdziwi Polacy powinni przyczynic sie do zmniejszenia
          analfabetyzmu w Polsce poprzez pisanie do ambasad
          krajow zachodnich i domaganie sie znacznego zaostrzenia
          wymagan co do wydawanie wiz. Najbardziej wyksztalceni
          Polacy udaja sie do USA wiec do ambasady amerykanskiej
          nalezy wysylac najwiecej listow.

          Ambassador Christopher R. HILL
          U.S. Embassy
          Aleje Ujazdowskie 29/31
          00-540, Warsaw P1

          Jezeli kazdy Polak co jeszcze umie pisac wysle taki
          list to byc moze zostanie wywarta wystarczajaca presja
          aby zmienic terazniejsze wymagania wizowe i ograniczyc
          odplyw najzdolniejszych ludzi z Polski.

          "Dwiescie piecdziesiat tysiecy mlodych ludzi wyjechalo
          z Polski w ostatnich dwóch latach? Nic o tym nie
          slyszelismy, a przeciez to emigracja o ogromnej skali -
          mówia zaskoczeni socjologowie."

          "W Polsce nie ma pracy nawet dla najbardziej
          wartosciowych i wyksztalconych absolwentów"

          www.kariera.wprost.pl/?d=03&art=207

          Najbardziej wartosciowi i wyksztalceni opuszczaja
          Polske w gwaltownie wzrastajacym tempie i pozostaja wylacznie analfabeci.

          www.gimnazjum.pl/opinie/inteligentniinaczej.phtml

          "Jak wynika z badań OECD, co drugi Polak nie rozumie prostego tekstu, takiego
          jak ulotka reklamowa czy notatka prasowa, nie rozumie sensu informacji
          podawanych w telewizyjnych dziennikach. Nie potrafi zrozumieć instrukcji
          obsługi nawet prostych urządzeń, choćby żelazka."

          Juz w Polsce jest 50 procent analfabetow i zreszta nie
          tylko gwaltowny wzrost emigracji w Polsce wplywa na to
          ale i inne przyczyny "a przede wszystkim Internet, a
          poniewaz te media ciagle sie rozwijaja, to i
          analfabetów nam przybywa. Kultura obrazkowa zbiera
          swoje zniwo - uwaza Jolanta Dobrzynska, wicedyrektor
          departamentu kadr i ksztalcenia MEN."
          • Gość: maz Re: Ograniczyc emigracje i analfabetyzm ponizej 50% IP: *.arach.net.au 08.03.02, 00:48
            Gość portalu: Patriota napisał(a):

            > Prawdziwi Polacy powinni przyczynic sie do zmniejszenia
            > analfabetyzmu w Polsce poprzez pisanie do ambasad
            > krajow zachodnich i domaganie sie znacznego zaostrzenia
            > wymagan co do wydawanie wiz. Najbardziej wyksztalceni
            > Polacy udaja sie do USA wiec do ambasady amerykanskiej
            > nalezy wysylac najwiecej listow.
            >
            > Ambassador Christopher R. HILL
            > U.S. Embassy
            > Aleje Ujazdowskie 29/31
            > 00-540, Warsaw P1
            >
            > Jezeli kazdy Polak co jeszcze umie pisac wysle taki
            > list to byc moze zostanie wywarta wystarczajaca presja
            > aby zmienic terazniejsze wymagania wizowe i ograniczyc
            > odplyw najzdolniejszych ludzi z Polski.
            >
            > "Dwiescie piecdziesiat tysiecy mlodych ludzi wyjechalo
            > z Polski w ostatnich dwóch latach? Nic o tym nie
            > slyszelismy, a przeciez to emigracja o ogromnej skali -
            > mówia zaskoczeni socjologowie."
            >
            > "W Polsce nie ma pracy nawet dla najbardziej
            > wartosciowych i wyksztalconych absolwentów"
            >
            > <a href="http://www.kariera.wprost.pl/?d=03&art=207">www.kariera.wprost.pl/?d=0
            > 3&art=207</a>
            >
            > Najbardziej wartosciowi i wyksztalceni opuszczaja
            > Polske w gwaltownie wzrastajacym tempie i pozostaja wylacznie analfabeci.
            >
            > <a href="http://www.gimnazjum.pl/opinie/inteligentniinaczej.phtml">www.gimnazju
            > m.pl/opinie/inteligentniinaczej.phtml</a>
            >
            > "Jak wynika z badań OECD, co drugi Polak nie rozumie prostego tekstu, takiego
            > jak ulotka reklamowa czy notatka prasowa, nie rozumie sensu informacji
            > podawanych w telewizyjnych dziennikach. Nie potrafi zrozumieć instrukcji
            > obsługi nawet prostych urządzeń, choćby żelazka."
            >
            > Juz w Polsce jest 50 procent analfabetow i zreszta nie
            > tylko gwaltowny wzrost emigracji w Polsce wplywa na to
            > ale i inne przyczyny "a przede wszystkim Internet, a
            > poniewaz te media ciagle sie rozwijaja, to i
            > analfabetów nam przybywa. Kultura obrazkowa zbiera
            > swoje zniwo - uwaza Jolanta Dobrzynska, wicedyrektor
            > departamentu kadr i ksztalcenia MEN."

            Bredzisz chlopcze!!!!!!!!!!!
            • Gość: Don Re: Stary IP: *.uc.nombres.ttd.es 08.03.02, 01:30


              stary nie panikuj ! czytaj ostatnie doniesienia gieldowe i raport min finansow
              USA.Ale tobie i tak nic nie pomoze ty masz swoje fobie !
    • Gość: Magna Re: Głosowanie nogami (pakuj walizki, początek bliski) IP: *.hknet.com 08.03.02, 04:23
      ja tez sie podpisuje pod pierwsza czescia. dodam tylko ze mysle ze
      przyslowiowa "pinda" z urzedu mysli ze kazdy petent, nie tylko obcokrajowiec,
      to wrog. z roznych powodow. wrog bo musi cos dla niego zrobic zamiast wypic
      kawke i sprobowac domowego wypieku kolezanki z biurka obok. bo petent
      przeszkadza w ploteczkach. taka polska etyka pracy. no i dodatkowo "pinda" ma
      za zle. generalnie ma za zle calemu swiatu ze musi siedziec za biurkiem (a
      przeciez jest stworzona do wyzszych celow), ze nie zarabia fortuny, ze nie ma
      perspektyw, ze maz pije, ze dzieci ja olewaja itp. taka polska mentalnosc.
    • Gość: Stary Głosowanie nogami przez pokolenie oszukanych IP: *.clover.com.au 13.03.02, 12:55
      Po artykule we Wprost

      www.wprost.pl/index.php?opcja=news&id_newsa=9534, mowiacym, ze 250 000
      absolwentow juz wyjechalo, a dalsze 40% chetnie by wyjechalo
      trwa w roznych miejscach dyskusja. Skopiowałem jeden głos z Usenetu. Wesołej
      lektury.

      =============


      From: Kuba Chabik
      vasquez@cyber.ict.pwr.wroc.pl

      Organization: Wroclaw University of Technology, Poland
      Date: Sunday, 10 March 2002 17:52
      Newsgroups: pl.listserv.dziennikarz
      Subject: Re: Dlaczego 40% prawdziwych Polakow chce uciec z Polski?

      PP (enttzytzfimo@spammotel.com) wrote:
      : Czy byc moze przyczyn z powodu ktorych Polacy nie lubia
      : swojego kraju nalezy szukac gdzie indziej? Byc moze
      : przyczyn nalezy szukac wsrod mentalnosci Polakow oraz
      : najblizszej rodziny i przyjaciol? Byc moze jest to
      : wlasnie nie wynagrodzenia a podejscie do pracy i klimat
      : pracy w Polsce? A moze po prostu naturalnie niemozliwe
      : do zmiany sprawy takie jak wprowadzajacy w depresje
      : ponury klimat i zaniedbane srodowisko naturalone?

      Nie wydaje mi sie, aby ponury klimat albo zaniedbane srodowisko naturalne mialo
      znaczenie. Gdyby tak bylo, w Anglii, majacej wyjatkowo parszywy klimat, nie
      byloby Anglikow, a w Niemczech, gdzie srodowisko
      jest naprawde zdewastowane, nie byloby Niemcow.

      Przyczyna, moim zdaniem, tkwi w braku nadziei. W Polsce w ciagu 10 lat
      zmontowano karykature demokracji i karykature wolnego rynku. W systemie tym
      wladza i pieniadze przenikaja sie nawzajem: pieniadze robi sie tylko przy
      wladzy, wladza pochodzi od rozmaitych Gudzowatych biznesu. Wszyscy,
      ktorzy nie sa w tym ukladzie, sa skazani na wegetacje z dnia na dzien.

      Mlody czlowiek, ktory chcialby w swoim zyciu robic cos ciekawego i czerpac
      owoce ze swojej pracy, widzi, ze ten system nie daje mu nadziei. Ze nawet
      jezeli zacisnie zeby, bedzie duzo i wydajnie pracowal, to potem przyjdzie jakis
      Belka i mu polozy lape na jego oszczednosciach, albo
      ktos inny upanstwowi jego mieszkanie, ktore komus wynajmuje. Ktos powie, ze to
      materialny punkt widzenia, ale chodzi jeszce o cos innego. Polacy Polski nie
      lubia, bo Polska ich na kazdym kroku oszukuje. Dlatego mysla o emigracji.

      Ja takze o niej coraz czesciej mysle.

      Pozdrowienia,
      Kuba

      Podal:
      Stary (juz w Sydney)
    • Gość: Lombat Re: oplat ypaszportowe i inne IP: *.uws.edu.au 14.03.02, 01:58
      Oplata za studia byla warunkiem wyjazdu przed uplywem 3 lat po ukonczeniu studiow.
      W przypadku studiow magisterskich wynosila ona 40 000 zlp Akceptowano weksle.
      W latach 70 podstawowe wynagrodzenie po studiach zostalo okreslone na 2 300 zlp/mc
      (1971 r.) Podatek w postaci znaczkow paszportowych w wysokosci 2000 zlp od wyjazdu
      turystycznego do krajow zachodnich byl pobierany juz w latach 60'.

      Pozdrowienia
      Lombat Sydnejski
    • Gość: Stary Zelazna kurtyna IP: *.clover.com.au 18.03.02, 13:16
      Nie tylko Toyocie sie znudzilo...

      No i co, postkomunisci beda sie przygladac bez protestu jak im wycieka na
      Zachod cala kadra, jak nie przymierzajac w NRD przed wybudowaniem w 1961 roku
      muru berlinskiego? Ja jednak obstawiam, ze beda probowali jakis mur postawic.

      Wprost, 16/3/2002
      kariera.wprost.pl/?d=03&art=209
      16-03-2002
      Emigracja wewnętrzna
      Młodzi Polacy chronią się żelazną kurtyną przed machiną państwa

      • komentator Stary piramidalny kosmiczny nonsens 18.03.02, 16:40
        Gość portalu: Stary napisał(a):

        > Nie tylko Toyocie sie znudzilo...

        Po co slinisz sie na takie piramidalne kosmiczne nonsensy?
        Toyota bedzie produkowala silniki do aut na Slasku a auta
        w Czechach.

        > No i co, postkomunisci beda sie przygladac bez protestu jak im wycieka na
        > Zachod cala kadra, jak nie przymierzajac w NRD przed wybudowaniem w 1961 roku
        > muru berlinskiego? Ja jednak obstawiam, ze beda probowali jakis mur postawic.

        To jest twoje wishful thinking - straciles sens zycia wraz z utrata
        komuny i tesknisz? Niestety twoj czas minal - Polska bedzie w
        Europie bez granic i bez pojecia emigracji bo kazdy bedzie mogl
        swobodnie wybrac miejsce pracy i pobytu.

        Natomiast co do biurokracji czy bezrobocia w Polsce to oczywiscie
        sa, tyle ze po 200 latach geopolitycznego niefartu jest to
        zrozumiale. Ale niefart geopolityczny juz sie skonczyl wiec czas
        powoli ale nieublaganie pracuje na korzysc tego kraju. Tak jak
        pracuje na twoja niekorzysc stary luzerze hehe.



        • Gość: Nemo Re: Stary piramidalny kosmiczny nonsens IP: 216.94.245.* 18.03.02, 17:06

          Komentatorze,
          czyli jak Cie dobrze zrozumialem wszystko jest doskonale w Polsce?
          A korupcji i urzedniczej glupcie sa winne rozbiory?
          Ignorance is bliss sad
          • Gość: Mily Nie dajcie sie prowokowac Komentatorowi IP: 170.28.16.* 18.03.02, 18:15
            Wypisuje to co mu pasuje do tematu w danej chwili by podejmowac polemike na
            dziesiatki tematow.
            Sam sobie przy tym permanentnie zaprzecza. Sam sie dalem na to kiedys zlapac.
            Ignorowac dziada, sam sie wyniesie.
            • drapieznik Mily 18.03.02, 18:32
              wiesz, ze jestes naprawde mily?
              • Gość: Mily Re: Mily IP: 170.28.16.* 18.03.02, 18:52
                drapieznik napisał(a):

                > wiesz, ze jestes naprawde mily?

                Wiem, niemniej dziekuje !
      • Gość: Mily TOYOTA IP: 170.28.16.* 18.03.02, 18:20
        Gość portalu: Stary napisał(a):

        > Nie tylko Toyocie sie znudzilo...
        No, no Toyota bedzie u nas robic silniki podobno do aut produkowanych w Czechach.
        W Polsce bedzie docelowo przy tej produkcji zatrudnionych 600 osob, w Czechach na
        start 5000.
        Takie sa mniej wiecej proporcje atrakcyjnosci tych dwoch krajow dla inwestorow
        zagranicznych.
        >
        > No i co, postkomunisci beda sie przygladac bez protestu jak im wycieka na
        > Zachod cala kadra, jak nie przymierzajac w NRD przed wybudowaniem w 1961 roku
        > muru berlinskiego? Ja jednak obstawiam, ze beda probowali jakis mur postawic.
        >
        > Wprost, 16/3/2002
        > <a href="http://kariera.wprost.pl/?d=03&art=209"target="_blank">kariera.wprost.
        > pl/?d=03&art=209</a>
        > 16-03-2002
        > Emigracja wewnętrzna
        > Młodzi Polacy chronią się żelazną kurtyną przed machiną państwa
        >

    • Gość: Stary Prof. Łukasz Turski kontra ppor. Komentator IP: *.clover.com.au 19.03.02, 06:56
      Prof. dr hab. Łukasz Turski kontra ppor. Komentator

      Mając do wyboru opinie profesora dr hab. Łukasza Turskiego, fizyka o światowej
      reputacji, oraz ppor. Komentatora, obsesyjnego wychwalacza historycznych
      dobrodziejstw maksymalnej upierdliwości państwa (nieżyczliwego tak własnym
      obywatelom jak i zagranicznym inwestorom), nie mam najmniejszego kłopotu z
      wyborem.

      Profesor Turski ostrzega, że o ile stosunek państwa do obywateli i jego totalna
      pogarda dla perspektyw młodzieży nie zmienią się w Polsce radykalnie, to
      niezadługo nastąpi z tego powodu poważna fala emigracyjna, i zdziesiątkuje na
      długo jakiekolwiek szanse nadrobienia dystansu cywilizacyjnego dzielącego
      Polskę do Zachodu.

      Podzielam ten pogląd. Zbiega się on z moim własnym zdaniem, wyrażanym
      publicznie już od dłuższego czasu. Za swoje opinie nasłuchałem się już sporo
      inwektyw od ppor. Komentatora i jemu podobnych. Ppor. Komentator i jego kumple
      najchętniej by skopali w ciemnym zaułku każdego, kto wskazuje na objawy, dowody
      i źródła postępującego rozkładu społecznego. Winę ponoszą ich zdaniem zaborcy,
      historia i głupota cywilizacji zachodniej, czyli wszyscy, tylko nie sami
      współcześni Polacy. To nie państwo polskie jest złośliwe, zdaniem Komentatora,
      tylko świat który nie chce docenić Polaków. Natomiast państwo to jest, z
      definicji, szczytowe osiągnięcie narodu: skromne, roztropne, gospodarne, no i
      niewinne jako ta lelija biała.

      To w końcu nie Stary umieścił Polskę w rankingach HDI (Human Development Index,
      United Nations Development Program) i CPI (Corruption Perception Index,
      Transparency International) tam, gdzie się ona obecnie znajduje, czyli w
      towarzystwie osławionych latynoamerykańskich kleptokracji Trzeciego Świata.

      Nie jest winą Starego, że w niedawnych testach UNDP w Polsce okazuje się, że
      50% populacji ma poważne problemy z przeczytaniem i zrozumieniem instrukcji w
      języku polskim na pudełku aspiryny, a sztabowcy Wojska Polskiego, armii
      członkowskiej NATO, wysłani służbowo na Florydę, nie znają angielskiego
      (chociaż wszyscy mają śliczne certyfikaty, że znają) ani pojęcia dyscypliny
      wojskowej.

      Również nie Stary sprawił, że te same sztabowe głowy, które upierają się, że
      bezwzględnie im potrzebna kosztowna i nieruchawa 200-tysięczna armia
      poborowych, żeby mieć czym komenderować, potrzebują ponad czterech tygodni, by
      rozwiązać logistykę transportu stu ludzi z Polski do Afganistanu. Chwała Bogu,
      że Ukraina wynajmuje swoje ciężkie samoloty transportowe każdemu, kto zapłaci;
      mogli przecież powiedzieć, że samoloty są zajęte, albo że to nie ich problem.

      Reakcją ppor. Komentatora, ro-berta i innych na takie i inne problemy kraju
      jest nastawanie aby, broń Boże, o tych problemach publicznie nie mowić, to może
      ktoś się nabierze na rozpaczliwą propagandę sukcesu i uwierzy, że Polska
      dołączyła do Zachodu. W dobie światowego przepływu informacji jest to nadzieja
      daremna.

      Nie kto inny jak ppor. Komentator z kumplami będą zbierać owoce tego, przed
      czym ostrzega profesor Turski. Oraz, dodatkowo, owoce fałszywego hurra-
      patriotyzmu i bezdennego zadufania wszystkich Komentatorów Rzeczypospolitej,
      patrzących na jej rzeczywistość przez okulary tak intensywnie różowe, że już
      prawie czerwone.

      Doświadczenie historyczne i cała ponadustrojowa pragmatyka sprawowania władzy w
      Polsce dowodzą, że jeśli po przystąpieniu Polski do UE, lub nawet jeszcze
      przedtem, nastąpi masowa emigracja z Polski wykształconej młodzieży, jak się
      tego obawia prof. Turski, to RP prędzej będzie się zastanawiać, jak takiej
      emigracji administracyjnie przeszkodzić, niż jak usunąć jej systemowe
      przyczyny. Zamiast rzeczowych prób naprawy Rzeczypospolitej będzie, jak
      zawsze, konflikt pomiędzy rosnącym ciśnieniem pod pokrywką i przykręcaniem
      śruby nad pokrywką.

      Ktoś tu czynił ostatnio na tym forum supozycje, jakoby Stary przeżywał orgazm
      za każdym razem, kiedy Polska obsuwa się o dwa miejsca w Human Development
      Index (HDI) Organizacji Narodów Zjednoczonych. Z prawdziwą przykrością
      zawiadamiam, że dwa miejsca HDI w jedną czy w drugą stronę, to grubo za mało,
      żeby Staremu zrobić dobrze. Prawdziwą erupcję satysfakcji Stary przeżyje
      dopiero kiedy Polska poprawi swoją pozycję w HDI o przynajmniej dwadzieścia
      miejsc. Nie musi być zaraz pierwsza piątka czy pierwsza dziesiątka - zajęcie
      przez Polskę miejsca w pierwszej dwudziestce HDI i CPI będzie i tak
      fantastycznym osiągnięciem.

      Jeśli ppor. Komentator doprawdy uważa, że receptą na kryzys jest udawanie, że
      kryzysu nie ma, pies to kot, a agresywne, konfrontacyjne i upierdliwe państwo z
      ambicjami wtrącania się swoim obywatelom do wszystkiego stanowi szczyt
      cywilizacji i ogólne błogosławieństwo dla Polaków, no to na zdrowie. To nie w
      Australii upierdliwość państwowych urzędów dusi miliardowe inwestycje
      zagraniczne, i nie po ulicach Sydney będą się w końcu miotać ciskające
      brukowcami tłumy oszalałe z bezradności, jak w Argentynie.

      Stary

      • Gość: Nemo Stary: bull's eye!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 216.94.245.* 19.03.02, 15:41
        Doświadczenie historyczne i cała ponadustrojowa pragmatyka sprawowania władzy w
        Polsce dowodzą, że jeśli po przystąpieniu Polski do UE, lub nawet jeszcze
        przedtem, nastąpi masowa emigracja z Polski wykształconej młodzieży, jak się
        tego obawia prof. Turski, to RP prędzej będzie się zastanawiać, jak takiej
        emigracji administracyjnie przeszkodzić, niż jak usunąć jej systemowe
        przyczyny. Zamiast rzeczowych prób naprawy Rzeczypospolitej będzie, jak
        zawsze, konflikt pomiędzy rosnącym ciśnieniem pod pokrywką i przykręcaniem
        śruby nad pokrywką.

        Z powyzszym Strzeliles w dziesiatke, Stary (niestety)!
      • Gość: komentator Demagogia i wyswiechtane komunaly Tow. Starego IP: *.dmi.tut.fi 20.03.02, 08:55
        Gość portalu: Stary napisał(a):

        ) Mając do wyboru opinie profesora dr hab. Łukasza Turskiego, fizyka o światowej
        ) reputacji, oraz ppor. Komentatora, obsesyjnego wychwalacza historycznych
        ) dobrodziejstw maksymalnej upierdliwości państwa (nieżyczliwego tak własnym
        ) obywatelom jak i zagranicznym inwestorom), nie mam najmniejszego kłopotu z
        ) wyborem.

        Tow. Stary jak widac pilnie studiowal zasady propagandy (szkolka
        aktywu partyjengo?) i wie dobrze ze duzo przymiotnikow pozwoli
        zatrzec kazdy fakt. Tymczasem fakty sa takie ze do Polski
        naplynelo kapitalu zagranicznego duzo jesli porownac z innymi
        demoludami, np w ubieglym roku 10 mld $.

        ) Profesor Turski ostrzega, że o ile stosunek państwa do obywateli i jego totalna
        ) pogarda dla perspektyw młodzieży nie zmienią się w Polsce radykalnie, to
        ) niezadługo nastąpi z tego powodu poważna fala emigracyjna,

        To sa poglady wziete zywcem z komunizmu i Tow. Stary oczywiscie
        z luboscia je cytuje jako bliskie jego backgroundowi: panstwo
        powinno zapewnic ludziom prace. Z jednej strony mowi sie o
        potrzebie wprowadzenia ekonomii rynkowej, z drugiej domaga sie
        panstwowych etatow.

        )i zdziesiątkuje na długo jakiekolwiek szanse nadrobienia dystansu
        ) cywilizacyjnego dzielącego Polskę do Zachodu.

        Nastepny demagogiczny zlepek Tow. Starego. Wystarczy spojrzec na
        liczby by zobaczyc ze rozwiazanie problemu bezrobocia wymagaloby
        stworzenia kilku milionow miejsc pracy w Polsce w krotkim okresie
        czasu. Jest to oczywiscie fizyczna niemozliwoscia nawet w swiecie
        mechaniki kwantowej i dlatego wyjazdy do pracy zagranice beda
        koniecznoscia jezeli ekonomia rynkowa ma sie rozwijac.

        Nie ma to jednak nic wspolnego z odrabianiem dystansu cywilizacyjnego.
        Przeciwnie, mozna twierdzic ze nadmiar bezrobotnych stalby sie
        hamulcem rozwoju. Swiadcza o tym doswiadczenia innych krajow
        europejskich. Jednym slowem w warunkach nadmiernej podazy sily
        roboczej twierdzenia o szkodliwosci wyjazdow zagranice sa wierutna
        bzdura.

        ) Podzielam ten pogląd. Zbiega się on z moim własnym zdaniem, wyrażanym
        ) publicznie już od dłuższego czasu. Za swoje opinie nasłuchałem się już sporo
        ) inwektyw od ppor. Komentatora i jemu podobnych. Ppor. Komentator i jego kumple
        ) najchętniej by skopali w ciemnym zaułku każdego, kto wskazuje na objawy, dowody
        ) i źródła postępującego rozkładu społecznego. Winę ponoszą ich zdaniem zaborcy,
        ) historia i głupota cywilizacji zachodniej, czyli wszyscy, tylko nie sami
        ) współcześni Polacy.

        Haha, Tow. Stary i samouczek mlodego agitatora. Polska jest
        oczywiscie krajem biednym po 200 latach geopolitycznego niefartu.
        To sie skonczylo, pozostaly problemy ekonomiczne. Ich rozwiazanie
        bedzie wymagalo co najmniej jednego pokolenia, tak bylo w innych
        krajach. Perspektywy na to sa wrecz rewelacyjne bo ida po linii:
        UE -) Schengen -) Euro. Po pelnym dolaczeniu do ekonomii
        europejskiej Polska bedzie miala takie same perspektywy rozwojowe
        jak i pomoc ze strony krajow najbardziej rozwinietych.

        I to jest powod wscieklosci Tow. Starego. On mysli wciaz ze to
        kraj pod sowiecka okupacja, skazany na wieczna zmarzline i tak ma
        pozostac bo inaczej jego "publicystyka" stracilaby sens i nie mialby
        do kogo strzelac z okopow na plazy w Sydney. Dlatego wymysla
        piramidalne nonsensy o rzekomo grozacym powrocie komuny.
        Pozostaje teraz sie zastanowic czy i kiedy Tow. Stary zniknie ze
        swoja poblicystyka:

        - gdy Polska zostanie czlonkiem UE i obywatele RP otrzymaja
        paszporty z nadrukiem European Union?

        - czy dopiero po przystapieniu do strefy Schengen gdy nie
        bedzie granic?

        - czy tez dopiero gdy na dodatek w Warszawie bedzie sie
        placilo tymi samymi pieniedzmi co w Berlinie?

        Tak wiec jak widzicie Tow. Stary, czas pracuje na wasza
        niekorzysc powoli ale nieublaganie. Macie jeszcze szanse
        zeby dac spokoj i na wygrzewanie sie w sloneczku i surfing
        na plazy w Sydney bo pozniej zostaniecie chorobliwym maniakiem
        Internetu.


        ) To nie państwo polskie jest złośliwe, zdaniem Komentatora,
        ) tylko świat który nie chce docenić Polaków. Natomiast państwo to jest, z
        ) definicji, szczytowe osiągnięcie narodu: skromne, roztropne, gospodarne, no i
        ) niewinne jako ta lelija biała.
        ) To w końcu nie Stary umieścił Polskę w rankingach HDI (Human Development Index,
        ) United Nations Development Program) i CPI (Corruption Perception Index,
        ) Transparency International) tam, gdzie się ona obecnie znajduje, czyli w
        ) towarzystwie osławionych latynoamerykańskich kleptokracji Trzeciego Świata.

        Tow. Stary naczytal sie obowiazkowej lektry Trybuny Ludu w swoim
        czasie i wie jak oszukac publicznosc manipulujac faktami. Tymczasem
        prawda jest taka: zarowno HDI, CPI jak i pare innych wskaznikow
        plasuja Polske w proporcji do jej GDP per capita. Na podobnych
        pozycjach sa inne kraje z bylych demoludow. Polska ma wiec
        wskazniki przecietne, nie odbiegajace od innych o podobnym
        stopniu rozwoju - bo inaczej rzecz jasna byc nie moze. U szczytu
        tabel sa kraje najwyzej rozwiniete, a Polsce daleko do nich.
        Propagandowa demagogia daleko sie nie zajedzie, Tow. Stary.

        )...
        ) Nie jest winą Starego, że w niedawnych testach UNDP w Polsce okazuje się, że
        )...
        ) rozwiązać logistykę transportu stu ludzi z Polski do Afganistanu. Chwała Bogu,
        ) że Ukraina wynajmuje swoje ciężkie samoloty transportowe każdemu, kto zapłaci;
        ) mogli przecież powiedzieć, że samoloty są zajęte, albo że to nie ich problem.
        ) Reakcją ppor. Komentatora, ro-berta i innych na takie i inne problemy kraju
        ) jest nastawanie aby, broń Boże, o tych problemach publicznie nie mowić, to może
        ) ktoś się nabierze na rozpaczliwą propagandę sukcesu i uwierzy, że Polska
        ) dołączyła do Zachodu. W dobie światowego przepływu informacji jest to
        ) nadzieja daremna.

        Demagogia Tow. Starego nie zna granic. Podkreslamy ciagle ze Polska
        jest krajem biednym i zacofanym po 200 latach niefartu. Tow. Stary
        niewatpliwie musial pilnie uczyc sie zasad propagandy jednak faktow
        nie da sie oszukac. Polska jest przecietnym krajem o poziomie dochodu
        narodowego rzedu 7 k$ per capita i oczywiscie w zaden sposob nie moze
        byc porownywana z krajami o dochodzie 20 k$. Problemy jakie sa
        w Polsce sa typowe dla krajow o podobnym rozwoju. Najwazniejsze
        sa jednak perspektywy: np. z faktu ze Polska jest krajem NATO wynika
        ze poziom w dziedzinie obronnosci sie podniesie. Z faktu ze Polska
        bedzie krajem UE wynika ze poziom ekonomiczny sie podniesie. To sa
        fakty, Tow. Stary zna z kursow propagandy zasade ze jesli fakty sa
        oczywiste to nalezy znalezc i odwrocic uwage na negatywne drobiazgi.

        ) Polsce dowodzą, że jeśli po przystąpieniu Polski do UE, lub nawet jeszcze
        ) przedtem, nastąpi masowa emigracja z Polski wykształconej młodzieży, jak się
        ) tego obawia prof. Turski, to RP prędzej będzie się zastanawiać, jak takiej
        ) emigracji administracyjnie przeszkodzić, niż jak usunąć jej systemowe
        ) przyczyny. Zamiast rzeczowych prób naprawy Rzeczypospolitej będzie, jak
        ) zawsze, konflikt pomiędzy rosnącym ciśnieniem pod pokrywką i przykręcaniem
        ) śruby nad pokrywką.

        To sa majaczenia propagandzisty ktorego fakty tak przycisnely ze
        pozostaje tylko bredzenie. Damy wiec jeszcze jeden zastrzyk
        faktow Tow. Staremu tak by wpadl w szal: juz niedlguo obywatele
        RP stana sie obywatelami Unii Europejskiej, Unii bez granic
        w ktorej kazdy obywatel moze swobodnie wybrac miejsce pracy i
        pobytu.

        ) Jeśli ppor. Komentator doprawdy uważa, że receptą na kryzys jest udawanie, że
        ) kryzysu nie ma, pies to kot, a agresywne, konfrontacyjne i upierdliwe państwo z
        ) ambicjami wtrącania się swoim obywatelom do wszystkiego stanowi szczyt
        ) cywilizacji i ogólne błogosławieństwo dla Polaków, no to na zdrowie. To nie w
        ) Australii upierdliwość państwowych urzędów dusi miliardowe inwestycje
        ) zagraniczne, i nie po ulicach Sydney będą się w końcu miotać ciskające
        ) brukowcami tłumy os
        • Gość: Alina W Re: Demagogia i wyswiechtane komunaly Tow. Starego IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.03.02, 10:17
          KOmentator- popieram.
          Ten STARY na innym watku tak chwali Emigracje i dobrze niech mu bedzie.
          Nie psuj jemu samopoczucia-on mysli ze on tam ma plaze , cieplo , super obsluge
          w administracji panstwowej a tu srodek komunizmu calkowity zascianek.
          My tu jestesmy u siebie i nie plujemy do wlasnego gniazda choc jest jak jest.
          Stary opluwa swoje gniazdo gdzie moze i jak moze choc sam wskoczyl do dniazda
          zabranego przez kolonizatorow tym biednym Aborygenom.
          Niech tak mysli ze Polska to zascianek i wogole fee, latwiej bedzie znisc mu
          emigracje.
          Ciesze sie ze sa ludzie myslacy jak ty chcacy cos zmieniac i ufajacy w
          przyszlosc i przede wszystkim nie plujacy taka zolcia na kraj.
          pozdrawiam Alina
          • Gość: Nemo Re: Demagogia i wyswiechtane komunaly Tow. Starego IP: 216.94.245.* 20.03.02, 15:44
            Stary bazuje swoje obserwacje tez na prasie polskiej.
            Czyli co oni tez na wlasne gniazdo pluja? A tak swoja droga kto wymysli takie
            durne powiedzenie. Troche pragmatyzmu a polska na pewno bedzie lepszym krajem...
    • ya_bolek Re: Głosowanie nogami (pakuj walizki, początek bliski) 20.03.02, 10:41
      Stary, z tych 250 000 wiecej wraca niz myslisz. Wielu juz wrocilo.
      Inni wroca pozniej. Znam to nie z gazet lecz z doswiadczenia. Informatycy,
      inzynierowie, popracuja rok, dwa, moze trzy i wracaja. Nawet w USA prawie nikt
      nie chcial zostac. Ale tego statystyki juz nie uwzgledniaja.
      Polska to nie jest zadne miejsce, gdzie sie zbiera gnoj tego swiata. Nie ma raju
      na tej ziemi. Kazdy kraj ma swoje problemy, owszem, sa sytuacje ekstremalne,
      jak Afganistan ale wszedzie jest
      Jednym dobrze
      Drugim zle.

      Oto haslo na dzien dzisjejszy, Stary:
      Wszystko jedno gdzie sie zyje
      raz sie chudnie raz sie tyje.

      Z pozdrowieniem

      Gość portalu: Stary napisał(a):

      > 1. "Financial Times" z 26 lutego donosi, ze firmom Toyota i Peugeot-
      > Citroen znudzilo sie wysiadywanie w poczekalniach niezliczonych ministerstw RP
      > z prosbami do niezliczonych urzednikow, zeby im pozwolili wydac w Polsce
      > poltora miliarda euro oraz stworzyc 2-3 tysiace nowych miejsc pracy
      > bezposrednio, a kilka tysiecy posrednio, w kraju, w ktorym bezrobocie wynosi
      > nominalnie 18%, a realnie prawdopodobnie przekracza 25%.
      >
      > Jako przyczyny podaje sie brak koordynacji w polskiej administracji panstwowej,
      >
      > wroga inwestorom polityke podatkowa, oraz klasycznie polskie "umilanie zycia"
      > obcym inwestorom za pomoca ich fatalnego traktowania przez polskich urzednikow.
      >
      >
      > <a href="globalarchive.ft.com/globalarchive/article.html?id=020226001229
      > ">globalarchive.ft.com/globalarchive/article.html?id=020226001229</a>
      >
      > FT cytuje faceta z Francuskiej Izby Handlowej w Warszawie mowiacego, ze ciezko
      > jest robic interesy w kraju, w ktorym wyrobienie zezwolenia na prace dla
      > kazdego przyjezdnego specjalisty wymaga podania, do ktorego nalezy zalaczyc
      > siedemnascie dokumentow i znaczki skarbowe za 1400 zlotych, oraz zajmuje 7-8
      > tygodni uzerania sie z urzednikami wykazujacymi zla wole.
      >
      > W zwiazku z czym, Toyota i Peugeot wydadza swoje pieniadze nie w Polsce, tylko
      > w Republice Czeskiej.
      >
      >
      >
      > 2. "Wprost" z 3 marca donosi, ze 250 000 (cwierc miliona) absolwentów
      > wyemigrowalo na stale z Polski od 1999 roku. Prawie wszyscy pytani podali jako
      > powod stan rynku pracy.
      >
      >
      >
      > No cóz. Pracownik zagranicznej firmy idzie do starostwa albo urzedu
      > wojewodzkiego, bo potrzebuje jakis papier do bogatej kolekcji papierow, jakich
      > od niego zadaja. A tam polska pinda biurowa tradycyjnie widzi w
      > kazdym "obcym" wroga, któremu trzeba natychmiast pokazac, kto tu rzadzi, zeby
      > nie byl za madry. Natomiast zupelnie nie kojarzy sie jej ten "obcy" z nowymi
      > miejscami pracy w Polsce.
      >
      > Nisko platna i kiepsko wyksztalcona polska pinda biurowa tradycyjnie czerpie
      > satysfakcje z czolgania petenta przez liczne urzedowe kaluze, a jesli ten
      > petent to "obcy", to tym lepiej, bo kazde dziecko w Polsce wie, ze jak "obcy",
      > to wróg. O Toyocie pinda wie tyle, ze chetnie by sobie kupila samochod, ale za
      >
      > malo zarabia, a bezrobotnych pinda ma gdzieś, bo sama pracę ma. Pytanko: czy
      > panstwo powinno powyrzucac biurowe pindy, a pielegnowac inwestorów, czy pozbyc
      > sie inwestorów i pielegnowac za pieniadze z dziurawego budzetu tysiace takich
      > pind? Odpowiedz do obejrzenia w kazdym urzedzie gminy, od dziewiatej do
      > siedemnastej w dni powszednie.
      >
      >
      > Wnioski:
      >
      > a. Stawiam hipoteze, ze istnieje zwiazek pomiedzy zjawiskami 1) i 2)
      > powyzej. To znaczy, nie miedzy Toyota a emigracja, tylko miedzy upierdliwoscia
      >
      > panstwa i rozmiarami emigracji z niego ludzi mlodych, wyksztalconych i
      > utalentowanych (tzw. "glosowanie nogami").
      >
      > b. Podtrzymuje hipoteze, jaka zaproponowalem kilka miesiecy temu,
      > ze "glosowanie nogami" bedzie sie w Polsce nasilac, stopniowo przybierajac
      > charakter bezprecedensowej fali emigracyjnej; nikt normalny, majac jakiekolwiek
      >
      > inne wyjscie, nie bedzie do konca zycia potulnie znosil stanu rzeczy, w ktorym
      > upierdliwosc panstwa ma range jego racji stanu.
      >
      > Samego patriotyzmu nie wystarczy by cale zycie przezyc w panstwie, gdzie
      >
      > zalatwienie byle czego wymaga albo siedemnastu zalacznikow i wielu tygodni
      > czasu, albo umizgów do pindy z urzedu, albo interwencji przez znajomych, albo
      > słonej łapówki.
      >
      > c. Stawiam równiez hipoteze, ze kto chce pakowac walizke, ten sie
      > powinien pospieszyc, bo bez zadnej watpliwosci z czasem podniesie sie
      > propagandowy zgielk - ze panstwo jest w porzadku, ze to nie panstwo jest w
      > Polsce upierdliwe i dysfunkcjonalne, tylko perfidny Zachód (masoni, Żydzi,
      > Miemce, Hamerykany, globalisci, bankierzy, spiskowcy - niepotrzebne skreslic)
      > wypowiedzial Polsce wojne i prowadzi drenaż mózgów.
      >
      > Jest zapewne tylko kwestia czasu, kiedy i kto pierwszy : SLD, LPR czy
      > Samoobrona, zaproponuje, aby "w interesie narodowym" wszystkie mózgi uwazac za
      > wlasnosc panstwa i przywiazac grubym lancuchem do ziemi przodków. Kto wie,
      > czego wowczas sprobuja z arsenalu srodków przypisania chlopa do ziemi, jakie
      > kiedys juz byly?
      >
      > "Oplaty paszportowej" za kazde przekroczenie granicy?
      > (w latach 70-tych taka oplata wynosila 2000 ówczesnych zlotych, czyli ponad
      > pol miesiecznej pensji mlodego inzyniera, za kazdy wyjazd na Zachód)
      >
      > Weksli gwarancyjnych dla absolwentow wyzszych uczelni?
      > (w latach 70-tych, niektorzy absolwenci musieli skladac przed wyjazdem za
      > granice weksel gwarancyjny na sume bedaca rownowaznikiem mniej wiecej
      > trzyletnich poborów mlodego inzyniera)
      >
      > Zakazu jednoczesnego wyjazdu za granice wszystkich czlonkow rodziny, czyli
      > zakladników? (w latach 70-tych to byla pospolita praktyka paszportowa: "pani
      > pojedzie na stypendium, ale bez dziecka, i dopiero wtedy, jak mąż wróci")
      >
      > A jak nie pomoze, to moze i skladania paszportów "do depozytu" na policji
      > sprobuja? (wielu nie pamieta, a mlodsi nie wiedza, ale w latach 70-tych
      > nalezalo zdeponowac paszport na policji w ciagu 7 dni od powrotu z zagranicy,
      > aby przed nastepnym wyjazdem mozolnie go stamtad wydobywac przez trzy miesiace,
      >
      > albo i dluzej, za pomoca stalinowsko-bizantyjskiej procedury z podaniem i
      > kilkunastoma zalacznikami)
      >
      >
      >
      >
      >

      • alinaw Re:do ya bolek 20.03.02, 12:14
        Podoba mi sie to motto, jestem za , masz 100% racji.
        Alinaw

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka