Gość: Ogorek IP: *.ipt.aol.com 19.05.02, 03:39 Ciekawy jestem jak oceniacie jakosc i wybor art. spozywczych w USA w porownaniu do Polski ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: rolnik Re: Zywnosc w Polsce i USA IP: *.proxy.aol.com 19.05.02, 04:07 w Polsce taniej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goldi Re: Zywnosc w Polsce i USA IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.05.02, 04:11 Wybor i asortyment towarow spozywczych w Polsce jest niestety smiesznie maly w porownaniu z USA.Nawet w czeskich i wegierskich marketach jest duzo wiekszy wybor zarowno wyrobow miejscowych jak i z importu.Niestety nasze wysokie cla robia swoje ,a przez to polskim firmom nie zalezy na jakosci i byciu konkurencyjnym. Odpowiedz Link Zgłoś
jot-23 Re: Zywnosc w Polsce i USA 19.05.02, 04:32 Gość portalu: Ogorek napisał(a): > Ciekawy jestem jak oceniacie jakosc i wybor art. spozywczych w USA w porownaniu > > do Polski? jesli za "USA" wezmiemy przecietny supermarket, a za "Polske" normalny spozywczy, to wybor moze byc wiekszy w USA, ale co mi po tym ze mam 20 jogurtow do wyboru jak mi zaden nie smakuje za bardzo? sytuacja powtarza sie z wieloma produktami , szczegolnie warzywa. nie to ze smaczne produkty sa nie do dostania, ale nie sa powszechnie dostepne... trzeba wiedziec gdzie, no i sie nalatac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ........ Re: Zywnosc w Polsce i USA IP: *.sympatico.ca 19.05.02, 04:49 Zywnosc w Polsce ogolnie jest duzo zdrowsza niz w USA, chociaz tez zchodzi na psy. W Polsce np. wciaz mozna zjezc natutalnie wyhodowane mieso przez rolnikow i wyroby z niego , ale tez nie wszedzie, poprostu trzeba troche sie znac na zywnosci i wiedziec gdzie kupic. W USA jest to poprostu niemozliwe - historia. Zadnego farmera w USA nie stac na taka hodowle gdyz konkurencja na to nie pozwala. Trzeba wiec wyhodowywac zwierzaczki jak najtaniej i jak najszybciej by wogole tym sie zajmowac komercyjnie. Nie martwcie sie tam w Polsce. "Dobrobyt" amerykanski juz u was jest tez bardzo widoczny - sami tego chcieliscie. A co do asortymentow? Powiem tak. Co z tego ze lezy na polce dziesiatki roznych gatunkow chleba gdy tak naprawde zaden nie smakuje? ( znam to z wlasnego doswiadczenia). Odpowiedz Link Zgłoś
jot-23 Re: Zywnosc w Polsce i USA 19.05.02, 05:14 Gość portalu: ........ napisał(a): A co do asortymentow? Powiem > tak. Co z tego ze lezy na polce dziesiatki roznych > gatunkow chleba gdy tak naprawde zaden nie smakuje? ( znam to > z wlasnego doswiadczenia). HMMM gdzies juz to slyszalem...anyways....co do miesa... oczywiscie , jak prawie zawsze nie masz racji, i to podwojnie, mowiac ze tutaj nier mozna kupic dobrego, i po drugie ze takie mozna trafic w polsce, no wlasnie , trafic to jest keyword, w kraju gdzie nie ma regulacji w tej dziedzinie, skad mozesz wiedziec co kupujesz, a jak nie wiesz , i nie masz mozliwosci sprawdzenia, to znajac ludzka nature, zostaniesz oszukany. w usa organizacje konsumenckie sa silne, producenci piszacy ze przy chodowli ich krow nie uzywa sie antybiotykow, hormonow, ze uzywaja tylko ziarno jako pasze itd... mowia prawde, bo fakty sa latwe do zweryfikowania, a konsekwencje oczukiwania wystarczajaco odstraszajace. (byl niedawno przypadek firmy robiacej batoniki "zdrowotne", zle podali ilosc tluszczu na etykietce, i zabulili pare milionow). Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: Zywnosc w Polsce i USA 19.05.02, 05:42 jot-23 tzn, ze kupujac jajka tzw ekologioczne nie jestem nabijana w butelke??? niby smakuja lepiej ale nie wiem moze to autosugestia??? Odpowiedz Link Zgłoś
jot-23 Re: Zywnosc w Polsce i USA 19.05.02, 06:30 aniutek napisał(a): > jot-23 tzn, ze kupujac jajka tzw ekologioczne nie jestem nabijana w butelke??? > niby smakuja lepiej ale nie wiem moze to autosugestia??? ja np kupuje glownie organicznie hodowane jajka, mieso, mleko, wazywa... nie mam powodu zeby nie wierzyc. jesli masz jakies przyklady oszustw to podziel sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: johnny Re: Zywnosc w Polsce i USA IP: *.sanjose-03-04rs16rt.ca.dial-access.att.net 19.05.02, 06:52 Srednia zycia w Polsce jest gdzies 10 lat mniejsza niz w USA o 10 lat. Nie powiecie mi wiec ze w Polsce jest zdrowo wiec krooootko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ryszard Re: Zywnosc w Polsce i USA IP: *.abo.wanadoo.fr 20.05.02, 09:36 W Polsce ludzie zyja krocej z innych powodow: zatrute srodowisko, sluzba zdrowia pod psem, warunki pracy zabojcze, duzo zlych papierosow i mocny alkohol. Jesli chodzi o zywnosc polska to jest ona smaczna aczkolwiek pojawienie sie hipermarketow do prowadza do ruiny np. przemysl miesny (oslonki z plastiku, dodatki, utrwalacze i zbijanie kosztow). Co do zywnosci w USA to po 2 tygodniowym pobycie i myszkowaniu po sklepach moge stwierdzic, ze zywnosc tam jest ohydna. jest to prawdziwy koszmar. porownujac typowy hyper francuski i amerykanskim wole 100 rzy francuski. Oczywiscie, by dobrze i zdrowo jesc ludie ida do supermarketow ekologicznych (gdzie jablka i cebule nie maja rozmiarow glowy noworodka) i tam kupuja. Jednakze ceny tam z koleji sa o wiele wyzsze niz w Europie. Z drugiej strony zadziwiajacy fakt: na kazdym opakowaniu info o zawartosci lub braku tluszczu, porady jak przyzadzic by bylo jescze chudsze! A jak juz sie przestanie czytac i spojrzy na tlumek w sklepie to przerazenie ogarnia. Tak duzego zageszczenia potwornych grubasow w zyciu nie widzialem. To jest koszmar. tez zyja dluzej? i dlaczego ciagle cos zra? I ciagle pija te coca- cole? R. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mattus Re: Zywnosc w Polsce i USA IP: *.chello.pl / *.chello.pl 20.05.02, 23:26 to jest bardzo proste, otoz w USA zyje sie po to by kupowac i konsumowac, zycie jest bardzo proste, pracujesz aby kupowac(konsumowac) wiecej i wiecej, faktycznie rzecza rzucaja sie w oczy jest ilosc grubasow w USA a w Europie a w szczegolnosci w Polsce, ja mieszkam w Krakowie i tylko raz widzialem takiego grubasa na ulicy jakich w USA widzialem setki, moze teraz mamy srednia zycia nizsza od amerykanow, ale zobaczymy za 30 -40 lat jak to bedzie, jak te tlusciochy beda zdychac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Renka Re: grubasy w Polsce, heheehee (mattus) IP: *.home.cgocable.net 22.05.02, 01:17 Dobrze, ze mnie tam nie ma, ja lubie GRUBYCH i sama chce byc zawsze gruba ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Banan Aniutek, J-23 IP: 168.143.113.* 20.05.02, 06:44 Eggland tez kupuje i raz sa lepsze w smaku a raz gorsze. Np w tym tygodniu kupilem i byly takie sobie w smaku. Nic nadzwyczajnego jak poprzednio. Probowalem organiczne i raz byly dobre a ostatnio mialy kawalki (kropki) krwi plywajace w srodku. Od amerykanskich chamow ze wsi uslyszalem, ze to jest niedopuszczalne. Jezeli chodzi o chleb to proponuje przestac kupowac a piec wlasny. 3 godziny i chleb lepszy niz Gierek calowal na dozynkach (tyle ze mniejszy - chlebn nie Gierek). Wszystkie yogurty sa dd z wyjatkiem Danon (pelna wersja) czy Stonehill (organic). Aaa, sa tam jakies inne mniejsze w sklepie organicznym ale to margines. Syf aspartamowy tylko dla szczurow. Z dwojga zlego, wierze w Eggland. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk krwawe jajka? IP: *.jci.com 21.05.02, 17:30 > Probowalem organiczne i raz byly dobre a ostatnio > mialy kawalki (kropki) krwi plywajace w srodku. Od > amerykanskich chamow ze wsi uslyszalem, ze to jest > niedopuszczalne. Te "kropki krwi" to prawdopodobnie zalazki - sprawdz czy nie kupiles "fertilized eggs". Niektore sklepy ze zdrowa zywnoscia takie oferuja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MalMal ... oszustwa ...?... IP: *.nyc.rr.com 22.05.02, 00:41 jot-23 napisał(a): 'ja np kupuje glownie organicznie hodowane jajka, mieso, mleko, wazywa... nie ma m powodu zeby nie wierzyc. jesli masz jakies przyklady oszustw to podziel sie.'... ... chyba czytales/sluchales ostatnie wiadomosci ... 'Organic produce not pesticide-free, study says ... The organic produce in the supermarket isn't grown with conventional pesticides, but chemicals can still show up on those fruits and vegetables, a consumer's group says. [...] "Consumers who seek to reduce their exposure to pesticide residues can do so reliably by choosing organic produce," the scientists wrote. "However, none of the choices available on the market is completely free of pesticide residues." ' ... www.cnn.com/2002/HEALTH/diet.fitness/05/08/organic.food.ap/index.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ........ Re: Zywnosc w Polsce i USA IP: *.sympatico.ca 19.05.02, 05:42 jot-23 napisał(a): > HMMM gdzies juz to slyszalem...anyways....co do miesa... oczywiscie , jak > prawie zawsze nie masz racji, i to podwojnie, mowiac ze tutaj nier mozna kupic > dobrego, i po drugie ze takie mozna trafic w polsce, no wlasnie , trafic to jes > t > keyword, w kraju gdzie nie ma regulacji w tej dziedzinie, skad mozesz wiedziec > co kupujesz, a jak nie wiesz , i nie masz mozliwosci sprawdzenia, to znajac > ludzka nature, zostaniesz oszukany. w usa organizacje konsumenckie sa silne, > producenci piszacy ze przy chodowli ich krow nie uzywa sie antybiotykow, > hormonow, ze uzywaja tylko ziarno jako pasze itd... mowia prawde, bo fakty sa > latwe do zweryfikowania, a konsekwencje oczukiwania wystarczajaco odstraszajace > . > (byl niedawno przypadek firmy robiacej batoniki "zdrowotne", zle podali ilosc > tluszczu na etykietce, i zabulili pare milionow). * My tu nie rozmawiamy o sprawdzaniu czy kontroli zywnosci, takze z ta swoja racja sie wstrzymaj. W Polsce wciaz sporo rolnikow hoduje naturalna pasza i ich produkt trafia taksamo na rynek, choc musze przyznac ze w malym stopniu. Wiekszosc tamtejszych "cwaniakow" postepuje podobnie jak w USA, czyli wyhodowac jak najtaniej i najszybciej by tylko wage swoja zdobyc. Slysze i sa na to potwierdzajace fakty ze krowom w USA daje sie zastrzyki by ta biedna krowka dala wiecej mleczka niz normalnie moze (oczywiscie zastrzyki zbadane i legalnie dopuszczane) Naturalnie hodowany swiniak potrzebuje srednio rok czasu by osiagnac wage 100 kg. Nienaturalna pasza - 16 tygodni by wazyc tyle samo. A kto hoduje swiniaka w USA rok czasu? Znajdz mi takiego, a kupie mieso od niego. Co do wartosci jedzenia najbardziej mowi mi o tym jezyk, zoladek i samopoczucie po konsumpcji. Sam przyznasz ze w USA polowa wypieczonego chleba moze lezec miesiace w lodowce ( nie zamrazarce) i wcale nie stracic na wartosci ( moze dlatego ze nie ma na czym stracic gdyz tak naprawde tej wartosci w tym chlebie nigdy nie bylo). To samo dotyczy innych produktow. Niby najbogatszy kraj, ale pod wzgledem jakosci zywnosci jest bardzo biedny. Coz, prawda jednak jest ze w Ameryce tylko pieniadz sie liczy, reszta jest niewazna, lub mniej wazna. I nie pisz mi ze za pieniadze mozna kupic wszystko gdyz tak naprawde nie wszystko nawet maja ( np. nie maja wedlinki jaka polski rolnik sobie moze pozwolic zjesc i je). Wypij amerykanska wode (Smirnoff jeszcze przejdzie jako tako) a dopiero zobaczysz i poczujesz prawdziwy produkt amerykanski w postaci bolu glowy.Pisze tutaj troche w oparciu o historie. Juz od lat amerykanskiej wodki nie pije, takze nie jestem z tym na bierzaco. Zadowolony tez jestem ze nie musze sie tam w USA zywic. Naprawde pod tym wzgledem mam zle wspomnienia. Tylko w Chicago, New York i okolicach mozna cos dobrego zjesc. Reszta Ameryki - nie na moj zoladek. A mam go wciaz dobrego i wodka zbytnio mu nie szkodzi. Przecietny Amerykanin nie moze wypic nie dlatego ze nie chce, poprostu wodka jest dla zdrowych ludzi, nic wiecej. A jak nie ma czym dobrze zakasic, to i pic sie nie chce, chyba z tym sie zgodzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek wodka w USA IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 19.05.02, 07:28 Wodke to ci kretyni zaprawiaja jakimis utrwalaczami. To samo robia zreszta z piwem butelkowanym w USA. Takiego kaca jakiego mialem po obalaniu "ucha" to w Polsce nie mialem po wodce "Stolowej" w latach 80, a byla to jedna z bardziej szajsowatych wodek. Chleba to zrobic po prostu nie umieja. Tak dla mas to sprzedaja albo waciaki, albo jakies oblesnie kwasne "sourdough", ktore niby sa takie same jak nasz. konsystencja moze. Zaprawiaja tez co moga cukrem, zgodnie z zasada: "jak zle smakuje, dodaj cukru i sproboj jeszcze raz. powtarzaj az bedzi smakowac dobrze". Cale szczescie, ze jak czlowiek poszuka, to zawsze gdzies tam jet Polski, albo rosyjski sklep, gdzie maja normalny chleb. Z miesami to jest roznie. Wieprzowina tutaj jest wymiotna, tlusta, smierdzi i wedliny sa do niczego. Za to wolowina jest pierwsza klasa. Na tym to sie znaja. Co do jakosci wedlin w Polsce to bardzo podupadla w ostatnich 10 latach. Uwedzic, lup do plastikowego woreczka i bezeosanem sodu ja. Smakuje wrednie. Cale szczescie ze mamy tu lokalnie polskiego rzeznika, ktory produkuje wedliny wedle najlepszych polskich tradycji. Takiej krakowskiej suchej, albo kabanosow to w starym kraju nie jadlem od dawna. Czekolada jest gowniana. Ale importuja dobra z Belgii. Do dostania. Sa za to mistrzami masla orzechowego. Butterfinger... mm mmm mmm. A jeszcze co do piwa. Heineken da sie zniesc, Corona rowniez. Ale najlepsze sa czeskie piwa, butelkowane w starym, dobrym Pilznie, albo Brnie. ujdzie jeszcze chorwackie Karlovacko. Z wodek polecam chorwacka rakije i greckie uzo. No i caly wybor rumow i tequilli. Nie jest tez latwo tu dostac kiszone ogorki i dobry twarog i smietane. Lokalnie swietna smietane i twarog sprzedaja meksykanskie sklepy, ale to znowu trzeba sobie wyszukac. Kiszonych ogorkow w dalszym ciagu nie znalazlem. Kiszonych, nie konserwowych. Zrobilbym sam, ale kwiatow kopru tez nie ma. Za to rzeczy, ktore tu sa a nie ma ich w Polsce... dobre chinskie jedzenie, dobre tajskie jedzenie, dobre hinduskie jedzenie dobre meksykanskie jedzenie zcukrzona agawa cilantro jackfruit (smierdzi jak gowno, ale podobno smakuje rewelacyjnie) mlode orzechy kokosowe, banany do pieczenia, slodkie kartofle, piwo imbirowe (ohyda), tortille, tamales, dobre avocado, homary Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andzia Re: wodka w USA IP: *.abo.wanadoo.fr 19.05.02, 10:45 Gość portalu: Maciek napisał(a): > Wodke to ci kretyni zaprawiaja jakimis utrwalaczami. To samo robia zreszta z pi > wem > butelkowanym w USA. Takiego kaca jakiego mialem po obalaniu "ucha" to w Polsce > nie > mialem po wodce "Stolowej" w latach 80, a byla to jedna z bardziej szajsowatych > wodek. > > Chleba to zrobic po prostu nie umieja. Tak dla mas to sprzedaja albo waciaki, a > lbo jakies > oblesnie kwasne "sourdough", ktore niby sa takie same jak nasz. konsystencja mo > ze. > Zaprawiaja tez co moga cukrem, zgodnie z zasada: "jak zle smakuje, dodaj cukru > i sproboj > jeszcze raz. powtarzaj az bedzi smakowac dobrze". Cale szczescie, ze jak czlow > iek > poszuka, to zawsze gdzies tam jet Polski, albo rosyjski sklep, gdzie maja norma > lny chleb. > > Z miesami to jest roznie. Wieprzowina tutaj jest wymiotna, tlusta, smierdzi i w > edliny sa do > niczego. Za to wolowina jest pierwsza klasa. Na tym to sie znaja. Co do jakosci > wedlin w > Polsce to bardzo podupadla w ostatnich 10 latach. Uwedzic, lup do plastikowego > woreczka > i bezeosanem sodu ja. Smakuje wrednie. Cale szczescie ze mamy tu lokalnie polsk > iego > rzeznika, ktory produkuje wedliny wedle najlepszych polskich tradycji. Takiej k > rakowskiej > suchej, albo kabanosow to w starym kraju nie jadlem od dawna. > > Czekolada jest gowniana. Ale importuja dobra z Belgii. Do dostania. Sa za to mi > strzami > masla orzechowego. Butterfinger... mm mmm mmm. > > A jeszcze co do piwa. Heineken da sie zniesc, Corona rowniez. Ale najlepsze sa > czeskie > piwa, butelkowane w starym, dobrym Pilznie, albo Brnie. ujdzie jeszcze chorwack > ie > Karlovacko. Z wodek polecam chorwacka rakije i greckie uzo. No i caly wybor rum > ow i > tequilli. > > Nie jest tez latwo tu dostac kiszone ogorki i dobry twarog i smietane. Lokalnie > swietna > smietane i twarog sprzedaja meksykanskie sklepy, ale to znowu trzeba sobie wysz > ukac. > Kiszonych ogorkow w dalszym ciagu nie znalazlem. Kiszonych, nie konserwowych. > Zrobilbym sam, ale kwiatow kopru tez nie ma. > > Za to rzeczy, ktore tu sa a nie ma ich w Polsce... > dobre chinskie jedzenie, > dobre tajskie jedzenie, > dobre hinduskie jedzenie > dobre meksykanskie jedzenie > zcukrzona agawa > cilantro > jackfruit (smierdzi jak gowno, ale podobno smakuje rewelacyjnie) > mlode orzechy kokosowe, > banany do pieczenia, > slodkie kartofle, > piwo imbirowe (ohyda), > tortille, > tamales, > dobre avocado, > homary > > > Co do kiszonych ogorkow , my rowniez jestesmy ich smakoszami. Kupujemy je /paradoksalnie/ w sklepach na stoiskach z zywnoscia koszerna. Jest to np firma Polonia i wiele innych .Pyszna kapusta kiszona, salatka z czerwonej kapusty, pieczarki i papryka w occie /wszystko z Polski/. Ogorki sa jednak przebojem wsrod francuskich znajomych. Sszukaj. A czy w przeciwienstwie do Francji masz mozliwosc kupic Krakusa np krakowska sucha? > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bruno Re: Zywnosc w Polsce i USA IP: *.sympatico.ca 19.05.02, 07:44 Te, gadula, ta mondrosc to z tej zdrowej polskiej zywnosci??? Gość portalu: ........ napisał(a): > * My tu nie rozmawiamy o sprawdzaniu czy kontroli zywnosci, > takze z ta swoja racja sie wstrzymaj. W Polsce wciaz sporo > > rolnikow hoduje naturalna pasza i ich produkt trafia taksamo > na rynek, choc musze przyznac ze w malym stopniu. Wiekszosc > tamtejszych "cwaniakow" postepuje podobnie jak w USA, czyli > wyhodowac jak najtaniej i najszybciej by tylko wage swoja > zdobyc. Slysze i sa na to potwierdzajace fakty ze krowom w USA > > daje sie zastrzyki by ta biedna krowka dala wiecej mleczka niz > > normalnie moze (oczywiscie zastrzyki zbadane i legalnie dopuszczane) > > Naturalnie hodowany swiniak potrzebuje srednio rok czasu by > osiagnac wage 100 kg. Nienaturalna pasza - 16 tygodni by wazyc > tyle samo. A kto hoduje swiniaka w USA rok czasu? Znajdz mi > > takiego, a kupie mieso od niego. Co do wartosci jedzenia > najbardziej mowi mi o tym jezyk, zoladek i samopoczucie po > konsumpcji. Sam przyznasz ze w USA polowa wypieczonego chleba > moze lezec miesiace w lodowce ( nie zamrazarce) i wcale nie > stracic na wartosci ( moze dlatego ze nie ma na czym stracic > gdyz tak naprawde tej wartosci w tym chlebie nigdy nie bylo). > To samo dotyczy innych produktow. Niby najbogatszy kraj, ale > pod wzgledem jakosci zywnosci jest bardzo biedny. Coz, prawda > jednak jest ze w Ameryce tylko pieniadz sie liczy, reszta jest > > niewazna, lub mniej wazna. I nie pisz mi ze za pieniadze mozna > kupic wszystko gdyz tak naprawde nie wszystko nawet maja ( np. > nie maja wedlinki jaka polski rolnik sobie moze pozwolic zjesc > > i je). Wypij amerykanska wode (Smirnoff jeszcze przejdzie jako tako > ) > a dopiero zobaczysz i poczujesz prawdziwy produkt amerykanski w > > postaci bolu glowy.Pisze tutaj troche w oparciu o historie. Juz > > od lat amerykanskiej wodki nie pije, takze nie jestem z tym na > bierzaco. Zadowolony tez jestem ze nie musze sie tam w USA > zywic. Naprawde pod tym wzgledem mam zle wspomnienia. Tylko w > Chicago, New York i okolicach mozna cos dobrego zjesc. Reszta > Ameryki - nie na moj zoladek. A mam go wciaz dobrego i wodka > zbytnio mu nie szkodzi. Przecietny Amerykanin nie moze wypic nie > > dlatego ze nie chce, poprostu wodka jest dla zdrowych ludzi, nic > wiecej. A jak nie ma czym dobrze zakasic, to i pic sie nie > chce, chyba z tym sie zgodzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ........ Re: Zywnosc w Polsce i USA IP: *.sympatico.ca 20.05.02, 05:30 Gość portalu: Bruno napisał(a): > Te, gadula, ta mondrosc to z tej zdrowej polskiej zywnosci??? ** A ty jestes taki madry i nawet wiesz ze madrosc od zywnosci pochodzi. Nowe odkrycie! Powiedz co wcinasz ze jestes taki madry?. O polskiej zywnosci moge tutaj tylko marzyc. To, ze Polak tutaj kielbasy robi wcale nie oznacza ze sa one polskie. Zywnosc zreszta nie ma narodowosci, i nie to w niej jest wazne. U mnie liczy sie smak i jakosc................no, i madrosc tez sie liczy - ta z mozgiem zwiazana, nie z kielbacha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniutek Re: Zywnosc w Polsce i USA IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 19.05.02, 04:38 zarcie /wedliny warzywa, sezonowe owoce/ w PL jest niebo smaczniejsze niz w US / choc i tutaj mozna znalezc pachnace pomidory/ wybor w osiedlowych supermarketach moim zdaniem jest zblizony w obu krajach ale w Pl sa np ryby wedzone, takie na przyklad piklingi..... palce lizac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: birdy Re: Zywnosc w Polsce i USA IP: *.proxy.aol.com 19.05.02, 06:34 ogolnie w Polsce smaczniej, ale w USA lepsze sklepy z naturalna zywnoscia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: johnny Re: Zywnosc w Polsce i USA IP: *.sanjose-03-04rs16rt.ca.dial-access.att.net 19.05.02, 07:09 Jak, powiedzialem wczesniej srednia zycia w Polsce jest gdzies 10 lat mniejsza niz w USA. Nie powiecie mi wiec ze w Polsce jest zdrowo wiec krooootko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Renka Re: Zywnosc w Polsce i USA IP: *.home.cgocable.net 19.05.02, 08:58 Jezeli chodzi o USA,na jedzenie ludzie narzekaja.Ja w tym widze logike.Trzeba ludzi podtruc, zeby lekarze mieli co robic i za co zyc. Mnostwo ludzi przyjezdza do Kanady na zakupy.Wszystko tu jest smaczniejsze i w ogole to nie rozumiem,dlaczego w Kaliforni nie ma kopru.Albo ogorkow kiszonych. Tutaj sa w polskich sklepach, ale rowniez w arabskich.Albo jedzie sie pol godziny i na najprawdziwszej farmie kupuje sie ogoreczki jak trzeba, jagodki z krzaczka, pomidorki itd.itp. Ja moge powiedziec o kanadyjskich sklepach z perspektywy Windsor i twierdze, ze tu jest RAJ produktow zywnosciowych.W ogole nie mozna tego porownac do Polski. A na jedzeniu to ja sie zawsze znalam i znam, bo jestem smakoszem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Banan J-23... IP: 168.143.113.* 20.05.02, 06:56 ma racje, ze dobra zywnosc jest ale trzeba sie niezle naglowkowac i nalatac aby ja pokupowac a i jadlospis tez trzeba zawczasu zaplanowac. Ja nie moge wejsc do jednego sklepu i wszystkiego co lubie kupic. A poza tym moj wybor to ze raczej srednia optymalna niz niz najlepszy. Renka pisze o Kanadzie. Nie przesadzajmy. Koper jest, ogoreczki tez tylko trzebna wiedzec gdzie. Ja np koper kupuje jako wiechec, szatkuje i mroze na potem. Niekture opakowania kanadyjskiego nabialu sa niezwykle i otwarcie ich wymaga wyzszej umiejetnosci, ktorej ja niestety nie posiadam. Smak kanadyskich wyrobow nie jest znow taki nadzwyczjny. Wodki powoduja bol glowy? Oczywiscie a powoduje to metanol. Legalnie zawieraja metanol a czasem nawet wiecej. A w Polsce? Bylo lepiej a jest gorzej z jakoscia. Najlepiej miec wlasny rozum i chodzic wyszukiwac, jak pisze j-23. Wtedy i w Polsce i w Ameryce zawsze sie na tym lepiej wyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alka Re: bez kopru mowy nie ma! IP: *.oc.oc.cox.net 20.05.02, 08:40 Uroczyscie dementuje jakoby w Kaliforni brakowalo kopru. Jest w kazdej ilosci, odmianie (swiezy, suszony) i przez okragly rok. Podobnie z kiszonymi ogorkami, kapusta i innymi 'polonianami'.Ostatnio kupilam kapuste kiszona, kapuste czerwona, i pieczarki marynowane firmy SMAK z Polski!! Troche gorzej z chlebem, ale trzeba sie przyzwyczaic albo.... wrocic do Polski. Tylko tam, moim zdaniem, jest naprawde pyszny chleb. Poza tym,pomyslcie, gdyby wszystko bylo tak jak w Polsce, to przyjazdy do kraju nie bylyby takie atrakcyjne)))). Odpowiedz Link Zgłoś
jot-23 Re: bez kopru mowy nie ma! 20.05.02, 15:34 Gość portalu: alka napisał(a): > Uroczyscie dementuje jakoby w Kaliforni brakowalo kopru. Jest w kazdej ilosci, > odmianie (swiezy, suszony) i przez okragly rok. > Podobnie z kiszonymi ogorkami, kapusta i innymi 'polonianami'.Ostatnio kupilam > > kapuste kiszona, kapuste czerwona, i pieczarki marynowane firmy SMAK z Polski! > ! > > Troche gorzej z chlebem, ale trzeba sie przyzwyczaic albo.... wrocic do Polski. > > Tylko tam, moim zdaniem, jest naprawde pyszny chleb. > > Poza tym,pomyslcie, gdyby wszystko bylo tak jak w Polsce, to przyjazdy do > kraju nie bylyby takie atrakcyjne)))). co do chleba: osobiscie wole bagietki jak swierze, od polskiego bochenka, lubie tez wloski, naprawde swietny jest afganski oraz indyjski. polski chleb jest oryginalny i bardzo dobry, ale nie jest tak ze albo to albo NIC. co do "wonder bread" to moja opinia nie rozni sie od reszty, toastowany da sie zjesc.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alka Re: mityczny, polski chleb IP: *.oc.oc.cox.net 20.05.02, 17:17 Oczywiscie, ze da sie zyc bez chleba rodem z polskiej piekarni.Obywam sie bez niego i z przyjemnoscia zajadam wszystko, co dobre i inne. Nie jestem z tych, co to nie widza sensu zycia bez schabowego z kapusta. O nie! Nie mysle nawet, zeby polska kuchnia byla jakas nadzwyczajna, ale nie chce rozpetywac kolejnej krucjaty, no i boje sie Renki. Mowa byla, jak zrozumialam, o IDENTYCZNYM smaku, a tego tu jednak nie znajdziesz. Juz kiedys byla tu o tym mowa. Amerykanskie przepisy sanitarne nie pozwalaja na stosowanie 'zaczynu', a on wlasnie decyduje o tym wyjatkowym smaku. W zamian dodaje sie rozne zakwaszacze, ktore lepiej, czy gorzej udaja zakwas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Banan Alka IP: 168.143.113.* 20.05.02, 17:45 zrob sobie chleb z whole wheat a gwarantuje ze kromka (na drugi dzien) spowoduje, ze nie bedziesz mogla o niczym innym myslec tylko o tym jaka ty jestes genialna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alka Re: Banan IP: *.oc.oc.cox.net 20.05.02, 22:24 Dzieki za rade jak poczuc sie genialna)))). Ale nie. Po pierwsze- nie mam czasu na niepewne eksperymenty, po drugie pelnoziarnistego jest ci u nas dostatek, a po trzecie - stracilabym powazna motywacje w wyjazdach do Polski. A tak na powaznie - jadam b.dobre chleby. Nie narzekam. Ale... Mialam wspaniale piekarnie w moich okolicach. I zaden erzatz ani roboty reczne mi tego nie zastapia. To cos b.specjalnego: zapach, konsystencja, kolor, smak.... Aaaaaaach! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Banan Re: Banan IP: 168.143.113.* 20.05.02, 23:05 jestes leniwa ignorantka z Polski, alka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alka Re: szybkie wnioski z chlebem w tle IP: *.oc.oc.cox.net 22.05.02, 00:28 Gość portalu: Banan napisał(a): > jestes leniwa ignorantka z Polski, alka. Ani leniwa - bo w czasie, kiedy ty pieczesz swoje chleby ja pracuje,tyle ze w dziedzinie troche odleglej od kuchni, ani ignorantka - bo stosowna edukacje w stosownym czasie-otrzymalam. Zgadza sie trzecie--'z Polski' Chociaz byliby tacy, ktorzy by i to kwestionowali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk Re: bez kopru mowy nie ma! IP: *.jci.com 20.05.02, 23:00 > Uroczyscie dementuje jakoby w Kaliforni brakowalo kopru. Jest w kazdej ilosci, > odmianie (swiezy, suszony) i przez okragly rok. No jest ale *koperek*, a do ogorkow przydalby sie taki przerosniety, kwitnacy... I liscie czarnej porzeczki ktore tradycyjnie dodawalam tez nie do dostania. Eech... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maruda Re: Zywnosc w Polsce i USA IP: *.nyc.rr.com 20.05.02, 22:35 Fakt, zarcie z typowego Amerykanskiego supermarketu jest oglednie mowiac - do dupy. Ja kupuje tylko w sklepach ze zdrowa zywnoscia - a propos - bardzo polecam Westerly Market na 8 Ave & 53 Str, Whole Foods (7Ave&24th) tez jest spoko - maja rewelacyjne bagietki francuskie. Marzy mi sie taki polski, prawdziwy, ciemny razowy chlebek, ale gdzie tam, nawet na greenpoincie nie maja A co maja fajnego? Jak juz ktos wspomnial - tajskie, chinskie, indyjskie, malezyjskie (!) jedzenie - super i niedrogie - mniam. Ciliantro - fakt - rewelacja, ktos moze wie jak to sie tlumaczy na polski??? Odpowiedz Link Zgłoś
cezar4 Zarcie typowego Polaka w USA 20.05.02, 22:37 To sa udka kurze kupowane na przecenach kiedy juz troche smierdza . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk Re: Zarcie typowego Polaka w USA IP: *.jci.com 20.05.02, 23:10 cezar4 napisał(a): > To sa udka kurze kupowane na przecenach kiedy juz troche smierdza . Wiesz, moze czasem i tak. Ale to dotyczy Polakow po obu stronach oceanu. Czasem ze skapstwa, czasem z biedy ludzie takie rzeczy kupuja. Jednym i drugim wspolczuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Banan Re: Zarcie typowego Polaka w USA IP: 168.143.113.* 20.05.02, 23:15 Dzis sobie zrobie tez udka na grylu (kura- $3.50, z tego beda dwa udka, dwie piersi, skrzydla i krzyz wyrzucam. Troche przyprawy i na grill p. Ronco ($200). Jak wyjme z koszyczka to jakosc jest nieporownywalna do niczego. Tylko dlaczego mialbym to robic ze smierdzacymi udkami? Jutro bedzie wolowina pieczona. Tez niesmierdzaca. Odpowiedz Link Zgłoś
bruno5 Re: Zarcie typowego Polaka w USA i w Kanadzie 22.05.02, 00:48 Zywnosc dobra jest droga kilo poledwicy wolowej kosztuje 28 $ .Ostatnio kupilem palki od skrzydelek bez skory i kosci wyczyszczone 8 $ kilogram .Dobry stek wolowy kosztuje 18 $ za kilogram . Udka kurze sa najtansze jako czerwone mieso kurze i kosztuja dzisiaj 2,15 $ za kilogram .Biedota sie tym tylko zywi.Moze nie tylko jedza jeszcze Ci co chca zaoszczxedzic na zarciu .Oni nie wiedz ze traca zdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inka Re: Zywnosc w Polsce i USA IP: *.riv-dyn.charterpipeline.net 22.05.02, 01:12 Bardzo prosze o adresy sklepow ze "zdrowa zywnoscia" w Kaliforni. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alka Re: Zywnosc ekologiczna = organics IP: *.oc.oc.cox.net 22.05.02, 01:29 Gość portalu: inka napisał(a): > Bardzo prosze o adresy sklepow ze "zdrowa zywnoscia" w Kaliforni. > Pozdrawiam Poszukaj przez siec, jesli masz klopot ze znalezieniem.Moze myli Cie fakt, ze Amerykanie uzywaja okreslenia 'organic' w miejsce polskiej 'zywnosci ekologicznej. Poza tym Kalifornia jest dosc spora( wieksza od Polski), wiec musisz byc bardziej precyzyjna. Ale generalnie, to gdzie tylko rzucisz kamieniem. Polecam "Mother's Market", "Henry's", "Oak Tree", "Bristol Farm" czy "Trader's Joe". Maja siedziby w wielu miejscach. To sa dane z najblizszej okolicy z pld. CA. i naprawde jest tego mnostwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inka Re: Zywnosc ekologiczna = organics IP: *.riv-dyn.charterpipeline.net 22.05.02, 01:39 80 mil na wschod od LA. Musze Ci powiedziec, ze mnie zaskoczylas - w mojej okolicy z wymienionych przez Ciebie widzialam tylko Trader's Joe. Ale dzieki, poszukam w internecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: Zywnosc ekologiczna = organics IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 22.05.02, 08:33 Uhh.. to siedzisz gdzies w Palm Springs? Joshua Tree masz blisko. Pozazdroscic, fantastyczne miejsce. A jak bys kiedys wpadla do LA to w Santa Monica, na Wilshire Blvd, pomiedzy 11 ulica i Euclid (albo gdzies obok) jest polski sklep z rewelacyjnymi wedlinami. Wpadnij sobie nostalgicznie i kup Pawelka, albo Prince Polo, albo nawet Ser "Morski". Sklep sie nazywa Polish Sausage Factory. Dosc przyzwoite zarcie mozna tez dostac w sieci "Jons". Maja tam roznorakie wyroby z tych biedniejszych krajow europejskich. A jeszcze mi sie przypomnialo. W Polsce nie ma beef jerky. A to, kurde, dobra rzecz jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inka Re: Zywnosc ekologiczna = organics IP: *.riv-dyn.charterpipeline.net 22.05.02, 08:42 No blisko - Riverside, wiesz gdzie to jest? Sklep w Santa Monic juz odwiedzilam, ale jesli gdzies blizej mozna znalesc cos smacznego i zdrowego, to czemu nie sprobowac. Niestety nic mi nie mowi nazwa "Jons". Znalam kiedys fajnego Macka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: Zywnosc ekologiczna = organics IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 23.05.02, 06:16 > No blisko - Riverside, wiesz gdzie to jest? Jak dla mnie zdecydowanie za daleko od oceanu, no ale cos za cos. Nie masz przynajmniej takich korkow jak po tej stronie Hollywoodu. > Znalam kiedys fajnego Macka Macki tak juz maja Powinnas miec tam jakies Trader Joe's w okolicy. Maja zacne wina i sery. Sledzie w smietanie... czeskie piwo, przyzwoita czekolade i naprawde dobre suszone owoce. Chleby maja do kitu. Wszystkie pocukrzone, albo z trocin. A Jons, to kiedys byl Vons, ale tutaj w okolicy pare sklepow sie zbuntowalo i sobie przerobili "V" na "J". Jeszcze mi sie przypomnialo, ze ciekawe rzeczy mozna dostac w "Vallarta". To jest 100% meksykanska siec. Nawet chyba nazwy produktow maja po hiszpansku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inka Re: Zywnosc ekologiczna = organics IP: *.riv-dyn.charterpipeline.net 23.05.02, 08:40 "Trader's Joe" - znalazlam calkiem niedalego. Wybiore sie i jesli znajde cos bardzo ciekawego (czytaj: smacznego)to pewno dam znac. Dzieki za informacje.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Renka Re: Zywnosc w Polsce i USA IP: *.home.cgocable.net 22.05.02, 01:46 Ja tam uwazam, ze tu jest o wiele lepsze jedzenie niz w Polsce. I wiekszy wybor i ceny sa dla kazdego.W kanadyjskich sklepach sa regularnie tzw specjaly, o ktorych jestesmy powiadamiani w gazetce piatkowej, dostarczanej do domow.Trzeba troche glowkowac z tymi zakupami, np w jednym tygodniu smietana o regularnej cenie 2.50$, kosztuje 99c, mieso o reg cenie 6.50 za lb kosztuje 3.50 itd.Po prostu trzeba kupowac z glowa, mozna wtedy zaoszczedzic. Jezeli sie jest we dwojke lub samemu, w ogole sie nie oplaca nic gotowac w domu. Wierzcie mi, tansza jest dobra, mala, domowa restauracyjka.Oczywiscie raz na tydzien nalezy sobie nagotowac gar krupniku na miesie i trzymac to w lodowce na caly tydzien , ale sniadanka, obiadki, salatki to tylko restauracja.W Polsce ten wariant w ogole chyba odpada, bo jedzenie w restauracjach jest raczej drogie i niezbyt dobre(bylo),ale... moze jest juz inaczej ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ryszrd Re: Zywnosc w Polsce i USA IP: *.abo.wanadoo.fr 22.05.02, 09:11 Jednym slowem polujesz na przeceny i akcje gdzie wypycha sie towarek lekko zestarzaly. No i teraz juz wiemy jakie to sa uroki i rozkosze po tamtej stronie Atlantyku.... Co do restauracji to doprawdy nie widze nic pociagajacego w knajpach USA... R. Odpowiedz Link Zgłoś
jot-23 Re: Zywnosc w Polsce i USA 22.05.02, 15:21 Gość portalu: Ryszrd napisał(a): > Jednym slowem polujesz na przeceny i akcje gdzie wypycha sie towarek lekko > zestarzaly. No i teraz juz wiemy jakie to sa uroki i rozkosze po tamtej stronie > > Atlantyku.... Co do restauracji to doprawdy nie widze nic pociagajacego w > knajpach USA... R. eee gowno wiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ryszard Re: Zywnosc w Polsce i USA IP: *.abo.wanadoo.fr 22.05.02, 15:28 Gowno to ty jesz w tych swoich stanach. R. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Banan Ryszard IP: 168.143.113.* 22.05.02, 15:57 ty naprawde gowno wiesz. J-23 ma racje z twoja diagnoza. Dodam, ze jestes nieuleczlnie chory na umysle. Siedz juz lepiej pod tym mostem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Banan Ryszard IP: 168.143.113.* 22.05.02, 15:57 ty naprawde gowno wiesz. J-23 ma racje z twoja diagnoza. Dodam, ze jestes nieuleczlnie chory na umysle. Siedz juz lepiej pod tym mostem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ryszard Re: gdzie jest mozg u banana? IP: *.abo.wanadoo.fr 22.05.02, 17:20 W dalszym ciagu nie rozumiem dlaczego jestem chory i nie mam racji? Moze mi wytlumaczysz bananie? R. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Renka Re: Zywnosc w Polsce i USA (Ryszard) IP: *.home.cgocable.net 22.05.02, 15:44 To sa metody aktywizacji sprzedazy, "specjalisto od marketingu polskiego",heheh Nowoczesny marketing KUPUJE klienta. I MNIE KUPILI.Ja ten system znam i nigdy nie place wiecej, niz potrzeba za SWIEZY I NAJLEPSZY, JAKI JEST NA RYNKU TOWAR To sie nazywa sprzedawanie po cenach dumpingowych przez regularne okresy czasu i stosuja to wszyscy, ktorzy CHCA byc na rynku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ryszard Re: Zywnosc w Polsce i USA (Ryszard) IP: *.abo.wanadoo.fr 22.05.02, 17:17 Jak bys miala troche inteligencji to bys wiedziala ze nadaje z Francji a nie z Polski. Wiec jak juz specjalista to nie marketingu polskiego (cieplo, cieplo). Te bzdury o dumpingu to sa bajeczki dla takich ktkow jak ty.System kontraktow dostaw do wielkich sieci jest troche bardziej skomplikowany niz myslisz a cena w sklepie nie zalezy od tego czy dostawca chce sie tobie przypodobac. To ustala sklep a nie dostawca. Troche znam to od podszewki we Francji i zapewniam cie , ze prawdziwe okazje to moze i bywaja (np zarysowana lodowka, ktora sie przecenia), nie dotyczy to jednak zywnosci. W spozywce jest bardzo szybki obrot i krotkie terminy spozycia, reszte sobie dospiewj sama. W prostacki sposob te techniki sa stosowane w Polsce, w sposob bandycki (mycie miesa, zmiana terminow spozycia) w hypermarketach. To z braku jakiejkolwiek kontroli. W Usa i UE robi sie to delikatnie, w rekawiczkach by sie nie dac zlapac. Zycze smacznego. R. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Renka Re: Zywnosc w Polsce i USA (Ryszard) IP: *.home.cgocable.net 23.05.02, 06:31 Totez ja mysle o sklepie, a nie dostawcach. Tutaj dostawca to mala rybka, nawet musi placic za polke, tj za wynajecie polki na ekspozycje swojego towaru.Ja mowie o sieci sklepow. Jest ich(xyz) np 5 w Windsor i wszystkie w tym tygodniu maja mieso wolowe po 5 $ za kg. Za tydzien beda mialy po 10$ za kg,za miesiac tez, ale jakas inna siec bedzie miala taka cene jak 5 $. Mysle, ze to jest dobra strategia sprzedazy.To nie ma nic wspolnego z wypychaniem towaru blisko terminu waznosci. Tego typu wypychanki sa niezalezne od tych duzych akcji. To, ze piszesz z Francji nie znaczy, ze nie jestes polskim managerem Co do adresow, polecam www.anonymizer.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk Re: Zywnosc w Polsce i USA (Ryszard) IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 23.05.02, 07:26 totez trzeba kupowac z glowa zauwazylam ze czesto jest tak, ze przeceniaja towar jak *czesci* konczy sie termin przydatnosci do spozycia. Np. przecenia jogurty Danona - cala polke - bo malinowemu zostaly 2 dni, a ludzie hurtem i tak wykupia. No ale mi to nie przeszkadza, bo akurat lubie brzoskwiniowy, i wtedy kupie sobie kilka na zapas. poza tym czesc towarow jest faktycznie b. tania 'na wabik', bo oczywiscie malo kto poprzestanie na 3 sztukach mango za 99 centow... bo tu i mleko mozna by przy okazji, i serek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: Zywnosc w Polsce i USA IP: *.sympatico.ca 22.05.02, 15:19 Widze ze jak do tej pory nikt nie wspomnial o zywnosci genetycznie modyfikowanej a jest tego dosc sporo i co gorsze tego typu zywnosc nie jest oznakowana i nie ma jak do tej pory zadnych regulacji federalnych (przynajmniej w Kanadzie nie wiem jak jest w USA) ktore by informowaly nas ze taka zywnosc kupujemy czytalem ze 90% lososia pochodzi z farm hodowlanych sa to ryby genetycznie modyfikowane i dokarmiane chemikaliami . Jezeli chodzi o zakup zywnosci pewna alternatywa moze byc zakup od Mennonitow ktorzy uprawiaja wszystko w sposob tradycyjny bazujac na nawozach naturalnych nie stosuja sztucznych nawozow czy modyfikowanych genetycznie roslin. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Banan Re: Zywnosc w Polsce i USA IP: 168.143.113.* 22.05.02, 15:50 Jezeli w Kanadzie nie ma regulacji to w USA tym bardziej. Problem z menonitami (i podobnymi) jest ze ich naturalne metody moga byc szokujace. Lepiej od nich stac na nawitrznej, plus polewanie g.i ludzkimi po ogrodku. Raz jadlem takiego ogorka i mial smak zywego g. Byl czysty. Problem modyfikacji genetycznej jest olbrzymi, zgadzam sie. Juz w Polsce rosly dziewczynkom piersi 'od kurczkow' - hormony, za dawnych 'dobrych' czasow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Renka Re: Zywnosc w Polsce i USA IP: *.home.cgocable.net 22.05.02, 15:50 Jest wiele czynnikow w przyrodzie, ktore moga nas genetycznie zmodyfikowac, chociazby powolne ale stale napromieniowanie, ktore wynika z geologicznych uwarunkowan, albo zycie w zanieczyszczonych megamiastach. I zebysmy nie wiem jaka dobra zywnosc jedli to modyfikacja i tak zachodzi.Trzeba walczyc o czystosc wod, ziemi i powietrza, wtedy zywnosc tez bedzie czysta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gwizder Re: Zywnosc w Polsce i USA IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 22.05.02, 17:09 Gość portalu: Renka napisał(a): > Jest wiele czynnikow w przyrodzie, ktore moga nas genetycznie zmodyfikowac, > chociazby powolne ale stale napromieniowanie, ktore wynika z geologicznych > uwarunkowan, albo zycie w zanieczyszczonych megamiastach. I zebysmy nie wiem > jaka dobra zywnosc jedli to modyfikacja i tak zachodzi.Trzeba walczyc o > czystosc wod, ziemi i powietrza, wtedy zywnosc tez bedzie czysta. AMEN Odpowiedz Link Zgłoś
jot-23 Re: Zywnosc w Polsce i USA 22.05.02, 17:10 Gość portalu: Renka napisał(a): > Jest wiele czynnikow w przyrodzie, ktore moga nas genetycznie zmodyfikowac, > chociazby powolne ale stale napromieniowanie, ktore wynika z geologicznych > uwarunkowan, albo zycie w zanieczyszczonych megamiastach. I zebysmy nie wiem > jaka dobra zywnosc jedli to modyfikacja i tak zachodzi. hehe brzmi jak usprawiedliwianie sie ze uzywasz najtanszych produktow w swojej restauracji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Renka Re: Zywnosc w Polsce i USA IP: *.home.cgocable.net 22.05.02, 17:29 Mam najtansze, aktualnie najlepszej jakosci produkty(bo "kupil" mnie system ), bo jestem smakoszem i nie wiem, co to znaczy spaskudzone jedzenie )) Wszystko jest dobre i najwyzszej, dostepnej jakosci. Jednak naprawde w niektorych sprawach nic nie mozna zrobic, trzeba nie dopuszczac po prostu do trucia ziemi, wod i powietrza. Wezmy taki przypadek, autentyczny. Ludzie kupuja kompost tutaj, za jakies grosze. Podobno ten kompost przygotowuje sie z odpadow, ktore min zbiera sie wszedzie, w szpitalach tez!! Ludzie to rzucaja do ogrodka. Pal licho jak kwiatki sadza, ale oni pomidorki na tym hoduja.I jedza, mowiac, ze najlepsze, bo z wlasnego ogrodka, na naturalnym nawozie.Ludzie, badzcie tego swiadomi.To, co w wodzie, ziemi i powietrzu, to w nas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: Zywnosc w Polsce i USA IP: *.sympatico.ca 23.05.02, 16:08 Wlasnie wczoraj slyszalem w radiu ze 62% Amerykanow ma problem z nadwaga u Kanadyjczykow wyglada to niewiele lepiej bo okolo 50%.Jako glowna przyczyne wymienia sie fast food , brak ruchu i cwiczen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EU Re: Zywnosc w Polsce i USA IP: *.proxy.aol.com 24.05.02, 03:07 Nie ma nawet porownania! Bedac w Polsce przez pare miesiecy szukalem nagminnie algi, wszelkie produkty azjatyckie i meksykanskie - na prozno! Nie zgadzam sie z wieloma wypowiedziami na tym forum, ze w Polsce zywnosc jest zdrowsza ( po powrocie z Polski stracilem 2 zeby- skutki zanieczyszczen atmosferycznych i srodowiska).Za kazdym razem,gdy odwiedzam restauracje wschodnio- czy centralno- europejska, odczuwam niestrawnosc, gdyz w tej czesci Europy ludzie maja tendencje do naduzywania tluszczu i w jakis sposob unikaja warzyw i owocow. Polskiej zywnosci brakuje przypraw (jedynie pieprz i sol), ludzie sa bardzo tradycyjni i malo otwarci na nowinki kulinarne. Musze za to przyznac, ze brakuje mi prawdziwego europejskiego marketu, jak chociazby francuskie Auchan czy LeClerc, gdzie mozna kupic swieze pieczywo prosto z pieca, gdzie stoisko z zywnoscia morska tonie w kolorach i poneca wieloroznoscia,gdzie prawdziwy gourmand moze byc usatysfakcjonowany wieloroznoscia. Brakuje mi w USA prawdziwe srodkowo-europejskie pieczywo, pelnoziarniste i ciemne. Trudno tu znalezc ciemny miod (gryczany). Zywnosc jest tu tez w pewien sposob wyjalowiona i nawet jogurt nie zawiera wlasciwej ilosci kultur bakteryjnych. Tym niemniej, nie brakuje mi polskiej zywnosci, bo wole kuchnie srodziemnomorska, azjatycka i latynoska. Nie znosze miesa, bo niezdrowe i ciezko-strawne. Typowa kuchnia amerykanska jest rowniez bardzo jalowa, jak wiekszosc kuchni kultur zimnych klimatow. Odpowiedz Link Zgłoś