Dodaj do ulubionych

Najwiekszy problem to nieznajomosc jezyka

IP: *.nyc.rr.com 07.08.04, 19:58
Najwiekszym problemem drazacym swierza polska emigracje jest nieznajomosc
jezyka a zatem zycie we mgle. Tak jakby ktos uderzyl mlotem w tyl glowy.
Gwiazdki w oczach, krok chwiejny i zamazany obraz rzeczywistosci. Po kilku
latach dochodzi frustracja spowodowana niemoznoscia dogadania sie z wlasnymi
dziecmi i wtedy przychodzi chec powrotu.
Nie mozna powiedziec, ze polacy nie asymiluja sie jednak jest to proces powolny.
Ciagle gdzies drzemie mysl o powrocie i tymczasowosci pobytu za granica. Stad
niechec do nauki jezyka i ciagle tlumaczenie samym sobie Po co sie uczyc skoro
niedlugo i tak wracamy. Po dwudziestu kilku latach ciagle jest ciezko dogadac
sie z tubylcami i ciagle nie wiemy o co chodzi.

Znacznie lepiej radza sobie ci, ktorzy wladaja miejscowym jezykiem.

Polonio, qrwa, zacznij uczyc sie jezykow.

Obserwuj wątek
    • Gość: Василь Иваныч Why don't you start with yourself? IP: *.dyn.optonline.net 07.08.04, 20:09
      so.pwn.pl/slowo.php?co=%B6wie%BFe
    • pia.ed Re: Najwiekszy problem to nieznajomosc jezyka 07.08.04, 20:46
      Nigdy tego nie odczuwalam! Wyjechalam z zamiarem zostania NA ZAWSZE i dlatego
      ksztalcilam sie intensywnie zeby cos osiagnac w zyciu.
      Czym wiecej jezdze do Polski, tym bardziej utwierdzam sie w przekonaniu ze
      NIGDY tam nie wroce.
      Chce dodac, ze mieszkam w Europie.
      • Gość: djtms Re: Najwiekszy problem to nieznajomosc jezyka IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.08.04, 20:49
        tylko idiota emigruje, nie znjac jezyka. ale to nic, potem jest tylko
        czarnuchem od gownianej roboty.

        PL RZADZI. 7% PKB, mamy powody do dumy smile
        • flipflap Re: Najwiekszy problem to nieznajomosc jezyka 07.08.04, 20:59
          Gość portalu: djtms napisał(a):

          > PL RZADZI. 7% PKB, mamy powody do dumy smile

          A co ty pijesz dzisiaj że ci tak wesoło?
        • Gość: Thea Re: Najwiekszy problem to nieznajomosc jezyka IP: *.arcor-ip.net 07.08.04, 23:13
          Nieprawda - ten co nie chce zostaje takim.
          Obcym jezykiem wladam lepiej niz polskim,
          jezyk polski szlifuje (zawezil sie) na tym
          forum.
          • hermione_p 2 jezyki? To dzisiaj powod do dumy! lol.. 08.08.04, 04:33
      • rhubarb Re: Najwiekszy problem to nieznajomosc jezyka 07.08.04, 21:20
        pia.ed napisała:

        > Nigdy tego nie odczuwalam! Wyjechalam z zamiarem zostania NA ZAWSZE i dlatego
        >
        > ksztalcilam sie intensywnie zeby cos osiagnac w zyciu.
        gratuluje, najwyrazniej mialas dobry plan
        tu na zachodzie cenia ludzi wyksztalconych
        tylko skad widzialas, ze zostaniesz na zawsze?

        > Czym wiecej jezdze do Polski, tym bardziej utwierdzam sie w przekonaniu ze
        > NIGDY tam nie wroce.
        to dziwne, dlaczego jezdzisz tam coraz czesciej jak coraz mniej chcesz tam wracac?

        > Chce dodac, ze mieszkam w Europie.
        no tak tego to sie domyslilem
        my z USA nie mozemy sobie pozwolic na czeste podroze do kRaju
        stad te tesknoty i frustracje

        pzdr
    • Gość: axx Re: Najwiekszy problem to nieznajomosc jezyka IP: 209.136.102.* 07.08.04, 21:38
      Szczegolnie polskiego.Piszac o jezyku zwroc uwage na pisownie bez bledow ortograficznych. Tym razem ci daruje.
      • Gość: felusiak Re: Najwiekszy problem to nieznajomosc jezyka IP: *.nyc.rr.com 07.08.04, 23:03
        Gość portalu: axx napisał(a):

        > Szczegolnie polskiego.Piszac o jezyku zwroc uwage na pisownie bez bledow ortogr
        > aficznych. Tym razem ci daruje.

        Jakich bledow ortograficznych?

        Василь Иваныч napisal:
        > Why don't you start with yourself?

        I've done it. How about yourself, jalous ?

        Gosc: djtms napisal:
        > tylko idiota emigruje, nie znjac jezyka. ale to nic, potem jest tylko
        > czarnuchem od gownianej roboty.

        Wobec tego emigruje ponad 95% idiotow co powinno dobrze wplynac na poziom IQ w
        Polsce. Dlaczego zatem zniechecac idiotow do emigracji?


        Kazdy czlowiek ma w zyciu inne aspiracje i mierzenie wartosci poprzez pryzmat
        wlasnych osiagniec jest wrecz obrazajace.
        Obserwuje tu dziwna tendencje deskredytowania osiagniec polaka za granica
        jedynie z powodu wysokosci zarobkow. Wszak nie kazdy moze byc lekarzem.
        Znakomita wiekszosc tych ciezko pracujacych imigrantow z Polski to nie orly
        umyslowe, ktore w kraju bylyby inzynierami.
        Wracajac do znajomosci miejscowego jezyka. Zamiast egzaltowac sie, spojrzmy
        prawdzie w oczy i zachecajmy rodakow do nauki.
        Zaraz po przyjezdzie do USA pracowalem w fabryce pelnej rodakow. Jedynie ze
        wzgledu na znajomosc jezyka po tygodniu zostalem foremanem, ku wlasnemu
        zdziwieniu. po roku mialem juz wlasna firme. Tak, przyznam sie, zatrudnialem
        glownie polakow pracujacych w USA na czarno. Za te same pieniadze moglem miec
        latynosow (z wylaczeniem portorykow - ci nie lubia plamic sie robota),
        czechow,rumunow czy tez wegrow, rosjan jeszcze wtedy nie bylo.
        Polacy sa naprawde dobrymi pracownikami pod warunkiem, ze nie zaczna
        filozofowac. Swoim najlepszym ludziom musialem placic niemal stawke zwiazkowa.
        Z tej prostej przyczyny, ze gdybym placil im za malo, odeszliby ode mnie w
        mgnieniu oka. Jesli pracownik wypracowuje w ciagu godziny 100 dolarow nie ma
        problemu z zaplaceniem mu 30-40 dolarow. I tak zostaje mi 60-70.
        Zyc nie umierac. Ale gdyby ci ludzie znali angielski, odeszliby ode mnie do
        wlasnych firm.

        • Gość: Василь Иваныч You've done it? Really? IP: *.dyn.optonline.net 08.08.04, 01:31
          Gość portalu: felusiak napisał:
          > Василь Иваныч napisal:
          > > Why don't you start with yourself?
          >
          > I've done it. How about yourself, jalous ?

          Not jealous at all he he he
          Just do what you preach he he he
          • Gość: ak Re: You've done it? Really? IP: *.ny325.east.verizon.net 08.08.04, 03:08
            anglista nie jestem ale chyba mialo byc
            "just what do you preach" a nie ;jsut do what you preach"
            czyli smoli kociol garncowi

            Z tym jenzykiem to absolutna prawda. Jak przyjechalem to musialem patrzec na
            wyswietlacz w kasie zeby wiedziec ile kasy odemnie chaca w sklepie.
            Ale to bylo raczej mobilizacja.
            Z tym ze jakis czas temu mysle ze duzo ludzi wyjezdzalo na szybkiego, bo
            nadarzyla sie okazja. Nie wiem jak jest teraz ale mysle ze jest to czeste.
            Jak sie ulozy na emigracji w duzej mierze zalezy od tego w jakie towarzystwo
            trafisz. jak masz pecha i trafiles n tych co cie ciagna w dol to ciezko sie
            wyrwac.

            Go to school

            AK
            • Gość: Василь Иваныч Nałóż se okularki ak, okay? Niedowidzisz bez 8-) IP: *.dyn.optonline.net 08.08.04, 03:37
              Gość portalu: Василь Иваныч napisał:

              > Not jealous at all he he he
              > Just do what you preach he he he
              __________________________
              Gość portalu: ak napisał(a):

              > anglista nie jestem ale chyba mialo byc
              > "just what do you preach" a nie ;jsut do what you preach"
              > czyli smoli kociol garncowi
              __________________________
              People who do not practice what they preach are hypocrites, and hypocrisy mutes
              the effectiveness of their stories. WALK YOUR WALK, TALK YOUR TALK, WALK YOUR
              TALK, ALL THE TIME.
              • hermione_p zesral bys sie jakbys burakowi nie dosmalil...lol 08.08.04, 04:40
                • Gość: Василь Иваныч Nie wypinaj się, nie wypinaj, bo cię ertes dorwie. IP: *.dyn.optonline.net 08.08.04, 12:51
                  • hermione_p A kto to jest ertes? lol 09.08.04, 01:35
                    Aha... to ten stary przyglup co sie ostatnio skompromitowal na
                    forum...nieodwracalnie zreszta smile)
            • Gość: Thea Re: You've done it? Really? IP: *.arcor-ip.net 08.08.04, 12:05
              Towarzystwo wybierasz Sam, nie towarzystwo Ciebie.
              Wiec, czas to zmienic, do pracy nad tym - zachecam.
          • Gość: Thea do Wasili Re: You've done it? Really? IP: *.arcor-ip.net 08.08.04, 12:03
            Hallo na jakim forum i do kogo piszesz?
            Dla siebie?
            • Gość: Daine Hermenegilda informieren wir uns über polnische Tagesthemen IP: *.dyn.optonline.net 08.08.04, 19:11
              Auf dieser Mailingliste informieren wir uns über polnische
              Kulturveranstaltungen in Deutschland und Europa sowie diskutieren über aktuelle
              Tagesthemen.

              Gość portalu: Thea do Wasilij schrieb Aus Thea Kochbuch Nr. 13:

              > Hallo na jakim forum i do kogo piszesz?
              > Dla siebie?

        • Gość: axx Re: Najwiekszy problem to nieznajomosc jezyka IP: 209.136.102.* 08.08.04, 04:11
          A takich ze swierzy pisze sie przez z -swiezy . Zapamietaj i nie bajeruj . W angielskim robisz je rowniez.
          • jot-23 Re: Najwiekszy problem to nieznajomosc jezyka 08.08.04, 04:57
            Gość portalu: axx napisał(a):

            "tym razem ci daruje"

            hehe ty chvjv daruj sobie robienie zaczeski, let it shine!
            • Gość: axx Re: Najwiekszy problem to nieznajomosc jezyka IP: 209.136.102.* 08.08.04, 05:25
              Mozesz mnie cmoknac w czubek.
              • hermione_p Lepiej uwazaj he he he... 08.08.04, 05:57
                Jemu nie trzeba mowic dwa razy smile)
                • jot-23 Re: Lepiej uwazaj he he he... 08.08.04, 22:12
                  hermione_p napisała:

                  > Jemu nie trzeba mowic dwa razy smile)


                  jak chce moge go "cmoknac" , ...tubajforem.
                  • Gość: pia.ed Do RHURBAB... IP: *.ip-pluggen.com 09.08.04, 00:06
                    Dziekuje za szczegolowa analize mego listu...
                    Wyjechalam z Polski po wyjsciu za maz za obcokrajowca, wiec planowalam zostac
                    NA ZAWSZE.
                    Troche dziwnie wyszlo z ta czestoscia wyjazdow do Polski.
                    Jezdze najwyzej raz na rok i nie zostaje dlugo.
                    Powodem wyjazdow jest odwiedzenie rodziny.
                    W zeszlym roku do Polski przyjechala kuzynka z New Jersey, wiec pojechalam do
                    Warszawy aby ja spotkac.
                    W tym roku jeszcze w Polsce nie bylam.
    • Gość: sp;lit Re: Najwiekszy problem to nieznajomosc jezyka IP: *.ipt.aol.com 09.08.04, 03:56
      Czas ruszyc tylek , felusiak i zobaczyc Polonie poza NYC , Polonia to nie tylko
      Greenpoint (dokladnie) i Jackowo ,... Lwia czesc tych , ktorzy uniezalenili sie
      jezykowo od polonijnego getto potraktowala te miejsca jako odskocznie do
      nastepnego etapu emigracji , tam z kolei zostali ci , (tacy jak ty) , ktorzy
      woleli zostac i robic kokosy na ignorancji i braku wizji rodakow , ktorym jak
      slusznie zauwazyles wystarczy to , jakimi ich Bozia stworzyla i nic wiecej .

      Gwoli sprawiedliwosci musze dodac , nie wszystkim angielski jest przyswajalny
      bez wzgledu na to ile poswieca czasu i energii . Moj koles 29 lat ze studiow ,
      ktory opanowal swietnie niemiecki , rosyjski i francuski w szkole , prywatnie
      lacine , mimo staran (kurs , kartki nad stolem w pracy , nad lozkiem)
      wspanialej pracy przy konserwacji antykow po dwoch latach wrocil do Polski .

      Na JFK powiedzial mi ze wraca i gdyby nie swiadomosc ze zna 4 inne jezyki to by
      sobie strzelil w leb ,... Swiat nie konczy sie na Ameryce i 2 lata wystarczy
      zeby uswiadomic sobie ze angielski nie jest i nie bedzie jego jezykiem a zyc na
      poziomie lingwistycznym 5-ciolatka dluzej nie moze ,...

      Dzis ma mala pracownie i sklepik miniaturowych rzezb w bursztynie na starym
      miescie w Gdansku i mysle , ze ma malego kaca po Ameryce , ale chyba jest
      zadowolony z zycia i decyzji .

      uklony
      • luiza-w-ogrodzie Split, milo Ciebie znow zobaczyc... 09.08.04, 04:12
        ...przynajmniej na pismie. Co porabiales?

        Pozdrowienia z wiosennego Sydney
        ;oD
        Luiza-w-Ogrodzie
        • Gość: sp;lit Re: Split, milo Ciebie znow zobaczyc... IP: *.ipt.aol.com 10.08.04, 17:51
          Nie wierze , a jesli tak to gdzie rybki ? Wzajemnie Lui smile Uzeram sie czasem z
          koszernymi na innym forum . Miesiac temu wrocilem po 3 tyg w kraju i prawie
          tydzien w Niemczech ,... Po powrocie pocalowalem amerykanska ziemie ,...

          Jak Papiez smile

          uklony
          • luiza-w-ogrodzie Re: Split, milo Ciebie znow zobaczyc... 11.08.04, 00:39
            Gość portalu: sp;lit napisał(a):

            > Nie wierze , a jesli tak to gdzie rybki ? Wzajemnie Lui smile Uzeram sie czasem
            z
            > koszernymi na innym forum . Miesiac temu wrocilem po 3 tyg w kraju i prawie
            > tydzien w Niemczech ,... Po powrocie pocalowalem amerykanska ziemie ,...

            Dlaczego nie wierzysz ze przyjemnie zobaczyc Ciebie, rodaka spod Tahomy? Troche
            wiary w siebie, Split ;oP Ciagnie mnie do Seattle, chyba bedzie trzeba tam
            zajrzec w przyszlym roku.
            Tez bylam w rozjazdach - przez prawie miesiac w Polsce. Po powrocie niczego nie
            calowalam, bylam za to bardzo szczesliwa ze wrocilam. Jeszcze dochodze do
            siebie.

            Rybki chwilowo splynely, korzystajac z mojej nieobecnosci, ale moze wyciagne
            jedna za ogon z oceanu i wsadze z powrotem w sygnaturke.

            Pozdrawiam wiosennie
            Luiza-w-Ogrodzie
            ____________________________
            zycie to suka a potem ty kostka
            • Gość: sp;lit Re: Split, milo Ciebie znow zobaczyc... IP: *.ipt.aol.com 12.08.04, 03:14
              Luv ya 2 Lui , przefinasowalem bude , uzeram siem z calym swiatem biurokratow
              bo chcem dorzucic troche ponad 1000 sq/ft living space to my castle ,...

              Nic ciem tak nie drenuje jak tlumaczyc tlumokowi z PHD w City Hall ze w/g ich
              zarzadzen rura kibla pod domem z twojej nowej lazienki , (according to a town
              specifications) musi miec spad 1:50 , znaczy siem , jedna stopa pionowa w
              relacji do 50 poziomych ,... Moj problem polega na tym zeby gamoniowi
              wytlumaczyc ze od nowej lazienki do septic tank jest tylko 42' i 18 " spadu ,...

              Co ciekawe , jak ich poprosilem o topograficzna mape mojej dzialki , to mi
              kazali przyjsc dzisiaj ,... Dostalem , w domu patrze i oczom nie wierze , moja
              drynda stoi , Kowalska cofa na ulicem srebrnom MPV Mazda a pies somsiada siem
              odlewa pod mojem oknem ,... Satelitarne fotki .

              Nie pogadasz dzisiaj ze mna Loui , sezon na lososia za pasem a mnie sie
              zachcialo budowac sad

              uklony
    • Gość: dziewczyna Re: Najwiekszy problem to nieznajomosc jezyka IP: *.nycap.rr.com 09.08.04, 05:03
      Czesc Felusiak, co do jezykow to sie zgadzam, ja juz sie angielskiego nauczylam
      ale akcent pozostaje i to mi tez przeszkadza. A tak wogole to skad piszesz?
    • Gość: ruda Re: Najwiekszy problem to nieznajomosc jezyka IP: 62.148.79.* 10.08.04, 09:35
      za przeproszeniem, jeśli ktoś mieszka, żyje, pracuje gdzieś 2-3 lata, i nadal
      nie włada językiem dobrze (czyli: rozumie wszystko, potrafi powiedzieć
      wszystko, mogą mu się zdarzyć potknięcia gramatyczne czy w słownictwie, ale
      raczej tylko w sytuacjach nadzwyczajnych), to z takim człowiekiem chyba coś
      jest nie tak...
      (nie mówię o akcencie, którego w wieku dorosłym bywa trudno "zgubić")
      • Gość: Halina Do sp lit IP: *.ip-pluggen.com 10.08.04, 14:38
        Ten 29-letni kolega ze studiow, znajacy kilka jezykow, z pewnoscia siedzial w
        polkiej dzielnicy bez kontaktu z jezykiem angielskim.
        Tego typu poligota w normalnych warunkach powinien po dwoch latach mowic
        PLYNNIE po angielsku!
        • Gość: sp;lit Re: Do sp lit IP: *.ipt.aol.com 10.08.04, 17:45
          Wrong ! Kolega mieszkal przez rok w pokoiku na zapleczu pracowni na Manhattan ,
          (zanim nie poznal renie ze studio-apartment) pracowal dla jednego z bardziej
          znanych antykwariatow w NYC , z wlasciecielem , klientami i rzeczoznawcami
          porozumiewal sie doskonale po niemiecku lub francusku ,... Z Polakami i
          jezykiem mial do czynienia czasami na weekendy jak byla okazja sie spotkac ,...

          Poprostu , na angielskim sie zacial . Inna sprawa , ze , w tym wieku zaczynac
          od podstaw nowy jezyk nie jest juz tak latwo , wiem bo ja tez mialem 29 lat jak
          zaczynalem i zajelo mi to troche czasu mimo ze lubilem czytac . Ksiazki i
          materialy , tabu tematy niedostepne za komuny w Polsce , dopingowaly rowniez smile

          uklony

          • dieldok Re: Do sp lit 11.08.04, 02:25
            tak to prawda, niektorzy sie po prostu sie zacinaja jezykowo jak
            przeskocza jakis wiek
            mialem kolege, po studiach mowil 4 jezykami z
            tego jednym na poziomie jezyka ojczystego
            a i reszta wladal dobrze, dawal sobie rade w restauracji i na dworcu
            mial 30 lat jak przyjechal do Kanady z obozy we Wloszech to od razu poszedl do
            pracy
            w pracy sami Polacy, podlogi remonty malowanie
            po kilku latach ocknal sie i jak bylo duzo gadaniach
            o powrotach do kwitnacej Polski w polowie lat 90 to wrocil do kraju
            nic sie nie dorobil biedak w Kanadzie tylko sobie lat nastukal
            zyje sobie teraz w Polsce poczciwina i nie teskni za Kanada wcale a wcale

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka