Dodaj do ulubionych

Mieszkanie - jak u Was to wyglada ?

05.07.04, 21:03
hej

bardzo ciekawi mnie w jakich mieszkaniach mieszkacie i jak to u Was mozna
dostac mieszkanie od panstwa , to znaczy w Szwecji musisz zapisac sie do
Spoldzielni Mieszkaniowej i stac wiele lat w kolejce za mieszkaniem , z
kazdym rokiem mozesz dostac mieszkanie w lepszej dzielnicy czyli aby miec
ladne mieszkanie i w dobrej dzielnicy muszisz stac okolo 15 lat w takiej
kolejce - za kazdy rok oczywiscie placisz skldke .( tak wyglada to w
Stockholmie)
A jak wyglada to u Was - napiszcie

Pozdarwiam
Obserwuj wątek
    • kokolores Re: Mieszkanie - jak u Was to wyglada ? 05.07.04, 23:13
      W Niemczech to jest tak,
      1. mozesz kupic mieszkanie wlasnosciowe(lub dom),zadko kto ma tyle gotowki wiec
      jest koniczny kredyt z Banku
      2. wynajac prywatnie lub ze spoldzielni mieszkaniowej,ceny rozne w zaleznosci
      od usytuowania i standartu
      Jest jeszcze trzecia mozliwosc ,jezeli nie pracujesz ,nie masz wlasnych
      dochodow mozesz zyc z Socjalnego ,tzn Panstwo(wszyscy podatnicy!!!!) oplacaja Ci
      mieszkanie.Ta trzecia wersja jest niestety za bardzo wykorzystywana ,poniewaz
      jest tu za duzo nierobow i leniow!!Sa oczywiscie wyjatki(np.samotne matki!!)!!
      Chyba niczego nie pominelam,a moze??
      Pozdrawiamsmile))
      • lolka11 Re: Mieszkanie - jak u Was to wyglada ? 06.07.04, 09:47
        W Norwegii, na mieszkanie komunalne trzba czekac baaaaardzo dlugo, wiec
        wiekszosc poprostu kupuje, ale wynajmuje. Wynajem jest dosc drogi i dlatego sie
        oplaca wziac pozyczke i kupic. Splata pozyczki + czynsz wychodzi mniej wiecej
        tyle co wynajem mieszkania o tej samej wielkosci.
        Tak wiec, jeszcze 11 lat musimy zyc z pozyczka, ale potem.....

        Dorota z Oslo
        • nesla Re: Mieszkanie - jak u Was to wyglada ? 06.07.04, 10:00
          W Holandii
          - na mieszkania spoldzielni panstwowych sie czeka, w zaleznosci od miasta
          dluzej lub krocej, mieszkania panstwowe sa z reguly o nizszym standardzie niz
          spoldzielni prywatnych
          - mozna wynajac mieszkanie lub dom od spoldzielni prywatnej, ale nie kazdy
          dostanie takie lokum, spoldzielnia okresla sama czy cie akceptuje z danymi
          dochodami czy nie
          - mozna kupic nieruchomosc, kredyty sa standardowo na 30 lat i dosc latwo-
          dostepne
          - ceny wynajmu np 300 Euro za pokoj studencki w duzym miescie, 600 Euro za
          stosunkowo duzy dom w malym miescie od sp. prywatnej, 300 Euro za maly dom w
          malym miescie od sp. panstwowej, do tego oplaty, podatki, itp. Ceny mieszkan /
          domow sredniej klasy w okolicach 200.000 Euro.

          Nesla
      • rafalkawecki Re: Mieszkanie - jak u Was to wyglada ? 06.07.04, 10:20
        Jeszcze co do p. 2.
        Zeby dostac mieszkanie od spoldzielni trzeba spelnic okreslone warunki finansowe
        - tzn. trzeba odpowiednio malo zarabiac.
        I co do socjalnego jeszcze. Sa tez dodatki mieszkaniowe. Tzn., ze panstwo
        doklada sie do czynszu, rachunkow (ale nie oplaca tego w calosci) - warunek
        oczywiscie odpowiednio niskie zarobki.

        W Niemczech funkcjonuje jeszcze kasa mieszkaniowa (mieli ja zlikwidowac w tym
        roku). Miesiecznie trzeba odkladac conajmniej 86 Euro (o ile dobrze pamietam) i
        wtedy na koniec roku panstwo doklada chyba 10% do uzbieranej sumy.

        • kokolores Re: Mieszkanie - jak u Was to wyglada ? 07.07.04, 23:48
          Piszesz o WBS???
          Tak owszem ,ale wiekszosc spoldzielni(przynajmniej u mnie NRW) ma rowniez
          mieszkania bez WBS!!!
          • rafalkawecki Re: Mieszkanie - jak u Was to wyglada ? 08.07.04, 12:31
            WBS?? A czym sie to je? wink
            Pisze o tych ze spoldzieni o jakich wiem. Rok temu jak szukalismy mieszkania to
            te ktore byly ze spoldzielni i nam odpowiadaly wymagaly wlasnie takich
            zaswiadczen (o odpowiednio niskich zarobkach).
            Byc moze sa tez inne - ale mi nic o tym nie wiadomo.

            • kokolores WBS=Wohnberechtigunsschein 08.07.04, 19:29
              www.tib.de/obj/Infoblatt%20Wohnberechtigungsschein.pdf
              www.stadt-koeln.de/bol/wohnen/produkte/00167/
              www.duesseldorf.de/formular/pdf/64_5200b.pdfsmile)
      • vase Re: Mieszkanie - jak u Was to wyglada ? 07.07.04, 16:19
        kokolores napisała:


        > Jest jeszcze trzecia mozliwosc ,jezeli nie pracujesz ,nie masz wlasnych
        > dochodow mozesz zyc z Socjalnego ,tzn Panstwo(wszyscy podatnicy!!!!) oplacaja
        C
        > i
        > mieszkanie.Ta trzecia wersja jest niestety za bardzo wykorzystywana ,poniewaz
        > jest tu za duzo nierobow i leniow!!Sa oczywiscie wyjatki(np.samotne matki!!!)
        >


        He! He! A w UK to wlasnie te "samotne matki" sa "nierobami i leniuchami"
        (Generalizuje!) Po to nastolatki zachodza w ciaze, zeby sobie "sitting pretty"
        w spoldzielczym mieszkanku, a "krolowa" oplaca im czynsz w calosci, plus placi
        takie zasilki, ze sie im (trzeba przyznac) nie oplaca isc do pracy.
        (Smutny "zart" z ta krolowa, bo to przeciez podatnicy im placa)
        No w kazdym razie w UK jest podobnie.
        1. Mozna sobie kupic mieszkanie na kredyt i splacac go przez -nascie, -dziescia
        lat
        2. Mozna wynajac prywatnie (nie oplaca sie, bo wynosi to wiecej niz splata
        kredytu)
        3. Noi mieszkania spoldzielcze - tez czeka sie dlugo, ale to zalezy gdzie. (My
        czekalismy 3 miesiace - hihi, i dostalismy piekne, przestronne, w zielonej
        okolicy, 5 min do plazy) (noi placimy ok, polowe tego co bysmy za takie samo
        mieszkanie, ale prywatnie)
        • lillap Re: Do Vase 07.07.04, 17:43
          Czesc,
          Czy mozesz mnie oswiecic jak to jest z mieszkaniami spoldzielczymi w UK? smile)
          Tez niedlugo chcemy sie przeniesc do czegos wiekszego, ale mamy dosc juz
          wynajmowania a do mortgage to trzeba miec ten deposit cholerny. Tu na pld ceny
          nawet nieciekawych domow sa jeszcze bardziej nieciekawe, czyt. b.wysokie.
          Bylabym baardzo zobawiazana za wszelkie info.
          Pozdrawiamy
          • basiak6 Re: Do Lila 08.07.04, 10:26
            Lila, jak mysmy kupowali pierwszy dom 5 lat temu, bralismy pozyczke na 95% i
            depozyt byl niewielki, mozna tez wziac taka na 100% bez depozytu, wtedy tylko
            trzeba miec gotowke na oplaty.

            PS Kiedy my sie spotkamy w koncu co???smile)))
            • lillap Re: Do Lila 08.07.04, 10:36
              Dzieki, jak dowiadywalismy sie ostatnio to powiedziano nam o 10% depozycie,
              plus oplaty. Dobrze ze ceny teraz troche zwolnily.
              Trzeba znowu sie tam udac i zasiegnac jezyka.

              Now wlasnie kiedy sie spotkamy? pisalam do Ciebie, nie doszlo? Masz czas czy
              jestes zajeta przeprowadzka mocno? Wiesz, raz czy dwa razy bylismy przejazdem w
              W. Garden City. Fajne miasto.
              Pozdrowienia,
            • kingaolsz Re: Do Lila 08.07.04, 10:36
              basiak6 napisała:

              > Lila, jak mysmy kupowali pierwszy dom 5 lat temu, bralismy pozyczke na 95% i
              > depozyt byl niewielki, mozna tez wziac taka na 100% bez depozytu, wtedy tylko
              > trzeba miec gotowke na oplaty.
              >
              Ale te na 100% to jest 3 albo 4 krotnosc rocznych zarobkow, co niestety czasem
              jest za malo zeby cos kupic, a na dzien dzisiejszy z 5% depozytem tez marne
              szanse na pozyczke.
              Najlepiej miec 10% i gotowke na oplaty. A przy 25% depozycie juz sie o nic nie
              pytaja....

              Och, jak ja juz bym chciala miec te 10% sad(((((((((

              Pozdr
              Kinga
              • basiak6 Re: Do Lila 08.07.04, 12:08
                Zalezy gdzie, jesli ty zarabiasz np 20,000, maz tez, razem macie 40,000, bank
                moze wam maksymalne pozyczyc 160,000, u nas w miescie mozna za to kupic mala
                szeregowke. Oplaty dojda na prawnikow 500, na podatek 1% czyli 1600, i pare
                innych, z 2,000 wyjdzie.
                Mysmy wlasnie tak kupili nasz 5 lat temu, a teraz sprzedajemy go za dwa razy
                cene za ktora go kupilismy... Wtedy balismy sie bardzo, bo kredyt byl na 95-97%,
                ale okazalo sie ze wyszlismy na tym super, bo teraz po sprzedazy mamy na depozyt
                na wiekszy dom.
                'property ladder' wlasnie tak dziala, najtrudniej wejsc na pierwszy szczebel,
                warto zaczac nawet od malutkiego mieszkanka, jesli ktos oczywiscie chce kupowac.

                PS Lila, nas czeka przeprowadzka za 2 tygodnie, ale potem bede wolna jak ptak,
                co powiesz na pierwszt tydzien sierpnia?
                • mamaliama Re: Do Lila i 08.07.04, 18:10
                  • mamaliama Re: Do Lily i Basi (nie na temat) 08.07.04, 18:13
                    Dziewczyny! Ja tez chetnie sie z Wami spotkam, jesli oczywiscie nie macie nic
                    przeciw temu. Jak juz pisalam w poscie 'Lista mam...' mieszkam w Hertford a
                    wiec blisko Was.
                    Dajcie znac czy moge sie do Was dolaczyc.
                    Pozdrawiam
                    Asia
                    • basiak6 Re: Do Lily i Basi (nie na temat) 08.07.04, 18:20
                      Asiu, byloby super!! Musimy wymyslec jakis dzien, ja moge sie spotkac
                      gdziekolwieksmile)) Hertford tez moze byc.
                      • mamaliama Re: Do Lily i Basi (nie na temat) 08.07.04, 20:39
                        Basiu, to swietnie! Ja wlasciwie tez moge gdziekolwiek, chociaz moze najlepiej
                        byloby spotkac sie w WGC, bo jest mniej wiecej w pol drogi pomiedzy Luton a
                        Hertford smile. Poczatek sierpnia tez mi odpowiada smile))
                        • basiak6 Re: Do Lily i Basi (nie na temat) 08.07.04, 20:45
                          Wiec sie umawiamysmile Oto moj mail b_kubis@yahoo.co.uk
                          Napisze do ciebie i do Lili, bo jej maila mam, i podam jakies mozliwosci miejsc
                          do spotkania, zalezy w jakim wieku dzieci masz? Moj Matt ma teraz 18 miesiecysmile.
                          Znam jeszcze dwie mamy tutaj w okolicy, wiec moze jakies wieksze spotkanie sie
                          zrobismile
                          Jesli nasza przeprowadzka dojdzie do skutku, chyba najwygodniej bedzie sie
                          spotkac u mnie w domu, ale to juz uzgodnimy mailem, ok?
                          Pozdrawiam,
                          Basia
                          • mamaliama Re: Do Lily i Basi (nie na temat) 08.07.04, 21:00
                            OKsmile, super. Czekam na email. Mozesz pisac na ten adres (gazetowy) lub na
                            asiawyley@fsmail.net.
                            Mam tylko jedno dziecko. Liam ma 11 miesiecy smile.
                            To na razie.
                            Rowniez pozdrawiam smile
                            Asia
                            • lillap Re: Do Lily i Basi (nie na temat) 08.07.04, 22:37
                              O Jezuu..
                              super, ze jest jeszcze 1 mama z Shires!!
                              Pierwszy tydzien sierpnia odpowiada mi jak najbardziej. WGC tez, latwiej mi
                              dojechac , bo niestety nie ma prawa jazdy sad
                              Moj mail: lilapastwinska@hotmail.com
                              Widze ze Liam jest prawie rowiesnikiem Jasia. Jasiek w sobote skonczyl roczek.
                              Fajny pomysl Basiu by zaprosic tez Twoje znajome, im wiecej tym weselej.
                              Czekam wiec na maila i badzmy w kontakcie.
                              Pozdr z Luton
                              • mamaliama Re: Do Lily i Basi (nie na temat) 08.07.04, 23:27
                                Hej Lila! Fajnie, ze sie spotkamy. Liam konczy roczek 26 lipca.
                                Usciski dla Jasia! Niech rosnie zdrowy i duzy!
                • ewunia_uk Re: Do Lila 08.07.04, 21:39
                  basiak6 napisała:

                  > Zalezy gdzie, jesli ty zarabiasz np 20,000, maz tez, razem macie 40,000, bank
                  > moze wam maksymalne pozyczyc 160,000,

                  Kiedys, kiedy mysmy brali kredyt mieszkaniowy, mozna bylo pozyczyc maksymalnie
                  3 x pensje jesli kupowalo sie samemu i 2.5 x pensje jesli kupowalo sie w dwie
                  osoby. A i tak splacanie takiej pozyczki to jest bardzo duzy wydatek w
                  rodzinnym budzecie.

                  A teraz banki pozyczaja nawet 4 x dwuosobowe dochody, to jest chyba spore
                  ryzyko - co bedzie, jak jedno z malzonkow straci prace? Owszem, mozna (i
                  nalezy) wykupic ubezpieczenie od bezrobocia, ale ono i tak wchodzi w zycie
                  dopiero po 3 miesiacach bez pracy, i samo ubezpieczenie to spory dodatkowy
                  wydatek miesieczny.
                  • basiak6 Re: Do Lila 08.07.04, 21:52
                    Ewa, to ze maksymalnie bank pozyczy dana kwote, nie oznacza ze wlasnie taka
                    pozyczke mozna wziac. Sredni mnoznik to 3.75 w tej chwili, a i tak zawsze
                    pokazuje sie ludziom jakie beda splaty miesieczne i co bedzie w razie gdy stopy
                    procentowe pojda w gore.
                    Co do utraty pracy, czy innych rzeczy, nawet gdyby cos sie zlego stalo, zawsze
                    moge sprzedac dom i jeszcze mi zostanie. Jesli wynajmuje mieszkanie i strace
                    prace, nie mam nic.
              • lillap Re: Do Lila 08.07.04, 22:39
                Kinga,
                Ja tez bym chciala smile) Widze ,ze wciaz wiele rozbija sie o depozyt. Zgadzam sie
                z Basia, ze lepiej zaczac nizej na property ladder niz potem wpasc w tarapaty.
                Ale zaczac nie jest latwo
                buuuu...
                • kingaolsz Re: Do Lila 08.07.04, 23:07
                  Oj ja wiem , ze nalezy zaczac od niskiego pulapu, ale u nas w gre wchodzi tylko
                  zachodni Londyn a niestety 160, 000 to jest malo, poza tym zarabia tylko maz i
                  w dodatku jest "samozatrudniony" wink wiec tutaj jeszcze inne sa prawa i troszke
                  trudniej o pozyczke. Ja "marze" o dwuch pokoikach na poczatek ( na parterze i
                  mozliwie z ogrodkiem wink)))))))))))))
                  Zobaczymy, nie trace nadziei. I zdaje sobie sprawe ze najtrudniej jest wskoczyc
                  na pierwszy schodek drabiny.

                  Pozdr
                  Kinga
                  • basiak6 Re: Do Lila 08.07.04, 23:18
                    predzej czy pozniej na pewno wskoczycie, zreszta przypomnijmy sobie jakie cyrki
                    mieli nasi rodzice z mieszkaniami w Polsce, wiec nie jest jeszcze tak zlesmilesmile
                  • lillap Re: Do Lila 09.07.04, 09:57
                    Kinga,
                    Wiem, ze w Londynie jest duzo trudniej. A czy rowazaliscie wyprowadzke na
                    obrzeza Londynu? Nie mowie o Luton, bo to 30 milsmile))) ale gdzies blizej. Jest
                    juz taniej a dojechac mozna szybko.
                    Co do taniosci w Luton czy okolicach to wcale tak tanio nie jest. Chodzi mi o
                    stadard i przede wszystkim dobra dzielnice.
                    My prawde mowiac rozwazamy wyprowadzke do Milton Keynes lub Bedford. Troche
                    bardziej na pln, ale wciaz blisko Londynu, poza tym moj partner pracuje w
                    miejscowosci pomiedzy MK i B. Podobaja nam sie te miasta o wiele bardziej niz
                    Luton smile)
                    Uszy do gory Kinga, musimy cierpliwie pracowac nad realizacja naszych marzen i
                    wiem, ze niedlugo bedziemy mialy ten domek z ogrodkiem smile)
                    Poki co wymienajmy sie pomyslami smile)
                    Pozdrawiamy
          • vase Re: Do Vase 08.07.04, 15:07
            Najpierw musisz sie zarejestrowac w City Council w wydziale Housing (idziesz i
            mowisz, ze np. musisz sie wyprowadzic z wynajmowanego domu, a na wynajem innego
            nie masz (bo to wiadomo depozyt plus co najmniej miesieczny rent, czyli ok
            £1000), oni daja ci formy do wypelnienia (poprzednie miejsca zamieszkania, jak
            dlugo tam mieszkaliscie...itd) troche papierkowej roboty jest, ale nic
            trudnego smile) Pozniej odnosisz to lub wysylasz do nich. Przysylaja ci list z
            data appointment, gdzie omawiacie szczegoly. (Tlumacza ci jakie masz szanse, w
            jakich rejonach miasta, ile sypialni.. itd) A pozniej juz tylko - czekasz smile
            Acha, nie musisz mowic, ze MUSISZ sie wyprowadzic, to byl tylko przyklad.
            Mozesz powiedziec, ze po prostu jest wam ciasno, albo ze warunki nie te...
            Wtedy na pierwszym appointment dostajecie punkty za warunki (im gorsze - tym
            lepiej) W ktoryms momencie przychodzi pan lub pani do was z wizyta, czy
            rzeczywiscie to prawda.
            Ja jeszcze pisalam listy, bo my wlasnie musielismy sie wyprowadzic (dlatego
            czekalismy tylko 3 miesiace) Noi pozniej co pare dni chodzilam i sie pytalam,
            czy cos dla nas maja. Bylam upierdliwa, ale teraz mam nagrode smile
            Natomiast to, ze w takiej okolicy dostalismy to juz byl "fuks". (Najdrozsza,
            kurortowa czesc Portsmouth hihi)
            Acha, masz prawo jednego odrzucenia. Jak odrzucisz drugie (bez mocnego powodu)
            to zrywaja z toba umowe.
            No, to chyba tyle.
            A, jeszcze mi sie przypomnialo, ze po 3 latach mozesz to mieszkanie
            spoldzielcze wykupic z - uwaga - 30% znizka!!! (Procent moze sie zmienic)
            Mam nadzieje, ze cos pomoglam.
            Pozdrawiam
            • basiak6 Re: Do Vase 08.07.04, 16:20
              Z wykupywaniem mieszkan spoldzielczych niestety prawo sie zmienia i robi sie
              dosc restrykcyjne bo oczywiscie ludzie wykorzystuja bardzo fakt ze mozna
              sprzedac ze znizka. Teraz jest tak ze limit jest nie tylko w procentach ale i w
              pieniadzach, czyli np po 2 latach jest to 32% na dom, ale nie moze przekroczyc
              ta kwota znizki 38,000 w South East i to jest maksymalna kwota, gdzie indziej sa
              nizsze, np South West to 30,000, w Londynie to tylko 16,000. Sprzedac bez
              splacania mozna po 3 latach od wykupienia.

              Czyli jesli dom jest wart 200,000,znizka bedzie maksymalnie np 38,000, czyli na
              164,000 trzeba i tak wziac pozyczke, zaplacic podatek i inne oplaty, no i
              miesieczne splaty pozyczki.
              Zmienili prawo i wprowadzili te limity wlasnie dlatego ze ludzie wykorzystywali
              system.
              Rowniez wiele z tego typu nieruchomosci jest jako 'leasehold' czyli gdyby sie
              chcialo sprzedac po kupieniu, zawsze dostanie sie mniej i zwykle ludzie wola
              kupowac jednak 'freehold'.
              • ewunia_uk Re: Do Vase 08.07.04, 21:49
                basiak6 napisała:

                > Z wykupywaniem mieszkan spoldzielczych niestety prawo sie zmienia

                W UK chyba jest bardzo niewiele mieszkan spoldzielczych, ja osobiscie nigdy nie
                slyszalam o spoldzielniach mieszkaniowych w okolicy - chyba macie na mysli
                mieszkania, ktore sa wlasnoscia Councilu (czyli nie spoldzielcze).
                • basiak6 Re: Do Vase 08.07.04, 21:57
                  Prawo do wykupu (right to buy) maja wynajmujacy mieszkania od:
                  -district council, czyli po prostu council, rowniez London Borough Council
                  -housing association (czyli spoldzielna) ale non-charitable housing association
                  albo jakis 'registered social landlord'
                  -Housing Action Trust
                  • bura2 Re: Do Vase 08.07.04, 23:24
                    hej Basia
                    a co myslisz o brookerach? czy jak Wy kupowaliscie dom i staraliscie sie o
                    mortgage to korzystaliscie z ich uslug czy tez szliscie prosto do banku? my
                    mamy zamiar kupic dom na Romford i ja osobiscie to poszlabym prosto do banku
                    lecz moj maz woli brookera (ze to niby pewniej). co ty jako doswiadczona o tym
                    sazisz. i co z oprocentowaniem? jakie braliscie? fixed albo trackera?
                    pozdrawiam
                    Kaska
                    • basiak6 Re: Do Vase 08.07.04, 23:33
                      Tak sie sklada ze pracuje jako analityk i moja ostatnia analiza to wlasnie rynek
                      kredytow hipotecznych w UKsmile Nie poszlam do brokera, wystarczy poszperac na
                      sieci, zobaczyc oferty, kupic gazete typu Homebuying czy Which mortgage, z tylu
                      sa zestawienia produktow.
                      Na dzien dzisiejszy mamy fixed, stopy niestety ida w gore, na razie Bank of
                      England wstrzymuje sie przed kolejnym do sierpnia, ale mowi sie ze beda chcieli
                      osiagnac 5.00 do grudnia (teraz jest 4.50). Niestety za produkt fixed zwykle
                      jest oplata, sa tez kary jesli splaca sie dodatkowo wiecej niz 500 funtow
                      miesiecznie. Mozna zrobic tak ze np czesc mortgage da sie na fixed, a czesc na
                      variable lub tracker, w sytuacji jesli ktos wie ze bedzie mial przyplyw gotowki
                      i bedzie chcial splacic szybciej.
                      Tendencja jest ze BoE chce ochlodzic rynek nieruchomosci, wiec spadek stop
                      raczej nieprawdopodobny, tendencje raczej wzrostowe.
                      Jesli nie macie zbyt wielkej informacji na ten temat, skorzystajcie z brokera,
                      ale aby to byl koniecznie specjalista czyli mortgage broker.
    • kdb.se Re: Mieszkanie - jak u Was to wyglada ? 08.07.04, 09:31
      Hej
      nie wiem jak wyglada sprwa dofinasowania w Szwecji , na pewno duzo osob z niej
      korzysta , najczesciej niestety Arabowie , Turkowie idt. ktorzy maja duzo
      dzieci i nie maja pracy wtedy zyja z :socjalu: ....

      Ja troche sie podlamalam sytuacja mieszkaniowa tutaj , poniewaz bede musiala
      czekac na mieszkanko okolo 10 lat ......

      Niestety nie moge sobie pozwolic na kredyt ani wynajac mieszkania z drugiej
      reki wiec pozostaje mi czekanie ...

      Ale mimo wszystko trzymajcie kciuki , moze cos uda sie zaltwic , poskladalam
      wnioski wszedzie i teraz czekam na odpowiedzi .

      Pozdrawiam
      • mamakamilaikasi Re: Mieszkanie - jak u Was to wyglada ? 08.07.04, 21:22
        podlamala Cie sytacja? przeciez dopiero co przyjechalas do Szwecji!
        przyjechalas na gotowe, a jeszcze szkoda Ci, ze nie masz mieszkania? a moze
        domku z ogrodkiem?
        sorki, to mialo tak byc troche ironicznie, bo takie troche dziwne wydaja sie
        Twoje oczekiwania,
        ale mimo wszystko powodzenia w zalatwianiu
        m
    • kdb.se :)))) 08.07.04, 23:41
      hej

      mieszkanie mam i jestem zadowolona ale teraz staram sie juz o swoje i moze nie
      z ogrodkiem , bo takiem walsnie mam teraz .... .Mozliwosc tez na szczescie mam
      poniewaz przejelam kolejke siostry , ktora stoi juz 8 lat !
      Zastanawia mnie tylko Twoja ironia a moze poprostu zwykla ludzka zawisc ?

      Temat berzmial : Re: Mieszkanie - jak u Was to wyglada ? wiec nie wiem dlaczego
      takie dziwne rzeczy piszesz ?

      Pozdrawiam serdecznie i milym i przyjaznym duchu ......
      • sveana Re: :)))) 13.07.04, 13:37
        Kdb, opisalas sytuacje typowa dla duzych miast. Musi Ci bardzo zalezec na tym
        Sztokholmie, mimo ze ceny tam wyzsze o 100% od rezty kraju i kolejki po
        mieszkania komunalne dlugie jak diabli......
        Nie masz ochoty zastanowic sie nad inna lokalizacja?

        Ania Björk, niedaleko Jönköping
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka