Witam,
Byc moze niektore emamy mnie znaja i pamietaja. A tym, ktore mnie nie znaja,
przedstawie sie na forum Swiat, poniewaz niedlugo sama bede to forum czesto
odwiedzac - bede emama za granica

.
I tak odwiedzalam to forum czasami, poniewaz mam meza Anglika, Matta,
wiec "swiatowe" sprawy nie sa mi obce. Mamy rowniez corke, Zuzie, ktora w
kwietniu skonczyla 2 latka.
Do tej pory mieszkalismy w Polsce, w Warszawie. Juz w sierpniu (Matt w lipcu)
przeprowadzamy sie do Kataru, do miasta ktore sie nazywa Doha. Katar
sasiaduje z Arabia Saudyjska, Irakiem, itd, wiec wesolo tam nie bedzie -
kazdy, kto uslyszy, gdzie jedziemy, pyta sie: "A czy tam jest bezpiecznie?".
Poza tym jest to kraj arabski, i sie nasluchalam rozmaitych rzeczy - nie
mozna pokazywac ramion, kolan, zakaz noszenia sandalkow, zakaz alkoholu (dla
cudzoziemcow jest "na karkti" - trzeba miec specjalna licencje), maz bedzie
pracowal od 7 rano do 8 wieczorem, w ciagu dnia nie mozna wyjsc na dwor, bo
jest za goraco (40-50 stopni). Nie wyglada to obiecujaco, prawda? Jaka sie
okaze rzeczywistosc, zobaczymy (juz niedlugo).
Czy bede pierwsza emama ktora zagnalo w rejony Emiratow Arabskich? A moze
ktoras z mam mieszka w tamtych okolicach, i moglaby mi poopowiadac jak tam
naprawde jest? Jesli nie, to ja napisze, jak tam jest, jak juz dojade