Dodaj do ulubionych

Australia-emigracja...

IP: *.ains.net.au 26.02.05, 13:20
Zainteresowani...fakty: duze zapotrzebowanie wykwalifikowanych (dobrych)
niemal w kazdym zawodzie - poczawszy od fryzjera, murarza do mechanika
samochodowego - kreslarzy (autocad, 12D) z engineering background desperacko
brak. Engineer potrzebuje dwa lata do wgryzienia sie w samodzielna prace.
Chlopki roztropki piszacy na tym forum to w wiekszosci nieudacznicy - mysla o
szybkim uciulaniu troche grosza i szpanowaniu w polszy. Australia to nie dla
takich cieci. Tu za cinka robote cinko placa - niestety wiekszosc emigrow nic
innego nie potrafi.
Dobra rada do chlopow - nie zabierajcie zadnych cip ze soba - to kamien u
szyji i tak przy pierwszej okazji pojdzie w tango z arabem - zanim pomyslisz
o oz popatrz w lustro i ocen sie obiektywnie sam. Zeby dostac robote musisz
byc lepszy a przynajmniej nie gorszy od tubylca - mowie o wygladzie. Facet
180 i wiecej prezentujacy sie z duzym fulasem i troche oleju w glowie ma
kariere przed soba. Wiem co mowie, pracuje tu 20lat - wyglad nie jest tak
wazny dla samodzielnego, niezaleznego pracownika, ale ten kto startuje o
pierwsza robote to tak jak qu...
Z doswiadcznia powiem - my cieszymy sie tu dobra opinia. Duzo,duzo
professional w kazdej branzy, najwiecej wsrod engineer.
Obserwuj wątek
    • Gość: walrus2 Re: Australia-emigracja... IP: *.abhsia.telus.net 26.02.05, 22:16
      nareszcie cos blizszego prawdzie,Kagan,Dodek i reszta ,shrunken attitude team
      members,blood must've been boilin'.where are ya'.pzdr.
      • Gość: kan_z_oz Re: Australia-emigracja... IP: *.mega.tmns.net.au 27.02.05, 02:50
        wairus2 napisal;shrunken attitude team
        members,blood must've been boilin'.where are ya'.pzdr.

        Zgadzam sie 100%, nikt nie chce zatrudniac na 'wpol zywych'. W pracy nalezy nie
        tylko byc dobrym ale tez ja lubic, bardzo wazny element czesto pomijany...

        Pzd
        • Gość: Kagan Re: Australia-emigracja... IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 27.02.05, 04:33
          A ty, pisuardeso, sie nie wymadrzaj. W cywilizowanym kraju kazdy
          powinien miec mozliwosc pracy, nie tylko osoby w wieku 15-25 lat,
          wyksztalceniem nawyzej na pozimie zawodowki i z z IQ pomiedzy 80-90
          i spora sila fizyczna, jak nasz "down-under"...sad
          • kan_z_oz Re: Australia-emigracja... 27.02.05, 05:02
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > A ty, pisuardeso, sie nie wymadrzaj. W cywilizowanym kraju kazdy
            > powinien miec mozliwosc pracy, nie tylko osoby w wieku 15-25 lat,
            > wyksztalceniem nawyzej na pozimie zawodowki i z z IQ pomiedzy 80-90
            > i spora sila fizyczna, jak nasz "down-under"...sad

            Obrazasz ludzi i masz maly respekt dla nich. Co cie to obchodzi kto w czym
            pracuje? Mam duzy szacunek dla ludzi pracujacych fizycznie i nie widze nic
            zlego w tym, ze ktos sprzata.
            Wyksztalcenie powinno Ci ulatwic zycie a nie utrudnic, zmien swoje podejscie do
            ludzi a zmieni sie cala rzeczywistosc wokol ciebie.
            Zachowujesz sie male rozkapryszone dziecko, ktore kopie nogami bo nie dostalo
            zabawki. Zrobiles studia, pracowales w wielu miejscach i miotasz sie bo
            zapomniales, ze wazne jest aby zadbac o inne sprawy w zyciu.
            Nudne i smutne; widzialam wiele osob i podobne rozgoryczenie.
            Nie mozesz tez obrazic mnie ta pisuardesa; jestes w wieku 50+, moze dobrze
            zrobilaby ci prosta i uczciwa praca. No chyba nie musisz juz sie dorabiac.
            Zrelaksuje sie.

            Pozdrawiam z Sydney
            • Gość: Kagan Re: Australia-emigracja... IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 27.02.05, 05:13
              Packer i Murodoch wmowili ci, ze nalezy brac taka prace,
              jak ci daja na rynku, niezaleznie od twego wyksztalcenia
              i praktyki zawodowej, i ze jak skonczysz 50 lat, to
              jestes smieciem, zabierajacym powietrze, wode i zywnosc bardziej
              produktywnym jednostkom... sad
              Zal mi ciebie... sad
        • Gość: Pole Re: Australia-emigracja... IP: *.nsw.bigpond.net.au 27.02.05, 08:56
          "W pracy nalezy nie tylko byc dobrym ale tez ja lubic"

          Takich sie wlasnie zwalnia w pierwszym rzedzie, bo zagrazaja Menedzmentowi.. no
          chyba, ze lubisz czyscic kible i posadzki
          • Gość: Kagan Re: Australia-emigracja... IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 27.02.05, 09:07
            Oczywiscie! Stad nikt nie ma szans w pracy, bo jak jestes
            dobry to wylatujesz bo zagrazasz szefowi, a jak nie jestes
            dobry to wylatujesz jako za malo wydajny... wink
            • Gość: Pole Re: Australia-emigracja... IP: *.nsw.bigpond.net.au 27.02.05, 09:12
              ale za to jak dobrze myjesz kible, to wtedy cie chwala i masz prace pewna az po
              grob
              • Gość: Kagan Re: Australia-emigracja... IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 27.02.05, 13:36
                A jak zaslabniesz podczas pracy, to cie po prostu spuszcza z
                innym goovnem, i zaoszczedzisz rodzinie koszta pogrzebu!
                Czyli jak u Pawelka kiedys bylo czyli WIN-WIN! wink
                • kan_z_oz Pole, Kagan 28.02.05, 11:00
                  Gość portalu: Kagan napisał(a):

                  > A jak zaslabniesz podczas pracy, to cie po prostu spuszcza z
                  > innym goovnem, i zaoszczedzisz rodzinie koszta pogrzebu!
                  > Czyli jak u Pawelka kiedys bylo czyli WIN-WIN! wink

                  Widze, ze stworzyliscie sobie mily duecik gruchajacych dwoch pesymistow.
                  Gruchajcie dalej i narzekajcie. Zycie nie jest sprawiedliwe i odkrylam to
                  mniej wiecej 30 lat temu. Praca nie stanowi o tym czy jestem wartosciowa czy
                  nie. Nie pracuje z assholes i dla assholes z prostego wzgledu, ze sie nie
                  nadaje sie do tego. Sama wychodze jak mi nie pasuje.
                  Prosta i 'krnabrna' postawa ale wiem na czym stoje i licze na siebie oraz
                  wlasne mozliwosci zrobienia pieniedzy, jesli potrzeba. Nie narzekam, cena jest
                  wysoka ale dobrze sie z tym czuje czego i Wam zycze.
                  Troche wiecej fantazji Panowie, gledzicie jak dwie 'splesniale' ciotki.

                  pzd
                  • Gość: Kagan Do "Kanadyjki z Oz" czyli kan_z_oz IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 28.02.05, 11:35
                    Sluchaj "Kandyjko z Oz"! W obecnej sytucaji na rynku pracy w Australii i
                    w ogole wlasciwie wszedzie, to sobie wspolpracownikow nie dobierasz, chyba, ze jestes wlascicielka firmy. Musisz pracowac z kim ci boss kaze, bo inaczej
                    stwierdza, ze nie jestes dobrym "team worker'em" i masz marne "communications and inrerhuman skills", czyli ze nadajesz sie tylko na wyrzucenie z roboty.
                    A ze Howard likwiduje w Australii sady pracy (AIRC) to nie bedziesz sie
                    miala nawet gdzie odwolac, jak stracisz prace. A Centrelink nie przyjmie
                    wymowki, ze nie chcesz pracowac z czy dla assholes i zabierze ci zasilek...sad
                    Tak wiec nie pisz glupot: w Australii w pracy jak nie jestes wlascicielka
                    firmy, to jestes gorzej niz asshole, jestes niestety zwykly shit... sad
                    Takie bowiem sa reguly (rules) rynku pracy! "beggars are not choosers"!
    • Gość: Kagan Down-under: mop & bucket specialist:( IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 27.02.05, 04:30
      Sadzac po stylu twego pisania, to ty jestes "engineer" od szczotki
      i kubla (mop and bucket), specjalista od czyszczenia kibli w domu
      opieki spolecznej nad staruszkami... sad
      Gdyby w Australii bylo rzeczywscie tak niskie bezrobocie, jak
      to twerdzi rzad, to byloby o wiele latwiej dostac wize,
      w tym imigracyjna, rzad nie planowalby obnizki minimalnej
      placy do 3 dolarow australijskich za godzine (brutto) i nie
      obieralby praownikom prawa do odwolanie sie do sadu pracy w
      razie dymisji przez pracodawce... sad
      W Australii istnieje zapotrzebowanie tylko na nisko-
      kwalifikowanych pracownikow fizycznych, stad wyglad sie liczy,
      bo pracodawcy najchetniej zatrudniaja mlodych, zdrowych i
      silnych parobkow z IQ pomiedzy 80 a 90, czyli takich jak
      ty, "down-under"... sad
    • Gość: Kagan Re: Australia-emigracja... IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 28.02.05, 11:37
      Pierdu-pierdu (cytat z Dekalogu Kieslowskiego)...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka