Dodaj do ulubionych

Witamy w Doha w Katarze

14.07.04, 08:54
Witam,
Byc moze niektore emamy mnie znaja i pamietaja. A tym, ktore mnie nie znaja,
przedstawie sie na forum Swiat, poniewaz niedlugo sama bede to forum czesto
odwiedzac - bede emama za granica smile.

I tak odwiedzalam to forum czasami, poniewaz mam meza Anglika, Matta,
wiec "swiatowe" sprawy nie sa mi obce. Mamy rowniez corke, Zuzie, ktora w
kwietniu skonczyla 2 latka.

Do tej pory mieszkalismy w Polsce, w Warszawie. Juz w sierpniu (Matt w lipcu)
przeprowadzamy sie do Kataru, do miasta ktore sie nazywa Doha. Katar
sasiaduje z Arabia Saudyjska, Irakiem, itd, wiec wesolo tam nie bedzie -
kazdy, kto uslyszy, gdzie jedziemy, pyta sie: "A czy tam jest bezpiecznie?".

Poza tym jest to kraj arabski, i sie nasluchalam rozmaitych rzeczy - nie
mozna pokazywac ramion, kolan, zakaz noszenia sandalkow, zakaz alkoholu (dla
cudzoziemcow jest "na karkti" - trzeba miec specjalna licencje), maz bedzie
pracowal od 7 rano do 8 wieczorem, w ciagu dnia nie mozna wyjsc na dwor, bo
jest za goraco (40-50 stopni). Nie wyglada to obiecujaco, prawda? Jaka sie
okaze rzeczywistosc, zobaczymy (juz niedlugo).

Czy bede pierwsza emama ktora zagnalo w rejony Emiratow Arabskich? A moze
ktoras z mam mieszka w tamtych okolicach, i moglaby mi poopowiadac jak tam
naprawde jest? Jesli nie, to ja napisze, jak tam jest, jak juz dojade smile
Obserwuj wątek
    • asiaasia1 Re: Witamy w Doha w Katarze 14.07.04, 09:23
      "I tak odwiedzalam to forum czasami, poniewaz mam meza Anglika, Matta,
      wiec "swiatowe" sprawy nie sa mi obce. Mamy rowniez corke, Zuzie, ktora w
      kwietniu skonczyla 2 latka."

      Ojej , mieszkaliście w Warszawie ?
      Szkoda , że wcześniej o tym nie wiedziałam smile
      Też mieszkam w Warszawie z partnerem obcokrajowcem ( który niestety jest teraz
      za granicą )i dwojgiem dzieci . Starsza córka ma już prawie 2 latka .Mimo , że
      tata za granicą , staram się , zeby była dwujęzyczna . Ostatnio usłyszałam :
      " Mamo , come on , idziemy ! " Ociągałam się wtedy z wyjściem na spacer ale
      zostałam skutecznie pogoniona smile))

      Niestety , jesli chodzi o Twoje wątpliwości , nie mogę pomóc , bo nigdy w
      Krajach Arabskich nie byłam .
      Może poszukaj też na forum Kraje Arabskie ?
      Tam są osoby , które podróżują / - ły po Krajach Arabskich , mieszkają / - ły w
      Krajach Arabskich bądź mają męzów z tych krajów .

      Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego pobytu za granicą .

    • izabelski Re: Witamy w Doha w Katarze 14.07.04, 11:25
      Zagladala tu kiedys Beduinka i jest tez forum krajow arabskich:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10662
      • kiranna Re: Witamy w Doha w Katarze 15.07.04, 12:41
        Beduinka jest teraz w Egipcie, gdzie pracuje jako rezydentka.
        Ja rowniez polecam to forum, stworzone przez nia, bo jest kopalnia wiedzy na
        tematy zwiazane z kultura i religia swiata muzulmanskiego. Wiecej sie stamtad
        dowiedzialam niz po 10 latach mieszkania w Turcji smile) Turcja co prawda krajem
        arabskim nie jest, ale od czasu do czasu mamy okazje sobie tam podyskutowac
        rowniez i o tym kraju.

        Izabelski, jesli nie znajdziesz nikogo z Kataru lub innego kraju arabskiego, to
        najblizej bedziesz miala do mnie, do Turcji smile)
        Nie znam realiow zycia w Katarze, nigdy tam nie bylam, ale jesli obawiasz sie
        wysokich temperatur, to pociesze Cie, ze spedzilam kilka lat w Turkmenistanie,
        gdzie rowniez bywalo 40-50st - da sie zyc! tam jest inny klimat, bardziej
        suchy, wiec nie odczuwasz tak goraca, w dodatku wszedzie sa klimy. Skoro w
        biednej Turkmenii w domach bylo ich po kilka sztuk, nie mowiac o biurach,
        hotelach, centrach handlowych, to podejrzewam, ze w bogatym Katarze bedziecie
        miec jeszcze bardziej komfortowe warunki smile

        pozdrawiam i milego pobytu smile
        Anka
        • sylwiastep Re: Witamy w Doha w Katarze 15.07.04, 14:43
          No, klimatyzacja jest (wlasnie niedawno przeczytalam, ze rachunki w lato za
          sama klimatyzacje dochodza do 100 funtow angielskich za miesiac!)

          Najbardziej boje sie tych ich zasad, ktorych podobno i ludzie z zachodu musza
          przestrzegac. Np. nie mozna nosic bluzek na ramiaczka (bo nie mozna pokazywac
          ramion), ze w mini nie przystoi, ze nawet sandalki nie bardzo... sad No i nie
          ma wieprzowiny, ja umre bez schabowego.... Poza tym Matt caly dzien bedzie w
          pracy (od 7 rano do 8 wieczorem, tak sie tam podobno pracuje?) wiec ja z nudow
          to umre (hmmm, podwojna smierc, z nudy bez schabowego smile ). Czy tam naprawde
          tak jest?

          Dzieki za info nt forum, juz tam bylam, i bardzo mi sie podobalo.
          • cesarus Re: Witamy w Doha w Katarze 15.07.04, 14:53
            w tamtym roku spedzilam kilkanascie dni w dubaju i nie narzekam!!!!! bardzo
            chetnie bym tam wrocila. upal jest 40 stopniowy to prawda, ale to jest inny
            upal! Tam slonce nie przygrzewa tak mocno, bo caly czas jest jakby za zaslona
            pylu z pustyni. mozna sie do tego przyzwyczaic. oczywiscie klimatyzacja jest
            niezbedna!!! to czego ja nie umialam zaakceptowac to brak podmuchow wiatru na
            policzkach...... tamtejszy wiatr owszem wieje, ale to tak jakbys stanela pod
            gigantyczna suszarka z wlaczonym goracym nawiewem. koszmar. a poza tym,
            faktycznie, na alkohol nusisz posiadac licencje, ubierac te musisz sie
            odpowiednio. nie spotkalam wprwdzie sie z sytuacja aby kogos karano, ale moze
            mielismy szczescie. ja na wszelki wypadek mialam zasloniete rekawy i nie
            chodzilam w mini. z tego co pamietam, to faceci tez nie powinni chodzic w
            krotkich spodenkach.
            to co jeszcze wazne, to po plazy nie da sie chodzic golymi stopami bo naprawde
            mozna sie poparzyc.
            pozdrawiam i zazdroszcze
            ania
    • kristy4 Re: Witamy w Doha w Katarze 15.07.04, 23:13
      Spędziłam w Dubaju cztery lata. Na początku przeżyłam spory szok kulturowy i
      klimatyczny. Teraz jednak bardzo mile wspominam te lata. Dubaj jest jednym z
      najbardziej otwartych na cudzoziemców krajów, Katar, z tego co wiem, jest
      bardziej prowincjonalny. Na pewno jako europejka nie będziesz zmuszona do
      nakrywania głowy,szybko zdobędziesz nawyk unikania zakładania szortów i bluzek
      bez rękawów, po prostu będziesz się tak dziwnie czuć na ulicy.
      Obcokrajowcy zazwyczaj mieszkają na specjalnych osiedlach z pewnymi wygodami
      (basen, klub, siłownia) i raczej trzymają się razem - na pewno nawiążesz wiele
      znajomości.
      Wygodną stroną mieszkania w krajach arabskich jest możliwość zatrudnienia
      pomocy domowej. Dobra maid zajmie się sprzątaniem, gotowaniem i jeśli chcesz
      opieką nad dzieckiem.
      Domy i mieszkania są naprawdę duże i wygodne. Upał łatwo jest znosić, gdy
      wszedzie (dom, sklep, szkoła, samochód) działa kilimatyzacja.
      Życzę Ci wszystkiego dobrego w nowym miejscu. Powodzenia!
      Kristy

    • na_zawsze Re: Witamy w Doha w Katarze 16.07.04, 10:29
      Czesc.
      Mieszkam wlasnie w Arabi Saudyjskiej w miescie Khobar juz prawie 5 lat.
      Mam dwijke dzieci dziewczynke i chlopca.
      Co prawda klimat tutejszy jest naparwde szczegolnie latem oczywiscie okropny !!!
      Temperatuta dobija czlowieka totalnie niestety trzeba sie do tego przystosowac .
      Jezeli masz ochote pogadac i nawiazac znajomoc nie ma sprawy jestem dostepna na
      tlenie dzugno@o2.pl lub na gg 1532667
      Pozdrawiam serdecznie i zycze powodzenia
    • sylwiastep Re: Witamy w Doha w Katarze 19.07.04, 07:59
      Dziewczyny,
      Dzieki serdeczne za odpowiedzi! Matt wyjezdza juz w ta niedziele (a tak przy
      okazji, jak sie mozna przyzwyczaic do faktu, ze dniami wonlymi sa czwartek i
      piatek, a w niedziele trzeba zasuwac do pracy???), wiec pewnie mi bedzie
      przesylal maile z opisem "jak tam jest".

      Dam Wam znac, jak mu sie podoba smile
      • na_zawsze Re: Witamy w Doha w Katarze 19.07.04, 19:01
        Hej to znowu ja smile

        Oczywiscie idzie sie przyzwyczaic do wszytskiego.
        Bardzo mi teskno i slutno wlasciwe jak sa swieta Bozego Narodzenia sad(
        Dodam ze w czwartek przewaznie wszytscy pracuja tylko polowe dnia a piatek jako
        niedziela jest wolny.

        Pozdrwaiam serdecznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka