Dodaj do ulubionych

Jaki wybrac rejon i Miasto w USA.

IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 06.06.02, 18:38
Posiadam obywatelstwo Polskie i Niemieckie.Mieszkam w Niemczech,ale mam zamiar
wyjechac na stale do USA. Nie wiem jaki wybrac rejon i Miasto. Nigdy tam nie
bylem. Teraz pracuje w duzym Hotelu z 380-cioma pokojami jako obsluga
Techniczna Hotelu. Prosze o porady od osob kture mieszkaja w USA.
Z gory dziekuje.
Waldek
Obserwuj wątek
    • jot-23 Re: Jaki wybrac rejon i Miasto w USA. 06.06.02, 18:43
      Gość portalu: Waldek napisał(a):

      > Posiadam obywatelstwo Polskie i Niemieckie.Mieszkam w Niemczech,ale mam zamiar
      > wyjechac na stale do USA. Nie wiem jaki wybrac rejon i Miasto. Nigdy tam nie
      > bylem. Teraz pracuje w duzym Hotelu z 380-cioma pokojami jako obsluga
      > Techniczna Hotelu. Prosze o porady od osob kture mieszkaja w USA.
      > Z gory dziekuje.
      > Waldek


      Czy widzisz dla siebie najwieksze szanse aby kontynuowac zatrudnienie w
      dotychczasowym zawodzie? Jezeli tak... to chyba odpadaja ciche ustronne
      miejsca smile a koncentruj sie na centrach turystycznych. Mobilnosc jest podstawowa
      cecha ameryki, wiec nie traktuj poczatkowego miejsca osiedlenia jako czegos do
      grobowej deski, nie bedzie ci sie podobalo, to sie przeniesiesz...to co sie komus
      podoba , nie musi sie podobac tobie...generalnie... jesli nie przeszkadzaja ci
      wysokie temperatury caly rok... pojedz na Floryde, jezeli nie raza cie silikonowe
      piersi, komuchy i sztuczny blond, polnocna kalifornia...jesli nie boisz sie ze
      wyparujesz w atomowym ogniu, moze NYC. powodzenia
    • Gość: p Re: Jaki wybrac rejon i Miasto w USA. IP: *.client.attbi.com 06.06.02, 19:00
      Na poczatek to chyba Chicago lub New York najlepsze. Naszych pelno i latwiej
      sie zaaklimatyzowac a pozniej to juz co kto lubi.
      • Gość: Mirko ...rejon i Miasto w USA. IP: 65.206.44.* 06.06.02, 19:17
        Byłoby też ciekawie jeślibyś sprecyzował na czym mają polegać: "przeniesienie"
        i "osiedlenie"?
        USA to nie Portugalia, żebyś tu mógł nawet jako Niemiec przyjechać i się tak po
        prostu osiedlić.
        Nawet jeślibyś kupił cały dom za gotówkę. Z walizką Euro nawiasem mówiąc
        zaszłoby Ci z pół dnia żeby to gdzieś wymienić a pojedyńczy banknot 100
        spowodowałby panikę w 99,99% amerykańskich banków.

        Owszem inwestycja bodaj miliona US$ dająca iluśtam żuczkom zatrudnienie
        załatwia temat (po wybecalowaniu paru/nastu tys. na adwokata) ale do tego
        potrzebowałbyś kupić ten hotel a nie w nim pracować.
        • Gość: Waldek Re: ...rejon i Miasto w USA. IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 06.06.02, 19:29
          Jako obywatel Niemiecki, pod warunkiem ze pracuje w USA, moge przedluzac wize
          dla pracujacych (w nawiasie mowiac do konca zycia).
          Waldek.
          • john_galt ?? 06.06.02, 22:43
            > Jako obywatel Niemiecki, pod warunkiem ze pracuje w USA, moge przedluzac wize
            > dla pracujacych (w nawiasie mowiac do konca zycia).

            Ktora wize????

            JG
          • Gość: Izabella Re: ...rejon i Miasto w USA. IP: *.vgernet.net 07.06.02, 23:23
            Gość portalu: Waldek napisał(a):

            > Jako obywatel Niemiecki, pod warunkiem ze pracuje w USA, moge przedluzac wize
            > dla pracujacych (w nawiasie mowiac do konca zycia).
            > Waldek.

            Waldek gdzies ty to wyczytal, kto ci to powiedzial???????
            Bzdury, bzdury i jeszcze raz bzdury, niemeickie obywatelstwo nieczego ci w USA
            nie gwarantuje.

    • ya_bolek Re: Jaki wybrac rejon i Miasto w USA. 06.06.02, 19:48
      Trudno odpowiedziec na to pytanie nie znajac Twoich zainteresowan, upodoban,
      sposobow spedzania wolnego czasu. Np. jesli lubisz jezdzic na nartach, to
      Colorado. Jesli lubisz chodzic po pubach to nie Colorado. Jesli lubisz zime, to
      stany polnocne. Jesli nie, to stany poludniowe. Jesli chcesz obracac sie w
      polskim srodowisku, to jakies wieksze miasto z licznie reprezentowana polonia
      (wschodnie wybrzeze, Chicago, San Fransisco).

      Gość portalu: Waldek napisał(a):

      > Posiadam obywatelstwo Polskie i Niemieckie.Mieszkam w Niemczech,ale mam zamiar
      > wyjechac na stale do USA. Nie wiem jaki wybrac rejon i Miasto. Nigdy tam nie
      > bylem. Teraz pracuje w duzym Hotelu z 380-cioma pokojami jako obsluga
      > Techniczna Hotelu. Prosze o porady od osob kture mieszkaja w USA.
      > Z gory dziekuje.
      > Waldek

      • pajacyk2 Re: Jaki wybrac rejon i Miasto w USA. 06.06.02, 19:52
        No a jak lubisz wyprofilowanem autostrady to wypierdalaj do Polsky.
        • Gość: Mirko Hotele w USA. IP: 65.206.44.* 06.06.02, 20:35
          Waldek,

          Przygotuj się chłopie na szok. Dykta, zrobione byle jak, zapacykowane itd,
          NAWET w hotelach 1000-pokojowych w centrum Lasa Vegasa.
          Z przodu kryształ, z tyłu karton. Qwalitet taki kaput, że sobie nie wyobrażasz.
          Naprawdę, jest co przy tej amerykańskiej infraktusturze i jednocześnie
          wymaganiach gości - robić.
          Na pierwszy (techniczny) rzut oka: gdyby te amerykańskie hotele na chwilę
          postawić w Niemczech - musieliby je najpierw pozamykać a zaraz potem wyburzyć.
          Efekt: w życiu nie przespałbyś się nigdzie za 100 Euro a bezrobocie by wzrosło.
    • Gość: kluba1 Re: Jaki wybrac rejon i Miasto w USA. IP: *.we.client2.attbi.com 06.06.02, 21:09
      Gość portalu: Waldek napisał(a):

      > Posiadam obywatelstwo Polskie i Niemieckie.Mieszkam w Niemczech,ale mam zamiar
      > wyjechac na stale do USA. Nie wiem jaki wybrac rejon i Miasto. Nigdy tam nie
      > bylem. Teraz pracuje w duzym Hotelu z 380-cioma pokojami jako obsluga
      > Techniczna Hotelu. Prosze o porady od osob kture mieszkaja w USA.
      > Z gory dziekuje.
      > Waldek

      Proponuje Hawaje - duzo turystow, dobry klimat, nie ma polskiego getta. Z twoim
      doswiadczeniem powinienes byc tam mile widziany . I nie boj sie tych hoteli " z
      dykty " - budowane sa tak w miejscach , gdzie wystepuja trzesienia ziemi ale
      pracownicy maja tak samo placone jak w tych hotelach , ktore sa z cegly , betonu
      i granitu wystawione . smile))) Powodzenia !!!
      • Gość: Mirko Aloha... IP: 65.206.44.* 06.06.02, 22:29
        Fakt.
        Jak na Hawaje to wymiękam nawet z dykty.
        Jest jednak wyraźnie drożej niż gdzie indziej... aczkolwiek jako Polak...? W
        dużym hotelu? Na Hawajach? Ptasiego mleczka nie powinno Ci o poranku brakować!

        A w listopadzie? Jak wyślesz pocztówkę do Bundesrepubliki to tam wszyscy
        wymiękną...
        • Gość: Boom Re: Aloha... IP: 64.180.235.* 06.06.02, 23:12
          .*
          Gość portalu: Mirko odpowiedz cytując

          Waldek,

          Przygotuj się chłopie na szok. Dykta, zrobione byle jak,
          zapacykowane itd,
          NAWET w hotelach 1000-pokojowych w centrum Lasa Vegasa.
          Z przodu kryształ, z tyłu karton. Qwalitet taki kaput, że
          sobie nie wyobrażasz.
          Naprawdę, jest co przy tej amerykańskiej infraktusturze i
          jednocześnie
          wymaganiach gości - robić.
          Na pierwszy (techniczny) rzut oka: gdyby te amerykańskie
          hotele na chwilę
          postawić w Niemczech - musieliby je najpierw pozamykać a
          zaraz potem wyburzyć.

          ~~~~~~~~~~
          Eeeee,nie sluchaj Mirko ,on pluje na USA w kazdym poscie.
          Do dykty tez sie mozna przyzwyczaic,tylko nos robi sie szybko czerwony.
          powodzenia.
          • Gość: Mirko Re: Aloha...Boom, boom IP: 65.206.44.* 06.06.02, 23:54
            Mirko pluje na USA?
            Nie bądź Pan cham!
            Krytykować "Polski Kiełbasa", której pies nie zeżre to jedno a pluć to chyba
            coś innego?(Chyba, że tąże wędlinką po psie, wtedy rzeczywiście przepraszam.)

            Jedno-a-góra-dwupokoleniowe, paropokojowe chałupy z dykty za ćwierć melona $ to
            w/g Ciebie OK? Facet jak tu z Niemiec przyleci i weźmie skrzynkę z narzędziami
            w rękę to padnie z wrażenia jak zobaczy jaki szajs ma naprawić! Widziałeś kiedy
            amerykańską wersję Wielkiej Płyty ze sklejki?
            Jedzie takie monstrum drogą, korek na 10 mil, dwie połówki, dach na drugiek
            lawecie, tapety i umywalki na ścianach, kible w podłodze... Przywaożą, stawiają
            i za kilka dni może się klasa robotnicza wprowadzać...
            Musi tylko meble i lampy skombinować, bo oczywiście z oszczędności ($100?) w
            sufitach nie ma lamp. W nocy się śpi a nie świeci.
            Jeśli oczywiście ją stać na taką "rezydencję", tzn nikt w rodzinie nie chory
            czy dzieci nie trzeba na studia słać.
            Niektóre z tych rzeczy są po prostu komiczne.

            USA to piękny kraj ale nie kraina wiecznej szczęśliwości jak legenda nad Wisłą
            nadal i ciągle niesie. Ja tu robię za dozę realizmu.
            • Gość: Boom Re: Aloha...Boom, boom IP: 64.180.235.* 07.06.02, 00:00
              Mirko napisala;
              >Ja tu robię za dozę realizmu.
              .....
              Yaaa,kupujac i remontujac badziewie za 400 k.$
              Mlotkiem...boom...boom...

              • Gość: Mirko Re: Aloha...Boom, boom IP: 65.206.44.* 07.06.02, 00:15
                Gość portalu: Boom napisał(a):

                > Mirko napisala;
                > >Ja tu robię za dozę realizmu.
                > .....
                > Yaaa,kupujac i remontujac badziewie za 400 k.$
                > Mlotkiem...boom...boom...

                Wszystko się kolego bum (młotkiem?) rzeczywiście zgadza prócz kasy, bo owszem,
                kupiłem ale za 200 a nawet ciupkę poniżej a 400 będzie za kilka chwil.
                W ciągu ostatnich PARU miesięcy mocne polskie chłopaki przywaliły tam trochę
                drewna i dziś NA LUZIE dostałbym 230 lub lepiej. Takie ciężkie czasy.
                Giełda w dół - place w górę.

                Każdy znajomy mojego znajomego Mr. Rezenzweiga Ci to potwierdzi.
                Oni w tym siedzą od pokoleń. Dykta czy nie ale...$$$$$$$$$$.

                Czy Ty tego na swojej wsi nie zauważyłeś?
                • Gość: Boom Re: Aloha...Boom, boom IP: 64.180.235.* 07.06.02, 00:26
                  No to viva USA!!!
                  Gdzie indziej zrobisz na dykcie 200k.$$$$$$$ wtak krotkim czasie,i do tego
                  plujac na wszystko na co sie da w kraju ktory ci to umozliwia.
                  • Gość: Mirko Re: Aloha...Boom, boom IP: *.union01.nj.comcast.net 07.06.02, 02:54
                    Pytam się jeszcze jeden noch einmal bitte raz:
                    plujac na co konkretnie "na wszystko"??
                    To nie kraj mi umożliwia. To ja sobie umożliwiam.
                    W/g tego kraju ja tu w ogóle nie powinienembył być.

                    P.S.
                    Ja nie pluję. Ja wyszydzam. Nie widzisz różnicy?
                    Jedna z zalet tego kraju jest, że zasadniczo można.
                    Jak można to trzeba (warto skorzystać). Nie ma co powiewać chorągiewkami.

                    Nie nie mam amerykańskiej flagi przed domem.
                    To bardzo taniutki ($9.99 - Made in China) patriotyzm.
                    Uważam to za śmieszne a Ty nie?

                    Przez kilka dni w okolicach WTC DZIESIĄTKI ludzi chodziły zbierać sprzęt.
                    Komputery i co się dało. Nie pasuje o tym mówić, wiec się nie mówi.
                    O sparślakach z zarządu Enrona nie można nie mówić, bo zbyt wielu biedaków
                    jeszcze bardziej zbiedniało. W Chinach dostaliby kulkę w łeb.
                    Takich Enronów jest wiele, większość pozostanie nieznanych.
                    Czy jakbyś CAŁE ŻYCIE odkładał po $1 i $100 a potem taki spasiony skurczybyk
                    wyrwałby Ci w majestacie prawa CO DO CENTA, to nadstawiłbyś mu drugi policzek?
                    ZAKŁAMANIE W TYM KRAJU SIĘGA WYŻYN HIMALAJSKICH a propaganda jest nie gorsza
                    niż ta jaką pamiętam z Polski.
                    polskaludowa.com/
                    • Gość: Boom Re: Aloha...Boom, boom IP: 64.180.235.* 07.06.02, 03:00
                      Jestes chory z nienawisci,czlowieku!Wyjedz z tamtad ,tak bedzie lepiej dla obu
                      stron.
                      Koniec.
                      • Gość: Mirko Re: Aloha...Boom, boom IP: *.union01.nj.comcast.net 07.06.02, 03:12
                        Cłowieku, co Ty chromolisz?! Zaślepiło Cię? Za dużo telewizji?
                        Przyznaj się, ile oglądasz telewizji?

                        "NIENAWIŚCI"..???!!!

                        Jakiej nienawiści? Ja jestem zasadniczo szczęśliwy facet. Mam to na co sobie
                        zapracowałem! Nic nie spadło mi z nieba. Nie toleruje kłamstwa. To wszystko.

                    • Gość: jot-23 Re: Aloha...Boom, boom IP: *.dyn.optonline.net 07.06.02, 03:08
                      Gość portalu: Mirko napisał(a):

                      > Nie nie mam amerykańskiej flagi przed domem.
                      > To bardzo taniutki ($9.99 - Made in China) patriotyzm.
                      > Uważam to za śmieszne a Ty nie?
                      >

                      mnie np bardziej smieszy "klikanie" pajaca nie uwazasz ze to lepszy numer? ktos
                      sobie kliknie i ma spokojne sumienie, bo to przeciez "autentyczna" pomoc!
            • cashoggi Re: Aloha...Boom, boom 07.06.02, 22:19
              troche przegiales Mirko. Powiedzmy manufactured homes (te jadace w dwoch
              polowkach) przychodza i z firankami i z dywanami i z lampami. Sa niezle, tylko
              jest jeden problem: po dziesieciu latach trzeba naprawiac, np krzywy dach a tu
              ani dostepu ani materialow, wszystko unikalne i nienaprawialne. Tylko na 10 lat.

              Co dykty to masz racje tylko ludzie nie rozumieja o czym mowisz. Mirko mowi o
              budowaniu domow przy pomocy plyt pazdzierzowych i z drewna takich co
              wystarczaja na jedno, no gora dwa pokolenia.

              Ta, juz lepiej mieszkac w domu z cieknaca piwnica i rozsypujacymi sie ceglami -
              te przetrwaja trzy pokolenia.
              • Gość: Boom Re: Aloha...Boom, boom IP: 64.180.235.* 07.06.02, 22:31
                cashoggi napisał(a):
                > .
                >
                > Co dykty to masz racje tylko ludzie nie rozumieja o czym mowisz. Mirko mowi o
                > budowaniu domow przy pomocy plyt pazdzierzowych i z drewna takich co
                > wystarczaja na jedno, no gora dwa pokolenia.
                >
                > Ta, juz lepiej mieszkac w domu z cieknaca piwnica i rozsypujacymi sie ceglami -
                >
                > te przetrwaja trzy pokolenia.
                -------
                ... interes sie kreci,i to chodzi!

            • Gość: kluba1 Re: Aloha...Boom, boom/do Mirko IP: *.we.client2.attbi.com 07.06.02, 22:45
              Gość portalu: Mirko napisał(a):

              > Mirko pluje na USA?
              > Nie bądź Pan cham!
              > Krytykować "Polski Kiełbasa", której pies nie zeżre to jedno a pluć to chyba
              > coś innego?(Chyba, że tąże wędlinką po psie, wtedy rzeczywiście przepraszam.)
              >
              > Jedno-a-góra-dwupokoleniowe, paropokojowe chałupy z dykty za ćwierć melona $ to
              >
              > w/g Ciebie OK? Facet jak tu z Niemiec przyleci i weźmie skrzynkę z narzędziami
              > w rękę to padnie z wrażenia jak zobaczy jaki szajs ma naprawić! Widziałeś kiedy
              >
              > amerykańską wersję Wielkiej Płyty ze sklejki?
              > Jedzie takie monstrum drogą, korek na 10 mil, dwie połówki, dach na drugiek
              > lawecie, tapety i umywalki na ścianach, kible w podłodze... Przywaożą, stawiają
              >
              > i za kilka dni może się klasa robotnicza wprowadzać...
              > Musi tylko meble i lampy skombinować, bo oczywiście z oszczędności ($100?) w
              > sufitach nie ma lamp. W nocy się śpi a nie świeci.
              > Jeśli oczywiście ją stać na taką "rezydencję", tzn nikt w rodzinie nie chory
              > czy dzieci nie trzeba na studia słać.
              > Niektóre z tych rzeczy są po prostu komiczne.
              >
              > USA to piękny kraj ale nie kraina wiecznej szczęśliwości jak legenda nad Wisłą
              > nadal i ciągle niesie. Ja tu robię za dozę realizmu.
              > Oj mIrko, Mirko , cos mi tu nie klapuje !! Tego typu budowla jest wskazana i
              nakazana w miejscach objetych trzesieniami ziemi. Co wolalbys , aby ci
              ewentualnie na potylice spadlo : cegla czy plyta ? Jesli chodzi o swiatlo w
              sypialniach , to juz sam sobie odpowiedziales : w sypialni sie spi, lampka nocna
              wystarczy. To nie tak , jak w dawnej (?) Polsce, gdzie jadalnia, sypialnia,
              bawialnia itd byly w jednym pomieszczeniu !! Trzymaj sie cieplo ! Z kielbasa
              sie zgadzam.

              • Gość: Mirko Bezpieczne/praktyczne/tanie IP: 65.206.44.* 07.06.02, 23:14
                kluba1,

                trzęsienia? No możliwe, że pod dyktą zawsze większa szansa.
                Tylko ile jest tych trzęsień?
                Jest tylko jeden dodatkowy - nooo, może ze dwa, trzy - DROBNE problemy:
                ZNACZNIE więcej niż trzęsień jest w USA huraganów. Z PÓŁ mapy USA to tzw "tornado
                valley".
                www.redcross.org/services/disaster/keepsafe/map.html
                www.ba.ars.usda.gov/tornado/
                members.aol.com/tornadfoto/

                Znasz bajkę o wilku, 3-ch świnkach i ich domkach?

                Nie zapytam w JAKIM domku chciałbyś być kiedy zawieje? Ja wybieram pustaki i
                żelbet.
                Niestety nie ma. ZA DROGIE!

                P.S. Termitom też nie smakują. A termity żrą 3/4 amerykańskich REZYDENCJI! I tych
                za $10000 i tych za $1000000. Im wszystko jedno.
                www.utoronto.ca/forest/termite/termite.htm
                O, a tak wyglądają konstrukcje POŁOWY (lub lepiej) amerykańskich domów
                www.oldhouseweb.net/stories/Detailed/10412.shtml
                O pożarach nie ma co nawet wspominać. Praktycznie się nie zdarzają.

                Chodzi w tym wszystkim o jedno: zbudować za 10000, sprzedać za 100000.
                • Gość: xyz Na stale IP: *.enter.net 07.06.02, 23:32
                  Na stale to mozesz wrocic do polski.Kto lub co wcisnelo Tobie ta ciemnote o
                  mozliwosci dla Niemca pobytu na stale w USA
                  Moi znajomi dostali wize na miesiac obywatele Niemiec.
                  Inny znajomy z Niemiec dopiero na podstawie wylosowania zielonej karty mogl
                  pozostac w USA
                  Powodzenia w Zyciu w niewiedzy.
                • Gość: kluba1 Re: Bezpieczne/praktyczne/tanie IP: *.we.client2.attbi.com 07.06.02, 23:40
                  Gość portalu: Mirko napisał(a):

                  > kluba1,
                  >
                  > trzęsienia? No możliwe, że pod dyktą zawsze większa szansa.
                  > Tylko ile jest tych trzęsień?
                  > Jest tylko jeden dodatkowy - nooo, może ze dwa, trzy - DROBNE problemy:
                  > ZNACZNIE więcej niż trzęsień jest w USA huraganów. Z PÓŁ mapy USA to tzw "torna
                  > do
                  > valley".
                  > <a href="www.redcross.org/services/disaster/keepsafe/map.html"target="_b
                  > lank">www.redcross.org/services/disaster/keepsafe/map.html</a>
                  > <a href="http://www.ba.ars.usda.gov/tornado/"target="_blank">www.ba.ars.usda.go
                  > v/tornado/</a>
                  > <a href="http://members.aol.com/tornadfoto/"target="_blank">members.aol.com/tor
                  > nadfoto/</a>
                  >
                  > Znasz bajkę o wilku, 3-ch świnkach i ich domkach?
                  >
                  > Nie zapytam w JAKIM domku chciałbyś być kiedy zawieje? Ja wybieram pustaki i
                  > żelbet.
                  > Niestety nie ma. ZA DROGIE!
                  >
                  > P.S. Termitom też nie smakują. A termity żrą 3/4 amerykańskich REZYDENCJI! I ty
                  > ch
                  > za $10000 i tych za $1000000. Im wszystko jedno.
                  > <a href="http://www.utoronto.ca/forest/termite/termite.htm"target="_blank">www.
                  > utoronto.ca/forest/termite/termite.htm</a>
                  > O, a tak wyglądają konstrukcje POŁOWY (lub lepiej) amerykańskich domów
                  > <a href="www.oldhouseweb.net/stories/Detailed/10412.shtml"target="_blank
                  > ">www.oldhouseweb.net/stories/Detailed/10412.shtml</a>
                  > O pożarach nie ma co nawet wspominać. Praktycznie się nie zdarzają.
                  >
                  > Chodzi w tym wszystkim o jedno: zbudować za 10000, sprzedać za 100000.

                  Trzesie i to czesto w Wielu miejscach !! Ta sama zasada jest przy tornado : co
                  wolalbys aby na ciebie spadlo : cegla czy dykta. Nie ma pustakow , ktore by to
                  wytrzymaly. Jesli chodzi o koszty, to mysle, ze wielu mieszkancow n.p. Beverly
                  Hills stac na wiecej, niz dykte , wiec to Nie jest kwestja kosztow . Ciao !!! :-
                  )))
                  • Gość: Boom Re: Bezpieczne/praktyczne/tanie IP: 64.180.235.* 08.06.02, 01:04
                    Kluba ,sa technologie ktorych nie ruszy churagan a nawet trzesienie ziemi i
                    wcale nie takie drogie.Zreszta wystarczy zelbetowy szkielet domku,a reszte
                    niech sobie wypelniaja dykta.I to bedzie stalo nawet po huraganie i trzesieniu
                    najwyzej wymieni sie dach i sciany.zapewniam Cie ze cale miasto nie wygladalo
                    by po huraganie jakby przejechal je walec.Takie domy bylyby o niebo bardziej
                    bezpieczne.
                    W tym jednak wypadku lobby drzewne jest ponad ...
                    I tu musze zgodzic sie z Mirko.
                    PS to sie pewnego dnia zmieni,juz zaczynaja stawiac metalowe szkielety .
                    • Gość: Roller Re: Bezpieczne/praktyczne/tanie IP: *.rasserver.net 11.10.02, 07:31
                  • Gość: Mirko Re: Bezpieczne/praktyczne/tanie IP: *.union01.nj.comcast.net 08.06.02, 04:50
                    Gość portalu kluba1 napisał:


                    > Trzesie i to czesto w Wielu miejscach !! Ta sama zasada jest przy tornado : co
                    >
                    > wolalbys aby na ciebie spadlo : cegla czy dykta. Nie ma pustakow , ktore by to
                    >
                    > wytrzymaly. Jesli chodzi o koszty, to mysle, ze wielu mieszkancow n.p. Beverly
                    >
                    > Hills stac na wiecej, niz dykte , wiec to Nie jest kwestja kosztow . Ciao !!!
                    > :-
                    > )))

                    Nieprawda.
                    Tornada kładą co roku całe miasteczka: od obrzeża do obrzeża.
                    Jedno lub więcej. Sezon już się właśnie zaczął.
                    W wiadomosciach tv, w telewizyjnego helikoptera, z wysoka, wyglądają te resztki
                    jak rozsypane zapałki i trochę śmiecia. W każdym sezonie takich raportów i
                    sytuacji jest WIELE.
                    W każdym miasteczku jest tzw "Emergency shelter" i jest to najczęściej (boom
                    uważaj!) ZROBIONA Z PUSTAKÓW SZKOŁA.

                    Podaj mi JEDEN przypadek trzęsienia ziemi jakkolwiek ostatnio, któreby coś
                    położyło, poza zdenerwowaną potłuczonymi szklankami babcią do szpitala.
                    Owszem, rejestruje się to czy tamto, ale taniota i tymczasowość amerykańskiego
                    budownictwa mają tyle wspólnego z ochroną przed trzęsieniami ziemi co dupa słonia
                    z krami na Grenlandii, choć i to przyroda i tamto.

                    A Beverly Hills? Ci ludzie tam mają co innego w/na głowie niż cegły czy dyktę.
                    Poza tym ich dykta jest zazwyczaj troszkę lepsza.
        • Gość: marcee Re: Aloha...Mirko IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.02, 13:46
          Bundesrepubliki juz nie ma. Smieszy mnie jak sie dla was swiat zatzrymal w
          waszych glowach jakies 15-20 lat temu. Dotyczy to zwlaszcza aspektow polityczno-
          kulturalnych zycia w europie. Zabawne. W koncu Mirko ty dosyc na topie jestes
          zwlaszzca jesli chodzi o meandry prawa imigracyjnego.
    • Gość: MalMal ...New York... IP: *.nyc.rr.com 08.06.02, 02:16
      ...'If I can make it there, I'll make it anywhere
      It's up to you - New York, New York...'...
      • Gość: stocznio Re: ...New York... IP: *.proxy.aol.com 08.06.02, 02:23
        MalMal jak zawsze ma racje
        stoczniowiec
        • Gość: MalMal Re: ...New York... IP: *.nyc.rr.com 08.06.02, 02:25
          ...wiadomo, ze mam ZAWSZE racje ... a u ciebie, upaly ...?...
          • Gość: Mirko Niemiec na Brodwayu IP: *.union01.nj.comcast.net 08.06.02, 05:03
            Gość portalu: Mirko napisał:

            > Byłoby też ciekawie jeślibyś sprecyzował
            > na czym mają polegać: "przeniesienie" i "osiedlenie"?
            > USA to nie Portugalia, żebyś tu mógł nawet jako Niemiec
            > przyjechać i się tak po prostu osiedlić.
            > Nawet jeślibyś kupił cały dom za gotówkę. Z walizką Euro nawiasem mówiąc
            > zaszłoby Ci z pół dnia żeby to gdzieś wymienić a pojedyńczy banknot 100
            > spowodowałby panikę w 99,99% amerykańskich banków.

            > Owszem inwestycja bodaj miliona US$ dająca iluśtam żuczkom zatrudnienie
            > załatwia temat (po wybecalowaniu paru/nastu tys. na adwokata)
            > ale do tego potrzebowałbyś kupić ten hotel a nie w nim pracować.

            Gość portalu: Waldek napisał(a):

            > Jako obywatel Niemiecki, pod warunkiem ze pracuje w USA, moge przedluzac wize
            > dla pracujacych (w nawiasie mowiac do konca zycia).
            > Waldek.


            Gość portalu, Mirko dopisał jeszcze:

            Faktycznie coś tu się kupy nie trzyma. Ktoś nam Waldka nabajerował (forsę za to
            wziął?)...
            Może się owszem zdarzyć, że porządna firma (niemiecka?) ściąga skądś do USA
            swoich ludzi do kontraktu, czy kilku. Ale realia są jednak takie, że Niemiec,
            Polak czy nawet błekitnooka blond Szwedka z wizą H1 ("wybitny?" specjalista)
            nie może tak po prostu zostać w USA na zawsze.
            Nawet jesli mógł/a - to w najbliższym czasie nie będzie już mógł/mogła.
            • aniutek Re: Niemiec na Brodwayu 08.06.02, 05:12
              Mirko,
              mam pytanie- co sadzisz, stanie sie z wszystkimi nielegalnymi emigrantami w tym kraju?
              duzo o tym wiesz, czesto piszesz .....podziel sie uwagami,
              pozdraw,
              anka
              • Gość: Mirko Re: Niemiec na Brodwayu IP: *.union01.nj.comcast.net 08.06.02, 13:36
                Aniu,

                1. Pytanie jest b. ciekawe, bo aktualna sytuacja jest niezwykle wygodna dla
                wszystkich poza tymi imigrantami. Tak było zawsze. Różnica jest taka, że jest
                to też - w ramach najnowszego "patriotyzmu" - temat tabu.
                Często mnie to zastanawia.
                2. Niezależnie co o tym wiem (sam byłem) i co sądzę - nie ma to wpływu na to
                jak to rozwiążą a domyślam się, że rozwiązanie - o ile będzie - będzie mocno
                połowiczne. Żadne tam amnestie powszechne, tylko jakieś takie półmetody, zawiła
                ustawa i kupę kasy dla prawników.

                c.d.n.

                P.S. Ciekawy jestem tez ilu tu wskoczy "obrońców prawa" i zacznie bluzgać...
                • aniutek Re: Niemiec na Brodwayu 08.06.02, 17:41
                  Mirko,
                  dziekuje za juz i czekam na jeszcze,
                  anka
                • jot-23 Re: Niemiec na Brodwayu 08.06.02, 17:55
                  Gość portalu: Mirko napisał(a):

                  > Aniu,
                  >
                  > 1. Pytanie jest b. ciekawe, bo aktualna sytuacja jest niezwykle wygodna dla
                  > wszystkich poza tymi imigrantami. Tak było zawsze. Różnica jest taka, że jest
                  > to też - w ramach najnowszego "patriotyzmu" - temat tabu.
                  > Często mnie to zastanawia.
                  > 2. Niezależnie co o tym wiem (sam byłem) i co sądzę - nie ma to wpływu na to
                  > jak to rozwiążą a domyślam się, że rozwiązanie - o ile będzie - będzie mocno
                  > połowiczne. Żadne tam amnestie powszechne, tylko jakieś takie półmetody, zawiła
                  >
                  > ustawa i kupę kasy dla prawników.
                  >


                  amnestia nie jest rozwiazaniem problemu, jest tylko powiekszeniem istniejacego,
                  tworzy przeciez nowa grupe ludzi legalnych, ktorzy skoleji maja prawo leglanie
                  sprowadzac najblizsza rodzine. zadnych reqwolucji nie bedzie, bedzie bardziej
                  uwazne filtrowanie arabow, zmodernizuje sie systemy social security, wydawania
                  prawa jazdy, trackowania czasu pobytu "turystow" i "studentow" oraz surowszego
                  egzekwowania istniejacego prawa. Z "polsiego" punktu widzenia podejzewam ze
                  skonczy sie popularne przyjezdzanie na 6 miesiecy z polski zeby dorobic ablo
                  ponianczyc dziecko synowej itp.. a zwieksza sie legalne wyjazdy "na roboty" w
                  hotelach i innej masci przedsiebiorstwach wymagajacych niewykwalifikowanej,
                  labor-intensive nakladow.
            • Gość: marcee Re:Mirko IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.02, 13:52
              a dlazcego blekitnooka szwedka z wiza h1 nie bedzie mogla zostac na zawsze w
              usa?
              • Gość: Mirko Szwedka IP: *.union01.nj.comcast.net 08.06.02, 14:01
                Bo nie może.
                Musi to najpierw obłatwić.
                Oczywiście może obłatwić.
                • Gość: marcee Re: obłatwić ? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.02, 14:06
                  nie znam takiego slowa. to jakis argot? co to jest obłatwić?
                  • Gość: Mirko Re: obłatwić ? IP: *.union01.nj.comcast.net 08.06.02, 14:09
                    "Obatwić" - pisać kwity, płacić, pilonować postępu, satysfakcjonować
                    wyamagania; ostatni etap obłatwiania to "obstalowanie".
                    W zarysie działanie polegajace na pokonaniu oporu materii biurokratycznej.

                    A co to jest argot?
                    • Gość: marcee Re: argot IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.02, 14:16
                      to słownictwo róznych subkultur-niekoniecznie przestepczych czy mlodziezowych

                      czyli reasumujac sliczna niebieskooka szwedka moze jak sie uprze bardzo jednak
                      pozostac w usa na stałe i cos mi sie wydaje ze niekoniecznie musi do tego byc
                      posiadaczka wizy h1

                      a dlazcego slizcna niebieskooka szwedka nie moze byc wg ciebie specjalistą
                      tylko jest zawsze "specjalista?" w cudzysłowiu to juz nie rozumiem...
                      • Gość: Mirko Re: argot. Nie chromol. IP: *.union01.nj.comcast.net 08.06.02, 19:15
                        Bo w warunkach wizy H1 jest napisane "specialist" co oznacza i laskę i koziołka.
                        Nie jestem antyfeministą. Chcesz to napiszę: "...i specjalistką".
                        Lepiej?

                        P.S. Temat nielegalnych emigrantów w USA jest naprawdę poważny - jak w wielu
                        miejscach świata cywilizacji 21-go wieku.
                        Proszę, nie rozmywaj go swoimi babskimi i cieńkimi wycieczkami i łapaniem za
                        słówka.
                        Od tego są Instytuty Badania Problemów Wewnętrznych i Potrzeb Kobiet Z
                        KOMPLEKSAMI KOBIET.
                        To naprawdę OGROMNE gmaszyska. Nie zakłócajmy spokoju ich poważnych badań i
                        studiów rozwojowych.

                        Rząd amerykański - podobnie jak inne - u siebie - patrząc w drugą stronę
                        nieczego nie załatwia. Kręci tylko na nich bata. Pracodawcom w to graj. Temat
                        uznaje się powszechnie za nierozwiazywalny. Lepiej nie wspominać. Tabu.
                        (Pomijam milczeniem wszystkich którzy rykną:
                        "DEPORTOWAĆ!")

                        Dorośli to jest jedno ale mnie martwią dzieci i nastolatki, których rodzice tu
                        przywieźli "na wakacje" i teraz chodzą do podstawowych czy średnich szkół.
                        Czują się - bo przecież są - normalnymi dzieciakami, ale...
                        Co dalej?
                        Kiedyś, za dwa - pięć lat - będą mogli (MOGŁY) pójść tylko do sprzątań i na
                        budowy, gdzie nikt nie sprawdzi papierów?
                        • Gość: Mirko Re: argot. Nie chromol. IP: *.union01.nj.comcast.net 08.06.02, 19:50
                          Gość portalu: marcee napisał(a):

                          > czyli reasumujac sliczna niebieskooka szwedka moze
                          > jak sie uprze bardzo jednak
                          > pozostac w usa na stałe i cos mi sie wydaje ze niekoniecznie
                          > musi do tego byc posiadaczka wizy h1
                          > a dlazcego slizcna niebieskooka szwedka nie moze byc wg ciebie specjalistą
                          > tylko jest zawsze "specjalista?" w cudzysłowiu to juz nie rozumiem...


                          marcee, kotku czy Ty wszystko tak lubisz odwracać kotka ogonkiem, czy tylko
                          teraz przy sobocie Ci się tak zebrało?

                          A więc reasumujac:
                          Tak, rzeczywiście każdy może pozostać w USA. Nawet bez niebieskich oczu,
                          szwedzkiego paszportu i z tym nieszczęsnym narządem męskim, który tak Cię
                          stresuje. Ani narządy ani blond włosy ani zapatyrwania religijne itd
                          (teoretycznie) nie mają znaczenia. Wystarczy nie pojechać na lotnisku w dniu
                          zaznaczonym w bilecie jako odlot.
                          Nie każdy jednak może pozostać LEGALNIE.
                          Ani z wizą H1 ani inną. W pewnym momencie każda wiza bowiem traci ważność a
                          przedłużenia mogą po prostu odmówić i nierzadko odmawiają w odróżnieniu od tego
                          co nam tu Waldek z Niemiec sugeruje.
                          Jeśli jest jednak nie tylko niebieskooka i blond, ale jeszcze myśląca i jej na
                          tym BARDZO zależy to może po prostu zacząc coś w kierunku LEGALNEGO pozostania
                          (stały pobyt i ew. obywatelstwo USA) zacząć OBŁATWIAĆ. ZANIM wiza się skończy.
                          Potem jest najczęściej za późno.

                          USA to kraj imigrantów. Okazuje się też, że ostatnio bardziej niż kiedykolwiek
                          dotąd.
                          Przepisy imigracyjne są dosyć skomplikowane.
                          Czy wiesz, że jeśli dziś tu przylecisz jako turystka i zakochasz się (lub nie),
                          jutro weźmiesz ślub z Amerykaninem i pojutrze złożysz kwity (zaczniesz
                          obłatwiać) prawo do stałego pobytu to z dużym prawdopodobieństwem Urząd
                          Imigracyjny ODMÓWI Ci prawa do tegoż?
                          Wykażą Ci, że TWOJE INTENCJE w dniu przylotu były niezgodne z wydaną Ci wizą
                          (turystyczną) więc nadajesz się do deportacji a nie pobytu. Męża też postraszą
                          karą za udział we "fraudulent activities", w celu pomocy w oszukaniu instytucji
                          federalnej. Czy te niebieskie oczy są go wtedy w stanie "odstraszyć"? Nie wiem.
                          Nie znam się aż tak na atrakcyjnych na Szwedkach. Znałem tylko jedną i to
                          nieatrakcyją. Wróciła do Europy.
                          • Gość: marcee Re: Mirko IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.02, 00:49
                            Tylko mnie zezłoścł fakt iz słowo specjalista w odniesieniu do kobiety bylo w
                            cudzyslowiu.
                            My tez jestesmy tak samo dobre jak wy w swojej profesji.
                            Owszem widzialam taki melodramat pt Zielona karta z gerardem Depardieu...coż
                            deprtowali go biedaka.
                            • Gość: marcee Re: a poza tym IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.02, 00:59
                              piszesz ciekawie bardzo o problemach z pr imigracyjnym. I dziekuje za
                              cierpliwosc dla mnie. Meski narzad nie stresuje mnie))))
                              • Gość: aniutek Re: Mirko IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 09.06.02, 01:06
                                pozwole sobie przytoczyc opinie pewnego madrego czlowieka, ktory tak oto odpowiedzial na
                                to samo, zadane przeze mnie pytanie
                                "Cala polityka USA jest prowadzona z interesem na mysli. Jak dlugo jest potrzeba na tania
                                sile robocza bedziemy sie patrzyc przez palce na nielegalnych imigrantow."
                                i co Ty na to??

                                ps. zgadzam sie z ta opinia w 100%
                                • Gość: Mirko marcee IP: *.union01.nj.comcast.net 09.06.02, 04:32
                                  Hej, jesteś równa laska.
                                  Cieszę się, że się nie pogniewałaś o narząd.
                                  Jako galopująca feministka mogłaś.
                                  "Specjalista" nie miał ŻADNEGO związku z kobietami.

                                  Aniu-tek,
                                  odpowiedz mi proszę na jedno - t.j. jeśli wiesz - jednym zdaniem lub kilkoma:
                                  Bystrzy ludzie w Stanach: zero papierów, zero szans na nie.
                                  Mają dzieci, chcą i żyją w miarę normalnie.
                                  Nie mogą tylko pojechać nad wodospad Niagara a przy odbieraniu dzieci po
                                  wakacjach na lotnisku mają lekkiego cykora, itd...
                                  DLACZEGO nie wydadzą $1000-3000 i nie złożą kwitów do Kanady?
                                  Tam też jest ładnie. Naprawdę. Obywatelstwo w 3 lata itd. Pełny spokój,
                                  ubezpieczenia medyczne itd. Wiem, wiem, wyższe podatki i mniejsze zarobki ale...
                                  Nie moge pojąć beznadziejnego czekania na amnestię czy cokolwiek.
                                  Czekanie na Godota.
                                  Fakt, że ja przez bodaj 5 lat byłem na dziko. Ale to było dawniej. Dało się
                                  dostać prawo jazdy, studiować, pracować w nawet poważnych firmach - nikt się
                                  nie czepiał.
                                  Z czasem taki człowiek bez papierów staje się coraz bardziej bezpaństwowcem.
                                  Tam już nie - tutaj jeszcze nie a raczej - jak niestety widać z rozwoju
                                  wypadków - nigdy nie. Obym się mylił ale nie wygląda to dobrze...
                                  • aniutek Re: marcee 09.06.02, 04:41
                                    Mirko chetnie odpowiedzialabym na pytanie ale jakby FORUM nie miejscem po temu.
                                    Ludziska rozne maja powody, roznie zycia poplatane....i bardzo duzo ich w tym kraju, lazilam
                                    dzis po Chinatown az roi sie od nielegalnych i co tak ich wezma za piora i won ? A Kanada dla
                                    takiego prostego czlowieka to sen jakis, mzonka.....
                                    rozumiem co myslisz, Twoje obawy, ich obawy w koncu moje niepokoje, czas najlepiej pokaze
                                    jak ta sytuacja zostanie rozwiazana.
                                    pozdraw,
                                    anka
                                    • Gość: Mirko Chinatown... IP: *.union01.nj.comcast.net 09.06.02, 04:51
                                      Odezwę się więc na "emalii", jeśli pozwolisz.
                                      Naprawdę mnie to ciekawi. Uczucie znam z autopsji i jest to taki powracający
                                      stłumiony niepokój...

                                      A Chinatown to moje ulubione miejsce, tak jak Singapur i Bangkok to ulubione
                                      miasta gdziestam w świecie...

                                      A gdybym wygrał w Totolotka (nie gram) to przenieślibyśmy się do Kathmandu.

                                      Z moich obserwacji: w mieście N. Jork i okolicach szacuję, że 10-15% populacji
                                      jest bez papierów. Dla miasta NY nie jest to żaden problem. Dla USA też nie.
                                      Dla tych ludzi jednak trochę jest...
                                      • aniutek Re: Chinatown... 09.06.02, 04:55
                                        moze byc problemem jak ONI znikna......
                                        dzieki smile
                                  • Gość: marcee Re: Mirko !!!!!!!!!!!!!!! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.02, 09:50
                                    Mirko ty jako spec od am.prawa imigracyjnego piszesz i sie martwisz losem
                                    emigracji. Ale mnie zastanawia inna sprawa. Otóz z tego co piszesz tutaj to
                                    wydaje się ze nie jest to proste aby pokonać biurokracje i zostać na stałe
                                    legalnie w usa, trzeba miec zdaje sie duzo szczescia. A z drugiej strony te
                                    wasze pzrepisy sa jakies takie ze byle mlodzieniec dostaje tam wize studencka
                                    niczego nie studiujac tam, jedynie sie ucząc jez. angielskiego w jakiejs
                                    murzynskiej szkole w NY. Fakt autentyczny -brat mojej kolezanki wyjechal w
                                    lipcu 2001 jako turysta wykupujac ekskuzywna wycieczke po calych stanach,
                                    wojazowal sobie i szukal pracy. W grudniu zlozyl podanie o zmiane statusu na
                                    studenta i rzekomo go wlasnie dostal. Nawet bez pzrylotu do kraju w tym celu. I
                                    znalazl prace niefizyczna od kwietnia 2002. Z tego co mowila mi kolezanka nie
                                    zamierza wracac wcale. Wiec ja juz nic nie rozumiem co sie dzieje. Z jednej
                                    strony INS ktory weszy w dupie emigrantom z drugiej strony nerwowoka po czym
                                    luzik. Chyba Aniutek ma rację: potrzebuja tam naszych !!!!!
    • Gość: Ola LAS VEGAS IP: *.corp.redshift.com 09.06.02, 06:44
      Mekka dla fachowcow w businesie hotelowym. Na 10 najwiekszych hoteli swiata 5
      jest w LV. Nikt kto tam byl nie powie ze to "dykta". Taki "Venetian" to szczyt
      wiedzy inzynierskiej. Np tak zaprogramowany ze w tym samym momencie 2000 gosci
      moze brac prysznic. Podobno to unikalne. Polecam m.i. ponad 3000
      pokoi "Venetian":
      www.venetian.com/home.cfm
      Podobnych temu kasyn-hoteli jest kilkanascie a nizszej klasy dziesiatki w samym
      tylko LV. MGM to 5 tys. pokoi, Bellagio cos 2 tys., Paris- prawie 3 tys itd, itp
      Zajrzyj na ; www.lasvegas.com/travel/hotels/
      Oczywiscie musisz miec pozwolenie na prace w USA. Dla ciekawosci pokojowka
      w "Bellagio" ma 12-14$/godz.a to przeciez jedna z najnizszych pozycji.
      Jedz do "Miasta Grzechu", praca pewna.
      • Gość: Boom Re: LAS VEGAS IP: 64.180.235.* 09.06.02, 10:53
        Ola nie denerwuj sie .Mirko stroi sie w piorka wszystko -wiedzacego ,znam go z
        innych postow gdzie ubliza wulgarnie na kazdymm kroku oponentowi ktory prowadzi
        z nim normalna dyskusje. wystarczy pogrzebac w archiwum.jego bronia sa setki
        adresow do linkow ktoree "kazdy gupi 'moze znalezc.On potrafi zlokalizowac
        Ciebie w ciagu 38 sek.Ostatnio jest bardzo
        dobry,uczciwy ,pomocny,elokwentny.cierpliwy.Dusza czlowiek.Dopiero jak go
        przylapiesz na klamstwach ,to wychodzi Mirko.
        taki sam stosunek ma on Kraju ktory go przyjal i dal mu MOZLIWOSCI bycia soba
        >on twierdzi ze zawdziecza to wylacznie sobie i tylko sobie.Gardzac amerykanska
        flaga wywieszana przed domem .(wyrabiana w Chinach i za tania).
        Pluje na wszystko co amerykanskie i Ameryke,czytalem jego dziesiatki
        nienawistnych postow.Uwazam ze jest on v- kolumna w USA,zyjac tam i NEGUJAC
        wszystko w okolo .A jaki z niego expert emigracyjny,wow.Wniosek ,nienawisc
        wynika z ciagle NIEOSIAGALNEGO obywatelstwa USA.Amen.
        • Gość: Mirko Boom IP: *.union01.nj.comcast.net 09.06.02, 13:14
          Przyłap mnie na kłamstwie, kłamco.
          • Gość: Mirko Lasy Vegasy. IP: *.union01.nj.comcast.net 09.06.02, 13:33
            marcee,
            trzeba mieć szczęście, to fakt. Zawsze lepiej być młodym, szczęśliwym, bogatym
            i zdrowym niż na odwrót.
            Żeby coś obłatwić w sprawach pobytowych trzeba prócz tego zmieścić się w
            czasie. O zmaianę statusu nie można wystąpić zbyt wcześnie (w 2 dni po
            przylocie) ani zbyt późno (na dwa dni przed upływem ważności wizy).
            "Timing is everything". "Od pomysłu do przemysłu" w amerykańskich sprawach
            emigracyjnych polega na małych (sprawdzonych) krokach prawidłowo wykonanych w
            czasie. (Turysta - studentem, student - niezastąpionym fachowcem itd) Ważne też
            (prawie że najważniejsze) gdzie procedura się odbywa. W Cherry Hill w New
            Jersey - praktycznie dwukrotnie szybciej niż w Newarku w New Jersey. Im
            mniej "imigranckie" okolice tym lepiej.
            • Gość: marcee Re: Lasy Vegasy. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.02, 18:55
              no to wszystko ok w tych waszych stanach. to nie rozumiem czemu tak sie
              martwisz o dzieci imigrantow? sam pisales ze zyja w miare normalnie. same
              spzrecznosci
              • Gość: Mirko Re: Lasy Vegasy. IP: *.union01.nj.comcast.net 09.06.02, 19:30
                Przeczytaj dokładnie co napisałem wcześniej:
                "O zmianę statusu nie można wystąpić zbyt wcześnie (w 2 dni po
                przylocie) ani zbyt późno (na dwa dni przed upływem ważności wizy)" - wprawdzie
                nie opisuje dokładnie co się dzieje PO UPŁYWIE WAZNOŚCI wizy.
                Otóż zostaje się wtedy nielegalnym imigrantem.
                To jak źle rzucić kostką i stanąć na jakomś polu na którym się już będzie stało.
                Na zawsze.
                W/g obecnych przepisów - aż do wyjazdu/deportacji z USA.
                Choćby za 50 lat.

                Obecni "nielegalni" i Ci codziennie wysiadający z samolotów na lotniskach USA
                mają nadzieję, że pomiedzy dzisiaj a za 50 lat coś się na ich korzyść samo
                wydarzy.
                Ja uważam, że niestety nie.
    • japisze Re: Jaki wybrac rejon i Miasto w USA. 10.06.02, 03:56
      Bardzo trafne. Tak trzymaj. Jestes ozdoba tego forum.
    • Gość: aneta Re: Jaki wybrac rejon i Miasto w USA. IP: *.dyn.optonline.net 17.06.02, 05:14
      Odradzam Chicago!!!Reszta jest O.K.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka