No niesamowite upaly mamy. W cieniu zanotowalam na amatorskim termometrze 31
gradusow. Ale nic to , za pol godziny WIELKIE wydarzenie- ostani oscinek
wspolnego spiewania ze Skansenu. To juz sie stalo tradycja, ludzie w
Skansenie, ludzie przed telewizornia wspolnie spiewaja. Taka letnia szwedzka
tradycja. A co u Was, macie jakies fajne letnie tradycje w waszych krajach? (
oczywiscie oprocz barbecue i wypicia galona piwa

)
Na razie przygorowuje sie do wspolnych spiewow sluchajac Placka Dominga,
Pomachiwajki z winnicy ( a jakze winogron dojrzewa, bedzie rezling,
chardonnay, a moze ocet...), ufff jak goraco, chyba wezme trzecia kapiel
dzisiaj, a przed snem czwarta...

))))