Dodaj do ulubionych

Douce France

IP: 195.205.172.* 09.04.02, 14:09
Czy znajdzie sie tu ktos mieszkajacy we Francji???
Jakis czas mieszkalam w Grenoble i baaaardzo tesknie do tych górek i tej
żabojadzkiej mentalności...
Chetnie poznam "emigrantów"...wink)
Pozdrawiam
Anka
Obserwuj wątek
    • pani.pelagia Re: Douce France 09.04.02, 15:00

      Douce Fraaaaaance !
      Cher pays de mon enfaaaaance !
      Bercee de tendre insouciaaaance !
      Je t'a garde dans mon coeur ...

      Mon villaaaaage !
      au clocher aux maisons saaaaages ...


      Uoj dobordziejko ! To byly casy w tyj Francyji ... A tyros na uopcyznie w tyh
      Hameryce tosto syrce boli z dale od tej cywylizacji i Charles'a Trenet'a ...

      Pani Pelagia

      www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?
      dzial=0511&forum=POLONIA&wid=1556554&aut=pani.pelagia&aid=1556554
    • Gość: Baloo mentalnosc zabojada .... IP: *.ne.ch 09.04.02, 15:24
      Piknie sie wos pytom , Pani : a coz to sie w tej mentalnosci Pani podobalo ?
      ja rozumiem : zartewko, pejzazyki, zabytki ... ale mentalnosc ???? brrr...

      Z szaconkiem

      Baloo
      • pani.pelagia Re: mentalnosc zabojada .... 09.04.02, 22:20

        Dobrodzieju ! Tosto w 1981 roku jak Mitterranda wybrali my zloto do was do
        Swajcari zawiezli i dulary z kunta pobrali i do Hameryki ucjekli ! Moj Jozus sie
        kumunizma jak uognia sceze ...

        Pani Pelagia
        • Gość: Baloo Re: do Pani Pelagii IP: *.ne.ch 10.04.02, 09:05
          pani.pelagia napisał(a):

          >
          > Dobrodzieju ! Tosto w 1981 roku jak Mitterranda wybrali my zloto do was do
          > Swajcari zawiezli i dulary z kunta pobrali i do Hameryki ucjekli ! Moj Jozus si
          > e
          > kumunizma jak uognia sceze ...
          >
          > Pani Pelagia

          Kochano dobrodzijko, piknie wom dziekujemy za to zloto, ale my je tu syckie juz
          wydali i tera cykomy na nowe wybory we Francyjej, albo i dzie indziej ... a z
          wasym Jozkiem to my sie chyba dzie juz spotkali, bo jo tyz omijom tych cyrwonych
          jak gowno na sciezce

          baloo
      • Gość: Milene Re: mentalnosc zabojada .... IP: *.w.club-internet.fr 10.04.02, 11:40
        Gość portalu: Baloo napisał(a):

        > Piknie sie wos pytom , Pani : a coz to sie w tej mentalnosci Pani podobalo ?
        > ja rozumiem : zartewko, pejzazyki, zabytki ... ale mentalnosc ???? brrr...
        >
        > Z szaconkiem
        >
        > Baloo

        To moze nam Baloo wytlumaczysz jaka jest mentalnosc Francuza, bo pewnie znasz ich
        kilku osobiscie wink


        • Gość: Baloo Re: mentalnosc zabojada .... IP: *.ne.ch 10.04.02, 11:51
          Gość portalu: Milene napisał(a):

          >
          > To moze nam Baloo wytlumaczysz jaka jest mentalnosc Francuza, bo pewnie znasz i
          > ch
          > kilku osobiscie wink
          >
          >
          Milene, mila ma .

          Naprawde chcesz ? A przeciez mialem byc juz grzeczny , a tu widze , ze chcesz
          wywolac u mnie kolejny nawrot "choroby francuskiej" ;o)

          caluski i sciele sie dywanikiem u twych stop ...

          Baloo

          PS : Znam rzeczwiscie kilku- (-nastu, - dziesieciu , -set ??? w roznym stopniu...)

          • Gość: Milene Re: mentalnosc zabojada ..../ do Baloo IP: *.w.club-internet.fr 10.04.02, 12:03
            Gość portalu: Baloo napisał(a):

            > Gość portalu: Milene napisał(a):
            >
            > >
            > > To moze nam Baloo wytlumaczysz jaka jest mentalnosc Francuza, bo pewnie zn
            > asz i
            > > ch
            > > kilku osobiscie wink
            > >
            > >
            > Milene, mila ma .
            >
            > Naprawde chcesz ? A przeciez mialem byc juz grzeczny , a tu widze , ze chcesz
            > wywolac u mnie kolejny nawrot "choroby francuskiej" ;o)
            >
            > caluski i sciele sie dywanikiem u twych stop ...
            >
            > Baloo
            >
            > PS : Znam rzeczwiscie kilku- (-nastu, - dziesieciu , -set ??? w roznym stopniu.
            > ..)
            >

            Nie caluj tylko napisz nam rozprawke o wstretnych zabojadach. Chetnie poczytam smile
            A potem im wszystko opowiem. Moze zmienia sie na lepsze ? Kto wie ?
            • Gość: Baloo Re: mentalnosc zabojada ..../ do Milene IP: *.ne.ch 10.04.02, 13:45
              Même pas une p'tite bise ? Chuis tout triste .... pourquoi tant de haine ? ;o)

              No to specjalnie dla Pani srobuje wysilic sprostowany mozdzek i lecim ( w
              punktach) :

              1. "mentalité d'assisté" jest chyba terminem francuskim, w innych jezykach
              chyba nie ma czegos takiego... polska "postawa roszczeniowa" to za malo na
              okreslenie ludzi, ktorzy uwazaja , ze wszystko im sie nalezy (oczywiscie od
              Panstwa) i usiluja ile sie da (albo jeszcze wiecej)od tego panstwa wyludzic /
              wymusic - wszelkimi metodami ...
              2. Wiaze sie to z dobrowolna zgoda na wtracanie sie tegoz Panstwa we wszystkie
              aspekty zycia (to najbardzie policyjne panstwo ze wszystkich tzw. "zachodnich
              demokracji"), a przy okazji traktowanie tegoz "mecenasa" nie tylko jako dojnej
              krowy ale tez wroga . Rok '68 i lata socjalistow poczynily w umyslach szkody
              nie do naprawienia ... zreszta nawet ten ich socjalizm to "gauche caviar" ...
              3. Tolerancja dla "biednych dzieci z przedmiesc" i ich wyczynow ... to jest
              oczywsicie zawsze wina spoleczenstwa , panstwa i policji, jezeli te biedne
              dzieci puszczaja z dymem kilka ulic, bo im sie kolezka zabil uciekajac
              kradzionym autem przed policja (Evian ? Strasbourg ? + wiele innych)..
              oczywiscie kradna i bija , bo zmusza ich do tego jakis mityczny "système" ...
              4. Kazdy, kto nie zgadza sie z rozmowca - francuzem w kwestiach innych niz seks
              i zarcie jest oczywiscie "facho" ... Jesli zas nie zgadza sie w tych 2
              sprawach, to jest co najmniej "bizarre", "sauvage" albo "simple" (by nie
              rzec "simplet")
              5. Francophonie : zupelny odjazd !!! Juz pisalem na ten temat i mi sie nie
              chce powtarzac, ale jest to jedyny kraj, ktory ma (mial ? ) Ministerstwo do
              spraw szerzenia jezyka francuskiego za granica... I bylem swiadkiem sytuacji ,
              w ktorych uznawano , izosoba ktora slabo mowi po francusku sila rzezcy nie
              moze miec nic ciekawego / madrego do powiedzenia .. dotyczy to takze (choc w
              mniejszym stopniu) frankofonow w innych krajach (Kanada, szwajc, belgia) ,
              gdzie przyjmuje to raczej forme "syndromu oblezonej twierdzy"
              6. Antyamerykanskosc i generalnie "antyanglosaksonskosc" na poziomie zupelnie
              chorobliwym, co zwazywszy na gestosc sieci McDo , Disneyland pod Paryzem oraz
              charakter TV francuskiej raczej powinno smieszyc , gdyby nie bylo takie
              agresywne ...
              7. Pamietasz moze z grudnia wypowiedz nieszczesnego szefa Canal+, ktory
              osmielil sie zakwestionowac "exception française" w kulturze swiatowej - jak
              sie na niego wszyscy rzucili od prawa do lewa , Moj Boze ...
              8. Pogarda dla wszystkiego co nie jest francuskie. Obserwowalem zachowania
              Francuzow pracujacych w Algierii, Polsce i Szwajcarii. Zawsze mieli
              swoja "mission civilisatrice", choc w roznych formach. W dwoch pierwszych
              krajach osiagali szczyta chamstwa i buty (poszperaj chocby w Forum Praca,
              znajdziesz kilka postow o pracy we francuskich fimach w Polsce ..brrrr), a w
              szwajcu, gdzie byli gastarbeiterami, osiagali tez szczyty, ale glupoty i
              zakompleksienia, przy ktorych teksty polskich saksowiczow to Europa i pelen
              luz ...
              9. Brak zainteresowania i w efekcie totalna ignorancja wszystkiego co nie
              jest francuskie - co prowadzi oczywiscie do plawienia sie w stereotypach,
              ktorymi moga wytlumaczyc wszystko.. Pol biedy, ale oni szczyca sie swoja
              ignorancja !!!
              10. hipokryzja ... "epatowanie siebie i innych haslami typu "liberté, égalité,
              fraternité", Deklaracja Praw tram tat tatata, a w glebi w co drugim siedzi
              taki maly LePenik, Nouveau Beauf czy po prostu Bidochon ... ;o)
              11. megalomania (ciag dalszy) w polityce zagranicznej : Francja a Afryka i tym
              podobne rzeczy : po prostu bezczelne kontynuowanie kolonializmu w nowej formie
              (nawet nie za bardzo nowej) i ogolen "semer la merde" aby utrzymac rzekoma
              pozycje Francji w Swiecie - to juz dawno historia i iluzja, ale doprowadzaja
              albo uczestnicza ciagle w jakis jatkach, popieraja roznych lokalnych
              führerkow ... ich rola na Balkanach to jeden wielki skandal .
              12. Historia wspolczesna : a) totalne falszowanie historii z czasow 2 Wojny
              swiatowej. Oczywiscie teraz to wszyscy byli w Résistance , a Vichy popieraly
              krasnoludki .... wymawianie Polakom i innym nacjom Shoah w sytuacji kiedy sami
              pakowali swoich Zydow do wagonow traci skandalem.. Najgorsze jest to , ze oni
              w to wierza ... b) wojny w Algierii i Indochinach byly oczywiscie prowadzone w
              imieniu "liberté, égalité i fraternité" tudziez "integralité du territoire
              français " (sic!)
              13. a w kontaktach miedzyludzkich - zamilowanie do ukladow, ukladzikow i
              klientelizmu, czyli podwieszania sie pod kogos - w stopniu, ktorego nawet w
              Polsce nie widzialem (No tutaj to tonton Mitterand i jego przydupce polozyli
              wielkie zaslugi, ale mieli zamilowanie do tego juz wczesniej od dawna - czy
              znasz jakis inny kraj demokratyczny, gdzie wybieralna badz co badz funkcja
              mera przechodzi z ojca na syna ?)
              14. szczycenie sie kultura francuska - Ok, jest wielka, mnie tez wychowano w
              podziwie do niej (moze stad takie rozczarowanie smutna rzeczywistoscia), ale to
              juz dawno bylo i wiecej nie ma ... od konca lat '60 tych nie stworzyli nic
              wartosciowego i oryginalnego (jesli nie liczyc kilku emigrantow czy dzieci
              emigrantow ...)

              I koncze, bo to juz sie nudne robi taki groch z kapusta, choc mozna by bylo
              kontynuowac . Ja sie jednak do prowadzenia krucjat nie nadaje ... I co
              zostaje : piekny kraj, zabytki, kultura (nie wspolczesna), pyszne wina i kilka
              potraw ... eeech, wspolczesni Franole nie zasluzyli na tyle dobra ;o)

              dodam jeszcze, ze oczywiscie znam wyjatki , i to wybitne, ale moznaby ich
              policzyc na palcach jednej reki u pechowego drwala ...

              Pozdrowienia i straopolskie "baise-main"

              Baloo

              ide lyknac ziolek na uspokojenie ;o)
              • Gość: narval Re: mentalnosc zabojada ..../ do Milene IP: *.abo.wanadoo.fr 10.04.02, 14:31
                Bosze, Baloo, ilez tego jest! Ja myslalam, ze to list pochwalny na temat
                naszego nowo-upieczonego ing.smile), a to o Francuzach!
                No, tak paluchy bola tyle stukacsmile) Zartuje!
                Jesli lubisz poczytac o latach 'krolowania tonton' zerknij do ksiazek Montaldo!
                Niezla lekturka! Skad np. tyle samobojstw podczas jego kadencji!

                No, a dla cherubinkow jeszcze raz polecam 'Titeuf'-Zep'a! (specyficzny fr.
                jezyk, dlatego nie do wypozyczenia w ksiegarniach; (nie wiem w jakim wieku
                dzieciaki, ale obrazki spewnoscia rozumiejasmile

                • Gość: Milene Re: mentalnosc zabojada ..../ do Narval IP: *.w.club-internet.fr 10.04.02, 15:04
                  Gość portalu: narval napisał(a):

                  > No, a dla cherubinkow jeszcze raz polecam 'Titeuf'-Zep'a! (specyficzny fr.
                  > jezyk, dlatego nie do wypozyczenia w ksiegarniach; (nie wiem w jakim wieku
                  > dzieciaki, ale obrazki spewnoscia rozumiejasmile
                  >

                  Nie znam ksiazek o Titeufie ale ogladam go z dziecmi w telewizornii.
                  Uwielbiamy !smile
                • Gość: Baloo Tonton ... do narval IP: *.ne.ch 10.04.02, 15:09
                  o Tonton wole nie czytac - jaki byl taki byl, nie przepadalem za "Krolem
                  Slonce" i socjalista - vichysta, ale mial przynajmniej jakis rozmach i
                  wizje ... a teraz rozne kundle pisza i mowia o nim rozne brednie .. bo juz
                  moga sie go nie bac ... ha ha ha !!! O poziomie nastepcy juz nie mowiac, bo
                  wszystko opada ..
                  A Zep nie jest Francuzem ;o) - taaki to piekny "francuski" komiks ;o)

                  Pozdrowienia

                  baloo

                  PS : gratulacje dla Inzyniera wyslalem na inny watek
                  • Gość: narval Zep......do Baloo IP: *.abo.wanadoo.fr 10.04.02, 18:17
                    Alez ja nidgy nie pisalam, ze to komiks francuski!!
                    Pisalam do Ciebie o nim, bo tworca Titeuf'a zyje na tej samej ziemii co i Ty
                    teraz.
                    Ot wsjo!smile)
                    A dodam, ze dwa komiksy, doczekaly sie tlumaczenia na polski!

                    No, a do ogolej wiadomosci 21 kwietnia br. pierwsza tura wyborow prezydenckich
                    we Fr.
              • Gość: Milene Re: mentalnosc zabojada ..../ do Baloo IP: *.w.club-internet.fr 10.04.02, 15:00
                Pas de bises pour les ennemies de la république !
                No widze, ze wywiazales sie z zadania. Aczkolwiek tylko czesciowo.
                Teraz prosilabym o rozprawke na temat zalet narodu francuskiego, jezeli takowe
                istnieja wink
                Z gory serdecznie dziekuje.
                • Gość: Baloo Re: mentalnosc zabojada ..../ do Milene IP: *.ne.ch 10.04.02, 15:16
                  Gość portalu: Milene napisał(a):

                  > Pas de bises pour les ennemies de la république !
                  > No widze, ze wywiazales sie z zadania. Aczkolwiek tylko czesciowo.
                  > Teraz prosilabym o rozprawke na temat zalet narodu francuskiego, jezeli takowe
                  > istnieja wink
                  > Z gory serdecznie dziekuje.

                  dwie:
                  1) robia dobre wina i sery
                  2)i sa "bons vivants" : za ich zdolnosc do zabawy wiele mozna im wybaczyc :oD

                  J'ai droit à un tout p'tit bisou , maintenant ? Un seul, sur la joue,je ne
                  demande pas grand'chose , quand même ... ;o)


                  baloo


                  • Gość: Baloo Re: mentalnosc zabojada ..../ do Milene (c.d.) IP: *.ne.ch 10.04.02, 15:18
                    i jeszcze jedna zaleta (trzecia i ostatnia) :

                    Pieknie swintusza, chyba nikt tak ladnie nie potrafi ;oD

                    za to odpuszczam im wszystko !!!!

                    baloo
                    • Gość: Milene Re: mentalnosc zabojada ..../ do Baloo IP: *.w.club-internet.fr 11.04.02, 00:34
                      Uff, az odetchnelam z ulga wink
                      A tak w ogole i na powaznie to ladnie zjechales "fromages qui puent" az mi sie
                      ich zal zrobilo. Bo ja widzisz juz prawie 17 lat tu siedze i maz tutejszy i jak
                      najbardziej typowy i troche inaczej ich odbieram.
                      Mysle, zeby naprawde moc wypowiadac sie na temat jakiegos narodu trzeba z nim
                      troche pozyc, a ty, mam wrazenie, masz troche wiedzy o Francuzach ale w wersji
                      szwajcarskiej.
                      Francja to pod wieloma wzgledami wazny kraj i Francuzi doskonale zdaja sobie z
                      tego sprawe. Stad ta megalomania. Ale dziwisz sie ? Spytaj sie Amerykanina czy
                      Rosjanina czy nie sa dumni ze swojego pochodzenia.
                      - Francuzi maja swoje tradycje i kultywuja z namaszczeniem swoja odrebnosc.
                      Dla ciebie bedzie to "mentalité d'assisté" dla nich bedzie to zwykla
                      solidarnosc miedzy ludzmi i "civisme". Cena tego socjalizmu sa (dla niektorych)
                      wysokie podatki, no ale coz, najwyrazniej wiekszosci ludzi to nie przeszkadza.
                      - Jezeli chodzi o tolerancje dla biednych lobuzow z przedmiesc, to sie grubo
                      mylisz. To jest tylko wersja telewizyjna i chyba tylko taka znasz. Kazdy
                      normalny czlowiek nie toleruje wandalizmu i przestepczosci.
                      - Frankofonia - dziwisz sie, ze walcza o szerzenie nauki jezyka francuskiego za
                      granica ?
                      - Chorobliwa antyamerykanskosc - juz nie przesadzajmy, moze myslisz o partii
                      komunistycznej. Oczywiscie krytykuje sie amerykanski styl zycia, Hollywood,
                      amerykanski imperializm, ale kto tego nie robi. Jest to kraj najbardziej znany
                      (jezeli nie w realu to chociazby z kina czy reportazy) no i wielka potega
                      gospodarcza dlatego tyle sie o nim mowi (na tym forum zreszta tez).
                      Francuzi sa bardzo przywiazani do jakosci zycia. Lubia dobrze i wygodnie
                      mieszkac, dobrze jesc w domu i bardzo czesto w restauracji, czesto sie bawic i
                      jak najbardziej korzystac z zycia. Amerykanski model to dla nich zadna atrakcja.
                      A to, ze pod Paryzem jest Disneyland. Musieliby byc ostatnimi glupkami, zeby
                      odmowic takiej manny.
                      - Brak zainteresowania wszystkim co nie francuskie - no to faktycznie musisz
                      znac niezlych "beaufow" wink
                      - hipokryzja - nie brakuje jej tu, ale nie pisz, ze co drugi glosuje na Le
                      Pena, bo to nie prawda.
                      - falszowanie historii wspolczenej - jak najbardziej sie zgadzam
                      - zamilowanie do ukladow i ukladzikow - jak najbardziej mozliwe, aczkolwiek
                      zalezy od charakteru kazdego czlowieka
                      - szczycenie sie kultura francuska - jak najbardziej i maja sie czym szczycic

                      Francuzi, jak kazdy narod, maja swoje wady i zalety. Ale coz na nude nie
                      narzekam. Zycie tu jest niebywale interesujace i to mi sie najbardziej w tym
                      wszystkim podoba. Hej !
                      Lece bo mi sie film ("Les quatre cents coups" Truffeau)zaczyna w TV.
                      Ciao smile
              • Gość: piotr Re: mentalnosc zabojada ..../ do Milene IP: *.bbtec.net 10.04.02, 15:18
                Nic dodac nic ujac: Francja tak,Francuzi niet.
                Obserwuje ich czasami za granica, jak bardzo
                bywaja nieznosni.
                Ciekawe, ze to zachowanie jest nie tylko
                tolerowane, ale wrecz z pokora akceptowane np.
                w Azji. Mit Francji, nie wiedziec czemu, wciaz
                jest zywy w wielu krajach tego regionu.
                Kilka lat temu w internetowym badaniu opinii
                publicznej w Chinach, na pytanie o ulubiony kraj
                Francja uzyskala najwiecej glosow.
                Polacy tez chyba tradycyjnie miluja Francuzow,
                choc uczucie to jest na ogol nieodwzajemnione.
                Jedyny argument, ktory do nich
                przemawia to sila. Poza tym tradycyjnie wazelinuja
                sie Rosji.
                • Gość: Baloo Re: mentalnosc zabojada ..../ do Piotra IP: *.ne.ch 10.04.02, 16:42
                  A jednak cos dodales ;o) i to akurat to, o czym zapomnialem ... jest dokladnie
                  tak , jak piszesz ...

                  Pozdrowienia

                  baloo
                • Gość: Lubicz Re: mentalnosc zabojada ..../ do Milene IP: 194.149.240.* 15.04.02, 22:30
                  Gość portalu: piotr napisał(a):

                  > Nic dodac nic ujac: Francja tak,Francuzi niet.
                  > Obserwuje ich czasami za granica, jak bardzo
                  > bywaja nieznosni.
                  > Ciekawe, ze to zachowanie jest nie tylko
                  > tolerowane, ale wrecz z pokora akceptowane np.
                  > w Azji. Mit Francji, nie wiedziec czemu, wciaz
                  > jest zywy w wielu krajach tego regionu.
                  > Kilka lat temu w internetowym badaniu opinii
                  > publicznej w Chinach, na pytanie o ulubiony kraj
                  > Francja uzyskala najwiecej glosow.
                  > Polacy tez chyba tradycyjnie miluja Francuzow,
                  > choc uczucie to jest na ogol nieodwzajemnione.
                  > Jedyny argument, ktory do nich
                  > przemawia to sila. Poza tym tradycyjnie wazelinuja
                  > sie Rosji.


                  Jest to naprawde celujace co piszecie !!! Jestem tu
                  (Paryz) od 2 lat i jest dokladnie tak jak to
                  napisaliscie. Ja moge dodac tylko jedno .... ze jak stara
                  przypowiesc niesie :
                  Pan Bog stworca tworzyl Francje bardzo pieczolowicie:
                  poniedzialek bretania
                  wtorek - wogezy sroda ...
                  ..
                  niedziela byl to juz Paryz ale na piec minut przed 24.00
                  przypomnial sobie o Francuzie.
                  No i stworzyl go w ostatnich sekundach pracowitego
                  tygodnia zapominajac o pieczolowitosci poswieconej temu
                  krajowi. .. no i stworzyl napredce francuskiego
                  czlowieka.
                  Pozdrowienia

                  Lubicz


                  P.S.
                  Ludzie z Paryza i Ile de France sa bardzo specyficzni.
                  Mysle ze nie musi byc to zasada. Ci ze wsi francuskich sa
                  naprawdz normalni.
                  P.S. WXydrukowalem sobie te kilkanascie punktow !!!
                  • Gość: Milene Re: mentalnosc zabojada ..../ do Lubicza IP: *.w.club-internet.fr 16.04.02, 13:34
                    Pomieszkaj jeszcze troche we Francji zanim zaczniesz wydawac sady.
                    Jest to narod dosyc skomplikowany wbrew pozorom.
                    A ludnosc z Ile de France to zbieranka z calej Francji i z calego swiata, tak
                    wiec trudno mowic o jakiejs specyficznej mentalnosci.
                    A ludzie z prowincji....Chyba nie wsadzisz do jednego worka czlowieka i
                    Normandii i z Prowansji, czy tez Pirenejczyka z Alzacczykiem.


    • Gość: Ktos Do Anki i nie tylko ....... IP: 131.137.84.* 09.04.02, 22:27
      Gość portalu: Anka napisał(a):

      > Czy znajdzie sie tu ktos mieszkajacy we Francji???
      > Jakis czas mieszkalam w Grenoble i baaaardzo tesknie do tych górek i tej
      > żabojadzkiej mentalności...
      > Chetnie poznam "emigrantów"...wink)
      > Pozdrawiam
      > Anka

      O, swietnie sie sklada. Ja bede na poczatku czerwca (2002) jechal samochodem z
      Zurychu do Nimes (Francja) i chyba przez Grenoble. Szukam informacji o tej
      trasie: gdzie i co ciekawego mozna tam zobaczyc. Planuje jeden a moze wiecej
      noclegow na trasie. Bylbym wdzieczny wszystkim za jakies sugestie o ciekawych
      miejscach/noclegach itd itp .... Dzieki z gory ......

      Pozdrowienia ......


      • Gość: hystero Re: Do Anki i nie tylko ....... IP: 212.195.12.* 10.04.02, 09:28
        Mieszkam we Francji od 18 lat w Angers (Maine et Loire. Uwielbiam okolice,
        klimat, zarciucho,winko, bliskosc oceanu. Co do mentalnosci: kazdy medal ma 2
        strony, tak Francuzi jak i Polacy bywaja tacy i owacy. wink))
      • Gość: Milene Re: Do Ktosia IP: *.w.club-internet.fr 10.04.02, 12:01
        Gość portalu: Ktos napisał(a):

        > O, swietnie sie sklada. Ja bede na poczatku czerwca (2002) jechal samochodem z
        > Zurychu do Nimes (Francja) i chyba przez Grenoble. Szukam informacji o tej
        > trasie: gdzie i co ciekawego mozna tam zobaczyc. Planuje jeden a moze wiecej
        > noclegow na trasie. Bylbym wdzieczny wszystkim za jakies sugestie o ciekawych
        > miejscach/noclegach itd itp .... Dzieki z gory ......
        >
        > Pozdrowienia ......
        >
        Jezeli mozesz zboczyc z trasy to polecam zjechac z Grenoble przez Alpy
        (zatrzymujac sie oczywiscie po drodze w roznych malowniczych miejscach) do Nicei.
        Zwiedzic Nicee i zaplecze, Cannes, Saint-Paul de Vence. Nastepnie przejechac
        riviere az do Marsylii. Koniecznie poplywac statkiem i zobaczyc slynne Calanques
        de Marseille.
        A potem koniecznie zwiedzic Avignon, Aix-en-Provence i zrobic objazd Prowansji.
        To musisz zobaczyc koniecznie zwlaszcza jesli jedziesz tam w czerwcu.
        Przepiekne miasteczka malowniczo polozone, gaje oliwne, pola lawendowe. Naprawde
        warto zobaczyc. Jest to jeden z piekniejszych regionow Francji.
        A jak juz bedziesz w Nimes to koniecznie zwiedz Arles i la Camargue z jej
        rezerwatem przyrody.
        Try dni to troche malo na zobaczenie tego wszystkiego, ale postaraj sie sprezyc.
        Pozdrawiam smile

        • Gość: Baloo Re: Do Ktosia c.d. IP: *.ne.ch 10.04.02, 12:44
          Milene ma racje, ale w 3 dni - mozesz zapomniec ...

          jesli chcesz zjechac z autostrady, to (juz po ponad 300 km) zdrzemnij sie
          gdzies za Genewa, zebys przez Alpy i doline Rodanu w nocy nie jechal - bo
          wszystkie widoczki diabli wezma ...

          A na miejscu, skoro masz tylko 3 dni, to radzilbym skoncentrowac sie na
          Awinionie (pycha - caly dzien wypada), potem Camargue a na ostatni dzien Nimes.

          A najlepiej przedluzyc wyjazd ;o)

          Baloo

          A tymczasem, zapraszamy na szwajcarski watek - moze wreszcie sie jakies
          spotkano wymodzi (chyba, ze pragniesz zachowac swoje "in blanco") ;o)

          pozdrowienia
          • Gość: Ktos Do Baloo i nie tylko IP: 131.137.84.* 10.04.02, 16:00
            Gość portalu: Baloo napisał(a):

            > Milene ma racje, ale w 3 dni - mozesz zapomniec ...
            >
            > jesli chcesz zjechac z autostrady, to (juz po ponad 300 km) zdrzemnij sie
            > gdzies za Genewa, zebys przez Alpy i doline Rodanu w nocy nie jechal - bo
            > wszystkie widoczki diabli wezma ...
            >
            > A na miejscu, skoro masz tylko 3 dni, to radzilbym skoncentrowac sie na
            > Awinionie (pycha - caly dzien wypada), potem Camargue a na ostatni dzien Nimes.
            >
            > A najlepiej przedluzyc wyjazd ;o)
            >
            > Baloo
            >
            > A tymczasem, zapraszamy na szwajcarski watek - moze wreszcie sie jakies
            > spotkano wymodzi (chyba, ze pragniesz zachowac swoje "in blanco") ;o)
            >
            > pozdrowienia

            Dzieki Baloo za odpis. Nigdzie nie wspominalem o 3 dniach. Tych dni bedzie 8
            (osiem). Zaraz wskakuje na ten szwajcarski watek. Co miales na mysli piszac:
            "moze wreszcie sie jakies spotkano wymodzi (chyba, ze pragniesz zachowac
            swoje "in blanco")" ?? Jesli sugerujesz jakies spotkanie gdzies w tamtych
            stronach to ja jestem zawsze za tym !! To Twoje: "spotkano wymodzi" gubi nie
            kompletnie. Co to za slowa ?? Baloo wyjasnij, pliiiiiis ?!?!?!

            Pozdrowienia ..........
            • Gość: Baloo Re: Do Ktosia IP: *.ne.ch 10.04.02, 16:40
              Hej
              Czuje sie skarcony i poslusznie ide do kata ... Mialo byc "spotkanko" czyli
              male spotkanie ... a "wymodzi" - no coz , taki slang : znaczy "wyjdzie",
              albo ".... sie zorganizuje" . Obiecuje, ze od tej pory bede pisal juz
              najczystsza sienkiewiczowsko-mickiewiczowska polszczyzna i bede staral sie
              unikac literowek tudziez kolokwializmow ;o)
              jesli rzeczywiscie zajrzysz na watek szwajcarski, to zrozumiesz, o jakim
              spotkaniu mowa . zapraszamy, choc na razie cos sie to odwleka ...
              Gratuluje pieknej trasy ...zajrzyl do internetu (np. wstukaj po prostu "Nimes"
              w Google i pierwsza propozycja z listy jest bardzo dobra strona dla turystow..
              zapewne inne miasta maja podobne).

              Do rychlego przeczytania

              Baloo
              • Gość: Ktos Do Baloo IP: 131.137.84.* 10.04.02, 17:52
                Gość portalu: Baloo napisał(a):

                > Hej
                > Czuje sie skarcony i poslusznie ide do kata ... Mialo byc "spotkanko" czyli
                > male spotkanie ... a "wymodzi" - no coz , taki slang : znaczy "wyjdzie",
                > albo ".... sie zorganizuje" . Obiecuje, ze od tej pory bede pisal juz
                > najczystsza sienkiewiczowsko-mickiewiczowska polszczyzna i bede staral sie
                > unikac literowek tudziez kolokwializmow ;o)
                > jesli rzeczywiscie zajrzysz na watek szwajcarski, to zrozumiesz, o jakim
                > spotkaniu mowa . zapraszamy, choc na razie cos sie to odwleka ...
                > Gratuluje pieknej trasy ...zajrzyl do internetu (np. wstukaj po prostu "Nimes"
                >
                > w Google i pierwsza propozycja z listy jest bardzo dobra strona dla turystow..
                > zapewne inne miasta maja podobne).
                >
                > Do rychlego przeczytania
                >
                > Baloo

                Baloo !!!

                No problem. Nie mialem najmniejszego zamiaru Ciebie karcic tylko zaczalem sie
                drapac po glowie i nijak nie moglem wydrapac co to 'wymodzi' mialo by znaczyc,
                choc przyznam, ze kontekst minimalnie cos mi sugerowal. Moze Te twoje wyrazonka
                sa znane szwajcarskiej Polonii bo tutejszej kanadyskiej raczej nie. Trzymaj swoj
                styl a jak ja kiedys napotkam kiedys jeszcze te twoje jezykowe niejasnosci
                (przynajmiej dla mnie) to cie po prostu zapytam.

                Byeeeeeeeeee ..... Ktos

        • Gość: Ktos Do Milene i nie tylko IP: 131.137.84.* 10.04.02, 15:52
          Gość portalu: Milene napisał(a):

          > Gość portalu: Ktos napisał(a):
          >
          > > O, swietnie sie sklada. Ja bede na poczatku czerwca (2002) jechal samochod
          > em z
          > > Zurychu do Nimes (Francja) i chyba przez Grenoble. Szukam informacji o tej
          >
          > > trasie: gdzie i co ciekawego mozna tam zobaczyc. Planuje jeden a moze wiec
          > ej
          > > noclegow na trasie. Bylbym wdzieczny wszystkim za jakies sugestie o ciekaw
          > ych
          > > miejscach/noclegach itd itp .... Dzieki z gory ......
          > >
          > > Pozdrowienia ......
          > >
          > Jezeli mozesz zboczyc z trasy to polecam zjechac z Grenoble przez Alpy
          > (zatrzymujac sie oczywiscie po drodze w roznych malowniczych miejscach) do Nice
          > i.
          > Zwiedzic Nicee i zaplecze, Cannes, Saint-Paul de Vence. Nastepnie przejechac
          > riviere az do Marsylii. Koniecznie poplywac statkiem i zobaczyc slynne Calanque
          > s
          > de Marseille.
          > A potem koniecznie zwiedzic Avignon, Aix-en-Provence i zrobic objazd Prowansji.
          >
          > To musisz zobaczyc koniecznie zwlaszcza jesli jedziesz tam w czerwcu.
          > Przepiekne miasteczka malowniczo polozone, gaje oliwne, pola lawendowe. Naprawd
          > e
          > warto zobaczyc. Jest to jeden z piekniejszych regionow Francji.
          > A jak juz bedziesz w Nimes to koniecznie zwiedz Arles i la Camargue z jej
          > rezerwatem przyrody.
          > Try dni to troche malo na zobaczenie tego wszystkiego, ale postaraj sie sprezyc
          > .
          > Pozdrawiam smile
          >

          Milene !!

          Dzieki za odpis. Moja trasa to czworobok: Zurych-Nimes-Laz.Wybrzeze-Zurych.
          Na cala te trase mam 8 dni (nigdzie nie wspominalem ze 3). Do Zurychu bede
          wracac - chyba przea Turyn - oddac samochod. Najwieksza niewiadoma dla mnie jest
          odcinek: Zurych-Nimes obejmujacy Alpy i bede musial troche pokopac na
          internecie/ksiegarnie by znalezc te cudenka natury. Podobno w Alpach mozna
          zobaczyc lodowiec ?? Riviere francuzka przejade jadac z Nimes z powrotem do
          Zurychu (chyba przez Turyn). Jadac z Turynu do Zurychu tez przeciez jedzie sie
          przez Alpy i ten odcinek tez musze zaplanowac.

          Dzieki za informacje i pozdrowienia .........
          • Gość: Anka Re: Do Milene i nie tylko IP: 195.205.172.* 15.04.02, 15:51
            Bardzo serdecznie dziekuje za wszystkie odpowiedzi...
            Zrobilo mi sie ciepluchno na duszy...
            Pozdrawiam wszystkich , których tam wywialo i tych , ktorzy bede mieli okazje
            tam pojechac (nawet na 3 dni - naprawde warto!!!!!)
            Bisous
            Anka
    • baloo1 Glownie do Milene - Vraiment douce France 16.04.02, 15:00
      Droga Milene,

      dopiero teraz zauwazylem twoja ostatnia odpowiedz na moja epistole (sprzed 5
      dni) - gdzies mi sie zawieruszyla w srodku listy postow :o)
      Przeczytalem tez te swoja filipike i doszedlem do wniosku, ze ktos moglby
      pomyslec, ze ja nienawidze Francji i Francuzow .... nie jest tak - oni tylko
      troche mnie denerwuja (jako calosc), ale ja jestem za bardzo "Baloo" ,zebym sie
      od razu na nich rzucal jak jakis Grizzly, z klami i pazurami ... zwlaszcza przy
      stole ;o)))

      Dodam tylko, ze Francuzow znam osobicie od cwiercwiecza , pojedynczo i w
      masie , we Francji i poza nia, w szkole, pracy, domach, turystycznie itp, itd ..
      z telewizji akurat najmniej, bo takowej nie posiadam - jesli juz , to z
      lektur ;o).

      Moglem moze jakos lagodniej to napisac ,ale te wszystkie cechy NAPRAWDE
      stwierdzilem u tych moich znajomych (i nieznajomych), oczywiscie w bardzo
      roznym natezeniu i kombinacjach , i to niezaleznie od "opcji politycznej",
      wieku, plci i pochodzenia /klasy spolecznej .. no i oczywiscie istnieja tez
      chlubne wyjatki , jak najbardziej - ale moim celem nie bylo skupianie sie na
      wyjatkach

      Nie bede juz odpowiadal na twoj post w punktach, bo to by juz byla przesada -
      z czescia twoich argumentow sie zgadzam w pelni (kultura, disneyland, ...) z
      innymi - raczej pozostane przy swojej opinii ...
      zaznacze tylko, ze nie pisalem , ze co drugi glosuje na LePena, tylko ze w co
      drugim siedzi taki maly Lepenik , bardziej lub mniej uswiadomiony ...
      I nie jest pocieszajace, ze takich "beaufs" i "Bidochons" mozna spotkac w
      kazdej nacji - czasem w gorszej wersji ...

      A poza tym : Vive la France ! Vive Milene ! Vive le mari de Milene !

      Baloo

      PS : moja lepsza polowa wlasnie wrocila z Paryzewa - i znowu bardzo jej sie
      podobalo, a ja jej troszku zazdroscilem ... ale w odroznieniu od poprzednich
      wyjazdow (jeszcze z Polski ), juz nie chcialaby tam mieszkac ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka