Dodaj do ulubionych

Do commies

IP: *.city.mississauga.on.ca 15.03.02, 02:50
Jest pare tematow: "Dekalog ..." , "Jak bylo tak bylo
ale ...", "denazyfikacja ..." , "Jaruzelski ..."

Jest grupa dyskutantow, ktorzy usiluja PRL "wybielac", ze "nie bylo tak zle.."
etc.

Ostatnio jeden z dyskutantow zarzucil Staremu, ze mieszka tak daleko od Polski,
ze nie wie co pisze etc. Podejrzewam, ze wiekszosc tak piszacych to ludzie w
srednim wieku, wychowani w PRL w latach 50-70.

Oto co pisze ktos w Polsce, a konkretnie prof. Jerzy Eiseler, historyk z IPN.
Wywiad jest pod tytulem: "PRL czeka czarna przyszlosc". Oto wyjatki:

-------------
"... Ciekawa rzecza jest to, ze w latach 1980-1981 nastapilo symboliczne
podanie sobie reki przez przedstawicieli najmlodszego wowczas doroslego
pokolenia i pokolenia ich dziadkow, ktore choc mialo za soba traume czasow
wojny i okresu powojennego, to jednak uschylku zycia patrzylo z optymizmem na
zryw mlodych i chcialo wierzyc, ze jeszcze Polska nie zginela. To, o czym
mowie, swietnie obrazuje gorace przyjecie na I zjezdzie "Solidarnosci" w 1981
roku, jakie mlodzi delegaci zgotowali gen. Mieczyslawowi Borucie
Spiechowiczowi, legioniscie, zolnierzowi wrzesnia 1939. Inaczej zachowywalo sie
w czasach I "Solidarnosci" pokolenie srednie, czyli ojcow dzialaczy
solidarnosci i synow pokolenia AK-owskiego. Owo srednie pokolenie, ktore
dojrzale swoje zycie przezylow w PRL, bylo najbardziej wstrzemiezliwe
wobec "Solodarnosci" a dzisiaj to jego przedstawiciele najglosniej i
najczesciej glosza pochwale czasow PRL-owskich, w tym tez pokoleniu najwiecej
jest zwolennikow wprowadzenia stanu wojennego....
....
...

Szacuje, ze w sumie ok 5 mln Polakow mialo w okresie 1948-1990 legitymacje
partyjna ...

....

Pytanie: Prof Wlodzimiezr Borodziej twierdzi, ze Polacy maja ambiwalentny
stosunek do peerelowskiej przeszlosci. Nie jestesmy w sposob jednoznaczny od
strony moralnej ocenic PRL.

Odp: Niestety, zgadzam sie z tym pogladem. Mysle, ze bierze sie to stad, iz
niewielu ludzi potrafi sie uczciwie przyznac do udzialu - w miejszym lub
wiekszym stopniu - w zlu, a tym byl komunizm. Zamiast tego obserwujemy
nieustajacy festiwal usprawiedliwiania sie. Wiecej, czynienie niegodnych rzeczy
podnosi sie do rangi zaslugi. Taki festiwal moze sie odbywac jedynie za
przyzwoleniem spolecznym. We Francji nikomu nie przyszloby do glowy, by
kolaborantom III Rzeszy wznosic pomniki, w Polsce raz po raz slyszy sie, ze
Gierkowi ma byc poswiecona ulica, ku jego czci ma byc postawiony pomnik. Z
pewnoscia niedlugo takie pomysly wysuwane beda wobec gen. Jaruzelskiego ...

------------------------
Obserwuj wątek
    • Gość: Don Re: Do commies IP: *.uc.nombres.ttd.es 15.03.02, 03:12

      Profesor taki i profesor sraki.a pan profesor to za komuny to byl w
      konspiracji i na zebrania nie chodzil,ZMP krawata nie nosil ? Albo raczki nie
      podnosil glosujac za programem ,tej jedynej i prawdziwej.jakies bzdety o
      pokoleniach itp. zjazd solidarnosci mial tez czesc artystyczna do
      ktorej,zaliczano przemowienie "Lecha" i przywiezienie zdziecinnialego starego
      generala z szabla i w pelnym mundurze galowym. a za kulisami pracowano serio !
      Jak potem i kto do tego doprowadzil ,to wiadomo. A przyznawac sie do czego? do
      zycia? do pracy jaka byla? tak bylo i to nie wstyd.wstyd to klamac i robic z
      siebie ofiare itp. A te tysiace malorolnych ,ktorzy zostali
      lekarzami,oficerami,profesorami,aktorami i politykami to czego maja sie
      wstydzic-ze popierali ? Prawda jest jedna-bez komuny by swinie pasli,tak jak
      ich ojcowie i dziadkowie.a te tysiace robotniczych dzieci z punktami za
      pochodzenie ? Popatrzcie na niektorych profesorow i politykow-sloma im z butow
      wylazi,bo po jednym pokoleniu cham wchodzac na salony ciagnie za soba balast
      pochodzenia. na to trzeba pokolen.syn adwokata jest lepszym adwokatem niz
      rolnikiem i na odwrot. tradycje nie idzie wyplenic w 50 lat.Lenin to chcial i
      tez nie calkiem sie udalo a to bylo ok 90 lat.
      • drapieznik DOn, 15.03.02, 06:46
        tobie to sie mysli. Ja to zawsze cos dla siebie wyszukuje w tych watkach no i w
        twojej odpowiedzi znalazlem te 'perelke' o ktorej jeszcze na tym forum nie
        slyszalem:

        "A te tysiace malorolnych, ktorzy zostali lekarzami, oficerami, profesorami,
        aktorami i politykami to czego maja sie wstydzic-ze popierali ? Prawda jest
        jedna-bez komuny by swinie pasli, tak jak ich ojcowie i dziadkowie a te tysiace
        robotniczych dzieci z punktami za pochodzenie ?..."

        Najbardziej mnie te punkty bolaly. Taki jeden z drugim mogl zdac ledwie ledwie,
        3 z minusem, a dostawal sie na rowni z takim ktory zdawal na piatke. Tez to
        bylo dranstwo.

        A ci tzw naukowcy, sadysci pierwszej klasy, pupilkowie PRL-u?

        Pamietasz jak obwozili tych burkow za darmo autobusami, (hotel/jedzenie na
        koszt 'panstwa') po muzeach, Krakowach i Warszawach??

        Pokazowe farmy swin, pana posla? Krzyze zaslugi za budowe, wakacje, urlopy -
        wsciekne sie zaraz. Wyrabianie normy na (juz) nastepna 5-latke? Rolniku, lepsza
        jakosc siana to lepsze Giewonty! A potem Gierek zlapany na lotnisku w ostatniej
        chwili. Przeciez to bylo kino. Kazdy przywodca to byl albo zdeklarowany
        analfabeta albo z cenzusem wieziennym, jak nie pospolity kryminalista.

        Jurek K podal te 5mil czlonkow przez ok 50 lat.

        To bylo jeszcze gorzej, Jurku_K.

        Pod koniec lat PRL, PIEC milionow ludzi kontrolowalo cala reszte (ile to bylo,
        33mil?). Te piec milionow o ktorych ja pisze to byla klasa uprzywilejowana!!!!
        Przywileje o jakich polityk na zachodzie moze tylko pomarzyc raz na jakis czas.
        • Gość: Renka Re:z malorolnych polityk IP: *.home.cgocable.net 15.03.02, 07:08
          Wiec mamy takich politykow z malorolnych, jak widzimy. I maja ludziska zycie
          takie, na jakie pan polityk im pozwoli.Ze tez juz o tych profesorach nie
          wspomne, bo mi znow internet odetna.
          • drapieznik Renka, 15.03.02, 15:57
            u mnie tez juz ktos stuka do drzwi i pyta gdzie ten kabel do obciecia...
            Powiedzialem, ze umarlem wczoraj a stypa jutro po poludniu...

            Pamiec ludzka podobno siega tylko 20 lat. Tzn. spolecznstwo zapomina wszystko
            dokladnie, jako grupa, co bylo przed 20 laty. Nas kilkoro na tym forum, to
            takie gadanie na puszczy ktorego mlodsi nie rozumieja i dlatego, ze strachu czy
            niewiedzy, rzucaj rozne hasla pod kierunkiem tych niezrozumialych, np. Starego,
            Bruno czy Dona.

            No to jak to tylko 20 lat, tzn kazdy numer ktory zostal wykonany przed rokiem
            1982 moze byc spkojnie wykonany (wyciagniety z lamusa bez odkurzania) i
            powtorzony, bez rzdnego ryzyka. Efektem tego, patrzac na 1000 lat historii
            bedzie tylko jedno: Stary, Don, czy Bruno napisza post ktory zostanie
            skrytykowany (oby tylko!), slusznie, czy nie. Nikt natomias nie zada sobie
            trudu,zeby wyciagnac z niego wnioski.

            Kazdy tylko zdaje sie myslec o tenisowkach no i to nie jest nawet takie zle,
            gdyby mieli prace...
            • ro-bert Re: Renka, 15.03.02, 16:44
              drapieznik napisał(a):

              > Nas kilkoro na tym forum, to takie gadanie na puszczy ktorego mlodsi nie
              > rozumieja i dlatego, ze strachu czy niewiedzy, rzucaj rozne hasla pod
              > kierunkiem tych niezrozumialych, np. Starego,Bruno czy Dona.

              Miales na mysli "niezrozumialych" czy "nierozumianych"? Jesli "niezrozumialych"
              to zgadzam sie z Toba. Jest to naprawde trudne do zrozumienia jak mozna, pomimo
              ewidentnie zlej sytuacji w kraju (to nie ulega kwestii!), jako glowne swoje
              zyciowe zadanie uznac krzewienie nienawisci do Polski. Tak, do Polski a nie tylko
              do polskiego rzadu czy do komunistow. Przeciez to jest chore! To wszystko co sie
              w Polsce aktualnie dzieje to nie tylko wina Kwasniewskiego czy Millera. Przeciez
              ich ktos wybral! Robiles to Ty albo ja? Nie, to zrobili Polacy mieszkajacy w
              Polsce. Zrobili tak bo tak chcieli. Wiec wedlug mnie na wszystkie konsekwencje
              tego zasluzyli i byc moze dzieki temu przy nastepnych wyborach wyciagna z tego
              konsekwencje.
              Dlaczego komus mieszkajacemu za granica, z samego tylko tytulu tego, ze zyje w
              lepiej zorganizowanym, lepiej funkcjonujacym spoleczenstwie, ma prawo sie
              wydawac, ze wie wszystko lepiej, ze wlasnie on jest tym, ktory ma moralne prawo
              do oceny tego co Polacy w kraju robia a czego nie robia?
              Szafowanie argumentami: "My chcemy aby w Polsce bylo lepiej. Dazymy do tego aby
              lepiej sie tam zylo." nie upowaznia jeszcze do tego aby Polske szkalowac i
              przedstawiac tendencyjnie tylko same wady i mankamenty. Ubiegajac Twoje pytanie:
              Nie jestym komunista i nigdy nim nie bylem. Nie jestem tez jakims maniakalnym
              patriota, ktoremu ten patriotyzm calkowicie oczy przeslania. Jestem po prostu
              normalnym facetem, ktory 11 lat temu wyjechal z Polski, ktory jednak nie
              zapomnial, ze urodzil sie w Polsce, spedzil tam swoje dziecinstwo i mlodosc i
              jest juz na tyle dorosly, ze wie, iz zycie nie jest nigdy albo czarne albo biale
              tylko najczesciej przybiera wszystkie odcienie szarosci. Do tego mam jeszcze
              jedna ceche: Nienawidze naprawiaczy swiata, ktorzy siedzac w swoim przytulnym
              pokoju w jakims dalekim kraju (ktory na liscie ONZ pod wszystkimi wzgledami jest
              na pewno prawie najlepszy!) uwazaja, ze swoim "obszczekiwaniem" Polski sa w
              stanie ten kraj naprawic. Jeszcze bardziej od tych ostatnich nie cierpie takich,
              ktorzy na dokladke w co drugim zdaniu podkreslaja jak im ta Polska jest obojetna
              (to po co to cale p.........e?)

              Poza tym z calym szacunkiem smiem twierdzic, ze wrzucanie do "jednego wora"
              Starego, Bruna i Dona nie jest logiczne no i niektorym na pewno ubliza.


              > Efektem tego, patrzac na 1000 lat historii
              > bedzie tylko jedno: Stary, Don, czy Bruno napisza post ktory zostanie
              > skrytykowany (oby tylko!), slusznie, czy nie. Nikt natomias nie zada sobie
              > trudu,zeby wyciagnac z niego wnioski.

              No wlasnie! Racja! Tylko powiedz jakie z tego mozna wyciagnac (konstruktywne!)
              wnioski.

              Pozdrowienia
              ro-bert
              • Gość: jurek K Re: Renka, IP: *.city.mississauga.on.ca 15.03.02, 22:26
                >... Przeciez to jest chore! ...<<

                Co jest chore ? Pisanie prawdy ??


                >To wszystko co sie
                > w Polsce aktualnie dzieje to nie tylko wina Kwasniewskiego czy Millera. Przecie
                > z
                > ich ktos wybral! Robiles to Ty albo ja? Nie, to zrobili Polacy mieszkajacy w
                > Polsce. Zrobili tak bo tak chcieli. Wiec wedlug mnie na wszystkie konsekwencje
                > tego zasluzyli ...


                Brawo - tu piszesz prawde



                i byc moze dzieki temu przy nastepnych wyborach wyciagna z tego
                > konsekwencje.

                Nie wyciagna


                > ... Tylko powiedz jakie z tego mozna wyciagnac (konstruktywne!)
                > wnioski.

                Ze spoleczenstwo polskie jest niezbyt madre ...
            • Gość: dodo 20 lat mowisz? IP: 209.226.65.* 15.03.02, 16:45
              pamietam dalej w glab (choc nie taki ze mnie glab) niz te 20 lat i mocno mnie
              ubodlo zalozenie autora watku, ze pochlebcy dawnego systemu to tzw. pokolenie
              srednie.
              hmmm - ja jestem mocno po 50tce ale wciaz mysle o sobie w kategoriach "sredni
              wiek, sredni gest, byc staruszkiem zwariowanym dobrze jest" (z czego to, kotku,
              jakby zapytal guru czesci mojego pokolenia stefan kisielewski) wiec sie oburzam
              na takie zalozenie. bo ja lata pzpr wspominam jako najgorsze upodlenie
              i schamienie calego spoleczenstwa czego apogeum byl stan wojenny.
              a z tym punktami to bylo o tyle tragicznie i bezsensownie, ze juz w latach
              70tych i 80tych nawet punkty nie zachecaly mlodziezy z pochodzeniem chlopsko-
              robotniczym do studiowania. jak wykazaly badania socjologiczne prowadzone wtedy
              na uj (tu ktos sie deklarowal kiedys jako socjolog, moze cos wiecej napisze)
              procent studiujacych dzieci chlopow i robotnikow byl nizszy (!) o prawie polowe
              niz procent mlodziezy z takim samym pochodzeniem studiujacej na uj w latach
              30tych.
              z ta sloma to tez roznie bywa, sami wiecie - czesto syn adwokata, tez adwokat
              (donowi sie tu klaniam) wiekszy cham i prostak niz syn chlopa i tez chlop.
              ale ogolnie to jest piatek, swieci slonce i pzpr juz nie ma wiec nalezy sie
              chyba cieszyc zyciem!
              • Gość: Don Re: 20 lat mowisz? IP: *.uc.nombres.ttd.es 15.03.02, 20:30

                szanowna pani Dodo. jak widze ostro potraktowala pani moj poglad na sprawe
                awansu spolecznego.pisalem o negatywnych skutkach-o pzytywnych kazdy wie.Nie
                bede drazyl tego tematu.ale jezeli chodzi o dobrodziejstwa dekretu z 22 lipca
                1944 i reformy rolnej,mozna dyskutowac duzo i namietnie.Pani wybaczy ale to co
                bylo potem to nic pozytywnego i przynioslo szkody ale tez i dobro.Najwieksza
                szkoda bylo usuniecie lub niedopuszczenie do pracy kadry naukowej i
                inteligencji z przed wojny.zastapienie ich ludzmi po przyspieszonych kursach
                (kto je prowadzil? )a czystymi ideologicznie pozostawilo slady widoczne do
                dzisiaj.dobrem bylo likwidowanie analfabetyzmu i tani dostep do przynajmniej
                namiastki kultury popularnie to ujmujac.ale mozna powiedziec czasy byly
                takie.nie ma co tu filozofowac na temat-rowne szanse i wszystko zalezy od
                czlowieka,to jasne.ja mowie o efektach a nie o idei.pozdraw
                • Gość: jurek K Ciag dalszy .. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.03.02, 19:04
                  "Wybielacze", poczytajcie sobie (uwaznie):

                  www.forumpolonia.com/cgi-bin/ib3/ikonboard.cgi?s=3c94d422118fffff;act=ST;f=3;t=311

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka