step44
02.03.05, 16:27
Jedni go nadal uzywaja, pielegnuja i swoje dzieci ucza po polsku möwic.
Inni natomiast ten ojczysty jezyk - tuz po przekroczeniu granicy - olewaja,
udajac Niemcow, Anglikow czy Amerykanow w zaleznosci od kraju do ktörego
pojechali.
Na przestrzeni tych prawie 18-tu lat tutaj w Niemczech pobytu poczynilem
wiele ciekawych obserwacji. W czasie spacerow po moim miescie (500 000)
spotykam czesto Polakow. Jedni uzywaja j.pol. w miejscach publicznych bez
zadnego skrepowania (ot tak, jakby szli sobie ulica Marszalkowska w W-wie).
Zakladam, ze nie sa to kilkudniowi turysci, ktorzy tak wlasnie by sie
zachowywali. Normalne. Pchany wozek dziecinny i niesiona siatka z ALDI-ka
swiadcza, ze to Polacy. Prawdopodobnie w domu rozmawia sie tez po polsku.
No i dzieci tez od samego poczatku uczy sie po polsku. A po paru latach sa
pierwsze problemy : dziecko nie chce isc do przedszkola, bo tam tak dziwnie
mowia i krzywo sie na mnie patrza!
Ciag dalszy nastapi niebawem. Ciekawy jestem, jak rozwinie sie dyskusja na
ten temat.
Pozdrowienia
step44