Dodaj do ulubionych

znow do wloch

27.12.04, 18:34
kochani.
mieszkam we włoszech w Bolzano (płn) i znow po swietach kolejny raz musze tam
wrocic.serce mi peka poniewaz swietnie czujemy sie z moim mezem - wlochem w
Polsce i z moja rodziną. a teraz znow wracamy do Bolzano gdzie nic nie mamy
i nic na nas nie czeka(mimo tego ze mąż ma brata i troche rodziny tu tutaj).
mamy zamiar przeniesc sie do Polski ale chyba na razie to jest nie mozliwe w
kazdym badz razie szukamy kontaktów i mozliwosci na powrot do Polski.
postanowilam sobie ze wraz z nowym rokiem zrobimy wszystko by tu wrocic.
tymczasem szukam kogos kto mialby ochote utzymywac kontakt ze mna, ktos kto
mieszka blisko lub w Bolzano. czasami jest cholernie ciezko i wydaje mi sie
ze nigdy jeszcze nie czulam sie tak zmeczona, poprostu samym byciem.
poza tym ma na imie Marta ma 26 lat i mamy malego ptysia o imieniu
Aleksandra. postudiach zaraz wyjechal nie wiedzac czym to pachnie az poznalam
swoja milosc i tak poprostu zostalam. najgorsze jest ze nie mam odwagi
powiedziec mezowi nie nie chce byc tam nie jest zafascynowana wlochami ani
kultura ani kuchnia ani ludzmi ani tym ze moge pracowac i nie przejmowac sie
o to czymi starczy do pierwszego. mo i wy macie podobne problemy piszcie
marafioti@gazeta.pl
pozdrawiam
ciao
Obserwuj wątek
    • italka2 Re: znow do wloch 30.12.04, 11:48
      No to chyba jestem w podobnej sytuacji.Mieszkam we Wloszech od prawie 7 lat ale
      jakos nie moge tu zapuscic korzeni.Ciagnie mnie do Polski i gdybym tylko mogla
      spakowalabym sie w 5 minut.Pozdrawiam.
      • dorrit Re: znow do wloch 04.01.05, 12:45
        Wiesz, Bolzano to takie Wlochy - nie Wlochy, raczej Tyrol, gdzie wielu
        mieszkancow czuje sie bardziej zwiazanych z kultura niemieckojezyczna, co sie
        ma wprost proporcjonalnie do mentalnosci. Szkoda, ze nie dane Ci jest mieszkac
        gdzies bardziej na poludnie od Bolzano, wowczas moze czulabys sie lepiej...?
        Grunt, ze maz dzieli Twoje odczucia.
        Pozdrawiam z Rzymu!
    • dorrit Aha... 04.01.05, 12:49
      Zajrzyj moze na forum wloskie, tu jest link:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10307
      Nie pamietam, czy jest tam ktos z Bolzano, najbardziej z polnocnych
      miast "obstawiony" jest Mediolan, a to juz zupelnie co innego - polnoc, ale o
      ilez bardziej wloska niz Bozen (akurat w Mediolanie mialam mozliwosc mieszkac 4
      lata i prawie cala polnoc Wloch wtedy zjezdzilam; z przyjemnoscia jezdzilam
      wtedy czasem gdzies dalej na poludnie - do Florencji, Rzymu, gdzie zyje sie
      trudniej, ale przyjemniej...).
      Pozdrawiam.
    • w1313 Re: znow do wloch 07.01.05, 20:04
      Witaj Marto
      mnie tez jest ciezko sie przyzwyczaic do tego wszystkiego co mnie otacza we
      Wloszech.Kilka dni temu wrocilam z Polski ze lzami w oczach, bo z checia
      zostalabym w niej juz na dobre. Niestety, musze sie jeszcze kilka lat
      przemeczyc a potem to jade i penie nie przyjade tu nawet na wycieczke.
      Jezeli zechcesz do mnie napisac , napisz na adres wieslaw2002@tiscali.it
      bedziemy mogly sobie "ponarzekac" razem.
      A , najwazniejsze mieszkam w Gallarate. prov. Varese. Nie jest to moze blisko
      Ciebie, ale ...na pewno na polnocy
      Pozdrawiam serdecznie Violka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka