Dodaj do ulubionych

Emerytury w roznych krajach

IP: 199.71.64.* 18.03.02, 17:46
Obserwuj wątek
    • mister1 Re: Emerytury w roznych krajach 18.03.02, 18:44
      w Nl 70 procent ostatniej pensji po 40 przepracowanych latach (tj.maximum),
    • drapieznik Bruno!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.03.02, 19:32
      A juz sie martwilem, ze zapomniales o nas. Jezeli chodzi o mnie to wspanialy
      temat obrales, ale jak juz wiesz nie wszyscy dziela moja fascynacje ezoteryka
      (J-23 hehehehe)

      Najlepsze to chyba w RFN, po spelnieniu okreslonych warunkow, czyli takich zeby
      ci sie nie narazic.

      W USA? Jak wiesz roznie o tym mowia, moze niewiele zostac jak dojdzie do nas.
      Jedyne wyjscie to ograniczyc wydatki i zaciskac pasa teraz, czyli po
      staropolsku mowiac: spare, spare, Hausle baue und die Maedle nicht beschaue...

      Czytam, ze Polska ma jakies nowe "prywatne" renty. Moze pora sie tym
      zainteresowac.

      Don uwaza, ze ma fajne zycie mieszkajac u tego pOlskiego emigranta. Ja tez nie
      narzekam, ale moj pies ma lepiej niz jego. Co on upoluje, to ja tez jem, a co
      ja, to tez idzie na pol. Moje polowanie najczesciej ogranicza sie do
      przyniesienia kilku puszek z Humane Society dla psa, ale mowie mu (po polsku),
      ze to daja dla nas dwoch. Puszki sa dobre, szczegolnie jak sie wkroi cebuli i
      czosnku no idobrze zagrzeje na tlumiku sasiada (kierowca zawodowy, a takim sie
      oplaca wylaczac...). Woda tez jest lepsza, bo to deszczowka. lekko kwasna, z
      dziury w dachu, w rogu pokoju. Gorzej jak pada snieg, bo musimy poczekac do
      rana zeby sie napic. Ja pije z musztardowki, jeszcze z POlski (niestety
      musztardy juz nie ma, a szkoda bo musimy jesc suchy chleb). Pies, nazywa sie po
      polsku "PIES", pije prosto z okladki czasopisma dla erotomanow (mojego)
      ulozonego w mala schludna miseczke, podpieta srebrna tasma po bokach, dla
      szczelnosci. PIES nie jest erotomanem (na szczescie, bo musialbym sie z nim
      dzielic moim niezle zuzytym pisemkiem). On ma swoja "dziewczyne" z ktora sie
      spotyka za smietnikiem lokalnego burdelu obok ktorego mieszkamy. Sam tam chodze
      czesto, do tego smietnika (nie do tego przybytku leciutkiego wyuzdania!), aby
      sie napic. Wyprobowalem, ze z okolo trzydzistu butelek moge nazbierac cwierc
      szklanki (musztardowki - ta sama, zawsze ja ze soba nosze) wspanialego
      szampana. Z jedzeniem jest tam gorzej bo oni tylko troche popija a potem to juz
      zajmuja sie soba, kliento zawsze pelno, jak i wozow policyjnych w lunch.

      Po jedzenie musze przejsc dwie ulice dalej do smietnika za Hotelem Crowne
      Plaza. Tam mnie juz znaja i czesto znajduje tam niezle kawalki miesa i
      podejrzewam, ze wyrzucaja to wlasnie dla mnie. Z salatkami jest gorzej bo sie
      troche rozmywaja po papierach obok i musze sie niezle napracowac, zeby ich
      wszystkich nie wymieszac razem. Jestem bardzo staranny i porcjuje wszystko na
      miejscu, do plastykowych toreb ktore zawsze biore z marktu. Z tortami tez
      problem szczegolnie jak jest troche cieplej bo oni chyba za duzo tluszczu w nie
      pakuja i sie szybko rozplywa w maz. Ale jak uwazam, to moge te wypieki zlapac
      zanim doleca do dna kontenera, bo wtedy juz jest naprawde trudno je zeskrobac..

      Mam tez samochod, a jak. Cadillac 1972, ma wszystkie cztery kola, niestety
      tylko dwie rozne opony. Sprezyny zawieszenia ma prawie wszystkie, tzn trzy.
      Ceny benzyny mi nic nie robia, bo auto jest stale zaparkowane pod drzewem
      (kabriolet bez plotna) i drzewo mi daje i cien i chroni przed nadmiernym
      deszczem. Porobilem tez otwory w dywanie zeby woda, ta mala ilosc co przeleci
      przez korone drzewa, mogla splynac przez przerdzewiala na wylot podloge na
      matke ziemie. Lodowke mamy w bagazniku w zimie, a w lecie pod dziura w suficie
      w pokoju (ten z woda biezaca).

      Jest duzo problemow z magazynowaniem jedzenia choc dzieki temu wspanialemu
      hotelowi mamy zawsze smaczny i zdrowy wybor. Z napiciem sie jest gorzej,
      zauwazylem, ze jak sie kupi plyn do szyb samochodowych i przepusci przez
      chlebek to jest prawie bialy tylko lekuchno slodkawy. Gdzie mu tam do polskiej
      wody brzozoweJ! Ale, czlowiek na emigracji w USA musi sobie radzic. Tak mysle,
      ze za kilka lat jak nazbieram jak utlucz jakiegos grosza, to bym zial ten
      samochod do Polski. Mialem tam paru kumpli w POM-ie co zrobiliby z tego autka
      cacko. Juz mam na oku drugi taki sam model tylko o rok nowszy, ale nie
      kabriolet. Nie wiem czy warto go brac (musialbym go przepcjnac dwie ulice) czy
      lepiej poczekac na te rente z Polski. Mowia, ze takim jak ja za wyslugiwanie
      sie na obczyznie i za utrate zdrowia sie cos ma nalezec.
    • _szwedka Re: Emerytury w Szwecji???? 18.03.02, 20:52
      Hahahahahahahahah
      Zarty jakies czy co????
      Dzis dostalam taka pomaranczowa koperte. Dostaje sie raz w roku. Tam pisze ile
      emerytury bedzie. I co????
      No, nie bedzie. Przynajmniej dla mnie. Przyjdzie na zielona trawke no szczescie
      cale ze mi sie ostalo 14 arow na podkarpaciu po dziadkach to moze tej trawki
      wystarczy. A ze i kawalek lasu tez tam jest po dziadkach to i borowek sie moze
      i nazbiera, grzybkow. Moze sie podchowa kilka kurackow, to i leb chlasnie sie
      od swieta i bide przeklepie.
      A moze z Karelcia biznes zaloze i dolacze sie do wystepow przy Centralen. Lubie
      grac na nerwach. Duet z nas by byl sliczny, bo ona tez pewnie nie lepiej stoi w
      tej pomaranczowej kopercie.
      Albo moze z ogloszenia jakiegos bogatego hamerykanca znalezc.
      No????????????
      Co radzicie????????????
      • Gość: fania Re: Emerytury w Szwecji???? IP: *.telia.com 18.03.02, 20:59
        .... z tej pomaranczowej koperty wynika, ze jak dobrze akcje pojda, to cos dostane w swoim czasie ale jak nie, to
        chyba bede musiala grac na gitarze na stacji centralnej , zeby mi na chleb wystarczylo...Wesole jest zycie
        staruszka...koniec cytatu1
        • _szwedka Re: Emerytury w Szwecji???? 18.03.02, 21:00
          Spytaj sie Karelci czy cie do trio przyjmie wink)))
          • Gość: fania Re: Emerytury w Szwecji???? IP: *.telia.com 18.03.02, 21:10
            Nie wiem czy sie zgodzimy w czasie? Karelcia chyba grubo starsza odemnie?
            • drapieznik Re: Emerytury w Szwecji???? 18.03.02, 23:40
              A ja na czwartego moge? Nawet sie przyucze po szwedzku (77). Pomaluje ten
              stolik.
              • Gość: Bruno Emerytura w Kanadzie IP: 199.71.64.* 19.03.02, 00:19
                Emerytura podstawowa wynosi dzisiaj 760 $ i mozna ja otrzymac po 40 latach pracy przy minimalnych
                zarobkach pracujac na caly etat .Jesli zarabiamy duzo mozemy ja wypracowac juz po 15 latach .Musi sie
                odlozyc po prostu okreslona kwota na naszym koncie . Istnieje jesze drugi skladnik emeryturu jest to OCS .
                To znaczy jesli mieszkamy w Kanadzie 40 lat to dostaniemy na dzien dzisiejszy 430 $ i to jest maxsimum .
                OCS przysluguje kazdemu , nawet tym ktorzy nigdy nie pracowali .Jestjeszcze trzeci skladni emerytury
                jest to emerytura kompanijna ; mozna ja wypracowac w pracach rzadowych i w kazdej dobrej firmie .
                I jest czwarty skladnik emerytury to sa nasze oszczednosci skladane na specjalnym koncie ktore pochodza
                z wynagrodzen i nie sa opodatkowane .Jesli ktos mieszka krocej w Kanadzie jak 40 lat i nie ma wypracowanej
                emerytury podstawowej CPP to otrzymuje wyrownanie z opieki spolecznej do wysokosci maksymalnej
                960 $ z tym ze na zycie musi byc przeznaczone tylko 530 $ reszte musza stanowic koszty mieszkania .
                Sytuacja na dzien dzisiejszy jest taka , ze w chwili obecne pelna emeryture otrzymuje w Kanadzie 20%
                emerytow ; pozostale 80 % korzysta z doplat opieki spolecznej .
                • ttc Re: Emerytura w Kanadzie 19.03.02, 02:07
                  1) CPP (Canada Pension Plan) . Ok. 3% rocznych zarobkow
                  (do 38,000) na to odejmuja z naszych pensji. Maksymalna
                  stawka, jak juz Bruno wspomnial to okolo 760 dolarow po
                  ukonczeniu 65 roku zycia. 15 lat zarabiania powyzej 38
                  tys. i mozna na to liczyc, a jak nie,to czesc tego.
                  (Tak swoja droga to bo ja wiem czy 38,000 to takie
                  "duze" zarobki)
                  2)OAS (Old Age Security) Na to trzeba mieszkac
                  conajmniej 10 lat w Kanadzie a jak sie mieszka przez
                  przynajmniej 40 to jest stawka maksymalna (okolo 450
                  dolarow) Jak ktos ma jakies inne oszczednosci to raczej
                  za duzo z OAS nie dostanie...
                  3) Ci co pobieraja tylko OAS moga jeszcze liczyc na GIS
                  (Guaranteed Income Supplement). Sa to raczej grosze,
                  czasami dodatek na mieszkanie.
                  Suma sumarum, jak sie nie ma zadnych oszczednosci po
                  ukonczeniu 65 roku, a pracowalo sie uczciwie przez cale
                  zycie, to dostanie sie okolo 950 dolarow od osoby (albo
                  ok 1900 od pary, jak kto woli). Z glodu sie nie umze
                  ale zadne kokosy to nie sa. Aby zapewnic sobie godziwa
                  emeryture to sa jesczce przynajmniej 2 wyjscia:
                  -emerytura z funduszu pracowniczego z firmy dla ktorej
                  sie pracowalo. Zeby sie na to zalapac trzeba kilka lat
                  w tym samym miejscu popracowac a z tym co raz trudniej.
                  Fundusze takie dokladaja zazwyczaj okolo 1000-1500
                  dolarow do CPP i innych panstwowych swiadczen po
                  przepracowaniu 25 lat dla nich
                  -RRSP (Registered Retirement Savings Plan). Mozna
                  zaoszczedzic 18% swojej pensji (do 13,500) do
                  specjalnego konta. Pieniadze te (tak dlugo jak
                  pracujesz i ich nie podejmujesz) nie sa opodatkowane
                  (odsetki z nich tez nie). Podatki rzad sciaga jak
                  ludzie zaczynaja podejmowac te pieniadze po odejsciu na
                  emeryture. RRSP pozwalaja niezle zaoszczedzic
                  (przynajmniej tymczasowo) na podatkach. Np. osoba ktora
                  zarabia 60,000 a zaoszczedzi 10,000 na RRSP, dostanie
                  okolo 4,500 zwrotu z nadplaconego podatku tak wiec
                  koszt bylby tylko 5,500. To byloby na tyle w ogromnym
                  skrocie. Cheers, ttc
                  • drapieznik Bruno i ttc 19.03.02, 06:01
                    Tak w skrocie to podobnie w USA. RRSP to 401, chociaz jest kilka pochodnych.

                    Te renty formowe coraz trudniej dostac bo staraja sie wywalac przed uplywem
                    jakby sie cos nazbieralo. Generalnie to trzeba pracowac cos 28 lat, ale nawet
                    wtedy nie ma sie "pelnej renty zkladowej". Na to trzeba poczekac dalsze dwa
                    lata. Nos mi wyglada, ze lepiej jest w Kanadzie. Tu najlepiej byc martwym
                    rencista.

                    Przejrzalem kilka innych watkow i widze, ze cos dzisiaj musialo ludziom odbic.
                    Widzialem to od rana: najpierw kolega zachowal sie jaka panna z okresem, potem
                    malo mnie nie rozjechano na drodze cos piec razy do poludnia. Kilku gosci
                    wyprzedzilo mnie zeby za sekunde stac na swiatlach. Musi byc jakas aktywnosc
                    sloneczna". Pozdrawiam.
              • _szwedka Re: Emerytury w Szwecji???? Drapieznik 19.03.02, 13:04
                A ty to jako bogaty hamerykanin ???? Nie ???
                No to piatego kola u wozu nam nie trzeba! Takie butiki co to Aniutek zywnie
                opisala sa i tutaj. Taniej i bezproblemowo.
                Chyba ze obiadki bedziesz nam gotowal, sprzatal, pral, kapuste kisil, kleil
                pierogi a my to juz biznesem sie zajemy.
                Szwedki przecie jestesmy.
                • drapieznik Szwedtka 19.03.02, 15:16
                  A moze rok w 'hameryce' a rok w Szwecji? Co drugi rok kapuste i pierogi - wy, a
                  ja sie zajme biznessem? Nawet dam kazdej po autku, rocznik 72, 73 i jakis tam.

                  Czytalas o tej matce dwojga dzieci co chce wyjechac z mezem z Polski? Co tez
                  tym ludziom lata po glowie?!
                  • _szwedka Re: Szwedtka 19.03.02, 18:18
                    Super. Tylko jak tu wszystkie trzy legalnie moga wjechac???
                    Jedna to ty mozesz zaobraczkowac. Ja...hmm...czy daja pozwolenia za dziadka
                    hamerykanina???? Moze by sie udalo...
                    Ale ta trzecia???

                    Co do pytania 2: biedna kobita nie moze sobie wpierw poczytac jak my biedaki to
                    mamy???
    • Gość: Fania do drapieznika IP: *.telia.com 19.03.02, 11:26
      Dasz sobie rade z trzema "babciami" ? Bedac sam na emeryturze, hej ty sprosny jestes....
      • Gość: Michel Re: emerytury IP: *.horsenskom.dk 19.03.02, 12:38
        W Danii podstawowa emerytura to 6500 dkr. (ca.750 US$). Tyle dostaje kazdy kto
        dozyl 65 lat, pracowal lub nie, gwarantuje to konstytucja. Dochodza do tego
        lata wypracowane, moze byc drugie tyle.

        Mozna tez miec dodatkowo rente prywatna, jesli ktos ubespiecza sie prywatnie.
        Znam jedngo co ma ca. 4200 US$ miesiecznie renty prywatnej.
        • drapieznik Norwegia 19.03.02, 15:19
          to jest bardzo dobry system, boje sie powiedziec "do pozazdroszczenia" bo zaraz
          mnie takie rozne zaprosza do kiszenia kapusty, hehehehe
      • drapieznik Fania 19.03.02, 15:11
        w te babcie to nie zabardzo wierze, kogo ty chcesz kiwac?, w starym piecu
        diabli pala. A babcie chyba tansze w uzytku, nie? Trzy? toz to raj na ziemi, i
        bardzo blisko do tych 72...
    • karelia Re: Emerytury w roznych krajach 19.03.02, 18:26
      hehehe jestem obecna hehehe
      oj szwedka , chyba cos musimy rozkrecic , bo z glodu umrzemy, hehehe
      Ty, tygrys hehehe tj drapieznik, podoba mi sie TWOJ poomysl , my w domu lepimy
      pierogi, uszka , walkujemy makaron hehehe ekologiczny, a TY BIZNES: wiertarki,
      obrabiarki, lozyska kulkowe , farby olejne. Ja osobiscie nien mam nic przeciwko
      temu, oczywiscie jesli nie bedziesz nam skapil i dawal na no na , co zechcemy,
      bez pytan , kontroli. Skoro chce , to jest mi potrzebnesmile

      Do wiadomosci pytajacego: w szwecji jesta tak: najlepiej zaczac pracowac jak
      sie skonczy18 lat, zaczac od najwyzszej stawki, i podwyzszac corocznie,
      pracowac do 67 roku zycia ( juz wolno) nie chorowac, nie miec dzieci, +
      zalatwic sobie jeszzce pryv emeryture. To moze , moze, choc gwarancji nie
      ma ...winkResume: im dluzej pracujesz , im wiecej zarabiasz , tym lepiej sie
      masz. Starsi emigranci maja przechlapane.

      Faniu, kochanie , co to ma znaczyc , ze Karelcia jest gruuubo starsza od
      Ciebie??? Moze w papierach, ale duch jeszcze ochoczy hehehe

      Ciao, emerytki in spe i ten hehehe tygrys, przed emerytura hehe K.
      • drapieznik karelia 19.03.02, 20:19
        no nie takszybko. dla mojej grupy wiekowej podwyzszyli na 67 ale ja nie planuje
        w ogole isz na emeryture. Wole pasc na jakies biurko czy jaks maszyne w poznym
        okresie zycia. Najlepsz zemsta to zyc wszystkim na zlosc dlugo. Tacy np co
        chwile mowia o dojrzewaniu is spadaniu (polskie) albo oferuja buyout, albo
        wrecz wyrzucaja. Jedni wyrzucaja a drudzy przyjmuja. Duzy kraj mozna zyc.
        JTak czytam te posty jak ludzie sie wahaja czy wyjezdzac. Jak ja bym tak myslal
        to pewnie juz bym nie zyl tam. Zastanawiam sie czy sklonnosci do wyjezdzanie sa
        jakims skrzywieniem w kodzie genetycznym danego czlowieka.
        • _szwedka Re: karelia do Tygrysa 19.03.02, 20:36
          Najlepsza zemsta to isc na dobra emeryture i dlugo zyc heheh
          Cos tam jest z tym kodem genetycznym. Nigdy przedtem o tym nie myslalam.
          Jak juz mowilam moj dziadek w Hameryce kosci zlozyl, ojciec byl czysty ale za
          to ja dostalem tego gena. I tak sie zastanawiam jak z tym mojim synciem bedzie
          bo po drugiej jego stronie jeszcze gorzej. Juz wyklazuje tendencje i szlaja
          sie po swiecie. Jak z dwoch stron tego gena to mi sie cholera moze na ksiezyc
          wyniesie? Jak temu zaradzic???
          • karelia Re: karelia do Tygrysa 19.03.02, 20:50
            szwedka, Ty zejdz na Ziemie z tego Ksiezyca, kobito mysla lepiej jak sobie suta
            emeryture zapewnic, JAKI BIZNIS????? Bez teorii, konkrety? Krasc, kogo?
            Rabowac? gdzie? No pomysl, moze jednak zalapiemy sie u tego Amerykanca , on
            bedzie malowal meble a my kako konsulty do spraw estetycznych, jaki kolorek,
            jakie kuciapki, sorry , ciapki... hehheeheh
            • _szwedka Re: karelia do Tygrysa 19.03.02, 21:27
              Wiele mi chaosu uczynilas w w glowie mojej
              moja droga Karelio tym pytaniem swoim
              wiele ich a jakoby zadnej nie bylo
              jedna pomaranczowa koperta tak wiele ubylo...
            • Gość: Fania do Karelii IP: *.telia.com 19.03.02, 21:32
              Nie wiem co mi strzelilo do glowy, za duzo likierku wypilam, zdawalo mi sie , ze jestem taaaka mloda! A ty Karelio
              napewno jestes wcale nie taka stara jak ci napisalam, sama juz nie wiem, bzdury pisze, tak sie przejelam ta
              glodowa emerytura , ze smutek mnie ogarnal...
              • _szwedka Re: do Karelii 19.03.02, 21:42
                Nie martw. Tygrys mysli............
                Karelia mysli.........
                Ja mysle...
                Co trzy glowy to nie jedna...Poczytalas juz propozycyje???
                Bedziemy se razem jak te Häxorna i Eastwick hehehe
                • karelia Re: do Karelii 20.03.02, 00:19
                  no to myslmy kobity, bo juz widze ( to nie zarty!!!) jak glodna i polnaga
                  chodze jako emerytka, albo kradne suchy chleb w konsumie. A ja nie otwieraz
                  zadnych kopet pomaranczowych, nie jestem az taka ciekawa. A nerwy mam
                  spokojniejsze. Ani w tamtym ani w tym nie otwieralam. heheheh to moj priv
                  protest. Jak zlikwidowali ATP i 15 najlepszych lat , to ja mam to w d.... , bo
                  tak mi dali w d... ze nic tylko do Hameryki wyemigrowac mi przyjdzie za
                  chlebem. Lo, Jezuuuuu, tak dalekosad(((((( samiutenka jak palecsad((((w tej
                  strasznej Hameryce, albo jeszcze gorzej , Australiii.
        • mewag Emerytury - Dania 21.03.02, 21:45
          Mam pytanie do Michel'a. Czy podane przez ciebie kwoty emerytury w Danii sa
          zalezne od czasu zamieszkania i pracy w tym kraju? Pozdrawiam Ewa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka