Dodaj do ulubionych

A propos amerykanow i ich SUV-ow

06.06.02, 18:30
Zaczynam sie rozgladac choc ja nie amerykanin) za jakims SUV-em ....

czy macie jakies typy... ktore z obecnych modeli odpowiadaja wam najbardziej

moje preferencje: nie za wielki, dobre przyspieszenie, ciche wnetrze.

jak na razie mam dwoch pretendentow: toyota highlander i acura MDX

co byscie drodzy forumowicze radzili?
Obserwuj wątek
    • Gość: Contra Re: A propos amerykanow i ich SUV-ow IP: 144.249.86.* 06.06.02, 18:39
      Poprzez kupno SUV powodujesz ze wzrasta popyt na benzyne .Czyli potrzebna
      bedzie ropa,po ktora wysla kiedys zolnierzy do Iraku lub innego Kuwejtu.Czyli
      nie jestes patriota .
      • jot-23 Re: A propos amerykanow i ich SUV-ow 06.06.02, 18:47
        Gość portalu: Contra napisał(a):

        > Poprzez kupno SUV powodujesz ze wzrasta popyt na benzyne .Czyli potrzebna
        > bedzie ropa,po ktora wysla kiedys zolnierzy do Iraku lub innego Kuwejtu.Czyli
        > nie jestes patriota .

        ej tak mowil Maher w tym wywiadzie z Kingiem, nie zrzynaj!

        poza tym...np highlander ma FE- 19/23 a Passat kombi 19/28 nie ma wielkiej
        roznicy... a potrzebuje SUV-a, mam sporego psa, czesto mi sie zdarza cos samemu
        robic w domu, wiec trzeba przywiesc, zawiesc...no...
      • Gość: Mirko Krótko i do rzeczy. IP: 65.206.44.* 06.06.02, 18:56
        Mazda Tribute.
        (Ale jako Mazda a nie jako Ford).
        Za 22 będzie 4x4 i dobrze wyposażoną. Podstawowe (nie 4x4) są już za 18. Jak na
        tą kategorię aut w USA jest też małolitrażowa (motor 3 l. w droższej, 2 l. w
        cieńszej).
        Tzn jeśli kupić.
        Jeśli leasing - to bez znaczenia - aby miało 4 koła i klimatyzację bo idzie
        lato - choć mogą być ZNACZNE różnice w stawkach ubezpieczeniowych.
        Mazda w odróżnieniu od Koreańczyków w tej grupie cenowej "trzyma cenę" jak za
        parę lat będziesz się jej pozbywał. Jest też tańsza w ubezpieczeniu niż inne
        porównywalne.

        Importowane auta na 2003 zaczynają sprzedawać ok. września, października więc
        te niesprzedane z 2002 są wtedy dużo tańsze. Nawet jeśli to 2002 i 2003 jest
        identyczne i też wyprodukowane w 2002.
        Amerykańskie 2003 już w czerwcu-lipcu.
        • jot-23 Re: Krótko i do rzeczy. 06.06.02, 19:10
          Gość portalu: Mirko napisał(a):

          no no na razie jedyne powazne uchybienie ktore znalazlem to : "cupholders in the
          front console are a little too low"

          nie jest zle
          • Gość: Mirko Re: Krótko i do rzeczy. IP: 65.206.44.* 06.06.02, 19:36
            jot-23 napisał:
            "cupholders in the front console are a little too low"

            Nooo, to mnie Pan zbiłeś z pantałyku...
            Cupholders? Faktycznie, kanał.
            "Na drugą nogę" jednak, za ok. $9.99+tax kupisz Pan taki "aftermarket" cupholder,
            że głowa mała. Tyle, że z kolei może nie pasować do tapicerki...
            I tak źle i tak niedobrze.

            Od chyba 2-lat to produkują, więc nie da się tak naprawdę podsumować
            długoterminowych wad i zalet, poza tym o czym już pisałem: jak przyjdzie moment
            dania ogłoszenia, że "great car for sale" - przyjdą Chińczyk z Chinką albo inny
            Hindus (będzie się skurczybyk targował jak dziki ale w drugim trzecim nadlocie
            też wymięknie) i wyłożą gotówkę na stół.
            Wiem, bo mam już za sobą w USA kilka aut i Japońce sprzedają się w mig a z Chevy-
            mi i innymi wynalazkami jest kupę bujania. Chyba, że będziesz to kiedyś
            sprzedawał gdzieś na Midweście, wtedy broń Boże Japoniec albo - (tragedia! - NIKT
            nie zadzwoni!) - Koreańczyk.

            No, ale póki co - to Ty się masz targować.
            Pamiętaj jednak, że białe b. źle się sprzedają a jaskrawe, n.p. czerwone są
            droższe w ubezpieczeniu.

    • kreslarz Drogi J-23 06.06.02, 18:44
      Popatrz na Generals Motors. maja tam anprawde piekne SUV. Envoy comes to my
      mind immediately. Get a GMC, you'll be happier buying an oil filter for it.
      • Gość: p Re: Drogi J-23 IP: *.client.attbi.com 06.06.02, 18:55
        GM sa chyba najlepsze. Ford sie psuje i rdzewieje szybko, Dodge tez.
        Jeep dosc dobry i nie duzy.
        A japonce sa miekkie jak guma, niebezpieczne i nadaja sie tylko do jazdy na
        pokaz na niedzielna msze.
        • jot-23 Re: Drogi J-23 06.06.02, 19:13
          Gość portalu: p napisał(a):

          > GM sa chyba najlepsze. Ford sie psuje i rdzewieje szybko, Dodge tez.
          > Jeep dosc dobry i nie duzy.
          > A japonce sa miekkie jak guma, niebezpieczne i nadaja sie tylko do jazdy na
          > pokaz na niedzielna msze.


          co masz na mysli "niebezpieczne"? o crash testing? czy o niebezpieczenstwo
          wynikajace ze sposobu w jaki jezdza? mam teraz subaru forester, z tego co
          zauwazylem przez 4 lata smile to "handluje" sie calkiem dobrze, bardzo dobrze
          zachowuje sie tez w trudnych warunkach --> lod, snieg deszcz, crash testy tez mu
          wypadle dobrze. powod dla ktorego nie kupie go jeszcze raz to za slaby silnik (
          wydaje sie ze V6 to jednak minimum, i zadne sztuczki technologiczne tutaj nie
          pomoga).
          • a11hole Subaru Forester? 06.06.02, 20:11
            Tzn masz wielki polski dick. Na ogol cieniasy i krotkasy funduja sobie wielkie
            SUV zeby miec przedluzenie.

            Z drugiej strony, jak ty wytrzymales w tym pudelku tak dlugo? A o testy siem
            nie pytaj bo wszyskie rigowane und irgendwie gesteuert.
        • Gość: aneta Re: Drogi J-23 IP: *.dyn.optonline.net 09.06.02, 23:15
          Japonskie sa o wiele lepsze bezpieczniejsze i nie psuja sie tak jak
          amerykanskie.Amerykanski samochod dobrze jezdzi do 100tys.potem to ciagle sie
          psuja.Japonskie sa nie do zdarcia!!!
    • karim Re: A propos amerykanow i ich SUV-ow 06.06.02, 18:51
      jot-23 napisał(a):

      > Zaczynam sie rozgladac choc ja nie amerykanin) za jakims SUV-em ....
      >
      > czy macie jakies typy... ktore z obecnych modeli odpowiadaja wam najbardziej
      >
      > moje preferencje: nie za wielki, dobre przyspieszenie, ciche wnetrze.
      >
      > jak na razie mam dwoch pretendentow: toyota highlander i acura MDX
      >
      > co byscie drodzy forumowicze radzili?

      Proponuje Terminator GT lub Eliminator GTX. Szczegoly znajdziesz na stronie poseur.4x4.org/futuresuv.html
      • bruno55 Re: A propos amerykanow i ich SUV-ow 06.06.02, 18:55
        karim napisał(a):

        > Proponuje Terminator GT lub Eliminator GTX.

        Ha ,ha ,ale smieszne !!!Pozdrawiam!
        • Gość: Mirko Krótko i węzłowato. IP: 65.206.44.* 06.06.02, 19:47
          J-23,

          My tu z jednym koleżką w robocie uważamy, że WSZYSTKO da się znaleźć na
          Internecie (bo się da) i jak zapewne zauważyłeś pomykam(y) po łączach zdrowo.
          Czasami organizujemy zawody kto co ciekawszego znajdzie.
          N.p.
          www.zzz.com.ru/
          navarrone.com/tesla/tesla4.html

          Oto jego OSOBIŚCIE SPRAWDZONA opinia n/t samochodów:

          "I can't believe it's still the ONLY one (?) that will just sell you a car,
          with no auction bullshit.

          carsdirect.com

          They carry MOST models. Super high demand vehicles (ones that your dealer
          would charge $10K over the sticker for) are usually not available.

          Suggestion: Try the same quotes from different zip codes. If you're willing
          to travel to pick up the car it might pay off."
    • Gość: Rena Re: Nie kupuj! IP: *.westk01.tn.comcast.net 06.06.02, 20:50
      Oprocz tego, ze zatruwaja srodowisko, SUVs sa niebezpieczne
      generalnie. Byl kiedys ciekowy dokument w Timeline na PBS, w ktorym
      kilku dyrektorow wielkich koncernow samochodowych przyznalo, ze SUVs
      maja ciagle problem z "rollovers" i udawalo zdziwionych, ze konsumenci
      moga o tym nie wiedziec.
      • jot-23 Re: Nie kupuj! 06.06.02, 20:51
        Gość portalu: Rena napisał(a):

        > Oprocz tego, ze zatruwaja srodowisko, SUVs sa niebezpieczne
        > generalnie. Byl kiedys ciekowy dokument w Timeline na PBS, w ktorym
        > kilku dyrektorow wielkich koncernow samochodowych przyznalo, ze SUVs
        > maja ciagle problem z "rollovers" i udawalo zdziwionych, ze konsumenci
        > moga o tym nie wiedziec.

        ok Rena! kupie sobie wrotki!
        • Gość: Rena Re: Nie kupuj! IP: *.westk01.tn.comcast.net 06.06.02, 21:11
          Moga cie nie wpuscic na autostrade
          • Gość: Mirko Coś za coś. IP: 65.206.44.* 06.06.02, 22:04
            Rena,
            SUV-y są owszem BARDZIEJ wywrotne bo są WYRAŹNIE wyższe więc SIŁĄ RZECZY mają
            wyżej umieszczony środek ciężkości. Są przy okazji cięższe itd.
            Wykończenie i wykonanie tych aut, te różne wspomagania, trąbki, pompki i
            wytłumienia powodują, że ludzie jeżdżą tym jak zwykłym samochodem, którym
            technicznie i dynamicznie te auta nie są.
            Nijak się nie przyrody oszukać.

            Z drugiej strony jednak: jaką bardziej w porównaniu do sturlania się z nasypu
            szansę mamy na to, że ruszamy spokojnie na zielonym świetla a tu nagle z boku
            wypada jak pijany zając z petardą w dupie - jak w amoku portorykański czy
            murzyński dupek w "uzbrojonej" w łupiące głośniki jak cygańska patelnia,
            przyciemnione z przodu i rozjaśnione z tyłu lampki shitty-Hondzie z dwumetrowym
            skrzydłem i PIERDDUUUUUT nas w bok, że aż Słońce ciemnieje a fragmenty lecą
            wokół na 100 m.!!
            W tym właśnie ułamku sekundy WSZYSTKO będzie zależało czy siedzimy na wysokości
            jego zderzaka czy metr wyżej.
            • Gość: p Re: Coś za coś. IP: *.client.attbi.com 06.06.02, 23:23
              Gość portalu: Mirko napisał(a):

              > Rena,
              > SUV-y są owszem BARDZIEJ wywrotne bo są WYRAŹNIE wyższe więc SIŁĄ RZECZY mają
              > wyżej umieszczony środek ciężkości. Są przy okazji cięższe itd.
              > Wykończenie i wykonanie tych aut, te różne wspomagania, trąbki, pompki i
              > wytłumienia powodują, że ludzie jeżdżą tym jak zwykłym samochodem, którym
              > technicznie i dynamicznie te auta nie są.
              > Nijak się nie przyrody oszukać.
              >
              > Z drugiej strony jednak: jaką bardziej w porównaniu do sturlania się z nasypu
              > szansę mamy na to, że ruszamy spokojnie na zielonym świetla a tu nagle z boku
              > wypada jak pijany zając z petardą w dupie - jak w amoku portorykański czy
              > murzyński dupek w "uzbrojonej" w łupiące głośniki jak cygańska patelnia,
              > przyciemnione z przodu i rozjaśnione z tyłu lampki shitty-Hondzie z dwumetrowym
              >
              > skrzydłem i PIERDDUUUUUT nas w bok, że aż Słońce ciemnieje a fragmenty lecą
              > wokół na 100 m.!!
              > W tym właśnie ułamku sekundy WSZYSTKO będzie zależało czy siedzimy na wysokości
              >
              > jego zderzaka czy metr wyżej.

              Byl problem ze zbyt duza wywrotnoscia kilka lat temu ale dotyczyl tylko Ford
              Bronco.
              • Gość: Mirko Re: Coś za coś. IP: 65.206.44.* 06.06.02, 23:37
                Nie tylko Ford Bronco.
                Acura 4x4 i Mitsubishi Montero i Isuzu i Suzuki.
                Ostatnio Fordy Explorery i afera z oponami Bridgestone/Firestone...
                OCZYWIŚCIE chętnych do paru groszy zawsze jest więcej niż kasy do podziału.
                www.rolloverlawyer.com/rollover_propensity/Default.htm
                Jak jednak widać z listy Pana Papugi powyżej WIELE wysokich aut 4x4 może się
                turlać. Nie zmienia to jednak faktu, że typowy wypadek niekoniecznie
                przeżyjemy w małym aucie a przeżyjemy w dużym.
                W którym z dwóch zderzających się chcielibyście być: w 4x4 czy zwykłym
                osobowym?

                www.alternet.org/story.html?StoryID=9329
              • Gość: Boom Re: Coś za coś. IP: 64.180.235.* 06.06.02, 23:45
                Gość portalu: p napisał(a):

                >
                > Byl problem ze zbyt duza wywrotnoscia kilka lat temu ale dotyczyl tylko Ford
                > Bronco.
                ~~~~~~
                ... ale Bronec przestal pic i juz sie nie wywraca.

                • Gość: Zybi Samochody sa jednakowe IP: 130.68.2.* 07.06.02, 00:03
                  Zadales pytanie jaki samochod wybrac---
                  To samo pytanie zadaja producenci .. i staraja sie robic dokladnie takie same
                  samochody - ze by byly jednakowe .
                  Bo tak to klijenci kupia inna marke .
                  • kreslarz Jak ty cos powiesz zybi 07.06.02, 06:14
                    to jakbys byl na bani.
                    • Gość: sympatic Re: Jak ty cos powiesz zybi IP: *.sympatico.ca 07.06.02, 06:24
                      kreslarz napisał(a):

                      > to jakbys byl na bani.

                      Zybi nie jest na bani, tylko watki nie zawsze podchodza do
                      jego wpisow. Taki los czlowieka zaganianego i
                      przygotowanego do odpowiedzi, zanim padnie pytanie.
                      • a11hole Re: Jak ty cos powiesz zybi 07.06.02, 16:44
                        nic dodac nic ujac. dzieki.
              • Gość: Rena Re: Do Mirko IP: *.westk01.tn.comcast.net 07.06.02, 00:59
                Widzisz Mirko, trudno ci odmowic rozsadnego podejscia do sprawy, ale z
                ta dyskusja jest troche podobnie jak z dyskusja o dostepie do broni. To, ze
                ONI (MY oczywiscie jezdzimy bezpiecznie wink) moga potencjalnie mnie zabic
                niekoniecznie oznacza, ze ja musze wytaczac takie same armaty i narazac
                sie na to, ze przypadkiem kogos zastrzele. Kierowcy SUVs sa dla mnie
                zagrozeniem, ale czy to oznacza, ze dla wlasnego bezpieczenstwa
                powinnismy wszyscy kupic wielkie Chevrolety? Mysle, ze kazdy ma prawo
                sam zdecydowac jak bardzo czuje sie "celem".
                I dodatkowo: miasto w ktorym mieszkam jest 8 na liscie najbardziej
                zanieczyszczonych miast w USA. Nie mamy zadnego przemyslu, w okolicy
                mnostwo lasow i ogromny park narodowy. Zapracowalismy sobie na to
                kupujac SUVs.
                Nie mam zludzen, ze j-23 zmieni zdanie i przesiadzie sie do jakiegos
                malucha o napedzie elektrycznym, chcialam tylko zwrocic uwage na
                problem.
                Pozdrawiam
                • Gość: Mirko Re: Do Reny IP: *.union01.nj.comcast.net 07.06.02, 02:32
                  Rena, a jakie miasto?

                  wbrew pozorom ja jestem z Tobą w tym samym okopie, choć może mnie nie widać
                  (nie jestem duży facet, raczej przeciętniak).
                  Też uważam, że w USA jest za dużo samochodów a za mało tramwajów, rowerów i
                  pociagów. Jakby to ode mnie zależało to w takich miejscach jak Manhattan byłyby
                  TYLKO rowery, autobusy na gaz i elektryczne samochody.
                  Jak czegoś jest mało (auta na prąd) to zaraz jest drogie i nieopłacalne. Weź
                  taką kolej żelazną Amtrak. Bez 200 mil $ NA GWAŁT JUŻ TERAZ, NATYCHMIAST trzeba
                  tę imprezę będzie zlikwidować - od zaraz, od wczoraj!

                  Jakby typowy grubas musiał ruszyć ZAD i pójść (a nie pojechać) 300 m (yardów)
                  do McDonalda - może by mu się odechciało? Może wolałby seks - zamiast buły?

                  Ja nie jeżdżę SUV. Jeżdżę starym Dodgem Neonem, bo szkoda mi forsy na SUV.
                  Tylko w ubiegłym miesiącu wydałem na kwiaty, krzaki, drzewa i rośliny $300.
                  Posadziłem ze 2 tuziny drzew. 12 choinek i 12 owocowych.
                  • Gość: Rena Re: Do Mirko IP: *.westk01.tn.comcast.net 07.06.02, 05:50
                    Mieszkam w Knoxville, TN -wydawaloby sie, ze na wsi, a jednak...
                    Dzieki za podtrzymywanie na duchu (szczegolnie te roslinki to miod na
                    moja dusze) i zycze dlugich lat dla Neona.
                    A do j-23:
                    chetnie poczytalabym (NAPRAWDE chetnie), ale cos mi sie Akrobat
                    skasztanil i dopoki nie sciagne nowego, nie moge. Jesli chodzi o raporty
                    rzadowe to jestem mocno sceptyczna i dotyczy to nie tylko obecnego
                    rzadu.
                    Pozdrawiam obu Panow i zycze dobrej nocy.
                    • Gość: Mirko Noc była dobra, dziękuję. IP: *.union01.nj.comcast.net 07.06.02, 13:40
                      Neon? No cóż to tanie auto, ale milowymi krokami zbliżają się wydatki: pasek
                      rozrządu (timing belt), pompa wodna przy okazji i parę innych drobiazgów. Z 5
                      nowych szeleszczących banknotów $100 już ustawia się w kolejce do wyjścia.
                      Tak czy owak traktuje go jako nie tylko tanie auto co wręcz darmowe auto, tzn
                      gdybym chciał go sprzedać i ochoczo pobiec w podskokach po jakąś nową bryczkę,
                      to dostałbym za niego tyle co na kawę i tankowania w nowym. Nie biegnę więc
                      tylko nadal jeżdżę swoim "darmowym autem".

                      Hej a słyszałaś o drzewkach na których na jednym ma wyrosnąć 5 różnych owoców?
                      Coctail tree - z 5 takich wsadziłem - nie były tanie - $20 za kawałek patyka -
                      póki co się przyjęły...
                      • Gość: Rena Re: Nie na temat IP: *.westk01.tn.comcast.net 07.06.02, 23:48
                        Mirko, a co tam rosnie na tym drzewku?
                        • Gość: Mirko Na drzewo... IP: *.union01.nj.comcast.net 08.06.02, 04:10
                          Gość portalu Rena napisała:

                          > Mirko, a co tam rosnie na tym drzewku?

                          Na razie listki zieloniutkie.
                          W kwitach jednak jest napisane (+ fotka), że jakieś śliwki i brzoskwinie różne.
                          Na innym ma być 5 gatunków gruszek. Spirytusem się to potem zaleje czy jak?
                • Gość: jot-23 Re: Do Mirko IP: *.dyn.optonline.net 07.06.02, 02:46
                  Gość portalu: Rena napisał(a):

                  > Widzisz Mirko, trudno ci odmowic rozsadnego podejscia do sprawy, ale z
                  > ta dyskusja jest troche podobnie jak z dyskusja o dostepie do broni. To, ze
                  > ONI (MY oczywiscie jezdzimy bezpiecznie wink) moga potencjalnie mnie zabic
                  > niekoniecznie oznacza, ze ja musze wytaczac takie same armaty i narazac
                  > sie na to, ze przypadkiem kogos zastrzele. Kierowcy SUVs sa dla mnie
                  > zagrozeniem, ale czy to oznacza, ze dla wlasnego bezpieczenstwa
                  > powinnismy wszyscy kupic wielkie Chevrolety? Mysle, ze kazdy ma prawo
                  > sam zdecydowac jak bardzo czuje sie "celem".
                  > I dodatkowo: miasto w ktorym mieszkam jest 8 na liscie najbardziej
                  > zanieczyszczonych miast w USA. Nie mamy zadnego przemyslu, w okolicy
                  > mnostwo lasow i ogromny park narodowy. Zapracowalismy sobie na to
                  > kupujac SUVs.
                  > Nie mam zludzen, ze j-23 zmieni zdanie i przesiadzie sie do jakiegos
                  > malucha o napedzie elektrycznym, chcialam tylko zwrocic uwage na
                  > problem.
                  > Pozdrawiam

                  Hej Rena, widzisz co sie dzieje, chyba zostalas zahipnotyzowana przez magiczne
                  slowo "SUV" smile, jezeli zechce ci sie pofatygowac i poczytac badania, np te
                  www.epa.gov/ttn/chief/conference/ei10/ammonia/durbin.pdf
                  to zobaczysz ze samochody klasy SUV wcale nie musza zanieczyszczac srodowiska w
                  wiekszym stopniu niz inne klasy samochodow. to mniej wiecej na tyle. problem 8-
                  go miejsca twojego miasta lezy gdzie indziej.
                  • Gość: Mirko J-23, a czy rozważałeś ICE CREAM TRUCK? IP: 65.206.44.* 07.06.02, 15:36
                    Rena (i nie tylko),
                    wyszukałem pewien związek pomiedzy zielenią i blachą na 4-ch gumach:
                    www.npr.org/programs/talkingplants/features/2002/cartalk/index.html

                    "Car Talk" cartalk.cars.com/ (w moich okolicach na NPR w soboty od 11-
                    tej do południa) - to mój ulubiony program radiowy w Stanach. Maciej Zębaty
                    czy "Zapraszamy do 3-ki" toto nie jest, ale dosyć wysoko na mojej własnej skali
                    przyjemności dla ucha.

                    P.S. Kolejny gwóźdź do trumny małych samochodów w USA:
                    www.cars.com - to opisane tu śledztwo w sprawie (zbyt) wielu wypadków
                    Ford-a Focusa.
    • Gość: Kriss Re: A propos amerykanow i ich SUV-ow IP: *.ipt.aol.com 06.06.02, 23:51

      - mercedes ML
      - BMW X5
      Reszta sobie nie zawracaj glowy .

      K.
      • Gość: Boom Re: A propos amerykanow i ich SUV-ow IP: 64.180.235.* 06.06.02, 23:55
        #1. Patrzfajnder
        • Gość: Mirko Re: A propos SUV-ów IP: 65.206.44.* 07.06.02, 00:06
          Czy szanowny teściu ma może stację benzynową?
          Bo jeśli tak to tylko...
          www.hummer.com/hummerjsp/index.jsp
          albo chociaż
          www.humvee.net/
          ...czyli co koło to przekładnia.
          J-23, w której części NYC mieszkasz?
          www.lascointl.com/guardian1000.html
        • Gość: Roller Re: A propos amerykanow i ich SUV-ow IP: *.rasserver.net 11.10.02, 07:39
      • Gość: jot-23 Re: A propos amerykanow i ich SUV-ow IP: *.dyn.optonline.net 07.06.02, 01:06
        Gość portalu: Kriss napisał(a):

        >
        > - mercedes ML
        > - BMW X5
        > Reszta sobie nie zawracaj glowy .
        >
        > K.

        prawde powiedziawszy, nie podobaja mi sie... powaznie... smile ten nowy BMW 330
        jest piekny... ale musze miec cos gdzie mozna zaladowac psa, niestety... chyba
        ze go uspie... sylwetka
    • aj_la Re: A propos amerykanow i ich SUV-ow 07.06.02, 00:12

    • aj_la Volvo 07.06.02, 00:14
      Wchodzi do sprzedazy za pare miesiecy. Jesli myslisz o MDX, to za
      podobna cene mozesz miec Volvo. Zdecydowanie najlepsze SUV na
      rynku. Obnizony srodek ciezkosci, wiec nie ma mowy o rollover,
      wszelkie mozliwe srodki bezpieczenstwa, znakomite, ciche wnetrze.
      • Gość: jot-23 Re: Volvo IP: *.dyn.optonline.net 07.06.02, 00:49
        wiec pol dnia siedzialem w pracy i szukalem i szukalem... tak Volvo XC mi
        odpowiada, ale jest tez duzo innych samochodow ktore mi sie podobaja
        ! za duzo... musze poczekac, i pewnie za pare miesiecy zaczniemy chodzic na
        jazdy probne sad
        • kreslarz tylko BMW 07.06.02, 06:29
          740D czyli diesel. Jest tu taki jeden zawodowy pichciel na forum ktory sobie ja
          kupil za tygodniowke, czyli $100,000. Co prawda ostatnio troche majstruje przy
          tej BM-ce ale to jego wina a nie samochodu - niepotrzebnie go doil przed
          podroza.

          A jakbys sobie kupil maluszka-BMW-kabriolatko, to bedziesz musial pocwiartowac
          psa i przykleic go do bokow. Rower ci nie wystarczy? Masz przeciez i chyba juz
          nawet splacony.
          • jot-23 Re: tylko BMW 07.06.02, 14:59
            kreslarz napisał(a):

            > 740D czyli diesel. Jest tu taki jeden zawodowy pichciel na forum ktory sobie ja
            >
            > kupil za tygodniowke, czyli $100,000. Co prawda ostatnio troche majstruje przy
            > tej BM-ce ale to jego wina a nie samochodu - niepotrzebnie go doil przed
            > podroza.
            >
            > A jakbys sobie kupil maluszka-BMW-kabriolatko, to bedziesz musial pocwiartowac
            > psa i przykleic go do bokow. Rower ci nie wystarczy? Masz przeciez i chyba juz
            > nawet splacony.

            740? ja nie w tej samiej klasie co ty i don... rower splacony, jeszcze tylko mam
            pompke w lease, ale moge ja tanio odkupic po ukonczeniu kontraktu.
    • Gość: lexus Re: A propos amerykanow i ich SUV-ow IP: 5.2.1R1D* / *.prudential.com 07.06.02, 14:37
      jot-23 napisał(a):

      > Zaczynam sie rozgladac choc ja nie amerykanin) za jakims SUV-em ....
      >
      > czy macie jakies typy... ktore z obecnych modeli odpowiadaja wam najbardziej
      >
      > moje preferencje: nie za wielki, dobre przyspieszenie, ciche wnetrze.
      >
      > jak na razie mam dwoch pretendentow: toyota highlander i acura MDX
      >
      > co byscie drodzy forumowicze radzili?

      Nie zapomnij przetestowac tez lexusa RX300. Nie jest za wielki, ma ciche wnetrze
      i dobre przyspieszenie. Baaaaardzo przyjemnie sie nim jezdzi.

      Do-SUV-idzenia na drodze.
      • Gość: Mirko Dziwne (dla Polaka) pytanie... IP: 65.206.44.* 07.06.02, 15:20
        J-23, zwróć proszę uwagę na jeden drobny szczegół i daj znać z łaski swojej
        kiedy będziesz się już przewoził tymi nowymi modelami: czy w nowych
        sprzedawanych w USA samochodach (modele tzw 2003) nadal na wyposażeniu jest
        zapalniczka i popielniczka?
        W nowych (osobistych) samolotach nie ma. Zabawka za ćwierć melona a nie ma. W
        komercyjnych, średnich i dużych nie ma. W 95% publicznych miejsc w USA nie
        wolno palić - jak się tej nowej modzie poddają producenci 4 (4x4-ch "dla
        sportowców"?) kółek?
        Bo jeśli tak, jeśli popielniczki i zapalniczki są nadal na standardowym
        wyposażeniu, to czy przemysł motoryzacyjny nie należałoby podpiąć pod tytoniowy
        i troszkę podoić kasy za namawianie do grzechu?

        Z mojego skromnego punktu widzenia: jak ktoś sobie chce choćby ognisko w swoim
        aucie palić - to "be my guest" ale NIE NA MOJEJ (publicznej) drodze!
        Papierosek w jednej rączce, telefonek w drugiej, parująca przyjemnie kawusia z
        podstawki w trzeciej itd... a słupki przydrożne tylko myk, myk, myk... Widzisz
        to modrymi oczkami wyobraźni ??
    • Gość: mordyga Re: A propos amerykanow i ich SUV-ow IP: *.bauboden.com, 07.06.02, 15:25
      W 2003 roku palenie wychodzi z mody, stad brak owych akcesoriow w najnowszych
      modelach samolotow, samochodow czy jachtow.
    • jot-23 Re: A propos amerykanow i ich SUV-ow 07.06.02, 15:34
      haha... NASDAQ -3.5% DOW -1.5%

      a co myslicie o Kia? albo ten Santa Fe Hyundaya?
      • a11hole Re: A propos amerykanow i ich SUV-ow 07.06.02, 16:02
        Kia jest piekna. Naprawde piekna. Az mnie zatkalo jak zobaczylem.

        Z dji poczekaj do jedenastego czerwca to wtedy pogadamy.
      • Gość: Mirko Made in Korea and stuff... IP: 65.206.44.* 07.06.02, 17:35
        jot-23 napisał:

        > haha... NASDAQ -3.5% DOW -1.5%
        >
        > a co myslicie o Kia? albo ten Santa Fe Hyundaya?

        Już pisałem: znacznie trudniej niż Japońca będzie to za parę lat sprzedać...
        Choć oczywiście wszystko będzie wtedy (umowną) kwestią ceny.
        Ponadto:
        Drogie (jak diabli!) części. Wszystko to czego nie moga zarobić na autach -
        odbijają sobie z nawiązką na częściach. Blachy, plastiki, cobądź.
        Ponadto:
        Zadzowoń do ubezpieczalni i zapytaj co oni o tym myślą, tzn "how much"?
        • Gość: Mirko Re: Made in Korea and stuff... IP: *.union01.nj.comcast.net 08.06.02, 04:05
          "Rosna ceny ubezpieczen aut w Nowym Jorku/
          Winni symulanci!

          Az o 30 proc. podskoczyly stawki za ubezpieczenie samochodu w Nowym Jorku.
          Trzydziestoletni wlasciciel typowego samochodu zaplaci srednio o 1000 dolarow
          wiecej niz w zeszlym roku. Najgorzej jest na Brooklynie, gdzie ceny zaczynaja
          sie od 3800 dolarow.

          2001 rok byl dla ubezpieczycieli samochodow wyjatkowo niepomyslny. Zamachy
          terrorystyczne znacznie zwiekszyly czynnik ryzyka i ubezpieczenia poszly w
          gore. Za najbardziej niebezpieczny uznany zostal Nowy Jork, gdzie nie tylko
          doszlo do najwiekszego zamachu w historii USA, ale tez od poczatku roku bylo
          rekordowo wiele stluczek i mandatow. Miasto jest tez siedliskiem oszustow
          wypadkowych i pozorantow. Wiekszosc prywatnych firm ubezpieczeniowych wycofalo
          sie z Nowego Jorku. Niektore z nich calkowicie zrezygnowaly z nowojorskich
          klientow, inne odmawiaja przyjmowania nowych czlonkow.

          NYAIP musi

          W tej sytuacji zmotoryzowanym pozostaje agencja federalna the New York
          Automobile Insurance Plan (NYAIP), zwana przez ubezpieczycieli ostatnia deska
          ratunku. "NYAIP ma obowiazek ubezpieczyc klienta, jesli odmowia mu firmy
          komercyjne ­ tlumaczy Wojciech Perkowski z greenpoinckiej agencji Pyramid. ­
          Kierowcy rzadko zglaszaja sie do niej dobrowolnie. Ceny sa tu o wiele wyzsze
          niz u prywatnych ubezpieczycieli".

          W tym roku liczba aut ubezpieczanych przez NYAIP wzrosla do 400 tysiecy. Mimo
          to od maja, kiedy na podstawie statystyk obliczono stopien ryzyka prowadzenia
          pojazdu w Nowym Jorku, stawka podstawowa za odpowiedzialnosc cywilna (tzw.
          liability) wzrosla o 30%.

          Na Brooklynie, gdzie od paru lat ubezpieczenie jest najdrozsze, cena
          podskoczyla z 2943 do 3812 dolarow. Tyle zaplaci ponadtrzydziestoletni
          wlasciciel typowego wozu z czysta historia wypadkowa i bez mandatow. Na
          Queensie, uznawanym za dzielnice mniej wypadkowa, "liability" bedzie go
          kosztowac 2706 dolarow, czyli 1106 dolarow mniej. Na Manhattanie i Bronksie ­
          okolo 2200. Najlepiej maja mieszkancy Staten Island, ktorych "odpowiedzialnosc
          cywilna" powinna zamknac sie w sumie 1992 dolarow. Ceny te obniza nieco
          dodatkowe wyposazenie samochodu, takie jak poduszki powietrzne i system
          antyposlizgowy ABS.

          Ryzykowna sprzataczka

          Agenci ostrzegaja, ze nawet jesli nigdy nie spowodowalismy wypadku, nawet malej
          stluczki, zawsze parkujemy wedlug przepisow i niczym nie narazilismy sie
          policjantom z drogowki, firma ubezpieczeniowa moze nas uznac za kierowcow z
          grupy zwiekszonego ryzyka i podniesc ubezpieczenie.

          "Powszechnie wiadomo, ze na prywatne ubezpieczenie ani nawet na podstawowa
          stawke w NYAIP nie moga liczyc niektore grupy zawodowe, tj. sprzataczki i
          pomoce domowe, ktorych zajecie wymaga czestego przemieszczania sie z miejsca na
          miejsce ­ tlumaczy Melvin Hurwitz, agent ubezpieczeniowy od 53 lat. ­ Firma moze
          tez nie zaakceptowac barmana, z uwagi na to, ze w soboty wraca on do domu o 3-4
          nad ranem, kiedy po ulicach szaleja podpici nastolatkowie".

          Okazuje sie, ze dla niektorych firm wazna jest nie tylko pora, ale i trasa,
          ktora wracamy do domu. Jesli jezdzimy w godzinach szczytu na zatloczonych
          autostradach, moze to stanowic argument do podwyzszenia OC.

          "Pierwszomajowa podwyzka cen ubezpieczen byla najwieksza w ciagu kilku lat ­
          twierdzi Wojciech Perkowski. ­ Oficjalnie mowi sie, ze wynika z kryzysu, jaki
          nastapil po atakach na World Trade Center. Moim zdaniem to tylko kropla, ktora
          przelala czare. Glowna przyczyna jest oslabienie na gieldzie i oszustwa
          wypadkowe, szczegolnie naciaganie kosztow medycznych. To caly biznes, z ktorego
          zyski czerpia adwokaci i lekarze. Chodzi o tzw. 'soft tissue cases' (obrazenia
          tkanek miekkich). Uczestnika wypadku boli, ale nie wiadomo, co i dlaczego. Musi
          wiec sie gruntownie przebadac, a potem przejsc rehabilitacje. Koszta zabiegow
          pokrywane sa z ubezpieczenia winnego. Zyskuje na tym skarzacy, jego adwokat i
          lekarz. Traca firmy ubezpieczeniowe. Planujac budzet na nastepny rok, musza
          wyrownac straty poprzez podwyzki cen ubezpieczen" ­ dodaje.

          3809 dolarow rocznie ­ to srednia stawka obowiazujaca na Brooklynie. W
          niektorych jego rejonach mozemy zaplacic nieco wiecej. Na Greenpoincie na
          przyklad wynosi ona 3814 dolarow.

          Wojciech Perkowski nie boi sie bankructwa. "Mimo drastycznych podwyzek ludzie i
          tak beda jezdzic samochodami, bo w wielu przypadkach sa im niezbedne do pracy".
          • cashoggi Re: Made in Korea and stuff... 08.06.02, 06:27
            ja bym tam pozbyl sie samochodu i kupil motocykl, motorower albo rower -zalelzy
            co praktyczniejsze dla stylu zycia.

            $4000 rocznie placa?? Po co tam mieszkac czy pracowac. Przypisancy, kurde.
            • jot-23 Re: Made in Korea and stuff... 08.06.02, 16:11
              cashoggi napisał(a):

              > ja bym tam pozbyl sie samochodu i kupil motocykl, motorower albo rower -zalelzy
              >
              > co praktyczniejsze dla stylu zycia.
              >
              > $4000 rocznie placa?? Po co tam mieszkac czy pracowac. Przypisancy, kurde.

              niektorym musi sie to oplacac, ja mieszkam w yonkers, place $1200 rocznie, i to
              nie z minimalnymi limitami.
    • Gość: aneta Re: A propos amerykanow i ich SUV-ow IP: *.dyn.optonline.net 09.06.02, 23:10
      Ja mam nissana pathfinder,rocznik 2001 ,bardzo fajny samochod.Jestem zadowolona
      • mineta123 Do aneta 10.06.02, 00:01
        Bardzo trafne. Tak trzymaj. Jestes ozdoba tego foruma.
        • japisze Re: Do aneta 10.06.02, 03:54
          Bardzo trafne. Tak trzymaj. Jestes ozdoba tego forum.
          • Gość: Mirko Moja teoria n/t bezpiecznych 4x4... do rewizji? IP: *.union01.nj.comcast.net 12.06.02, 03:37
            Okazuje się, ze nic nie bije bezdennej, barbarzyńskiej głupoty nastolatków w
            samochodzie...

            Dziś wcześnie nad ranem, na Long Island, NY, kierowca prowadzący Jeepa
            Cherokiee zwolnił na środku podmiejskiej drogi, żeby skręcić w boczną drogę. W
            tym momencie zza zakrętu z ogromną prędkością wypadły dwa nowe, wyścigujące się
            samochody: sportowy Mercedes i Chevrolet Corvette, prowadzone przez 17-letnich
            kierowców. Oba uderzyły z dużą prędkością w Jeepa, który rozleciał się na kilka
            części. Kierowca Jeepa i jego pasażerka zginęli na miejscu. Trójka gówniarzy w
            ciężkim stanie helikopterami odleciała do szpitali. Ich rodzice są zapewne
            mocno zdenerwowani całą sytuacją.

            • Gość: jot-23 Re: Moja teoria n/t bezpiecznych 4x4... do rewizji? IP: *.dyn.optonline.net 12.06.02, 03:42
              Gość portalu: Mirko napisał(a):

              Jeepa, który rozleciał się na kilka
              >
              > części. Kierowca Jeepa i jego pasażerka zginęli na miejscu. Trójka gówniarzy w
              > ciężkim stanie helikopterami odleciała do szpitali. Ich rodzice są zapewne
              > mocno zdenerwowani całą sytuacją.
              >


              widzialem film z tego wypadku: jeepa rozpoznalem tylko dlatego ze powiedzieli ze
              to jeep, corvetta, totalny total, mercedes mial zgnieciony przod , klatka cala,
              kierowac mercedesa "po opatrzeniu drobnych urazow zostal zwolniony ze szpitala"

              powinnien dostac, oprocz dozywocia, kase za reklame tego merca.
            • Gość: aneta Re: Moja teoria n/t bezpiecznych 4x4... do rewizji? IP: *.dyn.optonline.net 17.06.02, 04:29
              Tez widzialam ten wypadek pokazywali w telewizji.Ta para co zginela z jeepa
              mieli sie pobrac.Rodzina ich jest w szoku,bo zamiast planowanego
              wesela ,musieli zaplanowac pogrzeb i ponoc dziewczyne pochowaja(na pewno juz
              jest po)w sukni slubnej ,ktora kupila.A gowniarze wzieli od rodzicow samochody
              i jak wariaci sie scigali.Ponoc ten mercenes byl nowka.Przykra sprawa.Tragedia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka