polonus5
17.11.11, 15:22
Pusto w salonach, kryzys. Nikt nie kupuje nowych samochodów.
Sprzedaż nowych aut w Polsce jest w odwrocie niczym w pogrążonych w kryzysie państwach UE
O prawdziwym załamaniu można mówić w Grecji, gdzie kierowcy do końca października kupili o 36 proc. aut mniej niż przed rokiem. Załamanie rynku samochodowego o jedną czwartą odnotowano w Portugalii, o jedną piątą w Hiszpanii, a o jedną dziesiątą we Włoszech. Wszystko to zadłużone państwa strefy euro z południa Europy. Prawie o jedną piątą skurczył się też rynek nowych aut w Rumunii, która już parę lat temu pogrążyła się w kryzysie finansowym i musiała prosić o ratunek Międzynarodowy Fundusz Walutowy.
Niestety, narastające problemy finansowe UE mogą jeszcze bardziej wyhamować europejski rynek. W zeszłym tygodniu General Motors nie wykluczył, że z tego powodu jego europejska spółka Opel może zamknąć którąś z fabryk. Wczoraj Peugeot-Citroën ogłosił, że zwolni 4 tys. swoich pracowników we Francji i 2 tys. w innych państwach Europy.
W Polsce Fiat od października zwolnił ponad 400 pracowników, a gliwicka fabryka Opla do najbliższej środy wstrzymuje produkcję samochodów. Jako powód dyrektor zakładu, Andrzej Korpak, podał konieczność dostosowania wielkości produkcji do zamówień.
wyborcza.biz/Firma/1,101618,10656714,W_polskiej_motoryzacji_kryzys_jak_w_zadluzonych_panstwach.html
tasak
Ludzie czekają, aż paliwo będzie po 8zł/l, wtedy ruszą do salonów na zakupy...
A tak poważnie, to ile można kupować aut, ostatnio likwidowali ulgi z vatem, to się firmy obkupiły, a to one głównie kupują nowe auta. Kogo k...a stać na pudło za 60 000.... oczywiście mówię o zakupie za gotówkę, a nie o kolejnym kredycie w budżecie domowym.