Gość: Antypod
IP: *.nsw.bigpond.net.au
04.07.04, 03:24
Oprowadzalem niedawno po zakladzie nowych pracownikow: Amerykanka i Iranczyk
po 2-ch latach w USA. Zapytalem jak im sie zylo w tym USA, gdzie wyzsze
zarobki, nizsze ceny, tania benzyna, tansze domy, nizsze stopy procentowe,
fixed rate mortgage. Amerykanka, nasz nowy Safety Manager, podsumowala
rozmowe dosc stanowczym stwierdzeniem, ze jakosc zycia w USA jest nizsza niz
w Australii i to pomimo tych wszystkich przewag, ktore wymienilem powyzej.
Iranczyk, nowy Supervisor, byl swoim pobytem w USA wrecz zdegustowany. Nigdy
i nigdzie nie widzial tylu biedakow zyjacych w karawanach, jak w USA.