Dodaj do ulubionych

jak to jest z tym dobrobytem w USA?

IP: *.nsw.bigpond.net.au 04.07.04, 03:24
Oprowadzalem niedawno po zakladzie nowych pracownikow: Amerykanka i Iranczyk
po 2-ch latach w USA. Zapytalem jak im sie zylo w tym USA, gdzie wyzsze
zarobki, nizsze ceny, tania benzyna, tansze domy, nizsze stopy procentowe,
fixed rate mortgage. Amerykanka, nasz nowy Safety Manager, podsumowala
rozmowe dosc stanowczym stwierdzeniem, ze jakosc zycia w USA jest nizsza niz
w Australii i to pomimo tych wszystkich przewag, ktore wymienilem powyzej.
Iranczyk, nowy Supervisor, byl swoim pobytem w USA wrecz zdegustowany. Nigdy
i nigdzie nie widzial tylu biedakow zyjacych w karawanach, jak w USA.
Obserwuj wątek
    • cipa_nazi Re: jak to jest z tym dobrobytem w USA? 04.07.04, 03:33
      biedakow w karawanach? Masz na myszli w wozach kempingowcy czyli RV, tak?

      To jest duzy kraj i jak sie zapierdala na tasmie przez 40 lat to sie marzy zeby
      pojezdzic i zobaczyc kraj zanim sie pierdolnie w beczke z kalendarzem (tak,
      tak, takie tez tu sa). No wiec jezdzi sie od kempingu do kempingu i to moze i
      wyglda szokujaco dla bezowego pana z napisem 'islam' na ramieniu. W ogole
      dziwie sie ze cytujesz takich kurwa podludzi.
      • Gość: Antypod Re: jak to jest z tym dobrobytem w USA? IP: *.nsw.bigpond.net.au 04.07.04, 03:49
        a jak sie robi 40 lat na tasmie, to nie jest sie 'podludziem'?
        • cipa_nazi Re: jak to jest z tym dobrobytem w USA? 04.07.04, 13:56
          jest, ale dlatego nabyl prawo kupna RV za 100 kola. to go trzymalo przy zyciu.
        • filipek.us zawiść i tumiwisizm góruje 05.07.04, 00:23
          tendencje do spalenia Kowalskiego" zasobnej stodoły:

          "Niestety w polskiej kulturze zawiść góruje nad chęcią dorównania i Stany
          Zjednoczone są jednym z niewielu krajów w których chęć dorównania do sukcesu
          Kowalskich", jest większa nic tendencje do spalenia Kowalskiego zasobnej
          stodoły. W uproszczeniu, podziw dla ludzi sukcesu w USA jest podstawowym
          źródłem dynamicznego rozwoju amerykańskiej gospodarki. Alternatywą jest
          stagnacja, tu-mi- wisizm" z przysłowiowym czy się stoi czy się leży 2000 się
          należy"
    • filipek.us zależy od punktu siedzenia 04.07.04, 03:45
      Amerykanka i Irańczyk dyplomatycznie przytakneli Antypodowi heh heh heh

      Australia! Perfect Australia..: "Natomiast co jest swoistym fenomenem nie zobaczysz duzych
      roznic w poziomie zycia miedzy Polakiem a Skipem. Mimo tego ze przecietna sila
      nabywcza wyplaty jest 3-4 razy wyzsza to Australijczyk z trudem przezywa do
      pierwszego. O ile emigranci kupuja domy (czasem pare), auta i wyposazenie do
      domu to miejscowi majac lepsze wyplaty jakos sobie radza. Przy czym obie grupy
      spoleczne obserwuja sie podejrzliwie."
    • Gość: jerseyboy Re: jak to jest z tym dobrobytem w USA? IP: *.ipt.aol.com 04.07.04, 14:33
      Jesli chodzi o `trailer people` to jest to raczej styl zycia z wyboru (zwrociles uwage,ze nie ma wsrod nich ludzi kolorowych, uwazanych za najbiedniejszych?),zas jesli chodzi o nierobow i leni to za to wlasnie lubie USA, zamiast zabierac nam pol wyplaty i budowac nowoczesne mieszkania dla nich jak np. w Kanadzie i Australii mamy dla nich slumsy i getta
      • Gość: Gość Re: jak to jest z tym dobrobytem w USA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.04, 18:29
        No i USA mają tą przewagę, że cały czas jesteś w robocie.
        Na urlopy jeżdżą komuniści tylko, hehe.
        • soup_nazi Re: jak to jest z tym dobrobytem w USA? 04.07.04, 18:51
          Gość portalu: Gość napisał(a):

          > No i USA mają tą przewagę, że cały czas jesteś w robocie.

          W przeciwienstwie do Bulandii, gdzie srednio 25% populacji caly czas NIE
          przebywa w robocie, z tego prozaicznego powodu, ze takowej po prostu nie
          posiada i na posiadanie ma bardzo mizerne szanse. Ulubionym "pastime"
          nastepnych 70% of workforce jest rozwiazywanie lamiglowki jak za zarobione
          miedziaki przetrwac do 1, oraz jak zwalczyc paniczny strach przed znalezieniem
          sie w grupie 1. Pozostale 5% zyje jak paczki w masle.
      • soup_nazi Re: jak to jest z tym dobrobytem w USA? 04.07.04, 18:44
        Gość portalu: jerseyboy napisał(a):

        > zas jesli chodzi o nierobow i leni to za to wlasnie lubie USA, zamiast
        zabierac
        > nam pol wyplaty i budowac nowoczesne mieszkania dla nich jak np. w Kanadzie
        i
        > Australii mamy dla nich slumsy i getta

        Niestety, w Kanadzie jest to smutna prawda. Poza tym bardzo czesto nie sa to
        zadne mieszkania, ale subsydiowane townhouses o bardzo przyzwoitym standardzie.
        • filipek.us w USA nie ma życia a i krokodyle mniejsze od .au 05.07.04, 00:57
          soup_nazi napisał:

          > Gość portalu: jerseyboy napisał(a):
          >
          > > zas jesli chodzi o nierobow i leni to za to wlasnie lubie USA, zamiast
          >> zabierac nam pol wyplaty i budowac nowoczesne mieszkania dla nich
          >> jak np. w Kanadzie i Australii mamy dla nich slumsy i getta
          >
          > Niestety, w Kanadzie jest to smutna prawda. Poza tym bardzo czesto nie sa to
          > zadne mieszkania, ale subsydiowane townhouses o bardzo przyzwoitym
          > standardzie.
          >
          No to ja się przeprowadzam!
          To teraz dopiero o tym mówicie?
          Potrzebuję jeszcze tylko jedną informację:
          A ile godzin musiałbym zaiwaniać na taśmie na pół litra?
          I jak daleko do biblioteki z internetem?
      • Gość: girl Re: jak to jest z tym dobrobytem w USA? IP: *.proxy.aol.com 04.07.04, 22:18
        Jesli chodzi o `trailer people` to jest to raczej styl zycia z wyboru (zwrocile
        > s uwage,ze nie ma wsrod nich ludzi kolorowych, uwazanych za
        najbiedniejszych?),
        > zas jesli chodzi o nierobow i leni to za to wlasnie lubie USA, zamiast
        zabierac
        > nam pol wyplaty i budowac nowoczesne mieszkania dla nich jak np. w Kanadzie i
        > Australii mamy dla nich slumsy i getta

        szkoda tylko, ze te slamsy i getta nie sa ogrodzone z brama wjazdowa i
        przepustka. Mialam przyjemnosc w Chicago zjechac z autostrady w taka dzielnice.




        • filipek.us Zenit australijskiej stopy życiowej 05.07.04, 00:31
          Wirtualna Polonia: "Kiedy przyjechałem do Australii kobiety
          zarabiały mniej niż mężczyźni wykonujący tę samą pracę. Potem tę dyskryminację
          zlikwidowano. Stopa życiowa osiągnęła swój zenit w 1970 roku. Od tego czasu
          systematycznie spada ok. 1% rocznie. Z tym, że, jak podał dziennik „Herald Sun”
          z 29 kwietnia 2004, biedniejsi są jedynie przeciętni Australijczycy; natomiast
          bogaci nigdy nie byli tak bogatymi jak są dzisiaj. Stopę życiową obniżają nam
          przede wszystkim podatki, które są dużo większe od tych, które płaciliśmy 40,
          30 czy 20 lat temu; a bogaci prawie ich nie płacą.
          W Australii obowiązywała tzw. „White Australian policy”, czyli, że tylko biali
          ludzie mogli tu emigrować. Politykę tę zniósł rząd Whitlama w 1972 roku i już w
          1976 roku 25% imigrantów przybyłych do Australii stanowili Azjaci. Emigrantów
          nazywano do 1972 roku „New Australians” i nikt o obowiązującej dzisiaj i bardzo
          dobrej polityce wielokulturowości jeszcze w latach 60. nawet nie myślał. Naszym
          obowiązkiem było jak najszybciej się zasymilować. "
    • Gość: bedi Zgadzam się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.04, 22:03
      Nie wiem jak to jest na Antypodach ale poziom życia w Europie jest wyższy niż w
      USA czy Kanadzie i to przy wyższej sile nabywczej. Wybór wszelkiego rodzaju
      towarów w typowych amerykanskich czy kanadyjskich supermarketach jest wręcz
      tragiczny.
      • kan_z_oz Re: Zgadzam się 05.07.04, 11:23
        Temat gdzie jest lepiej toczy sie na tym forum juz od dawna.
        Jesli ktos pamieta Oz z lat 70-tych to nie powinien sie odzywac. Z lat 70-tych
        to nawet malo pamietam z Polski, a to co pamietam nie ma nic wspolnego ze
        standartem zycia. Nie mam tez zamiaru dzielic sie pogladami na temat standartu
        zycia Oz vs Europa. Jedno tylko pytanie; o jakim standarcie mowicie na
        kontynencie gdzie leje i mrozi przez ponad 200 dni w roku? Dom o powierzchni
        mieszkalnej mniejszej niz 150 2m to budka dla psa w Oz, czyli to w czym
        wiekszosc Europy szczesliwie chcialaby mieszkac.
        Wiem ,wiem zarabiacie wiecej i macie nadzieje dozyc czasow by te oszczednosci
        wydac na wakacjach, dwa; gora trzy razy w roku, gdzies w tropikach, Oz
        niewykluczone.
        Zanim kolejny Pan/Pani zdecyduje sie znowu cos wystukac, radze sie zastanowic.
        Czasy ktore pamietacie z Oz dawno temu minely (3-4 lata to kupa czasu). Sydney
        jest jednym z najdrozszych miejsc na swiecie.
        Pzd Kan z Sydney
        • Gość: Gość Popieram! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 14:51
          Taką samą gadkę miał angielski klawisz na pożegnanie opryszków wysyłanych do
          budowy nowego kraju na antypodach.
      • Gość: VIP-1 Re: Zgadzam się IP: *.cwshs.com 05.07.04, 13:39
        hehehe, pocieszaj sie, pocieszaj
        no bo coz innego ci pozostalo
      • soup_nazi Re: Zgadzam się 05.07.04, 17:00
        Gość portalu: bedi napisał(a):

        > Nie wiem jak to jest na Antypodach ale poziom życia w Europie jest wyższy niż
        w
        >
        > USA czy Kanadzie i to przy wyższej sile nabywczej. Wybór wszelkiego rodzaju
        > towarów w typowych amerykanskich czy kanadyjskich supermarketach jest wręcz
        > tragiczny.

        A co ty wiesz na ten temat, skoro cale zycie spedziles w Pierdziszewie.
        Spierdalaj na lipe, lapcie plesc, hehehe.
      • soup_nazi Re: Zgadzam się 05.07.04, 17:07
        Gość portalu: bedi napisał(a):

        > Nie wiem jak to jest na Antypodach ale poziom życia w Europie jest wyższy niż
        w
        >
        > USA czy Kanadzie i to przy wyższej sile nabywczej. Wybór wszelkiego rodzaju
        > towarów w typowych amerykanskich czy kanadyjskich supermarketach jest wręcz
        > tragiczny.

        A juz najbardziej przejebane to z tymi jogurtami, co? Buahahaha. Ale nie
        turbujcie sie, biedi, my tez juz mamy Danone, hehehe. A wy co macie? Zycie
        spierdolone?
        • Gość: VIP-1 Re: Zgadzam się IP: *.cwshs.com 05.07.04, 17:10
          soup_nazi napisał:

          > A juz najbardziej przejebane to z tymi jogurtami, co? Buahahaha. Ale nie
          > turbujcie sie, biedi, my tez juz mamy Danone, hehehe. A wy co macie? Zycie
          > spierdolone?
          podobienstwo: my i oni mamy w sklepach
          roznica: oni do popatrzenia, my do kupienia
          hehehe
        • ertes Re: Zgadzam się 05.07.04, 17:34
          Ach jaki ty jestes niegrzeczny. Nie moglbys zaczac zachowywac sie kulturalniej.
          Przeciez na pewno potrafisz. Badz mily dla innych. Bog ci wynagrodzi.

          Serdecznie cie pozdrawiam
          • soup_nazi Re: Zgadzam się 05.07.04, 18:03
            ertes napisał:

            > Bog ci wynagrodzi.

            Hehe, tobie tez. W tlustych dzieciach. W tlustej zonie juz dawno ci wynagrodzil.
            • ertes Re: Zgadzam się 05.07.04, 18:16
              Och widze ze czytasz moje posty dosc dokladnie. Jakie to mile z twojej strony.
              Dziekuje ci, jest mi bardzo milo. Zobacz czy tak nie lepiej?

              Serdecznie cie pozdrawiam
              • znikad Co sie pytasz, Antypod? 05.07.04, 20:33
                Ja w ogole nie rozumiem czemu Ty sie nas tu pytasz, Antypod o dobrobyt w
                Ameryce. Juz i tak CALEJ PRAWDY sie dowiedziales od Amerykanki i Iranczyka a
                gdybys jeszcze mial jakies watpliwosci to wysokie dochody i wspanialy standard
                zycia w Australii zapewnia Ci mozliwosc wielotygodniowej turystycznej podrozy
                po Ameryce - dzieki niej wyrobisz sobie wlasne zdanie, ktore zapewne tylko
                potwierdzi spostrzezenia Amerykanki i Iranczyka, ze Ameryka to bieda z nedza,
                beznadziejnie niska ilosc towarow w sklepach, grube kobiety i rozwydrzone
                dzieci strzelajace do siebie z karabinow maszynowych w trailer parks. Ty sie,
                Antypod, juz pakuj na wycieczke. Tylko nie zapomnij calej gamy kolorow Twoich
                ulubionych krawatow ani kamizelki kuloodpornej, bo bez tych detali podroz moze
                sie nie udac.
                Co to jest, do diabla, ze wszyscy na te Ameryke pluja a tymczasem codziennie
                iles tam tysiecy probuje sie dostac nielegalnie ryzykujac zyciem i zdrowiem?
                Zeby nie wspomniec o braciach Polakach, ktorzy na Forum Turystyka interesuja
                sie wylacznie zagadnieniem, czy konsul da wize albo czy oplaca sie wziac slub z
                Amerykaninem celem osiedlenia sie w tym beznadziejnym kraju bez dobrobytu i
                wyboru w sklepach.
          • cipa_nazi Re: Zgadzam się 06.07.04, 01:55
            zamknij sie ty pedale!
    • Gość: amerykan Jak to jest z dobrobytem wogole? IP: *.nyc.rr.com 06.07.04, 01:48
      Przed laty poznalem bardzo zamoznego czlowieka z Iranu, ktory zmuszony do
      emigracji osiedlil sie z Kings Point na Long Island. Kupil sobie olbrzymi dom z
      dostepwm do wody, przystania i jachtem. Na moje pytanie gdzie jest lepiej, w
      Iranie czy w USA, usmiechnal sie i powiedzial, ze wszystko zalezy od procentu.
      W Iranie 10% zyje dobrze a 90% cienko przedzie a w USA na odwrot. Sztuka polega
      na tym aby znalezc sie w tym lepszym procencie.
      Dawniej, kiedy pracowalem dla Merrill Lynch poznalem hinduskiego businessmana,
      nad wyraz skromnego czlowieka. Dopiero pozniej dowiedzialem sie, ze jest on
      czyms w rodzaju Johnson&Johnson w Indii. Byl miliarderem u siebie i tam bylo mu
      najlepiej.
      • cipa_nazi Re: Jak to jest z dobrobytem wogole? 06.07.04, 01:57
        tak, do Siemiatycz zawsze ciagnie. Nie ma to jak sie wysrac na dragu u siebie
        i za swoja stodola..
    • Gość: Kagan Re: jak to jest z tym dobrobytem w USA? IP: *.lib.unimelb.edu.au 06.07.04, 12:42
      W Australii jest tez nieciekawie, ale w USA istna tragedia: 43 miliony
      Amerykanow nie stac nawet na najtansze ubezpieczenie medyczne (akurat w
      Australii jest ono dostepne dla kazdego legalnego rezydenta)...
      • Gość: VIP-1 Re: jak to jest z tym dobrobytem w USA? IP: *.cwshs.com 06.07.04, 13:49
        a te 43 miliony to skad wziales?
        moze jakis link bys raczyl zapodac
        • doupa_nazi Re: jak to jest z tym dobrobytem w USA? 06.07.04, 14:01
          Gość portalu: VIP-1 napisał(a):

          > a te 43 miliony to skad wziales?
          z kontowni hehehe
          • Gość: Kagan Re: jak to jest z tym dobrobytem w USA? IP: *.lib.unimelb.edu.au 06.07.04, 14:40
            te 43 miliony wzialem z wypowiedzi profesora z Singapuru, cytowanej w
            najpowazniejszym angielskojezycznym dzienniku wychodzacym w Singpapurze...
            • Gość: VIP-1 Re: jak to jest z tym dobrobytem w USA? IP: *.cwshs.com 06.07.04, 14:44
              a ja czytalem ze w pitkolandzie
              na kangurach jezdza
              • Gość: Kagan Re: jak to jest z tym dobrobytem w USA? IP: *.nyc.rr.com 06.07.04, 15:31
                Teraz jestem tranzytem w USA w oczekiwaniu na samolot do Paryza.
                Wlasnie przeszedlem sie po dworcu lotniczym i stwierdzilem, ze to syf.
                Wszedzie slumsy i kupa nieubezpieczonych biedakow. Deficyt widac golym okiem.
                Przy kiosku z gazetami grupa zebrakow w obdartych ubraniach probowala mnie
                zaczepic ale kiedy siegnale do kieszeni aby dac im pare groszy pojawila sie przy
                mnie grupa tajniakow w mundurach z karabinami maszynowymi gotowymi do strzalu.
                Zrezygnowalem i poszedlem kupic sobie piwo. I tu przekonalem sie o rzeczywistej
                inflacji. Biorac butelke z polki widzialem cene $4.19 kiedy stalem w kolejce
                menadzer zmienil cene na $4.99 a kiedy doszedlem do kasy kosztowalo juz $5.79.
                Kazdy moze sobie obliczyc, ze inflacja byla 144%.
                • Gość: VIP-1 Re: jak to jest z tym dobrobytem w USA? IP: *.cwshs.com 06.07.04, 16:09
                  idz sie leczyc
                  tak samos swirniety jak doupa_nazi
                  tylko tamtemu debilowi to juz nic nie pomoze
                  a tobie, nie wiem, ale sprobuj
                • znikad Re: jak to jest z tym dobrobytem w USA? 06.07.04, 20:54
                  Gość portalu: Kagan napisał(a):

                  I tu przekonalem sie o rzeczywistej
                  > inflacji. Biorac butelke z polki widzialem cene $4.19 kiedy stalem w kolejce
                  > menadzer zmienil cene na $4.99 a kiedy doszedlem do kasy kosztowalo juz $5.79.
                  > Kazdy moze sobie obliczyc, ze inflacja byla 144%.

                  No tiaaaak - a nie okazalo sie przypadkiem, ze z powodu inflacji twoj bilet na
                  samolot do Paryzewa jest juz wart tylko tyle, co miejsce w kajaku, ktorym sobie
                  mozesz sam doplynac do Europy bez biedakow a moze i do Australiji bez
                  tajniakow? Ty sie, Kagan, spiesz, bo za pol godziny nawet na miejsce w kajaku
                  ci nie starczy - inflacja zamieni ci ten bilet samolotowy na jedna, stara
                  pletwe z demobilu!!!!
                • Gość: Kagan Re: jak to jest z tym dobrobytem w USA? IP: *.wev.vic.gov.au 07.07.04, 06:33
                  W USA bylem po raz ostatni w roku 1998. Od tego czasu mieszkam w Polsce i
                  Australii, a w9iec uwaga na falszywki...
            • Gość: Kagan Re: jak to jest z tym dobrobytem w USA? IP: *.wev.vic.gov.au 07.07.04, 06:44
              Zrodlo: Bob Herbert MILLIONS DIE IN US BECAUSE OF POOR ACCESS TO HEALTH CARE.
              Oryginalnie w "New York Times", przedruk w "The Strait Times" (Singapur) z dnia
              29 czerwca 2004.
        • Gość: Kagan Miliony umieraja w USA z powodu braku opieki med. IP: *.wev.vic.gov.au 07.07.04, 06:41
          Zrodlo: Bob Herbert MILLIONS DIE IN US BECAUSE OF POOR ACCESS TO HEALTH CARE.
          Oryginalnie w "New York Times", przedruk w "The Strait Times" (Singapur) z dnia
          29 czerwca 2004.
          W skrocie:
          1) USA jest na przedostatnim miejscu wsrod 13 najbogatszych panstw swiata jesli
          chodzi o wskazniki zdrowotnosci.
          2) 43 miliony Amerykanow nie ma zadnego ubezpieczenia na wypadek choroby.
          3) USA ma najkosztowniejszy system opieki zdrowotnej na swiecie.
          4) Miliony Amerykanow umiera na choroby, ktore w innych rozwinietych panstwach
          sa skutecznie leczone i to po rozsadnym koszcie.
          5) Amerykanscy lekarze sa zainteresowani tylko zwiekszaniem swych dochodow.
          Oto do czego prowadzi prywatyzacja sluzby zdrowia...
          Kagan
        • Gość: Kagan Re: jak to jest z tym dobrobytem w USA? IP: *.wev.vic.gov.au 07.07.04, 06:41
          Zrodlo: Bob Herbert MILLIONS DIE IN US BECAUSE OF POOR ACCESS TO HEALTH CARE.
          Oryginalnie w "New York Times", przedruk w "The Strait Times" (Singapur) z dnia
          29 czerwca 2004.
          W skrocie:
          1) USA jest na przedostatnim miejscu wsrod 13 najbogatszych panstw swiata jesli
          chodzi o wskazniki zdrowotnosci.
          2) 43 miliony Amerykanow nie ma zadnego ubezpieczenia na wypadek choroby.
          3) USA ma najkosztowniejszy system opieki zdrowotnej na swiecie.
          4) Miliony Amerykanow umiera na choroby, ktore w innych rozwinietych panstwach
          sa skutecznie leczone i to po rozsadnym koszcie.
          5) Amerykanscy lekarze sa zainteresowani tylko zwiekszaniem swych dochodow.
          Oto do czego prowadzi prywatyzacja sluzby zdrowia...
          Kagan z Melbourne, Victoria, Australia
    • jeanine_garofalo Re: jak to jest z tym dobrobytem w USA? 06.07.04, 18:40
      Jest tutaj zle. Jest bardzo niedobrze. Polacy! Nie przyjezdzajcie. Prosze was,
      nie przyjezdzajcie.
      • soup_nazi Co zrobilas z Mirkiem? Udusilas go linkiem? 06.07.04, 18:56

        • jeanine_garofalo Re: Co zrobilas z Mirkiem? Udusilas go linkiem? 06.07.04, 22:56
          Ja kiedys nazywalam sie Mirko i bylam mezczyzna. Rok temu poznalam pewnego
          pana, ktory namowil mnie na operacje. Nazywam sie teraz Jeanine Mirka Garofalo.
    • Gość: ak Re: jak to jest z tym dobrobytem w USA? IP: 5.1.* / *.ms.com 07.07.04, 00:54
      dobrobyt ma sie dobrze
      • Gość: Kagan Re: jak to jest z tym dobrobytem w USA? IP: *.wev.vic.gov.au 07.07.04, 06:43
        1) USA jest na przedostatnim miejscu wsrod 13 najbogatszych panstw swiata jesli
        chodzi o wskazniki zdrowotnosci.
        2) 43 miliony Amerykanow nie ma zadnego ubezpieczenia na wypadek choroby.
        3) USA ma najkosztowniejszy system opieki zdrowotnej na swiecie.
        4) Miliony Amerykanow umiera na choroby, ktore w innych rozwinietych panstwach
        sa skutecznie leczone i to po rozsadnym koszcie.
        5) Amerykanscy lekarze sa zainteresowani tylko zwiekszaniem swych dochodow.
        Oto do czego prowadzi prywatyzacja sluzby zdrowia...
        Kagan z Melbourne, Victoria, Australia
        Zrodlo: Bob Herbert MILLIONS DIE IN US BECAUSE OF POOR ACCESS TO HEALTH CARE.
        Oryginalnie w "New York Times", przedruk w "The Strait Times" (Singapur) z dnia
        29 czerwca 2004.
        • sambond Re: jak to jest z tym dobrobytem w USA? 07.07.04, 08:06
          ONZ podaje..

          For the first time in more than a decade Canada has slipped below the United
          States, Australia and Belgium as the world's best place to live, according to a
          United Nations quality of life report.
          • Gość: Kagan Re: jak to jest z tym dobrobytem w USA? IP: *.lib.unimelb.edu.au 07.07.04, 13:14
            Mozesz nam napisac, kto robi te raporty, i kto za nie placi, kto je zamawia? Ja
            ci moge, za rozsadna oplata, wykazac, ze najlepiej sie zyje w Iraku albo
            Afganistanie. Wszystko zalezy od tego, jakie sie przyjmie kryteria jakosci
            zycia, i jak sie zinterpretuje statystyki... Dla masochisty np. Irak czy
            Afganistan to raje na ziemii, fundamentalista muzulmanski najlepiej sie czul w
            Afganistanie za rzadow talibow, a ortodoksyjny katolik rzymski w Hiszpanii za
            czasow generala Franco...
            Pozdr.
            Kagan
            • cipa_nazi kagan 07.07.04, 14:14
              4) Miliony Amerykanow umiera na choroby, ktore w innych rozwinietych panstwach
              sa skutecznie leczone i to po rozsadnym koszcie.

              Moze wiesz jakie choroby mozna leczyc lepiej poza USA tak ze czlowieka nie
              zabija zamiast leczenia?
              • Gość: Kagan Re: kagan IP: *.lib.unimelb.edu.au 07.07.04, 14:50
                W USA lecza najlepiej zbyt tluste portfele...
                • malibu6 Re: kagan 07.07.04, 15:46
                  Facet co Ty opowiadasz za bzdury na temat lotnisk w USA .
                  Nie wiem na jakim lotnsku czekales na ten samolot ale powiem Ci jedno ze obecnie
                  lotniska sa jednym z miejsc najbardziej strzezonych wiec nie opowiadaj bzdur ze
                  ze zaczepiali Cie tam bezdomni czy jakies inne obdartusy.
                  Oni po prostu tam nie maja wstepu bo capy z miejsca by ich wykopali na ulice.
                  Bezdomni bardziej lubia centrum miast, przynajmniej tyle co zauwazylem.
                  Co do sluzby zdrowia masz racje jezeli nie masz ubezpieczenia lepiej nie choruj.
                  Pozdrawiam
                  • sambond Re: quality of life 07.07.04, 20:54
                    Canada's ranking slips lower on UN list
                    Norway, Iceland, Sweden, Australia, the Netherlands, Belgium and the United
                    States are all ahead of Canada

                    www.cbc.ca/stories/2003/07/04/canada_un030704

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka