komentator
19.05.02, 15:07
Tow. Stary z krainy kangurow ma hobby w postaci badania
fundamentow prawa polskiego. I dobrze. Zwraca przy tym
uwage na wady dzialania organow publicznych RP. I tez
bardzo dobrze. Demokratyczne panstwo prawa jest otwarte
na glosy z zewnatrz. Procedury prawne powoli ale nieublaganie
postepuja a prawa wydaje demokratycznie wybrany parlament.
Jest w tym wszystkim jednak ciekawa sprawa dlaczego to tow.
Stary zajmujac sie tymi problemami z taka pryncypialnoscia
rownoczesnie olewa pryncypialne problemy na obecnym wlasnym podworku?
Nasze wytlumaczenie jest ze tow. Stary formowal swoj umysl
w czasach PRL w szkolkach mlodych aktywistow i mlodych
partyjnych. Zostala mu po tym pryncypialna dociekliwosc
radzieckich: 'dlaczego w usa bija murzynow?'.
Dlatego wlasne podworko tow. Starego nie interesuje. Tym bardziej
ze pytania fundamentalne sa tam bardzo niewygodne. A dobrze byloby
cos z nimi zrobic. Wobec tego popierajac pryncypialnosc tow. Starego
w stosunku do problemow prawnych RP zwracamy przy okazji uwage na kilka
pryncypialnych problemow z wlasnego podworka.
Czy wiecie na przyklad tow. Stary ze zyjecie na ladzie bezprawnie
zagarnietym? W swietle prawa powinniscie sie pakowac na statek i
wyjezdzac. Nalezaloby tez pomyslec o tym jak wyrownac krzywdy
Aborygenom. Jako przedstwiciel kolonialnego imperium powinniscie
sei poczuwac do odpowiedzialnosci i pryncypialnie oraz fundamnetalnie
zalatwic te sprawy. Czyli nie postepujcie tow. Stary wzorem radzieckich
tylko zajmijcie sie tez sprawami na waszym podworku. Wtedy wszystko
bedzie w porzadku.