Dodaj do ulubionych

Jak do Australii?

10.07.04, 21:31
Mam pytanie do austalijskich dziewczyn: podroz ktorymi liniami moglybyscie mi
polecic? British Airways, Qantas czy moze cos innego? Bedziemy w grudniu
leciec do Adelejdy z 8 miesieczna corka- moze ktores linie sa bardziej
przyjazne malym dzieciom?
Dziekujesmile
Obserwuj wątek
    • olenka12 Re: Jak do Australii? 11.07.04, 22:06
      Za tydzień wracam do Australii z moim 14 - miesięczniakiem. Wybrałam niemieckie
      linie (Lufthansa, jakoś tak się pisze).
      Pierwsza podróż super bo odcinek Brisbane - Singapure prowadziły linie
      singapurskie. Co za obsługa, co za kultura - gorąco polecam. Potem lecieliśmy z
      niemiecką ekipą i było nieco gorzej. Ciasno, duszno i bez nadmiernego
      zainteresowania ze strony obsługi. Mimo wszystko uważam, że nieźle trafiłam.
      Powodzenia!
    • olenka12 Re: Jak do Australii? 11.07.04, 22:06
      Za tydzień wracam do Australii z moim 14 - miesięczniakiem. Wybrałam niemieckie
      linie (Lufthansa, jakoś tak się pisze).
      Pierwsza podróż super bo odcinek Brisbane - Singapure prowadziły linie
      singapurskie. Co za obsługa, co za kultura - gorąco polecam. Potem lecieliśmy z
      niemiecką ekipą i było nieco gorzej. Ciasno, duszno i bez nadmiernego
      zainteresowania ze strony obsługi. Mimo wszystko uważam, że nieźle trafiłam.
      Powodzenia!
    • gosiasz5 Re: Jak do Australii? 12.07.04, 12:12
      Cześć !
      Ja przyjechałam do Adelajdy 3,5 roku temu. Połączenie miałam dobre, z Warszawy do Frankfurtu LOT , potem Quantas do Singapuru i z Singapuru Quantas do Adelajdy. We Frankfurcie czekalam ok. 2 godziny, w Singapurze ok. 4 godzin.
      Obsługa w liniach Quantas była bardzo dobra , tylko niestety ciasno. Jednak byłam zadowolona, że nie musiałam długo czekać na lotniskach, bo to czekanie jest dla mnie męczace. Nie wiem jak to jest, jak sie leci z dzieckiem liniami Quantas. W przyszłym roku planuję podróż do Polski z córcia, będzie miała 18 - 19 miesięcy, ale jeszcze nie wiem, którymi liniami.
      Pozdrawiam serdecznie
      Gosia
    • jagienka.harrison Re: Jak do Australii? 12.07.04, 13:03
      Ja leciałam z Qantas do Australii i byłam dość zadowolona, z tym że jeszcze
      wtedy nie miałam dziecka. Jedyne, co mi się nie podobało to to że było mi
      strasznie gorąco, duszno i chciało mi się pić, lecieliśmy w nocy, i nikt z wodą
      nie chodził. Z powrotem wzięłam butelkę swojej wody i było lepiej.
    • dundee_girl Re: Jak do Australii? 13.07.04, 07:56
      Za 2 tyg lece do Polski z wtedy juz 6 miesiecznym synkiem. Lece Quantas i SAS. Slyszalam ze
      obydwa sa bardzo przyjazne dzieciom i matkom...hmm zobaczymy w praktyce.
      Na pewno odradzalabym Lufthanse.
      • magdapol75 Re: Jak do Australii? 13.07.04, 11:18
        Nie lecialam z dzieckiem,ale tylko tak dla ostrzezenia napisze zebyscie sie
        czasem nie wybieraly do Australii liniami Garuda Indonesia,ja tak
        lecialam,ladowalismy 5 razy,cala nasza podroz trwala okolo 40 godzin,koszmar!!!
    • viola240104 Re: Jak do Australii? 13.07.04, 17:41
      nie wiem skad bedziesz leciec jak z polski to lotem do bangkoku,a potem quantas
      do australii.ok.
    • evee1 Re: Jak do Australii? 14.07.04, 04:28
      Hm, jako "australijka" chyba musze sie wypowiedziec.
      Ja latalam roznymi liniami i uwazam, ze tak naprawde roznica miedzy
      tymi dobrymi duzymi liniami (Qantas, British Airways, KLM, Lufthansa,
      Singapore, Cathay) jest niewielka. Obsluga jest na ogol dobra i wszedzie
      ktos moze miec zly dzien, ale ryzyko tego jest niewielkie.
      Ja preferuje patriotycznie Qantas, a poza tym British Airways, bo gadaja
      po angielsku. Polskich linii nie lubie, bo stewardesy sa tam jakies takie
      ponure i niesympatyczne, ale to byc moze tylko moje doswiadczenia.
      Jedzenie we wszystkich liniach jest tak samo okropne, wiec ja na to uwagi
      nie zwracam. Wode zawsze mam wlasna, bo wole byc samoobslugowa. Zreszta w
      samolocie mozna do wlasnej butelki nalac ile sie chce.
      Nawet herbate wole miec we wlasnym termosie, bo ja lubie DUZO, a wiecie
      jakie te filizanki czy kubeczki w samolotach maja rozmiary, a ja bez herbaty
      dlugo nie wytrzymuje smile)).
      Rozmiary kabin w jumbojetach we wszystkich liniach sa takie same (przepisowa
      szerokosc miejsca w klasie economy) i moim zdaniem wygodnych miejsc po
      prostu nie ma tam w ogole, ale mozna zawczasu zrobic "request" na
      okreslone miejsca i jak sie w miare wczesnie przyjezdzie na lotnisko, to
      wlaciwie ma sie gwarancje, ze te wlasnie miejsca sie dostanie.
      Bardzo wazne jest moim zdaniem, zeby patrzec na to ile czasu trwaja przesiadki
      po drodze. Jezeli finanse i czas na to pozwalaja, to zdecydowanie polecam
      zrobienie sobie przerwy na dzien lub dwa w Singapurze na przyklad. Roznica w
      komforcie podrozy jest kolosalna.
      Poza tym my zawsze bierzemy prysznic w Singapurze - tez bardzo dobrze robi
      (za to tez niestety trzeba zaplacic, ale to bardzo odswieza).
      A!! Hong Kong jest super. Ostatnio tam wlasnie sie zatrzymalismy i bylam
      pod ogromnym wrazeniem.
    • mama_szefusia Re: Jak do Australii? 16.07.04, 10:49
      Mysmy lecieli z 12miesiecznym maluchem do Perth Lufthansa i Singapore Airlines.
      Bylo dobrze - zwlaszcza w Singapore, bo tam obsluga rzeczywiscie bardzo
      pomocna. Przesiadki we Frankfurcie (okropne lotnisko) i Singapurze
      (fantastycznie - i mysle, ze nie jestem odosobniona).

      Jesli twoj maluch wazy mniej niz 12kg to polecam zarezerwowanie w samolocie
      kolyski (bucket). Jest to taki koszyczek przyczepiany do scianki przed
      pierwszym rzedem siedzen gdzie maluch moze sobie pospac na lezaco (super
      zwlaszcza na dlugim przelocie - Frankfurt-Singapur - 12h). Co prawda dziecko
      trzeba wyjmowac w czasie turbulencji ale i tak wygoda nieporownywalna. Nie wiem
      czy ta opcja dostepna jest tylko w liniach singapurskich czy w innych tez. W
      kazdym razie samolot to byl normalny Jumbo Jet. Siedzenia rzeczywiscie okropnie
      waskie i niewygodne.

      Mysle, ze do oblugi warto miec jeszcze jedna prosbe - jesli lecisz jeszcze z
      inna dorosla osoba to niech jedzenie daja wam oddzielnie, najpierw jednej
      osobie (druga moze zajac sie dzieckiem kiedy nie spi), a potem drugiej jak ta
      pierwsza zje.

      Pozdrawiam
      Ola mama Jasia
      • diana5 Re: Jak do Australii? 16.07.04, 21:51
        Dziewczyny, bardzo, bardzo dziekuje. Pozostalo mi tylko wydrukowac Wasze
        opowiedzi i zachowac na przyszlosc...niestety po glebszych rozwazaniach
        finansowych musimy przelozyc podroz na nastepny rok. Chyba ze pseudo-tesciowie
        cos pomogasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka