20.06.04, 03:58
Tyle roznych tematow na tym forum a wydaje mi
sie ze rzadko kto wspomina cos o emeryturze.
Znam pare osob ktore nigdy nie interesowaly sie
tym tematem i teraz sa "nieprzyjemnie rozczarowane".
Jeden z nich mial taka mala firme ( pisze tu o USA)
i co roku zanizal dochod. Teraz jak zobaczyl ile bedzie
bral Soc. Sec. to sie przestraszyl. Nie wiem dlaczego
gdyz nie wkladajac do systemu nie mozna potem duzo wyjac.
Na dodatek nie ma innego funduszu emerytalnego. Mysli
teraz o powrocie do Polski.
Ja nie chce byc w podobnej sytuacji i dlatego odkladam
na fundusz emerytalny-firma dorzuca tez pare procent.
Moja firma ma rowniez pension plan. Tak wiec kombinacja
Soc. Sec, pension plan i swoje oszczednosci powinny chyba
wystarczyc. Oczywiscie nie licze tu equity z domu, ktory po
tych niezwyklych wzrostach w real estate osiagnal prawie 3 razy wartosci
mej orginalnej pozyczki.
Konserwatywnie liczac powinien miec okolo miliona. Oczywiscie biore
tu pod uwage to ze bede pracowal w tej samej firmie.
Niektorzy pisza ze milion nie jest wystarczajacy. Pisze tu o USA.

Czy myslicie czasami o tych przyszlych latach i finansach?
Obserwuj wątek
    • kan_z_oz Re: Emerytura 20.06.04, 04:13
      Oczywiscie, ze myslimy. Byl temat o kupnie domu i inwestowaniu w nieruchomosci.
      Posrednio to wlasnie temat o emeryturze.
      Ciekawe podejcie do tematu planow emerytalnych maja w Oz firmy niemieckie.
      Wkladaja procownikow na plan emerytalny 18%+ twierdzac, ze to jedyna rozsadna
      liczba, ktora zapewnia godziwa emeryture. Zwykly plan w Australii jest 10%,
      czyli jesli ktos nie doklada lub nie inwestuje ma 100% pewnosc skonczyc w
      biedzie.
      1 mln to mnostwo pieniedzy, chociaz ciekawe czy masz na mysli teraz czy za 20-
      40 lat? Mnostwo w wieku 60+, chociaz i dla 40+ ktory wciaz cos robi z tym
      milionem to tez fura $$$.

      Pzd
      • sambond Re: Emerytura 20.06.04, 05:38
        Wiadomo ze to wszystko jest oparte troche na
        takim gdybaniu, ale ja nie moge siedziec z zalozonymi
        rekami i czekac az rzad cos kapnie. Spotkalem sie z takimi
        co mowia ze nie beda teraz myslec co bedzie jutro..
        no coz jak dozyja to napewno bedzie ich czekal
        „zimy prysznic” tak jak paru znajomych. Narzekaja
        teraz na wszystko i wszystkich..
        Ciekawe jest to co piszesz o Australii. W USA dla takich
        przecietnych jak ja, jedyna droga to pracowac w dobrej
        firmie – tu mi sie jak na razie poszczescilo. Oczywiscie
        nie bylo i nie jest samo szczescie. Trzeba sie tez troche
        przylozyc. Jak pisalem maja niezly program 401K
        oraz pension plan.
        Czy to sie sprawdzi? Nikt tego nie wie napewno.
        Moj znajomy, ktory tak
        narzeka i ktory nigdy nie myslal wczesniej co
        bedzie w pozniejszych latach jest tego ostrzezeniem
        ze mozna zrobic inaczej niz on. W mojej pracy
        znam wielu ktorzy juz sa w wieku emerytalnym i sa
        niezle ustawieni. Nikt im nic nie zostawil w spadku,
        to co maja zawdzieczaja sobie.

        Moim planem jest przejscie na emeryture w wieku 62.5 – w tym
        wieku mozna juz brac wczesniejsza emeryture. Czyli za 13 lat
        Jak juz pisalem liczac konserwatywnie moj pension lump sum z
        pracy moze byc wtedy ok US$ 420 tys , moje oszczednosci
        ( w tym company matching contrib.) ok US$ 530 tys. Jest to suma
        future dollars. W dzisiejszych dolarach cala suma moze byc ok 650 tys
        czyli wciaz niezle. Wedlug kalkulatora jaki mozna znalezc w wielu
        finansowych stronach w wieku 62.5 moge miec 132% mojej obecnej
        pensji. Jezeli zdecyduje sie pracowac dalej to suma ta bedzie oczywiscie
        wieksza. Moze i tak bedzie gdyz lubie swoja prace, atmosfera jest
        dobra. Co tydzien mamy z kolega lunch z jednym znajomym
        ktory liczy juz sobie 8 krzyzyk (80 lat) i wcale nie narzeka..
        Equity z domu trzymam w rezerwie.. jak dotyczas nie bralem
        zadnego second mortgage. Od paru lat ceny rosna ale moze i tak byc
        ze pojda w doljak to bylo ponad 10 lat temu. Wole byz ostrozny i nie brac
        zadnych pieniedzy pod zastaw. Te ceny to rzeczywiscie sa u nas „crazy” np
        podobny dom do mojego sprzedaje sie teraz w granicach 430 tys dol.
        Moja pozyczka do splaty wynosi 136 tys. czyli ta roznica monze byc dla mnie
        taka rezerwa...
        Wydaje mi sie wiec ze nawet i dla takiej przecietnej rodziny kak moja, z
        jednym dochodem moze wcale nie byc zle..

        PZdr S.
        • lulu13 Re: Emerytura 20.06.04, 07:42
          nie licz za bardzo na 401 K bo sie przewieziesz jak miliony innych
          amerykanow !!!,wiesz jakie sa wachania na gieldzie ?? ci co odkladali okolo 10
          % tygodniowo ze swego paycheku,dzis klna na czym swiat stoi, bo notowania
          gieldowe a z tym wiaza sie inwestycje 401K spadly na leb - ktos kto mial 5
          lat temu na koncie 401 K np. 40.000 $,dzis nie ma nawet polowy !!!,to
          zydowski przekret na globalna skale,obiecywali gruszki na wierzbie i w
          rzeczywistosci ,iles milionow ludzi poprostu dobrowolnie sie tylko
          opadtkowalo !!!,taki jest ostateczny rezultat tego !! Najlepsza inewstycja
          emerytalna jest zwyczajne konto IRA a najlepsze tzw Roth IRA - nie
          placisz podatkow w przyszlosci od odlozonych na tym koncie $$$$$.
          Oczywiscie real- estate to osobny temat ,ale warty inwestycji !!
          • Gość: alkaida Re: Emerytura IP: *.mo-stlouis0.sa.earthlink.net 20.06.04, 09:02
            myslal indyk o niedzieli
            zacznij wydawac juz te pieniadze czlonku nieumyty
          • kan_z_oz Re: Emerytura 20.06.04, 09:05
            Zmiany na gieldzie po 11 wrzesnia doprowadzily do powaznych strat. Wiekszosc
            planow emerytalnych tracila 20-30% na rok. Jesli ktos planowal emeryture
            wkrotce po tym okresie czasu to poniosl nieodwracalne straty. Efekt; czesc
            wciaz pracuje by dogonic. Zwroty obecnie sa wciaz duzo nizsze niz przed 2001,
            niektore po odliczenou kosztow daja tylko niewielki przyrost. Trudno powiedziec
            co jest lepsze; nieruchomosci czy plany emerytalne z firmami. Osobiscie wole
            nieruchomosci. Rowniez mam nieco mniej optymistyczna opinie na temat planowania
            przyszlosci z pracodawca. Na to juz zupelnie nie licze. Planowanie czegos co
            jest zupelnie poza moja kontrola jest szalenstwem.

            Pzd
            • Gość: alkaida Re: Emerytura IP: *.mo-stlouis0.sa.earthlink.net 20.06.04, 09:19
              a ja wciaz planuje ze.......
              • zalotnica Re: Emerytura 20.06.04, 14:39
                Gość portalu: alkaida napisał(a):

                > a ja wciaz planuje ze.......

                a wiesz, ja teraz staram sie zyc, aby na emeryturze miec
                co wspominac, a nie liczyc pieniadze jak szybko ubywaja z konta...
                Rozmawialam ostatnio ze sekretarka o moich podrozach, a ona na to:
                maz cale zycie pracowal, mieli prywatna firme, nigdzie nie byli,
                chcieli sie cieszyc zyciem jak beda mieli czas, niestety, on jest
                teraz w takim stanie ze sie juz do niczego nie nadaje.
                Mysle, ze maja okolo 60-tki.
                Niech sobie kazdy wyciagnie wniosek jaki chce...Powodzenia.
                • sambond Re: Emerytura 20.06.04, 17:44
                  Zaczynajc ten watek podejrzewalem ze
                  posty beda wlasnie takie.
                  W USA duzo jest ludzi co mysla ze jakos
                  to bedzie...
                  Kazdy zyje jak chce..
                  Tak dla pewnosci sprawdzilem moje portfolio.
                  Moze sie pomylili!! Nie widze spadku!!

                  Sa to dane z 31 marca 2004:

                  3 miesiace 1 rok 3 lata 6 lat
                  +2.72% +27.50% +4.56% +5.10%

                  Czyli nawet po tych spadkach na gieldzie majac zbalansowane
                  prtfolio mialem przecietnie 5.1% wzrostu kazdego roku.
                  Dla wyjasnienia 21 procent wartosci mego portfolia to
                  sa tzw matching contributions czyli Free Money.
                  Czyli moj realny wzrost jest znacznie wiekszy niz 5.1%

                  Ktos tam pisal o podrozach, zabawach. Robie i to ale -
                  wszystko w umiarze. Ten procent z mego budzetu idacy
                  na oszczednosci wcale nie jest przeszkoda na korzystanie
                  z piekna Kalifornii..

                  Pzdr.
                  S
                  • lulu13 Re: Emerytura 20.06.04, 18:16
                    Tylko nie zapominaj "sambond" ze z chwila kiedy zaczniesz wyciagac pieniadze
                    z 401 K ,musisz zaplacic od nich podatek !!!!! - natomiast jesli je masz
                    ulokwane na Roth IRA [zwykly procent przychodu ale za to sa bezpieczne] ,
                    wowczas przy wyciaganiu ich - NIE placisz podatku !!!
          • sambond Re: Emerytura -lulu 20.06.04, 21:42

            Tak, wiem ze bede musial zaplacic podatek.
            Wez pod uwage tez ze teraz nie place podatku
            od 401K. Jak wspominalem firma placi 50 centow
            za kazdego dolara zainwestowanego do 5% zarobku,
            od razu masz 50% zysku.
            Wedlug tego co czytalem najlepiej miec czesc w 401k
            i czesc w ROTH Ira. Oczywiscie w IRa masz limit 3000 do 50 lat.
            Ja obecnie inwestuje troche wiecej. Mysle o zalozeniu dla
            zony ROTH IRA.
            Widze LULU ze masz jakis zal do Zydow bo piszesz ze
            to ich jakis przekret. Inwstujac zawsze musisz czytac
            warunki. Zawsze ci mowia ze musisz dywersyfikowac.
            Wedlug twych zalozen powinienem stracic a jednak tak nie jest.
            Mozna robic pieniadze malymi kroczkami- jezeli wkladasz pieniadze
            na jedno konto z mysla ze bedziesz bogaty(a) to mozesz sie przejechac jak inni,
            ktorzy nie wzieli
            tego pod uwage. A tak na marginesie mam kolegow Zydow ktorzy
            tez robia jak ja- czyli oszczedzaja..
            Cos mi sie wydaje ze temat emerytura jest bardzo nieprzyjemny w polskim
            emigracyjnym srodowisku.. no coz pozyjemy i zobaczymy jak ja na tym wyjde.
            • i.p.freely Re: Emerytura 20.06.04, 23:02
              Samobond, tak trzymaj i nieprzejmuj sie gdybaniem i strachami innych.
              Ja tez odkladam - prawie 25% moich zarobkow, $3000 do ROTH account a reszte do
              taxable account. W przeciwienstwie do ciebie nie mam luxury of 401(k), w
              zwiazku z tym, ze pracuje dla non-profit instytucji. Wedle prawa mozemy miec
              tylko 403(b) z zasranymi 'anuities' i sam wiesz czego one w wiekszosci sa
              warte. W przeciwienstwie do wiekszosci biernych inwestorow nie stracilam
              majatku nawet kiedy 'techno-banka' prysla. Jest cos takiego jak 'stop-loss'
              order i zadzialal kiedy trzeba!!!!
              • sambond Re: Emerytura -IP-freely 20.06.04, 23:42
                Hey IP-freely dzieki mile slowa
                i zycze nawzajem powodzenia.
                S..
                • lulu13 Re: Emerytura - a potem ??? 21.06.04, 00:18
                  skonczy sie na "nursing home " !!! czyli zwyczajny dom starcow !! tam
                  cie potraktuja "wyjatkowo" tak jak twoje $$$$ wyssaja do szczetu za
                  miske mlecznej zupki !!! Mam znajoma co pracuje w jednym z "luxury
                  nursing home,to co tam robia z ludzmi to jeden cyrk , czym wiecej
                  masz $$$ na koncie tym lepiej wyssaja z ciebie wszystko lacznie z polisa
                  na zycie [ life insurance polyse] zostaniesz goly i wesoly . Inewestuj we
                  wlasne zdrowie juz teraz,non stop wczasy,masaze therapy,odpoczynek,dobre
                  jedzenie i no stress !!! Jak bedziesz mial 70 lat i wiecej czeka cie tylko
                  zupka mleczna i ....... nursing home ???!!!!
                  • sambond Re: Emerytura - a potem ???-lulu 21.06.04, 01:11
                    Pisalismy o inwestycjach finansowych jak
                    to robi mnostwo ludzi..
                    Jezeli chodzi o wczasy..
                    wlasnie pare tygodni temu wrocilem z polnocy Kalifornii
                    sumie to najlepiej odpoczywam w swoim ogrodku- stress 0
                    biblioteke mamy w okolicy bardzo ladna- lubie czytac
                    mamy bardzo "cute" teatr taki troche studencki - ciekawe sztuki
                    oczywiscie jestem kinomanem - kino tylko 2 mile od domu
                    lubie chodzic na spacery- nie musze jezdzic samochodem,
                    mamy bardzo ladne trasy w okolicy
                    A jezeli juz jade to do pracy nie musze wcale jezdzic w tloku
                    w pracy przyjemna atmosfera a co wazne lubie co robie


                    VISA -O
                    Samochod splacony- wlasnie pare dni temu wyslalem ostatni payment
                    Niech ci sie nie wydaje ze ja oszczedzam na sile..
                    reguleje to w zaleznosci od doochodu, ktory czasami sie waha
                    oczywiscie nie w dol tylko w gore
                    Teraz od ciebie zalezy czy wierzyc czy nie.
                    Jezeli jestes negatywnie do wszystkiego nastawiona(y)
                    to chyba nie uwierzysz....

                    Ja zawsze staram sie byc pozytywnie nastawiony do ludzi.
                    Jezeli ty juz z gory planujesz wszelkie negatywy i nursing home to mozesz
                    teraz isc na welfare i czekac...
                    Wole odejsc z tego swiate z pieniedzmi (syn bedzie mogl sobie kupic
                    jakis Ferrari)
                    • lulu13 Re: Emerytura - a potem ???- 21.06.04, 01:21
                      nie oto mi chodzilo !! co piszesz ! ,ale musisz zrozumiec ze aktywny okres
                      zycia dla przecietnego czlowieka po 65 roku zycia to najwyzej nastepne 5
                      lat !!! czyli gora do 70 ki,potem dopadaja cie choroby co jest rzecza
                      naturalna w tym wieku,wiekszosc oszczednosci pozniej jest ladowana w
                      medyczne srodki,typu dodatowa opieka ,lekarstwa [ to fortuna !!!] itp,itd,
                      Nie licz na dzieci ona najchetniej wsadza cie do nursing home ,zeby miec
                      swiety spokoj i nie miec klopotow ,co jest rowniez rzecza naturalna w
                      spoleczenstwach wysoko rozwinietych. Korzystaj z zycia dzis i teraz !!!!
                      • sambond Re: Emerytura - a potem ???- 21.06.04, 01:35
                        W takim razie sie nie rozumiemy.
                        Co rozumiesz przez to "uzywac zycia"
                        Ja ci napisalem w skrocie co robie
                        i dla mnie to jest zycie..
                        Czy wydawanie pieniedzy jest dla ciebie zyciem?
                        W takim razie zawsze bedziesz mial(a) niedostyt i stres
        • zalotnica Re: Emerytura 21.06.04, 03:56
          Przeczytalam jeszcze raz uwaznie to co napisales i odnioslam wrazenie,
          ze nie mozesz sie wrecz doczekac tej swojej emerytury, aby zaczac wreszcie
          wydawac te swoje pieniadze...a o mnie sie nie martw...
          • Gość: mikolaj7 w Szwecji jest podobnie..... IP: *.skane.se 21.06.04, 04:00
            Podobnie jest w Szwecji , gdzie mieszkam .Wszelkie oszczedzanie doprowadza
            do tego,ze w chwili smierci panstwo bogaci sie na podatku spadkowym.
            Kiedys tez sporo oszczedzalem.Dzisiaj widze bezsens takiego postepowania.
            • sambond Re: w Szwecji jest podobnie..... 21.06.04, 04:14
              Po pierwsze wedlug opinii panujacej w swiecie
              o wspanialej socjalnej opiece
              w Szwecji nie potrzeba przeciez oszczedzac gdyz panstwo
              daje wszystko czyli nie moze byc podobnie jak w USA.

              Po drugie jak juz wspomnalem powyzej te oszczednosci
              wcale mi nie stoja na przeszkodzie w przyjemnym zyciu.
              Wrecz przeciwnie- w 90 latach musialem sie przeprowadzac
              z jednego domu do drugiego tzn sprzedac jeden i kupic drugi
              i wtedy te me "glupie" oszczednosci pozwolily kupno lepszego domu.
              Teraz equity w domu jest prawie 300 tys, nie jest wiec zle.
              Dla tych ktorzy nie zbieraja na "rainy day" podziwiam. Musicie miec silne
              nerwy.
              Musicie porozmawiac z paroma ludzmi ktorych znam- jeden chce wracac do Polski
              a drugi na wszystkich wiesza psy ze mu nie starcza na bardzo przecietne
              zycie- obydwoje wcale nie wspominaja tych swych przygod..
              • zalotnica Re: w Szwecji jest podobnie..... 21.06.04, 04:27
                sambond napisał:

                > Po drugie jak juz wspomnalem powyzej te oszczednosci
                > wcale mi nie stoja na przeszkodzie w przyjemnym zyciu.
                > Wrecz przeciwnie- w 90 latach musialem sie przeprowadzac
                > z jednego domu do drugiego tzn sprzedac jeden i kupic drugi
                > i wtedy te me "glupie" oszczednosci pozwolily kupno lepszego domu.
                > Teraz equity w domu jest prawie 300 tys, nie jest wiec zle.
                > Dla tych ktorzy nie zbieraja na "rainy day" podziwiam. Musicie miec silne
                > nerwy.

                wiesz, kazdy ma swoj sposob na zycie i wierz mi, spie spokojnie...a mozna
                wiedziec na ile lat wziales pozyczke na dom...?

                > Musicie porozmawiac z paroma ludzmi ktorych znam- jeden chce wracac do Polski
                > a drugi na wszystkich wiesza psy ze mu nie starcza na bardzo przecietne
                > zycie- obydwoje wcale nie wspominaja tych swych przygod...

                wiesz, Polacy zawsze lubia narzekac, wiec ich nie sluchaj...
                • sambond Re: w Szwecji jest podobnie.....odpowiedz 21.06.04, 04:55
                  Wlasnie wrocilem ze spaceru a tu masz
                  znowu email dotyczacy mej osoby.
                  Pozyczka jest na 15lat chocaiz
                  niektorzy mowia ze wola na dluzej.
                  To jest moj juz 4 dom - czyli jak widzisz
                  nie siedze w miejscu-podrozuje.
                  Equity zawsze moze sie przydac jak wypadnie
                  jakies powazne emergency.
                  Jak widzisz ja wylozylem sporo kart
                  a moze teraz ty napiszesz jak wyobrazasz sobie
                  przyszlosc? Aha to juz tak na marginesie
                  moja rodzina ma jeden dochod czyli moj i wiesz co
                  tez spie spokojnie, gdyz bede mogl pomoc
                  synom w razie niespodzianych wydatkow..
                  • Gość: det ar inte sant Re: w Szwecji jest podobnie.....odpowiedz IP: *.ip-pluggen.com 21.06.04, 09:57
                    Mikolaj, nie musisz sie martwic o podatek spadkowy, jesli zostawiasz wszystko
                    dzieciom. O ile sie nie myle to w takim wypadku nie ma podatku czy jest
                    minimalny, nastapily zmiany na lepsze w ostatnim okresie.

                    A tej drugiej osobie ktora napisala, ze nie ma sensu oszczedzac, bo jest dobra
                    opieka socjalna w Szwecji, przyznaje calkowita racje!

                    Moje polskie kolezanki ktore sie obijaly, nie pracowaly, chodzily na jakies
                    kursy - mieszkaja teraz w duzych mieszkaniach, z czynszem przekraczajacym
                    polowe emerytury.
                    Oczywiscie ich emerytura jest bazowana na tym, ze malo zarabialy.

                    Dostaja dodatek mieszkaniowy ktory sprawia, ze placa duzo MNIEJ niz ja za
                    swoje niewielkie mieszkanko.
                    • kan_z_oz DoSambond 21.06.04, 10:32
                      Nie przejmuj sie postami. Analfabetyzm finansowy jest tak samo nieprzyjemny jak
                      ten odnosnie pisania i czytania. Nie mam zadnego dlugu na dom, chociaz minelo
                      tylko 5 lat od wybudowania go. Reszta to dlug finansowy. Karty kredytowe - zero.
                      Plan emerytalny - otworzylam swoj; nie ufam nikomu w inwestowanie moich
                      pieniedzy. Chociaz wciaz jestem 5 min przed czterdziestka, to moja wartosc
                      netto jest imponujaca. W ciagu 12 lat w Oz ponad 2 spedzilam poza garnicami
                      tego kraju. Pije co lubie, jedze samochodem ktory uwazam jest dla mnie i
                      ubieram sie w to co lubie. Jedna rzecz ktorej nie znosze; to znajomych wciaz
                      wytykajacych, ze moj sposob zycia jest gorszy od ich. Wake up, you can be
                      wealthy & have a good retirement plan. Nie kwalifikuje sie paru lat na zadne
                      Pension i jestem z tego dumna. Wymaga to tylko od cholery pracy i 'mozgu' i do
                      tego go wlasnie uzywam.
                      Pzd
    • Gość: ak Pare Mitow IP: *.ny325.east.verizon.net 21.06.04, 13:21
      Sambond
      gratulacje - takich jak ty jest niewielu i twoja przezornosc jest godna
      nasladowania.
      Lulu - panstwo zabiera tzw "death tax" w US ale tylko powyzej okreslonej
      kwoty. Niepamietam dokladnie jak duzo jest to dzis ( mysle ze ok 2 mil) ale za
      pare lat ma byc 5 mil. takze pierwsze miliony sa bezpieczne.
      Roth IRA
      moze inwestowana w co chcesz - stocks, bonds, mutual fundsa, anuities lub na
      ksiazeczke w PSFCU - istnieje nawet sposob na inwestowanie tych pieniedzy w RE
      (nie polecam bez tax/RE adwokata)
      - 403(b) nie koniecznie musi byc inwestowane w anuities - to tylko twoj plan
      jest taki do d, ze nie daje innych mozliwosci - zmieniajac prace mozesz te
      pieniadze wziasc do Fidelity i inwestowac w co chcesz, albo porozmawiaj z
      odpowiednimi osobami i popros o wiecej mozliwosci inwestowania
      www.403bwise.com/wisemoves/annuities.html
      Osobiscie inwestuje tak (w kolejnosci)
      - max to 401(K)
      - max to Roth IRA
      - RE

      z moich rozmow wynika ze:
      przechodzac na emeryture powinno sie miec:
      - wyplacony dom
      - $1 do $2 mil

      Wyglada to na bardzo duzo ale wydaje mi sie ze to zalezy wieku i obecnych
      zarobkow. Ktos kto zarabia 50 K moze sie zadowolic 40K w na emeryturze ktos
      kto ma 150K - bedzie oczekiwal co najmniej 120K w rakcie emerytury
      Emerytura nie powinna sprowadzac sie do "downsizing" i zmiany zip. Ale do
      mozliwosci zycia na takim samym poziomie jak przed emerytura.

      Z powazaniem
      AK
      • sambond Re: Pare Mitow 21.06.04, 14:46
        Ak- dziekuje i nawzajem.
        Celowo zainicjowalem ten watek zeby zobaczyc
        reakcje wsrod Polakow.
        Odpowiedzi sa takie jacy sa ludzie.
        Na ta grupke piszacych jest bodajze 3 osoby
        ktore mysla podobnie jak i ja ja uwazam to za sukces.
        Robicie wszystko zeby byc niezaleznie finansowo
        i budujecie "golden nest" jak nie dla siebie to dla
        potomnych. Bravo!
        Dla pozostalych zycze tez powodzenia gdyz bedzie im BARDZO potrzebne!!
        S..
      • Gość: Petrokrzych Ak IP: *.pai.net.pl / 212.191.172.* 23.06.04, 19:19
        zapomniales o social security i o jakiejs tam emeryturze?

        Jak masz 1000,000 dolarow (PV or FV?) to 2% na najgorszym koncie przynosi
        20,000 rocznie Jestes wtedy w lepszej grupie podatkowej (or are you?!) to masz
        prawie 1600 miesiecznie!!!!! Czlowieku a gdzyby to bylo 2 miliony to masz $320
        miesiecznie!!!! Czy te te pieniadze chcesz wpierdalac bezposrednio?!
        • Gość: ak Re: Ak IP: 5.1.* / *.ms.com 23.06.04, 19:58
          1 mm PV to tak jak powiedziles miminum 20k ale raczej realnie ok 50K rocznie.
          Jezeli myslisz ze to duzo to sie zastanow:
          Podatek zabierze ok 10-15k
          RE tax nastepne 10- 15K - bo nie zamierzam obnizyc swojej stopy zyciowej.
          i zostanie 500 na tydzien. A trzeba zaplacic komus by pomogl wokol domu,
          zjesc, kupic samochod, pomoc wnukom itp
          + plus do tego musisz wziasc pod uwage inflacje, ktora zmusza do reinvestowania
          czesci zarobionych pieniedzy.

          I tak jak powiedzial dziadzio Lenin: Byt okresla swiadomosc.
    • Gość: VIP-1 ja mam donk_ey, wiec sie nie martwie IP: *.cwshs.com 21.06.04, 15:00
      po przejsciu na emeryture byznes bede prowadzil
      donk_ey rides w parkach dla dzieci organizowac bede
      i za dodatkowa oplata, za uszy beda mogli go targac
      kopanie donk_ey w dupe, za darmoche bedzie
      • lulu13 keep dreaming ?????!!!!!!!! 21.06.04, 17:15
        nikt ale to kompletnie NIKT !!!!! ,w tych wszystkich kalkulacjach
        emerytalnych nie uwzglednil jednej rzeczy, tzn. wieku ktory bedziecie mieli
        w chwili kiedy zamierzacie korzystac z tych wszystkich planow tj. 401
        K ,annuity itp,itp. Wszyscy ale to bez wyjatku wszyscy !!!!!,bedziecie
        powyzej 65 roku zycia i otoczeni roznymi dolegliwosciami chorobowymi co
        w tym wieku sa zupelnie rzecza naturalna !!! biologicznie ,nie myslcie
        ze bedziecie w tej samej kondycji fizycznej co dzis !! i ze bedziecie
        mogli skakac i latac jak dzis !! a w zwiazku z tym wasze potrzeby
        zyciowe beda mocno okrojone sprowadzajace sie tylko do podstawowych
        czynnosci biologicznych ,czli ?? - siku !!,papu i dobrnoc !! Nie chce juz
        wspominac o horrendalnych kosztach leczenia jak to jest w w USA ,wtedy
        tylko ludzie NIC nie majacy maja za darmoche wszystko [ lekarswta,szpital
        itp] ci co natomiast oszczedzali cale zycie i uzbierali jakas sume musza
        placic z wlasnego konta az nie stopnieje do zera, pozostali tzn ci co
        nic nie mieli korzystaja z darmochy czyli tzw. charity care !!!! A wiec ??
        jest sens szyykowac fortuny na starosc ???
        • artur666 Dokladnie! 21.06.04, 17:22
          A jesli kupiles sobie domek na kredyt, ciulales na niego lub splacales kredyt
          do renty, tez bedziesz musial domek sprzedac aby sie leczyc.
          Z domami starcow jest podobnie. Wszystko skasuja.

          • jot-23 Re: Dokladnie! 21.06.04, 17:28
            artur666 napisał:

            > A jesli kupiles sobie domek na kredyt, ciulales na niego lub splacales kredyt
            > do renty, tez bedziesz musial domek sprzedac aby sie leczyc.
            > Z domami starcow jest podobnie. Wszystko skasuja.
            >


            hehe to wszystko co piszecie, brzmi bardzo jak przekonywanie sie na sile, kogos
            kto juz jest w tym wieku gdzie jest "blizej niz dalej", ze za glupote w
            mlodosci, nie trzeba bedzie placic, bo i tak do piachu i tak do piachu.

            a jak jest tak jest, jezeli masz troche oleju w glowie, masz duze szanse byc
            aktywnym, i w pelni sprawnym umyslowo grubo w swoje lata 80-te... z czasem ta
            granica bedzie sie tylko przesowac w strone 100-ki...heheh ale na ten pociag
            nie zalapiecie sie bez biletu
            • artur666 Re: Dokladnie! 21.06.04, 17:32
              Jocik, jest jeden sposob, ten co ma dzieci powinien na czas przepisac wszystko
              na potomkow. U nas w Niemczech 10 lat wczesniej trzeba to zrobic.
              Znam taki przyklad, babcia przepisala za pozno i chata poszla pod mlotek gdy
              babcia wyladowala w domu starcow.
              Rodzinka obudzila sie z reka w nocniku bo dom starcow kosztuje 3000 EUR
              miesiecznie.



              jot-23 napisał:

              > artur666 napisał:
              >
              > > A jesli kupiles sobie domek na kredyt, ciulales na niego lub splacales kre
              > dyt
              > > do renty, tez bedziesz musial domek sprzedac aby sie leczyc.
              > > Z domami starcow jest podobnie. Wszystko skasuja.
              > >
              >
              >
              > hehe to wszystko co piszecie, brzmi bardzo jak przekonywanie sie na sile,
              kogos
              >
              > kto juz jest w tym wieku gdzie jest "blizej niz dalej", ze za glupote w
              > mlodosci, nie trzeba bedzie placic, bo i tak do piachu i tak do piachu.
              >
              > a jak jest tak jest, jezeli masz troche oleju w glowie, masz duze szanse byc
              > aktywnym, i w pelni sprawnym umyslowo grubo w swoje lata 80-te... z czasem ta
              > granica bedzie sie tylko przesowac w strone 100-ki...heheh ale na ten pociag
              > nie zalapiecie sie bez biletu
              • lulu13 Re: Dokladnie! 21.06.04, 17:51
                jest tak ze ci co naprawde maja szczescie dozycia poznej starosci we
                wzglednej kodycji fizycznej jest moze okolo 5 % na setki tysiecy ,czy wy
                zalapiecie sie w ten przedzial 5 % ?????? ,jesli tak ! to bedziecie wielkimi
                szczesciarzami !!! jesli nie !! to co was czeka mozna zobaczyc juz dzis
                nie potrzeba wytezac nawet swej wyobrazni,wystarczy zrobic sobie wycieczke
                do nursing home !!,[dom starcow] a jeszcze lepiej miec tam kogos znajomego
                co pracuje w wewnatrz,to wlosy wam stana deba z przerazenia !!! jaki styl
                zycia prowadza ludzie o ograniczonych mozliwosciach poruszania sie o
                wlasnych silach !! nawet ci co maja doskonale emerytury [np. byli zawodowi
                marynarze wojskowi itp] Polecam kazdemu kto dzis patrzy na liczby na kontach
                emerytalnych !! w niedzielne popoludnie wybrac sie na "wycieczke" do
                najblizszego domu starcow i dyskretnie poobserwowac tych ludzi i otaczajaca
                ich rzeczywistosc.
                • jot-23 Re: Dokladnie! 21.06.04, 17:56
                  lulu13 napisał:

                  > jest tak ze ci co naprawde maja szczescie dozycia poznej starosci we
                  > wzglednej kodycji fizycznej jest moze okolo 5 %

                  skad masz takie dane?


                  > Polecam kazdemu kto dzis patrzy na liczby na kontach
                  > emerytalnych !! w niedzielne popoludnie wybrac sie na "wycieczke" do
                  > najblizszego domu starcow i dyskretnie poobserwowac tych ludzi i otaczajaca
                  > ich rzeczywistosc.

                  probojesz (sobie) wmowic, ze racjonalne zatroszczenie sie o swoja przyszlosc,
                  musi pociagac za soba jakies straszne wyzeczenia co do zycia "teraz"...

                  to bledna droga... normalne zycie teraz i zabezpieczenie przyszlosci jak
                  najbardziej ze soba koegzystuja.
                  • sambond Re: Dokladnie! 21.06.04, 18:20
                    Cos mi sie wydaje ze ty LULU pracujesz w takim convalescent hospital
                    gdyz zaesze wracasz do tego samego..
                    Caly czas niektorzy ludzie pisza ze odkladanie paru groszy
                    na "rainy day" nie pociaga za soba wielkich wyrzeczen.. no chyba
                    ze ktos ma minimalna stawke to wtedy moze byc problem. Wlasciwie
                    to nie gdyz dostanie sie wtedy panstwowa zapomoge.
                    Czyli uzywaj zycia i powodzenia...
                    • waldek.usa Re: Dokladnie! 21.06.04, 20:25
                      sambond napisał:

                      > Cos mi sie wydaje ze ty LULU pracujesz w takim convalescent hospital
                      > gdyz zaesze wracasz do tego samego..
                      > Caly czas niektorzy ludzie pisza ze odkladanie paru groszy
                      > na "rainy day" nie pociaga za soba wielkich wyrzeczen..


                      Bzdura


                      no chyba
                      > ze ktos ma minimalna stawke to wtedy moze byc problem.


                      Praca za minimalna stawke nie oferuje 401k. Piekno 401k polega na tym, ze (u
                      mnie) mozesz zainwestowac do 50%, ~$13000 max, czy cos tak, jest to przed
                      podatkami, pracodawca doklada 100% do pierwszych 4%. Fidelity oferuje m.in.
                      fundusze obliczone dla ludzi na X lat przed emerytura. Mozna wybrac jeden, dwa,
                      trzy, ile chcesz. Mozesz to polaczyc z aggressive growth, taki rocket booster i
                      wio.



                      Wlasciwie
                      > to nie gdyz dostanie sie wtedy panstwowa zapomoge.
                      > Czyli uzywaj zycia i powodzenia...
                      • sambond Re: Dokladnie!-waldek 21.06.04, 20:35
                        Zanim zaczniesz komentowac
                        przeczytaj caly watek..
                        • waldek.usa Re: Dokladnie!-waldek 21.06.04, 21:06
                          sambond napisał:

                          > Zanim zaczniesz komentowac
                          > przeczytaj caly watek..

                          Przeczytalem, zawsze to robie. Moze bardziej konkretnie...
                          • jot-23 Re: Dokladnie!-waldek 21.06.04, 21:09
                            waldek.usa napisał:

                            > sambond napisał:
                            >
                            > > Zanim zaczniesz komentowac
                            > > przeczytaj caly watek..
                            >
                            > Przeczytalem, zawsze to robie. Moze bardziej konkretnie...
                            >

                            Waldek, my nie wiemy gdzie ta bzdura! hehe pewnie dopiero co wstales! ale to w
                            koncu poniedzialek, lyknij kawy (najlepiej organiczna, fair trade!)
                            • waldek.usa Re: Dokladnie!-waldek 21.06.04, 21:20
                              "sambond napisał:

                              > Cos mi sie wydaje ze ty LULU pracujesz w takim convalescent hospital
                              > gdyz zaesze wracasz do tego samego..
                              > Caly czas niektorzy ludzie pisza ze odkladanie paru groszy
                              > na "rainy day" nie pociaga za soba wielkich wyrzeczen..


                              Bzdura"



                              Odkladanie paru groszy definitywnie nie pociaga wielkich wyrzeczen, tylko
                              sprawnego budzetu. 10% na 401k to nie jest wielkie wyrzeczenie.
                              • jot-23 Re: Dokladnie!-waldek 21.06.04, 22:31
                                waldek.usa napisał:

                                > "sambond napisał:
                                >
                                > > Cos mi sie wydaje ze ty LULU pracujesz w takim convalescent hospital
                                > > gdyz zaesze wracasz do tego samego..
                                > > Caly czas niektorzy ludzie pisza ze odkladanie paru groszy
                                > > na "rainy day" nie pociaga za soba wielkich wyrzeczen..
                                >
                                >
                                > Bzdura"
                                >
                                >
                                >
                                > Odkladanie paru groszy definitywnie nie pociaga wielkich wyrzeczen, tylko
                                > sprawnego budzetu. 10% na 401k to nie jest wielkie wyrzeczenie.
                                >

                                no wlasnie, sambond napisal to w "trybie twierdzacym", wyglada na to , ze sie
                                oboje zgadzacie co do tego, hehe.
                                • waldek.usa Re: Dokladnie!-waldek 21.06.04, 23:08
                                  jot-23 napisał:

                                  > waldek.usa napisał:
                                  >
                                  > > "sambond napisał:
                                  > >
                                  > > > Cos mi sie wydaje ze ty LULU pracujesz w takim convalescent hospital
                                  > > > gdyz zaesze wracasz do tego samego..
                                  > > > Caly czas niektorzy ludzie pisza ze odkladanie paru groszy
                                  > > > na "rainy day" nie pociaga za soba wielkich wyrzeczen..
                                  > >
                                  > >
                                  > > Bzdura"
                                  > >
                                  > >
                                  > >
                                  > > Odkladanie paru groszy definitywnie nie pociaga wielkich wyrzeczen, tylko
                                  > > sprawnego budzetu. 10% na 401k to nie jest wielkie wyrzeczenie.
                                  > >
                                  >
                                  > no wlasnie, sambond napisal to w "trybie twierdzacym", wyglada na to , ze sie
                                  > oboje zgadzacie co do tego, hehe.





                                  Oczywiscie.
                                  Ta "bzdura" poleciala nieco jako odruch Pawlowa, bo lulu byl w okolicy, hehehe.
                                  On ma tendencje, no i ten nick, jego sprawa, ale... smiszny taki.
                                  • Gość: Do Sambond Re: Dokladnie!-waldek IP: *.vc.shawcable.net 23.06.04, 18:14
                                    Wreszcie ktos poruszyl POWAZNE ZAGADNIENIE.....Na EMERYTURE niestety trzeba i
                                    to MOCNO pracowac za MLODU po pozniej jest-MOCNO za POZNO-!!!!-Pozdrowienia-
                                    Marek-Can-
                                    • lulu13 401 K - to bulle shit !!! 23.06.04, 18:33
                                      nie podniecajacie sie tym 401K tak bardzo !!,miliony ludzi w USa dostalo
                                      dobrze w dupe w ostatnich 5 latach ,stracili wiecej jak 50 % na tych
                                      kontach,zawirowania gieldowe zrobily swoje !!,najgorzej wyszli na tym ci co
                                      byli "5 minut przed emerytura". Owszem wszystko sie zgadza ze pracodawca
                                      wam doplaca do 401 K nawet do 10 % inwestowanej sumy,sam rowniez mam takie
                                      401 K ,ALE !!!!!!! w ostatecznym razie pod koniec roku te pieniadze sa
                                      zezarte przez gieldowe zawirowania i w efekcie wychodzi sie na to samo [
                                      lub gorzej] jak w zwyczajnym banku na CD . Pieniadze na 401 K nie maja
                                      zadnego zabezpieczenia federalnego ,mozna je stracic w ciagu paru dni. Tylko
                                      ktos kto ma swego osobistego brokera ,ktoremu placi miesiecznie za
                                      uslugi ,moze wyjsc do przodu,lub obronna reka ,ale niestety 99 % tych co
                                      trzymia plany emerytalne na 401 K nie ma takich brokerow [ bo to kosztuje
                                      extra sporo $$]zostawiajac swoje pieniadze na lasce firm inwestujacych.

                                      A teraz dwa slowa z praktyki,otoz obojetnie ile nie bedziesz mial na
                                      koncie emerytalnym,czeka cie to samo co tego ktory nie ma nic !!!,czyli
                                      nursing home [ dom starcow} !! za ktory bedziesz placil wlasnie z tego konta
                                      na ktore ciulales, a obok bedzie w tym samym pokoju ktos kto wydawal
                                      pieniadze na wycieczki, wczasy, nowe samochody itp,kiedy byl zdrowy i
                                      mlodzszy !!! tylko za taka osobe zaplaci opieka spoleczna czyli charity
                                      care !!!!!!!b - tobie zezra wszystkie $$ z konta i nawet nie mrugniesz
                                      okiem i bedziesz chlipal taka sama zupke przy stole jak ten co opierdalal
                                      sie cale zycie i nie oszczedzal nic. - czy wreszcie dotarlo ????
                                      • Gość: Petrokrzych Lulu, w zasadzie masz racje, tak jak radio Erewan IP: *.pai.net.pl / 212.191.172.* 23.06.04, 19:05
                                        nie podniecajacie sie tym 401K tak bardzo !!
                                        =robia co chca.



                                        ,miliony ludzi w USa dostalo
                                        dobrze w dupe w ostatnich 5 latach
                                        =prawda

                                        ,stracili wiecej jak 50 % na tych
                                        kontach,zawirowania gieldowe zrobily swoje !!
                                        =niektorzy stracili a niektorzy zyskali.


                                        ,najgorzej wyszli na tym ci co
                                        byli "5 minut przed emerytura".
                                        =jezeli nie sprzedali na czas. Ale jezeli sprzedali to wyszli na tym bardzo
                                        dobrze.


                                        Owszem wszystko sie zgadza ze pracodawca
                                        wam doplaca do 401 K nawet do 10 % inwestowanej sumy,sam rowniez mam takie
                                        401 K ,ALE !!!!!!!
                                        =to ze masz, to dobrze. 10% to jest jakas mala firma, sa takie ze i 25%
                                        zaleznie od pulapu i teraz wieku.



                                        w ostatecznym razie pod koniec roku te pieniadze sa
                                        zezarte przez gieldowe zawirowania i w efekcie wychodzi sie na to samo [
                                        lub gorzej] jak w zwyczajnym banku na CD .
                                        =niezupelnie. Powiedzmy ze firma sprzedaje wlasny stock, wtedy po dostaniu,
                                        nastepnego dnia sprzedajesz. Jak jestes w malej formie to w zasadzie nie masz
                                        wielu mozliwosci ale jest penie jakis fundusz typu money market, taki co nie
                                        tracisz principle.


                                        Pieniadze na 401 K nie maja
                                        zadnego zabezpieczenia federalnego ,mozna je stracic w ciagu paru dni.
                                        =mozna ale wlasciwie to sie nie zdarza na codzien.

                                        Tylko
                                        ktos kto ma swego osobistego brokera ,ktoremu placi miesiecznie za
                                        uslugi ,moze wyjsc do przodu,lub obronna reka ,ale niestety 99 % tych co
                                        trzymia plany emerytalne na 401 K nie ma takich brokerow [ bo to kosztuje
                                        extra sporo $$]zostawiajac swoje pieniadze na lasce firm inwestujacych.
                                        ==wlasnego brokera? Takiego plecanego moze przez te firme? Tacy sa jeszcze
                                        gorsi bo wala oplatami.



                                        A teraz dwa slowa z praktyki,otoz obojetnie ile nie bedziesz mial na
                                        koncie emerytalnym,czeka cie to samo co tego ktory nie ma nic !!!,
                                        =tak? Naprawde? A ile znasz osob w takich domach?

                                        czyli
                                        nursing home [ dom starcow} !! za ktory bedziesz placil wlasnie z tego konta
                                        na ktore ciulales, a obok bedzie w tym samym pokoju ktos kto wydawal
                                        pieniadze na wycieczki, wczasy, nowe samochody itp,kiedy byl zdrowy i
                                        mlodzszy !!! tylko za taka osobe zaplaci opieka spoleczna czyli charity
                                        care !!!!!!!b - tobie zezra wszystkie $$ z konta i nawet nie mrugniesz
                                        okiem i bedziesz chlipal taka sama zupke przy stole jak ten co opierdalal
                                        sie cale zycie i nie oszczedzal nic. - czy wreszcie dotarlo ????

                                        =tu masz ciekawy punkt. Nie wiedzialem ze mozna w USA miec opieke za darmo.
                                        Jake trzeba spelniac warunki bo wlasnie nagrywam wyjazd do USA. Juz mam zielona
                                        karte.
                                    • Gość: Petrokrzych Nie strasz sambond fainted IP: *.pai.net.pl / 212.191.172.* 23.06.04, 19:15
                                      jest tak ze ci co naprawde maja szczescie dozycia poznej starosci we
                                      wzglednej kodycji fizycznej jest moze okolo 5 % na setki tysiecy ,czy wy
                                      zalapiecie sie w ten przedzial 5 % ?????? ,jesli tak ! to bedziecie wielkimi
                                      szczesciarzami !!! jesli nie !! to co was czeka mozna zobaczyc juz dzis
                                      nie potrzeba wytezac nawet swej wyobrazni,wystarczy zrobic sobie wycieczke
                                      do nursing home !!,[dom starcow] a jeszcze lepiej miec tam kogos znajomego
                                      co pracuje w wewnatrz,to wlosy wam stana deba z przerazenia !!! jaki styl
                                      zycia prowadza ludzie o ograniczonych mozliwosciach poruszania sie o
                                      wlasnych silach !! nawet ci co maja doskonale emerytury [np. byli zawodowi
                                      marynarze wojskowi itp] Polecam kazdemu kto dzis patrzy na liczby na kontach
                                      emerytalnych !! w niedzielne popoludnie wybrac sie na "wycieczke" do
                                      najblizszego domu starcow i dyskretnie poobserwowac tych ludzi i otaczajaca
                                      ich rzeczywistosc.


                                      Wartos sie zastanowic nad slowami Lulu, bo jest tam tragiczno-tragikomicznie. A
                                      na oszczedzanie nigdy nie jest za pozno.
                      • Gość: Petrokrzych Waldek IP: *.pai.net.pl / 212.191.172.* 23.06.04, 19:12
                        z tym 'wio' to uwazaj bo Fidelity tez rznie glupa z funduszami tylko popatrz
                        ile sie zmienilo.
    • Gość: Ak Lulu IP: 5.1.* / *.ms.com 23.06.04, 18:56
      prezstan sie denerwowac tylko zdrzwon do dobrego adwokata to ci pomorze uniknac
      podatkow i wydatkow na starosc.
      Narazie poczytaj sobie tu:
      www.nolo.com/
      • Gość: ak Re: Lulu IP: 5.1.* / *.ms.com 23.06.04, 19:42
        i jeszcze jeden dobry link:
        www.nafep.com/estate_planning/default.asp
        • drakulek1 401, SS R/E i inne mzonki naiwnych. 23.06.04, 20:15
          Temat jest niezly a niektore wypowiedzi znamienne.
          Wiek emerytalny w USA liczy sie tak, by adept wykorkowal srednio po 2 latach
          od przejscia na emeryture. Tak to wyglada w porownaniu tabel future life
          expectancy i tabelki oczekiwanego wieku emerytalnego dla poszczegolnych
          rocznikow.
          Te 62.5 o ktorych jakis naiwniak tu pisal to prawda dla tych, co urodzili sie
          przed wojna.....ci co rodza sie teraz beda bombac do smierci a moze i po, he,
          he.
          Inne naiwniatka podniecaja sie RE jako "inwestycja". "Bo mam splacone tyle i
          tyle a zostalo mi tyle a warte jest tyle i tyle". Funny.
          Ile to bedzie realtywnie warte za 30 lat, nikt nie wie. Jakie beda podatki od
          sprzedazy- takze. Czy ktos zechce kupic dom w rejonie, ktory dzis jest premium-
          jeszcze wieksza tajemnica.
          Fundusze kompanijne , 401K etc sa pewne - jak widac na przykladzie np Enronu.
          reasumujac- upewnianie sie przez niektorych, ze maja juz teraz wlasnie
          zapewniona suta emeryturke, to duza naiwnosc podbita glupota.
          Spokojna starosc zapewniaja zas sobie dzis ci, ktorzy maja dobrze funkcjonujace
          wlasne biznesy, trzaskaja po 1M net income rocznie, rozwijaja swoj biznes i
          nadwyzki madrze sami lokuja.
          Swoje SS w przyszlosci beda mogli podarowac biedakom....
          • jot-23 Re: 401, SS R/E i inne mzonki naiwnych. 23.06.04, 21:15
            drakulek1 napisał:

            > Temat jest niezly a niektore wypowiedzi znamienne.
            > Wiek emerytalny w USA liczy sie tak, by adept wykorkowal srednio po 2 latach
            > od przejscia na emeryture. Tak to wyglada w porownaniu tabel future life
            > expectancy i tabelki oczekiwanego wieku emerytalnego dla poszczegolnych
            > rocznikow.

            ok, trzeba dac ci szanse, nowy nick, czysta karta!
            wytlumacz mi jakie tabele porownywales?

            srednia zycia w usa jest ~75 lat, retirement age, dla wiekszosci 65...
            wytlumacz mi te 2 lata.
            • sambond Pytanie... 23.06.04, 21:51
              Well, well juz myslalem ze watek nie
              jest zbyt interesujacy dla polskiej emigracji
              a tu masz – tyle nowych wpisow.
              Ciekawi mnie dlaczego jest tyle negatywnych
              Wpisow? Czyzby jakies osobiste niepowodzenia?
              Np taki LULU ma
              jakis chyba kompleks na punkcie domow starcow..
              W kazdej wypowiedzi musi wymienic ta instytucja
              ktora tak po prawdzie tez jest potrzebna.
              Mam 401K od wielu lat I jak pisalem juz w jednym z postow
              mam pozytywny wynik w moim portfolio, ktory przebiaja inflacje.
              Jak juz podkreslalem wlasne oszczednosci sa tylko jednym
              komponentem dobrze planowanego zabezpieczenia finansowego.
              Drugim takim filarem jest pension plan ( w moim przypadku mam w stanie obecnym
              ok 70tys dolarow, ktore w razie mego zwolnienia moge pozostawic
              tam gdzie sa lub przelac na inne konto) a trzeci filar to Soc. Security.
              Wlasnie wczoraj policzylem ze te moje obecne 401k (6 figur), bez zadnych
              dodatkowych
              doplat i liczac tylko bardzo konserwatywnie 5 % interest urosloby do
              sumy ktora w polaczeniu z pension plan I Soc. Sec dawalaby mi gdzies
              90% mego obecnego rocznego dochodu , biorac pod uwage inflacje.
              Wiec nie byloby zle. Czyli moze pojde za rada LULU oraz innych finansowych
              ekspertow, ktorzy bardzo sie boja ze wyladuja w Convalescent Hospital I troche
              zaczne wydawac te me nadwyzki finansowe…. Chociaz z drugiej strony nie wiem
              na co..
              Zastanawiam sie teraz czy nie przyspieszyc splaty
              domu, gdzie obecne equity jest ok $ 300,000. Nie mam obecnie
              zadnych finansowych zobowiazan –oprocz domu…
              To tyle na razie.. aha sprawdzilem me portfolio I od poczatku roku jest ok 7%
              wzrostu..

              Teraz pytanie dla tych co uwazja takie plany za mrzonki.. co bedziecie robic
              jezeli
              nie wyladujecie w domu starcow ( gdzie tak bardzo chcecie), jezeli bedziecie w
              niezlej
              kondycji fizycznej I psychicznej? Czy macie zamiar pracowac? Napiszcie.
              Moze bedzie to rada dla innych.. moze macie jakis inny cudowny srodek dla
              przcietnych ludzi.. Napiszcie dlaczego podwazacie sprawe oszczednosci?
              Robia to ludzie w kazdych rozwinietych krajach- czytalem ze i w Polsce tez..

              S.
              • waldek.usa Re: Pytanie... 23.06.04, 22:17
                sambond napisał:

                > Well, well juz myslalem ze watek nie
                > jest zbyt interesujacy dla polskiej emigracji
                > a tu masz – tyle nowych wpisow.
                > Ciekawi mnie dlaczego jest tyle negatywnych
                > Wpisow? Czyzby jakies osobiste niepowodzenia?
                > Np taki LULU ma
                > jakis chyba kompleks na punkcie domow starcow..



                Lulu ma kompleks na wielu punktach. Powierzchona li tylko lektura pokazuje, ze
                chyba najwiekszym kompleksem jest ten na punkcie jego zycia, ciagly malkontent
                i czarnowidzacy przyszlosc innych, lecz nie swoja. Chyba jest na odwrot...


                > W kazdej wypowiedzi musi wymienic ta instytucja
                > ktora tak po prawdzie tez jest potrzebna.
                > Mam 401K od wielu lat I jak pisalem juz w jednym z postow
                > mam pozytywny wynik w moim portfolio, ktory przebiaja inflacje.
                > Jak juz podkreslalem wlasne oszczednosci sa tylko jednym
                > komponentem dobrze planowanego zabezpieczenia finansowego.
                > Drugim takim filarem jest pension plan ( w moim przypadku mam w stanie obecnym
                > ok 70tys dolarow, ktore w razie mego zwolnienia moge pozostawic
                > tam gdzie sa lub przelac na inne konto) a trzeci filar to Soc. Security.
                > Wlasnie wczoraj policzylem ze te moje obecne 401k (6 figur), bez zadnych
                > dodatkowych
                > doplat i liczac tylko bardzo konserwatywnie 5 % interest urosloby do
                > sumy ktora w polaczeniu z pension plan I Soc. Sec dawalaby mi gdzies
                > 90% mego obecnego rocznego dochodu , biorac pod uwage inflacje.
                > Wiec nie byloby zle. Czyli moze pojde za rada LULU oraz innych finansowych
                > ekspertow,


                kazdy chcialby miec prace oferujaca 401k. Wyglad mi na to, ze eksperci
                wieszajacy psy na 401k robia to w celu poprawienia sobie humoru, bo akurat tego
                planu nie maja. Taktyka popularna na tym forum.



                ktorzy bardzo sie boja ze wyladuja w Convalescent Hospital I troche
                > zaczne wydawac te me nadwyzki finansowe…. Chociaz z drugiej strony nie wi
                > em
                > na co..
                > Zastanawiam sie teraz czy nie przyspieszyc splaty
                > domu, gdzie obecne equity jest ok $ 300,000.

                Jezeli mozna przyspieszyc, to dlaczego nie, korzysci finansowe...


                Nie mam obecnie
                > zadnych finansowych zobowiazan –oprocz domu…
                > To tyle na razie.. aha sprawdzilem me portfolio I od poczatku roku jest ok 7%
                > wzrostu..
                >
                > Teraz pytanie dla tych co uwazja takie plany za mrzonki.. co bedziecie robic
                > jezeli
                > nie wyladujecie w domu starcow ( gdzie tak bardzo chcecie), jezeli bedziecie
                w
                > niezlej
                > kondycji fizycznej I psychicznej? Czy macie zamiar pracowac? Napiszcie.
                > Moze bedzie to rada dla innych.. moze macie jakis inny cudowny srodek dla
                > przcietnych ludzi.. Napiszcie dlaczego podwazacie sprawe oszczednosci?
                > Robia to ludzie w kazdych rozwinietych krajach- czytalem ze i w Polsce tez..
                >
                > S.


                No wlasnie...

                Uwazam, ze jezeli moge pracowac, to czemu nie? Ale taka juz mam nature.
              • drakulek1 Ty w ogole bijesz na leb wszystkich 23.06.04, 23:17
                Oslepiasz ludzi emigracyjnym sukcesem.
                jestes bogaty i bedziesz jeszcze bogatszy.
                Ludzie twego pokroju maja jednak jedna wielka wade: zdychaja w dzien przejscia
                na emeryture, albo w ciagu najblizszego tygodnia, bo ciezko zapierdalali na
                swoj ""sukces"" ze organizm nie wyrobil i w efekcie rozprzezenia
                psychofizycznego na skutek zakonczenia czynnej dzialalnosci zawodowej po prostu
                daje przyslowiowej dupy.
                Ale: Ciagle masz szanse by byc najbogatszym na cmentarzu, wiec glowa do gory !
              • drakulek1 Re: Pytanie... 24.06.04, 00:12
                sambond napisał:

                >
                > Wpisow? Czyzby jakies osobiste niepowodzenia?
                > Np taki LULU ma
                > jakis chyba kompleks na punkcie domow starcow..

                Z tym co uskrobales (bazujac na tym co piszesz) zmierzasz wlasnie dokladnie do
                domu starcow.

                > Mam 401K od wielu lat I jak pisalem juz w jednym z postow
                > mam pozytywny wynik w moim portfolio, ktory przebiaja inflacje.

                Zostan doradca finansowym. Inflacja roczna to ile? 2 %? Tyle zaplaca ci w
                Polskiej Unii Kredytowej na 12 miesiecznym CD.
                A konia jak walisz?

                ( w moim przypadku mam w stanie obecnym
                > ok 70tys dolarow, ktore w razie mego zwolnienia moge pozostawic
                > tam gdzie sa lub przelac na inne konto) a trzeci filar to Soc. Security.
                > Wlasnie wczoraj policzylem ze te moje obecne 401k (6 figur), bez zadnych
                > dodatkowych

                Pisales ze masz 70K. To jest 6 figur , ty glupku ty?
                he he smile
                70 000 ja tu widze 5 figur, chyba ze siebie doliczyles- figura przyglupa na
                kornerze.

                > doplat i liczac tylko bardzo konserwatywnie 5 % interest urosloby do
                > sumy ktora w polaczeniu z pension plan I Soc. Sec dawalaby mi gdzies
                > 90% mego obecnego rocznego dochodu , biorac pod uwage inflacje.


                No tak, ale w takim ukladzie zarabiasz ile? 19 000 rocznie na 3 osobowa rodzina?
                To ponownie gratutluje sukcesu za oceanem, he he smile
            • drakulek1 No dobra jesli juz prosisz to ci wytlumacze 23.06.04, 23:13
              jot-23 napisał:

              >
              > srednia zycia w usa jest ~75 lat, retirement age, dla wiekszosci 65...
              > wytlumacz mi te 2 lata.
              >
              No dobra wytlumacze ci to bo ty glupi jestes I porownywalbys jablka do gruszek
              I czyste skarpety do brudnych gaci.
              Hm, jakby to najprosciej zrobic zebys sie polapal?
              Bo to bedzie trudne synu, bo life expectancy at birth sie zmienia przeciez caly
              czas.
              Ty korzystales zapewne z uproszczonych danych dla prostakow: life expectancy w
              USA jest srednio 77 lat. Basta. Kropka.

              Trudne zadanie….
              www.ssa.gov/OACT/NOTES/as116/as116_V.html
              Sprobuj cos pokumac z tej tabeli.

              www.ssa.gov/OACT/NOTES/as116/as116_V.html

              Czy Twoj pustu leb zrozumie ze gosciu wypisujacy bzdury na tym forum ma to
              facet , ktory ma okolo 40 lat I jego life expectancy at Age 0 wynosi (
              tabela) ok 71.5 lat? Mysle ze zalozenie jest dobre.
              Nie skumasz tej tabelki ( po angielsku, tak, tak!) wiec uwierz mi na slowo.
              Teraz: Facet urodzony w roku 1960 na dzien dziesiejszy bedzie mogl przejsc w
              USA na emeryture w wieku lat 67. Niemniej, nie ma zadnych szans na utrzymanie
              tego wieku- baby boomers idacy na emeryture,rosnaca imigracja, niz
              demograficzny pracujacy teraz na SS itd. Serio, to za trudne dla ciebie i tak.
              Najbardziej optymistyczne przepowiednie podaja 69.5 lat, pesymmistyczne mowia
              o retirement age > life expectancy at birth.
              Teraz popros swoje dziecko, by tobie przeprowadzilo ten trudny mat i odjelo
              69.5 od 71.5. Potem nam napisz jaki wynik twoj potomek otrzymal.
              To bedzie ilosc czasu, jaka przezyje mezczyzna urodzony w roku 1960 po
              przejsciu na emeryture.
              Kapisz teraz?
              • Gość: Petrokrzych Re: No dobra jesli juz prosisz to ci wytlumacze IP: *.pai.net.pl / 212.191.172.* 24.06.04, 00:19
                Mocne! Dzieki.
                • jot-23 Re: No dobra jesli juz prosisz to ci wytlumacze 24.06.04, 00:24
                  Gość portalu: Petrokrzych napisał(a):

                  > Mocne! Dzieki.

                  krzychu! hehe mocny to byl ten jabol co go obalales dzisaj przed poludniem
              • jot-23 Re: No dobra jesli juz prosisz to ci wytlumacze 24.06.04, 00:20
                drakulek1 napisał:

                >> No dobra wytlumacze ci to bo ty glupi jestes I porownywalbys jablka do
                gruszek
                > I czyste skarpety do brudnych gaci.
                > Hm, jakby to najprosciej zrobic zebys sie polapal?
                > Bo to bedzie trudne synu, bo life expectancy at birth sie zmienia przeciez
                caly
                >
                > czas.
                > Ty korzystales zapewne z uproszczonych danych dla prostakow: life expectancy
                w
                > USA jest srednio 77 lat. Basta. Kropka.
                >
                > Trudne zadanie….
                > www.ssa.gov/OACT/NOTES/as116/as116_V.html
                > Sprobuj cos pokumac z tej tabeli.
                >
                > www.ssa.gov/OACT/NOTES/as116/as116_V.html
                >
                > Czy Twoj pustu leb zrozumie ze gosciu wypisujacy bzdury na tym forum ma to
                > facet , ktory ma okolo 40 lat I jego life expectancy at Age 0 wynosi (
                > tabela) ok 71.5 lat? Mysle ze zalozenie jest dobre.
                > Nie skumasz tej tabelki ( po angielsku, tak, tak!) wiec uwierz mi na slowo.
                > Teraz: Facet urodzony w roku 1960 na dzien dziesiejszy bedzie mogl przejsc w
                > USA na emeryture w wieku lat 67. Niemniej, nie ma zadnych szans na utrzymanie
                > tego wieku- baby boomers idacy na emeryture,rosnaca imigracja, niz
                > demograficzny pracujacy teraz na SS itd. Serio, to za trudne dla ciebie i
                tak.
                > Najbardziej optymistyczne przepowiednie podaja 69.5 lat, pesymmistyczne
                mowia
                >
                > o retirement age > life expectancy at birth.
                > Teraz popros swoje dziecko, by tobie przeprowadzilo ten trudny mat i odjelo
                > 69.5 od 71.5. Potem nam napisz jaki wynik twoj potomek otrzymal.
                > To bedzie ilosc czasu, jaka przezyje mezczyzna urodzony w roku 1960 po
                > przejsciu na emeryture.
                > Kapisz teraz?


                hehe twoj "righteouts anger" jest zabawny!, ale czego sie spodziewac od kogos
                przylapanego na lganiu. chociaz to moze nawet dobry znak! znaczy ze jednak
                klamstwo to dalej w twojej , hehe, tabelce, czyn kompromitujacy!

                zeby za dlugo nie pitolic... oczywiscie podawanie life expectancy at birht to
                hochsztaplerstwo, w tym momencie, w roku 2004, life expectancy at age 65, wynosi
                srednio 18 lat, czyli kazdy kto juz tego wieku emerytalnego dozyl, ma srednio
                prawie 20 dychy do endzojowania. nie dwa lata, ciulu.

                drugie duze klamstwo dotyczy, hehe "przepowiedni"

                tu masz dane (prawdziwe tym razem):
                stats.bls.gov/opub/mlr/2001/10/art2full.pdf
                srednia wieku przechodzenia na emeryture w US, w przeciagu ostatnich 50 lat
                (w skrocie: cigle idzie w DOL, z srednio 68.5 w 1950 do 62.5 w 2000.

                czyli sredni emeryt przechadzacy na emeryture w wieku 62.5 lat, na dzien
                dzisiejszy ma do przezycia ok 22 lat, z tego 18 w "dobrym zdrowiu"


                p.s. gdzies tam nazekales na babe z kubikla! wot surprise! okazalo sie ze to ty
                jestes pierdolonym prostakiem! niebywale!
                • Gość: Petrokrzych Re: No dobra jesli juz prosisz to ci wytlumacze IP: *.pai.net.pl / 212.191.172.* 24.06.04, 02:11
                  Jak ty widzisz 62.5+20 lat zycia to jest to dla mnie, powtarzam dla mnie,
                  niezrozumiale. Wiem natomiast z obserwacji ze duzo osob umiera w ciagu dwoch
                  lat po przejsciu na emeryture (zbieg okloicznosci z jego podana liczba 2) a juz
                  na pewno maja sie qresko zle. Faceci na ogol nie przzywaja 70ki a baby to
                  hohohoho, te to trzeba dobijac.

                  PS Jabol byl naprawde pychota.
                • drakulek1 Re: No dobra jesli juz prosisz to ci wytlumacze 24.06.04, 04:44
                  jot-23 napisał:


                  > hehe twoj "righteouts anger" jest zabawny!, ale czego sie spodziewac od kogos
                  > przylapanego na lganiu. chociaz to moze nawet dobry znak! znaczy ze jednak
                  > klamstwo to dalej w twojej , hehe, tabelce, czyn kompromitujacy!

                  Ty mnie przylapales na lganiu? Hehe . Ty po prostu nie umiesz po angielsku !!!!
                  >

                  > zeby za dlugo nie pitolic...
                  No wlasnie: Pamietasz:"Koncz wasc..." . I dotyczy to CIEBIE

                  oczywiscie podawanie life expectancy at birht to
                  > hochsztaplerstwo, w tym momencie, w roku 2004, life expectancy at age 65,
                  wynos
                  > i
                  > srednio 18 lat,

                  Trzeba bylo pisac od razu, ze masz 65 lat. Albo, ze nie rozumiesz po angielsku,
                  albo ze nie umiesz sprawdzic w Webster's Dictionary co to life, expectancy.
                  Albo nie umiesz polaczyc tych terminow w calosc.
                  Albo ze masz jakis kompleks starosci- po 65 roku zycia faceci smierdza i
                  otoczenie ich unika.....


                  > tu masz dane (prawdziwe tym razem):
                  > stats.bls.gov/opub/mlr/2001/10/art2full.pdf
                  > srednia wieku przechodzenia na emeryture w US, w przeciagu ostatnich 50 lat
                  > (w skrocie: cigle idzie w DOL, z srednio 68.5 w 1950 do 62.5 w 2000.

                  Facet, moze juz dasz spokoj? Bo ty nawet nie znasz na tyle jezyka angielskiego,
                  by zrozumiec te teksty. Ja tobie zaraz moge wyszukac grupe ludzi, ktora idzie
                  na emeryture w wieku 55 lat i co z tego? Na przyklad RR retirement.
                  Ale pelne SS mozesz odbierac w wieku 67 lat na dzien dzisiejszy i tylko to sie
                  liczy w tej dyskusji.
                  popros dzieciaki niech ci wytlumacza to co jest napisane w linku do www.bls.gov.
                  A w skrocie- na emeryture przechodza baby boomers ktorzy trzepali kase w USA
                  jak ty srales w porki. Oni maja SS w dupie, bo oni nie zasila domow starcow jak
                  ty i ten drugi geniusz ksztalcony w niedzielnej szkolce przy kosciele.
                  No, ale to znowu dla ciebie za trudne i ta matematyka.............
                  W SS tez mozesz dzis przejsc na emeryture w wieku 62 lat: dostanisz 70%
                  emerytury. Czyl moze 150 dolarow? No to powodzenia.


                  >
                  > czyli sredni emeryt przechadzacy na emeryture w wieku 62.5 lat, na dzien

                  Blah blah.
    • Gość: ak Re: Emerytura IP: 5.1.* / *.ms.com 24.06.04, 02:18
      Emerytura to dwie sprawy:
      - niezaleznosc finansowa - miedzy innymi na pokrycie wydatkow zwiazanych ze
      zdrowiem
      - spadek - by dzieciom i wnukom zylo sie lepiej

      A co do wieku emerytalnego - to kazdy zaczyna emeryture w momencie jak cie na
      nia stac. Jak masz zgromadzony wystarczajaco duzy kapital to mozesz isc na nia
      kiedy chcesz (moj wiek docelowy - 50)
      Emerytura moze byc pasywna - nie robie nic poza rybami, podrozowaniem i
      czytaniem
      a moze tez byc aktywna - pracuje dla przyjemnosci pracy (moj wariant po 50),
      niekoniecznie na caly etat ale napwno z wiecej niz 30 dni urlopu

      Cieplutko
      AK
      • Gość: Petrokrzych Re: Emerytura IP: *.pai.net.pl / 212.191.172.* 24.06.04, 04:07
        Obym byl zlym prorokiem ale to ci sie nie uda. Kazdy by tak chcial. Nie uda ci
        sie to bo masz rodzine ktora cie sciagnie blizej dna. Jestem realista i
        widzialem wielu takich jak ty mowiacych dokladnie tak samo. Oczywiscie moja
        prognoza nie ma nic wspolnego z twoja wiara w cuda - czyzby?!
      • drakulek1 Rachunki podstawowe , he he he rence mi opadli ;) 24.06.04, 04:54
        Autor: jot-23
        Data: 24.06.2004 00:20

        czyli sredni emeryt przechadzacy na emeryture w wieku 62.5 lat, na dzien
        dzisiejszy ma do przezycia ok 22 lat, z tego 18 w "dobrym zdrowiu"

        Autor: jot-23
        Data: 23.06.2004 21:15

        srednia zycia w usa jest ~75 lat, retirement age, dla wiekszosci 65...
        wytlumacz mi te 2 lata

        Musialbym ci chyba tlumaczyc przez 2 lata.
        62.5 +22= 75.

        • sambond Re: liczby raz jeszcze 24.06.04, 08:29
          Odszedlem tylko na troche od komputera a tu masz znowu negatywne pisanie.
          Poniewaz nie jestem juz mlodzikiem (ma sie ta cierpliwosc) , bede chcial
          wyjasnic.
          Moze tak po kolei:
          Drakulek pisal (hmmm ciekawy przydomek,,,)
          - Oslepiasz ludzi emigracyjnym sukcesem. jestes bogaty i bedziesz jeszcze
          bogatszy.

          Nie wiem co ty nazywasz bogactwem.. jak juz pisalem. Ja po prostu nie zyje
          ponad stan.
          Splacam dom w ktorym mam equity ok 300,000... w Kalifornii nie jest to
          wyjatek..real estate poszedl
          Bardzo w gore. Mieszkamy w nim od 1995 roku.... wprowadzjac sie do niego
          stracilem „na papierze” equity z poprzedniego domu... ryzyko sie oplacalo.
          Mieszkamy teraz w ladnym zalesionym miejscu.

          - Ludzie twego pokroju maja jednak jedna wielka wade: zdychaja w dzien
          przejscia
          na emeryture, albo w ciagu najblizszego tygodnia, bo ciezko zapierdalali na
          swoj ""sukces"" ze organizm nie wyrobil i w efekcie rozprzezenia
          psychofizycznego na skutek zakonczenia czynnej dzialalnosci zawodowej po prostu
          daje przyslowiowej dupy.

          Tutaj moj ty Drakulku (chyba mozna tak cie nazywac) sie pomyliles. Musze cie
          Zasmucic ale prace mam bardzo ciekawa, ktora do tego lubie. Czy slyszales
          cos o projektowaniu przy uzyciu specjalistycznego programu czesci do maszyn?
          Otoz wyobraz sobie ze ja to wykonuje z przyjemnoscia.. i tak jak bodajze AK
          pisal zastanawiam sie czy w pozniejszym wieku nie pracowac jako konsultant..
          Zawsze to przyjemnie jest tworzyc cos nowego..
          Czy ciezko pracowalem? Jezeli dla ciebie sumienne pracowac jest ciezko ...to
          mozesz to tak nazywac. Nie wiem czy przezyjesz nastepny cios ale bardzo pomogli
          mi w mych pierwszych krokach w pracy moi wspolpracownicy. Przyjechalem
          do USA z rodzina bez znajomosci jezyka, bez pieniedzy a tylko z pewna iloscia
          bagazy i wiara w amerykanska demokracje. Kiedy wspominalem niedawno
          na pewnym spotkaniu ile to otrzymalem wsparcia od wiekszosci nieznajomych
          osob otzrymalem nastepujaca odpowiedz: Bo masz taka zyczliwa nature i zawsze
          jestes otwarty dla innych...
          Czyli nie znajac mnie przypinasz mi jakies czyny ktorych nigdy nie popelnilem.

          Ale musze cie tu pocieszyc. Nie jestes pierwszy , ktory mnie wysmiewa. Spotkalem
          sie z tym dawno temu w Polsce, jeszcze wtedy nazywanej PRL. Bardzo duzo ludzi
          nie zgadzalo sie z tym co pisalem lub mowilem..i wiesz co dostalem pozniej
          paszport
          z napisem „do jednorazowego przekroczenia granicy”....i dobrze zrobili.
          W tym kraju docenili moje cechy charakteru, ktore byly wysmiewane w Polsce.

          Wracajmy jednak do finansow. Poprzez ten moj post chcialem poruszyc bardzo
          wazna sprawe jak zauwazyl AK ktora jest niezaleznosc finansowa. Majac
          to czujesz sie psychcznie lepiej, mozesz pomoc rodzinie lub zalozyc fundacje
          swego
          imienia. Chcialbym zrozumiec motywacje tych co pisza tak negatywnie..
          Czyzby nadal pokutowalo to powiedzeni „polskie pieklo”?
          Poprzez te me pisanie chce udowodnic ze bez specjalnych wyrzeczen, poprzez
          finansowa dyscypline mozna miec zabezpieczone pozniejsze lata. Jak AK
          trafnie pisze emertytura zalezy od ciebie samego..

          Drakulek nie przeczytal do konca mego pisania i juz krytykuje. Pisalem ze mam 6
          figur
          Na moim 401K, te 70 tysiecy jest w firmowym pension plan, ktore w miare mojej
          pracy rosnie. Czyli suma sumarum . Dobrze jest pracowac w firmie ktora ma
          pension plan.
          Chce wam pokazac pewne liczby, ktore wydaja sie niemozliwe do siagniecia
          A rzeczywistosci sa na wyciagniecie reki... trzeba tylko czasu i cierpliwosci..
          Jest to suma w wieku 62.5, oczywiscie zawsze mozna isc wczesniej i pracowac
          part-time
          Future Dollars Today's Dollars

          Total Lump Sum Benefit at Retirement $848,621 $577,881


          S.
          • Gość: ertes Re: liczby raz jeszcze IP: *.pai.net.pl / 212.191.172.* 24.06.04, 08:34
            jestes kreslarzem w AutoCad?
            • sambond Re: liczby raz jeszcze 24.06.04, 08:36
              nie
          • lulu13 Re: liczby raz jeszcze 24.06.04, 08:39
            to sa tylko pobozne zyczenia zebys taka sume mial na starosc na 401 K,
            praktycznie nikt nie osiaga takich dochodow bo zawirowania na gieldzie
            pochlaniaja inwestycje ,nie udawaj glupa ze nic otym nie wiesz ,jak pisalem
            wczesniej 80% inwestorow na 401K starcilo swoje pieniadze. Ciekawe ze ty
            nie straciles nic ??? jakis wielki szczesciarz z ciebie !! Te sumy na 401
            K,to tak samo jak z przecietna zycia w dobrym zdrowiu !!to jest nastepny
            bull shit !!! moze to dotyczy urodzonych amerykanow wychowanych od dziecka na
            vitaminach ,ale nie pokolenia emigrantow z bloku komunistycznego wychowanych
            na zagruzliczonym krowim mleku perelowskim !!
            • sambond Re: liczby raz jeszcze-LULU 24.06.04, 08:47
              Ja wylozylem swoje karty-mozesz wierzyc lub nie.
              Jakie sa twoje?
              • sambond Re: liczby raz jeszcze-LULU 24.06.04, 08:49
                jeszcze jedno ..Dlaczego w tobie tyle zlosci?
                Dlaczego tyle wykrzyknikow?
              • lulu13 Re: liczby raz jeszcze-LULU 24.06.04, 08:54
                znam dziesiatki ludzi osobiscie co potracilo pieniadze na 401 K [ ja
                rowniez] wiec chyba glupot nie pisze !! nie wiem moze akurat ty nalezysz do
                wyjatkow !!?? przy zakladaniu kont ,"naganiacze' z Wall Street" albo
                financial adviser obiecywali zlote gory,bazujac na sztucznych
                liczbach ,ktore nie maja nic wspolnego z rzeczywistoscia !! ,to tylko jest
                na papierku, w rzeczywistosci wyglada zupelnie inaczej,cudow poprostu nie
                ma !!!
                • Gość: ak u tu jest pies pogrzebany IP: *.ny325.east.verizon.net 24.06.04, 12:49
                  lulu z przykroscia musze stwierdzic ze cie rozumiem mimo ze jak sambond nic nie
                  stracilem na krachu a wrecz odwrotnie co roku ide do gory w moim 401k. Na
                  pocieszenie dodam ze zanim przejdziemy na emeryture to bedzie kilka takich
                  krachow ( przynajmniej dla mnie bom mlody). Twoim problemem byla pazernosc a
                  teraz zbytnia ostroznosc. Jak wszytko w zyciu investowanie trzeba
                  wybalansowac. I to jest duza sztuka by nie dac sie poniesc wierze w jeden
                  sektor.

                  Lulu zycze ci powodzenia i jako zes jestem wzglednie mlody masz jeszcze szanse
                  by przezyc starosc nie w nursing home ale niezaleznie zwiedzajac swiat i
                  zostawiajac troche kasy dla potomnych. Masz na to wszytko szanse ale musisz
                  zaczac oszczedzac z glowa. Jak masz 401 k to je maxuj ale nie w jeden stock
                  lub sektor. Potem Roth IRA. Jak ci troche zostaje to kup sobie drugi dom pod
                  rent (2-3 family is the best). Jak jestes zlota raczka to sobie poradzisz. Za
                  15-30 lat sam sie splaci i bedziesz mial dodatkowe zrodlo kasy. A przed
                  podatkiem (death tax) nie musisz sie chronic on nas w wiekszosci nie dotycz.
                  Za male plotki jestesmy. Glowa do gory - przed domem starcow najlepsza obrona
                  sa dobrze wychowane dzieci i niezaleznosc finansowa.

                  AK
          • drakulek1 Re: liczby raz jeszcze 24.06.04, 15:24
            sambond napisał:


            > Tutaj moj ty Drakulku (chyba mozna tak cie nazywac) sie pomyliles. Musze cie
            > Zasmucic ale prace mam bardzo ciekawa, ktora do tego lubie> S.

            I o to wlasnie chodzi. Ze lubisz swoja prace.
            Na tym polega ten syndrom. Gdybys roboty nie cierpial, to poszedlbys na te
            emeryture z ulga i zaczal lapac rybki gdzies na Florydzie.
            Im bardziej lubisz to co robisz i im intensywniej pracujesz tym przejscie na
            emeryture jest dla ciebie wiekszym szokiem: wstajesz rankiem o tej samej
            godzinie co zawsze i co? I gowno !
            Nawet cie nie wpuszcza do ukochanej "fabryki" gdzie spedziles pol zycia i gdzie
            wszystkich znales i ciebie znali i lubili.
            Praca konsultanta? I owszem, jesli na emeryture zdecydowales sie w ieku 45 lat.
            jesli w wieku 67- zapomnij.
            Fizycznie czujesz sie wspaniale i naprawde nie wiadomo, dlaczego zasnales na
            zawsze w tym fotelu, z puszka piwa w jednej dloni i pilotem w drugiej..

            • Gość: frank key Re: liczby raz jeszcze IP: *.westln01.mi.comcast.net 24.06.04, 16:52
              Tak, konsulantem byc to mozna sobie zapomniec. Poza tym facet po przepracowaniu
              30 - 40 lat w jednej firmie to juz jest vegetable i wszyscy maja juz dosyc
              starego zgreda. Starosc i choroba oraz powolne umieranie w ameryce sa bardzo
              kosztowne.
              • visa_nazi ZYCIE NA EMERYTURZE PLUS BRUNO D. (KANADA) 24.06.04, 17:08
                MNie to czasami co innego zadziwia.
                Ze w USA ludzie ciagle mowia o tej przyszlej emeryturze. Co to beda robili,
                gdzie nie pojada, jak to beda uzywali zycia. Byle do emerytury.
                No i potem wlocza sie po swiecie te bandy staruchow- ciagle sie na nich
                natykam. A to w Londynie, a to w Paryzu a to na wybrzezu Hiszpanii."Wlasnie z
                Cruise po M. Srodziemnym wracamy !" I geby im sie w samolocie nie zamykaja. A
                srednia wieku 78 plus.
                Oczywiscie , ja tam ich nie ganie za taki sposob zycia, ale czekac na 80
                urodziny by zaczac korzystac z kasy i urokow zycia?
                Przeciez w tym wieku wysrac sie czasami to jak wlezc na Mt. Everest, poruchac
                to ani mowy nawet po 800 mg Viagry, skora na pysku jak u buldoga francuskiego,
                powieka skacze no i ten starczy smrodek.
                Czy nie lepiej pasc mlodo ale chedogo? W sile wieku, godnie i pogodnie?
                PS
                Oczywiscie sa i wyjatki.
                Niejaki Bruno-Dziadowizna byl emerytem od urodzenia, status mu sie tylko
                zmienil na renciste jak go pijanego w wieku 51 lat ppierdolnal autokar na
                przejsciu dla pieszych. Pozostal nadal szczesliwy.
                • ziza_vaci no i ten starczy smorodek, hehhehehe 24.06.04, 20:29
                  wlasnie sie obwachalem czy to sie juz stalo i chyba jeszcze nie.
                  • foghat Re: Do lulkow, drakulkow 25.06.04, 01:45
                    i innych niedouczonych gamoni.
                    Ja jestem jednym z tych starych zgrzedow na emeryturze i bynajmniej nie w domu
                    starow, zyje z moich skromnych oszczednosci tj. 401(k), company pension i poki
                    co, SS checks. ROTH zostawilem na pozniej bo moge sobie na to pozwolic.
                    O sumach jakie zaoszczedzilem nie bede wam pisal zebyscie sie gamonie nie
                    slinili. Compounding 'rulz' my friends.

                    Sambond tak trzymaj. Swoja droga tez sie zastanawiam skad ten negatywizm.
                    Narzekanie jak widac wychodzi im najlepiej tylko po co sie tu q-wa pchali?

                    P.S
                    Jak widac wiekszosc nie ma pojecia na czym inwestowanie polega. Leca do
                    doradcow finasowych po porade - smiechu warte!!! Ludzie, zainwestujcie w
                    SIEBIE, troche wiedzy inwestycyjnej liznac zanim wskoczycie na ten inwestycyjny
                    wagon. Polecam INVESTING FOR DUMMIES na poczatek.
                    • Gość: DoStarucha Rybcia IP: *.proxy.aol.com 25.06.04, 03:48
                      Przestan pierdolic, OK?
                      Sambonda posty sobie poczytalem. osobiscie watpie, czy on w ogole cokolwiek ma
                      i w cokolwiek inwestuje.
                      To co on pisze jest oczywiste dla kazdego, kto przeglada sobie jakakolwiek
                      strone finansowa na necie. Albo przesiedzial godzine na prelekcji niejakiej
                      Elzbiety Baumgarter....
                      Naiwniutkie teksty o zwrocie "powyzej stopy inflacji" z "inwestycji" typu 401K
                      to mozecie obaj zameldowac do babci w Juracie.
                      401, SS i skromne oszczednosci to sobie obydwaj zwincie w rolke i sam wiesz co
                      dalej...bo to nikomu dostatniej starosci nie zapewni, w przeciwienstwie do
                      dobrze funkcjonujacago i prowadzonego z wigorem wlasnego biznesu.
                      pozdro.
                    • jot-23 Re: Do lulkow, drakulkow 25.06.04, 03:54
                      foghat napisała:

                      > i innych niedouczonych gamoni.

                      nie trzeba sie niemi przejmowac, to ludzie przegrani, na wlasne zyczenie
                      zreszta, normalnych ludzie jest wiecej niz sie wydaje, to tylko tutaj na forum,
                      te nieudaczniki stanowia niestety taki duzy odsetek , hehe znacznie wiekszy od
                      inflacji!
                      • Gość: DoDebila Re: Do lulkow, drakulkow IP: *.proxy.aol.com 25.06.04, 04:02
                        Kolejny INWESTOR w 401K ?
                        • Gość: Petrokrzych Re: Do lulkow, drakulkow IP: *.pai.net.pl / 212.191.172.* 25.06.04, 05:14
                          fogat napisal jak jest: milionow nie trzeba miec i nikt z nas nie bedzie mial i
                          tez sie bedzie nizle zylo. vibrant bizness to jest oxymoron, bo jak juz taki
                          masz to umrzesz na zawal prze 62.5 Potarzanie takich truizmow ze tylko wlasny
                          biznes- tak, idea dobra tylko skad wezmiesz klienta jak wszystko golasy teraz.
                          • sambond konkluzja 25.06.04, 07:13
                            Przyznacie chyba ze ten watek jest dosyc ciekawy chocby
                            nawet ze wzgledow socjologicznych. Czesc piszacych na samo
                            tylko wspomnienie oszczedzac, inwestowanie, emerytura dostawala
                            nieomal „bialej goraczki”. Domyslam sie ze ta grupa ludzi nalezy
                            do ‘nowych emigrantow”, ktorzy wciaz szukaja swego miejsca
                            i przez to te ich negatywne odpowiedzi.
                            Za pare lat jak przejrza na oczy beda robic inaczej.

                            Druga grupa, trzezwo patrzy na swiat
                            i wie ze jak sami nie zaoszczedza to nikt im nie da.
                            Nie ogladaja sie na rzadowe Soc sec. Ktore w najlepszym przypadku
                            moze byc 30-35% obecnego dochodu – oczywiscie jak kasa wciaz
                            bedzie pelna. Ta grupa wie, ze zeby pozniej zyc na przyzwoitym
                            poziomie trzeba miec min 70% obecnego dochodu.
                            Czyli jak to sie mowi jak sobie poscielesz tak sie wyspisz.

                            Jezeli chodzi o business o ktorym ktos wspomnial to ja niestety odpadam.
                            Ja chce teraz po pracy popracowac w ogrodku, pojsc na spacer, poczytac
                            ksiazke. Mamy tu niedaleko ladna biblioteke a i kino tez
                            jest w poblizu.. Aha bylbym zapomnial mamy tez
                            niedaleko teatr taki studencki w charakterze, gdzie zawsze lubie chodzic
                            na nowe sztuki. Rozrywka musi przeciez byc a z businesem to praca
                            „swiatek piatek” jak to sie mowi.

                            S.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka