Dodaj do ulubionych

Wizy H1-B do USA dla specjalistów IT

IP: *.waw.cdp.pl 14.04.02, 22:34
mam pytanie do posiadaczy takowych wiz pracujących w USA:
czy załatwialiście wszystkie formalności związane z szukaniem sponsorującego
pracodawcy amerykańskiego, będąc jeszcze w Polsce, czy już na miejscu ?
i jak wyglądają szanse na dostanie tej wizy ?
z góry dzięki za odpowiedź...
Obserwuj wątek
    • janpaweldwa Re: Wizy H1-B do USA dla specjalistów IT 14.04.02, 22:57
      Nie ma znaczenia bo w tej chwili bryndza wszedzie. Szukaj skad taniej a szanse
      masz dokladnie takie same po 9/11. Urodziles sie za pozno i robisz podstawowy
      blad. Chcesz isc w slady poprzednikow i drepczesz w miejscu. Sprobuj jako nowe
      pokolenie cos nowego wymyslec a nie pwielac stare utarte wzorce ktore juz sie
      wysluzyly. Czy uwazasz, ze urzadzenie w zyciu jest tylko mozliwe na jeden
      sposob?
      • Gość: ziggy Re: Wizy H1-B do USA dla specjalistów IT IP: 192.168.32.* 15.04.02, 11:18
        wal sie na cyce idioto...
        ktoś cie wogóle pytał o zdanie ?
        • Gość: --Michal Re: Wizy H1-B do USA dla specjalistów IT IP: *.tiaa-cref.org 15.04.02, 15:31
          ziggy,
          Troche bez sensu sie oburzasz, z kazdej informacji mozna wyciagnac jakies
          wnioski. Prawda jest ze popyt na IT znacznie zmalal ale ta tendencja zaczela
          sie grubo przed 911. IMHO: duzo wieksze szanse masz szukajac na miejscu,
          glownie z powodo tego ze pracodawcy maj duzo wiekszy wybor w kraju niz bylo to
          dwa lata temu. Pozatym specjalizacja! Pracodawca mosi udowodnic w DOL ze
          czlowiek o twoich umiejetnosciach jest b. trudny do znalezienia na miejscu. Co
          do zalatwiania samej wizy zawsze wracam do PL bo to sie dobywa znacznie
          szybciej. Powodzenia.
          PS
          Temat byl juz kilka razy poruszany na tym forum, wiec sprawdz starsze watki.
          • Gość: ziggy Re: Wizy H1-B do USA dla specjalistów IT IP: *.zamek.gda.pl 15.04.02, 22:12
            dzieki za odpowiedź.
            piszesz że lepiej jest szukać będąc na miejscu, co jest jak najbardziej
            logiczne. jednak mając pracę w tzw. branży w Niemczech nie mogę sobie pozwolić
            na zostawienie jej, a konto niepewnego poszukiwania w USA.

            z innej strony z lektury amerykańskich ogłoszeń o pracy w Internecie widać
            wyraźnie, że adresują oni je do "US Citizens or Green Card holders ONLY" sad
            mimo, że wiele z nich jest naprawdę interesujących nawet nie ma co słać tam
            swoich papierów...

            pytanie zatem do Szanownego Doświadczonego grona forumowiczów z USA:
            czy jest jakaś możliwość znalezienia pracodawcy w USA, który może potencjalnie
            szukać również pracowników spoza USA ? bo myślę na tyle trzeźwo, że mam
            świadomość, iż ilość formalności czekających pracodawcę zatrudniającego gościa
            na wizę H1-B może skutecznie go do tego zniechęcać...

            dzięki za odzew! smile
            • drapieznik Re: Wizy H1-B do USA dla specjalistów IT 16.04.02, 02:39
              Masz racje Ziggy, ze uwazasz, pracodawca nie chce sie meczyc z wladzami w
              zalatwianiu ci papierow, kiedy specjalistow z IT chodzi pelno bezrobotnych. Sam
              fakt, ze widzisz ogloszenia 'ze szukaja' niewiele ma wspolnego z faktem czy
              naprawde szukaja' i 'ze szukaja takich jak ty'. Maja pelno Hindusow ktorzy
              mowiwa lepiej po angielsku i z IT jest tak zewiele mozna zrobic z Indii i nie
              trzeba faceta brac na garnuszek.

              A jak ty bys zrobil gdybys byl wlascicielem firmy w USA? Bralbys sobie problem
              na plecy i zatrudnil kogos z dalekiej Polski? Czy jest jakis powod zeby tak
              zrobic?

              Dam ci krotka odpowiedz, bo widze, ze cie nerwy ponosza a z ta przywara bedzie
              ci bardzo zle, gdziekolwiek bys nie byl: szanse masz, pakuj walizki i
              przyjezdzaj. Zmiescisz sie!
            • jot-23 Re: Wizy H1-B do USA dla specjalistów IT 16.04.02, 02:44
              Gość portalu: ziggy napisał(a):

              > dzieki za odpowiedź.
              > piszesz że lepiej jest szukać będąc na miejscu, co jest jak najbardziej
              > logiczne. jednak mając pracę w tzw. branży w Niemczech nie mogę sobie pozwolić
              > na zostawienie jej, a konto niepewnego poszukiwania w USA.
              >
              > z innej strony z lektury amerykańskich ogłoszeń o pracy w Internecie widać
              > wyraźnie, że adresują oni je do "US Citizens or Green Card holders ONLY" sad
              > mimo, że wiele z nich jest naprawdę interesujących nawet nie ma co słać tam
              > swoich papierów...
              >
              > pytanie zatem do Szanownego Doświadczonego grona forumowiczów z USA:
              > czy jest jakaś możliwość znalezienia pracodawcy w USA, który może potencjalnie
              > szukać również pracowników spoza USA ? bo myślę na tyle trzeźwo, że mam
              > świadomość, iż ilość formalności czekających pracodawcę zatrudniającego gościa
              > na wizę H1-B może skutecznie go do tego zniechęcać...
              >
              > dzięki za odzew! smile

              tak jak mowili inni... logicznie myslac..malo kto bedzie sie szarpal zeby brac
              kota w worku. Inna sprawa to znajomosci, jesli znasz kogos w firmie, kto zajmie
              sie twoja sprawa i bedzie za ciebie reczyc, to mysle ze moglbys cos znalesc na
              odleglosc. Znajomosci tutaj licza sie na rowni z dyplomami, sila perswazji i
              szczesciem.
              • Gość: boss Re: Wizy H1-B do USA dla specjalistów IT IP: *.tnt11.ewr3.da.uu.net 16.04.02, 03:01
                Nic z tego nie rozumiem - radzicie facetowi ktory juz siedzi wygodnie w Rajchu
                i napewno ma tam prace zeby pchal sie na drugi kontynent po co ????? Przeciez
                niedawno trwaly rozgorzale dyskusje na temat tego jak to dobrze jest wszystkim
                w Rajchu, echa tych dyskusji jeszcze nie przebrzmialy - a tu nagle ktos
                stamtad pcha na jakas wize HB I1 czyli co ??? GERMANIA nie dobra ??? Lepsza
                Americzka ??? [jak Czesi mowia]
                • Gość: ziggy Re: Wizy H1-B do USA dla specjalistów IT IP: 192.168.32.* 16.04.02, 09:49
                  GERMANIA jest OK. ale niestety nie do końca... mentalność niemiecka, klimat i
                  najgorsze - język germański.. brrr sad powoduje że chcę spróbować pomieszkać i
                  popracować gdzie indziej - ka$a to nie jedyny bodziec...
                  • drapieznik Tyko nic nie gadaj na Niemcow, Ziggy 17.04.02, 02:29
                    bo to stereotypy. Przepracowalem wiele lat w RFN i nie moge zlego slowa
                    powiedziec. Tak spotkalem pare jednostek z dna ale znakomita wiekszosc byla
                    bardzo przychylnie nastawiona. Zeby nie Niemcy to bym dzis tu nie byl.
    • Gość: Marek Re: Wizy H1-B do USA dla specjalistów IT IP: 172.18.118.* 16.04.02, 16:17
      www.usavisanow.com

      Za jakies $2000 bedziesz mial wize w 2 miesiace. Za $3000 wiza bedzie gotowa w
      tydzien. Oczywiscie wartaloby jakiegos pracodawce znalezc... Jak zgodzisz sie na
      pokrycie samemu kosztow wizy to bedzie Ci latwiej to osiagnac.
      • Gość: kk bzdury piszesz IP: *.jci.com 16.04.02, 18:00
        Moze wyjasnisz, w jaki sposob te dolary przyspiesza dzielanie INS??
        To niestety wielka machina, ktora miele papiery miesiacami.

        Co do znalezienia pracodawcy, mysle ze da sie, choc teraz trudniej niz kiedys.

        Moj maz ok. 3 lata temu zrobil tak: wysylal resume z Polski do kupy firm w USA,
        az razu pewnego zadzwonili w nocy, zrobili interview przez telefon i
        powiedzieli od razu: dobra, wystepujemy o wize dla ciebie. Reszte zalatwialismy
        faxami i mailami, na oczy go nie widzieli dopoki nie przyjechal. Ale to tez
        trwalo miesiacami, mimo zatrudnienia prawnika.
        kk
        • Gość: Mirko IT IP: 65.206.44.* 16.04.02, 18:18
          Z tego co widze wokol, to pewna szanse mieliby autualnie w USA ludzie z dobra
          wiedza n/t baz danych, szczegolnie pod Linuxem i koniecznie doswiadczeniem
          takze w zblizonych dziedzinach.

          Polakow na ogol w USA (poza dachami) nie za bardzo widac, m.in. z powodu
          chronicznej/historycznej nieznajomosci jezyka i w konsekwencji b. niklej sily
          przebicia.
        • Gość: --Michal Re: bzdury piszesz - [Premium Processing] IP: *.tiaa-cref.org 16.04.02, 18:33
          kk, Istnije cos takiego jak:

          Premium Processing
          And Genealogy Fees
          "SEC. 112. Section 286 of the Immigration and Nationality Act (8 U.S.C. 1356)
          is amended by adding at the end the following new subsections:

          `(t) GENEALOGY FEE- (1) There is hereby established the Genealogy Fee for
          providing genealogy research and information services. This fee shall be
          deposited as offsetting collections into the Examinations Fee Account. Fees for
          such research and information services may be set at a level that will ensure
          the recovery of the full costs of providing all such services.

          `(2) The Attorney General will prepare and submit annually to Congress
          statements of the financial condition of the Genealogy Fee.

          `(3) Any officer or employee of the Immigration and Naturalization Service
          shall collect fees prescribed under regulation before disseminating any
          requested genealogical information.


          `(u) PREMIUM FEE FOR EMPLOYMENT-BASED PETITIONS AND APPLICATIONS- The Attorney
          General is authorized to establish and collect a premium fee for employment-
          based petitions and applications. This fee shall be used to provide certain
          premium-processing services to business customers, and to make infrastructure
          improvements in the adjudications and customer-service processes. For approval
          of the benefit applied for, the petitioner/applicant must meet the legal
          criteria for such benefit. This fee shall be set at $1,000, shall be paid in
          addition to any normal petition/application fee that may be applicable, and
          shall be deposited as offsetting collections in the Immigration Examinations
          Fee Account. The Attorney General may adjust this fee according to the Consumer
          Price Index.'."
          • Gość: kk Re: bzdury piszesz - zwracam honor IP: *.jci.com 16.04.02, 18:50
            O Premium Processing nie wiedzialam. Podeszlam do sprawy lekcewazaca, bo tu az
            sie roi od mozliwosci zalatwienia czegos 'szybciej' - SS, zielonej karty,
            dyplomu uczelni itd. - 99% to cwaniacy szukajacy naiwniakow. Niestety. Ale
            jezeli naprawde jest mozliwosc przyspieszenia, to fajnie.
            kk
            • drapieznik J-23/Boss/Michal 17.04.02, 02:37
              A ja nadal w te cuda nie wieze. Ta suma to w koncu niewiele.

              J-23: lubie cie czytac "Znajomosci tutaj licza sie na rowni z dyplomami, sila
              perswazji i szczesciem." To jest zdanko ktory kazdy powinien sobie powtarzac
              codziennie. Oczywiscie, kazdy kto potrzebuje (niepotrzebne skreslic- mysle ze
              to zablokuje niektorych)

              Boss: to byla taka ironia, bo gdybym mu powiedzial, zeby nie przyjezdzal to
              byloby "czemu mu zabraniam..."

              Michal: jakzes ty ten paragraf wytrzasnal??? No nie wazne. Wyglada na to ze
              komu chca to dadza. Tak jak jest przepis, ze dyrektor CIA moze do 150 osob
              rocznie dac prawo wjazdu bez niczego. Bez tlumaczenia sie INS. Fajny przepis,
              tylko trzeba pokazac niezly material.
              • Gość: --Michal Re: J-23/Boss/Michal IP: *.client.attbi.com 17.04.02, 03:02
                drapieznik napisał(a):

                > A ja nadal w te cuda nie wieze. Ta suma to w koncu niewiele.
                [...]
                > Michal: jakzes ty ten paragraf wytrzasnal??? No nie wazne. Wyglada na to ze
                > komu chca to dadza. Tak jak jest przepis, ze dyrektor CIA moze do 150 osob
                > rocznie dac prawo wjazdu bez niczego. Bez tlumaczenia sie INS. Fajny przepis,
                > tylko trzeba pokazac niezly material.

                I slusznie ze nie wiezysz! ... bo aktualnie jest bardzo sie ciezko zalapac na
                H1, ciagle to jeszcze dziala sila rozpedu ale DOL, sprawdza coraz docieklej czy
                zeczywiscie ten "zamorski kandydat", jest taki wyjatkowy i nie zastapiony.
                Pozatym dodatkowa oplata przesuwa cie tylko na poczatek kolejki (zalatwia wize w
                miesiac jezli DOL rozpatrzy cie przychylnie) a nie gwarantuje jakichs specjalnych
                praw. Jeszcze jedna rzecz mi sie nasowa troche nie na temat: ze H1 jest takze dla
                pracownikow rolnych (nie wiem czy tak to sie dokladnie nazywa), glownie z tego
                kozystaj meksykanie pracujacy w TX. Ale zawsze jest to jakis sposob zeby sie
                zalapca do USA jak ktos bardzo chce.
              • jot-23 Re: J-23/Boss/Michal 17.04.02, 03:03

                przypomina mi sie pewien koles, ja sam go inteviewowalem.... haha, garnitur
                szyty na miare, pewnosc siebie, piekny usmiech i nienagane maniery hahah...
                zanim go wyrzucili minelo 6 miesiecy... facet kompletnie nie mial pojecia o
                zawodzie, mowie...NIC... ale mial gadane...(w firmie, ludzie ktorzy nie mieli z
                nim bezposrednio doczynienia do konca byli przeswiadczeni, ze jest wspanialym
                specjalista)...w sumie, ktos kto nie jest nastawiony na kant od poczatku do
                konca, moglby te pierwsze miesiace wykozystac...aby sie autentycznie nauczyc
                tego co trzeba. od tego czasu daje lamiglowki techniczne do rozwiazywania, tak
                na wszelki wypadek...
                • drapieznik Re: J-23 17.04.02, 06:03
                  znowu strzal w dziesiatke. Widzialem takich wielu. Ladnie sie usmiechaja,
                  pachnacy, czysciutcy, maja taki styl mowienia jak po jakims seminarium mowy
                  publicznej. Raz taki facet zostal przyjety, po dwoch miesiacach pojechal
                  na 'urlop' i juz nie wrocil...




    • Gość: Malarz S Re: Wizy H1-B do USA dla specjalistów IT IP: *.216-194-1-107.nyc.ny.metconnect.net 17.04.02, 04:05
      Kilku rekruterow powiedzialo mi, ze obenie agencje posrednictwa pracy zalewane
      sa w 95% resume hinduskimi - 95% resume ktore dostaja to od Hindusow na wizach
      H1B lub GC. Hindusi siedza tutaj miesiacami i poluja na jakakolwiek prace. Juz
      ponoc w szkole srednie zaczynaja uczyc sie jezyka Java lub Oracla aby
      przyjechac do USA.
      Nie zgadzam sie ze stwierdzeniem, ze Polacy chronicznie cierpia na brak
      znajomosci jezykow obcych a Hindusi wladaja jezykiem angielskim biegle.
      Hinduski akcent jezyka angielskiego jest przeokropny (!) - to tak jakby wziasc
      5 kartofli do ust i starac sie mowic po angielsku. Moji koledzy w Polsce
      wladali biegle angielskim i dodatkowo umieli porozumiewac sie drugim jezykiem
      zachodnim (niemieckim lub francuskim) na co patrzylem z zazdroscia i
      niedowierzaniem, bo sam pochodze z pokolenia uczacego sie jeszcze jezyka
      rosyjskiego, ktory co ciekawe bardzo mi sie w USA przydal, bo nawiazalem
      przyjazn z Rosjanami i bylem w stanie rozumiec co oni mowia do siebie po
      rosyjsku.
      W Indiach ponad 50% procent ludnosci jest analfabetami. Pozostala pismienna
      czesc spoleczenstwa w czwartej klasie szkoly elementarnej dokonuje wyboru czy
      uczyc sie w jezyku wykladowym hinduskim czy angielskim. Mimo tego Hindusi mowia
      we wlasnym domu dialektami hinduskimi aczkolwiek prasa hinduska w USA wychodzi
      po angielsku.
      Bylem swiatkiem jak conajmniej 4 Hindusow zostalo zwolnionych za angielski. Moj
      znajomy Hindus po 3 latach pracy w USA piszac robi takie bledy ortograficzne i
      gramatyczne, ze wlos mi sie jezy na glowie.
      Jedyne co moge zarzucic Amerykanom to to, ze wszystkie projekty migruja tylko
      do Indii i rekrutuja oni tylko w Indiach. W Polscekoszt programisty lub
      specjalisty IT (wylacajac Warszawe) jest taki sam jak w Indiach. Jestem pewny,
      ze placac 1,000$ np. w Lublinie znalazlbym eksperta rownie dobrego jak w IBM,
      Oracle, Microsoft India, ktora placi tyle samo.
      Amerykanie poprostu przyzwyczaili sie, ze zagraniczni specjalisci pochodza z
      tylko z Indii.
      Przypominam, ze w Indiach studia wyzsze magisterskie trwaja tylko 3 lata a w
      stosunku do polskich informatykow stawia sie wymagania wizowe takie aby dyplom
      mgr inz byl obroniony.
      Po prostu Hindusi sa sprytniejsi i lepiej zorganizowani niz chronicznie
      zazdrosni i nienawistni Polacy.
      Pamietaj o jednej generalnej zasadzie podczas pracy za granica - JAK NAJDALEJ
      OD POLAKA ZA GRANICA. Rozmawial tylko z Amerykanami lub innymi nacjami bo Polak
      z Polski Twoj rodak Ciebie wykonczy jesli pracujesz z nim w tej samej firmie
      amerykanskiej czy innej zagranicznej.

      Malarz S
      • drapieznik Re: Wizy H1-B do USA dla specjalistów IT 17.04.02, 06:37
        masz wiele ciekawych uwag Malarzu, ale wyglada, ze jest i druga strona medalu

        1. Indie to duzy kraj i dziala tu prawo wielkich liczb. Procent od duzej liczby
        ma wartosc wieksza od % od malej liczby.

        2. Na pewno sa tacy ktorzy nie mowia dobrze. Znam wielu takich ale i znam wielu
        co mowia naprawde dobrze i niestety sa kierownikami. Ciezko sie z nimi pracuje.
        Dosyc paskudne typy, jak dostana wladze, tak jak Arabowie. Nie widzialem szefa
        Polaka w podobnym wykonaniu. ALe tez ich malo jest szefami.

        3. Dlaczego wola lepiej zatrudnic z Indii niz z Polski? Nie jest to pomylka.
        Takie panstwo jak USA nie robi w tak banalnych sprawach pomylek. Jest tak
        dlatego, ze Polska do niczego nikomu niepotrzebna. Spelnila swoja role
        dziejowa, kilku facetow dostalo Nobla i koniec. Ciekawe kiedy nastepny Polak
        bedzie papiezem czy tez kiedy nastepny dostanie Nobla? 400 lat? Nigdy?

        Indie natomiast pelnia wielka role strategiczna z uwagi gdzie sa polozone, a
        tak dla rownowagi dostaly Pakistan, zeby im sie w palach nie wywrocilo. Poza
        tym tam jest nedza wiec trzeba im dac zarobic (ktos musi te autka kupowac za $.
        Zauwaz obecnosc Forda w Indiach i w Polsce. W indiach jest fabryka, w Polsce
        jakas montownia na cwierc etatu), a w Polsce nie jest az tak tragicznie, i tak
        sobie jakos te autka kupia. Ciekawe jak dlugo bo z 2000zl miesiecznie to raczej
        trudno to zrobic, a kramow nie pozwalaja otwierac na dworcach.

        4. No moze i taki z Lublina jest i lepszym specjalista, ale zaraz ozeni sie z
        Amerykanka i bedzie Amerykaninem. Kazdy to wie. A taki Hindus? Ktora za takiego
        poleci? To sie zdarza, ale nie tak czesto i maja bariery klanowe. A ilu Polakow
        pozenilo sie z Hinduskami, tak przy okazji? A ilu Amerykanow? Tez malo. Mam
        dowody, ze oni nie tak sobie 'przyjezdzaja' sami. Tam jest to zalatwiane na
        zasadzie chlopa panszczyznianego. Te nici z tad siegaja bezposrednio tam, do
        szefa klanu. Przyjezdza tu i zawsze jest zobowiazany do lojalnosci swemu
        klanowi. A pewnie i dzialke musi odpalac i to stale. A jak kontrolowac Polaka?
        Wiesz najlepiej. Za cwany.

        5. Widziales ze 4 zwolniono za angieski? Wierze, bo u mnie wylali Chinczyka za
        to i pare innych spraw. Kompletny idiota i do tego asocjalny. Wszystkich
        zameczyl i nie bylo na niego sily. Wylali go. I wiesz co? Za tydzien mial prace
        na wizie takiej H1B. Jak? Pracowal na kontrakcie z firma. Ta firma zaraz 'dala'
        mu prace (jak myslisz, skad oni mu ta prace 'wzieli' skoro jest bezrobocie.
        Fachowcem byl zadnym). Na H1B kupil dom w USA a trzymal dom w Pekinie. Tu
        inteligentniejsi forumowicze pomysla swoj wlasny komentarz, co tam sie dalej
        kryje, z ktorym ja sie z gory zgadzam...

        6. Czy wiesz, ze jak dzwoni telemarketeer, to mimo, ze brzmi jak z Kansas City,
        to siedzi przy telefonie w Indiach? Maja szkoly takie, ze ich w ciagu krotkiego
        czasu wytresuja jak tubylcow.

        Popatrz na historie, jak Polacy dostawali sie do USA? Zawsze przez jakas
        zawieruche.

        A jak ci z Indii? Czy z Meksyku? A gdzie te dolary ida po zarobieniu? Do Indii
        i do Meksyku.


        Wynika z tego, ze Polacy musza znowu poczekac na jakas zawierucha aby dostac
        sie do USA, a na to teraz jak widac bardzo slaba nadzieja.
        • Gość: Malarz S Re: Wizy H1-B do USA dla specjalistów IT IP: *.216-194-7-207.nyc.ny.metconnect.net 17.04.02, 18:49
          drapieznik napisał:

          > 2. Na pewno sa tacy ktorzy nie mowia dobrze. Znam wielu takich ale i znam wielu
          > co mowia naprawde dobrze i niestety sa kierownikami. Ciezko sie z nimi pracuje.
          > Dosyc paskudne typy, jak dostana wladze, tak jak Arabowie. Nie widzialem szefa
          > Polaka w podobnym wykonaniu. ALe tez ich malo jest szefami.
          Szkoda, ze polscy lub biali szefowie nie maja preferencji i nie zatrudniaja
          Polakow. Zupelnie inaczej jest u Ruskich oni jeden drugiego wciagaja do firmy.
          Kompletny brak solidarnosci u Polakow za granica.



          > Takie panstwo jak USA nie robi w tak banalnych sprawach pomylek. Jest tak
          > dlatego, ze Polska do niczego nikomu niepotrzebna.
          Wiec dlaczego dla politykow zagranicznych w Polsce USA jest wazniejszym
          sojusznikiem niz panstwa Europy Zachodniej? Dlaczego my zakupimy amerykanski
          samolot a nie europejski jesli tak naprawde USA ma Polske w dupie???

          > Amerykanka i bedzie Amerykaninem. Kazdy to wie. A taki Hindus? Ktora za takiego
          > poleci? To sie zdarza, ale nie tak czesto i maja bariery klanowe.
          Osobiscie obserwuje, ze Polki nie maja zadnych skrupulow do wchodzenia w zwiazki
          malzenskie z mezczyznami z innych kultur i ras a wrecz odwrotnie szukaja egzotyki
          i wychodza za Hindusow, Murzynow lub glupich Latynosow lub Arabow, ktorzy po
          pewnycm czasie puszczaja je i zostawiaja z dziecmi. Znam przynajmniej 5 takich
          przykladow.
          • Gość: --Michal Polacy w branzy IP: *.tiaa-cref.org 17.04.02, 19:05
            Wiekszosc tematow, ktore poruszasz byly juz na tym forum niejednokrotnie
            dyskutowane wiec jezeli interesuja Cie opinie innych forumowiczow (w tym moje)
            na ten temat to wyszukaj odpowiednie watki. Widze ze masz zle doswiadczenia z
            rodkami w IT. Moje doswiadczenia z polakami sa jak najlepsze, moja pierwsza
            prace w USA zalatwil mi wlasnie rodak, co na pewno kosztowalo go sporo staran
            bo bylem wtedy jeszcze studentem i musialem robic wieksze przerwy w pracy zeby
            wracac od czasu do czasu do PL aby kontynuowac nauke. Pozanalem rowniez kilku
            innych obywateli PL pracujacych w brazny, ktorzy okazali sie IMHO: b. dobrymi
            fachowcami i dobrymi ludzmi. Zycze Ci lepszych doswiadczen na przyszlosc.

            A tak na marginesie to chyba lepiej ze polacy wybieraja najlepszego kandydata
            na dane stanowisko nie kierujac sie nie zwizanymi z praca kryteriami jak np.
            narodowosc?
            Pozdrawiam.
            • Gość: Malarz S Re: Polacy w branzy IP: 216.194.27.* 18.04.02, 21:57
              Michal z jednej strony piszesz:
              > moja pierwsza prace w USA zalatwil mi wlasnie rodak,

              a z drugiej strony bredzisz:
              > to chyba lepiej ze polacy wybieraja najlepszego kandydata na dane stanowisko >
              > nie kierujac sie nie zwizanymi z praca kryteriami jak np. narodowosc?

              Pozdrawiam. Malarz S

              • Gość: --Michal Re: Polacy w branzy IP: *.tiaa-cref.org 18.04.02, 22:07
                Gość portalu: Malarz S napisał(a):

                > Michal z jednej strony piszesz:
                > > moja pierwsza prace w USA zalatwil mi wlasnie rodak,
                >
                > a z drugiej strony bredzisz:
                > > to chyba lepiej ze polacy wybieraja najlepszego kandydata na dane stanowis
                > ko >
                > > nie kierujac sie nie zwizanymi z praca kryteriami jak np. narodowosc?
                >
                > Pozdrawiam. Malarz S
                >

                No i oczywiscie wybrano najlepszego kandydata wink. Nie widze tu zadnej
                sprzecznosci. Chcialem Ci przedstawic przypadek gdzie Polak wcale nie staral sie
                za wszelka cene utrudnic zycia rodakowi.
          • Gość: johngalt Re: Wizy H1-B do USA dla specjalistów IT IP: 63.77.219.* 17.04.02, 19:12

            > Szkoda, ze polscy lub biali szefowie nie maja preferencji i nie zatrudniaja
            > Polakow. Zupelnie inaczej jest u Ruskich oni jeden drugiego wciagaja do firmy.
            > Kompletny brak solidarnosci u Polakow za granica.

            A dlaczego mialby byc?
            Jedynym celem firmy jest zarabianie pieniedzy, i jedynym celem
            dzialalnosci szefa jest zwiekszenie efektywnosci firmy.
            Zatrudnienie kogos na podstawie narodowosci, pokrewienstwa
            czy innych rownie idiotycznych cech
            jest wysoce niemoralne.

            Z libertarianskim pozdrowieniem,
            John Galt
            • drapieznik Re: Wizy H1-B do USA dla specjalistów IT 17.04.02, 19:54
              A dzis ogloszono, ze jakas wieksza firma wywala 1200 IT people i robotka leci
              do Indii.

              Ile Polek wyszlo za Hindusa i ile Polakow ozenilo sie z Hinduska? Przy tym
              ostatnim uwaga, bo ni maja zwyczaj ze za inzyniera trzeba zaplacic $30k, jak
              oczywiscie maja, bo na razie im sie slumsy pala- tez metoda.

              Dlaczego Poalcy kupuja cos tam a nie prosza zeby USA wziewlo Poalkow do
              siebie?

              Jakby ci tu powiedziec, ladnie... o, mam. Bo im ta Polska zwisa. Szynka Krakus,
              natomiast nie ma tych problemow co ziggy. Moze tez powinien sie dac zapuszkowac?
            • Gość: Malarz S Re: Wizy H1-B do USA dla specjalistów IT IP: 216.194.27.* 18.04.02, 21:48
              > Zatrudnienie kogos na podstawie narodowosci, pokrewienstwa
              > czy innych rownie idiotycznych cech jest wysoce niemoralne.
              Jest wysoce niemoralne i dlatego Zydzi, Hindusi i Rosjanie zajmuja najlepsze
              stanowiska pracy w USA a Polakom, takze tym wysoko kwalifikowanym, pozostaje
              ciezka praca na budowie, sprzatanie badz azbesty. Wlasnie dzieki takiemu mysleniu
              jak wasze w Polsce jest tak zle a w Izraelu jest tak dobrze. Wlasnie na skutek
              braku solidarnosci narodowej wsrod Polakow wszystkie kontrakty ida do Indii a 90%
              posiadaczy wiz roboczych w USA lub w Niemczech to Hindusi.
              Tylko tak dalej myslcie glupie liberalne Polaczki a inne nacje, ktore trzymaja
              sie razem uczynia z was swych parobkow i fizycznych roboli tak jak to czynia z
              wiekszoscia 8 mln polonii w USA, ktora sie praktycznie nie liczy a jedynie gorsi
              to chyba sa Latynosi lub Arabowie ale i ci ostatnio sie organizuja w klany i
              posiadaja wieksza sile przebicia niz Polonia idiotow liberalnych.


              >
              > Z libertarianskim pozdrowieniem,
              > John Galt

    • Gość: Malarz S Re: Wizy H1-B do USA dla specjalistów IT IP: 216.194.27.* 18.04.02, 21:59
      Michal z jednej strony piszesz:
      > moja pierwsza prace w USA zalatwil mi wlasnie rodak,

      a z drugiej strony bredzisz:
      > to chyba lepiej ze polacy wybieraja najlepszego kandydata na dane stanowisko
      > nie kierujac sie nie zwizanymi z praca kryteriami jak np. narodowosc?

      Pozdrawiam. Malarz S
      • Gość: --Michal Nie przejmuj sie! IP: *.tiaa-cref.org 18.04.02, 22:10
        Gość portalu: Malarz S napisał(a):

        > Michal z jednej strony piszesz:
        > > moja pierwsza prace w USA zalatwil mi wlasnie rodak,
        >
        > a z drugiej strony bredzisz:
        > > to chyba lepiej ze polacy wybieraja najlepszego kandydata na dane stanowis
        > ko
        > > nie kierujac sie nie zwizanymi z praca kryteriami jak np. narodowosc?
        >
        > Pozdrawiam. Malarz S

        Nie przejmuj sie! kazdemu sie zdarzaja pomylki w zrozumieniu tekstu. Dlatego
        czesto dobrze jest zastanowic sie zanim sie cos palnie.
        Pozdrawiam.
    • Gość: Jurek Re: Wizy H1-B do USA dla specjalistów IT IP: *.246.92.170.Dial1.NewYork1.Level3.net 21.04.02, 05:50
      Zalatwiasz wszystko w Polsce. So to prace na kontrakty, gdzie duzo jest angencji wlasnie specjalizujacych sie
      w rekrutacji ludzi spoza USA - prace sa w roznych firmach malych duzych (np. IBM), ale wlasnie te Agencje maja
      z Toba kontrakt a nie np.IBM - Firmy duze poprostu nie chca sie w to bawic, wiec biora "gotowego" kontraktora i
      lache klada skad jest. Po kontakcie i rozmowach - jesli Agencja dana zdecyduje sie z Toba zawrzec kontrakt,
      wtedy Tobie przesylaja odpowiednia oferte pracy i inne documenty - ktore nastepnie skaladasz w Konsulacie.
      Wiza jest prawie automatyczna (czyli nie ma raczej zadnych problemow). Samo szukanie moze Ci jedynie troche
      czasu zabrac - tez nierezygnuj jak dlugo nie bedzie odpowiedzi - poprostu skladaj wszedzie.
      Pomysl jest bardzo dobry, znam wielu co wlasnie to zrobilo i nie zaluja. Wiec zycze powodzenia!!!
      • Gość: boss Re: Wizy H1-B do USA dla specjalistów IT IP: *.tnt31.ewr3.da.uu.net 21.04.02, 07:22
        OK !!!! ,OK!!! - wszystko sie zgadza !!! poza jednym ze za te pieniadze co
        oferuja ci posrednicy i inne agencje [mysle o zaplacie za prace] to ty jeden
        z drugim bedziesz tu biede klepal po oplaceniu kosztow utrzymania !!! Takich
        naiwnych "Jeleni" to sa tysiace z calego swiata jak np. Indie, Rosja, Chiny,
        Palestyna, itp. co wy myslicie ze ludzi z wyzszym wyszktalceniem produkuje
        tylko Polska ??????? Przyjedz przekonasz sie !!!
        • Gość: Jurek Re: Wizy H1-B do USA dla specjalistów IT IP: *.152.174.72.Dial1.NewYork1.Level3.net 21.04.02, 22:07
          Czlowieku jak w temacie nie jestes to sie nie odzywaj i paranoi nie wprowadzaj - nie pisze o agencjach z
          Greenpoint tylko o specjalizujacych sie wlasnie w pracach na kontrakty IT -

          A do Ciebie Ziggy > Dodam jeszcze do poprzedniej wypowiedzi ze nic nie placisz (a jesli ktos chce kase za
          znalezienie pracy lub posrednictwo to odrazu dziekuj bo jest to zeczywiscie naciaganie). Jesli jestes "wybrany"
          to firma bardzo czesto oplaca Twoj przelot i pomaga w szukaniu mieszkania na miejscu (wiec o to tez sie spytaj
          jak bedziesz juz na tym etapie - bo jest to normalka), co do oplat manipulacyjnych (skompletowanie dla Ciebie
          dokumentow abys dostal wize i przeslanie Tobie tego wszystkiego) to tez pokrywane sa przez te agencje.

          Szkoda wlasnie ze jest duzo takich baranow jak Boss ktorzy G%wno wiedza a wprowadzaja paranoje - wynik
          koncowy - korzysta Hindus.

          Ale zalatwiaj to z Polski aby przyjechac wlasnie na gotowe i z jak najmniejsza iloscia swoich wlasnych kosztow.

          Pozdrawiam i zycze powodzenia.
      • Gość: ziggy Re: Wizy H1-B do USA dla specjalistów IT IP: *.zamek.gda.pl / *.zamek.gda.pl 28.04.02, 22:51
        Gość portalu: Jurek napisał(a):
        > Zalatwiasz wszystko w Polsce. So to prace na kontrakty, gdzie duzo jest angenc
        > ji wlasnie specjalizujacych sie
        > w rekrutacji ludzi spoza USA - prace sa w roznych firmach malych duzych (np. IB
        > M), ale wlasnie te Agencje maja
        > z Toba kontrakt a nie np.IBM
        [ciach]

        Dzięki wielkie za odpowiedź - powiedz tylko jeszcze jedną rzecz: gdzie mogę
        szukać kontaktów z Agencjami, o których mówisz (IMHO - przez normalne serwisy z
        ogłoszeniami o pracy można się skontaktować tylko z poszczególnymi firmami, a nie
        z pośrednikami)

        Z góry wielkie dzięki za odp.
        • drapieznik Ziggy 28.04.02, 23:01
          Poniewaz Jurka chwilowo nie ma a ja jestem i do tego bardzo chcialbym ci pomoc,
          cytuje jeszcze raz tekst Jurka:

          Zalatwiasz wszystko w Polsce. So to prace na kontrakty, gdzie duzo jest
          angencji wlasnie specjalizujacych sie w rekrutacji ludzi spoza USA - prace sa w
          roznych firmach malych duzych (np. IBM), ale wlasnie te Agencje maja
          z Toba kontrakt a nie np.IBM - Firmy duze poprostu nie chca sie w to bawic,
          wiec biora "gotowego" kontraktora i lache klada skad jest. Po kontakcie i
          rozmowach - jesli Agencja dana zdecyduje sie z Toba zawrzec kontrakt, wtedy
          Tobie przesylaja odpowiednia oferte pracy i inne documenty - ktore nastepnie
          skaladasz w Konsulacie. Wiza jest prawie automatyczna (czyli nie ma raczej
          zadnych problemow). Samo szukanie moze Ci jedynie troche czasu zabrac - tez
          nierezygnuj jak dlugo nie bedzie odpowiedzi - poprostu skladaj wszedzie.
          Pomysl jest bardzo dobry, znam wielu co wlasnie to zrobilo i nie zaluja. Wiec
          zycze powodzenia!!!

          Powiedz czego nie rozumiesz w jego tekscie a sprobuje ci to przetlumaczyc na
          polski. Jedno jest pewne, ze Jurek ma talent do pisania IT-fiction.
          • Gość: ziggy Re: Ziggy IP: *.zamek.gda.pl / *.zamek.gda.pl 28.04.02, 23:28
            dzięki Ci drapiezniku, za tzw. zaangazowanie...

            pytasz czego nie rozumiem w tekscie Jurka ?
            w zasadzie tekst nie jest zawily i w sumie wszystko jest jasne, jednak nie ma w
            nim żadnej konkretnej informacji, czegoś od czego mógłbym zacząć tą moją
            (najprawdopodobniej skazaną na porażkę) próbę znalezienia zatrudnienia w USA.

            moim największym problemem, jest to że po prostu nie wiem OD CZEGO ZACZĄĆ.
            wysyłałem już wielokrotnie swoje papiery tu i tam, ale ciągle nie wiem czy to
            dobra droga.

            jeżeli więc prawdą jest to, co pisze Jurek, że istnieją takie Agencje które
            żyją z takich kolesi jak ja - to powiedzcie jak je znaleźć - a skontaktuję się
            z nimi bezzwłocznie.

            to tyle moich wynurzeń...
            dzięki z góry za odpowiedzi smile
            • drapieznik Ziggy 29.04.02, 00:14
              Jurek to znany jajcarz o glebokim intelekcie. Dal ci tutaj taka zagadke
              intelektualna do rozwiazania.

              Masz racje, ze w ten sposob nie wyjedziesz. A czy mozna wyjechac? Ktos tam
              zawsze wyjezdza ale ciebie wyraznie te metody omijaja. Aby juz wiele nie
              drazyc, to ja na twoim miejscu albo zajalbym sie kariera w Polsce albo po
              prostu wsiadlbym na rower i zaczal jechac. Jedna granica, druga granica, tu
              rzeczka, tam plotek. Ze niemozliwe? Mozliwe. Ze trudne? Tak. Jak tu rozni
              forumowicze pisali: wezelek na plecy, mapa w lape i wio, po cholewie dwojka po
              rowie. A jak bedziesz sie staral to za 20-30lat bedziesz mogl pisac po drugiej
              stronie monitora jak i my. Tylko czy ty tego chcesz i czy potrafisz wielu
              wyrzeczen, zeby osiagnac swoj cel?
              • Gość: ziggy Re: Ziggy IP: *.zamek.gda.pl / *.zamek.gda.pl 29.04.02, 00:23
                cóż.
                powiem tyle - opisaną przez Ciebie drogę znam i bez Twojego dokładnego opisu.
                nie trzeba być geniuszem, żeby wiedzieć że taka opcja zawsze istnieje. ;p
                jednak po to zwróciłem się na forum do ludzi, aby oszczędzić sobie
                bolesnego "odkrywania Ameryki", jeżeli już ktoś przede mną przez to przeszedł...

                konkludując - po przeczytaniu wszystkich postów w rozpoczętym przeze mnie
                wątku, najsmutniejsze jest to, że NIKT nie potraktował mnie poważnie, a
                wszystkich waszych odpowiedzi mogłoby po prostu nie być - jest w nich dokładnie
                ZERO treści.

                niestety po raz kolejny przekonuję się, że Polak Polakowi prędzej nóż w plecy
                wsadzi, niż choćby jednym słowem miałby mu w czymś pomóc.

                smutne. ot co.
                • jot-23 Re: Ziggy 29.04.02, 00:42
                  Gość portalu: ziggy napisał(a):

                  > smutne. ot co.

                  hej ziggy, nie smuc sie, mowisz 0 tresci w poprzedzajacych postach. dlatego ze
                  oprocz jurka nikt ci nie powiedzial ze mozna usiasc na dupie i czekac az samo
                  sie za ciebie wszystko zalatwi, a ty tylko wsiadziesz w samolot i przylecisz tu
                  do pracy w poniedzialek rano? mozesz odrzucic wypowiedzi 20 osob i powiedziec
                  sobie ze, nie nie jest tak jak mowimy, ze rzeczywistosc wyglada tak jak malowana
                  przez jurka. kto wie, moze silna wiara nawet osiagniesz cel smile. w kazdym badz
                  razie powodzenia.

                  p.s. 2 miesiace temu poznalem goscia przez irc, przylatywal tutaj na podstawie
                  laczenia rodzin, mlody chlopak do matki , czy ojca... przylecial tutaj miesiac
                  temu, zaczal robic certyfikat A+ ( to na drobne duperele typu naprawy kompow
                  itd) ma zamiar robic MCSE... zabierze mu to pewnie pol roku... mysle ze na
                  wiosne bedzie mial jakis pozadny entry level job, za 2 lata bedzie na dobrej
                  drodze zeby miec normalne zajecie ktore mozna nawet polubic...
                • Gość: Mirko Jak oblatwic robote "na komputerach". IP: 65.206.44.* 29.04.02, 00:46
                  Kiedys, lata temu kiedy w USA byla loteria wizowa, na ktora mozna bylo wyslac
                  wiecej niz jedno zgloszenie zapytal mnie ktos ile wyslac zeby wygrac? Moja
                  odpowiedz byla mniej wiecej taka sama prosta jak jego pytanie:
                  czyli, ze jesli NAPRAWDE mu zalezy to zeby moc sobie za jakis czas w lustrze
                  przy goleniu powiedziec ze tyle zrobil w tym kierunku ile mogl - powinie wyslac
                  tyle ile moze. Podobno wyslal poltora tysiaca zgloszen i... wylosowal.
                  Czy jakby wyslal 5 mniej to tez by sie udalo?
                  Tego sie niestety nigdy nie dowie.

                  Wlez n.p. na www.monster.com czy pare innych, czytaj, wzoruj sie i
                  wysylaj... ile mozesz, proporcjonalnie do tego jak bardzo Ci zalezy. Czy cos z
                  tego bedzie? OCZYWISCIE ze mozna zalozyc, ze nie. Ale o tym nie przekonasz sie
                  nic nie robiac.
                  Wszystko zalezy od tego co umiesz, jak umiesz itd, ale tez ilu posrednikow
                  zastanowi sie pol sekundy czy mozna na Tobie zarobic, zanim skasusje e-mail od
                  Ciebie.
                • Gość: --Michal nastawienie IP: *.client.attbi.com 29.04.02, 00:53
                  Ziggy,
                  Potraktowalem Ci jak najbardzej powaznie i poswiecilem kilka minut zeby napisac
                  co wiem. Dam Ci jeszcze jedna rade, jak najbardziej powazna i bez zlosciwosci.
                  Zastanow sie nad swoim nastawieniem do ludzi. Jezli chcesz zeby cos dla Ciebie
                  zrobili to badz dla nich mily. Nie chce zebys mnie przepraszal. Po prostu sie
                  nad tym zastanow moze Ci to cos da w poszukiwaniu pracy.

                  Powodzenia w poszukiwaniu.
                  • drapieznik a do tego Ziggy 29.04.02, 02:43
                    lepiej unikaj takich historycznych powiedzonek w rodzaju 'Polak Polaka
                    poderznie, czy wsadzi mu noz'. Czasy sie zmienily, brzmi to smiesznie i stawia
                    cie w dosyc wyraznym swietle. Polak najwyzej moze powiedziec Polakowi zeby sie
                    od. Albo pomoc. Tak jak w zyciu.

                    Monster jest podobny do loterii wizowej, ale zawsze to lepiej niz zaciac sie
                    przy goleniu.
                    • Gość: ziggy Re: a do tego Ziggy IP: *.lido / 192.168.32.* 29.04.02, 18:32
                      drapieznik napisał(a):
                      > lepiej unikaj takich historycznych powiedzonek w rodzaju 'Polak Polaka
                      > poderznie, czy wsadzi mu noz'. Czasy sie zmienily, brzmi to smiesznie i stawia
                      > cie w dosyc wyraznym swietle. Polak najwyzej moze powiedziec Polakowi zeby sie
                      > od. Albo pomoc. Tak jak w zyciu.
                      >
                      > Monster jest podobny do loterii wizowej, ale zawsze to lepiej niz zaciac sie
                      > przy goleniu.

                      cóż... bez komentarza. :p
                  • Gość: ziggy Re: nastawienie IP: *.lido / 192.168.32.* 29.04.02, 18:36

                    JA mam Cię przepraszać ?! bosh... nie mam słów. :p

                    najlepiej Panowie - zamknę ten wątek tak jak go otworzyłem.

                    EOT
                    • macant Zygi 30.04.02, 01:50
                      ty chamie niemyty. Sp..j z niniejszego elitarnego forum!

                      Ludzie ci grzecznie mowia zebys stonowal a ty k-o jeszcze gryziesz.

                      Wont stad na usenet gnoju! Ewolucja zabezpiecza kraje takie jak USA przed
                      najazdem takich jak ty. Ty sie nawet do azbestu nie nadajesz.
                      • macant Re: Zygi 30.04.02, 01:52
                        a tu zastosuj sie do swojej wlasnej uwagi: wal sie na cyce idioto...

                        cokolwiek mailo to wg ciebie oznaczac.
                    • macant dobra. lido, ty falszywcu. 30.04.02, 02:13

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka