Dodaj do ulubionych

Kto wygra? USA czy Europa?

03.05.02, 06:33
Zjednoczenie Europy daje jej to, co tak bardzo brakowalo w rywalizacji
gospodarczej z USA: duzy wspolny rynek. Bez olbrzymiego rynku wewnetrznego
sukces gospodarczy USA nie bylby mozliwy. To sila napedowa umozliwiajaca
tworzenie wielkiego kapitalu o odpowiednio duzym potencjale aby moc inwestowac
za granica. O roli wielkosci rynku wewnetrznego swiadcza Niemcy. Niemieckie
firmy eksportuja nie McDonalda ani Disneya ale linie technologiczne, samochody,
leki na caly swiat.
Zarowno Europa jaki USA maja swoje balasty. W przypadku Europy jest sa to
wysokie podatki i zasilki dla bezrobotnych w przypadku USA plaga pozwow
sadowych, zabezpieczenie sie przed ktorymi rowniez podraza koszty prowadzenia
dzialalnosci gospodarczej oraz znacznie wieksze koszty kontroli pracownikow.
Rowniez w licznie biurokratow USA w niczym nie ustepuje Europie. Liczba
biurokratow na glowe jest w USA wieksza niz w Niemczech, zrodlo Economist.
Potencjal gospodarczy Europy jest wiekszy niz USA - znacznie wieksza liczba
ludnosci. Jesli Europa zliberalizuje prawo pracy i obnizy zasilki a za tym i
podatki - moze przescignac USA w rywalizacji gospodarczej.
Obserwuj wątek
    • Gość: jak Re: Kto wygra? USA czy Europa? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.05.02, 09:19
      ale po co ?
      Co z tego wyniknie ?
      Jakie zagrozenia dla srodowiska ?
      Przeciez w Europie da sie zyc i Europa nie musi byc na pierszym miejscu
      • Gość: Artur Re: Kto wygra? USA czy Europa? IP: 194.162.84.* 03.05.02, 14:50
        Gość portalu: jak napisał(a):

        > ale po co ?
        > Co z tego wyniknie ?
        > Jakie zagrozenia dla srodowiska ?
        > Przeciez w Europie da sie zyc i Europa nie musi byc na pierszym miejscu
        ............................
        Kto wygra? USA czy Europa? czyli wasza ulica nasza kamienica.

        W czasach dzisiejszych, mamy doczynienia z globalizacja,
        jako przyklad moge tobie podac koligacje roznych wielkich koncernow.
        Jedna z mozliwosci wylaczenia konkurenta jest „slub" z nim, innymi slowami
        kupienie jego.
        Moim zdaniem nie jest to takie dobre, bo smierdzi kolchozem 21-wieku. Ale OK,
        zostawmy to.

        W polityce leca podobne regoly gry. Zaden kraj Europy zach. nie jest w stanie,
        przy tej dymamice rozwoju roznych technologii, na dluzsza mete wiesc samotnie
        priorytetu. Ale razem, to juz sprawa wyglada inaczej. Kupa moscipanowie (he he).
        Ale takie to jest dzikie nowoczesne zycie. I jednak nadal wszystko kreci sie o
        to samo: kasa i wladza, tylko juz w innych dymensjach.
        Stworzenie mocnej waluty, daje jeszcze wiecej wladzy, a kto ma kase dyktuje
        warunki gry.

        Mnie sie wydaje, ze cala ta zabawa, to juz rozdawanie kart o panowanie w
        przestrzeni kosmicznej, czy inne
        jak np. Wyprodukowanie sztucznego czlowieka. I co, myslisz, ze po to aby
        miec ‘czesci zamienne’ dla celow medycznych? A moze jednak perfekcyjne,
        bezmyslne Killer-Maschine. Czesto stwierdzamy po latach jak niektore filmy
        Science-Fiction obracaja sie w realnosc. Duza glowa co?

        No i, ze Europa chce tez w tym mieszac (tzn. Kazdy kraj europejski), musieli
        wreszcie wprowadzic ujednolicenie pieniadza i 'wziac slub'. Idea juz dosyc stara
        bo z lat 70-tych, niemieckiego kanclerza Schmidt’a.

        Szkoda, ze przyszlosci i skotkow pewnych decyzji nie da sie przewidziec. Bo....
        ludzie (politycy) klamia dla swoich celow wyzszych. A przecietny czlowieczek nie
        ma szans zadnej konroli, jest tylko stawiany przed faktem dokonanym. I biedni (a
        moze jednak szczesliwi) ci ktorzy czytaja prase brukowa, a nie miedzy wierszami.

        Ochrona srodowiska? Ha! Myslisz, ze tym najwiekszym kozakom wogole na tym jeszcze
        zalezy. Wtedy juz zrobionoby np. cos dla tego aby wyciagnoc z oceanow caly ten
        zatopiony chemiczny-syf. Technicznie jest to do wykonania, ale brak dobrej woli.

        Ale dosyc juz tego ‘marudzenia przy piwie’. I cieszmy sie dniem dzisiejszym.
        Kurcze u nas pada deszcz.


    • jot-23 Re: Kto wygra? USA czy Europa? 03.05.02, 15:07
      ya_bolek napisał(a):

      > Bez olbrzymiego rynku wewnetrznego
      > sukces gospodarczy USA nie bylby mozliwy. To sila napedowa umozliwiajaca
      > tworzenie wielkiego kapitalu o odpowiednio duzym potencjale aby moc inwestowac
      > za granica.

      i znowu material na nobla!

      jesli popatrze historycznie, wszystko sie zgadza! wenecja, wielka brytania,
      holandia, japonia, szwajcaria bez swoich olbrzymir rynkow wewnetrznych nic by nie
      osiagnely! go on!

      • ya_bolek Re: Kto wygra? USA czy Europa? 03.05.02, 18:29
        Juz sie boisz, j-23? Spokoj grabarza, wszystko bedzie dobrze. Tak szybko karta
        sie nie odwroci.

        Nie mowie ze rynek wewnetrzny to jest "warunek konieczny i wystarczajacy" ale
        zauwazmy:
        Japonia - ponad 100 mln ludzi
        Wielka Brytania - 55 mln, slabsza wyraznie od Niemcow
        Holandia = Philips, zdazaja sie wyjatki. Zarobki duzo nizsze niz w Niemczech.
        Szwajcaria - podaj mi jakas korporacje szwajcarska eksportujace swoje produkty
        na caly swiat. Przyczyn sukcesu Szwajcarii moge upatrywac w bankach, turystyce
        alpejskiej, polozeniu geograficznym pozwalajacym pobierac oplaty za tranzyt oraz
        serze. Moze baloo cos wiecej powie na ten temat.
        Wenecja - ?????



        jot-23 napisał(a):

        > ya_bolek napisał(a):
        >
        > > Bez olbrzymiego rynku wewnetrznego
        > > sukces gospodarczy USA nie bylby mozliwy. To sila napedowa umozliwiajaca
        > > tworzenie wielkiego kapitalu o odpowiednio duzym potencjale aby moc inwest
        > owac
        > > za granica.
        >
        > i znowu material na nobla!
        >
        > jesli popatrze historycznie, wszystko sie zgadza! wenecja, wielka brytania,
        > holandia, japonia, szwajcaria bez swoich olbrzymir rynkow wewnetrznych nic by n
        > ie
        > osiagnely! go on!
        >

    • baloo1 Re: Kto wygra? USA czy Europa? 03.05.02, 15:39
      ya_bolek napisał(a):

      > ....Jesli Europa zliberalizuje prawo pracy i obnizy zasilki a za tym i
      > podatki - moze przescignac USA w rywalizacji gospodarczej.

      Problem w tym, ze EU jest do tego organicznie niezdolna.

      Panstwa czlonkowskie nie sa tez w stanie razem podjac w zasadzie zadnej
      konstruktywnej akcji, w jakiejkolwiek konkretnej dziedzinie gospodarki i
      polityki ... moga tylko siedziec, klocic sie o "waznosc" i narzekac, ze USA sa
      aroganckie ...
      Cos w rodzaju atrofii woli ...

      Szkoda, bo zapowiadalo sie fajnie, ale to juz historia .

      • ya_bolek Re: Kto wygra? USA czy Europa? 03.05.02, 16:56
        Wspolna akcja w dziedzinie gospodarki? Baloo, chyba nie masz na mysli gospodarki
        centralnie sterowanej? Nie chodzi o zadne wspolne akcje, choc takich tez mozna
        podac przyklady (Airbus) ale o stworzenie dobrych warunkow rozwoju dla firm.

        baloo1 napisał(a):

        > ya_bolek napisał(a):
        >
        > > ....Jesli Europa zliberalizuje prawo pracy i obnizy zasilki a za tym i
        > > podatki - moze przescignac USA w rywalizacji gospodarczej.
        >
        > Problem w tym, ze EU jest do tego organicznie niezdolna.
        >
        > Panstwa czlonkowskie nie sa tez w stanie razem podjac w zasadzie zadnej
        > konstruktywnej akcji, w jakiejkolwiek konkretnej dziedzinie gospodarki i
        > polityki ... moga tylko siedziec, klocic sie o "waznosc" i narzekac, ze USA sa
        > aroganckie ...
        > Cos w rodzaju atrofii woli ...
        >
        > Szkoda, bo zapowiadalo sie fajnie, ale to juz historia .
        >

        • baloo1 Re: Kto wygra? USA czy Europa? 03.05.02, 22:39
          Oczywiscie, ze nie mam na mysli gospodarki centralnie sterowanej ...
          Tylko mi nie mow, ze rzad USA (wraz z paroma instytucjami federalnymi ) nie
          prowadza polityki gosodarczej, bo chyba nie uwierze ....
          • ya_bolek Re: Kto wygra? USA czy Europa? 04.05.02, 19:20
            Baloo, jesli chodzi Ci o inicjtywy, to w USA wszystko dzieje sie oddolnie.
            Rzad "reaguje" na te inicjatywy coraz to nowymi rozmaitymi regulacjami i
            przepisami, niezadko pod wplywem lobbyingu.


            baloo1 napisał(a):

            > Oczywiscie, ze nie mam na mysli gospodarki centralnie sterowanej ...
            > Tylko mi nie mow, ze rzad USA (wraz z paroma instytucjami federalnymi ) nie
            > prowadza polityki gosodarczej, bo chyba nie uwierze ....

      • Gość: theend Re: Kto wygra? USA czy Europa? IP: *.nas.onetel.net.uk 03.05.02, 19:20
        baloo1 napisał(a):

        > ya_bolek napisał(a):
        >
        > > ....Jesli Europa zliberalizuje prawo pracy i obnizy zasilki a za tym i
        > > podatki - moze przescignac USA w rywalizacji gospodarczej.
        >
        > Problem w tym, ze EU jest do tego organicznie niezdolna.
        >
        > Panstwa czlonkowskie nie sa tez w stanie razem podjac w zasadzie zadnej
        > konstruktywnej akcji, w jakiejkolwiek konkretnej dziedzinie gospodarki i
        > polityki ... moga tylko siedziec, klocic sie o "waznosc" i narzekac, ze USA sa
        > aroganckie ...
        > Cos w rodzaju atrofii woli ...
        >
        > Szkoda, bo zapowiadalo sie fajnie, ale to juz historia .
        >

        dobrze , ze nie atrofii meskosci encyklopedysto...
        eu dopiero kielkuje ..jaka historia?? ..jeszcze nawet Polski w niej nie ma..


    • Gość: Boczek Re: Kto wygra? USA czy Europa? IP: *.netcom.ca 03.05.02, 15:57
      Amerykany som mistrzami swiata w futbolu i bejzbolu! A Europa?
      • Gość: Mirko Mistrzowie Świata. Lista nowych pasażerów. IP: 65.206.44.* 03.05.02, 18:48
        Gość portalu - Boczek - napisał (jak umiał):
        > Amerykany som mistrzami swiata w futbolu i bejzbolu! A Europa?

        Amerykany są jeszcze (przede wszystkim) Mistrzami Świata w koncentracji kapitału
        a niejeden klub futbolowy (nie wiedomo o co w tym "sporcie" - poza kasą -
        naprawdę chodzi ale to to z tą jajowatą piłką i bykolami w rajtuzkach i
        plastikowych zbrojach ze łbami zakutymi w kaski) - jest ZDECYDOWANIE bogatszy niż
        niejedna (porównywalna w ilości zatrudnionych) korporacja europejska produkująca
        jakieś dobra. Siatka socjalna rozpięta pod pracownikami w Europie jednak -
        słabsza lub mocniejsza ale będzie - a w amerykańskim klubie czy przeciętnej
        firmie zatrudniającej poniżej tysiąca ludzi - żadna lub prawie żadna. Tak jak
        napisał Yabolek - forsa idzie tuw ubezpieczenia/zabezpieczenia przeciw ew.
        pozwom.

        Obserwacja dodatkowa: byłem właśnie w INS w Newarku pomagać znajomej (tłumaczyć).
        To co widziałem przypomina DOKŁADNIE to co samo widziałem dwa lata temu starając
        się o obywatelstwo sam a kilka lat wcześniej o Zieloną Kartę: na 120-150
        czekających w kolejce byliśmy tam dziasiaj JEDYNYMI białymi!

        Oględnie: 25% skośnookich (Chińczycy, Koreańczycy, Filipińczycy), 20% czarnych
        (Haiti, Nigeria i diabli wiedzą skąd jeszcze), 10-15% Hindusi (czyli być może też
        Pakistan, Bangladesz, Cejlon czy n.p. Gujana), 30-40% południowi i tochę
        pozostałych nieokreślonej "maści".

        Większość skośnookich i Hindusów wyglądała na wykształconych, większość czarnych
        i południowych na niekoniecznie, choć najwyraźniej wszyscy umieli czytać i pisać!
        Skala wiekowa: od dwudziestolatków do pięćdziesięciolatków, czyli w tym przypadku
        akurat pełen przekrój wieku "produkcyjnego".

        Czy ktoś wie i zechaciałby się podzielić spostrzeżeniami jak wygląda przekrój
        nowych imigrantów/obywateli w innych miejscach Stanów, Kanady, Europy czy
        Australii i N.Z. ? LePenn jedzie w konserwatywnej części Francji m.in. na
        sentymentach antyimigranckich (antyimograncko-antymuzułmańskich), ta sama -
        niegdyś popularna nuta już znacznie słabiej brzmi w starzejących się Niemczech a
        jak to jest gdzie indziej?
        • maczacz Mirko czyli 22 glosy na LePena! 03.05.02, 19:02
          A dlaczego nie widziales w tym INS-ie jakiegos porzadnego Amerykanina?
          Oni wola ogladac futbol w TV przy tzw. "pizzy". Mam dla Ciebie rade Mirko:
          wracaj do Polski. Tu wszyscy modla sie do tego samego boga i tak samo
          sie ubieraja. Ludzie zazwyczaj opaleni sa niezbyt mocno, z wyjatkiem
          pracownic agencji, ktore czesto jezdza na "wystepy" na Kanary. Wszyscy
          sa bardzo inteligentni i niemalze kazdy zna proste rozwiazanie na
          problemy kraju. A w urzedach jest nawet hujowiej niz w INS-ie w Newark!
        • Gość: Maria Re: Mistrzowie Świata. Lista nowych pasażerów. IP: *.dip.t-dialin.net 03.05.02, 19:11
          Mniej wiecej jest to tak:

          Na europejskich wybrzezach Morza Srodziemnomorskiego laduja masy Albanczykow i
          Kurdow (na wschodnie wybrzeze Wloch), uchodzcy z polnocnej i centralnej Afryki
          na inne wybrzeza.
          Ze wschodu, szlakiem przez Rosje i Polske dostaja sie do UE zamknieci w
          ciezarowkach Afganczycy. Co jakis czas niemiecka prasa donosi, ze na jakiejs
          stacji benzynowej przy autostradzie znaleziono grupe bez celu krazacych,
          glodnych i obdartych Afganczykow.
          Niemcy bardzo zaostrzyly kryteria przyznawania azylu, maja utrudnic laczenie
          rodzin. Mimo to, w czasie kryzysu balkanskiego najwieksza czesc uchodzcow z
          Bosni czy z Kosowa wlasnie tu sie znalazla. Miala to byc chwilowa pomoc, ale
          wydaje mi sie ze wiekszosc z nich po skonczonej wojnie nie wrocila do domu.

          Ale wracajac do watku USA czy EU- nie chcialabym tego rozpatrywac w kategoriach
          kto wygra, kto przegra, bo to mi traci walka, konkurencja a wolalybym zamiast
          tego wspolprace.
          • Gość: Sun Tsu Re: Wygraja CHINY IP: 207.61.17.* 03.05.02, 19:29
    • Gość: ZJP Re: Kto wygra? USA czy Europa? IP: *.dialup.foxinternet.com 03.05.02, 19:37
      Europa jest bez szans. I nie zalezy to od wielkosci rynku zbytu czy
      technologii ale od tego jakie jest podejscie spoleczenstw Europy do
      indywidualnego sukcesu. Zauwaz ze wszystkie nowoczesne technologie powstaly w
      Ameryce, stworzone przez ludzi ktorzy mieli pomysl i energie. W Europie jest
      to chyba niemozliwe bo wszyscy sa zapatrzeni w arystokracje, oczekuja od
      panstwa zabezpieczenia socjalnego i boja sie ryzyka. Ci ktorzy mysla inaczej
      emigruja do Ameryki.

      Pamietam wypowiedzi rodakow/amerykozercow zachlystujacych sie w 1999 mysla ze
      euro da w d*pe dolarowi i ameryka w koncu zostanie tym czym w ich opinii byc
      powinna: plebejskim krajem pod kontrola elit europejskich, miejscem taniej
      sily roboczej, surowcow i wyjazdow do Kalifornii czy Floryde. I gdzie to euro
      jest dzisiaj? Jak wyglada gospodarka starego kontynentu?

      Na marginesie dodam ze gospodarka US wzrosla w 1 kwartale tego roku (podzczas
      recesjii) o 5.8% - czy jakikolwiek kraj w Europie jest w stanie to powtorzyc?

      Ostatnie wiadomosci z Europy - ataki na zydow, muzulmanow i inne rasistyowskie
      i ksenofobiczne ekscesy nie wroza nic dobrego na dluzsza mete. A to odbije
      sie na gospodarce.

      ZJP
      • Gość: Boczek Re: Kto wygra? USA czy Europa? IP: *.netcom.ca 03.05.02, 19:58
        Gos´c´ portalu: ZJP napisa?(a):

        > W Europie jest to chyba niemozliwe bo wszyscy sa zapatrzeni w
        > arystokracje

        Masz slusznom racje ZJP! Nawet Ruscy sciagneli cara na powrot do Rosji.

        > Ostatnie wiadomosci z Europy - ataki na zydow, muzulmanow i inne
        > rasistyowskie i ksenofobiczne ekscesy nie wroza nic dobrego na dluzsza
        > mete. A to odbije sie na gospodarce.

        Znowu sluszna racja! Swiadczenia socjalne w Europie sa "konsumowane"
        glownie przez tych, ktorym LePen chce pomoc w podjeciu slusznej decyzji o
        powrocie!

        Vivat Euroland! Vivat Polonia Warszawa!!!
        > ZJP

        • Gość: Mirko Zmoczony IP: 65.206.44.* 03.05.02, 20:14
          maczacz napisał:

          > A dlaczego nie widziales w tym INS-ie jakiegos porzadnego Amerykanina?
          > Oni wola ogladac futbol w TV przy tzw. "pizzy". Mam dla Ciebie rade Mirko:
          > wracaj do Polski. Tu wszyscy modla sie do tego samego boga i tak samo
          > sie ubieraja. Ludzie zazwyczaj opaleni sa niezbyt mocno, z wyjatkiem
          > pracownic agencji, ktore czesto jezdza na "wystepy" na Kanary. Wszyscy
          > sa bardzo inteligentni i niemalze kazdy zna proste rozwiazanie na
          > problemy kraju. A w urzedach jest nawet hujowiej niz w INS-ie w Newark!

          OK, maczcz, napiszę Ci kawę na ławę, bo oglądając futbol, między petem,
          kawałkami pizzy i puszką piwa nie zrozumiałeś a się rzucasz, przypinasz mi
          jakieś rasistowskie łatki, bruździsz plugawym językiem i nie wiedzieć czego ode
          mnie chcesz:

          Amerykanie nie przychodzą do INS, chyba że tam pracują albo są adwokatami czyli
          też w pracy. Do INS przychodzą Ci którzy prędzej czy później będą Amerykanami.
          Napisałem co widziałem.
          Dlaczego wysyłąsz mnie do Polski?
          Mnie się tu podoba.
          Chińczycy są OK (w Singapurze mieszkałem rok), Hindusi też, pozostałych
          osobiście nie znam.

          P.S. Pamiętaj, że jak na zakończenie meczu zechcesz nalać na telewizor to Cię
          może pokopać prosto do mózgu, bo w telewizorze jest prąd a mocz to naturalny
          elektrolit. A może już za późno?
      • Gość: Artur Re: Kto wygra? USA czy Europa? IP: 194.162.84.* 03.05.02, 21:05
        Czesciowo masz racje, lecz chcialbym pewne twoje tezy troche sprostowac.
        W niektorych krajach europejskich jest (faktycznie) teraz dosyc mocny kociol.
        Duzo ma to powodow.
        Niemcy stawiaja, przez to ich zjednoczenie, cale ich zycie troche na glowie.
        A socjalni, w brew temu co wszyscy sadza, to oni juz w tej chwili na pewno nie
        sa.Instytucje panstwowe jak Arbeitsamt albo Telekom skompromitowaly sie
        totalnie i kurek zostal przykrecony. Brak forsy na subwencjonowanie, bo im
        troche za duzo poplynelo.

        Cud gospodarczy byl, ale przed 20 laty. No i sie tym zachlysneli. a ich
        struktury troche skostnialy.

        Z tym calym EURO nie ma co sie teraz podniecac i spekulowac, tylko poczekac jak
        to sie rozwinie, na razie jest mlyn, bo kazdy na podrecaniu cen chce sie napasc
        ile wlezie.

        Poczekajmy, cierpliwosc jest ostrym mieczem.
        Ja jestem za spokojem na swiecie, a nie jak juz raz tu w Forum napisalem 'nasza
        ulica, wasza kamienica' to mnie za prowincjonalne.
        Pozdrowienia, Artur
        • Gość: Boczek Unsere strasse, unsere melodien ... IP: *.netcom.ca 03.05.02, 21:39
          Tak sie zawsze zaczyna. Bog, Narod, Ojczyzna, ale ludzie inteligentni od
          razu kumaja o co chodzi. Francuzi chca wybrac LePena, poprzednio
          Austriacy mieli swoj "romans" z Haiderem. Polacy pokladali wielkie
          nadzieje w Lepperze ... coz, kochani. Powiedzmy to glosno: Eine Gelb,
          Eine Europa!
        • Gość: Mirko USA czy EU? IP: 65.206.44.* 03.05.02, 21:39
          Co do Niemiec to faktycznie nie mają ostatnio zbyt dobrej prasy
          polityka.onet.pl/162,1083188,1,0,artykul.html ,
          ale mimo, że kurek przykręcony to i tak zdaje się ich świadczeń socjalnych nie
          da się chyba porównać z n.p. amerykańskimi (najczęściej 2 tyg. urlopu - a i to
          niechętnie naraz - przez pierwsze 10 lat pracy, i n.p. ZERO jakichkolwiek
          ubezpieczeń medycznych jeśli firma jest mała n.p. paro/parunasto-osobowa a
          takich są TYSIĄCE, tak że jak kanał - to bulisz bracie $500-1500 panu dentyście
          gotówką z banku albo możesz cierpieć albo sam sobie młotkiem stuknąć - aby
          celnie! I ciesz się, że to tylko kanał a nie nerka, bo w nerkę dopiero byłoby
          źle trafić...
          A jednocześnie czytasz w gazecie, że budżet zbrojeniowy właśnie wzrósł o 40
          MILIARDÓW $! Czy aż tyle wzrosły koszta pokóju ostatnio i czy n.p. ta suma
          obejmuje też utrzymanie Izraela czy na to idzie osobna kasa?
          Ja nie narzekam bo mi tu dobrze, do Niemiec nikt mnie nie zaprasza więc nie
          zastanawiam się nad jakimkolwiek wyborem a i ubezpieczenia też mam. Tak sobie
          biję pianę - z duchem wątku - tylko...
          • Gość: Boczek Re: USA czy EU? IP: *.netcom.ca 03.05.02, 21:53
            A czy Ty Mirko wiesz ilu wrogow maja Stany Zjednoczone Ameryki
            Polnocnej? Irak, Iran, Libia, Korea Pln. (mam nadzieje ze zaczekaja z
            atakiem na czas mistrzostw swiata), itd., lista dluga. Oczywiscie, ze to
            kosztuje i dlatego potrzeba ludzi do pracy. Dlaczego jest taki tlok w INS-ie
            w Newark? Teraz sam rozumiesz ... pozdrawiam!
            • Gość: Mirko Wrogi demokracji i freedoma IP: 65.206.44.* 03.05.02, 22:02
              Gość portalu Boczek napisał:

              > A czy Ty Mirko wiesz ilu wrogow maja Stany Zjednoczone Ameryki
              > Polnocnej?

              A dlaczego n.p. Kanada, ktora siedzi obok nie ma? Za malo wydaja?
              • Gość: Boczek Re: Wrogi demokracji i freedoma IP: *.netcom.ca 03.05.02, 22:20
                Powod jest tego znacznie inny. Kanada, po czesci jako dawna kolonia,
                nigdy nie prowadzila podobnie ekspansjonisticznej polityki jak Jankesi.
                Sproboj pokazac sie ze swoim paszportem amerykanskim (mam
                wrazenie, ze jestes sytyzenem, tak?) w roznych miejscach na swiecie, a
                zobaczysz jak Was wszedzie wszyscy kochaja!
          • Gość: Artur Re: USA czy EU? IP: 62.26.69.* 03.05.02, 22:05
            Gość portalu: Mirko napisał(a):

            > Co do Niemiec to faktycznie nie mają ostatnio zbyt dobrej prasy
            > <a href="http://polityka.onet.pl/162,1083188,1,0,artykul.html"target="_blank">p
            > olityka.onet.pl/162,1083188,1,0,artykul.html</a> ,
            > ale mimo, że kurek przykręcony to i tak zdaje się ich świadczeń socjalnych nie
            > da się chyba porównać z n.p. amerykańskimi (najczęściej 2 tyg. urlopu - a i to
            > niechętnie naraz - przez pierwsze 10 lat pracy, i n.p. ZERO jakichkolwiek
            > ubezpieczeń medycznych jeśli firma jest mała n.p. paro/parunasto-osobowa a
            > takich są TYSIĄCE, tak że jak kanał - to bulisz bracie $500-1500 panu dentyście
            >
            > gotówką z banku albo możesz cierpieć albo sam sobie młotkiem stuknąć - aby
            > celnie! I ciesz się, że to tylko kanał a nie nerka, bo w nerkę dopiero byłoby
            > źle trafić...
            > A jednocześnie czytasz w gazecie, że budżet zbrojeniowy właśnie wzrósł o 40
            > MILIARDÓW $! Czy aż tyle wzrosły koszta pokóju ostatnio i czy n.p. ta suma
            > obejmuje też utrzymanie Izraela czy na to idzie osobna kasa?
            > Ja nie narzekam bo mi tu dobrze, do Niemiec nikt mnie nie zaprasza więc nie
            > zastanawiam się nad jakimkolwiek wyborem a i ubezpieczenia też mam. Tak sobie
            > biję pianę - z duchem wątku - tylko...

            Oczywiscie, bez duskusji racja ze swiadczeniaczeniami socjalnymi itd.
            Jednakze, tutaj juz wszyscy trzesa dupapi, ze na starosc nie wystarczy juz tej
            renciny.
            Byly tez rozpatrywania co do obnizenia oprocentowania. Ale Schroeder sie
            stanowczo nie zgadza. Ponoc maja wprowadzic radykalne ulgi podatkowe (oni maja
            jeszcze cholerne rezerwy), wybory beda w lecie i wtedy ruszy maszyna.
            Stary, nie pekaj, piane to tu bijemy wszyscy.
            • Gość: Mirko Re: USA i jego zobowiązania... IP: *.union01.nj.comcast.net 04.05.02, 04:14
              "The US Senate overwhelmingly passed the fiscal year 2002 Foreign Operations
              Appropriations bill by a vote of 96-2. The Senate version of the foreign aid
              bill, is similar to the version passed earlier this year in the House. It
              contains $2.04 billion in military aid and $720 million in economic aid for
              Israel, as well as important provisions which enable Israel to maximize the
              benefits of the aid such as payment of the money in a lump sum at the beginning
              of the fiscal year."

              www.wrmea.com/html/us_aid_to_israel.htm#T
              oraz
              "Total Cost to U.S. Taxpayers:
              $134,791,507,200"
              Czy za tyle nie dałoby się n.p. poprawić amerykańską opiekę medyczną?
              Oczywiście, że dałoby się, tyle że bez tej kasy okoliczni Arabowie nakryliby
              czapkami (turbanami, fezami) Państwo Izrael i trzeba byłoby ich wszystkich
              przyjąć jako uchodźców.
              • Gość: Lysy EU vs USA do przerwy 1 do 1 !!!!!!! IP: 209.109.227.* 04.05.02, 05:31
                Moim zdaniem droga polowa bedzie dla ....
                Ale wlasciwie moze znajde sobie jakis lepszy mecz do poogladania.
                Co myslicie o Celebrity Deathmatch? Dzis podobno ma byc Metallica vs. cos tam.
                • paw_dady celebrity deathmatch to o ktorej? 04.05.02, 15:35
                  najlepiej podaj w CET ;o)
              • Gość: flybylot Re: USA i jego zobowiązania... IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 04.05.02, 07:42
                Wchodzimy na pole minowe, Panowie! Pomoc USA dla Izraela miesci sie w teczce tzw. "zobowiazan" Stanow
                Zjednoczonych wobec Tel Awiwu, z ktorych USA nie zdolaly sie - jak do tej pory - wyzwolic. O tych
                zobowiazaniach mowi otwarcie Szaron, mowi o nich rowniez Peres i Netanyahu. Angielski magazyn
                "Independent" twierdzi, ze w dobie Pierwszego Kryzysu Paliwowego w latach 70-tych (ja tego nie pamietam
                dokladnie), kiedy to OPEC uznal za stosowne wstrzymac produkcje ropy, a w Stanach nagle zabraklo benzyny,
                Bialy Dom potrafil wywrzec presje na Izrael. Dzis mamy do czynienia z inna jakosciowo sytuacja - po pierwsze:
                sluchajac Arie Fleischera, rzecznika Bialego Domu, widac wyraznie kto dyktuje Bushowi, co ma robic i mowic. Po
                drugie: Izrael doszedl do takiego stadium rozwoju, ze moze nie bac sie ani Ameryki, ani Arabow, a jedyna
                "zagwozdke" stanowi Europa, spacyfikowana - powiedzialbym - nie do konca... Arabowie maja w reku silny
                orez, ale - szmal wazniejszy - nie chca go jeszcze uzyc. Gdy to nastapi (a nastapi), wowczas spedzimy znow
                kilkadziesiat godzin w kolejkach po okropnie droga benzyne, ale prezydent - dla ratowania d... w nastepnych
                wyborach - bedzie musial wybrac: Ameryka, czy Izrael.
                Zyjemy w paskudnym swiecie, w ktorym lamie sie codziennie i bez skrupulow prawa czlowieka, a slowo
                "holocaust" stalo sie wytrychem usprawiedliwiajacym kazda niegodziwosc. Ciekawe, jak dlugo?
                Pozdr.
                • ya_bolek Re: USA i jego zobowiązania... 04.05.02, 07:57
                  Ciekawie pisze o tym Norman Finkelstein. Ten link chyba juz krazyl na tym forum.

                  serendipity.magnet.ch/more/finkel.html


                  Gość portalu: flybylot napisał(a):

                  > Wchodzimy na pole minowe, Panowie! Pomoc USA dla Izraela miesci sie w teczce tz
                  > w. "zobowiazan" Stanow
                  > Zjednoczonych wobec Tel Awiwu, z ktorych USA nie zdolaly sie - jak do tej pory
                  > - wyzwolic. O tych
                  > zobowiazaniach mowi otwarcie Szaron, mowi o nich rowniez Peres i Netanyahu. Ang
                  > ielski magazyn
                  > "Independent" twierdzi, ze w dobie Pierwszego Kryzysu Paliwowego w latach 70-ty
                  > ch (ja tego nie pamietam
                  > dokladnie), kiedy to OPEC uznal za stosowne wstrzymac produkcje ropy, a w Stana
                  > ch nagle zabraklo benzyny,
                  > Bialy Dom potrafil wywrzec presje na Izrael. Dzis mamy do czynienia z inna jako
                  > sciowo sytuacja - po pierwsze:
                  > sluchajac Arie Fleischera, rzecznika Bialego Domu, widac wyraznie kto dyktuje B
                  > ushowi, co ma robic i mowic. Po
                  > drugie: Izrael doszedl do takiego stadium rozwoju, ze moze nie bac sie ani Amer
                  > yki, ani Arabow, a jedyna
                  > "zagwozdke" stanowi Europa, spacyfikowana - powiedzialbym - nie do konca... Ara
                  > bowie maja w reku silny
                  > orez, ale - szmal wazniejszy - nie chca go jeszcze uzyc. Gdy to nastapi (a nast
                  > api), wowczas spedzimy znow
                  > kilkadziesiat godzin w kolejkach po okropnie droga benzyne, ale prezydent - dla
                  > ratowania d... w nastepnych
                  > wyborach - bedzie musial wybrac: Ameryka, czy Izrael.
                  > Zyjemy w paskudnym swiecie, w ktorym lamie sie codziennie i bez skrupulow prawa
                  > czlowieka, a slowo
                  > "holocaust" stalo sie wytrychem usprawiedliwiajacym kazda niegodziwosc. Ciekawe
                  > , jak dlugo?
                  > Pozdr.

              • Gość: Boczek "Bezbronni" Zydzi i Mirko! IP: *.netcom.ca 04.05.02, 15:23
                No i co ze Izrael by padl? To i tak jest nieuniknione, predzej czy pozniej.
                Horrendalna korupcja (!), wrogowie zewnetrzni w liczbie 300 mln, ciasnota
                nie do wytrzymania a nawet prozaiczny brak wody wskazywalby na to, ze
                jezeli wciaz istnieja to tylko dzieki amerykanskiemu podatnikowi.
                W samym Nowym Jorku zyje wiecej przedstawicieli "wybranego narodu"
                niz w tym pierdolonym Izraelu!
    • komentator O co sie scigac? 04.05.02, 21:23
      ya_bolek napisał(a):

      > Zjednoczenie Europy daje jej to, co tak bardzo brakowalo w rywalizacji
      > gospodarczej z USA: duzy wspolny rynek. Bez olbrzymiego rynku wewnetrznego
      > sukces gospodarczy USA nie bylby mozliwy. To sila napedowa umozliwiajaca
      > tworzenie wielkiego kapitalu o odpowiednio duzym potencjale aby moc inwestowac
      > za granica. O roli wielkosci rynku wewnetrznego swiadcza Niemcy. Niemieckie
      > firmy eksportuja nie McDonalda ani Disneya ale linie technologiczne, samochody,
      > leki na caly swiat.

      To sie zgadza, budowa rynku europejskiego jest bardzo rozsadna. Na tej drodze
      juz bardzo duzo osiagnieto ale jeszcze dudzo czasu potrzeba zeby to sie w pelni
      rozwinelo.

      > Zarowno Europa jaki USA maja swoje balasty. W przypadku Europy jest sa to
      > wysokie podatki i zasilki dla bezrobotnych w przypadku USA plaga pozwow
      > sadowych, zabezpieczenie sie przed ktorymi rowniez podraza koszty prowadzenia
      > dzialalnosci gospodarczej oraz znacznie wieksze koszty kontroli pracownikow.
      > Rowniez w licznie biurokratow USA w niczym nie ustepuje Europie. Liczba
      > biurokratow na glowe jest w USA wieksza niz w Niemczech, zrodlo Economist.

      Jednak Europa ma bardzo duzy minus: jest nim o wiele nizsza innowacyjnosc i
      przedsiebiorczosc. Nie znajdziesz firm w Europie ktore by zaczely od zera
      i staly sie gigantami w jednym pokoleniu.

      Wynika to po czesci z tego ze Europejczycy nie sa tak bardzo napaleni na kase
      i nie sa takimi pracoholikami jak Amerykanie.

      Oblicza sie ze Amerykanie pracuja o 30% czasu w roku wiecej. Pracuja tez w ciagu
      zycia o wiele dluzej.

      Europejczycy najbardziej sobie cenia czas poza praca, urlopy i dlugie weekendy.
      Pod tym wzgledem przeganiaja Amerykanow daleko.

      Mozna sobie wyobrazic ze zamiast robic coraz wiecej kasy Europejczycy przejda
      na 4-dniowy tydzien pracy.

      > Potencjal gospodarczy Europy jest wiekszy niz USA - znacznie wieksza liczba
      > ludnosci. Jesli Europa zliberalizuje prawo pracy i obnizy zasilki a za tym i
      > podatki - moze przescignac USA w rywalizacji gospodarczej

      To moze byc przesadne stwierdzenie. Europa ma przed soba inne cele: m.in.
      rozszerzenie o takie kraje jak Polska. To pochlonie kolosalne fundusze.
      • Gość: Funnel Re: O co sie scigac? IP: *.vf.shawcable.net 04.05.02, 22:20
        Komentator napisal;To moze byc przesadne stwierdzenie. Europa ma przed soba
        inne cele: m.in.
        rozszerzenie o takie kraje jak Polska. To pochlonie kolosalne fundusze.

        ********
        TO pochlonie Europe,tow.Komentatorze !(niestety)


        • Gość: Artur Re: Za duzy apetyt ? IP: 62.26.70.* 04.05.02, 22:26
          Gość portalu: Funnel napisał(a):

          > Komentator napisal;To moze byc przesadne stwierdzenie. Europa ma przed soba
          > inne cele: m.in.
          > rozszerzenie o takie kraje jak Polska. To pochlonie kolosalne fundusze.
          >
          > ********
          > TO pochlonie Europe,tow.Komentatorze !(niestety)
          ..................
          A to tez mozliwe. przyklad BRD-DDR. A gdzie cal reszta bloku wschodniego.
          No ale nas juz wtedy tak i tak nie bedzie. Amen
          >
          >

    • Gość: Rich Re: Kto wygra? USA czy Europa? IP: *.ipt.aol.com 05.05.02, 14:41
      ya_bolek napisał(a):

      > Zjednoczenie Europy daje jej to, co tak bardzo brakowalo w rywalizacji
      > gospodarczej z USA: duzy wspolny rynek. Bez olbrzymiego rynku wewnetrznego
      > sukces gospodarczy USA nie bylby mozliwy. To sila napedowa umozliwiajaca
      > tworzenie wielkiego kapitalu o odpowiednio duzym potencjale aby moc inwestowac
      > za granica. O roli wielkosci rynku wewnetrznego swiadcza Niemcy. Niemieckie
      > firmy eksportuja nie McDonalda ani Disneya ale linie technologiczne, samochody,
      >
      > leki na caly swiat.
      > Zarowno Europa jaki USA maja swoje balasty. W przypadku Europy jest sa to
      > wysokie podatki i zasilki dla bezrobotnych w przypadku USA plaga pozwow
      > sadowych, zabezpieczenie sie przed ktorymi rowniez podraza koszty prowadzenia
      > dzialalnosci gospodarczej oraz znacznie wieksze koszty kontroli pracownikow.
      > Rowniez w licznie biurokratow USA w niczym nie ustepuje Europie. Liczba
      > biurokratow na glowe jest w USA wieksza niz w Niemczech, zrodlo Economist.
      > Potencjal gospodarczy Europy jest wiekszy niz USA - znacznie wieksza liczba
      > ludnosci. Jesli Europa zliberalizuje prawo pracy i obnizy zasilki a za tym i
      > podatki - moze przescignac USA w rywalizacji gospodarczej.

      Proces polaczenia krajow europejskich w jeden organizm gospodarczo polityczny bedzie zalezal od tego czy uda sie wykrzewic europejski nacjonalizm, ktorego uwienczeniem bylo ludobojstwo w XX wieku i ktory niedawno skonczyl tysiac lat. Niestety jak slyszymy ostatnio ma sie dobrze i to w krajach zalozycielach EU. Mimo imponujacych dokonan Europejczykow, ktorzy przeobrazili gospodarczo i kulturowo wspolczesny swiat,ich narodowa mentalnosc pozostala na poziomie Afryki i jej systemu szczepowego. Dzisiejsza EU pod wieloma wzgledami zastanawiajaco przypomina Monarchie Habsburska sto lat temu, miejmy tez nadzieje, ze ludzie w Europie nie chca dla niej smutnego zakonczenia!
      • paw_dady Re: Kto wygra? USA czy Europa? 05.05.02, 14:47
        riczi ricz napisal:
        {
        Proces polaczenia krajow europejskich w jeden organizm
        gospodarczo polityczny bedzie zalezal od tego czy uda sie
        wykrzewic europejski nacjonalizm, ktorego uwienczeniem
        bylo ludobojstwo w XX wieku i ktory niedawno skonczyl
        tysiac lat.
        }

        riczi ricz czy ty tylko potraficz robic copy-paste z
        jakis amerykanskich gadzinowek? troszke myslenia nawet za
        oceanem nikomu jeszcze nie zaszkodzilo
        • Gość: Boczek Re: Kto wygra? USA czy Europa? IP: *.netcom.ca 05.05.02, 17:52
          Europa ma nadal spore szanse, ale tzw. "rozszerzenie" Unii polozy temu
          kres raz na zawsze! Polscy zlodzieje wszystko tam w mig rozpierdolom ...
          • paw_dady Re: Kto wygra? USA czy Europa? 05.05.02, 18:15
            masz racje bekon w kanadzie juz dokonali strasznych
            spustoszen
            • Gość: Boczek Re: Kto wygra? USA czy Europa? IP: *.netcom.ca 06.05.02, 04:01
              Jest mala roznica w dostepie do rynku ... tutaj zazwyczaj trzeba miec wize i
              jeszcze nie slyszalem o napadzie Polakow na jubilera przy pomocy
              mlotkow ... a Ty?
        • Gość: Rich Re: Kto wygra? USA czy Europa? IP: *.ipt.aol.com 06.05.02, 00:09
          paw_dady napisał(a):

          > riczi ricz napisal:
          > {
          > Proces polaczenia krajow europejskich w jeden organizm
          > gospodarczo polityczny bedzie zalezal od tego czy uda sie
          > wykrzewic europejski nacjonalizm, ktorego uwienczeniem
          > bylo ludobojstwo w XX wieku i ktory niedawno skonczyl
          > tysiac lat.
          > }
          >
          > riczi ricz czy ty tylko potraficz robic copy-paste z
          > jakis amerykanskich gadzinowek? troszke myslenia nawet za
          > oceanem nikomu jeszcze nie zaszkodzilo

          Musze przyznac, ze bardzo mi tu podchlebiles, biorac moj post za cytat z gazety, niestety nie jest to amerykanski`wishful thinking`, a przemyslenia czlowieka, ktorego przodkowie to mieszkancy `wiezy Babel` przez pokolenia.Moja rodzina od czterech pokolen rodzac sie w Krakowie byla rodzina`emigrancka`. Zapytasz jak to mozliwe; Moja babka urodzla sie w Austrii,moja matka w II RP, ja w PRL i zawsze zastanawialem sie w jakim kraju urodzilyby sie moje dzieci, gdybym tam zostal, W III RP oczywiscie. Moje wnuki urodzilyby sie w EU pewnie i tez zastanawialyby sie co potem.Biorac pod uwage twoj nick, mozesz byc przedstawicielem nowego pokolenia i ofiara nowej propagandy, pamietaj jednak, ze jak ja emigrowalem w latach 70-tych to Miller,Urban i spolka rowniez mieli sie swietnie!!!
    • Gość: Jurek Re: Kto wygra? USA czy Europa? IP: *.rocsth01.mi.comcast.net 06.05.02, 03:03
      USA daje dupy i obawiam sie, ze sie to skonczy niesmacznym ruchem na
      szachownicy ekonomicznej. Np. General Motors kupi Francje a Microsoft wykupi
      Niemcy.
    • Gość: piotr Re: Kto wygra? USA czy Europa? IP: *.bbtec.net 06.05.02, 04:24
      Gdzie dwoch sie bije tam....wygrywaja Chiny.
    • Gość: Dyzio TRZECI SWIAT IP: *.proxy.aol.com 06.05.02, 04:43
      Rachunek jest prosty -
      Im wyzsza stopa zyciowa tym mniej dzieci czyli negatywny przyrost naturalny;
      Tak w Europie jak i w USA tych ktorych oryginaline przyczynili sie wysokiej
      stopy zyciowej mieszkancow, tzn. ludzi pochodzenia europejskiego, jest coraz
      mniej. Europa staje sie mieszanka gdzie wiekszosc bedzie wkrotce pochdzenia
      arabskiego, w USA natomiast zapanuja latynosi.
      Dla przykladu, Londyn w roku 2010 bedzie mial polowe mieszkancow pochodzenia
      innego niz europejskiego. USA w 2040 bedzie mial wiecej latynosow niz bialych.
      Tak wiec trzeci swiat gora!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka