Dodaj do ulubionych

Spotkanie w Sydney

IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 31.05.02, 02:44
Do mieszkancow Sydney i okolic.
Cobyscie powiedzili na spotkanie przy jakims lunch'u czy cos w jakis weekend?
Proponowalabym jednak jak sie ocieplismile))


Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: ozpol Re: Spotkanie w Sydney - JA JA IP: *.ncr.com 31.05.02, 02:51
      Ja ZA ale dlaczego czekac na cieplo - mozna znalesc cos ustronnego.
      Lipiec bylby dobry to moja rocznica przyjazdu to tego kraju.
      • Gość: DundeeGi Re: Spotkanie w Sydney IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 31.05.02, 02:57
        Ja mam nadzieje, ze do lipca to sie ociepli!!
        Jako ze nie znam Sydney proponujcie jakies miejsca.

        PS Ozpol zycze milej podrozy i bede Cie wygladac w TVsmile)
        • Gość: ozpol Re: Spotkanie w Sydney IP: *.ncr.com 31.05.02, 03:27
          Gość portalu: DundeeGi napisał(a):

          > Ja mam nadzieje, ze do lipca to sie ociepli!!
          > Jako ze nie znam Sydney proponujcie jakies miejsca.
          >
          > PS Ozpol zycze milej podrozy i bede Cie wygladac w TVsmile)

          Dla Cibie z polnocy - Manly bylo by dobre. Pacific Manly ma taki buffet morski w
          lunch za 38 $$$ i jedzonko palce lizac i widok na plaze wspanialy.
          Jak tobie wczoraj poszlo - nic nie piszesz.
          Ja gardlo cwicze caly tydzien i barke pusty dobrze ze duty free bedzie.
          • Gość: 4X Re: Spotkanie w Sydney IP: *.itd.uts.edu.au 31.05.02, 08:12
            jestem za a nawet przeciw, bo nie mam zbyt duzo terminow do wyboru, jak dobrze
            pojdzie to niedlugo opuszczam sydney a 31 lipca australie i wracam na stare
            smieci,
            ale was mates zawsze bedzie milo zobaczyc ...
            • Gość: maz Re: Spotkanie w Sydney IP: *.arach.net.au 31.05.02, 08:17
              Gość portalu: 4X napisał(a):

              > jestem za a nawet przeciw, bo nie mam zbyt duzo terminow do wyboru, jak dobrze
              > pojdzie to niedlugo opuszczam sydney a 31 lipca australie i wracam na stare
              > smieci,
              > ale was mates zawsze bedzie milo zobaczyc ...

              O !!!!!! to szkoda ze nas opuszczasz.
              I co ,juz tak na stale ???????
              Poczekaj , niedlugo zateskni Ci sie za sloncem Australii.
              • Gość: 4X Re: Spotkanie w Sydney IP: *.itd.uts.edu.au 31.05.02, 08:30
                > O !!!!!! to szkoda ze nas opuszczasz.
                > I co ,juz tak na stale ???????
                > Poczekaj , niedlugo zateskni Ci sie za sloncem Australii.

                kobita nigdy nie powinna opuszczac meza, wiec nie zapomne o tobie i inych tylko
                na jakis czas zmienie swoje godziny nadawania,
                albo was opuszcze albo nastepny watek zaczne: szukam meza w australii!
                ile bym dala zeby takiego tu znalezc .... ale nie dla papieru dlatego wracac czas
                emigracyjny to nie nasz urzad podatkowy ze sie nie dopatrzy
                • Gość: turysta Re: Spotkanie w Sydney IP: *.dip.t-dialin.net 31.05.02, 09:10
                  przepraszam ze glupio sie zapytam, bylem tylko 4tygodnie w AU.
                  Jak wiem, z rozmow z Niemcami tam zamieszkalymi, to oni co pol
                  roku musiely wyjezdzac na pare dni i pozniej mieli wize na pol
                  roku. Czy to u ciebie by nie dzialalo?
                  • Gość: 4X Re: Spotkanie w Sydney IP: *.itd.uts.edu.au 31.05.02, 11:01
                    zmienialam swoja wize ze studenckiej na turystyczna potem przedluzalam raz
                    przedluzalam drugi i teraz mam ochote tylko wpasc do polski napic sie warki
                    strong albo zywca z przyjaciolmi i wracam spowrotem, pewnie na wizie
                    turystycznej a potem zaplace za szkole bede sie dalej uczyc i dostane dluzszy
                    pobyt,
                    narazie nie bardzo wiem co ze soba zrobic, australia to moje marzenie spedzialm
                    tu juz prawie rok i byly to jedne z najlepszych mieisecy mojego zycia,
                    tu juz nie dostane dluzszej wizy turystycznej ostatnim razem bylo bardzo
                    ciezko, a na szkole nie mam wystarczajacej kasy, \
                    mysle o tym dniami i nocami, i jakos sie tu dostane spowrotem, mam taka
                    nadzieje ,,,
                    • Gość: turysta Re: Spotkanie w Sydney IP: *.dip.t-dialin.net 31.05.02, 11:38
                      trzymam kciuki!

                      *te 4tygodnie w AU byly nalepszym czasem w moim zyciu, czy moim marzeniem
                      nie wiem, ale bylem tak high, ze prawie sie poplakalem ze szczescia.
                      • 4x Re: Spotkanie w Sydney 31.05.02, 11:50
                        wiec wrociles do polski ... ja bede plakac jak bede sie pakowac a celnicy to
                        chyba na sile mnie wepchaja do samolotu
                        • Gość: turysta Re: Spotkanie w Sydney IP: *.dip.t-dialin.net 31.05.02, 12:01
                          niestety zyje w Niemczech, to moze dlatego bylem tak
                          "oszolomiony" bo juz na lotnisku obce osoby usmiechaly
                          sie i mowily G'Day, nie mowiac o tym co potem przezylem.
                          eeeech, Australio

                          wszystkiego najlepszego!
                          • Gość: 4x Re: Spotkanie w Sydney IP: *.itd.uts.edu.au 31.05.02, 12:07
                            no worries mate! see ya w niemczech mate!
                      • sidney Re: Spotkanie w Sydney 06.06.02, 16:13
                        a, co cie tak zauroczylo? Koala/czy tez Tooranga Zoo? ! tygodnie plakac? smile))
                        A, moze ty nie znac angielski?smile))
    • dundee_girl Re: Spotkanie w Sydney 01.06.02, 03:10
      4X a probowalas znalezc prace i samej oplacic szkole?
    • 4x Re: Spotkanie w Sydney 01.06.02, 08:11
      a myslisz ze kto mi oplacil szkole wczesniej? bogaci rodzice? najpierw
      musialabym sobie ich poszukac, ale obecni sa na tyle wspaniali ze nie warto
      nawet o tym myslec wiec wlasnie skonczylam prace zeby zarobic na nastepny bilet
      do australii, nie jest mi latwo bo nawet na zmywaka czy zamiatajke potrzebne sa
      referencje ale poradze sobie ... przeciez zasadza #1 na emigracji to liczyc na
      siebie i byc samodzielnym
      • dundee_girl Re: Spotkanie w Sydney 01.06.02, 08:48
        Jezu, ja sie tylko spytalam nie musisz od razu na mnie naskakiwac.
        Z takim zachowaniem tutaj daleko nie zajdziesz. Sama widzisz jakcy
        Australijczycy sa.

        Pozdrawiam
        • Gość: maz Re: Spotkanie w Sydney IP: *.arach.net.au 01.06.02, 10:00
          Dundee - Ona wcale na Ciebie nie naskakuje.
          Nie badz przewrazliwiona , a australijczycy wcale nie sa tacy zli.
          4x - wierze ze dasz sobie rade ,jak bedziesz potrzebowac referencji
          to napisz.
          • 4x Re: Spotkanie w Sydney 02.06.02, 02:31
            dzieki mezu za oferte, teraz juz chyba za pozno ale jak wroce w styczniu na
            fajerwerki to moge potrzebowac twojej pomocy mam nadzieje ze wtedy cie jakos tu
            zlapie,
            milego dnia,
        • 4x Re: Spotkanie w Sydney 02.06.02, 02:28
          dundee_girl napisał(a):

          > Jezu, ja sie tylko spytalam nie musisz od razu na mnie naskakiwac.
          > Z takim zachowaniem tutaj daleko nie zajdziesz. Sama widzisz jakcy
          > Australijczycy sa.
          >
          > Pozdrawiam

          to ja ciebie pozdrawiam i mam jedna rade zlap sobie jakiegos krokodyla i wyluzuj
          sie troche przeciez wlasnie jestes w australii !
          bez urazy ...


          • dundee_girl Re: Spotkanie w Sydney 02.06.02, 02:43
            bez komentarza
    • karelia Re: Spotkanie w Sydney 01.06.02, 10:34
      Pozdrawiam kolezanke Dunderwink)) u nas rano, 10,30 slonce swieci , cudnieee
      jest , troche poleniuchuje sobie, popaletam sie po domu , a po poludniu moze
      do kina GERE! smile))))
      Takze duzo usmiechow dla madame Luiza smile))))
      • luiza-w-ogrodzie Re: Spotkanie w Sydney 02.06.02, 15:06
        Spotkanie w Sydney - a jakze, tylko z tym ociepleniem to chyba trzeba poczekac
        do wiosny, znaczy sie, do wrzesnia... Barbecue zima w drobnym deszczyku z
        wiatrem od oceanu, to nie moja ulubiona konkuencja, ale pomysl przedni!

        Jest takie fajne miejsce za kasynem, stoliki i barbecue na nadbrzezu, gdzie
        cumuja jachty. Moze tam? Albo cos bardziej na polnoc, w Ku-ring-gai National
        Park (Dundee bedzie miala szybszy dojazd)?

        Szczegoly da sie dogadac... moze pozniej, bo teraz koc elektryczny w lozku
        wlaczony, ide spac
        Luiza-w-Ogrodzie
    • luiza-w-ogrodzie Re: Spotkanie w Sydney 03.06.02, 11:30
      Sydnejczycy, to jak to bedzie ze spotkaniem? Chyba wszyscy przyklejeni do
      telewizorow. pustki na Forum...

      Luiza-w-Ogrodzie
      PS Jutro graja NASI!
      • dundee_girl Re: Spotkanie w Sydney 03.06.02, 11:33
        Luiza, ja sie podstosuje. Wybierzcie jakies fajne miejsce i bede.

        U mnie i zimno i leje, ale rozgrzewam sie juz na mysl o jutrzejszym meczu.

        Pozdrawiam
        • luiza-w-ogrodzie Re: Spotkanie w Sydney 03.06.02, 11:43
          Dundee, ja bardzo chetnie. Moze gdzies na polnocy - Ku-ring-gai? Bedzie Tobie
          blizej? Moze wolisz cos blizej City - z widokiem na Harbour Bridge? A czy mamy
          innych chetnych? Inne miejsca?

          Nawet, jesli ustalimy miejsce, ja do polowy lipca mam klopoty z czasem. W ten
          weekend przyjezdza na tydzien gosc, za trzy tygodnie spadam do Polski,
          wlascicielka mieszkania, ktore wynajmuje, oswiadczyla dzis rano ze zamierza je
          sprzedac, wiec pewnie bede musiala sie niezadlugo przeprowadzic... Urwanie
          glowy, czuje, jak mi mozg siwieje!

          Mimo wszystko pozdrawiam optymistycznie
          Siedze jeszcze za klawiatura szukajac biletow do Polski, jak chcesz, odpisz.
          Luiza-w-Ogrodzie
          • dundee_girl Re: Spotkanie w Sydney 03.06.02, 12:47
            Mam nadzieje, ze jeszcze tu jestes!
            Ale Ci zazdroszcze z tym wyjazdem do Polski. Wlasnie rozmawialam z Mama, mowi
            ze w Warszawie tak cieplosad
            Jedyne knajpy jakie znam w Sydney to te w Coogee, meza juz przyszykowalam ze
            mnie podrzuci, gdzie ustalimy. Na szczescie on wie co i jak.
            Ozpol na pewno sie pisze i myslalam o Starym, Lombacie, Gromicie, 4X i chyba
            Czytacz.
            Ja tez bym wolala na wiosne. Cieplej i wogole.

            Pa
            • luiza-w-ogrodzie Re: Spotkanie w Sydney 03.06.02, 13:22
              Przepraszam za znikniecie, ale przerwalo mi polaczenie, potem mnie mecz
              wciagnal (trup slal sie gesto a kartki sypaly jak zolto-czerwony snieg), a
              potem dostalam dwa telefony i tak czas lecial...

              Nie zazdrosc mi wyjazdu; powody rodzinne, tylko tyle powiem. I nie jade do
              Wawy, choc tam gdzie jade tez podobno jest cieplo. Przynajmniej po raz pierwszy
              od dziesieciu lat zobacze kwitnace lipy wink

              Pozdrawiam zimowo
              Luiza-w-Ogrodzie
          • Gość: sylwia Re: glowa do góry IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 03.06.02, 18:15
            luiza-w-ogrodzie napisał(a):
            > wlascicielka mieszkania, ktore wynajmuje, oswiadczyla dzis rano ze zamierza je
            > sprzedac, wiec pewnie bede musiala sie niezadlugo przeprowadzic... Urwanie
            > glowy, czuje, jak mi mozg siwieje!>



            Nie moge sie oprzeć, to jest ten dobrobyt??? Brak własnego kąta
            po 10 latach w AU?
            Bez urazy Luiza, Twoja sprawa.
            Czasami takie sytuacje wyzwalaja w nas pozytywne decyzje, wierzę, że
            tak bedzie z Tobą.



      • Gość: dundee_girl Re: Spotkanie w Sydney IP: *.prem.tmns.net.au 03.06.02, 12:38
        Luiza, ja sie podstosuje. Wybierzcie jakies fajne miejsce i bede.

        U mnie i zimno i leje, ale rozgrzewam sie juz na mysl o jutrzejszym meczu.

        Pozdrawiam
        • Gość: czytacz Re: Spotkanie w Sydney IP: 203.40.163.* 03.06.02, 16:01
          Oczywizda,ze bym sie z Wami spotkal ale problem jest,ze mieszkam w
          najladniejszym miescie Au tzn.w Melbourne.Jak niedawno przez rok pracowalem w S-
          y to nikt nic takiego nie proponowal i nie poznam jeszcze tak predko
          najladniejszych dziewczat z Forum.Moze ktos bedzie mial laptopa z komorka i
          zorganizuje czata na biezaco.Nastepne spotkanie w M-e,ile sztuk jest nas z tego
          miasta?Zapraszamy z innych stanow tez.Bede obserwowal przygotowania do tego
          spotkania,a na razie trenuje do jutrzejszego meczu(bedzie cinzko,szczegolnie w
          srode ze zdrowiem).Pogoda w Wa-wie ladna,dzisiaj wlasnie wyladowala moja
          siostrzenica po polrocznych naukach tutaj.
          Pozdrowienia
        • Gość: Lombat Re: Lombat jest za IP: *.uws.edu.au 04.06.02, 04:15
          Pomysl spotkania forumowiczow z Sydnej jest faaaaantastyczny.
          Jestem caly za, ale po 17 czerwca, bo po pierwsze codziennie 7+ godzin przed
          telewizorkiem, bo kiedys trzeba srednia krajowa zaliczyc, a po drugie jestem
          sam jak sierota na plazy w dzdzysta, zimna noc. Kolezanka malzonka wojazuje
          po goracej Polsce, a ja pichce dla siebie i dla zwierzynca i sprzatam kudly, glownie
          z krzesel i z foteli.
          Teraz apel : Samotny facet potrzebuje pomocy !!!!!
          • Gość: DundeeGi Re: Lombat IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 04.06.02, 05:03
            Nie jestem w stanie Ci pomoc! po pierwsze od razu po pracy rzucam sie na mecze.
            Az zaczynam sie denerwowac, wszystkim w pracy rozbebnilam ze Polska gra i ojej
            jak pomysle ze mozemy nie ... nawet mi to slowo przez gardlo nie przechodzi!smile)

            Po drugie to gotowac nie umiem i nielubie, kudly owszem moge posprzatac, bo to
            mi chyba najlepiej wychodzismile)

            Wytrzymaj jakos!
            Pozdrawiam
    • dreptak2k Re: Spotkanie w Sydney 04.06.02, 01:05
      Znowu to samo. Sposcilem z oka to forum na jakis czas, a tutaj sie spotkanie
      szykuje! Spotkanie oczywiscie popieram, choc pogoda nie ta. Mysle, ze nie jest
      to czas na bbq - zimno i mokro.

      Moja propozycja bylby klub polski w Ashfield. Ma on wiele wad (katakumbami tam
      traci), ale tez i wiele zalet - polskie piwo, centralne polozenie i latwy
      dojazd zarowno samochodem jak i transportem publicznym. Zwazywszy na moc
      polskiego piwa, to ostanie brzmi zachecajaco.

      No i co?
      • Gość: DundeeGi Re: Spotkanie w Sydney IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 04.06.02, 01:30
        A mozesz mi mniej wiecej powiedziec gdzie Ashfield jest?

        Pozdrawiam
        • dreptak2k Re: Spotkanie w Sydney 04.06.02, 01:47
          Gość portalu: DundeeGi napisał(a):

          > A mozesz mi mniej wiecej powiedziec gdzie Ashfield jest?
          >
          > Pozdrawiam

          Ashfield? 10 min od Central Station (zachodnia linia). Sam klub: 73 Norton St
          Ashfield, mniej niz 5 min od stacji Ashfield. Sprawdz w www.whitepages.com.au
          (search for Polish Club), znajdziesz mape.
          • 4x Re: Spotkanie w Sydney 04.06.02, 02:53
            wielkie sorki ale ten klub nadaje sie troche do wymiany, czulam sie jak na
            weselu u ciotki stefki i stypie po wujku rysiu w tym samym czasie,
            bigosik smakuje jak .... (bez komentarza)
            tylko jedna zaleta zywczyk zimny i dobry jak w naszej krainie ($5 butelka czy
            cos sie zmienilo?)
            • Gość: maz Re: Spotkanie w Sydney IP: *.arach.net.au 04.06.02, 05:19
              Bardzo chetnie bym dolaczyl do Was ,ale niestety ,jak narazie ,
              nie szykuje mi sie zaden wyjazd do Sydney.
              Pozdrowienia i udanej zabawy.
    • luiza-w-ogrodzie Re: Spotkanie w Sydney 06.06.02, 15:01
      No i na czym stanelo?
      Dundee, co robisz w nastepny weekend? Moj pan szuka skalek do wspinania, moze
      cos takiego jest w Barrington Tops to mozemy po drodze umowic sie w jakims
      pubie?

      Pozdrowienia z nizin
      Luiza-w-Ogrodzie
      • sidney Re: Spotkanie w Sydney 06.06.02, 16:08
        Hi! Wy tam! A,co powiecie na spotkanie w Sydney? Ale w Ashfield? Kazdy z was
        zna to miejsce!See you soon! Your - Sidney! smile))
        • luiza-w-ogrodzie Furama 07.06.02, 12:16
          sidney napisał(a):

          > Hi! Wy tam! A,co powiecie na spotkanie w Sydney? Ale w Ashfield? Kazdy z was
          > zna to miejsce!See you soon! Your - Sidney! smile))

          Miejsce zna kazdy, ale trzeba byc naprawde pijanym zeby dac sie tam zaciagnac...
          Ta knajpa w Ashfield... chodzilam tam tylko gdy musialam, brrr.

          Moze jednak jakies mniej patriotyczne miejsce? Skoro nie w plenerze, moze cos
          innego? Byliscie w restaracji Furama w Surry Hills? Podaja do stolu gorace
          kamienie i na nich przyrzadza sie samemu jedzenie. Niemalo frajdy i smiechu,
          stroje oczywiscie malo wieczorowe. Telefon: 9213 3848

          Luiza-w-Ogrodzie


        • sidney Re: Spotkanie w Sydney 26.06.02, 15:56
          i co? Nie ma odpowiedzi? czy, tez miejsce nie odpowiada? Kiss- Sidney!
      • Gość: DundeeGi Re: Spotkanie w Sydney IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 07.06.02, 00:21
        Luiza, nie zalamuj mnie a gdzie jest Barrington Tops?
        W weekend to planuje najpierw posprzatac bo niedlugo kurz to nas pokryje a
        potem zamierzam lezec pod kocem i nie robic nic.
        W poniedzialek niestety moj Stary ma dyzur i siedzimy w domu sad

        Mam nadzieje, ze nie bedzie padac bo musze tez pranie zrobic. Zwariuje z ta
        pogada!!

        Pozdrawiam
        • luiza-w-ogrodzie Barrington Tops 07.06.02, 12:12
          Barrongton Tops jest niedaleko Hunter Valley. Cessnock, Maitland... mowi Ci to
          cos? Tam jest tez park narodowy.
          www.barringtons.com.au/

          Obledne miejsce to Barrington Guest House, glowny budynek wyglada jak stary
          niemiecki guesthaus, z kangurami i possumami przelatujacymi przez wspolna sale,
          gdzie drewno eukaliptusowe zarzy sie w kominku. Maja tam tez osobne domki.
          Latem mozna poplywac w rzece. Fajne miejsce do spacerow.

          O czym zawiadamiam zachecajac do zwiedzania
          Luiza-w-Ogrodzie


          • dundee_girl Re: Barrington Tops 07.06.02, 12:23
            Ide sie ufarbowac na blond .. po przyjsciu z pracy wypytalam meza ze faktycznie
            cos takiego znajduje sie w poblizu.

            Musze sie zabrac za zwiedzanie bo faktycznie az wstyd!

            Pozdrawiam

            PS Luiza, znalazlas nowe lokum juz?
            • luiza-w-ogrodzie Re: Barrington Tops i przeprowadzka 07.06.02, 12:35
              Dundee, ciesze sie ze BT sie Tobie podoba. Znam troche ladnych miejsc bo lubie
              jezdzic na weekendy albo na dluzsze wakacje z dziecmi w promieniu 250-300 km od
              Sydney.

              Co do nowego lokum, to jeszcze nie szukam. Nie dostalam wypowiedzenia, a jak
              dostane, mam cztery tygodnie na wyprowadzke. Poza tym moze to mieszkanie ktos
              kupi na inwestycje i bede mogla zostac. Na razie sie niczym nie martwie (jak to
              ja). Gromadze kartony i wywalam rzeczy niepotrzebne w mysl dwoch zasad:
              1. Nie uzywane przez rok - won z domu
              2. Jezeli nie jest pozyteczne, niech bedzie co najmniej piekne.

              Skrecajac na temat piekna, w ostatni weekend udalo mi sie na aukcji kupic stary
              miedzioryt Shawa, teraz mam zabawe odlepiania go od starej tektury, bo cala
              oprawa jest w oplakanym stanie. Moze sprobowac pary? Boje sie ze wtedy uszkodze
              grafike. Jakies pomysly?

              Pozdrawiam mzawkowo
              Luiza-w-Ogrodzie
              • dundee_girl Re: Barrington Tops i przeprowadzka 07.06.02, 12:50
                Mysle ze uzycie pazurkow bedzie najbezpieczniejsze.
                Ja w zasadzie do podroznikow nie naleze, latem lubie wylegiwac sie na plazy i
                poza zima lubie sobie chodzic nad oceanem. Mam w miare blisko do Nelson Bay czy
                Anna Bay a tam jest po prostu bajecznie.

                Teraz czekam na mecz Anglia - Argentyna.
                • luiza-w-ogrodzie Re: Barrington Tops i przeprowadzka 07.06.02, 12:57
                  Pazurkami sie nie da, ta cholerna tektura spoila sie scisle z papierem odbitki.
                  Chyba zaniose to sklepu i zapytam sie o resturacje grafik, moze cos poradza.

                  Meczu chyba sie nie doczekam, a szkoda, pewnie bedzie interesujacy. Zasypiam
                  nad klawiatura...

                  W kazdym razie przyjemnego ogladania.

                  Ziewajac pozdrawiam
                  Luiza-w-Ogrodzie
    • Gość: DundeeGi Re: Spotkanie w Sydney IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 24.06.02, 05:24
      Podciagam watek, bo cos sie obsunal za bardzosmile)
      • Gość: gadula Re: Spotkanie w Sydney IP: *.sympatico.ca 24.06.02, 05:27
        Gość portalu: DundeeGi napisał(a):

        > Podciagam watek, bo cos sie obsunal za bardzosmile)

        Przychodzi baba (girl) do doktora z bandazem na nodze
        - Co pania boli?
        - Gardlo
        -?????
        - Bo cos sie obsunal za bardzosmile)

        Wesolego popoludnia.
        • Gość: DundeeGi Re: Spotkanie w Sydney IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 24.06.02, 05:29
          Ale usmialam smile
          • luiza-w-ogrodzie Re: Spotkanie w Sydney 24.06.02, 07:31
            Dundee, widze ze ostatnio dzialasz z dwoch nickow, jeden to zalogowany
            dundee_girl, a drugi niezalogowany DundeeGi. Robie sie paranoidalna z powodu
            zalewu falszywych nickow - Dundee, ktora z Was to Ty???????????

            Skolowana
            Luiza-w-Ogrodzie
            • Gość: DundeeGi Re: Spotkanie w Sydney IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 24.06.02, 07:36
              Oba to ja. Klona nie posiadam.smile W pracy nie chce mi sie logowac a z domu
              zalogowana. Ale moze masz racje, tylu tu przebierancow, ze nigdy nie wiadomo.

              Podsumowujac, chetni na spotkanie: Luiza, ozpol, dreptak, jak kogos pominelam
              to sie nikso klaniam. List nadal otwarta.
              • Gość: ozpol Re: Spotkanie w Sydney dzieki DundeeG IP: *.ncr.com 24.06.02, 08:27
                Dzieki za trzymanie sprawy ale jak podsumowalas jest nas kilka ale luiza jedzie
                do Polski to chyba poczekamy na nia czyli koniec lipca - moze bedzie cieplej.
                Co do piwa to nie ma sprawy - Zywca mozna kupic w sklepie i wiele innych
                dobrych tez. Polnoc Sydneu jest jak najbardziej i daje propozycje kolo Brooklyn
                Bridge - jest tam dobry Take-away z rybkami i mozna sobie zrobic piknik. Dobry
                jest Park Kuring-ga np. Church Point gdzie sa daszki i wtedy deszczu sie nie
                boimy.
                W podsumowaniu - luiza kiedy jestes spowrotem i na kiedy bedziesz gotowa a
                wtedy z tygodniowym wyprzedzeniem zdecydujemy o miejscu i czasie.
                • luiza-w-ogrodzie Re: Spotkanie w Sydney dzieki DundeeG 24.06.02, 14:40
                  Nie jade do Polski w lipcu - juz gdzies pisalam ze nie mozna dostac biletow,
                  wysoki sezon, a placic rownowartosc Hyundaia za first class mi sie nie usmiecha.
                  Wyjade wiec dopiero pod koniec wrzesnia. Tak wiec jestem na posterunku, kto sie
                  jeszcze dolaczy?

                  Luiza-w-Ogrodzie
                  • Gość: DundeeGi Re: Spotkanie w Sydney IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 25.06.02, 00:37
                    Wiec sprawa jasna, zalatwmy sprawe w lipcu, w sumie juz za pasem.
                    Jak pisalam, ja sie dostosuje.
                    • Gość: ozpol Re: Spotkanie w Sydney - lipice !!! IP: *.ncr.com 26.06.02, 07:46
                      Gość portalu: DundeeGi napisał(a):

                      > Wiec sprawa jasna, zalatwmy sprawe w lipcu, w sumie juz za pasem.
                      > Jak pisalam, ja sie dostosuje.

                      Super - lipiec jest miesiacem rocznicy dla mnie 10tego tutaj wyladowalem.
                      Pytanie czy sobota czy niedziela.
                      Ja mam niedziele 14 zajeta ale kazde inne bez problemow jak narazie
                      • luiza-w-ogrodzie Re: Spotkanie w Sydney - lipiec !!! 26.06.02, 12:14
                        Mysle, ze jak w sobote, to po poludniu, bo rano duzo osob ma zajecia sportowe i
                        robi zakupy. Albo w niedziele - barbecue w porze lunchu?

                        Dla mnie lipcowe weekendy 20-21, 27-28 sa OK (chyba, ze bede sie wowczas
                        przeprowadzac). Trzeba sie wiec najpierw umowic na termin a potem uzgodnic
                        miejsce.

                        Kto jeszcze jest chetny?

                        Luiza-w-Ogrodzie
                        • starszapani Re: Spotkanie w Sydney - lipiec !!! 26.06.02, 12:18
                          luiza-w-ogrodzie napisał(a):
                          > Kto jeszcze jest chetny? >


                          Oj, ja bardzo chętnie dołączyłabym do Was, ale mi nie po drodze,hihi.
                          Miłej zabawy Wam zyczę, dużo uśmiechów i smiechu a nastepnie miłych
                          wrażeń z takich spotkań.
                          • dundee_girl Re: Spotkanie w Sydney - lipiec !!! 26.06.02, 12:43
                            Dla mnie najlepszy to 20-21! lub 13-14smile
                            • Gość: sharky Re: Spotkanie w Sydney - lipiec !!! IP: *.in-addr.btopenworld.com 26.06.02, 13:09
                              Widze ze ktos zalapal pomysl na spotkania od nas. Tak trzymac! Polonijczycy
                              wszystkich krajow, laczcie sie! Kto sie nie spotyka w realu ten traba i tyle.
                        • sidney Re: Spotkanie w Sydney - lipiec !!! 26.06.02, 16:05
                          a, gdzie mieszkasz?Centrum?smile))?
                          • Gość: DundeeGi Re: Spotkanie w Sydney - lipiec !!! IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 27.06.02, 00:24
                            a TY Sidney przyjdziesz?smile
                            • luiza-w-ogrodzie Re: Spotkanie w Sydney - lipiec !!! 27.06.02, 01:37
                              No wlasnie, ludzie, dajcie jakis znak zycia, bo skonczy sie na tym, ze
                              pojdziemy z Dundee we dwie do pubu i bedziemy zalewac sie z rozpaczy ze nikt
                              wiecej nie przyszedl na spotkanie...

                              Luiza-w-Ogrodzie
                              • Gość: DundeeGi Re: Spotkanie w Sydney - lipiec !!! IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 27.06.02, 01:40
                                Hej Luiza, czuje sie obrazona! czyzbym byla nie wystarczajacym towarzystwem?!smile

                                Spoko, Ozpol na pewno do nas dolaczy.
                                • luiza-w-ogrodzie Re: Spotkanie w Sydney - lipiec !!! 27.06.02, 01:58
                                  Gość portalu: DundeeGi napisał(a):

                                  > Hej Luiza, czuje sie obrazona! czyzbym byla nie wystarczajacym towarzystwem?!:-
                                  > )

                                  Alez skad, alez skad, Dundee, wcale nie to mialam na mysli! Chozilo mi o to, ze
                                  tyle sie naklikalas zeby zorganizowac spotkanie a tu odzew slaby...

                                  Pozrawiam
                                  Luiza-w-Ogrodzie
                              • Gość: Lombat Re: Spotkanie w Sydney - lipiec !!! IP: *.uws.edu.au 27.06.02, 01:40
                                Lombat
                                przybiegnie chociaz by pluca mial wypluc na tym mrozie
                                • Gość: DundeeGi Re: Spotkanie w Sydney - lipiec !!! IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 27.06.02, 01:55
                                  No prosze, wcale nie jest tak zlesmile u mnie dzisiaj rano bylo -10!!!!
                                • luiza-w-ogrodzie Re: Spotkanie w Sydney - lipiec !!! 27.06.02, 02:00
                                  Lombat, moze jakies konkrety na temat spotkania? Kiedy, gdzie, za ile?
                                  A pluc nie wyplujesz, w Polsce zahartowany, co to jest to marne -10...

                                  Pozdrawiam zimowo
                                  Luiza-w-Ogrodzie
                                  • Gość: ozpol Re: Spotkanie w Sydney - lipiec !!! IP: 202.95.92.* 27.06.02, 04:08
                                    luiza-w-ogrodzie napisał(a):

                                    > Lombat, moze jakies konkrety na temat spotkania? Kiedy, gdzie, za ile?
                                    > A pluc nie wyplujesz, w Polsce zahartowany, co to jest to marne -10...
                                    >
                                    > Pozdrawiam zimowo
                                    > Luiza-w-Ogrodzie
                                    Powinienem sie "obrazic" i zostawic panie same sobie, ale jako ze nie jestem az
                                    taki obrazalski to przyjde chocby sniegiem w twarz walilo.
                                    OK 13ty sobota jest ok i nawet popoludniu - choc wtedy musimy pomyslec o miejscu
                                    ze swiatlem - czyli pub lub cos
                                    14 odpada jak pisalem
                                    21-22 obojetnie - niedziela o tyle dobra ze mozna zaczac o 11 czy 12 i miec na
                                    dworze w parku
                                    Tak wiec mamy "prawie date" teraz miejsce??
                                    Propozycje - jako Dundee z polnocy, mi jest obojetnie - luiza, lombart, sidney
                                    wasz wybor stron swiata a pozniej konkrety

                                    • luiza-w-ogrodzie Re: Spotkanie w Sydney - lipiec !!! 27.06.02, 04:20
                                      Ja wole polnocne zakatki - z grubsza miedzy Parramatta River i Ku-ring-gai,
                                      miedzy Ryde i oceanem.
                                      Ku-ring-gai, Lane Cove National Park, Roseville Bridge (zapomnialam nazwe
                                      parku, jest po mostem na polnocnym brzegu), moze jakies mniejsze zakatki? Poaje
                                      parki, ale jeszcze sie nie umowilismy, czy sie spotykamy na dworze czy w lokalu?

                                      Zawezamy dalej?

                                      pozdrowki
                                      Luiza-w-Ogrodzie
                                      • Gość: DundeeGi Re: Spotkanie w Sydney - lipiec !!! IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 27.06.02, 04:57
                                        Ku-ring-gai i Roseville kojarze z jazdy samochodem! Nie wiem jak Wy ale moim
                                        zdaniem to glupio sie spotkac w parku, tak ni wypial ni przypial. Poza tym
                                        szczekac bedziemy zebami i tyle.
                                        Jestem za pubem.
                                        • Gość: ozpol Re: Spotkanie w Sydney - lipiec !!! IP: 202.95.92.* 27.06.02, 06:20
                                          Gość portalu: DundeeGi napisał(a):

                                          > Ku-ring-gai i Roseville kojarze z jazdy samochodem! Nie wiem jak Wy ale moim
                                          > zdaniem to glupio sie spotkac w parku, tak ni wypial ni przypial. Poza tym
                                          > szczekac bedziemy zebami i tyle.
                                          > Jestem za pubem.

                                          Oj Dundee oj - jesli spotkamy sie o 12 przy barbaque to bedzie cieplo i
                                          przyjemnie a do pubu mozna zawsze poptem.
                                          Ok jesli sobota - to bedzie chyba pozniej to raczej indoor - czyli pub lub knajpa
                                          i jest kilka na polnocy np Dee Why (Stella Blu - widok na morze) czy Newport
                                          (Arms Hotel) a jesli niedziela to dalej mozna sprobowac w parku przy barbague lub
                                          pub czy knajpe.
                                          Ja sie dostosuje do kazdej wesji.
                                          • Gość: DundeeGi Re: Spotkanie w Sydney - lipiec !!! IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 27.06.02, 06:24
                                            No niby tak, tylko jak sie poznamy w tym parku?surprised

                                            Luiza, Ty jestes babka operatywna jak to widzisz? W koncu musimy cos postanowic
                                            bo cholender kazdy sie tylko przystosowujesmile)
                                            • Gość: ozpol Re: Spotkanie w Sydney - lipiec !!! IP: 202.95.92.* 27.06.02, 08:48
                                              Poznamy sie o poznamy po tych torbach bialo-czerwonych i tych slowianskich m...
                                              buziaczkach.
                                              najpierw kiedy (13 czy 21 czy 22) i gdzie - park czy indoor (pub, knajpka) a
                                              pozniej naznaczy sie miejsce i znaki rozpoznawcze i hasla i odzywki
                                              • Gość: DundeeGi Re: Spotkanie w Sydney - lipiec !!! IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 27.06.02, 08:54
                                                Ja jestem za 22, w sobote mam silownie i zakupy a tak w niedziele luzik.
                                                Czekajmy na Luize, Lomabata i Dreptak sie jeszcze nie potwierdzil.
                                                • Gość: ozpol Re: Spotkanie w Sydney - 21 lipiec !!! IP: 202.95.92.* 27.06.02, 09:04
                                                  Gość portalu: DundeeGi napisał(a):

                                                  > Ja jestem za 22, w sobote mam silownie i zakupy a tak w niedziele luzik.
                                                  > Czekajmy na Luize, Lomabata i Dreptak sie jeszcze nie potwierdzil.

                                                  Soory - niedziela 21 nie 22-gi.
                                                  Ja za, wiec 21 lipiec niedziela zobaczymy co reszta.
                                                  Znam ladne miejsce przy moscie Brooklyn gdzie jest i park i kilka knajpek i ladne
                                                  widoki na rzeke, ale poczekajmy na reszte opini
                                                  • luiza-w-ogrodzie Re: Spotkanie w Sydney - 21 lipiec !!! 27.06.02, 10:37
                                                    21-go? Data mi odpowiada, rzuccie jakims miejscem (domyslam sie ze bedzie
                                                    barbecue?). O pubach sie nie wypowiadam, nie znam sie na tym, bo ich nie
                                                    cierpie, ale dla Was moge sie poswiecic...

                                                    Pozdrowienia
                                                    Luiza-w-Ogrodzie
                                                  • dundee_girl Re: Spotkanie w Sydney - 21 lipiec !!! 27.06.02, 11:22
                                                    Luiza, a Tobie pasuje ten Brooklyn most? domyslam sie ze jest to gdzie w
                                                    okolicach Ku-ring-gai. Dobre miejsce jak mowi Ozpol, jak bedzie padac idziemy
                                                    do knajpy a jak nie to bbq.
                                                  • luiza-w-ogrodzie Re: Spotkanie w Sydney - 21 lipiec !!! 27.06.02, 14:17
                                                    dundee_girl napisał(a):

                                                    > Luiza, a Tobie pasuje ten Brooklyn most? domyslam sie ze jest to gdzie w
                                                    > okolicach Ku-ring-gai. Dobre miejsce jak mowi Ozpol, jak bedzie padac idziemy
                                                    > do knajpy a jak nie to bbq.

                                                    Mnie wszystko pasuje dopoki moj samochod dziala (na razie dziala). Nie znam
                                                    dokladnie tego miejsca, jest na polnoc od Ku-ring-gai, tam, gdzie F1 z Gosford
                                                    przekracza Hawkesbury River. Dla Ciebie Dundee zabi skok, tamtedy jadac z Hunter
                                                    wjezzasz do Sydney. Chyba chodzi o stary most w Brooklyn, czy o ten nowy?

                                                    Pozdrawiam
                                                    Luiza-w-Ogrodzie

                                                  • dundee_girl Re: Spotkanie w Sydney - 21 lipiec !!! 27.06.02, 14:23
                                                    TO juz sama nie wiem, nie wiem co Ozpol mial na mysli.
                                                    Ode mnie to jakas godzinke, ale jak mowilam mnie wsio ryba.
                                                  • luiza-w-ogrodzie Re: Spotkanie w Sydney - 21 lipiec !!! 27.06.02, 14:27
                                                    ozpol, co miales na mysli? ;-D

                                                    Luiza-w-Ogrodzie
                                                  • Gość: ozpol Re: Spotkanie w Sydney - 21 lipiec !!! IP: 202.95.92.* 28.06.02, 04:58
                                                    luiza-w-ogrodzie napisał(a):

                                                    > ozpol, co miales na mysli? ;-D
                                                    >
                                                    > Luiza-w-Ogrodzie

                                                    Brooklyn Park - blisko most nowego - tam jest park i kilka knajpek i takeaway.
                                                    Ja planuje zrobic wizytacje lokalna w niedziele to Wam napisze dokladnie.
                                                    Ale sadze ze jest to miejsce gdzie jest kilka mozliwosci spotkania.
                                                    Sprawdzcie na www.whereis.com.au - search for Park Brooklyn NSW i brazek jest
                                                    ladny
                                                  • Gość: DundeeGi Re: Spotkanie w Sydney - 21 lipiec !!! IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 28.06.02, 05:23
                                                    Super pomysl z ta wizytacja! I koniecznie opisz, bo mapka ladna a w realu nigdy
                                                    nie wiadomo. Zwroc uwage tez na jakies charakterystyczne miejsca gdzie mozemy
                                                    sie spotkac.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: ozpol Re: Spotkanie w Sydney - 21 lipiec !!! IP: 202.95.92.* 28.06.02, 06:10
                                                    Gość portalu: DundeeGi napisał(a):

                                                    > Super pomysl z ta wizytacja! I koniecznie opisz, bo mapka ladna a w realu nigdy
                                                    >
                                                    > nie wiadomo. Zwroc uwage tez na jakies charakterystyczne miejsca gdzie mozemy
                                                    > sie spotkac.
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam

                                                    You so bossy - wspolczuje Twojemu chlopu - boss w spodnicy ale zrobie jak
                                                    nakazano i raport przekaze bo z takiej dobrej szkoly malzenskiej pochodze i cos w
                                                    lepetynie zostalo z tych nauk.
                                                    Ale naprawde to mamy tylko nas troje - ciekawe dlaczego reszta cicha taka.
                                                    No ale to ich strata a moze sie przyczaja i zrobia nam niespodzianke jak na
                                                    manewrach

                                                  • Gość: DundeeGi Re: Spotkanie w Sydney - 21 lipiec !!! IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 28.06.02, 06:20
                                                    Mysle ze Lombat jeszcze dzisiaj nie zajrzal na Forum, a Dreptak chyba tez.
                                                    Ponadtko jeszcze jest jakies 3 tyg do spotkania.
                                                    Proponuje podtrzymywac watek "u gory".

                                                    He he no juz tak jest ze trzeba czasem facetow krotko trzymac, bo nie ukrywajmy
                                                    wiecej zdrowego rozsadku kobitki majabig_grin
                                                  • Gość: ozpol Re: Spotkanie w Sydney - 21 lipiec !!! IP: 202.95.92.* 28.06.02, 06:29
                                                    Gość portalu: DundeeGi napisał(a):

                                                    > Mysle ze Lombat jeszcze dzisiaj nie zajrzal na Forum, a Dreptak chyba tez.
                                                    > Ponadtko jeszcze jest jakies 3 tyg do spotkania.
                                                    > Proponuje podtrzymywac watek "u gory".
                                                    >
                                                    > He he no juz tak jest ze trzeba czasem facetow krotko trzymac, bo nie ukrywajmy
                                                    >
                                                    > wiecej zdrowego rozsadku kobitki majabig_grin

                                                    Uwazaj bo ja znam sie wosku i mozesz wpasc na mine z takimi pogladami, ale dobrze
                                                    ze w to wierzysz ale nie naduzywaj tego bo lepsza polowa moze sie przstraszyc.
                                                    No masz racje ze 3 tygodnie ale czas leci tak szybko ze hej.
                                                    Gdzie ogladasz pilke w sobote i niedziele i co typujesz.
                                                  • Gość: DundeeGi Re: Spotkanie w Sydney IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 28.06.02, 06:44
                                                    Polowa nie taka strachliwa, ale jakby wiedzial co ja w tym Klubie na Forum
                                                    wyprawiam to chyba tylek by pozadnie zlal!big_grin

                                                    Typuje Brazylie, co do Turcja-Korea to chyba Turcja ...
                                                    Ogladam w domu, zapowiadaja zimny weekend wiec nie planujemy nic szczegolnego.
                                                    Wczoraj kupilismy drugi grzejnik bo tak w nocy bylo zimno ze spac nie bylo
                                                    moznasad
                                                    A Ty co planujesz?
                                                  • Gość: ozpol Re: Spotkanie w Sydney IP: 202.95.92.* 28.06.02, 06:58
                                                    Gość portalu: DundeeGi napisał(a):

                                                    > Polowa nie taka strachliwa, ale jakby wiedzial co ja w tym Klubie na Forum
                                                    > wyprawiam to chyba tylek by pozadnie zlal!big_grin
                                                    >
                                                    > Typuje Brazylie, co do Turcja-Korea to chyba Turcja ...
                                                    > Ogladam w domu, zapowiadaja zimny weekend wiec nie planujemy nic szczegolnego.
                                                    > Wczoraj kupilismy drugi grzejnik bo tak w nocy bylo zimno ze spac nie bylo
                                                    > moznasad
                                                    > A Ty co planujesz?

                                                    W sobote to moze pojde do Aburn (to Turecka dzielnica Sydney) i bede dopingowal
                                                    Korei - zart bo chyba noz w plecy, ale chyba gdzies na miescie ale w niedziele to
                                                    w domciu i oczywiscie Brazylii bo Helmutow nie lubie (pilki).
                                                    Co do zimna to takiej zimy najstarsi gorale aborygenscy z Niebieskich Gor nie
                                                    pamietaja - ja mam dwa grzejniki jeden w sypialnie przed snem i rano jak wstaje
                                                    ale cholery dostaje jak ide do lazienki a w pokoju tez mam z czasomierzem to
                                                    wlaczaja sie kiedy przychodze do domu i jest milo. Okropnosci a jak przyjechalem
                                                    tutaj w lipcu nascie lat temu to sie smialem z ich zimy i chodzilem w koszulce
                                                    tylko a teraz wstyd przyznac sie
                                                  • Gość: DundeeGi Re: Spotkanie w Sydney IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 28.06.02, 07:06
                                                    Ja w pracy siedze najcieplej ubrana i co i rusz popijam cos goracego.
                                                    Tez mi wstyd bylo na poczatku bo mowili ze ja powinnam byc przyzwyczajona do
                                                    takiej pogody, teraz jak sie mnie ktos pyta skad jestem to mowie ze z Afrykismile

                                                  • luiza-w-ogrodzie Re: Spotkanie w Sydney 29.06.02, 04:22
                                                    To my wszyscy takie rozhartowane zmarzlaki. Jak sie spotkamy pod mostem na
                                                    Brooklyn, to nas tam wiatr wyduje, brr.

                                                    Trzeba podnosic ten watek co jakis czas, zeby zebrac wiecej chetnych.

                                                    Luiza-w-Ogrodzie
                                                  • luiza-w-ogrodzie Re: Spotkanie w Sydney 29.06.02, 14:25
                                                    no to jak? gdzie ci chetni?

                                                    Luiza-w-Ogrodzie
                                                  • dundee_girl Re: Spotkanie w Sydney 29.06.02, 14:27
                                                    Czekaj, jest weekend, niektorzy jeszcze sie nie podlaczyli a niektorzy klikaja
                                                    z pracysmile
                                                  • luiza-w-ogrodzie Re: Spotkanie w Sydney 29.06.02, 14:30
                                                    ...ogladaja mecz, skubani, zamiast z rodaczkami porozmawiac...

                                                    Luiza-w-Ogrodzie
                                                  • Gość: ozpol Spotkanie w Sydney - melduje ze miejsce jest OK IP: *.telpacific.com.au 30.06.02, 10:43
                                                    luiza-w-ogrodzie napisał(a):

                                                    > ...ogladaja mecz, skubani, zamiast z rodaczkami porozmawiac...
                                                    >
                                                    > Luiza-w-Ogrodzie

                                                    Czesc - dokonalem inspekcji i przekazuje ze miejsce jest super i luiza nie boj
                                                    sie ze zmarzniesz - sa knajpki i knakpy i pub z jedzeniem - oczywiscie glownie
                                                    ryby i itp Jest tez super park gdzie mozna zrobic barbaque czy poprostu kupic
                                                    ryby i innosci i tam glosno sie zachowywac. Jest tez bottle-shop czyli wszystko
                                                    i dodatkowy plus jest stacja kolejowa Hawksbury River - czyli linia na Horsnby.
                                                    Cicho, przyjemnie i nie zaduzo ludzi.
                                                    Teraz zalezy od Was czyto jest to. Jesli tak to podam szczeguly pod dyskusje jak
                                                    i co.
                                                    Wracam do "nastrajania" sie na mecz bo to swieto dla kibica
                                                  • luiza-w-ogrodzie Re: Spotkanie w Sydney - dzieki ozpol 30.06.02, 10:51
                                                    Ozpol, duza buzka za wywiad kiss**

                                                    Ja i tak zmarzne, chyba, ze przedtem poplywam wink

                                                    Miejsce brzmi dobrze, jezeli ktokolwiek bedzie przewidywac jakies wieksze
                                                    picie, to moze przyjechac pociagiem. To, co bedziemy robic zalezy od pogody -
                                                    mysle, ze w sloneczny dzien, taki jak dzis, mozna zrobic barbecue w okolicy
                                                    lunchu, a jak bedzie niepewna pogoda to umowimy sie na lunch w knajpie.

                                                    Ekstra, juz sie ciesze
                                                    Luiza-w-Ogrodzie
                                                  • dundee_girl Re: Spotkanie w Sydney - dzieki ozpol 30.06.02, 11:44
                                                    Dla mnie tez brzmi bomba! Gdzie proponowalbys sie wstepnie spotkac? jest cos
                                                    rzucajacego sie w oczy?

                                                    Tez czekam na Sambe w wykonaniu Brazylii:smile

                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: ozpol Re: Spotkanie w Sydney - 21 lipiec 12 poludnie IP: *.telpacific.com.au 30.06.02, 12:11
                                                    dundee_girl napisał(a):

                                                    > Dla mnie tez brzmi bomba! Gdzie proponowalbys sie wstepnie spotkac? jest cos
                                                    > rzucajacego sie w oczy?
                                                    >
                                                    > Tez czekam na Sambe w wykonaniu Brazylii:smile
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam

                                                    W samo poludnie zeby sloneczko luizie przygrzalo i rozmrozilo. Punkt najlpeszy
                                                    przy wyjsciu ze stacji kolejowej - tam jest blisko Marina i do parkingu i do
                                                    parku. Ja bede mial polski pioropusz na glowie to bede znakiem rozpoznawczym.
                                                    Przed spotkaniem podam szczegoly dojazdu - to jest przy tzw Public Ferry -
                                                    centrum Brooklyn (nie w NY).
                                                    Miejmy nadzieje ze pogoda bedzie lepsza - ale powiem ze nie bylo tak bardzo
                                                    zimno i ludzie mieli piknik w parku a ja rybke w knajpce na dworze i nic mi z
                                                    zimna nie odpadlo. Miejmy nadzieje ze wiecej sie dolaczy, bo jak narazie to
                                                    tylko nas troje - co sie dzieje z reszta????

                                                  • dundee_girl Re: Spotkanie w Sydney - 21 lipiec 12 poludnie 30.06.02, 12:31
                                                    Ozpol, pozostali nie tak jak nasza Trojca siedzi na Forum Bozy weekendsmile
                                                    Mysle ze od Lombata uslyszymy w poniedzialek.

                                                    Bedziemy watek podnosic.
                                                  • Gość: ozpol Re: Spotkanie w Sydney - 21 lipiec 12 poludnie IP: *.telpacific.com.au 30.06.02, 12:37
                                                    dundee_girl napisał(a):

                                                    > Ozpol, pozostali nie tak jak nasza Trojca siedzi na Forum Bozy weekendsmile
                                                    > Mysle ze od Lombata uslyszymy w poniedzialek.
                                                    >
                                                    > Bedziemy watek podnosic.

                                                    Tez tak to widze - ale przelaczam swoje zmysly na pilke czyli wylaczam sie bo
                                                    mam klasowke jutro to musze zrobic zadanie domowe itp Baw sie dobrze i miejmy
                                                    nadzieje za samba bedzie krolowac dzisiaj
                                                  • luiza-w-ogrodzie Re: Spotkanie w Sydney - 21 lipiec 12 poludnie 30.06.02, 13:31
                                                    ozpol, jaki pioropusz?! i po ktorej stronie stacji mamy sie spotkac (chyba, ze
                                                    jest tam tylko jedno wyscie)? Chyba w ramach rozpoznania posprajuje sobie wlosy
                                                    na czerwono. Albo przyjde o lasce, z "The Age" w lewej dloni i z gozdzikiem w
                                                    klapie...

                                                    Luiza-w-Ogrodzie
                                                  • Gość: Lombat Re: Spotkanie w Sydney - melduje ze miejsce jest OK IP: *.uws.edu.au 01.07.02, 02:27
                                                    Na Taaaakie spotkanie Lombat i Lombadowa, a moze i Lombadziatko wygrzebia sie z norki
                                                    i przypelzna, byleby nie bylo zimno jak dzisiaj. Rozumiem, ze miejsce to fronton stacij
                                                    kolejowej Hawkesbury River, mapa nr 76 (Gregory's), Dzien: niedziela 21 lipca,
                                                    W samo poludnie sie zaczyna...
                                                  • Gość: ozpol Re: Spotkanie w Sydney - nie jest zimno IP: 202.95.92.* 02.07.02, 00:49
                                                    Gość portalu: Lombat napisał(a):

                                                    > Na Taaaakie spotkanie Lombat i Lombadowa, a moze i Lombadziatko wygrzebia sie z
                                                    > norki
                                                    > i przypelzna, byleby nie bylo zimno jak dzisiaj. Rozumiem, ze miejsce to fronto
                                                    > n stacij
                                                    > kolejowej Hawkesbury River, mapa nr 76 (Gregory's), Dzien: niedziela 21 lipca,
                                                    > W samo poludnie sie zaczyna...

                                                    Dzieki za deklaracje i donosze ze okolica posiada dobre wiaty ogrzewane, trunki
                                                    podgrzewane i plyty grzewcze do podgrzania dolnych czesci ciala.
                                                    Jest plac zabaw dla juniorow i bottle shop dla seniorow.
                                                    Tylko przyjechac i nie narzekac a bedzie fajnie
    • Gość: luiza-w- Re: Spotkanie w Sydney IP: *.sy.au.prserv.net 01.07.02, 01:01
      w gore watek

      Luiza-w-Ogrodzie
      • Gość: DundeeGi Re: Spotkanie w Sydney IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 01.07.02, 02:30
        O prosze! Z trojki szybciutko 6 nam sie zrobilasmile
        Pewnie ze przytragaj i Lombadziatko, byle sie nie nudzilo ze starymi prykamibig_grin

        Pozdrawiam
        • Gość: luiza-w- Re: Spotkanie w Sydney IP: *.sy.au.prserv.net 01.07.02, 02:35
          moge przytargac Luiziatko, lat 8,to bedzie parka, pusci sie ich na hustawki a
          my sobie pogadamy...

          Luiza-w-Ogrodzie
    • luiza-w-ogrodzie Re: Spotkanie w Sydney 01.07.02, 03:48
      Na razie czworka chetnych (plus osoby spokrewnione wink
      Tylko tylu Forumowiczow pisze z Sydney?

      Luiza-w-Ogrodzie
    • luiza-w-ogrodzie Re: Spotkanie w Sydney 01.07.02, 06:34
      trzeba podzwignac watek

      Luiza-w-Ogrodzie
      • Gość: DundeeGi Re: Spotkanie w Sydney IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 01.07.02, 06:40
        LOL, Luiza tym poddzwiganiem to do 21 lipca nastukamy z 300 postow smile

        Ale masz racje, hop do gory!
        • Gość: ozpol Re: Spotkanie w Sydney - jeden dziennie IP: 202.95.92.* 02.07.02, 00:52
          Gość portalu: DundeeGi napisał(a):

          > LOL, Luiza tym poddzwiganiem to do 21 lipca nastukamy z 300 postow smile
          >
          > Ale masz racje, hop do gory!

          Jeden dziennie i bedziemy na gorze - ale dziwne ze tak malo sydnejczykow - chyba
          zamarzli i klawiatura sie lodem zalala
          • dundee_girl Re: Spotkanie w Sydney - jeden dziennie 02.07.02, 00:58
            Nie wiem skad u Was przekonanie ze ludzi z Sydney bylo wiele. Z tego co kojarze
            to PawelID i coalka sa z Melbourne a Sar z Old.
            Z Sydney pozostaje Stary, Dreptak i 4x ale nie wiem czy ona juz do Polski
            wrocila czy jak.

            • Gość: ozpol Re: Spotkanie w Sydney - moze sie czaja IP: 202.95.92.* 02.07.02, 01:03
              dundee_girl napisał(a):

              > Nie wiem skad u Was przekonanie ze ludzi z Sydney bylo wiele. Z tego co kojarze
              >
              > to PawelID i coalka sa z Melbourne a Sar z Old.
              > Z Sydney pozostaje Stary, Dreptak i 4x ale nie wiem czy ona juz do Polski
              > wrocila czy jak.
              >
              Moze sie czaja - beda nas obserwowac z ukrytych miejsc i jak uznaja ze jestesmy
              OK to sie dolacza albo i nie.
              Jak pisalas nawet 3 czy 4 osoby to tez milo.
              • dundee_girl Re: Spotkanie w Sydney 02.07.02, 01:10
                O rany ale to juz obciach!
    • Gość: yheend czy to prawda? IP: 213.78.109.* 02.07.02, 01:22
      ze w sidnej byla spartakiada?
      i rekord sztucznych ogni guinnesa?
      czy to prawda ze zwierzeta w australi sa dolujaco jedno-lite?
    • luiza-w-ogrodzie Re: Spotkanie w Sydney 02.07.02, 10:59
      wink

      Luiza-w-Ogrodzie
      • dundee_girl Re: Spotkanie w Sydney 03.07.02, 00:20
        Witam wszystkich w mrozny raneksad

        Oznajmiam ze juz nigdy nie bede narzekala na lato i slonko! Ja chce cieplasad((
        • Gość: luiza-w- Re: Spotkanie w Sydney IP: *.au.ibm.com / 202.135.142.* 03.07.02, 02:17
          Szron na samochodzie? Znam ten bol od wczorajszego poranka.

          Luiza-w-Ogrodzie
          • Gość: maz Re: Spotkanie w Sydney IP: *.arach.net.au 03.07.02, 03:46
            O rany !!!!!
            Ale macie problemy z tym spotkaniem.
            Co najmniej jakbyscie umawiali sie na przyjazd do....Perth.
            A tak na marginesie ,to zapraszam do WA ale nie teraz, tylko w lecie.
            Teraz to chyba tylko na Polnoc ,bo to najlepsza pora.
            Chyba sam nie wytrzymam i wyskocze na pore dni.
            Chociaz w Perth tez nie mamy takich przyjemnosci jak szrony na samochodach,
            ale jest jak w garnku u ...../nie ,nie bede zlosliwy i wymienial imion/
            wczoraj lalo i wialo ,dzis piekne sloneczko
            Pozdrowienia
            • dundee_girl Re: Spotkanie w Sydney 03.07.02, 05:16
              Bo Ty Maz myslisz ze to tak latwo... ha! pewnie to Ty bedziesz obserwowal nas
              gdzies w krzakach?!big_grin
              • Gość: ozpol Re: Spotkanie w Sydney 21-07 w samo poludnie IP: 202.95.92.* 03.07.02, 05:39
                dundee_girl napisał(a):

                > Bo Ty Maz myslisz ze to tak latwo... ha! pewnie to Ty bedziesz obserwowal nas
                > gdzies w krzakach?!big_grin

                Zalatwilem z localnym szeryfem ze wszystkie krzaki zostana w nocy przesadzone w
                inne okolice i nikt sie nie bedzie czail. Wszystko bedzie jak na dloni.
                • dundee_girl Re: Spotkanie w Sydney 21-07 w samo poludnie 03.07.02, 05:44
                  Ha! ale z mezem to nie taka latwa sprawa, widziales jego zdjecie w Twarzach
                  Forum?surprised
                  • Gość: maz Re: Spotkanie w Sydney 21-07 w samo poludnie IP: *.arach.net.au 03.07.02, 05:54
                    hehehehehehe
                    Pewnie ze nie taka latwa sprawa,bo i po co mialbym sie czajc w krzakach ?????
                    Juz bym sie wolal przebrac tak jak na zdjeciu ,albo za jakiegos starego dziada
                    i nie tylko Was podgladac ,ale nawet ocierac sie.hihihihihihihi
                    Hoc za tego ostatniego to nawet nie musialbym sie wiele przebierac hehehehehe
                    • dreptak2k Re: Spotkanie w Sydney 21-07 w samo poludnie 03.07.02, 05:58
                      No widze, ze spotkanie sie szykuje. Ja niestedy nie dojade - za daleko. Moze
                      nastepne.
                      (chwilowo) bezsamochodowy dreptak
                      • Gość: ozpol Re: Spotkanie w Sydney 21-07 w samo poludnie IP: 202.95.92.* 03.07.02, 06:03
                        dreptak2k napisał(a):

                        > No widze, ze spotkanie sie szykuje. Ja niestedy nie dojade - za daleko. Moze
                        > nastepne.
                        > (chwilowo) bezsamochodowy dreptak

                        Dreptak a co Ty watku nie czytasz - komunikacja panstwowa pod same drzwi - pociag
                        typu blasznka na Hornsby i jestes - cienka wymowka
                    • Gość: ozpol Re: Spotkanie w Sydney 21-07 w samo poludnie IP: 202.95.92.* 03.07.02, 06:00
                      Gość portalu: maz napisał(a):

                      > hehehehehehe
                      > Pewnie ze nie taka latwa sprawa,bo i po co mialbym sie czajc w krzakach ?????
                      > Juz bym sie wolal przebrac tak jak na zdjeciu ,albo za jakiegos starego dziada
                      > i nie tylko Was podgladac ,ale nawet ocierac sie.hihihihihihihi
                      > Hoc za tego ostatniego to nawet nie musialbym sie wiele przebierac hehehehehe

                      Dundee musze sprawdzic te zdjecia i podrzucic szeryfowi ale tez zalatwilem psa z
                      lotniska i on wyczuje slowianska dusze - to taki do wykrywania Slowian
                      nielegalnie przyjezdzajacych do Australii do "pracy"
                      Nikt spotkania nie zakloci - albo sa z nami albo do morza / rzeki
                      • Gość: maz Re: Spotkanie w Sydney 21-07 w samo poludnie IP: *.arach.net.au 03.07.02, 06:13
                        Gość portalu: ozpol napisał(a):

                        > Gość portalu: maz napisał(a):
                        >
                        > > hehehehehehe
                        > > Pewnie ze nie taka latwa sprawa,bo i po co mialbym sie czajc w krzakach ??
                        > ???
                        > > Juz bym sie wolal przebrac tak jak na zdjeciu ,albo za jakiegos starego dz
                        > iada
                        > > i nie tylko Was podgladac ,ale nawet ocierac sie.hihihihihihihi
                        > > Hoc za tego ostatniego to nawet nie musialbym sie wiele przebierac heheheh
                        > ehe
                        >
                        > Dundee musze sprawdzic te zdjecia i podrzucic szeryfowi ale tez zalatwilem psa
                        > z
                        > lotniska i on wyczuje slowianska dusze - to taki do wykrywania Slowian
                        > nielegalnie przyjezdzajacych do Australii do "pracy"
                        > Nikt spotkania nie zakloci - albo sa z nami albo do morza / rzeki

                        To wrzuc tego tropiciela ,razem z szeryfem ,do morza/rzeki.
                        Oz obywatelem juz jestem od ponad 20latek i chocby mial najlepszy niucho-radar
                        to i tak nici z tego.
                        A to Wasze spotkanie ma sie odbyc pod taka straza ???????
                        To zamow jeszcze wojska ONZ-tu i Brygade Antyterrorystyczna. A
                        beeeeeeeeeeeee!!!!!!
                        • dundee_girl Re: Spotkanie w Sydney 21-07 w samo poludnie 03.07.02, 06:16
                          A ja moge byc obywatelem i Ugandy a Polakiem jestem zawsze!
                          • Gość: maz Re: Spotkanie w Sydney 21-07 w samo poludnie IP: *.arach.net.au 03.07.02, 06:28
                            dundee_girl napisał(a):

                            > A ja moge byc obywatelem i Ugandy a Polakiem jestem zawsze!

                            hehehehehehe - Dundee - to ja juz wole Ciebie jako Polke hihihihihihi
                        • ozpol Re: Spotkanie w Sydney 21-07 w samo poludnie 03.07.02, 06:31
                          Gość portalu: maz napisał(a):

                          > Gość portalu: ozpol napisał(a):
                          >
                          > > Gość portalu: maz napisał(a):
                          > >
                          > > > hehehehehehe
                          > > > Pewnie ze nie taka latwa sprawa,bo i po co mialbym sie czajc w krzaka
                          > ch ??
                          > > ???
                          > > > Juz bym sie wolal przebrac tak jak na zdjeciu ,albo za jakiegos stare
                          > go dz
                          > > iada
                          > > > i nie tylko Was podgladac ,ale nawet ocierac sie.hihihihihihihi
                          > > > Hoc za tego ostatniego to nawet nie musialbym sie wiele przebierac he
                          > heheh
                          > > ehe
                          > >
                          > > Dundee musze sprawdzic te zdjecia i podrzucic szeryfowi ale tez zalatwilem
                          > psa
                          > > z
                          > > lotniska i on wyczuje slowianska dusze - to taki do wykrywania Slowian
                          > > nielegalnie przyjezdzajacych do Australii do "pracy"
                          > > Nikt spotkania nie zakloci - albo sa z nami albo do morza / rzeki
                          >
                          > To wrzuc tego tropiciela ,razem z szeryfem ,do morza/rzeki.
                          > Oz obywatelem juz jestem od ponad 20latek i chocby mial najlepszy niucho-radar
                          > to i tak nici z tego.
                          > A to Wasze spotkanie ma sie odbyc pod taka straza ???????
                          > To zamow jeszcze wojska ONZ-tu i Brygade Antyterrorystyczna. A
                          > beeeeeeeeeeeee!!!!!!

                          To jest otwarte spotkanie ale dla tych co sie zadeklaruja - nie spodzianek nie
                          chcemy i dlatego sa takie srodki a o innych nie bede wspominal, bo to musi byc
                          zaskoczeniem dla tych ktorzy beda sie chcieli niezorganizowanie podlaczyc do nas.
                          Elementow nie tolerujemy ale akcpetujemy gdy sie publicznie objawia
                          • Gość: maz Re: Spotkanie w Sydney 21-07 w samo poludnie IP: *.arach.net.au 03.07.02, 06:39
                            NO.....no.....no......
                            Dlaczego od razu "elementow" ????????
                            A co to Wasze spotkanie to zjazd PZPR gdzie to trzeba sie bylo w
                            pelni "zapowiadac" i "anansowac" ???????
                            A skad wiesz ze te niespodzianki musza byc jakies przykre ???????
                            Cale zycie takie "uporzadkowane" moze i jest bezpieczniejsze ale za to jakie
                            nudne . hihihihihihihihi
                            • dundee_girl Re: Spotkanie w Sydney 21-07 w samo poludnie 03.07.02, 07:27
                              Maz Ty chyba biegales w PRL-u w czerwonym krawacie skoro tak sie znasz na
                              zebraniach.
                              ELEMENTOM mowimy stanowcze NIE!

                              big_grin
                              • Gość: maz Re: Spotkanie w Sydney 21-07 w samo poludnie IP: *.arach.net.au 03.07.02, 07:35
                                Czerwony krawat to teraz czesto zakladam (taka moda ???)
                                Jesli chodzi o zwyczaje PRL-u, to sadzac po Twojch haslach ,napewno moglbym
                                sie duzo od Ciebie nauczyc ,ale nie chce i nawet na Wasze spotkanie stracilem
                                ochote /nawet jakbym mogl sie stawic/
                                • dundee_girl Re: Spotkanie w Sydney 21-07 w samo poludnie 03.07.02, 07:39
                                  No wlasnie, to tez taka moda w uzywaniu tych haselsmile

                                  I juz nie bajeruj nas mezu, ze tak chciales niby przyjechac nas spotkac ...a
                                  czy Twoje zaproszenie do Perth nadal aktualne??big_grin
                                  • Gość: maz Re: Spotkanie w Sydney 21-07 w samo poludnie IP: *.arach.net.au 03.07.02, 07:48
                                    Bedzie aktualne jak zmienicie ta niby mode.
                                    Jeszcze tylko w Perth brakuje transparetow brrrrrrrrrrrr.....
                                    • Gość: ozpol Re: Spotkanie w Sydney 21-07 w samo poludnie IP: 202.95.92.* 03.07.02, 08:40
                                      Gość portalu: maz napisał(a):

                                      > Bedzie aktualne jak zmienicie ta niby mode.
                                      > Jeszcze tylko w Perth brakuje transparetow brrrrrrrrrrrr.....

                                      Nikt o transparentach nie mowi - ale pomysl rospatrzymy, a oprocz tego spotkanie
                                      jest blisko stacji kolejowej i mozemy sie zwalic do Was do WA.
                                      To jest 1sze historyczne fizyczne spotkanie w Australii z Forum i musi byc na
                                      wysokim poziomie organizacyjnym i poziomie kulturalnym i doborze elemetow abysmy
                                      mogli zablysnac w eterze Internetowym a nie jakies niewypaly czy cos.
                                      To dla Twego dobra zebys nie musial oczami swieci przed bliznimy ale elementami
                                      • luiza-w-ogrodzie Re: Spotkanie w Sydney 21-07 w samo poludnie 03.07.02, 11:47
                                        Chwile mnie nie tu bylo i widze, ze zaczely sie jakies dyskusje ideologiczne. A
                                        ja myslalam ze to bedzie przyjemne barbecue w gronie rodakow. Teraz to sama nie
                                        wiem, przyjsc, nie przyjsc? Chyba jednak przyjsc,tylko bez transparentu.

                                        Pozdrawiam i odliczam dni do 21-go
                                        Luiza-w-Ogrodzie

                                        PS. Jakby co, to mam czerwony krawat i wlosy sobie zrobie na czerwono... ale
                                        czy to konieczne?
    • luiza-w-ogrodzie Re: Spotkanie w Sydney 04.07.02, 00:45
      Halo, jest tu kto?

      Luiza-w-Ogrodzie
      • Gość: ozpol Re: Spotkanie w Sydney IP: 202.95.92.* 04.07.02, 01:21
        luiza-w-ogrodzie napisał(a):

        > Halo, jest tu kto?
        >
        > Luiza-w-Ogrodzie

        Oczywiscie ale najpierw kawka, gazetki, plotki a i cos zrobic nalezy no i teraz
        kolej na forum.
        Co wyscie z tymi krawatami - ja chce zebysmy mieli spokojne spotkanie - bo si
        emoga tlumy zwalic i co wtedy ... ktos chce to wykorzystac dla celow politycznych
        ale my sie nie damy i przyjdziemy w tym co mamy
        • Gość: maz Re: Spotkanie w Sydney IP: *.arach.net.au 04.07.02, 01:38
          Cele polityczne ,czerwone krawaty ,hasla itp wprowadza zalozycielka tego watka
          i do Niej kierujcie swoje uwagi.
          Ozpol - pierwszy raz slysze zeby ktos ,dla mojego dobra ,ochranial mnie z psami-
          niuchaczami.Nigdy nie przypuszczalem ze jestem az taka wazna osoba.
          Kawka ,gazetka ????????? I to ma byc spotkanie rodakow na obczyznie ????????
        • luiza-w-ogrodzie Re: Spotkanie w Sydney 04.07.02, 03:18
          Gość portalu: ozpol napisał(a):
          > Oczywiscie ale najpierw kawka, gazetki, plotki a i cos zrobic nalezy no i teraz
          > > kolej na forum.

          ozpol, pracujesz w Public Service? LOL

          > Co wyscie z tymi krawatami - ja chce zebysmy mieli spokojne spotkanie - bo si
          > emoga tlumy zwalic i co wtedy ... ktos chce to wykorzystac dla celow polityczny
          > ch
          > ale my sie nie damy i przyjdziemy w tym co mamy

          ...ja mam kilka kostiumow kapielowych wink

          Podrawiam slonecznie
          Luiza-w-Ogrodzie

          • Gość: ozpol Re: Spotkanie w Sydney IP: 202.95.92.* 04.07.02, 06:05
            luiza-w-ogrodzie napisał(a):

            > Gość portalu: ozpol napisał(a):
            > > Oczywiscie ale najpierw kawka, gazetki, plotki a i cos zrobic nalezy no i
            > teraz
            > > > kolej na forum.
            >
            > ozpol, pracujesz w Public Service? LOL
            >
            > > Co wyscie z tymi krawatami - ja chce zebysmy mieli spokojne spotkanie - bo
            > si
            > > emoga tlumy zwalic i co wtedy ... ktos chce to wykorzystac dla celow polit
            > yczny
            > > ch
            > > ale my sie nie damy i przyjdziemy w tym co mamy
            >
            > ...ja mam kilka kostiumow kapielowych wink
            >
            > Podrawiam slonecznie
            > Luiza-w-Ogrodzie
            >

            Nie pracuje w Public Service ale takim wielkim balaganie ze jest to jak Public
            Service a oprocz tego to nie fabryka i na wszystko mozna miec czas jak sie umie
            zorganizowac. Oprocz tego stare nawyki nie umieraja tak szybko.
            No luiza - najpierw mialas stracha co do zimna a teraz nagle te kostiumy
            kapielowe - no chyba zabezpieczenie imprezy nalezy powikrzyc bo tlum moze byc
            przeogromny zeby zobaczyc "Polska Syrene" wynurzajaca sie z Hawksbery River.
            Same klopoty z tym spotkaniem ale mam nadzieje ze wrto bedzie.
            • luiza-w-ogrodzie Re: Spotkanie w Sydney 04.07.02, 06:18
              Gość portalu: ozpol napisał(a):

              > Nie pracuje w Public Service ale takim wielkim balaganie ze jest to jak Public
              > Service a oprocz tego to nie fabryka i na wszystko mozna miec czas jak sie umie
              >
              > zorganizowac. Oprocz tego stare nawyki nie umieraja tak szybko.
              > No luiza - najpierw mialas stracha co do zimna a teraz nagle te kostiumy
              > kapielowe - no chyba zabezpieczenie imprezy nalezy powikrzyc bo tlum moze byc
              > przeogromny zeby zobaczyc "Polska Syrene" wynurzajaca sie z Hawksbery River.
              > Same klopoty z tym spotkaniem ale mam nadzieje ze wrto bedzie.

              Gdybym jechala samochodem, to moge prowadzic w kostiumie i na boso, ale chyba bym
              zamarzla po wyjsciu. Wplaw tez mi nie po drodze, musialabym najpierw splynac do
              Lane Cove River, potem wsduz wybrzeza do Hawkesbury... Troche za daleko. Tak wiec
              odwoluje ten pomysl i nie bedzie klopotow!

              Luiza-w-Ogrodzie
              • dundee_girl Re: Spotkanie w Sydney 04.07.02, 11:06
                Troche dostalo mi sie od Meza, ale wybaczcie mam chyba spaczone poczucie humoru.

                Ja mam tylko nadzieje, ze wszyscy co sie podpisali przyjda.
                • luiza-w-ogrodzie Re: Spotkanie w Sydney 04.07.02, 13:43
                  Ja na pewno przyjde. Juz sobie date zapisalam w Filofaksie....

                  Dobranoc!
                  Luiza-w-Ogrodzie
                  • ozpol Re: Spotkanie w Sydney 21-07 w samo poludnie 05.07.02, 01:14
                    luiza-w-ogrodzie napisał(a):

                    > Ja na pewno przyjde. Juz sobie date zapisalam w Filofaksie....
                    >
                    > Dobranoc!
                    > Luiza-w-Ogrodzie

                    No widze jakies watpliwosci - osoby zadeklarowane nie moga sie wycofac. Inaczej
                    bedzie lapanka - to ma byc wydarzenie Internetowe wszechczasow no moze niedzieli
                    21-go pierwszego. Wszyscy ktorzy sa dalego od Sydney beda okryci zalem i
                    zazdroscia ze nie wzieli udzialu w TAKI zdarzeniu, a ci co sa w Sydney i nie
                    odwarza sie pokazac - to .... szkoda slow
                    • luiza-w-ogrodzie Re: Spotkanie w Sydney 21-07 w samo poludnie 05.07.02, 01:30
                      ozpol, widze ze jestes entuzjastycznie nastawiony ale z ta lapanka to
                      przesadziles

                      Jak tam w pracy? Pracowicie? Ja planuje w czasie lunchu znowu pognac na basen.
                      Praca praca a na spotkanie trzeba przyjsc w odpowiedniej formie.

                      Dundee, ile wyciskasz na lawce? smile

                      Pozdrawiam wszystkich
                      Luiza-w-Ogrodzie
                      • ozpol Re: Spotkanie w Sydney 21-07 w samo poludnie 05.07.02, 01:40
                        luiza-w-ogrodzie napisał(a):

                        > ozpol, widze ze jestes entuzjastycznie nastawiony ale z ta lapanka to
                        > przesadziles
                        >
                        > Jak tam w pracy? Pracowicie? Ja planuje w czasie lunchu znowu pognac na basen.
                        > Praca praca a na spotkanie trzeba przyjsc w odpowiedniej formie.
                        >
                        > Dundee, ile wyciskasz na lawce? smile
                        >
                        > Pozdrawiam wszystkich
                        > Luiza-w-Ogrodzie

                        No faktycznie moze troche no ale zachety nie dzialaja, ochrona tez i nawet to ze
                        TY bys wystapila jako syrena to pomyslalem ze takiego srodka urzyje.
                        Ten watek sie zrobil strasznie dlugi - moze zaczac watek "Spotkanie w Sydney - 21
                        lipiec"?
                        Co do pracy - cisza i spokoj ale to przed burza bo od poniedzialku nowy system i
                        podejrzewam ze bedzie rzez.
                        Wazne ze weekend zapowiada sie super - przy okazji na Rock's w niedziele bedzie
                        festiwal kawowy - polecem bardzo.
                        • luiza-w-ogrodzie Re: Spotkanie w Sydney 21-07 w samo poludnie 05.07.02, 01:54
                          ozpol napisał(a):
                          > No faktycznie moze troche no ale zachety nie dzialaja, ochrona tez i nawet to z
                          > e
                          > TY bys wystapila jako syrena to pomyslalem ze takiego srodka urzyje.
                          > Ten watek sie zrobil strasznie dlugi - moze zaczac watek "Spotkanie w Sydney -
                          > 21
                          > lipiec"?
                          > Co do pracy - cisza i spokoj ale to przed burza bo od poniedzialku nowy system
                          > i
                          > podejrzewam ze bedzie rzez.
                          > Wazne ze weekend zapowiada sie super - przy okazji na Rock's w niedziele bedzie
                          >
                          > festiwal kawowy - polecem bardzo.

                          Kto bedzie chcial, ten przyjdzie - nie ma co zmuszac.
                          U mnie w pracy tez cisza i spokoj przed burza - od poniedzialku przychodzi nowy
                          manager i bedzie RZEZ. Ale na razie siedze sobie w dzinsch z torba spakowana na
                          basen pod biurkiem i arabska muzyka zawodzaca z laptopa big_grin

                          Festiwal kawowy wyglada ciekawie (widzialam wczoraj w wiadomosciach na 9), ale ja
                          kawy nie pijam, poza tym cala sobote spedze "house-hunting" a potem na reszte
                          weekendu jade do znajomych na Manly, wiec chyba na Rocks mi nie bedzie po drodze.

                          Pozdrawiam
                          Luiza-zza-biurka
    • Gość: Larsun Fascynujace! IP: *.sympatico.ca 31.10.02, 23:28

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka